Wpisy oznaczone tagiem "otyłość" (176)  

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

probeautifulandskiny
 
فراشة: Nie dążę do tego, aby anoreksja przejeła nade mną kontrolę! Opisuję swoje życie z perspektywy osoby zaburzonej, która chce być zdrowa fizycznie i szczupła. W moim umyśle aktywne są pozostałości / cząstki, którym nadałam imiona Angela ( anoreksja bulimiczna ), Bezimienna ( BED ), ale jest jeszcze Czysta (ortoreksja) ... Mam kontrolę, albo mi się wydaje, że ją mam. Im więcej analizuję, walczę z brakiem zrozumienia, tym częściej odczuwam mętlik i rozgoryczenie! Stereotypy ranią! Ktoś pyta "nie wiem jak wygląda ana u osób z twoją wagą?" ... Co anoreksja ma do aktualnej wagi? Anoreksja to zaburzenie umysłu, które powoduje strach przed tyciem, strach przed jedzeniem przy ludziach, restrykcję pożywienia i w rezultacie utratę wagi. Nie na odwrót! Anoreksja nie jest osobą! To taki rodzaj powracającej siły, która sugeruje abyś chudła ... Chudnij, chudnij, schudnij, jedz mniej ... Nie choruję na czystą anoreksję, ale miałam taki epizod. Teraz cierpię na przeplatankę. Prawdopodobnie ednos. Kilka nurtów przecina swoje szlaki każdego dnia. Pragnienie utraty wagi ( w najszybszym czasie ), pragnienie czystości, pragnienie pożerania zażerania pustki i problemów emocjonalnych, pragnienie wykonywania lewatyw, pragnienie spalania kalorii, pragnienie akceptacji, pragnienie szczupłej, ale zdrowej sylwetki.

Do tej pory chorzy mieli niepisaną zasadę nie wcinać się w życie innych, bo na każdego działa co innego! Pro ana dawniej zrzeszała chorych i dawała wsparcie, poczucie rodziny i zrozumienia. Aktualnie na instagramie tego nie ma. Rywalizacja, szablony i gra na lajki.

Jak wygląda ana u kogoś z moją wagą? Naprawdę brak mi słów, tak przykre jest to pytanie. Bolesne. Kaleczy. Sugeruje mi, że odstaję przez większą wagę od innych chorych / wannarexic. Wszystko skupia się na wyglądzie, a nie na umyśle. To samo przekonanie trwa w zakładach psychiatrycznych, dlatego nie chcę się leczyć ... Usłyszeć, że jestem za ciężka na anorektyczkę, to jak dostać kulką w łeb ... Czuję wstyd i lęk.

Jak wygląda ana? Jak ją odczuwam? Każdego dnia czuję w głębi swego umysłu, że powinnam trzymać się planu, powinnam spalić wszystkie kalorie, nie mogę przejrzeć się w lustrze, czy witrynie sklepowej bez ocenienia swojego ciała, dostrzeżenia zbyt wielkiej masy ciała, to ważenie się po kilka razy, to rozpisywanie planów, wypisywanie liczb na kartkach, codziennie od nowa, to snucie planów co zjem, jak to spalę i w kołko to samo, niemoc jedzenia przy ludziach ... To walka z instyntem i walka z Bezimienną. Szczerze, Angela i Bezimienna się nie lubią. Angela świetnie współpracuje z Czystą, ale Bezimienna stara się zawsze odepchnąć je ode mnie, tłumacząc, że lepiej abym się w tym nie zatracała, bo przepłacę to kalectwem! Angela i Czysta twierdzą, że lepiej być szczupłą, niż otyłą. To jest zdrowsze. Rozumiecie? Nadaję tym 3 nurtom ( + jest jeszcze ZDROWY ROZSĄDEK ), tym 3 częścią mej osoby imiona i osobowości, aby łatwiej było wam zrozumieć, jak wygląda życie zaburzonej na tle odżywiania. Jestem chora psychicznie. Moje zaburzenia nie są niebezpieczne dla otoczenia. Nie umiem ich wyłączyć. Udało mi się je tylko potroić. Nie chcę się leczyć, bo mnie to przeraża. Boję się braku zrozumienia. Nie chcę też narażać się na wstyd, przez mój wygląd. Chciałabym iść na terapię z mężem, uzyskać wsparcie. Potrzebuję jego ramienia. Umysł płata mi figle. Zwykły komentarz potrafi bardzo rozdrażnić Angelę - Angela to jestem ja ... TO też jestem ja. Jestem Angelą. Angela jest mną. Jestem Bezimienną. Bezimienna jest mną. Jestem Czystą. Czysta jest mną. Jestem też czasem Rozsądna. Rozsądna jest mną. Każda z tych masek / cząstek odpowiada innemu zaburzeniu, a Rozsądna to synonim normalnego jedzenia i zdrowia.

Czy mogłabym po prostu przestać i normalnie jeść? Nie wiem, jak ... Próbowałam, ale mi nie wychodziło ... Najważniejsze teraz to, abym mogła się tu wygadać, abym schudła i nie rozmawiała z ludzmi na temat mojego stylu tracenia na wadze.

Na koniec! To,że jestem otyła, czy ktoś jest otyły nie czyni go mniej chorym od kogoś z niedowagą. Nie czyni go gorszym! Jeśli pragniesz anoreksji, to tak naprawdę pragniesz niedowagi, a to dwie odzielne historie. Niedowagę możesz uzyskać bez anoreksji. Anoreksja to piekło, męczarnia i wielka niewiadoma. Nie jestem tu, aby nikomu udowadniać, że jestem prawdziwą, idealną anorektyczką, czy zaburzoną z Hollywood ... Nie będę walczyć o niskie liczby, bo NIE! Chcę odzyskać spokój, odzyskać szczupłą sylwetkę, zdrowo i niskokalorycznie się żywić, ale uśpić Angelę, Czystą i Bezimienną. One o tym wiedzą, bo są ze mną każdego dnia. W myślach. Dlatego się buntują, krzyczą, wariują, samookaleczają. Możliwe, że sobie przeczę, ale taki jest plan: schudnąć - spróbować uleczyć umysł.

Zaburzenia odżywiania w filmach ukazują raj. Pomijają wiele niedogodności. Niby przestrzegają, a jednocześnie kuszą. Zaburzenia odżywiania to nie tylko anoreksja. Nie myślcie szablonowo. Otwórzcie się na różnorodność. Każdy jest unikatowy, jak jego choroba. Każdy chory psychicznie widzi zupełnie inny świat, dlatego też zaburzeni na tle odżywiania inaczej jedzą, inaczej wyglądają, inaczej myślą i inaczej postępują ...

Dla mnie normalne odżywianie jest abstrakcją, ale staram się na tyle ile mogę przezwyciężyć to i jadać, kiedy czuję głód, pamiętać o naturalnym pokarmie, żywić się intuicyjnie. To moja intencja, ale zrealizowanie tego planu zajmie mi pewnie kilka lat!!! Obym nie była nieśmiertelna!

Na koniec kilka artykułów poszerzających horyzonty:

nedic.ca/eating-disorders-and-obesity-how-are-th…

www.independent.co.uk/(…)obesity-is-an-eating-disor…

broadly.vice.com/(…)when-youre-both-overweight-and-…

www.today.com/(…)200-pound-anorexic-obese-teens-ris…

www.goodhousekeeping.com/(…)overweight-with-eating-…

spoonuniversity.com/(…)can-you-be-overweight-and-ha…

themighty.com/(…)being-overweight-and-having-an-eat…

www.bustle.com/(…)yes-fat-people-can-have-eating-di…

www.xojane.com/(…)im-fat-and-i-was-diagnosed-with-b…

wearyourvoicemag.com/(…)fat-starving-anorexia…

www.psychologytoday.com/(…)five-anorexia-myths-expl…

www.anred.com/warn.html

www.huffingtonpost.com/(…)eating-disorder-doesnt-ju…

beatingeatingdisorders.com/(…)im-fat-restrictive-ea…

www.w24.co.za/(…)im-anorexic-but-im-fat-20170818…

verilymag.com/(…)things-you-should-never-say-to-som…
2d7ede6945545852ed027657175a8fd9.jpg
 

joopie
 
joopie: Hej :)

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

joopie
 
joopie:

Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

joopie
 
joopie: www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! :) Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością :)
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę? :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebooki24org
 
Najnowsze badania wykazały, że kierowanie się niskim INDEKSEM GLIKEMICZNYM w codziennej diecie zapobiega otyłości i chroni przed rozwojem cukrzycy typu II oraz chorobami sercowo – naczyniowymi.

Miliony ludzi stosujących się do zaleceń Metody MONTIGNAC pozbyły się nadwagi i trwale utrzymują prawidłową wagę ciała. Rozkoszujmy się zatem smacznymi potrawami według przepisów autora światowych bestsellerów Michela Montignaca bez obawy przytycia. Przepisy zawarte w książce „Schudnij z Montigniakiem” zadowolą najwybredniejsze podniebienia i  rozmiłują w kuchni Montignaca naszych gości, którzy z pewnością staną się jej wielbicielami.

www.ebooki24.org/(…)schudnij-z-montigniakiem-michel…

schudnij_z_montignakiem.jpg
 

stylowki24
 
Czy wiesz, że otyłość może mieć różne rodzaje? Poznaj je wszystkie i sprawdź, czy któryś z nich nie dotyczy Ciebie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/rodzaje-otylosci/

large (3).jpg
 

miko888
 
Problem otyłości i nadwagi dotyka coraz więcej osób.
Jednym z nowoczesnych środków pozwalających osiągnąć szczupłą sylwetkę jest Garcinia SLM.
Produkt ten jest robiony z owoców Garcinia Cambogia, które znacznie wspomagają redukcje zbędnych kilogramów.


Poczytaj opinie o środku Garcinia SLM.
Zobacz gdzie kupić produkt, sklep, apteka, Allegro?
Najlepsza cena od producenta garciniaslm.tu-promocja.sklep.pl/



SLM3.jpg
 

walczacazesoba
 
Po raz kolejny będę próbowała coś w swoim życiu zmienić. Konkretnie zrobić coś ze swoim ciałem, ze swoją wagą.
"Odchudzać" próbuję się od paru dobrych lat. Zawsze jednak (z lenistwa) unikam aktywności fizycznej.

Raz nawet zapisałam się do dietetyka. I to był jedyny moment, kiedy widziałam efekty - zarówno w wadze, jak i w ubraniach, które mogłam kupować odrobinę mniejsze. Na prawdę byłam wtedy szczęśliwa i strasznie cieszyłam się z tych 5 zgubionych kilogramów. Niestety po kilku tygodniach zrezygnowałam, było to duże obciążenie finansowe. A może pieniądze były tylko pretekstem do odejścia z diety? Kiedy przestałam chodzić na wizyty poszło już z górki -jedzenie bez ograniczeń, słodycze, chipsy. Po roku wróciłam do poprzedniej wagi, a jeszcze później przytyłam prawie 10kg...
Aktualnie moja waga to ponad 70 kg, może nawet zbliża się nieubłaganie 80.

Za każdym razem obiecuje sobie, że nie będę już jeść śmieci, ale potem przychodzi dzień, jakieś smutki, złość czy po prostu głód z całego dnia i kupuje znowu czipsy, cukierki na wagę. Nie raz zdarzało się, że zjadłam o wiele za dużo, w nocy bolał mnie brzuch i wymiotowałam. Zawsze wtedy obiecuję sobie, że nigdy już więcej się tak nie przejem, że będę zwracać uwagę na to, co jem. A potem znowu to samo. Nie potrafię zjeść jednego batona, cukierka czy kilku wafli. Jeśli mam całą paczkę - zjem całą paczkę. Nawet kiedy już czuję, że więcej nie chcę, ale w opakowaniu zostały jeszcze 3-4 cukierki - to zjem je.

Mało kiedy jem normalne posiłki. W pracy bardzo często nie jem nic bo nie chce mi się albo nie mam czasu, żeby sobie coś konkretnego przygotować. Dlatego potem, po tych 9-10 godzinach jak widzę jedzenie to zjadam wszystko, szybko, żeby się najeść lub kiedy jestem w sklepie to kupuję same świństwa, którymi potem się zajadam. Nie raz już mama zwracała mi uwagę, że jem dużo za dużo słodyczy. Dodatkowo zawsze jak mam coś słodkiego w domu, wstaję w środku nocy i MUSZĘ coś zjeść. A jak nie ma nic to chodzę kilka razy do lodówki i szukam, czy aby czegoś nie ma. Co najlepsze przy znajomych, przy chłopaku nie jem dużo, bo po prostu nie chcę wyjść na jakiegoś żarłoka, grubasa, który je bez opamiętania.

Moja kondycja jest chyba na poziomie minusowym. Od podstawówki nie lubiłam zajęć z W-Fu i unikałam ich jak ognia, szczególnie w liceum. W liceum miałam możliwość chodzenia za darmo na basen - byłam może ze dwa razy i potem też unikałam tych zajęć... Nie lubię się męczyć.
W tym roku miałam ambitny plan chodzenia na siłownię. Wykupiłam półroczny karnet. Nie byłam tam więcej niż 10 razy. O ile w ogóle tyle. Moja motywacja gdzieś znika, nie wiem co z tym zrobić :(

Zawsze marzyłam, żeby tą moją sylwetkę zmienić. Kiedy mi się chociaż odrobinę udało - na własne życzenie wróciłam do poprzedniej wagi (a nawet większej).

Źle się czuję w swoim ciele, rozstępy na brzuchu mam coraz większe. Bardzo chciałabym móc ubierać mniejsze rozmiary ciuchów. Najgorsze jest to, jak przymierzam ubrania sprzed roku, które są na mnie kompletnie za małe :( Te najfajniejsze odłożyłam na dno szafy w nadziei, że jeszcze kiedyś będę mogła je założyć.

Powiecie, że robię to na własne życzenie i będziecie mieć rację.
Ale bardzo mi trudno odmówić sobie czegoś słodkiego. Nie wspomnę o zmuszeniu się do ćwiczeń.
Do tego też już się przymierzałam nie raz - kupowałam adidasy, sportowe ubrania, sprzęty, maty. Jeśli zaczynałam ćwiczyć - ćwiczyłam pierwszego dnia jakiś program treningowy i na tym się kończyło, bo się zniechęcałam, bo się męczyłam, bo mi się nie chciało...

Pomyślałam, że założę tego boga i może jakoś tym razem mi się uda. Cały czas odwlekam, że schudnę do sylwestra, do wakacji, do jakiejś imprezy, żeby jakiś ładny ciuch założyć i zawsze kończy się to fiaskiem. Jednak mam faceta i chciałabym dla niego dobrze wyglądać. Nie chcę, żeby ktoś mówił, że ma taką grubą dziewczynę, żeby musiał się kiedyś mnie wstydzić. Wiem, że podobam mu się taka, jaka jestem, jednak ja do końca nie jestem przekonana co do swojego wyglądu.

Mam ogromną nadzieję, że tym razem mi się uda coś zmienić. Zrobię wszystko, żeby kontrolować to, co jem. Napiszę sobie kilka zasad, których będę musiała przestrzegać:
1. Wyrzucę z diety niezdrowe rzeczy : słodycze, fast foody, przekąski, słodkie napoje.
2. Będę pić więcej wody.
3. Będę ćwiczyć minimum 4 razy w tygodniu.
4. Będę jeść regularnie (postaram się bo u mnie to bardzo trudne)
5. Już nie odnośnie diety, ale ogólnie będę bardziej dbać o siebie, swój wygląd, swoje ciało.

Liczę, że tym razem się uda w końcu ruszyć z miejsca!
 

stylowki24
 
Malwina ma dość ,,grubasów” i najchętniej wysłałaby takich ludzi na inną planetę. Czy to nie przesada?

www.stylowkidlanastolatek.pl/nienawidze-grubych-…

635996852709411705.jpg
  • awatar P A N N Anna: Przesada ? Mało powiedziane. Ta dziewczyna nie ma prawa tak pisac.
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Ale to jest bezczelność! Jak ona może tak pisać, a co dopiero wysyłać do opublikowania!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/19155/stopnie_meskiej_otylosci.html
Są 3 stopnie męskiej otyłości: 1. Facet nie widzi ptaszka jak sika. 2. Facet nie widzi ptaszka jak mu stoi. 3. Facet nie widzi kto mu robi loda.
 

otherside24
 
Nie potrafię utrzymać kontroli. Jestem słaba, gruba i wiecznie głodna. Mam miesiąc na uzyskanie smukłej sylwetki.

Oficjalny start jutro.


tumblr_o3uxrentPa1t5l2xjo1_500.png
  • awatar Patersuxx: Na pewno dasz radę ^^ Niestety wiem jak to jest być wiecznie głodnym... ale o dziwo jedząc dużo też da sie schudnąć :3
  • awatar Yoasiczka: Powodzenia. Trzymam kciuki :-)
  • awatar squatsmore: Zycze powodzenia, ja równiez zaczynam jutro! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

joopie
 
Ciecierzyca ostatnio na dobre się u mnie zadomowiła :) Dzisiaj przepis na kotlety z cieciorki z dodatkiem pieczarek.

Składniki:
-pół paczki ciecierzycy
-450g pieczarek
-1 duża cebula
-pęczek natki pietruszki
-ziarna słonecznika
-2 jajka
-łyżka mąki kukurydzianej
-sos sojowy
-5 łyżek oliwy
-sól, pieprz, papryka ostra, papryka słodka wędzona, czosnek, tymianek, curry

Ciecierzycę moczymy i gotujemy wg schematu.

Cebulę i pieczarki kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na łyżce oliwy, dodajemy sos sojowy.

Ugotowaną cieciorkę blendujemy (można na głądką masę, ja lubię jak niektóre kawałki pozostają większe). Łączymy z pieczarkami, pokrojoną natką pietruszki, jajkami, mąką, przyprawami, ziarnami.


kotlety z ciecierzycy - masa.jpg


Z gotowej masy formujemy łyżką kotleciki i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pieczemy w 175 stopniach do ładnego przyrumienienia (ok. 10 minut w zależności od tego jakiej wielkości kotleciki formujemy).

kotlety z ciecierzycy - przygotowanie.jpg


Gotowe kotlety możemy podawać jako osobne danie, np. z dipem jogurtowym (ja lubię do jogurtu wmieszać różne ziarna); lub jako dodatek do surówki, kaszy, ziemniaków...wg uznania :)



Tanio, zdrowo, smacznie :)
kotlety z ciecierzycy gotowe.jpg
  • awatar ◀Pućka ▶: mmm spróbuję je zrobić ! ;) ___________________ Zapraszam jestem *NOWA* ! ♥
  • awatar chudniemy<3: o kurde zjadła bym ^^
  • awatar Selene ☽: Często robiłam coś podobnego ( wegetarianizm 4lata) W domu przez nikogo poza mną nie tykane :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

joopie
 
dzisiejszy bilans:

śniadanie: dwie kromki chleba żytniego, twaróg, pół pomidora, szczypiorek, szklanka mleka

drugie śniadanie: dwie garści malin, sok z jabłek naturalny 250ml

obiad: pstrąg łososiowy, kus-kus, surówka z czerwonej kapusty
2015-07-03 16.33.25 modified.jpg


kolacja: kromka chleba żytniego, domowy pasztet z kurczaka, ogórek

ćwiczenia: 60 minut jazdy na rowerze


a teraz prysznic, woda z lodem i Minionkiii :D


img_0351.jpg
 

lileketri1977
 
ale-wiocha.com/nabita-i2502.html
fotki wpadek internetowych z ludźmi otyłość,
 

 

Kategorie blogów