Wpisy oznaczone tagiem "omlet" (59)  

futureskinnygirl
 
Dzisiaj w ramach motywacji chciałam Wam "sprzedać" przepis na mojego ulubionego omleta:
20 g odżywki białkowej
70 g białka jaja kurzego
20 g żółtka jaja kurzego
100g mleka 3,2%
50 g mąki pszennej
łyżeczka proszku do pieczenia
Z tej porcji przygotowuję sobie trzy małe omlety na trzy posiłki.
Omlety wychodzą nieco suche i zbite, ale z dodatkiem masła orzechowego (ja mam z SANTE) są świetne.

Waga z z dziś 84,5 kg, coś drgnęło, ale mam cały rok na to żeby osiągnąć mój cel :D Nie ma co się spieszyć, to nie są wyścigi :D

Trening: 40 min ćwiczeń na nogi i pośladki

I na koniec cel do którego dążę:
tumblr_muw2nrGkVU1sbdw3oo1_500.jpg
 

zjaranamigotka
 
Pozwolę sobie zaprezentować 1 z 7 przepisów, z których sama chciałabym kiedyś skorzystać.
*Od razu zaznaczam, że wszystkie poniższe propozycje i przepisy wyszukane zostały głównie na blogach.


1. Zdrowszy omlet na slodko.

Składniki:
° 3 jajka,
° odrobina aromatu waniliowego lub migdałowego,
° 1/2 łyżeczki ekstraktu ze stewii,
° 1 łyżka jogurtu naturalnego,
° 30g wiórków kokosowych,
° 1 łyżeczka oleju kokosowego

Dodatki:
° 2 łyżki jogurtu naturalnego,
° 1 łyżka miodu,
° garść borówek,
° banan

Przygotowanie:
1. Składniki na omleta dokładnie wymieszać w misce.
2. Olej kokosowy roztopić na patelni (nie ogrzewać zbyt mocno).
3. Smażyć na małym ogniu i dużym palniku przez ok. 7 minut nie ruszając go.
4. Oderwać boki omleta i przełożyć na drugą stronę. Smażyć przez ok. 3 minuty.
5. Przełożonego omleta na talerz wysmarować jogurtem naturalnym i dodać borówki oraz pokrojonego banana.
6. Złożyć na pół i polać miodem oraz posypać wiórkami.
Screenshot_2016-06-05-17-36-11-1.png

Rozmiar porcji: 463g Kalorie: 780 kcal
Tłuszcze: 50,7g Węglowodany: 64,8g
Błonnik: 9,3g Białko: 25,8g

Padam na pyszczek, ale wiem, że muszę jeszcze troszkę wytrzymać (dla swojego dobra). Dzisiaj ćwiczyłam na szczęście, ale herbaty wypiłam zdecydowanie za mało, a ostatnio wydałam... 80 zł na samą zdrową żywność. Nie wiem czy to dobrze, ale nie żałuję, bo gdzieś tam zmotywowało mnie to do zdrowej diety.
Pozdrawiam, trzymajcie się.

☆Zjarana Migotka
  • awatar cel57: Mmm rozmarzyłam się o takim omlecie :)
  • awatar briggs: takiego omleta to ja raczej w ds nie zrobię.. a szkoda, wygląda bosko
Pokaż wszystkie (2) ›
 

przepisyedyty
 
Przepis z: dietetycznie-w-kuchni.blogspot.com/(…)razowiec-bana…

1 duże jajko + 1 białko jaja
15 g mąki razowej (pszennej lub np orkiszowej)
1 płaska łyżka mielonego siemienia lnianego
1 płaska łyżka mąki migdałowej lub mielonych orzechów
szczypta soli
1 dojrzały banan (ok 90 g po obraniu)
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
opcjonalnie bakalie do posypania

Banana ucieramy na papkę (na małych oczkach tarki).
W misce roztrzepujemy jajko i białko, dodajemy rozdrobniony owoc, siemię lniane, razową mąkę oraz mąkę migdałową (lub mielone orzechy).
Całość dokładnie mieszamy i wylewamy masę na bardzo mocno rozgrzaną patelnię.
Smażymy pod przykryciem (na małym ogniu) po około 2 minuty z obu stron

Gotowego omleta nakładamy na talerz, polewamy jogurtem naturalnym i opcjonalnie posypujemy bakaliami (ja użyłam jagód goji, jak również zostawiłam mały kawałek banana, pokroiłam w plastry i  również ułożyłam na wierzchu).
353kcal 19g białka
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

anusiakk69
 
Mała Ania: 5. #śniadanie #omlet #zdrowie #białko

*Omlet białkowy z bananowo-kokosową nutą*

- 1 jajko L
- łyżka mąki kokosowej
OPCJONALNIE - łyżka odżywki białkowej (u mnie waniliowa) - można dodać po prostu 2 białka.
- cynamon
- kardamon
- łyżka mleka 1,5%
- 1/3 łyżeczki sody
na wierzch:
- 1/4 banana
- 2 łyżki jogurtu greckiego
- 1 łyżeczka wiórków kokosowych
dekoracja:
- 2 plasterki kiwi
- łyżeczka płatków migdałowych

omlet-bialkowy-z-bananowo-kokosowa-nuta-329778.jpg


Ubijamy białko. do białka dodajemy mąkę kokosową oraz odżywkę białkową - delikatnie mieszamy aż składniki się połączą. dodajemy żółtko oraz mleko. mieszamy dodajemy szczyptę cynamonu i kardamonu. Rozgrzewamy patelnię teflonową. w miseczce ugniatamy banana z jogurtem i wiórkami na gładką masę. smażymy jedną stronę na patelni teflonowej - na małym ogniu pod przykryciem, kiedy urośnie i boki będą ścięte - delikatnie obracamy na drugą stronę - możemy się wspomóc talerzem : ) smażymy jeszcze przez około 1-2 min do zarumienienia. Gotowy omlet polewamy bananowo-kokosowym musem i dekorujemy dodatkami.
 

slimexistence
 
Jest bardzo źle... a w dodatku ostatni wpis był 19 dni temu :'(
Co ja robię z moim życiem?!
Może nie aż tak - w życiu leci całkiem ok, ale z moim ciałem! A ciało to przecież połowa sukcesu jeśli się z nim dobrze czujesz czyli sam/sama ze sobą to można uznać, że bardzo dużo już osiągnięte.
Jak patrzę na mój brzuch to przechodzę załamanie nerwowe. Jest dużo gorzej niż chyba kiedykolwiek. Chociaż to może dziwne, bo ważyłam nieraz więcej ale teraz to po prostu wszystko tłuste - brzuch tłusty, dupa tłusta i obwisła = ble. No i przyznaję, że ostatnio jem jakoś dużo. I to nawet nie jest jakieś podjadanie, że "chapnę tu, chapnę tam" tylko takie żarcie do oporu. Zjem... i jem dalej. Dzisiaj usmażyłam sobie omlet - bardzo zdrowo, niskokalorycznie wszystko super, ale potem - co tam! wepchnijmy w siebie jeszcze pół lodówki! I tak mam prawie dzień po dniu. Aczkolwiek przyznaję, że w szkole jem mniej i raczej staram się to tak rozłożyć w miarę na te 'co 3 godziny', ale jak już wrócę do domu to uuu... jest masakra. Myślę, że to kwestia tego, że w szkole w porze obiadu to je się co? Bułę, kanapkę, serek albo coś do pochrupania jakieś płatki czy cuś natomiast jak ja późno wracam często gęsto np. 2 razy w tyg minimum jest to godzina 19 to wtedy jestem głodna, no wiadomo i staram się jeść niby lekkie rzeczy ale zjadam ich tyle, albo mało ale TYLE RÓŻNYCH, że spokojnie wychodzi kaloryczność porządnego obiadu. Jak to zmienić?

Bilans:
- omlet <hehe> really simple - dam zaraz przepis, podjadanie jakiejś buły, sera, serków, chleba itp
- Dzisiaj bardzo zgrzeszyłam - taka bułka a'la pączek ale ona nazywa się chyba ślimaczek czy jakoś tak + pół ciastka + kawałek toblerone <wszystko praktycznie w jednym czasie tak mnie napadło>
- crunchy z mlekiem, jogurt grecki z dżemem <bo jedno to za mało - trzeba DOJEŚĆ>
- jabłko, chleb z żurawiną, trochę jogurtu greckiego, wafle ryżowe, trochę sera białego, żółtego 'a co tam matka miała'.
- jajko, 2 pomidorki, 1,5 wafla ryżowego, kilka skórek od chleba <bo są takie pyszne ze słonecznikiem <3 > kilka śliwek

Przepis na prosty smaczny omlet
- 2 jajka lub 2 białka
- 1/4 papryki
- pomidor
- sól, czosnek, papryka ostra
- szpinak

Białko ubijamy z solą, dodajemy żółtka i ubijamy jeszcze chwilę. Następnie dodajemy porwany na drobniejsze liście szpinaku <tak około garść>. Masę wylewamy na patelnię z rozgrzaną oliwą, dodajemy kawałeczki papryki i gdy trochę się podsmaży posypujemy czosnkiem i papryką ostrą. Po zdjęciu z patelni układamy na wierchu plasterki pomidora.

