Wpisy oznaczone tagiem "opinia" (593)  

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

quadmq
 
Papiesh Zbrodniasz: Dzisiaj zasmuciło mnie podejście jednego z admin,ów na mega wkurwie , gdzie można się wyżyć . Po pierwsze jeebać wieś, po drugie #słabybait #opinia Piepszone wieśniarskie gówno! Jak można mieszkać na wsi!! Na wsi to mieszkają takie pierdolone komunistyczne lewaki, stare dziady i tylko widłami przerzucają gnój i narzekają na społeczeństwo piepszone brudasy!!!!!!! Brudasy i nieroby!!!!!!! Gdyby dziewczyna była 10/10 i miła i mnie kochała a by mieszkała na wsi to bym z nią zerwał i ją pobił!!!! A nawet zabił!!!!!1 Każdy kto mieszka na wsi jest przegrany, życze mu śmierci!!!!!1
 

silentmadness
 

1490273215_70746906.jpg


Mały opis:
Komedia romantyczna o licealistce i dużo starszym mangace! Natsuki, która kocha mangi, zostaje zaczepiona przez podejrzanego typa, Kiriyę. Pochopnie zakłada, że jest zboczeńcem i sprzedaje kopniaka, łamiąc mu nogę. Tymczasem okazuje się, że jest on autorem mang, a dziewczyna musi od teraz pomagać Kiriyi w pracy! Z czasem Natsuki się zakochuje...

Ode mnie:
Czytałam tę mangę po angielsku i powiem, że bardzo mi się podobała! Przyjemnie się ją czytało, a jak dowiedziałam się, że będzie po polsku, to nie było przebacz i ją kupiłam! Nadal ją można kupić, jeśli jeszcze ktoś jej nie ma ^.^ A polecam ją i to bardzo, nie zawiedziesz się ani na kresce, ani na fabule.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

malgorzata.g1
 
Krem do rąk to kosmetyk, który zużywam w bardzo dużej ilości. Skóra na dłoniach jest niezwykle delikatna, szybko się przesusza, ponieważ nie ma gruczołów łojowych ani grubej warstwy tkanki tłuszczowej. Ponadto narażona jest na czynniki atmosferyczne, detergenty itp. przez co traci na atrakcyjności. Wszystkie kobiety chcą mieć gładkie, zadbane i delikatne dłonie, dlatego nie zapominajmy o ich nawilżaniu!
krem do rąk 2.jpg
Jakiś czas temu trafiłam na bardzo fajny krem-balsam do rąk. *Ujął mnie dużą pojemnością (200ml), niską ceną (13 zł) oraz krótkim, dobrym składem.* Półtłusty balsam do rąk  Cannabis zawiera olej i ekstrakt z całej, zielonej części rośliny Cannabis sativa, które wzbogacają go o całe mnóstwo cennych substancji aktywnych, jak nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole, fosfolipidy, antyoksydanty, biominerały, witaminy, karotenoidy i chlorofile. Olej i ekstrakt z konopi siewnej wykazują ponadto szereg właściwości pielęgnacyjnych, działają przeciwzapalnie, antybakteryjnie i antyalergicznie oraz doskonale regenerują i odżywiają skórę.
krem do rąk 1.jpg
Krem wzbogacony został o witaminę B8 - inozytol, o właściwościach antyoksydacyjnych i biostymulujących, często nazywaną „witaminą młodości, witalności i zdrowia”. Ponadto balsam zawiera glicerynę, masło shea, D-Panthenol, allantoinę i witaminę E, które wzmacniają jego działanie regenerujące i zmiękczające. W jego składzie nie ma silikonów, parabenów, ani syntetycznych barwników. *Można go kupić w sklepie* ecostory.pl/ ----> ecostory.pl/balsam-do-rak-cannabis
krem do rąk 3.jpg
To co najważniejsze-krem bardzo dobrze nawilża! Przynosi natychmiastową ulgę przesuszonej i ściągniętej skórze. Ponadto zmiękcza i wygładza dłonie. Posiada w swoim składzie emolienty, które chronią skórę przed odparowywaniem wilgoci i czynnikami zewnętrznymi. Balsam ma przyjemny zapach, który przez długi czas utrzymuje się na rękach.  Konsystencja balsamu jest bardzo kremowa. Kosmetyk szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, co jest dla mnie dużym plusem. Jest wydajny i starcza na długi okres czasu. Moim zdaniem jego działanie zadowoli  nawet najbardziej wymagające osoby.
  • awatar PrincessAurora: nigdy nie używałam kremu do rąk
  • awatar Flesz Styl: Nie miałam tych produktów i chyba pierwszy raz słyszę o tej firmie :)
  • awatar Kosmetasia: Myślę, że by się u mnie dobrze spisał :D
Pokaż wszystkie (34) ›
 

malgorzata.g1
 
energy beauty bar.jpg
Witajcie Kochani! Dzisiaj post z serii beauty. To wszystko za sprawą urządzenia, które nazywa się *Energy Beauty Bar.* Czym jest? Do czego służy? Co kryje to żółte pudełeczko? Zapraszam do dalszej części wpisu.
energy beauty bar 1.jpg

Ten ładnie wyglądający przyrząd to *pulsacyjny masażer do twarzy* z głowicą w 99,9% wzbogaconą 24-karatowym złotem uwalnia w czasie masażu czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze, skutecznie wygładzając nawet bardzo głębokie zmarszczki, pobudzają mięśnie, ujędrniają i naprężają skórę. Można je dostać w sklepie naturalsecrets.pl/ Masażer kosztuje 89,99 zł naturalsecrets.pl/(…)55-hit-zloty-masazer-pulsacyjn… Dla porównania- za taki sam masażer innej firmy zapłacimy w sklepie internetowym lub drogerii kosmetycznej od 150 do 230zł.
energy beauty bar 2.jpg
Do uruchomienia *Energy Beauty Bar* potrzebna jest nam jedna bateria AA. Masażer wykonuje 6 tysięcy wibracji na minutę. Przed włączeniem urządzenia, nakładamy na twarz ulubiony krem lub olejek pielęgnacyjny. Masujemy 2-3 minutki. Mikromasaż wibracyjny pomaga nam wprowadzić w głąb skóry, substancje aktywne, zawarte w kosmetykach. To urządzenie nadaje się również do stosowania na szyję i dekolt. Moje pierwsze wrażenie po otworzeniu przesyłki z urządzeniem było bardzo pozytywne. Energy Beauty Bar wygląda bardzo elegancko, ma piękny złoty kolor, jest mały, poręczny, solidnie wykonany. Doskonale nadaje się na prezent.
energy beauty bar 3.jpg
No ale nie tylko wygląd się liczy. Bardziej interesowało mnie jego działanie na skórę. Przyznam, że byłam trochę sceptycznie do niego nastawiona. No bo jak takie pulsacyjne ruchy będą w stanie spowolnić procesy starzenia się skóry, stymulować produkcję kolagenu czy poprawić owal twarzy? A jednak... *Pulsacyjny masażer do twarzy zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.* Na efekty trzeba poczekać około 2-3 tygodni ale naprawdę warto. W wyniku nasycenia tkanek tlenem następuje detoksykacja skóry. Po kilku dniach stosowania masażera wyskoczyły mi na skórze krostki, więc już wtedy coś się podziało. Po upływie 2 tygodni zauważyłam, że skóra ma o wiele lepszy koloryt, stała się promienna, bardziej napięta i jędrna. Po trzech tygodniach zauważyłam, że spłyca mi się lwia zmarszczka między brwiami. Dla mnie efekt wow! Zdecydowanie mogę go Wam polecić. Jeśli w domowym zaciszu pragniecie zadbać o wygląd swojej twarzy, szyi i dekoltu, to *Energy Beauty Bar* jest urządzeniem do tego stworzonym!
  • awatar gość: Chyba skuszę się na ten masażer :)
  • awatar Arvene: oo bardzo ciekawe, nie słyszałam o takich gadżetach :) a też mnie lwia zmarszczka gnębi niestety ;/
  • awatar Arienne: Opis zachęca do kupna :)
Pokaż wszystkie (41) ›
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka :).
Jeden z najlepszych demotów jaki kiedykolwiek widziałam.
1403556487_nluuaf_600.jpg


Źródło zdjęcia (obrazka):
demotywatory.pl/4355290/Ocenianie
  • awatar *Mordka*: To takie prawdziwe :3
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Zgadzam się. A przecież książki po okładce się nie ocenia ;).
  • awatar Kate - Writes: Kurczę, boski jest. W fajny sposób oddaje całą prawdę o naszym społeczeństwie.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

modaiuroda27
 
pomocna27: Lakier do włosów?
Czy trzeba wydawać więcej pieniędzy na niego czy tez można kupić w takich sklepach jak BIEDRONKA

Dzisiaj chciałabym zrecenzować kolejny produkt z takiej niższej(CO NIE ZNACZY ŻE GORSZEJ) pólki cenowej. Chodzi o lakier do włosów. Specjalnie dla was poszłam do "Biedronki"i zakupiłam lakier Loreto. Można go kupić wyłącznie w "BIEDRONCE".
Kosztuje 4,50 zł więc jest bardzo tani w porównaniu np. do Nivea który kosztuje ok. 15 zł

OPIS PRODUCENTA;
* nabłyszczone włosy
* zawiera filtry uv który chroni przed utratą koloru
* lśniące i miłe w dodtyku włosy
*odżtwiająca prowitamina B5
*trwałośc fryzury
* brak efektu sklejania i obciążania

OPAKOWANIE;
Lakier ma pojemnośc 400 ml- więc jest bardzo duży. Pojemnik jest wysoki ale nie szeroki.Posiada rozpylacz trochę większsy od tego jak mają dezodoranty. Opakowanie jest bardzo fajnie zrobione graficznie i przykówa wzrok.

89996.jpg

WYDAJNOŚĆ;
Ja nie używam codziennie lakieru tylko tak średni raz może dwa razy w tygodniu. I przy takim używaniu po jakiś 5 msc nadal mam jeszcze pół "butelki" więc jest bardzo wydajny jak na mnie.

ZAPACH;
Jak wiadomo praiw wszystkie lakiery do włosów maja nieprzyjemny wręcz duszący zapach. Tak jest też z tym lakierem. Ale myślę że po prostu jeśli madziałać to musi śmierdzieć.

MOJA OPINIA
Lakier ogólnie jest dobry. Dość dobrze utrwala fryzurę i rzeczywiście się ona trzyma dość długo. Bardzo ładnie też nabłyszcza bardzo mi się to podobało, bo zwykle lakiery do włosów jednak matowią włosy a ten rzeczywiście nabłyszczał.
Minusem było to że troszkę sklejał jednak włosy i one były sztywne ale tylko trochę. Nie miałam poczucia że mam chełm na głowie.Jak się chciało go pozbyć z włosów to nie trzeba ich myć tylko wystarczyło rozczesć włosy grzebieniem. I to jest wielki plus tego produktu.

DOSTĘPNOŚĆ;
Lakier można tylko i wyłącznie kupić w "Biedronce"

LAKIER KOSZTUJE 4,50 I JAK ZA TĄ CENĘ JEST FAJNY.
DAJĘ MU 4/5 PUNKTÓW.

A jaka jest wasza opinia na jego temat ?
 

ashleysmangaworld
 
O kurcze nie było mnie tutaj dwa miesiące :/ Czas szybko leci i mam nadzieję, że znów zacznę częściej tutaj wrzucać. Sezon wakacyjny w pracy jak zawsze dał mi popalić i nie miałam czasu, ani sił by coś robić.

Ale w niedzielę i dzisiaj rano nadrobiłam polecane anime Orange.

Cały rok narzekałam, że nic dla mnie nie ma, jeśli chodzi o anime. Mangi, które kupuje na bieżąco - bez zmian - czekam na kolejny tomik Sidonii i Noragami. Na mojej półce również chyba pojawi się Sherlock Holmes w wersji mangowej... i na 99% manga Orange.

Mimo swoich 27 lat nadal lubię czasem obejrzeć jakiś romans, kierowany do nastolatek. W dorosłym życiu tęskni się do bezproblemowego nastoletniego życia, gdzie jedynym problem była szkoła i pierwsza miłość :) Oczywiście, nie lubię oglądać byle czego,po obejrzeniu Nany i Bokura ga ita, oglądanie romansów nie jest takie samo. Ale czasem warto czekać na coś wartościowego, nawet pół roku :)

O czym jest Orange? Stało się coś niemożliwego, 16letnia Naho otrzymuje list od samej siebie z przyszłości. Dorosła Naho pisze w nim o pomocy dla nowego kolegi z klasy Kakeru. Ostrzega co ma robić, czego nie i tak zaczyna się owa historia.
Naho jest bardzo nieśmiała, Kakeru bardzo zamknięty w sobie. Oczywiście Naho nie wierzy w to co jest w liście napisane, ale po chwili wszystko się sprawdza. Zakochuje się w Kakeru i mimo swojej nieśmiałości musi walczyć ze swoim wewnętrznym ja by przezwyciężyć strach i obawy, by ocalić przed śmiercią Kakeru.

Fabuła zakręcona i z każdym odcinkiem dowiadujemy się coraz więcej o Kakeru. Naho rozumie dlaczego pewne rzeczy powinna zrobić. Mimo, że podróże w czasie aktualnie są niemożliwe, w anime coraz częściej ten temat jest poruszany. Orange to dramat, romans, życie szkolne i okruchy życia. Można spodziewać się romantycznych i dramatycznych scen, które wyciskają z człowieka łzy bądź mocne wzruszenie.

Przeczytałam na jednej grupie mangowej, że główni bohaterowie byli irytujący że pozostała grupa ich przyjaciół była ciekawsza. Ja widzę to trochę inaczej ;)

Można by było zarzucić Orange, że pewne motywy się powtarzają np.nieśmiała do bólu bohaterka, zazdrość byłej dziewczyny, randka podczas pokazu fajerwerków. Dość wszystko podobne do kilku romansów, gdzie nieśmiała dziewczyna zakochała się w przystojnym koledze z klasy i między nimi stoi drugi kolega.
Co do Kakeru i drugiego dna anime (tu niestety mały spojler!) zachowanie przedstawione tej postaci wskazuje na dość silną depresje. Osoby, które interesują się Japonią wiedzą, że samobójstwa to duży problem wśród Japończyków. Strata bliskiej osoby, w młodym wieku dla każdego może popchnąć do tego typu czynów. Nie mówiąc już o dużej presji społeczeństwa na młode osoby.  

Myślę, że właśnie ten problem chciała pokazać autorka mangi Orange. A po za tym kto nie chciałby w pewnych momentach zmienić przeszłości i naprawić swoje błędy.

0c189c90343a9e7040b9157f381831abb93a6a6fc780482d5e64f9f44c028627.png


Anime oceniam na dobry + :) i polecam na chłodne jesienne wieczory ;)

P.S.
1)Już wiadomo, że będzie film kinowy opowiadający historię od strony Suwy :)
2) Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, że manga jest tak dobra :/ bo waneko zaś ma braki.. więc jeśli też komuś się anime spodobało i chce mieć mangę na półce - lepiej już teraz zacząć kupować mange.
  • awatar Głupie Lesby: Oh, może wykorzystam sobie któryś z wymienionych tytułów :)
  • awatar ♣Jo••Jo♣: Z checia obejrze Orange, juz wczesniej slyszalam o tym anime, a twoj opis mnie dodatkowo do tego zachecil :)
  • awatar SugarFirefly: Ja kiedyś miałam pierwszy tom. Nie był zły, ale romanse (chyba, że są to yaoi) to nie moja bajka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

pozytywnykoktajl
 
Yves Rocher to firma, z którą spotkam się już 3-4 raz. Wcześniej tylko okazjonalnie kupowałam w sklepie stacjonarnym żele do kąpieli o zapachu grejpfruta (w innym mieście, daaaleko ode mnie, więc tylko wtedy, gdy byłam na wycieczce). Z całym sercem mogę polecić tę serię wszystkim osobom, które uwielbiają aromatyczne płyny do mycia ciała, grejpfrut pachnie jak świeżutki owoc, dopiero, co przekrojony! (Podobnie jest z innymi zapachami, a ich gama jest dość szeroka).
20160826_113714.jpg

Kolejnym cudeńkiem od tej firmy była woda kolońska, naprawdę orzeźwiająca, mocno cytrynowa o wyraźnej woni - większość moich znajomych chwaliła ten zapach, poza tym długo utrzymywał się na skórze. Ludzie są różni, więc znaleźli się też tacy, dla których był za "ostry" ;) Ja osobiście uwielbiam takie ekspresywne, świeże zapachy. Zapach było łatwo wyniuchać ;)
19759.jpg

Moje ostatnie zamówienie zrobiłam w piątek po południu 19.08, było ono dość spore i przekroczyło pewną kwotę dlatego dostałam dwa prezenty (jeeej! Jak miło :) ), niestety ponieważ jednego z podarunków nie było, musiałam czekać tydzień na paczkę, ale i tak w ostateczności dostałam zupełnie inny niż chciałam. Zależało mi na wodzie perfumowanej Se Neroli o pomarańczowej nutce, a trafiła do mnie woda toaletowa Naturelle Osmanthus. Mimo wszystko jestem zadowolona, ponieważ do rachunku zostały dołączone przeprosiny :)  
Szczerze mówiąc bardzo się niecierpliwiłam, kiedy w końcu DPD dostarczy mi przesyłkę, ale wytrzymałam, dałam radę, nie mam zamiaru robić z tego powodu awantury ;)
Produktów jest dość sporo, dlatego będzie kilka postów z tej serii. Większość kosmetyków została zakupiona po cenie rabatowej! :D
Na początek leci woda toaletowa o zapachu bzu (100ml) oraz żel pod prysznic (200ml) o tej samej woni.
Woda toaletowa
Cena brutto: 83 zł
Cena po rabacie: 44,10 zł
Żel:
Cena brutto: 19,90 zł
Cena po rabacie: 10,71 zł
20160825_124822.jpg

Lubię bez, za to jak wygląda i pachnie dlatego akurat ta woda wydała mi się najlepsza dla mnie :) Muszę przyznać, że na początku czuć dość mocno alkohol, ale znika on po kilku chwilach. Zapach trzyma się ładnie na skórze, nie powiem jak jest uchwytny, bo jeszcze nikt mnie nie wąchał :D Ale ja doznawałam go dość wyraźnie ;) Oprócz tego opakowanie jest naprawdę śliczne, bardzo mi się podoba; eleganckie, w ładnym kolorze.
W mojej opinii, żel wypada jednak znacznie lepiej pod kwestią zapachową! Mimo, że pieni się bardzo delikatnie to jest dużo bardziej zauważalny i na długo zostawia woń bzu :) Jest też dość wydajny, kilka kropel wystarczyło do namydlenia moich górnych części ciała. Pieści zmysły, naprawdę :)
Raczej nie zdecydowałabym się na zakup wody toaletowej po oryginalnej cenie (dla mnie troszeczkę na drogo). O ile nadarzy się okazja, zakupię wodę z tej serii o zapachu konwalii lub ponownie moją kochaną cytrynkę ;)
Ocena
Woda toaletowa: 8/10, pierwsze co dotarło do mojego nosa to nie bez, a alkohol
Żel: 10/10, zapach kwitnącego bzu słonecznego poranka ;)

Post nie jest sponsorowany, wszystkie kosmetyki zakupiłam za własne pieniążki ;)

20160825_124924.jpg
 

pozytywnykoktajl
 
Dzisiejszy wieczorny post dedykuje temu malutkiemu batonikowi: dobra kaloria, chrupiący orzech.
35 gram tej słodkości ma w sobie jedynie (lub aż!) 29% orzeszków ziemnych, główna jego część to daktyle i zwłaszcza te owoce w nim dominują; orzeszki są mało wyczuwalne.
Producent nadał mu sugerującą nazwę "chrupiący orzech", ale batonik jest chrupiący tylko z tytułu. Oczywiście coś tam strzela pod zębami, ale równie dobrze mogą być to ziarna, przed którymi wytwórca ostrzega w składzie.
Jeśli chodzi o konsystencje to jest bardzo zbity, co dla mnie stanowi plus. W zależności, gdzie kupujecie cena waha się od 2,30 do 2,99zł.
14087174_1022099871241567_1310798435_o.jpg


14060356_1022099541241600_1429468255_o.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/18802/opinia_innych_ludzi.html
Jeżeli trzy osoby mówią ci, że jesteś zajebista, to mają rację, wszak trzy osoby nie mogą się mylić. Jeżeli natomiast trzy osoby mówią ci, że jesteś chujowa, to debile są i nie zadawaj się z nimi!
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

greene69
 

♥WITAJCIE :*

Jeśli jesteście ciekawi co sądzę o tej masce zapraszam Was na post :)

IMAG1203.jpg


♥OD PRODUCENTA♥

Intensywna kuracja odżywcza do włosów.
Do spłukiwania.
• głęboko odżywia włosy
• nadaje im olśniewający blask
• wzmacnia włosy

Jak działa:
Intensywna kuracja odżywcza dodająca blasku z kompleksem Nutri 5: olejek z makadamii, olejek migdałowy, olejek z nasion kamelii, olejek winogronowy i olejek marula. Odżywia i wzmacnia włosy, nadając im olśniewający blask.

Jak stosować:
Stosuj raz w tygodniu. Po szamponie i odżywce nałóż na mokre włosy i spłucz.


IMAG1205.jpg


Czarna matowa tubka o pojemności 50 ml. Zapach intensywny mi ten zapach kojarzy się z zapachem orientalnym. Nie jest on jednak dla mnie nie przyjemny.

Konsystencją przypominała mi trochę kremowy płyn do kąpieli ale bardziej lejący.

IMAG1207.jpg


Maska ma działać natychmiastowo i tak jest jak mówi producent po jeden minucie zmywamy produkt z włosów. Po zmyciu włosy są bardzo błyszczące, lejące i zdecydowanie wyglądają na zdrowsze. Po wysuszeniu włosy również zachowały te cechy co bezpośrednio po umyciu.

Produkt doby i szybki to na pewno i można się o niego pokusić :)


MINUSY?

Moim zdaniem są 2, mała pojemność, a drugi to zdecydowanie wydajność przez lejącą konsystencję maska zużywa się szybko pomimo, iż nie potrzebujemy jej dużo do  jednorazowego użycia.

OCENA 7/10


Używałyście tej maski? :)

Polecacie jakąś fajną maskę do włosów? :)

♥BUZIAKI :*
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

malezycie
 
Po przeczytaniu artykułu miałam wiele mieszanych myśli w stosunku do niego. Dlatego postanowiłam je tutaj spisać, pomyślałam, że to może być nawet ciekawe. Oczywiście, każdy pewnie będzie miał inną opinię, jednak ja napiszę moją, która wynika z moich doświadczeń.

Artykuł pochodzi z jakiejś strony, na której w życiu nie byłam, ale w sumie niektóre wpisy, które tam są wydają mi się interesujące. Aczkolwiek oceniam tylko po tytułach xD Oto link do artykułu: www.boska.pl/(…)8-bledow-modowych-ktore-rujnuja-Two… i przechodzę już do podzielenia się moimi przemyśleniami.


1. Ciągle kupujesz ubrania w tym samym rozmiarze.

Prawda. Jak jestem w sklepie zawsze biorę sobie co najmniej dwa rozmiary, aby zobaczyć, jak leżą. Czasem jest tak, że teoretycznie dobry jest mniejszy rozmiar, ale w większym wyglądamy dużo lepiej. Albo na odwrót. Jeszcze inny przykład: Na jakimś zdjęciu, obrazku, czy po prostu po kroju ubrania stwierdzamy, że powinno być obcisłe, więc bierzemy mniejszy rozmiar. Tymczasem niekiedy nawet z pozoru obcisła rzecz, może wyglądać na kimś dobrze, gdy jest luźna. Albo na odwrót.

2. Nie przełamujesz stylu retro.

Nie noszę stylu retro, chociaż w ostatnim czasie był bardzo popularny. Aczkolwiek myślę, że to nie zawsze trzeba przełamywać ten styl nowoczesnymi dodatkami. To zależy od osoby i od konkretnej stylizacji.

3. Naiwnie wierzysz metkom.

Cytując: "(...) większość rzeczy można spokojnie prać w pralce, nawet wełniane swetry.". Ja bym się nie odważyła prać w pralce wełnianego swetra. Ale może to prawda. MOŻE.

4. Uważasz, że jesteś zbyt wysoka na szpilki.

Z tym się zgodzę. Sama nie jestem niska, ale uważam, że szpilki wyglądają dobrze na każdej kobiecie. W dodatku ślicznie wydłużają nogi. Oczywiście nie każdy musi nosić te piętnastocentymetrowe.

5. Panicznie boisz się poziomych pasków.

Noszę poziome paski tylko na koszulkach, ale uważam, że można dopasować je do takich rzeczy, że nie będą dawały efektu poszerzenia.

6. Uważasz, że możesz nosić tylko jeden mocny kolor naraz.

Rzadko noszę więcej niż jeden mocny kolor naraz. Żeby stylizacja z wieloma takimi barwami była naprawdę stylowa, trzeba mieć na pewno dobre wyczucie. Widziałam wiele zestawów ubrań, gdzie to się nie udało i dlatego sama raczej nie próbuję.

7. Szerokim łukiem omijasz dział męski.

To jest bardzo duży błąd. W dziale męskim są naprawdę fajne rzeczy. Czasem dziwię się, czemu nie ma takich ubrań w żeńskiej części sklepów.  

8. Nie łączysz wzorów.

Z tym się całkowicie nie zgadzam. Moim zdaniem, parę wzorów naraz w jednej stylizacji wygląda źle. Zgodzę się jeszcze na różne rodzaje jednego wzoru, np. kropek, pasków itd. Ale nie umiem nosić wielu różnych wzorów. I raczej nigdy nie będę umiała.


Tak więc to koniec wpisów na dziś.
Jutro nietypowo zrobię coś związanego z serialami obejrzanymi przeze mnie i może znowu jakieś porównanie kosmetykowe.
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów