Wpisy oznaczone tagiem "opowiadanie erotyczne" (17)  

laylara
 
Opowiadanie Erotyczne


nowe.co.pl/Opowiadanie-Erotyczne


Córeczka tatusia - Opowiadania Erotyczne.
Zboczone Opowiadania - sex historie i opowieści erotyczne.
 

jongnessmiho38
 
W celu rozpoczęcia pobierania kliknij w poniższy link:
om.gy/aylwD
 

ohjeabejbe
 
OhJea Bejbe!: Jestem Marika mam 19 lat mój chłopak Karol też.
Pod wieczór Karol zadzwonił do mnie powiedział że czeka na mnie coś niezwykłego. Ja już wiedziałam o co chodzi. Przyszłam do niego on stał z trzema różnymi rodzajami alkocholi i z kieliszkami.
- A z jakiej to okazji co? - zapytałam
- A co , nie można swojej dziewczynie niespodzianki zrobić? - zapytał z uśmiechem
Wypiliśmy wszystko co do dna. Po chwili poczułam że mocno zaczyna mi się kręcić w głowie. Upadłam na łóżko, chyba troche przedawkowaliśmy, cóż. Kiedy się obudziłam byłam przypięta mocnymi rzepami do łóżka. On stał przed łóżkiem.
- Dziś będzie magicznie kotku, poczujesz coś czego nigdy nie poczułaś - powiedział
zaczął mnie rozbierać.
- Ty będziesz niewolnicą - zażartował
- Hmmm... Zamyśliłam się
Kiedy byłam już do reszty rozebrana on poszedł po coś do kuchni. Przyszedł z pudełkiem truskawek i bitą śmietaną.
- Spokojnie to na koniec zabawy jeszcze cię nie podnieciłem - odpowiedział
Na początek całował mnie. Potem lizał moje stwardniałe sutki można było nawet powiedzieć że je gryzł. A potem stanął mu kiedy zobaczył moją cipkę pokrytą delikatnym owłosieniem. Na początek gryzł lekko wargi stromowe i łechtaczkę drażnił ją jak nikt nigdy dotąd. Miał farta bo miałam rozciągnięte nogi. Wchodził językiem coraz głębiej. A ja stękałam jęczałam i krzyczałam z rozkoszy. On wyciągnął wibrator. Drażnił nim moje sutki a potem wepchnął jak najdalej w moją cipkę. Potem wziął truskawki najpierw jedną mnie nakarmił a potem jak najdalej (prawie znikła) wepchnął w moją cipkę zjadł ją z wielkim smakiem gryzł drażnił lizał! Ah! Nigdy nie miał dość. Nareszcie odpiął mnie. Powiedział że mam się położyć na dywanie. Tak też uczyniłam. I w tedy wepchnął go we mnie
Odpłynełam. Próbowaliśmy różnych pozycji ale jedna spodobała mi się najbardziej była to pozycja tak zwanego "pieska" rżnął mnie jak szalony. Potem popryskał swoją pałkę bitą śmietaną.
- A teraz czas na mały rewanżyk!
Lizałam go ssałam gryzłam wszystko znikneło i poczułam to, wyprysnął spermą w moje gardło.
Potem poszłam do łazienki powiedziałam mu że muszę się wykąpać. Tak też zrobiłam nalałam sobie wody zrobiłam pianę która delikatnie głaskała moją łechtaczkę. W pewnej chwili od wparował do łazienki. Jednym ruchem wskoczył do wanny skuł mnie kajdankami i powiedział że mam tym razem się postarać. Lizałam jego jądra widziałam że tym razem mu się podobało jęczał aż piszczał z zachwytu! Potem zaczełam go dojeżdżać a potem powtórzyliśmy podobne chece w łóżku.
 

ohjeabejbe
 
To był zwykły marcowy wtorek. Po obiedzie spakowałem do plecaka kąpielówki i ręcznik i udałem się na pływalnię. Aby tam dotrzeć musiałem przejechać trzy przystanki miejskim autobusem. Na drugim przystanku do autobusu wsiadła moja dziewczyna. Ma ona 19 lat i ma na imię Kasia. Była to piękna kobieta o długich blond włosach, pięknym biuście i ładnym tyłeczku. Nie byliśmy umówieni. Spotkaliśmy się przypadkiem. -Czesć Kasiu, gdzie jedziesz? - spytałem. -Ja na basen, a ty? -Tak się składa, że ja też tam jadę. -To świetnie. Będziemy mogli razem popływać? - powiedziała Kasia i pocałowała mnie w policzek. Gdy dojechaliśmy powiedziałem: -Pozwól Kasiu, że dziś ja zasponsoruję Ci bilet. -Ok. więc ja lecę się już przebrać - powiedziła i udała sie do przebieralni. Kupiłem bilety i również poszedłem się przebrać. Gdy wyszedłem Kasi już nie było. Poszedłem więc w stronę dużego basenu. Wszedłem do wody, rozejrzałem się i ujżałem ją w wodzie. Podpłynąłem więc do niej. Miała na sobie dwuczęściowy strój składający się ze stanika wiązanego na szyi oraz stringów. Wszystko w pięknym pomarańczowym kolorze. -Piękny kostium - powiedziałem. -Dzięki, chodżmy do jaccuzi - zaproponowała Kasia. Gdy szliśmy, Kasia szła przede mną i kręciła tyłeczkiem. To mnie bardzo nakręciło i postanowiłem ją dziś zarżnąć. Chodziliśmy już ze sobą dość długo i często się kochaliśmy. Gdy leżeliśmy w jaccuzi Kasia zapytała: -Masz dziś wolną chatę wieczorem? -Niestety nie, rodzice są dziś w domu. -U mnie to samo - powiedziała Kasia i uśmiechnęła się. W jaccuzi byliśmy sami. W ogóle na basenie było dziś tylko kilka osób. Kasia podłynęła do mnie i usiadła obok. Bardzo chciałem ją dziś wyruchać. Pociągnąłem więc niby niechcący za wstążkę, którą był zawiązany jej stanik. -Ej, Nie tutaj, jeszce któs nas zobaczy i będzie afera. - powiedziała Kasia i pospiesznie zawiązała stanik. -Ja też mam dziś ochotę na seks - powiedziała. -Ale gdzie będziemy się kochać, nie mamy przecież wolnej chaty - powiedziałem. -Słuchaj, dziś jest mało ludzi na basenie, może udało by ci się przejść jakoś do damskiej przebieralni - powiedziała. -Możemy spróbować - odpowiedziałem. Wyszliśmy więc z basenu i udaliśmy się w stronę szatni. -Poczekaj tu, wejdę i dam Ci znać czy szatnia jest wolna. Kasia weszła do środka. Po chwili uchyliła drzwi i kiwnęła do mnie palcem. Rozejrzałem się do okoła czy któs nie idzie i szybko wszedłem do damskiej przebieralni. -Słuchaj, a jak ktoś wejdzie - powiedziałem. Kasia przez chwilę nic nie mówiła. Po chwili powiedziała. -Chodźmy pod prysznic, zamkniemy sie i odkręcimy wodę to nikt nie będzie nam przeszkadzał. Przeszliśmy do prysznica. Było tam kilka natrysków na jednej ścianie nie oddzielonych od siebie a po drugiej stronie były dwie kabiny. -Gdzie idziemy? - spytałem i już zacząłem rozbierać Kasię. -Wejdźmy do kabiny, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Weszliśmy więc do śroka i zasunęliśmy drzwi kabiny. Kasia stała już bez stanika. Zaczałem całować jej piersi. Były bardzo jędrne i miłe w dotyku. Kasia wzdychała i pojękiwałe. Zdjęła mi spodenki i złapała mojego fiuta. Był już twardy. Zaczęła mi go obcięgać. W pewnej chwili usłyszeliśmy, że drzwi się otwierają. Kasia szybko wstała i ddkręciła wodę. Przeżuciła też swój stanik przez górę kabiny, by było widać, że jest zajęta. Po chwili usłyszeliśmy szum wody z prysznica pod ścianą. Zdjąłem stringi z dupy Kasi i również przewiesiłem je przez kabinę. zacząłem Kasi robić minetkę. Po jakmś czasie Kasia odwróciła się tyłem do mnie i lekko sie wypięła. Wpakowałem jej w cipkę moją pałę. Powiedziałem kasi na ucho by nie jęczała za gośno bo ta kobieta może się zorientować co my tu wyprawiamy. [CENZURA] się ostro. W pewnym momęcie wyjąłem fiuta z cipki Kasi, posmarowałem go mydłem i wpakowałem go w drugą dziurkę. żaczęliśmy się kochać analnie. Cały czas pieściłem cipkę Kasi. W pewnej chwili Kasia głośno jęknęła, zorientowaem się, że miała orgazm. Kobieta biorąca prysznic zakręciła wodę i wyszła. Otwarłem drzwi kabiny i wyszliśmy. Kasia kucnęła przede mną i wzięła mojego fiuta do ust. Zaczęła go mocno ssać. Nie wytrzymałem i spuściłem się zalewająć cała twarz i piersi Kasi. Kasia podeszła pod prysznic pod ścianą i obmyła się z spermy. Ubraliśmy się i wyszliśmy. Od tego dnia często przychodzimy na basen i razem się kochamy.
 

ohjeabejbe
 
OhJea Bejbe!: Cie przygladam sie laskom ..patrze na sexowne tyłeczki i kołyszace sie cycuszki eehh… lipa totalna..no dobra wracam do firmy i tak nie było mnie dwie godziny.. może cos tam sie zmieniło…Nagle patrze trzy laski jedna macha raczką ..hmm ciekawe gdzie chca jechac?..Zatrzymuje sie..
-Cześc mozę jedziesz do Chełma -zagadneła brunetka..
-jasne ..wskakujcie-odparłem
Wsiadły.. jedna brunetka Agnieszka jak sie szybko okazało, ubrana w spodenki obcisłe włosy do ramiom krecone .. dosc duze cycuszki pod obcisła bluzeczką..i straszne wygadana..usiadła obok mnie..
Nastepna Karolina..blondynka włosy proste do ramion spiete w kucyk .. ubrana w dzinsy ,cycuszki wielkosci piesci… bluzeczka opieta tyłeczek sexi typowa siedemnasoletnia sunia ..widac od razu ,że ona przewodzi tej grupie..
No i Madzia niezbyt urodziwa ,pragnąca dorównac kolezankom ,ubrana w mini bluzeczka obcisłą bez staniczka.i ciagle zawstydzona taka przyzwoitka w tej trójce…
-gdzie tak jedziesz kolego..a jak ty masz na imie..-zagadneła Agniesszka.
-Krzysiek.. a jade tak sobie bez celu ale chyba podwioze was do Rejowca i wracam do firmy..
-A nie zawiózbyś nas do Chełma..?-zagadnęła Karolina siedząc pomiedzy siedzeniemi..z tyłu..
-hmm sam nie wiem to troszke kilometrów..-odparłem spogladając ciagle na nózki Agnieszki..
-No krzys nie daj sie prosić postawimy ci piwo albo lody-zaśmiała sie Agnieszka
-No wiesz jak bede jechał po piwku…? a lody ? hmmm no nie wiem..
-Krzysiu…-agnieszka spojzała tak ze goraco mi sie zrobiło…
-hmmm skoro tak prosicie..-rzekłem o oki podrzuce was..
-Kurde Agnieszka ty mu obiecujesz postawić loda–zasmiała sie Karolina ..-przecierz ty nie robiłas tego..powiedziała
-Oj Karolina odczep sie-rzekąła kładąc reke na mym udzie– co kurwa ja nie umiem? -powiedziała odwracając sie do niej .
-Nie nie umiesz.. wiesz Krzysiek nie wierz jej ona nie postawi ci loda a po drugie nie ma kasy-zasmiała sie Karolina
-Oj weś odwal się Karolina ..pewnie Ty umiesz CO?-wkurzyła sie Agnieszka
-Pewnie ze umiem.. a ty nie.. zzasmiała sie znowu.. Karolina
Hhmm przysłuciwałem sie tej sprzeczce tych lasek i coraz bardziej mnie to rajcowało .. mój kutas sterczał pod spodenkami bo ciagle pztrzyłem na nózki i dekold Agnieszki a pozatym trzymała ciagle ręke na mym udzie..
-To ci pokazę.. -rzekła Agnieszka i w tym momencie rozpieła suwak spodenek..włozyła rekę i patrząc na mnie wyciągneła mojego kutasa na zewnatrz ciągle go masujac..
-Krzysiu ty ocenisz czy umiem stawiać lody ..ok?-powiedziała .-tylko nie wjedz do rowu -zasmiała sie
-oohhh no oki ..-uniosłem sie a Agnieszka zsunąła moje spodenki az za kolana dalej masujac mi kutasa
-Jakiego ma?-zagadnąła Karolina zagladając przez me ramie..
-MMM fajny…-powiadziała Agnieszka ciągle masując mi kutasa… i juz chciała sie zchylic nad niego..
-EEj kotku jak chcesz mi sssać to zdejmij bluzeczkę –rzekłem podjarany na maxaa.
-Heeeee ona tego nie zrobi..-zasmiała sie Karolina
-Nie?… to patrz..i nie wkurzaj mnie ..-odrzekła Agnieszka i jednym ruchem zdjeła bluzeczke ..i rozpieła staniczek uwalniając swe dośc duże cycuszki….. zchyliła sie i zaczeła lizac główke mojego napręzonego kutasa.
odsunąłem siedzenie do tyłu.. Agnieszka zabrała sei dp pracy.. ledwie ogłam utzrymać sie na drodze ,,ssała mi kutasa z taka wrwą.. masowała jąderka..
Jej główka pracowała rytmicznie… góra dół…góra dół ..góra dół..połozzyłem reke na jej głowie i pomagałemjej przyciskając ja do dołu….
mmmm aaaahhhh mmmmmm
uuuuaaa uuuaaa uuu aahhhhmmm… ssiesz cudownie..-wyszeptałem
A ona nie przestawała..jedną reka obciagał kutasa trzymając go w buzi.. i ssała ssała cudownie..
-Ale jestes -rzekła Karolina widocznie podniecona widokiem kolezanki ssącej mojego kutasa…
-Szkoda ci?-powiedziała Agnieszka unosząc na chwile głowę ale ciagle masując mi Go
-Pokaz mi go.. -powiedziała KArolina przechylając sie do przodu… -mmmmm FAjnyy..Chcę go..-rzekła
-O nie moja droga teraz jest mój.. wyssie z niego wszystkoo–zaśmiała sie Agnieszka i wrucial do obciagania ni kutasa..
mmmm aaahhhhh ooo jjaaa ooooo jaaaa pojekiwałem.. bo naprawde ssała mi go cudownie.Juz nie mogąc sie powstrzymac skreciłem w lesną drózkę ii pojechałem kawałek z kutasem w bużce Agi..
Zatrzymałem sie
Agnieszka przyspieszyła tempo oo….mmmmmm masując mi mocno jąderka… teraz miałem wolne receprzekreciłem sie do niej i zacząlem piescic jej cycuszki….
krzys popatrz na mnie-wyszeptała Karolina sciagając bluzeczkę.. nie miała staniczka ..bo miała nieduże cycuszki..-ii jak? podobają cie sie moje cycuszki..zagadneła masując je sobie ..
-Kurwa dziewczyny co wy robicie?-wykrzyczała Magda.. ja spierdalam stąd i wyszła z auta..stając z tyłu i przygladając co sie dzieje.
-JAk zdjełas bluzeczke to i zdejmij reszte -rzekłem do Karoliny.
Ona niewiele mysląc wykonała moje polecenie..i zaczeła zdejmoawć swe obcisłe dżinsy ze swej sexy dupci..
A agnieszka ssała ssaała nie zważajac na nic…A ja piesciłem cycki Agnieszki i patzryłem jak Karolina zdejmuje spodnie.. mmmm zsuneła je a potem majteczki..
-rozłóz nózki…no nie bój sie..-powiedziałem
Karolina rozłozyła nózki pokazujac mi swa cipkę ,rózowiótka młoda cipke….
-KArolka.. masuja ją no pieść ie chce widziec…-rozkazałem
Karolina zaczeła ja masowac rozłożyła szeroko nózki opierając je o seidzenia z tyłu..i piesciła sie dla mnie..
Ooooohhh widokk był cudowny… zmruzyła kurewsko oczka i pieściła sie..
MMMmm aaaaaa widok doprowadzał mnie do sząłuuuuu pragnąłem sie spóscic jak najszybbcieejjj asprytne steczka Agnieszki doprowadzały mnie do szybkiego finałuu..
aaaaaaaaaaaaaaaaa eeexpploodooowałeemmm w buzii Agii… mój kutas pulsował wylewając calą mase goracej spermy wprost do ust Agi i na jej cycuszki.Nie przestawła go obciagac ,połukała cala sperme posłusznie i chcąc zapewne udowodnic swym kolezankom ze potrafi stawiac lody..
Uniosłą główke z buzką zalaną moja spermą i popatzryła na KArolinę..
A tamta aż zajeczała widzaąc Agnieszke całą w spermie..
-Teraz jes mój-rzekła Karolina..Krzys choć do mnie..szybko..zawołała
Popatrzyłem na Agnieszkę….pocałowąłem ją w usteczka ..-jestes cudowną suczką-powiedziałem..rozbieraj sei ze wszystkiego..!!
I przeszedłem pomiedzy siedzeniami do KAroliny .lezała z rozłozonymi nózkami.. wszedłem od razu pomiedzy nie…
-Karolina ?? dasz mu dupy? a MAriusz? wykrzyczała Aga..
-A huj z nim… powiedziała Karolina… wypieprz mnie …Krzysiek tylko mocnoo..
-Poproś suczko?? -powiedziałem masując sobie kutasa nad jej cipką …No poproś!!??tylko Ładnie…!!
-OOOhhh Krzyś wyjeb mnie jak sukę,,, wypierdol moocnooo chce twego kutas MOOCNOOO..-zajeczałaaa
-OOHHH ładnie prosisz suko…-to mówiac jeszcze wyzej uniosłem jej nózki..jej cipka stała do góry jak wulkan goraca i spragnina.. zaczołem ja kutasem lekko uderzać po cipce,,
Zajeczała..obejrzałem sie a Agnieszka włąsnie pozbywała sie resztek ubranka..
-CHodz do nas…-powiedziałem ..Pomóz kumpeli..
Aga przeszła do tyłu.. było ciasno..
KArolinka lezała r rozłozonymi nózkami a ja pomiedzy nimi i ocierajac sie o cipke Karoliny kutasem ..powiedziałem do Agi
-Weś Go i wsadz go w cipke Karoliny..
Aga popatrzyła na koleżankę zchyliła sie possała mi kutasa przez moment ślinac go obficie wprowadziła go do cipki KAroliny pociagając go mocno..
Wszedłem w Akrolinke bez oporu.. wbijając sie coraz głebiej.iii głebiej..KArolina zajeczała dzikoo ale przyjeła mojego kutasa w całoscii,,,. zaciskajac kurewsko zeby ..popatzryłem na ną i jeszce mocneij zapragnąłem wypierdolic tę młodą suke
-Wypierdol ja mocnno KRZysiu–wyjeczała Aga pieszcząc swe cycuszki
ZAcząłem rżnąć KArolinke wciskając ją w siedzenie,patzryłem jak mój kutas wbija sie mocno w młoda cipkę , jak cudownie ja posuwa, oooo uwielbiałem widok cipki rznietej przez mojego kutasaa.. a ona zaciskała sie cudownie na nim.. prubowałem piescic jej cycuszki ale była tak wbita w siedzenie i nózki miła rozłozone ze nie sposób było tego robic wiec skoncentrowąłe cie na wyjebaniu tej suczki..
Psuwałem ją tak przez dobre dziesiec minut…Karolina jęczała niezwykle doniosle ..kochałem takie jeki suczki..
Wyjałem kutasa zchyliłem sie i zacząłem lizać cipkę Karolinki co przyprawiło ja o jeszce donioslejcze jeki .. sssałem ją pzrez chwilę.. była cała mokra i gorąca zacząłem pieścic jej drugą dziurkę.. lizałem ja mm.. cudownie..
Uniosłem sie i naprowadziłem kutasa na drugi otworek.. wciskajac go do jej pupci…
-oohh kurwa co ty robisz?? -wykrzyczała Karolina
-Milcz suczko…!-to mówiac wepchnąłem kutasa głebokooo w pupke Karolkii….ZAjeczała kurewsko i juz nie protestoawła
Posuwałem te suke w dupke mój kutas rznął ją głebokooooo.. nie przestawałem ani na moment jebac jej ciasnej pupki wbijając dw paluszki w jej cipkęę..
Poczułem jak Aga łapie mnie za jąderka i pomaga mi rznac Pupke Karolinki…
Karolinka wiła sei cała ,,pręzyła swe ciałko a jej cycuszki sterczały cudownie…
Nagle zaczeła sie wyginac ..i jeczec jeszcze głosniej ,,jej ciałkiem targały spazmy orgazmu…jeden po drugim ,,,widząc to byłem ledwie przytomnyyy naparłem jeszcze mocniej oooooohhhh kuurrwwaaaa
wyjąłem kutasa Aga go chwyciła iiis sssałaa ale Krolinka odepchnela ją .. bez przytomnosci zaczela gooo ciagnac swymi usteczkami … nietrwało too dłuugoooooo
EEEEXXPPPLOOOOOODOOWWałeemmmmmmmm wbuzi Karolinkii…zalewajac ja.. sperma zeswego kutasaaa
mmmmmmmmoooo jjaa jajajajaajaaaa ooo jaaaa mój kutas pulsował ,,sperma polała ssie po brodzi KArolinki..była wykończona zerznieta ,zjebana jak suka..zreszta była nią..
-ooohh kurwa ale jazda–wyszeptała Karolina
-Ale cie wypierdolił..Karolina ja nie wiedziałam ze tak sie pierdolić potrafisz..-powiedziała Agnieszka
-TYlko nic nie mów MAriuszowi-bo cie udusze -rzekła Karolina cmokając mnie w kutasa
Opadłem na siedzenie zmeczony..
-Chodz pogadamy.co masz gadać-powiedziała Karolina zbierając swe ciuszki wyszłu z auta..pozływ las rozmawiajac
Ehhh ale przygoda -pomyslałem i otworzyłem drzwi wysiadajac …ooo MAdzia? przyglądałas sie temu?
-A co kurwa bałąm sie sama odejsc daleko..ale ta Karolina to jest ,,jedzie do chłopaka.. adaje dupy innemu ja jej nie rozumiem-powiedziała
-A ty masz chłopaka?-zapytałem prubujac sie ubrac ale pozostając jeszce cały goły przed Magdą..
-niee nie mam i nie miałam…-odrzekła
-a co tak pztrzysz na mnie ..kutasa nie widziałaś? powiedziałem
-a co dziwne takie-rzekła
-No to wez go… no nie bój sie… wziłałem ja za raczke i połozyłem na kutasie…
-no co ty?…-wyjeczała ..ale reki nie cofnęła…
-Masuj GO oo taakk– to mówiąc pomogłem jej masowac mi kutasa który po jebanku KArolinki był troszke zwiodczały…
-NOO staje ci….-Madzia była coraz bardziej podexsytowana..
-A jak bys pomogła mu usteczkami to szybciej by stanął..
-Ale ja….nie robiłam..
-Przestan…-to mówiąc zmusiłem ja by uklekła…-No smiałoo..
Zaczeła nieśmiało lizać mi kutasa…mmmmmmm-Dalejj nie bój sie Go..!! mówiac to wepchnąłem kutasa w jej buzie głebiej ..przytrzymałem ja za główke i zaczołem posuwac ją w usteczka tak jak w cipkęę..
Posuwałem bardzo rytmicznie ii coraz glebiejii mocniej a ona zaciskał usteczka mocno na mym kutaskie ,i przyjmowała go w swj buzi całego …wziąłem jej razcke na jąderka
-MAsuj i ssijj..!!-rozkazałem
ooooo jaaa ooooojaaaa ooooo jjjaaaaa cudownie ssiessz sukoommmmm
-Wstawaj!!
-JEdnym ruchem ja odwróciłem..
-Co robisz…?? zakrzyczała
Podniosłem jej mini..mmmmm fajna dupcia,,,..jednym ruchem zdarłem jej stringi….
-Kurwa Krzysiek!! przestań!! -zazczeła krzyczec..
-Oj wes nie pierdol przeciez chcesz sie rznąć-to mówiąc wprowadziłem kutasa pomiedzy jej nózki rozchylając je bardziej .
Magda oparła sie o samochód nie oponowała… chciała tego wiedziałemm!!
Chwilkę ocierałem sie kutasem o jej cipkę ,drazniłem ją ,czułem ze robi sie mokra…uklakłem za nia z tyłu i zaczołem lizac jej cipke od tyłu.
Mój jezyczek pieścił jej muszelke .. kazdy jej zakamarek. lizłąem ja ii ssałem ,,soczki spływały z cipki MAdzi.a ja je spijałem i ssałem jej cipke ,wbijałem jezyczek głebokoo.pieprzyłem MAgde j ezyczkiem
A ona jaczała ,jaczała głosno jak KArolina..
Wstałem..jednym mocnym pchnieciem wbiłem kutasa w cipke MAdzi mmoocnoooo ii głebokooo..
czułem opór ale szybko go pokonałem ..Madzia była dziewica. aa nie juz nie była własnie teraz stała sie suczką..
ZAczołem posuwac ja od tylca mocno.. odchyliłem sei do tyłu bo chciałem widziec jak mój kutas rznie cipke MAdzi.
Ona pojekiwałą i przyjmowała razy mojego kutasa w swej cipce,trzymałem ja za bioderka by wbijac sie mocniej ii mocniej
–oooooo hhhhh kkkuurrwaaaaa krzyysieekkkk -tooo wykrzykujac MAdzia przezyła orgazmik zaciskjac cipkę mocno na kutasie czułem jka pulsuje i jak wypływaja z niej soczki które spływały na me jaja oooo hhhh
Wyjłałem kutasa odwróciłem ją i znowu zmusiłam by uklekła..zaczołem walic kutasa nad jej buzką.. nie trwało to długooo……spósciłem sie na jej bużke.. ona zamknełą oczka a ja wypompowywałem własnie resztki spermy… oooohhhhh spływałajej po brodzie na koszulkę.
-Wyliż!! noo
MAdzia wzieła kutasa i oblizała resztki nasienia….oohhhh
-No całkien całkiem..chyba cie rozprawiczyłem? stałas sie teraz suczką..
-Nie jestem suczka…! -odrzekła wstając
-Jesteś ,jesteś… zawołały razem jej kolezanki które własnei nas obserwowały..TAK JAK MY>>
-TO co KRZYSIU jedziemy do tego Chełma?-zapytała KArolinka
-przecierz musze do mojego chłopaka ,on pewnie tęskni za mną?– hihiihhihi zachichotały razem..
 

blog-sex
 
Był gorący, letni wieczór, a w powietrzu czuć było nadciągający deszcz. Po niebie płynęły leniwie ciemne, ołowiane, kłębiaste chmury, a przybierający na sile wiatr coraz mocniej kołysał konarami drzew. Jak w każdy piątek Laura śpieszyła na spotkanie ze swoją najbliższą przyjaciółką do restauracji „Ambasador”. Wsiadła do czarnego Bentleya Continental i z piskiem opon ruszyła spod bramy swojej ekskluzywnej posesji. Była pewną siebie, młodą, atrakcyjną i bardzo bogatą kobietą. Wysoki status ekonomiczny posiadała dzięki ojcu, który dorobił się fortuny, grając na giełdzie.


Zacisnęła na kierownicy swoje wypielęgnowane dłonie z długimi, pomalowanymi czerwonym lakierem paznokciami, nadepnęła mocno pedał gazu i po piętnastu minutach była już na miejscu. Lekkim, pełnym gracji krokiem weszła do przytulnego wnętrza jednej z najdroższych restauracji w mieście. Uwielbiała klimat tego miejsca, perfekcyjną obsługę, śnieżnobiałe obrusy na stołach, świeże kwiaty w wazonach, zapalone świece i grający w tle kwartet smyczkowy. Ruszyła przez tłumnie wypełnioną salę, wzbudzając niemałe poruszenie wśród gości, a w szczególności płci męskiej. Długie, blond loki swobodnie opadały na smukłe ramiona, zgrabną figurę podkreślała granatowa, krótka i niezwykle obcisła sukienka od Versace. Na stopach miała czarne szpilki od Aleksandra Mcqueena, a całości dopełniała mała torebka Diora.


Przy ulubionym stoliku pod oknem czekała już na nią jej najlepsza przyjaciółka.
- Cześć. Długo na mnie czekasz? - zapytała Laura.
- Nie, pięć minut, nie dłużej. Ładnie wyglądasz - mówiąc to, Ramona uśmiechnęła się promiennie.
- Dziękuję. Masz świetną, lawendową kieckę - odparła Laura.

Ramona przeczesała palcami czarne, krótkie włosy i spytała:
- Co dzisiaj jemy?
- Mmmm, może koguta w winie? Skuszę się też na lampkę czerwonego, wytrawnego wina, ale tylko jedną, bo jestem samochodem.
- W porządku - odparła Ramona i gestem ręki przywołała kelnera.

Po złożeniu zamówienia kobiety kontynuowały rozmowę.
- Jutro masz urodziny. Jak się czujesz ze świadomością, że kończysz dwadzieścia osiem lat? - zapytała Ramona.
- Dobrze. Do szczęścia brakuje mi tylko stuprocentowo męskiego samca.
- Brakuje ci faceta? A co z Gregiem? Zabrał cię przecież w weekend na swój jacht. Czyżby nie sprawdził się twój latynoski kochanek? - zadając pytania, Ramona nie kryła zdziwienia.
- Daj spokój. Po trzech pchnięciach jęknął i powiedział, że doszedł. W ciągu nocy powtórzył to jeszcze dwa razy w tym samym stylu. Poza łóżkiem też jest beznadziejny, jak wszyscy inni, którzy się wokół mnie kręcą. W rzeczywistości każdy z nich pragnie pieniędzy mojego ojca, a nie mnie. Banda nadętych, bogatych snobów, którzy chcą mieć więcej niż mają - odparła Laura.


W tym momencie podszedł kelner z winem, otworzył je i podał Ramonie korek, aby powąchała. Następnie nalał niewielką ilość do kieliszka, aby mogła sprawdzić kolor oraz bukiet. Skinieniem głowy zaakceptowała zawartość butelki i kelner nalał kobietom do pełna. Po krótkiej chwili przyniósł gorące, apetycznie wyglądające dania, życzył smacznego i oddalił się od stolika.
- Muszę ci się z czegoś zwierzyć. Edi zmienił się nie do poznania - powiedziała Ramona.
- Na lepsze, czy na gorsze?
- Na lepsze. Nie wiem co mu się stało, ale zrobił się z niego niezły ogier. Ostatnio zaproponował mi ostry seks z elementami bdsm. Chciał żebym była uległą suczką.
- No proszę, jak miłość małżeńska kwitnie - zaśmiała się Laura.
- Mało tego, ostatnio stwierdził, że wydaję za dużo pieniędzy. Powiedział, że za każdą wydaną przeze mnie stówkę powinnam brać jego olbrzyma do buzi - powiedziała Ramona.
- A ile ostatnio wydałaś?
- Jakieś dziesięć tysięcy.
- Ha, ha, dziewczyno, do końca życia mu się nie wypłacisz - powiedziała Laura i zaczęła się głośno śmiać.
- Powinnam przy nim zakładać czarny lateks, obrożę i zacząć szczekać - odparła z uśmiecham Ramona.

- Będziemy brały jakiś deser? - zapytała Laura.
- Ja nie mogę, bo się odchudzam.
- No tak, w sumie ja też muszę dbać o linię.

Po zjedzeniu kolacji dziewczyny przez dłuższy czas omawiały szczegóły sobotniego przyjęcia urodzinowego. Jak co roku organizację imprezy wzięła na swoje barki Ramona. Po pewnym czasie spojrzała na zegarek i powiedziała:
- Muszę się zbierać, bo Edi niedługo kończy pracę. Skoro jestem teraz jego suczką to powinnam warować pod drzwiami w oczekiwaniu na powrót pana - mówiąc to, Ramona uśmiechnęła się i puściła oko do Laury. - Ureguluję rachunek. Następnym razem ty postawisz.
- To leć i miłej zabawy życzę .
Ramona wstała od stolika, pocałowała w policzek przyjaciółkę i szybkim krokiem ruszyła do wyjścia. Laura wyjrzała przez okno: „No nie, zaczęło już kropić”.


Na zewnątrz poczuła jak zimne krople mżawki zraszają jej odkryty dekolt i ręce, a silny wiatr targa blond czupryną na wszystkie strony. Gdy tylko wsiadła do samochodu zrobiło się bardzo ciemno i strugi ulewnego deszczu zaczęły tłuc o przednią szybę samochodu. Włączyła wycieraczki i powoli ruszyła w kierunku domu. Miasto nagle wyludniło się i opustoszało. Widziała jedynie wartki strumień wody płynący rynsztokiem po obu stronach ulicy i świecącą zamglonym światłem sygnalizację, która zmieniła kolor na czerwony. Zatrzymała się przed skrzyżowaniem i utkwiła zamyślone spojrzenie w skąpanej deszczem szybie. W tym momencie z letargu zbudziło ją silne szarpnięcie za klamkę, a po chwili otworzyły się drzwi od strony pasażera. Do samochodu wsiadł mężczyzna, obejrzał się nerwowo za siebie, po czym zwrócił się do dziewczyny:
- Jedź! - krzyknął.
Laura chciała zaprotestować lecz niewypowiedziane słowa uwięzły jej w gardle. Zamarła w bezruchu, kiedy zobaczyła lufę pistoletu kaliber dziewięć milimetrów Smith&Wesson wycelowaną w swoją pierś.
- No jazda, ruszaj! - powtórzył.
- Gdzie mam jechać? - zapytała Laura łamiącym się głosem.
- Przed siebie!

Laura z przerażeniem w oczach kurczowo zacisnęła palce na kierownicy, nadepnęła pedał gazu i z wielkim trudem udało jej się ruszyć z miejsca. Słyszała bicie swojego serca, krew w żyłach krążyła w zawrotnym tempie i miała całkowity mętlik w głowie: „Boże i co teraz?”.
- Gdzie masz torebkę? - zapytał.
- W schowku.

Mężczyzna wyjął ze schowka małą, czarną torebkę i zaczął plądrować jej wnętrze.
- Weź wszystkie pieniądze i karty też - powiedziała Laura.
- Dzięki, ale nie tego szukam - mówiąc to, wyciągnął z torebki jej dowód osobisty i obejrzał go z każdej strony. - Pojedziemy do ciebie, panno Lauro - dodał.
- Dlaczego do mnie? - zapytała, nie ukrywając zdenerwowania, które graniczyło z paniką.
- Jak będziesz mnie słuchać i robić co każę, to nic ci się nie stanie - odparł.
- Mieszkam z narzeczonym i na pewno czeka już na mnie w domu - powiedziała Laura, próbując zniechęcić napastnika. Miała cichą nadzieję, że dzięki temu odwiedzie mężczyznę od chęci pojawienia się u niej w domu, jednak on nie dał za wygraną.
- Jakoś sobie z nim poradzę - odparł i uśmiechnął się ironicznie.


Dalszą drogę pokonywali w milczeniu, a mężczyzna co chwilę zerkał w jej kierunku. Najpierw zlustrował jej piękną twarz, duże niebieskie oczy oprawione gęstymi, długimi rzęsami, pełne, zmysłowe, czerwone usta i długie, blond loki. Następnie skierował wzrok niżej na średniej wielkości biust, który kusił zalotnym przedziałkiem oraz na zgrabne, długie nogi. „Gorąca z niej sztuka. Chętnie wsadziłbym rękę między jej uda” pomyślał, jednocześnie czując lekkie podniecenie.

Po kilku minutach byli już pod jej domem.
- Wjedź do garażu - rozkazał mężczyzna.
- Ale...
- Bez gadania. Nie chcę, żeby ktokolwiek zobaczył samochód zaparkowany przed bramą - dodał.
W garażu wysiedli z samochodu i napastnik kazał, aby zaprowadziła go do kuchni. Szła z przodu, a on tuż za nią z bronią wycelowaną w jej plecy. Minęli duży, przestronny hol, a następnie korytarz aż znaleźli się w jadalni, która była połączona z kuchnią.
- Posłuchaj - zaczął - muszę u ciebie przenocować, a rano zniknę - mówiąc to, patrzył na nią wielkimi, niebieskimi, roziskrzonymi oczami. - Zrób mi coś do jedzenia, bo kolacji jeszcze nie jadłem.
Laura, słysząc jego słowa poczuła się tak, jakby dostała obuchem w głowę. „To chyba jakiś koszmar” pomyślała. Po chwili oprzytomniała i wydusiła z siebie:
- Może być odgrzewana lazania?
- Tak, chętnie i coś mocniejszego do picia na rozgrzewkę, bo nieźle zmokłem - odparł.


Laura wyjęła z lodówki półmisek i włożyła do mikrofalówki. Sięgnęła z półki butelkę różowego, półsłodkiego wina i wraz z dwoma kieliszkami postawiła na stole. Czuła, że musi się napić, bo jej nerwy zostały wystawione na ciężką próbę. Napełniła kryształ do pełna i swoją porcję wypiła do końca. Usłyszała dźwięk mikrofalówki i poszła wyjąc z niej lazanię. Jej wzrok co chwilę uciekał w bok na znajdujący się na kuchennym blacie stojak z nożami. Upatrywała w tym szansę zdobycia broni. Powoli przysuwała dłoń, aby móc chwycić za trzonek i w tym momencie poczuła jak mężczyzna ścisnął jej rękę.
- Nawet o tym nie myśl, bo pożałujesz - wysyczał przez zaciśnięte zęby.
- Ałł, puść mnie, to boli!
- Bierz jedzenie i siadaj do stołu - dodał.

Laura przyszykowała wszystko i oboje usiedli przy stole. Ponownie nalała wina do kieliszków i swoją porcję wypiła trzema haustami. Alkohol powoli rozluźniał jej ciało, dzięki czemu miała odwagę przyglądać się mężczyźnie, który z apetytem pochłaniał jedzenie. Wyglądał na jakieś trzydzieści lat, ciemnowłosy, krótko obcięty, szeroki w barkach. Miał na sobie czarne spodnie i czarną koszulę, która kleiła się do ciała kompletnie przemoczona od ulewnego deszczu. W pewnym momencie skierował na nią swój wzrok i zapytał:
- A ty nie jesz?
- Jadłam już w restauracji - odparła.
- Masz niezłą chatę. Widać, że władowałaś w dom sporo kasy. Naprawdę robi wrażenie - mówiąc to, zaczął się rozglądać dookoła.
- Chcesz moich pieniędzy? - zapytała.
- Nie.
- W takim razie po co mnie porwałeś?
- Im mniej wiesz, tym lepiej dla ciebie - odparł enigmatycznie i lekko uśmiechnął się do niej.
- A mogę chociaż dowiedzieć się jak masz na imię? - zapytała Laura.
- Możesz do mnie mówić Mark - powiedział i zaczął powoli sączyć wino z kieliszka.
- Ok, Mark co dalej zamierzasz zrobić?
- Zamierzam wziąć prysznic, a ty pójdziesz ze mną - odparł i wstał od stołu. - Zaprowadź mnie do łazienki.


Podszedł do niej, chwycił za ramię i pociągnął do góry. Laura po raz kolejny czuła się oszołomiona. Nigdy żaden mężczyzna nie traktował jej w taki sposób, nie rozkazywał, nie dominował. Czuła przed nim respekt nie tylko z powodu pistoletu, ale również ton jego głosu nie uznający sprzeciwu sprawiał, że czuła się mała, bezbronna i krucha.


Zaprowadziła go do dużej, przestronnej łazienki, w której znajdowała się wanna z jacuzzi, kabina prysznicowa, pralka, suszarka i toaleta. Posadził ją na zamkniętej desce klozetowej i niespodziewanie wyjął z kieszeni spodni kajdanki, którymi przykuł jej nadgarstki do grzejnika drabinkowego. Mark zlustrował pomieszczenie, położył pistolet na umywalce i zaczął po kolei sprawdzać szafki.
- Nie widzę tu nawet śladu twojego narzeczonego - stwierdził i uśmiechnął się, widząc nadąsaną minę dziewczyny.

Zaczął powoli odpinać guziki koszuli i odsłaniać umięśnione, męskie ciało. Laura po raz kolejny zaczęła mu się badawczo przyglądać. Omiotła spojrzeniem jego mocno zarysowaną linię szczęki, rozbudowany tors, silne, duże ramiona i płaski brzuch pokryty ciemnymi włoskami. „Drań jest cholernie przystojny” pomyślała.
Ściągnął buty i rzucił je w kąt, następnie zdjął skarpetki, a po chwili również spodnie i stał przed nią w czerwonych bokserkach. Wrzucił ubrania do bębna suszarki i włączył ją.
- Czuj się, jak u siebie - rzuciła Laura z przekąsem.
Mark spojrzał na nią i uśmiechnął się. „Każda inna na jej miejscu zaczęłaby panikować i płakać, a ta potrafi odszczeknąć, kiedy coś jej się nie podoba” pomyślał. Odwrócił się do niej przodem, ostentacyjnie ściągnął bokserki i rzucił je na podłogę. Laura spuściła wzrok, aby nie dać poznać po sobie, jak bardzo jest nim zainteresowana i tym co ma między nogami. Wszedł do kabiny prysznica, odkręcił wodę i zaczął namydlać swoje ciało. Laura starała się dostrzec przez mleczną szybę szczegóły jego anatomii. „Boże, ale ma zgrabne pośladki. Jest cholernie seksowny” pomyślała. Od dawna żaden mężczyzna nie zrobił na niej tak dużego wrażenia, nie wzbudził tak wielkiej ciekawości i podniecenia. Zastanawiała się dlaczego ją porwał? Czy okaże się być psychopatą lub mordercą? Nie chciała dopuścić do siebie takiej myśli, ale wewnątrz trawił ją niepokój. Zaczęła intensywnie myśleć i analizować czy istnieje choć cień szansy na ucieczkę.


Drzwi kabiny rozsunęły się i nagi, ociekający wodą mężczyzna sięgnął po biały ręcznik, po czym owinął go sobie wokół bioder. Podszedł do Laury i oswobodził jej skute kajdankami ręce.
- Teraz prowadź do sypialni - rozkazał.
Wstała i zorientowała się, że Mark jest nieuzbrojony, ponieważ pistolet wciąż leżał na umywalce. Gwałtownie odepchnęła go od siebie, wybiegła z łazienki i zaczęła uciekać w kierunku drzwi wejściowych. Udało jej się dobiec do holu, a tam chwycił ją w pasie i powalił na podłogę. Złapał ją za nadgarstki i przygniótł ciężarem swojego ciała. Był ciężki i z trudem łapała oddech. Wiła się pod nim, próbując go z siebie zrzucić, ale bezskutecznie. Mark czuł jej przyśpieszony oddech, falujące piersi ocierające się o jego tors. Intensywnie poruszała biodrami na wszystkie strony, co sprawiło, że jego ciało przeszył dreszcz. Zaczął odczuwać przyjemne podniecenie i stawał się coraz twardszy. Laura zorientowała się, że coś sztywnego napiera jej na krocze.
- Uspokój się, do cholery, bo zaraz cię zgwałcę - wysyczał.
Znieruchomiała i utkwiła w nim pełen zaskoczenia wzrok. Przysunął swoją twarz tak blisko, że czuła, jak ciepłe powietrze z jego ust muska jej policzki. Spojrzenie, którym ją obdarzył było przepełnione pożądaniem. Z jednej strony odczuwała strach, a z drugiej cała ta sytuacja zaczęła jej się podobać. Jej ciało zaczęło reagować na niego tak, że miała coraz bardziej wilgotne majtki. „On zachowuje się jak nieokrzesany troglodyta, jak zwierzę, jak... Boże, jak prawdziwy samiec” pomyślała.
- Wstawaj - mówiąc to, pociągnął ją do góry za ręce.

Ruszyli w kierunku łazienki, a tam Mark zabrał z umywalki pistolet i odpiął kajdanki z rurki od grzejnika.
- Teraz prowadź do sypialni - wypowiadając te słowa po raz kolejny obdarzył ją ognistym spojrzeniem, które wywołało rumieniec na jej twarzy.


W sypialni rzucił ją na materac i przykuł za nadgarstki do ramy łóżka. Pistolet położył na małym stoliku, po czym odwrócił się na pięcie i wyszedł. Po chwili był już z powrotem, trzymając w ręce kieliszek z winem.
- Wypij to, będziesz spokojniejsza - powiedział i przystawił jej kieliszek do ust.
Laura próbowała zaprotestować, usilnie odwracała głowę, ale on chwycił ją za włosy i zmusił do wypicia całej zawartości.
- Jak będziesz się tak stawiać, to każę ci wypić resztę butelki. Chcesz tego? - zapytał.
- Pieprz się! - krzyknęła.
- Pieprzyć to ja będę, ale ciebie - odparł.
Zrzucił z siebie ręcznik i położył się na niej, mocno przygniatając do materaca. Zachłannie wpił się ustami w jej szyję, zaczął lizać, zasysać i przygryzać delikatną skórę.
- Przestań! - krzyknęła i zaczęła się wić, próbując go z siebie zrzucić.
Przygwoździł ją jeszcze mocniej i wyszeptał do ucha:
- Zerżnę cię na wylot.
Laura słysząc jego słowa, zaczęła drżeć, czując jednocześnie strach i podniecenie. Tak skrajne uczucia na raz stanowiły mieszankę wybuchową, zniewalającą zmysły. Jedną ręką przytrzymał jej głowę i zaczął namiętnie całować, a drugą wodził po kobiecych krągłościach. Obrócił ją na bok, rozpiął suwak i ściągnął z niej sukienkę, a następnie szpilki. Laura widziała, jak jego penis stoi wyprężony w całej okazałości. „Cholera, ale wielki” pomyślała. Mark na dłuższą chwilę zatrzymał wzrok na granatowym, koronkowym staniku, zapinanym z przodu. Nie namyślając się długo chwycił go i rozerwał. Laura cicho jęknęła:
- Co ty mi robisz?
Widziała w jego oczach podniecenie graniczące z obłędem. Patrzył na nią, jak drapieżnik na ofiarę, którą ma ochotę zjeść. Położył dłonie na jej krągłych piersiach i mocno ścisnął. Zaczął je badać, bawić się nimi, masować i ugniatać, a po chwili schylił twarz, delikatnie przygryzał, ssał i lizał po kolei sutki. Laura głośno westchnęła z rozkoszy, a jej majtki były już tak mokre, że przepuszczały wilgoć, która obficie zraszała jej uda. Mark, widząc dużą plamę na jej bieliźnie położył dłoń na jej kroczu i zaczął masować kolistymi ruchami.
- O tak, maleńka. Takiego efektu oczekiwałem - mówiąc to, uśmiechnął się o niej i zaczął pożądliwie całować.
Laura ciężko oddychała, była rozpalona, drżąca, a jej ciało usilnie domagało się spełnienia. Pod wpływem uniesienia nie słyszała nawet jak silny wiatr wyje w kominie, a ulewny deszcz zacina, mocno tłukąc w okno sypialni. Liczył się tylko on i rozkosz, którą od niego dostawała, czas zwolnił tempo. Mark gwałtownie zdarł z niej majtki i włożył głowę między jej rozpalone uda. Z dziką pasją przesuwał gorącym językiem po wilgotnej, zachęcającej szparce, a koniuszkiem podrażniał coraz większą i twardszą łechtaczkę. Laura ciężko dyszała i mocno przyciskała nogami do krocza jego twarz. Po chwili wsunął do dziurki język najgłębiej jak potrafił. Dziewczyna wygięła ciało w łuk, po czym zaczęła intensywnie poruszać biodrami w górę i w dół.
- O tak, nie przestawaj - jęczała głośno.
Pragnęła go dotknąć, zatopić palce w jego ciemnych włosach lecz zaciśnięte na rękach kajdanki uniemożliwiały jej to. Po chwili poczuła, jak Mark wsunął w dziurkę dwa palce, nie przestając jej wylizywać. Wsuwał je do samego końca i wyciągał. Robił to szybko i energicznie. Tego było już za wiele i błyskawica przeszyła jej ciało. Łono rozkosznie pulsowało, a głośny krzyk rozdzierał usta. Roziskrzonymi oczami spojrzała na niego i wyszeptała:
- Wejdź we mnie.
- Poproś - odparł, jednocześnie ocierając się główką penisa o wejście do pochwy.
- Proszę, chcę mieć cię w sobie.
Mark uniósł jej nogi do góry i zarzucił sobie na ramiona. Po chwili wbił się w nią z impetem aż po nasadę członka. Oboje głośno jęknęli. Szybka, głęboka penetracja aż jądra uderzały o kobiece pośladki. Laura nigdy dotąd nie była tak dziko i mocno rżnięta, zakuta w kajdanki, zniewolona, zdominowana. W końcu udało jej się zasmakować tego, o czym nie raz skrycie fantazjowała.

Mark zwiększył tempo, oboje dyszeli i jęczeli, a pot zwilżał ich ciała.
- Dobrze ci ze mną? - zapytał.
- Jeszcze jak - odparła.
Mark uśmiechnął się i dodał:
- Mnie jest z tobą zajebiście, kurwa dobrze.
Laura czuła, że za chwilę oszaleje. Było jej cudownie z nieobliczalnym, dzikim i wulgarnym w swoim zachowaniu facetem. Mark ani na chwilę nie zwalniał tempa. Ujeżdżał ją, jak dziką klacz.
- Ja zaraz... aaaaaa - wyjęczała Laura.
Potężny dreszcz orgazmu wstrząsnął jej ciałem, a po chwili poczuła jak Mark napiął mięśnie i jego penis zaczął pulsować, uwalniając nagromadzone nasienie. Po wszystkim leżeli wyczerpani na łóżku.
- Teraz będzie nam się lepiej spało - powiedział Mark i uśmiechnął się do Laury.
Po tak dużym wysiłku fizycznym szybko odpłynęli w błogi sen.


Rankiem intensywne promienie wschodzącego słońca wdarły się do wnętrza domu, rozjaśniając go swoim blaskiem. Laura powoli otworzyła powieki i zauważyła na poduszce obok kluczyk do kajdanek i kartkę papieru. Pościel w miejscu, gdzie spał Mark była już zimna. Oswobodziła na wpół zdrętwiałe ręce i przeczytała wiadomość: „Proszę, nie dzwoń na policję. Wszystko ci wytłumaczę w swoim czasie.”
 

chlopcykakaowcy
 
Wczoraj zaprosiła mnie do siebie Kamila, długi czas się ze sobą nie widzieliśmy. Napisała sms'a i dodała słowa które mnie zachęciły : "może wpadniesz do mnie na małe co nieco ?". Nie mogłem odmówić, zwłaszcza że miałem ochotę.

Wszystko było ustalone. Umówiliśmy się u niej w domu na 16. Gdy dotarłem jak zawsze powitała mnie buziakiem, zobaczyłem że są jej rodzice, więc było wiadome "nie porucham". Po czym poszliśmy do jej pokoju. Jak na każdym spotkaniu włączyła film,
ale kto spokojnie ogląda filmy z dziewczyną ? Skoro przyjechałem to trzeba działać. Po niecałych 5 minutach już się lizaliśmy. Nigdy nie jestem cierpliwy więc przystąpiłem do działania. Rozpiąłem jej stanik i zacząłem macać jej cycki. Na jej twarzy widać było podniecenie, nie czekając dłużej ześlizgnąłem się ręką niżej i zacząłem robić jej palcówkę. Nie mogłem jej za bardzo podniecać bo w pokoju obok była jej cała rodzinka. Mimo to i tak głośno stękała z przyjemności. Dobrze mnie wyczuła i gdy dla niej było przyjemnie postanowiła zająć się mną. Zaczęła rozpinać mój pasek od spodni, wzięła go do ręki i zaczęła walić. Po około 6 minutach wytrysnął, ale nie sprawiło mi to aż tak dużo przyjemności. Nie chciało mi się znowu jej penetrować, więc leżałem obok i oglądałem film. Tym razem to ona przystąpiła do działania. Zaczęła mnie całować usiadła na mnie i zaczęła mnie ujeżdzać(petting). Nie było mi zbyt wygodnie. No a komu by było ? W ubraniu ? To nic przyjemnego. Ale w takim wypadku nie mogłem narzekać. Śpieszyłem się na imprezę więc postanowiłem, niech zwali mi jeszcze raz i lecę. Naprowadziłem jej ręke na moje spodnie, były już rozpięte więc nie musiała się męczyć z paskiem jak zawsze i przystąpiła do walenia. Długo się męczyła, dla mnie to nie było też przyjemne. Waliła może z 20 minut, nie podniecało mnie to tak bardzo dlatego musiałem pomarzyć o jakiejś lasce żeby się spuścić. W końcu doprowadziła mnie do finału. Poczekałem chwile po czym zasygnalizowałem jej że lecę się szykować na imprezę.

Jak się wkurzyłem kiedy wróciłem do domu, zobaczyłem że Kamila waląc mi tak długo obtarła mi skórkę na penisie.

Więcej opowieści już wkrótce ...
bezpnetracji.jpg
 

 

Kategorie blogów