Omlet z pomidorami 01.jpg
  • awatar BARB Inspirations: spokojnie, ja ważąc 58kg uważałam się za spaślaka i się olałam, aż się obudziłam ważąc 75kg :/ teraz 68kg i staram się niżej, choć tłuszcz się rozlewa :/
  • awatar slimexistence: To zależy też od wzrostu i genów. U mnie np. brzuch wygląda wyjątkowo źle bo tak się ten tłuszcz układa, że zawsze najwięcej jest na dole czyli tam gdzie najbardziej wisi + gigantyczne boczki + lekka kifoza czy tam lordoza w każdym razie taka cholerna przypadłość która sprawia, że zawsze mam wypchnięty, wydęty brzuch ;(
  • awatar daily_blog_16: Strasznie wszystko smaczne u ciebie ♥ Prawie wszystko (oprócz czekolady i pączka) zdrowe, pomimo ilosci :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dariajot
 
Dobra, pora opisać mój dzisiejszy dzień, który jeszcze trwa :)

Dzisiaj na śniadanie zaserwowałam sobie omleta proteinowego z:
60g czerwonej fasoli z puszki
2ch jajek
10g wpc
10g kakao
usmażyłam na oleju
na szczęście mi wyszedł :)
i posmarowałam rozgniecionym bananem
całość jakieś 450 kcal
to ja taki przepis wymyśliłam, mam nadzieję, że nie skopiowałam nieświadomie od kogoś innego ^^

20150901_062926.jpg


uwielbiam omlety z fasolą, czasem robię też omleta z jajek i płatków owsianych. dzisiaj po raz pierwszy dodałam też odżywkę i choć było to mało słodkie, to przynajmniej ładnie pachniało wanilią :)

Na drugie śniadanie:
kabanosy z Biedronki 100% mięsa Konspol
2 kromki pieczywa 7 ziaren (też z Biedronki)
reszta to co widzicie :P

20150901_103935.jpg


Niestety, nie najadałam się "tekturkami" i po nich nadal chciało mi się coś jeść, ale powstrzymywałam się. A po "prawdziwym" pieczywie przynajmniej nie czekam z niecierpliwością na kolejny posiłek :)

Na obiad usmażyłam pół dyni hokkaido oraz pora na oleju, przyprawiłam ziołami dalmatyńskimi (w tych ziołach jest m.in. szałwia, która pasuje akurat do dyni), później zalałam szklanką bulionu - gotowało się toto jakieś 10-15 minut. I zmiksowałam na zupę-krem. Było tak gęste, że można było zjeść łyżeczką, a nie łyżką. Ja np lubię takie gęste. Zupa krem dla mnie musi być gęsta i treściwa :P

20150901_134108.jpg

Kocham dynię i nareszcie sezon na nią trwa :) Moja ulubiona to oczywiście hokkaido, bo jest taka słodka, a upieczona smakuje jak ciasto :)

Na kolację miałam wypić piwo, ale była taka parówa, a ja zbyt leniwa, żeby się pofatygować do sklepu. Zamiast tego zaserwowałam sobie warzywka oraz pół kostki sera białego półtłustego - też z Biedronki. Mam obecnie fazę na sery twarogowe, a serki wiejskie już rzadziej kupuję. A jeśli chodzi o sery białe, to wolę półtłuste niż chude, bo są smaczniejsze (to nic, że mają trochę więcej kalorii, a mniej białka), a ja lubię sobie zjeść dobrze :)


20150901_180342.jpg


Jutro dyniowa powtórka z rozrywki :)
I będzie też coś z wpc, ale jeszcze nie wiem co :P

Dzisiaj miałam luźniejszy trening: Yogę Meltdown z Jillian Michaels lvl1 oraz (nowość) pierwszy dzień 30 Day Yoga Challenge z kanału na YT "Yoga with Adriene". Wrzesień ma 30 dni, tak? Więc wrzesień to dobry miesiąc, żeby zrobić jakieś małe miesięczne wyzwanko.
Polubiłam takie rozciągające ćwiczenia, bo można się przy nich zrelaksować między jednym wyciskiem na siłowni a drugim. W dni, w których ćwiczę lżej oczywiście spożywam mniej kalorii i w te dni raczej nie będę jadać cheat mealów. W dni, w których jestem na siłce pozwalam sobie na więcej.
OK, siadam do nauki już, bo za niecałe 3 tygodnie mam LEK.
Jutro tu wrócę!!!
  • awatar daily_blog_16: Uwielbiam surowe warzywa, zazwyczaj własnie paprykę z twarożkiem :3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

tasteofjoy
 
Omlet jaglany to świetny pomysł na śniadanie. Jest bardziej gumowy, zbity, jak chlebek. Baza jest bardzo prosta, a składniki które umieścicie na omlecie całkowicie dowolne.

U mnie wersja deserowa w postaci mini omlecików (wyciętych za pomocą foremek).

hhjggay.jpg

*SKŁADNIKI*

- 3 jajka
- 3 łyżki płatków jaglanych
- 1 łyżka cukru (opcjonalnie)
- olej kokosowy do smażenia

*Dodatki*

- bita śmietana 30%
- borówki amerykańskie
- świeża mięta

*PRZYGOTOWANIE*

Całe jajka ubijamy kilka minut mikserem na puszystą pianę. Pod koniec ubijania dodajemy płatki jaglane. Masę wylewamy na rozgrzany tłuszcz i smażymy na małym ogniu z każdej strony.

Podajemy ze śmietaną 30% ubitą z cukrem pudrem. Na wierzchu układamy owoce borówki amerykańskiej i listek mięty.

*Uwagi*

Zrezygnowałam z cukru w omlecie, gdyż śmietana jest już wystarczająco słodka.

*Smacznego!*  :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

dariajot
 
Dzisiaj znowu miałam pierwszą połowę dnia na słodko, a drugą na wytrawnie ;)

Dzień zaczęłam od pożywnego kremu z serka wiejskiego, banana, brzoskwini oraz odrobiny kakao i cynamonu (wszystko zmiksowałam w rozdrabniaczu) - miałam nadzieję, że po takim śniadaniu nie będę miała kolki podczas biegania na bieżni.

20150715_064537.jpg


Jednak niestety, trochę miałam tej kolki, ale wytrzymałam i pobiegłam swój program do końca. Zazwyczaj mnie dopada po prawej stronie. Hmm, to czemu ja mam tą kolkę - no wiem, zdarza się każdemu chyba... Przecież ja dużo piję przed i po treningu, w ogóle w ciągu dnia staram się dużo pić.

Po wyczerpującym treningu pozwoliłam sobie zjeść w ramach drugiego śniadania proteinowego batonika :P


20150715_142630.jpg


No wiem, że to nie jest może najzdrowszy wybór, ale ja czasem lubię zjeść takie łakocie :) Przynajmniej można się nimi porządnie nasycić, a ponieważ moją dużo białka, więc zapobiegają podjadaniu między posiłkami oraz objadaniu się słodyczami :) Lepszy baton proteinowy niż jakiś zwykły sklepowy :P I żeby było jasne: Ja po batony nie sięgam za często tylko raz na jakiś czas - nie pamiętam już kiedy ostatni raz jadłam jakiegoś proteiniaka, więc dzisiaj akurat się na niego skusiłam ;) Takiego batona na zdjęciu kupić można w klubie Calypso. Są też inne smaki, np. mango, czekoladowy. Może je kiedyś wypróbuję, może nie ^^
Czy Wy czasem też sięgacie po takie łakocie? Jeśli tak, to jakie jadacie?
Ja słyszałam, że najlepsze są Quest Bary, ale nie jestem pewna, gdzie można kupić w sklepach? Jeżeli je kiedyś widzieliście, proszę, dajcie znać ok?

Obiad dzisiaj miałam dla odmiany bez mięsa, tylko wytrawną wersję omleta z 2ch jajek i 50g cieciorki. Dodatkami były: pół cebuli, kilka pieczarek, garść jarmużu, 5 plasterków żółtego sera i ketchup.

20150715_143214.jpg

Ha! Czy Wam to nie przypomina pizzy?

Kolacja: standardowo szprotki + porcja warzyw


A teraz chciałabym się Wam zwierzyć. Korzystam regularnie z My Fitness Palu i staram się nie oszukiwać. Zapisuję wszystko to co jem, odmierzam każdy składnik przed przyrządzeniem. Niestety, bardzo często zdarza mi się przekraczać ilość dziennego spożycia białka i tłuszczu oraz wychodzi mi, że jem za mało węgli. Węglowodany czerpię głównie z warzyw i owoców, czasem ze strączkowych, pieczywa, kaszy/ryżu. Tłuszczu też nie unikam, bo on też jest potrzebny. A co do białka, to po to żeby nie mieć ochoty na żadne zachcianki między posiłkami. Ja się tym nie przejmuję, w tej apce zwracam uwagę głównie na to, żeby nie przekraczać dziennego spożycia kalorii ;)
Ja chyba powinnam sobie przyrządzać częściej smoothies warzywno-owocowe, owocowe, warzywne itd, żeby podbić te węglowodany - czy to jest dobry pomysł, jak myślicie?

Ojej, już połowa lipca, ale ten czas szybko leci! Jeszcze drugie pół miesiąca będę się odmóżdżać, a potem pomału zacznę się uczyć do LEKu - teraz bym się uczyła na luzie, bez spiny. W tym roku to są moje ostatnie wakacje, a potem będę miała tylko urlopy, więc korzystam z wakacji póki mogę ^^

Pozdrawiam Was wszystkich <3 I całuję, i ściskam, i wszystko :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dariajot
 
Witam, pewnie jesteście ciekawi co dzisiaj u mnie słychać ^^
No dobrze, zacznę od omleta na śniadanie

20150714_063316.jpg

Zrobiłam omleta z 50g cieciorki, 2ch jajek i trochę kakao, usmażyłam na oliwie, a w ramach witamin zjadłam brzoskwinię.
To zjadłam przed crossfitem.

A po crossficie miałam ochotę na kanapki z wędliną i serem + obowiązkową porcję warzyw - ale jakiś czas temu odstawiłam pieczywo, a zastępuję je pieczywem chrupkim (dzisiaj u mnie Sonko z orkiszem i dynią - jedna "tekturka" ma 19 kcal). Rzadko kupuję chleb fitness w Galerii Wypieków Lubaszki.


20150714_112631.jpg


Obiad i kolację miałam lżejsze.

20150714_143544.jpg


20150714_184626.jpg


Opiszę, co miałam w zielonej misce: kurczaka, 7 pieczarek, pół czerwonej cebuli, pół papryki, trochę jarmużu i szpinaku mrożonego - taki miszmasz z tego co miałam w lodówie ;)

Dzisiaj też skończyłam czytać "Lirael" Gartha Nixa, a zaczęłam

kot.jpg


kot2.jpg


Nie wiem, czy coś tutaj widać ;) Jak coś to napiszę ten tekst w oddzielnym poście.
Dzisiaj przeczytałam dwa pierwsze rozdziały i od razu mogę stwierdzić, że będzie to smutna książka ;( Pokazuje ona, że nie wszystkie koty mają łatwe życie, giną w tragiczny sposób itede itepe... Mimo to zamierzam przeczytać ją do końca. To w końcu krótka książka, licząca 192 strony, 13 rozdziałów, przeczytam ją w pół tygodnia :P Więcej napiszę o tej książce jak przeczytam całą, bo na razie ciężko mi wysunąć refleksje.
To dla mnie obowiązkowa lektura, tym bardziej że ja kocham koty i lubię się z nimi bawić i opiekować. Od małego mieliśmy koty w domu.

Jutro zrobię omleta na niesłodko a co dalej, to przekonacie się jutro :P
No to do jutra :)
 

dariajot
 
Cześć Wam!
Zmodyfikowałam plan treningowy, a mianowicie:
w poniedziałki, środy i piątki będę biegać na bieżni wg programu

45-MINUTOWY-TRENING-SPALAJĄCY.jpg

we wtorki, czwartki i soboty będę chodzić na crossfit.
A w niedzielę? Różnie: albo regeneracja, albo jakieś lżejsze ćwiczenia, może pójdę na jakieś zajęcia grupowe do klubu fitness...
Zrezygnowałam z power pumpu, bo crossfit jest bardzo intensywny i daje dużo większy wycisk niż trening siłowy. Także co drugi dzień cardio na bieżni, a co drugi dzień crossfit (byłam na pierwszych zajęciach w sobotę i od razu polubiłam :P)

Wczoraj wieczorem upiekłam redukcyjny deser


20150706_114552.jpg

Zmiksowałam:
200g czerwonej fasoli z puszki
150g serka wiejskiego lekkiego
4 białka jajek
20g kakao
ok. 70g masła orzechowego
w oryginalnym przepisie jeszcze była odżywka białkowa i soda oczyszczona, ale ponieważ nie miałam ani jednego, ani drugiego, to zastąpiłam cynamonem.
Upiekłam 45 minut w 180stC.
Wyszło mi na 3 porcje, jedną zjadłam dzisiaj na drugie śniadanie po treningu na bieżni. To było niezwykle sycące, gęste i nawet smakowało :)

A na obiad miałam omleta z 4ch żółtek (bo niby co miałam z nimi zrobić?), 60g fasoli (bo tyle zostało z puszki).

20150706_152112.jpg

Zmiksowałam te 2 składniki w rozdrabniaczu i usmażyłam na małej patelni do jajek na rozgrzanym oleju kokosowym. Podczas smażenia przykryłam patelnię i wiecie co? Już nie musiałam przewracać na drugą stronę! No to teraz już będę wiedziała, co zrobić żeby mi się omlet nie rozwalał podczas przewracania na drugą stronę, buhahahaha :P
Omlet był smaczny i pożywny.

To do jutra kochani :D
  • awatar Weeerczi: Super blog, zapraszam do skomentowania mojego najnowszego wpisu na blogu ;)
  • awatar ◀Pućka ▶: mm pysznie ;) Zapraszam ! ♥
  • awatar DariaJot: WOW, dzięki za komcie ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dariajot
 
Cześć Wszystkim :D

Po zdanym wczorajszym egzaminie pozwoliłam sobie na oryginalne potrawy :)
Jeszcze 3 egzaminy mnie czekają także nie obijam się ale też nie siedzę cały czas nad materiałami, spoko luzik :D

Śniadanie, jak zwykle, miałam słodkie. Tak słodkie jak Dyzio, jeden z kotków które mieszkają w moim domku (a mamy ich 5 :P)


20150619_052818.jpg

Ten gęsty krem to nic innego jak serek wiejski, banan i łyżeczka masła orzechowego zmiksowane w rozdrabniaczu. Nie ma tutaj mojego ulubionego kakao, tylko szczypta cynamonu.
Ostatnio sobie kupiłam masło orzechowe Sante 90%, bo miałam akurat na nie ochotę. Staram się jeść max 20g tego masła dziennie, bo tyle waży łyżeczka.

Zeserwowałam sobie również koci obiadek - omleta - sami zobaczcie :D


20150619_153728.jpg


Wieczorem - czipsy z jarmużu wg przepisu mojej koleżanki (pozdrawiam Cię, Pati :D)

20150619_201519.jpg

Wzięłam całą 200g paczkę jarmużu z Biedronki, polałam łyżką oleju, posoliłam nieco i popieprzyłam - i w miarę jak piszę bloga, to się pieką (kilka minut - max 10 minut) w 160stC, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. I sobie będę wcinać przy wieczornej nauce do kolejnego egzaminu. To zdrowa alternatywa dla niezdrowych chrupków i ciastków :D

A jutro:
- ugotuję coś z kaszą bulgur
- zrobię gazpacho, ale po "dariowemu"

Ciao <3
 

dariajot
 
Witajcie :)

Nie zamieszczam dzisiaj zdjęć wszystkich moich posiłków, tylko 3 wybrane:

Dzień zaczęłam od czegoś na ciepło - a mianowicie od omleta imitującego pizzę

20150615_053200.jpg

wymieszałam 2 jajka z 20g kaszy jaglanej i połową awokado i usmażyłam takie oto ciasto. potem posmarowałam chrzanem i przykryłam plastrami jednego pomidora - i git :)

Jak już mi się śniadanko dawno strawiło, to zrobiłam sobie soczek

20150615_100143.jpg

zmiksowałam po prostu jedną całą pomarańczę, jakieś 30dag truskawek i dodałam sok z połowy cytryny, ale i tak ten soczek był słodziutki - taki mętny, taki zdrowy - lepszy niż kupne dosładzane soki ze sklepiku typu Kubuś czy Pysio :P

A na podwieczorek zamiast ciastków - warzywny jeż


20150615_173809.jpg

i takie coś można wcinać ucząc się do sesji zamiast opychać się słodyczami :)

A ja czekam na inne oryginalne pomysły na warzywka i owocki :P I sama też ich szukam w necie ;)
 

kiedys_bede_fit
 
~14.06.15

Witam wszystkich ! :*

Dziś było bardzo gorąco.. byłam na trampolinie prawie godzinę, i lało się ze mnie tak, że ma-sa-kra ! Dzisiejszy dzień wypadł nawet dobrze, dobrze wypadł też bilans.Zostałam bardzo zmotywowana przez mamę, ale o tym napiszę kiedyś :3 . W treningu wspierała mnie ośmioletnia siostra, która wymyślała dla mnie różne dziwne ćwiczenia, po których nie miałam kompletnie sił. Chyba zostanie moim trenerem ;) ^^ Mierzyłam i ważyłam się dziś, jednak podam tylko wagę, bo kartkę z 'pomiarami' zostawiłam dwa piętra niżej, a siostra śpi i nie chcę jej budzić. :3

Więc około 1,5 tygodnia temu ważyłam się i miałam ok. 54.7 , a dziś ważyłam się  i miałam 53,3 . Nie jest to co prawda dużo, jednak bardzo mnie to zmotywowało. Chciałabym zostać przy tej wadze, może zejść do 50-52 . ;)

Chyba zbyt wiele nie będę pisała, przejdę do bilansów.

Bilans:

*omlet z trzech jajek, liściem sałaty, rzodkiewką i serem (nie zjadłam całego, tylko jakoś 3/4 c: )
*Koktajl bananowy bez cukru z lodem "smoothie"
*Brzoskwinia
*twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem
*Niskokaloryczny deser z musli, jogurtem naturalnym, bananem, brzoskwinią i płatkami.
*Mięta
*Jogurt 8 zbóż

Jak przeliczałam, wyszło około 900kcal. Nie jest źle. Jest dobrze. Kiedyś ten bilans miałby pełno pozycji ze słodyczami. Jestem zadowolona ze zmian w moim życiu. Czuje się bardzo dobrze jedząc mniejsze porcje, a częściej. Polubiłam gotowanie, co sprzyja mojemu jadłospisowi. Tak wyszło z deserem - miałam zjeść płatki, a zrobiłam z tego deser ^^

bilans.jpg


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Bilans (ćwiczenia, trening) :

Rano:
*5 minut pośladki, uda (na łóżku XD)
*20 min brzuch i sylwetka
*10 min nogi

Popołudniu:
*45 min ćwiczenia na trampolinie (uda, pośladki, brzuch, nogi, ręce)
*30 min jeżdżenia na orbitreku
* plus ćwiczenia z paletkami ok. 15 min  

Chyba nie jest źle, co ? :)

bilans sport.jpg


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Inspiruj się !

Bliscy mówią, żebyś dała sobie spokój, na co ci te ćwiczenia, dieta, próbują "wepchać" w Ciebie słodzycze i inne pokusy ? Powiedz stanowcze NIE ! Pamiętaj, że sama podejmujesz decyzje o swoim ciele (i nie tylko, ale mniejsza) i skoro powiedziałaś sobie że chcesz tego dokonać, że chcesz być chuda/wysportowana itd. to to osiągniesz. Pamiętaj, że Głodówka nie jest sposobem na odchudzanie. Efektywne odchudzanie wymaga od nas pewnych wyrzeczeń, ale nie musi być mordęgą. Powinniśmy unikać pokus w postaci wysokokalorycznych przekąsek i słodyczy. Starać się jadać mniejsze porcje i na mniejszych talerzach.

Dodaję kilka 'trików' jak oszukać mózg (brzmi złowrogo :D)

1. Gdy jesteś na diecie odchudzającej jadaj na mniejszych talerzach, a będziesz miała wrażenie, że zjadasz większą porcję.
2. Żeby oszukać głód między posiłkami popijaj jak najwięcej wody mineralnej lub ssij kostki lodu (gdy nie masz nadwrażliwych zębów).

3. Pogryzaj surowe warzywa (np. marchewkę, rzodkiewki, ogórki) lub arbuza.
4. Podczas posiłku nie oglądaj telewizji ani nie czytaj, skup się na talerzu.

5. Jedz powoli, przeżuwając starannie każdy kęs szybciej poczujesz sytość.

6. Omijaj bary i kawiarnie – na widok ulubionego fast foodu czy ciastka trudno będzie ci opanować pokusę.

7. Gdy masz chęć na jakiś kulinarny grzech, zajmij czymś myśli, idź na spacer, zafunduj swojemu organizmowi wysiłek fizyczny, a szybciej zapomnisz o głodzie.

8. Gdy zasypiasz, myśl o tym jak chciałbyś wyglądać.

specificlady_pinger_pl(10).jpg


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Chyba nie przynudzam ?

Cóż. Wpis dobiegł końca, dzięki wielkie dla komentatorów i czytelników. Jutro prawdopodobnie jadę na wycieczkę do Kołobrzegu, i tam też nie zamierzam jeść nic niezdrowego :3 . Muszę wypocząć, coś czuję że będę miała zakwasy w nogach po trampolinie i orbitreku, jednak oby nie ;) Jak zwykle, to stało się tradycją - mówię dobranoc :*

Chudej nocy ! :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dariajot
 
Cześć Wam :)
Dzisiaj na śniadanko też sobie zrobiłam omleta z 2ch jajek, 20g płatków żytnich oraz z banana (nowość) na 5g oleju kokosowego. Niestety, rozwalił mi się i miejscowo przypalił, ale dał się zjeść. To co, że wygląd obrzydliwy? Najważniejsze że smakował :P

20150610_052819.jpg


II śniadanie było takie samo jak wczoraj I-sze, bo mi truskawki zostały z wczoraj, dlatego nie ma tutaj foty, bo po co wstawiać jedno zdjęcie 2x?

Na obiad - po raz pierwszy na tym blogu - kupna zupa.

20150610_134216.jpg

Teraz mamy sezon truskawkowy, ale ja akurat się stęskniłam za dynią. Nie chciałam czekać do jesieni i dlatego kupiłam sobie Panią Dynię, bo ja czasem lubię sobie zjeść coś nowego. Od czasu do czasu sobie pozwalam na takie gotowe jedzenie. Takie zupy są fajne, bo nie mają konserwantów ani żadnych sztuczydeł tylko same naturalne składniki. Moja rada: zanim kupicie gotowca, czytajcie etykiety! Ja zawsze bawię się w detektywa i zanim zdecyduję się na zakup, upewniam się że nie ma czegoś "niezdrowego".
Czy zupa mi smakowała? Ano może być, chociaż smaku dyni nie było czuć tak jak oczekiwałam. Mimo, że cynamonu było tylko 0,02% w składzie, to czułam ten cynamon. To jest zupa-krem aczkolwiek były też cząsteczki miąższu dyni. Ta zupka jest łagodna w smaku i przypomniała mi zupkę Gerber :P
"IIgim daniem" była potrawka z 150g kurczaka na małej czerwonej cebuli i całym pomidorze usmażone na 5g oleju kokosowego, do tego pół ogórka do pochrupania

20150610_143849.jpg


Kolacja to już tradycyjnie...
 

dariajot
 
Witam, gotowi żeby zobaczyć co takiego dzisiaj pysznego upichciłam?
Tak więc dzisiaj pierwsze co zrobiłam to wstałam i wyszłam pobiegać z samego rana. A jak wróciłam z joggingu to zrobiłam sobie omleta + zjadłam do tego truskawki.


20150608_072606.jpg

Wymieszałam 2 surowe jajka z 20g płatków pełnoziarnistych żytnich TESCO. Usmażyłam na patelni na 10g oleju kokosowego (ciężko znaleźć takowy w sklepie, ja widziałam póki co tylko w małym Carrefourze przy ul. Puławskiej i kosztuje on 13,99zł - jak ktoś zna inne miejsce gdzie można kupić olej kokosowy i za jaką cenę, bo może jest tańszy gdzieś? to proszę, dajcie znać ok?). Jeszcze posypałam szczyptą cynamonu, żeby omlet był smaczniejszy. W ramach witamin pozwoliłam sobie na 20dag truskawek :) Lekki a jednocześnie pożywny posiłek :)

OK, a teraz lunch - zupa krem z kalafiora.

20150608_112751.jpg

Ugotowałam 231g kalafiora w szklance wcześniej zrobionego bulionu na samej włoszczyźnie, potem zmiksowałam w blenderze kielichowym. I to wszystko. Porcja wydaje się może głodowa, ale, serio, najadłam się tą zupką. Polubiłam ostatnio zupy-kremy, bo są łatwe w przygotowaniu, no i są lżejsze dla brzucha niż tradycyjne obiady.

A jak już mowa o obiedzie - to zjadłam też zupę-krem, ale tym razem z brokuła (270g), do tego 170gramowe udko kurczaka.

20150608_150223.jpg


Po obiedzie odczekałam jakieś 2-3h, i poćwiczyłam sobie Gym-Break Tabata (płytkę z majowego SHAPE'a), a po wieczornym treningu sięgnęłam po ostatni już posiłek - 50g wędzonych szprotków. Tylko tyle? Tylko. Żadnych węgli pod koniec dnia. Tak mi doradził pewien zaprzyjaźniony trener, który mi ułożył plan treningowy i żywieniowy.
20150608_184722.jpg


No i jak Wam się podoba mój dzisiejszy jadłospis? Czekam na wszelkie opinie :)
A jutro będzie inne jedzonko :)
  • awatar DariaJot: 1. Kotku, staram się jadać dużo warzyw, jutro może uda mi się w FitnessPalu zmieścić więcej warzyw - ja to wszystko odmierzam na wadze kuchennej, a potem zapisuję sobie w apce, ta z kolei automatycznie liczy kalorie. Warzywa mam przewidziane w 2. i 3. posiłku, w 1. posiłku owoce, a w 4. już samo białko. 2. Kotku, zupę brokułową doprawiłam pieprzem i suszoną włoszczyzną, ale nie tą vegetopodobną tylko prawdziwymi suszonymi warzywami. I tutaj ja zadaję pytanie - czy znacie jakieś fajne mieszanki przypraw, którymi mogłabym poprawić smak dań żeby lepiej smakowały?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mj21
 
- 2 jajka
- 100 g cukinii
- 1/2 średniej cebuli
- 1 łyżka otrębów pszennych (lub gryczanych w wersji bezglutenowej)
- 1/3 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
- 2 łyżeczki suszonej bazylii
- 50 g chudego twarogu
- 80 g piersi z kurczaka
- 1/3 średniej, żółtej papryki
- 50 ml mleka
- 1/2 łyżeczki curry
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- 2-3 łyżki jogurtu naturalnego

Pokrojonego w kostkę kurczaka wkładamy do miseczki, wlewamy odrobinę mleka, dodajemy przyprawę curry, ostrą paprykę i 1/3 łyżeczki soli, po czym wkładamy do lodówki na około godzinę.

Cukinię ucieramy na dużych oczkach tarki, a cebulę bardzo drobno siekamy.
Warzywa wraz z pokruszonym białym serem, otrębami i przyprawami (odrobina soli, pieprz i bazylia) wrzucamy do miseczki, dodajemy jajka i dokładnie mieszamy, po czym pieczemy
w 180 stopniach przez 20 minut w silikonowej formie bądź innej formie na tartę np wyłożonej papierem do pieczenia.

W między czasie wyjmujemy mięso z lodówki i na małym ogniu dusimy pod przykryciem wraz z pokrojoną w kostkę papryką. Po 8-10 minutach zdejmujemy pokrywkę i odparowujemy ewentualną resztę wody/mleka z patelni.

Gdy frittata będzie już upieczona wyjmujemy ją delikatnie z formy, nakładamy na nią przygotowanego kurczaka i polewamy odrobiną jogurtu.
 

more_love
 
More_Love:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

more_love
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

more_love
 
More_Love:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

more_love
 
More_Love:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów