Wpisy oznaczone tagiem "otyłość" (174)  

joopie
 
joopie: Hej :)

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

joopie
 
joopie:

Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

joopie
 
joopie: www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! :) Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością :)
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę? :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebooki24org
 
Najnowsze badania wykazały, że kierowanie się niskim INDEKSEM GLIKEMICZNYM w codziennej diecie zapobiega otyłości i chroni przed rozwojem cukrzycy typu II oraz chorobami sercowo – naczyniowymi.

Miliony ludzi stosujących się do zaleceń Metody MONTIGNAC pozbyły się nadwagi i trwale utrzymują prawidłową wagę ciała. Rozkoszujmy się zatem smacznymi potrawami według przepisów autora światowych bestsellerów Michela Montignaca bez obawy przytycia. Przepisy zawarte w książce „Schudnij z Montigniakiem” zadowolą najwybredniejsze podniebienia i  rozmiłują w kuchni Montignaca naszych gości, którzy z pewnością staną się jej wielbicielami.

www.ebooki24.org/(…)schudnij-z-montigniakiem-michel…

schudnij_z_montignakiem.jpg
 

stylowki24
 
Czy wiesz, że otyłość może mieć różne rodzaje? Poznaj je wszystkie i sprawdź, czy któryś z nich nie dotyczy Ciebie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/rodzaje-otylosci/

large (3).jpg
 

miko888
 
Problem otyłości i nadwagi dotyka coraz więcej osób.
Jednym z nowoczesnych środków pozwalających osiągnąć szczupłą sylwetkę jest Garcinia SLM.
Produkt ten jest robiony z owoców Garcinia Cambogia, które znacznie wspomagają redukcje zbędnych kilogramów.


Poczytaj opinie o środku Garcinia SLM.
Zobacz gdzie kupić produkt, sklep, apteka, Allegro?
Najlepsza cena od producenta garciniaslm.tu-promocja.sklep.pl/



SLM3.jpg
 

walczacazesoba
 
Po raz kolejny będę próbowała coś w swoim życiu zmienić. Konkretnie zrobić coś ze swoim ciałem, ze swoją wagą.
"Odchudzać" próbuję się od paru dobrych lat. Zawsze jednak (z lenistwa) unikam aktywności fizycznej.

Raz nawet zapisałam się do dietetyka. I to był jedyny moment, kiedy widziałam efekty - zarówno w wadze, jak i w ubraniach, które mogłam kupować odrobinę mniejsze. Na prawdę byłam wtedy szczęśliwa i strasznie cieszyłam się z tych 5 zgubionych kilogramów. Niestety po kilku tygodniach zrezygnowałam, było to duże obciążenie finansowe. A może pieniądze były tylko pretekstem do odejścia z diety? Kiedy przestałam chodzić na wizyty poszło już z górki -jedzenie bez ograniczeń, słodycze, chipsy. Po roku wróciłam do poprzedniej wagi, a jeszcze później przytyłam prawie 10kg...
Aktualnie moja waga to ponad 70 kg, może nawet zbliża się nieubłaganie 80.

Za każdym razem obiecuje sobie, że nie będę już jeść śmieci, ale potem przychodzi dzień, jakieś smutki, złość czy po prostu głód z całego dnia i kupuje znowu czipsy, cukierki na wagę. Nie raz zdarzało się, że zjadłam o wiele za dużo, w nocy bolał mnie brzuch i wymiotowałam. Zawsze wtedy obiecuję sobie, że nigdy już więcej się tak nie przejem, że będę zwracać uwagę na to, co jem. A potem znowu to samo. Nie potrafię zjeść jednego batona, cukierka czy kilku wafli. Jeśli mam całą paczkę - zjem całą paczkę. Nawet kiedy już czuję, że więcej nie chcę, ale w opakowaniu zostały jeszcze 3-4 cukierki - to zjem je.

Mało kiedy jem normalne posiłki. W pracy bardzo często nie jem nic bo nie chce mi się albo nie mam czasu, żeby sobie coś konkretnego przygotować. Dlatego potem, po tych 9-10 godzinach jak widzę jedzenie to zjadam wszystko, szybko, żeby się najeść lub kiedy jestem w sklepie to kupuję same świństwa, którymi potem się zajadam. Nie raz już mama zwracała mi uwagę, że jem dużo za dużo słodyczy. Dodatkowo zawsze jak mam coś słodkiego w domu, wstaję w środku nocy i MUSZĘ coś zjeść. A jak nie ma nic to chodzę kilka razy do lodówki i szukam, czy aby czegoś nie ma. Co najlepsze przy znajomych, przy chłopaku nie jem dużo, bo po prostu nie chcę wyjść na jakiegoś żarłoka, grubasa, który je bez opamiętania.

Moja kondycja jest chyba na poziomie minusowym. Od podstawówki nie lubiłam zajęć z W-Fu i unikałam ich jak ognia, szczególnie w liceum. W liceum miałam możliwość chodzenia za darmo na basen - byłam może ze dwa razy i potem też unikałam tych zajęć... Nie lubię się męczyć.
W tym roku miałam ambitny plan chodzenia na siłownię. Wykupiłam półroczny karnet. Nie byłam tam więcej niż 10 razy. O ile w ogóle tyle. Moja motywacja gdzieś znika, nie wiem co z tym zrobić :(

Zawsze marzyłam, żeby tą moją sylwetkę zmienić. Kiedy mi się chociaż odrobinę udało - na własne życzenie wróciłam do poprzedniej wagi (a nawet większej).

Źle się czuję w swoim ciele, rozstępy na brzuchu mam coraz większe. Bardzo chciałabym móc ubierać mniejsze rozmiary ciuchów. Najgorsze jest to, jak przymierzam ubrania sprzed roku, które są na mnie kompletnie za małe :( Te najfajniejsze odłożyłam na dno szafy w nadziei, że jeszcze kiedyś będę mogła je założyć.

Powiecie, że robię to na własne życzenie i będziecie mieć rację.
Ale bardzo mi trudno odmówić sobie czegoś słodkiego. Nie wspomnę o zmuszeniu się do ćwiczeń.
Do tego też już się przymierzałam nie raz - kupowałam adidasy, sportowe ubrania, sprzęty, maty. Jeśli zaczynałam ćwiczyć - ćwiczyłam pierwszego dnia jakiś program treningowy i na tym się kończyło, bo się zniechęcałam, bo się męczyłam, bo mi się nie chciało...

Pomyślałam, że założę tego boga i może jakoś tym razem mi się uda. Cały czas odwlekam, że schudnę do sylwestra, do wakacji, do jakiejś imprezy, żeby jakiś ładny ciuch założyć i zawsze kończy się to fiaskiem. Jednak mam faceta i chciałabym dla niego dobrze wyglądać. Nie chcę, żeby ktoś mówił, że ma taką grubą dziewczynę, żeby musiał się kiedyś mnie wstydzić. Wiem, że podobam mu się taka, jaka jestem, jednak ja do końca nie jestem przekonana co do swojego wyglądu.

Mam ogromną nadzieję, że tym razem mi się uda coś zmienić. Zrobię wszystko, żeby kontrolować to, co jem. Napiszę sobie kilka zasad, których będę musiała przestrzegać:
1. Wyrzucę z diety niezdrowe rzeczy : słodycze, fast foody, przekąski, słodkie napoje.
2. Będę pić więcej wody.
3. Będę ćwiczyć minimum 4 razy w tygodniu.
4. Będę jeść regularnie (postaram się bo u mnie to bardzo trudne)
5. Już nie odnośnie diety, ale ogólnie będę bardziej dbać o siebie, swój wygląd, swoje ciało.

Liczę, że tym razem się uda w końcu ruszyć z miejsca!
 

stylowki24
 
Malwina ma dość ,,grubasów” i najchętniej wysłałaby takich ludzi na inną planetę. Czy to nie przesada?

www.stylowkidlanastolatek.pl/nienawidze-grubych-…

635996852709411705.jpg
  • awatar P A N N Anna: Przesada ? Mało powiedziane. Ta dziewczyna nie ma prawa tak pisac.
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Ale to jest bezczelność! Jak ona może tak pisać, a co dopiero wysyłać do opublikowania!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/19155/stopnie_meskiej_otylosci.html
Są 3 stopnie męskiej otyłości: 1. Facet nie widzi ptaszka jak sika. 2. Facet nie widzi ptaszka jak mu stoi. 3. Facet nie widzi kto mu robi loda.
 

otherside24
 
Nie potrafię utrzymać kontroli. Jestem słaba, gruba i wiecznie głodna. Mam miesiąc na uzyskanie smukłej sylwetki.

Oficjalny start jutro.


tumblr_o3uxrentPa1t5l2xjo1_500.png
  • awatar Patersuxx: Na pewno dasz radę ^^ Niestety wiem jak to jest być wiecznie głodnym... ale o dziwo jedząc dużo też da sie schudnąć :3
  • awatar Yoasiczka: Powodzenia. Trzymam kciuki :-)
  • awatar squatsmore: Zycze powodzenia, ja równiez zaczynam jutro! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

joopie
 
Ciecierzyca ostatnio na dobre się u mnie zadomowiła :) Dzisiaj przepis na kotlety z cieciorki z dodatkiem pieczarek.

Składniki:
-pół paczki ciecierzycy
-450g pieczarek
-1 duża cebula
-pęczek natki pietruszki
-ziarna słonecznika
-2 jajka
-łyżka mąki kukurydzianej
-sos sojowy
-5 łyżek oliwy
-sól, pieprz, papryka ostra, papryka słodka wędzona, czosnek, tymianek, curry

Ciecierzycę moczymy i gotujemy wg schematu.

Cebulę i pieczarki kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na łyżce oliwy, dodajemy sos sojowy.

Ugotowaną cieciorkę blendujemy (można na głądką masę, ja lubię jak niektóre kawałki pozostają większe). Łączymy z pieczarkami, pokrojoną natką pietruszki, jajkami, mąką, przyprawami, ziarnami.


kotlety z ciecierzycy - masa.jpg


Z gotowej masy formujemy łyżką kotleciki i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pieczemy w 175 stopniach do ładnego przyrumienienia (ok. 10 minut w zależności od tego jakiej wielkości kotleciki formujemy).

kotlety z ciecierzycy - przygotowanie.jpg


Gotowe kotlety możemy podawać jako osobne danie, np. z dipem jogurtowym (ja lubię do jogurtu wmieszać różne ziarna); lub jako dodatek do surówki, kaszy, ziemniaków...wg uznania :)



Tanio, zdrowo, smacznie :)
kotlety z ciecierzycy gotowe.jpg
  • awatar ◀Pućka ▶: mmm spróbuję je zrobić ! ;) ___________________ Zapraszam jestem *NOWA* ! ♥
  • awatar chudniemy<3: o kurde zjadła bym ^^
  • awatar Selene ☽: Często robiłam coś podobnego ( wegetarianizm 4lata) W domu przez nikogo poza mną nie tykane :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

joopie
 
dzisiejszy bilans:

śniadanie: dwie kromki chleba żytniego, twaróg, pół pomidora, szczypiorek, szklanka mleka

drugie śniadanie: dwie garści malin, sok z jabłek naturalny 250ml

obiad: pstrąg łososiowy, kus-kus, surówka z czerwonej kapusty
2015-07-03 16.33.25 modified.jpg


kolacja: kromka chleba żytniego, domowy pasztet z kurczaka, ogórek

ćwiczenia: 60 minut jazdy na rowerze


a teraz prysznic, woda z lodem i Minionkiii :D


img_0351.jpg
 

lileketri1977
 
ale-wiocha.com/nabita-i2502.html
fotki wpadek internetowych z ludźmi otyłość,
 

thunderboltxoxo
 
Dziś ćwiczyłam słabo intensywnie, ze względu na przeziębienie. Był shape, później rower.
W sumie to nic mi się nie chce.
Myślę o pewnym nowo poznanym osobniku, zupełnie nie wiem dlaczego. Strasznie mnie pociąga, jest bardzo w moim typie. Ale: muszę przestać to robić, wiem, czego ten człowiek chce ode mnie i wiem, że jak się nie ogarnę to dostanę po dupie. Jednak, jak sobie o nim wspomne, to jakoś robi mi się weselej na sercu. Widziałam gościa jeden raz, więc im czem prędzej przestanę trzymać te debilizmy w głowie, tym lepiej dla mnie.

Bilans:


28.05.2015.jpg



 

emilia17
 
Kochane moje :) ten rok nie był lekki ale udało mi się, mimo że efekty nie są jeszcze zadowalające w 100%. moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się kilka lat temu jeszcze jak byłam w gimnazjum, od zawsze byłam jedną z tych "dobrze wyglądających" dziewczyn i nie przeszkadzało mi to do czasu kiedy moja waga była nadwagą a nie otyłością. W szkole średniej zaczęły się prawdziwe problemy... w ciągu roku przytyłam 17 kg i moja waga z 58 kg sięgnęła 75 kilogramów... byłam już na takim etapie że nawet nie widziałam sensu odchudzania się, bo nie wierzyłam w to że jeszcze uda mi się schudnąć... byłam rozdarta bo z jednej strony patrzyłam na siebie jak na potwora wstydziłam się wychodzić z domu a z drugiej nie mogłam oprzeć się jedzeniu. czułam się strasznie... i wtedy wkroczyli moi rodzice, to dzięki nim teraz czuję się i wyglądam lepiej i dzięki nim wyszłam z tego koszmaru. Początkowo korzystałam z porad dietetyka jako że mam zaburzenia hormonu tarczycy i diety na własną rękę nie dawały dużych rezultatów, ale dieta ta była czasochłonna i mało efektowna. Wtedy zaczęłam się interesować zupełnie innym nastawieniem, nie dieta ale zdrowy styl życia i tak się zaczęło :) w chwili obecnej ważę 61 kg i zamierzam jeszcze sporo zrzucić oczywiście zdarza mi się podjadać trochę tego nie dobrego jedzenia a waga nadal się waha i raz jest 64 raz 61 ale to wszystko przez brak samozaparcia a nie złej diety :P chcę się zwrócić szczególnie do tych z Was które są teraz w takiej sytuacji jak ja byłam rok temu kiedy nie widziałam sensu odchudzania się- kochane jest sens a cel jest na wyciągnięcie ręki wystarczy tylko trochę odwagi i wiary i trochę wyrzeczeń ale wszystko jest możliwe wystarczy tego chcieć i w to uwierzyć :)
  • awatar More_Love: Mega różnica! Brawo!!!
  • awatar ciagleglodnygrubas: brawo!! jestem pod wrażeniem. ja mam rok diety i ćwiczeń 26 maja :) jaka różnica w centymetrach? czekam na odpowiedź :)
  • awatar FitGirleM: kochana super efekty oby tak dalej
Pokaż wszystkie (3) ›
 

thunderboltxoxo
 
Mam ochotę pojechać gdzieś daleko daleko, w ciepłe kraje, na wakacje, gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna, taki totalny reset i chillout.
Dziś nie byłam ćwiczyć. Raz, że wczoraj tak dojebałam rowerem, że dziś bolały mnie za mocno uda, dwa mega źle w nocy spałam, rano ciężko było wstać i w dodatku przed pracą miałam do ogarnięcia gina. Jest spoko, nic mi nie jest (uff !), cytologia też w porzo (odebrałam badania, po 25 roku życia to badanie jest obowiązkowe..)
Jadłam dziś dużo warzyw ! A mianowicie moją super hiper sałatkę z sałaty i soi którą przyrządziła mi mama podczas pobytu u rodziców :)
Ale nie ma bata, jutro podniosę się na fitness, choćby nie wiem co.. Ciekawe, kiedy w końcu schudnę.. Na wagę nie staję na razie, nie chcę się demotywować i wkurwiać swoim ciężarem.
A ćwiczenia pozwalają mi się odstresować i odreagować cały dzień, no i to, co mi nie wychodzi, czyli większość rzeczy.
W sumie niby brakuje mi chłopa, ale.. Postanowiłam, że muszę się ogarnąć, muszę się najpierw sama sobie spodobać, żebym podobała się komuś i kurwa WIERZĘ W TO, ŻE DAM RADĘ.

Na jutro przygotowałam już moją super extra sałatkę z soją, sałatą, szynką, pomidorkiem i ogórkiem : ) kalorii prawie 0, a super zapycha i ma masę vitamin. Polecam.

Bilans:

04.05.2015.jpg



  • awatar Kopciuszeek: Chodziło mi o to, ze nawet suszarka bym nie zdążyła..
  • awatar Kopciuszeek: Bardzo ładny bilans, oby tak dalej :)
  • awatar Lose_control: dobry bilans <3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów