Wpisy oznaczone tagiem "otyłość" (177)  

dieta4you
 
Kilka cennych porad odnośnie odchudzania.

1. Pierwsza zasada kalorii: każdy funt odpowiada 3500 kaloriom, więc dzienny deficyt 500 kalorii może doprowadzić do utraty wagi w ilości 1 funta tygodniowo, a 1 funt to prawie 0,5kg.

2. Uważaj na cukier: Twój organizm przetwarza węglowodany inaczej niż tłuszcze i białka. Podczas gdy tłuszcze i białka są przetwarzane wolniej i dają poczucie sytości, które trwa dłużej, węglowodany starczają na krócej i szybciej stajemy się głodni.

3. Pomijanie posiłków - jeśli opuszczasz posiłki w ciągu dnia, często prowadzi to do podjadania później w nocy.

4. Dieta i ćwiczenia: Jeśli już zmniejszyłeś/aś liczbę kalorii do 1200/1500 dziennie, zamiast nadal starać się zmniejszyć ilość kalorii, lepiej spróbować zwiększyć wydatek kaloryczny. Ćwiczenia sprawią, że poczujesz się lepiej i ułatwią spanie w nocy.

5. Wszystko jest lepsze niż nic: jeśli nie możesz zrobić dużych rzeczy, zacznij od małych lub tych najmniejszych. Lepiej zrobić cokolwiek niż nic.

Utrata i utrzymanie niskiej wagi to nie tylko dieta i ćwiczenia fizyczne, to kompletna zmiana stylu życia. Zmiany stylu życia i nawyków nie zdarzają się jednak w ciągu jednego dnia, dopiero utrwalone zmiany przyniosą trwałe rezultaty.

To tylko kilka wybranych porad. Dużo więcej znajdziesz klikając w poniższy odnośnik.
wpis24.pl/Dieta-porady/



odchudzanie.jpg
  • awatar gość: To jest właśnie to czego szukam. Nawet nie wiecie jak ciężko jest się odchudzać, kiedy brak kasy na dietę pudełkową a jednocześnie brak ochoty do ćwiczeń.
  • awatar gość: Liczenie kalorii ? Prowadzi tylko do irytacji jeśli to jest sposób na odchudzanie to nigdy nie zgubić kg! Szkoda czasu na takie bzdury!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dietvogue
 
Waga spadła o kolejny kilogram! Jednak kilogram w tydzień to na moje możliwości mało. Wiem jednak, że to przez ograniczony ruch bo jak tylko zacznę więcej chodzić i więcej się ruszać to waga od razu leci w dół. Dlatego jutro rano pierwszy oficjalny trening na siłowni w tym roku i jako cel dzienny 10 tysięcy kroków. Cel do końca tego tygodnia: <125kg.

Co do diety... różnie bywa. Dni robocze zlecą szybko i dieta się zgadza i wiem też, że to weekendy mnie gubią. Mam wtedy za dużo wolnego czasu a pierwsze co robie w takiej chwili to jem. W ten weekend byłoby dobrze, gdyby nie to że sięgnęłam po alkohol w sobote... Niepotrzebnie, bo ma na prawdę dużo kalorii i na prawde psuje cały proces.

*ALE JAK SOBIE POMYŚLĘ, ŻE JUŻ NIEDŁUGO WYJDĄ NA WIERZCH TE DŁUGIE ZGRABNE NOGI TO AŻ MI SIĘ GORĄCO ROBI!!*

-> Wiem, że dosłownie każdy to mówi, ale woda czyni cuda. Pijąc te dwa litry dziennie bardzo nakręcamy swój organizm i on aż sam rwie się żeby gubić ten tłuszcz. Sama na sobie tego doświadczyłam. A jak dobrze się czuję po wypiciu takiej ilości wody to swoją drogą. I wiem też, że nie każdy wodę lubi. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia do słodkich napojów. Kiedy już przejdziemy na wodę (polecam lodowatą najlepiej po nocy w lodówce, najlepiej smakuje), nie będziemy chcieli wrócić do słodkiego picia. Będzie dla nas po prostu za słodkie. Najprościej jest pić wodę z butelki, takiej pół litrowej. I taką butelkę jak tylko się skończy dopełniamy zimną wodą. I tak conajmniej cztery razy. Cuudo dla organizmu i odchudzania, efekt gwarantowany :)

-> Moje odchudzanie popchnął również len. Piłam go przez tydzien rozrobionego z gorącą wodą codziennie naczczo rano. Przeczyścił mnie tak, że ponad 3 kilo w tydzień zleciało bez pytania. Miałam tydzień przerwy ale od tego tygodnia znów do tego wracam. Uważam, że to skuteczny dodatek.

MOJE PRZYKŁADOWE POSIŁKI:
śniadanie: jajecznica z pieczarkami i czerwoną cebulką + owoc
obiad/kolacja: quinoa z warzywami i kurczakiem lub mięsem mielonym
przekąski: jogurt/ 4 mandarynki lub jeden banan/ orzechy/ kromka niskowęglowodanowego chleba z masłem orzechowym (naturalnym, bez cukru)

Staram się jednak ograniczać nabiał i koncentruję się na warzywach, owocach i proteinach.
  • awatar szachimatONA: Hej:) Trzymam kciuki za Ciebie . Też myślałam o lnie ale jeszcze nie próbowałam :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Pokaż wszystkie (6) ›
 

joopie
 
joopie: Hej :)

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

joopie
 
joopie:

Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

joopie
 
joopie: www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! :) Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością :)
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę? :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebooki24org
 
Najnowsze badania wykazały, że kierowanie się niskim INDEKSEM GLIKEMICZNYM w codziennej diecie zapobiega otyłości i chroni przed rozwojem cukrzycy typu II oraz chorobami sercowo – naczyniowymi.

Miliony ludzi stosujących się do zaleceń Metody MONTIGNAC pozbyły się nadwagi i trwale utrzymują prawidłową wagę ciała. Rozkoszujmy się zatem smacznymi potrawami według przepisów autora światowych bestsellerów Michela Montignaca bez obawy przytycia. Przepisy zawarte w książce „Schudnij z Montigniakiem” zadowolą najwybredniejsze podniebienia i  rozmiłują w kuchni Montignaca naszych gości, którzy z pewnością staną się jej wielbicielami.

www.ebooki24.org/(…)schudnij-z-montigniakiem-michel…

schudnij_z_montignakiem.jpg
 

stylowki24
 
Czy wiesz, że otyłość może mieć różne rodzaje? Poznaj je wszystkie i sprawdź, czy któryś z nich nie dotyczy Ciebie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/rodzaje-otylosci/

large (3).jpg
 

miko888
 
Problem otyłości i nadwagi dotyka coraz więcej osób.
Jednym z nowoczesnych środków pozwalających osiągnąć szczupłą sylwetkę jest Garcinia SLM.
Produkt ten jest robiony z owoców Garcinia Cambogia, które znacznie wspomagają redukcje zbędnych kilogramów.


Poczytaj opinie o środku Garcinia SLM.
Zobacz gdzie kupić produkt, sklep, apteka, Allegro?
Najlepsza cena od producenta garciniaslm.tu-promocja.sklep.pl/



SLM3.jpg
 

walczacazesoba
 
Po raz kolejny będę próbowała coś w swoim życiu zmienić. Konkretnie zrobić coś ze swoim ciałem, ze swoją wagą.
"Odchudzać" próbuję się od paru dobrych lat. Zawsze jednak (z lenistwa) unikam aktywności fizycznej.

Raz nawet zapisałam się do dietetyka. I to był jedyny moment, kiedy widziałam efekty - zarówno w wadze, jak i w ubraniach, które mogłam kupować odrobinę mniejsze. Na prawdę byłam wtedy szczęśliwa i strasznie cieszyłam się z tych 5 zgubionych kilogramów. Niestety po kilku tygodniach zrezygnowałam, było to duże obciążenie finansowe. A może pieniądze były tylko pretekstem do odejścia z diety? Kiedy przestałam chodzić na wizyty poszło już z górki -jedzenie bez ograniczeń, słodycze, chipsy. Po roku wróciłam do poprzedniej wagi, a jeszcze później przytyłam prawie 10kg...
Aktualnie moja waga to ponad 70 kg, może nawet zbliża się nieubłaganie 80.

Za każdym razem obiecuje sobie, że nie będę już jeść śmieci, ale potem przychodzi dzień, jakieś smutki, złość czy po prostu głód z całego dnia i kupuje znowu czipsy, cukierki na wagę. Nie raz zdarzało się, że zjadłam o wiele za dużo, w nocy bolał mnie brzuch i wymiotowałam. Zawsze wtedy obiecuję sobie, że nigdy już więcej się tak nie przejem, że będę zwracać uwagę na to, co jem. A potem znowu to samo. Nie potrafię zjeść jednego batona, cukierka czy kilku wafli. Jeśli mam całą paczkę - zjem całą paczkę. Nawet kiedy już czuję, że więcej nie chcę, ale w opakowaniu zostały jeszcze 3-4 cukierki - to zjem je.

Mało kiedy jem normalne posiłki. W pracy bardzo często nie jem nic bo nie chce mi się albo nie mam czasu, żeby sobie coś konkretnego przygotować. Dlatego potem, po tych 9-10 godzinach jak widzę jedzenie to zjadam wszystko, szybko, żeby się najeść lub kiedy jestem w sklepie to kupuję same świństwa, którymi potem się zajadam. Nie raz już mama zwracała mi uwagę, że jem dużo za dużo słodyczy. Dodatkowo zawsze jak mam coś słodkiego w domu, wstaję w środku nocy i MUSZĘ coś zjeść. A jak nie ma nic to chodzę kilka razy do lodówki i szukam, czy aby czegoś nie ma. Co najlepsze przy znajomych, przy chłopaku nie jem dużo, bo po prostu nie chcę wyjść na jakiegoś żarłoka, grubasa, który je bez opamiętania.

Moja kondycja jest chyba na poziomie minusowym. Od podstawówki nie lubiłam zajęć z W-Fu i unikałam ich jak ognia, szczególnie w liceum. W liceum miałam możliwość chodzenia za darmo na basen - byłam może ze dwa razy i potem też unikałam tych zajęć... Nie lubię się męczyć.
W tym roku miałam ambitny plan chodzenia na siłownię. Wykupiłam półroczny karnet. Nie byłam tam więcej niż 10 razy. O ile w ogóle tyle. Moja motywacja gdzieś znika, nie wiem co z tym zrobić :(

Zawsze marzyłam, żeby tą moją sylwetkę zmienić. Kiedy mi się chociaż odrobinę udało - na własne życzenie wróciłam do poprzedniej wagi (a nawet większej).

Źle się czuję w swoim ciele, rozstępy na brzuchu mam coraz większe. Bardzo chciałabym móc ubierać mniejsze rozmiary ciuchów. Najgorsze jest to, jak przymierzam ubrania sprzed roku, które są na mnie kompletnie za małe :( Te najfajniejsze odłożyłam na dno szafy w nadziei, że jeszcze kiedyś będę mogła je założyć.

Powiecie, że robię to na własne życzenie i będziecie mieć rację.
Ale bardzo mi trudno odmówić sobie czegoś słodkiego. Nie wspomnę o zmuszeniu się do ćwiczeń.
Do tego też już się przymierzałam nie raz - kupowałam adidasy, sportowe ubrania, sprzęty, maty. Jeśli zaczynałam ćwiczyć - ćwiczyłam pierwszego dnia jakiś program treningowy i na tym się kończyło, bo się zniechęcałam, bo się męczyłam, bo mi się nie chciało...

Pomyślałam, że założę tego boga i może jakoś tym razem mi się uda. Cały czas odwlekam, że schudnę do sylwestra, do wakacji, do jakiejś imprezy, żeby jakiś ładny ciuch założyć i zawsze kończy się to fiaskiem. Jednak mam faceta i chciałabym dla niego dobrze wyglądać. Nie chcę, żeby ktoś mówił, że ma taką grubą dziewczynę, żeby musiał się kiedyś mnie wstydzić. Wiem, że podobam mu się taka, jaka jestem, jednak ja do końca nie jestem przekonana co do swojego wyglądu.

Mam ogromną nadzieję, że tym razem mi się uda coś zmienić. Zrobię wszystko, żeby kontrolować to, co jem. Napiszę sobie kilka zasad, których będę musiała przestrzegać:
1. Wyrzucę z diety niezdrowe rzeczy : słodycze, fast foody, przekąski, słodkie napoje.
2. Będę pić więcej wody.
3. Będę ćwiczyć minimum 4 razy w tygodniu.
4. Będę jeść regularnie (postaram się bo u mnie to bardzo trudne)
5. Już nie odnośnie diety, ale ogólnie będę bardziej dbać o siebie, swój wygląd, swoje ciało.

Liczę, że tym razem się uda w końcu ruszyć z miejsca!
 

stylowki24
 
Malwina ma dość ,,grubasów” i najchętniej wysłałaby takich ludzi na inną planetę. Czy to nie przesada?

www.stylowkidlanastolatek.pl/nienawidze-grubych-…

635996852709411705.jpg
  • awatar P A N N Anna: Przesada ? Mało powiedziane. Ta dziewczyna nie ma prawa tak pisac.
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Ale to jest bezczelność! Jak ona może tak pisać, a co dopiero wysyłać do opublikowania!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/19155/stopnie_meskiej_otylosci.html
Są 3 stopnie męskiej otyłości: 1. Facet nie widzi ptaszka jak sika. 2. Facet nie widzi ptaszka jak mu stoi. 3. Facet nie widzi kto mu robi loda.
 

otherside24
 
Nie potrafię utrzymać kontroli. Jestem słaba, gruba i wiecznie głodna. Mam miesiąc na uzyskanie smukłej sylwetki.

Oficjalny start jutro.


tumblr_o3uxrentPa1t5l2xjo1_500.png
  • awatar Patersuxx: Na pewno dasz radę ^^ Niestety wiem jak to jest być wiecznie głodnym... ale o dziwo jedząc dużo też da sie schudnąć :3
  • awatar Yoasiczka: Powodzenia. Trzymam kciuki :-)
  • awatar squatsmore: Zycze powodzenia, ja równiez zaczynam jutro! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

joopie
 
Ciecierzyca ostatnio na dobre się u mnie zadomowiła :) Dzisiaj przepis na kotlety z cieciorki z dodatkiem pieczarek.

Składniki:
-pół paczki ciecierzycy
-450g pieczarek
-1 duża cebula
-pęczek natki pietruszki
-ziarna słonecznika
-2 jajka
-łyżka mąki kukurydzianej
-sos sojowy
-5 łyżek oliwy
-sól, pieprz, papryka ostra, papryka słodka wędzona, czosnek, tymianek, curry

Ciecierzycę moczymy i gotujemy wg schematu.

Cebulę i pieczarki kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na łyżce oliwy, dodajemy sos sojowy.

Ugotowaną cieciorkę blendujemy (można na głądką masę, ja lubię jak niektóre kawałki pozostają większe). Łączymy z pieczarkami, pokrojoną natką pietruszki, jajkami, mąką, przyprawami, ziarnami.


kotlety z ciecierzycy - masa.jpg


Z gotowej masy formujemy łyżką kotleciki i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pieczemy w 175 stopniach do ładnego przyrumienienia (ok. 10 minut w zależności od tego jakiej wielkości kotleciki formujemy).

kotlety z ciecierzycy - przygotowanie.jpg


Gotowe kotlety możemy podawać jako osobne danie, np. z dipem jogurtowym (ja lubię do jogurtu wmieszać różne ziarna); lub jako dodatek do surówki, kaszy, ziemniaków...wg uznania :)



Tanio, zdrowo, smacznie :)
kotlety z ciecierzycy gotowe.jpg
  • awatar ◀Pućka ▶: mmm spróbuję je zrobić ! ;) ___________________ Zapraszam jestem *NOWA* ! ♥
  • awatar chudniemy<3: o kurde zjadła bym ^^
  • awatar Selene ☽: Często robiłam coś podobnego ( wegetarianizm 4lata) W domu przez nikogo poza mną nie tykane :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

joopie
 
dzisiejszy bilans:

śniadanie: dwie kromki chleba żytniego, twaróg, pół pomidora, szczypiorek, szklanka mleka

drugie śniadanie: dwie garści malin, sok z jabłek naturalny 250ml

obiad: pstrąg łososiowy, kus-kus, surówka z czerwonej kapusty
2015-07-03 16.33.25 modified.jpg


kolacja: kromka chleba żytniego, domowy pasztet z kurczaka, ogórek

ćwiczenia: 60 minut jazdy na rowerze


a teraz prysznic, woda z lodem i Minionkiii :D


img_0351.jpg
 

lileketri1977
 
ale-wiocha.com/nabita-i2502.html
fotki wpadek internetowych z ludźmi otyłość,
 

 

Kategorie blogów