Wpisy oznaczone tagiem "palant" (9)  

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

panna-z-ksero
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

yankus97
 
yankus444: Padłem ze śmiechu jak to przeczytałem
 

agrrafka
 
Agrrafka: XD XD XD
Wyimaginowane życie, bajecznie. Marnie, bardzo marnie. Jestem zawiedziona. Kompletna odskocznia, eh jeszcze tak bardzo nie trafiona. Oh pardon przecież, żyjesz w wyimaginowanym świecie. Ok poświęcę się dla ciebie. Zagram, w końcu show must go on.

Oh jak bardzo mnie to zabolało :( Jest mi tak przykro... Uderzyłeś w najczulszy punkt, jeszcze w taki sposób.
Co z tego, że mam wszystko. Co z tego, skoro Ty tak o mnie napisałeś. Cierpię...

:]

Chcesz uderzyc w niego? Wiem, że chcesz. Najsłabszy punkt. Śmiało, wal :] Ale może zaczerpnij jego opinii? Śmiało! Swoją drogą ukochane Self esteem (kłaniam się za przypomnienie) pasuje chyba jednak bardziej do Ciebie :] Uuh jak to powiada jedna z moich ulubionych postaci "Why so serious?"
 

agrrafka
 
Że jestem ideałem to zawsze wiedziałam :P
Ładne oczy mam i piwo lubię :) i pomidorową z makaronem. Ale miło jest się o tym przekonac :)

Nawpieprzałam się Marokańskich nerkowców. Są rewelacyjne, aczkolwiek chyba uzależniają. Dałam sobie połamac stopy byleby dostac paczkę tych orzeszków. Mam również Perłę chmielową. Piwo się tak nazywa XD ze względu na to iż wypiłam już dzisiaj to sobie owe daruje.
Zjadłam też pyszną sałatkę Cesar w klubie Garage. Polecam, sałatka wymiata. Placek po węgiersku też rewelacyjny no i niezastąpione zapiekane ziemniaczki... Ślinka cieknie na samą myśl. Nazbyt kulinarnie, ale apetyt ma za 100!! Tylko bym jadła i jadła... Ale w kuchni jest ciaaasto!!
Kocham swoją szybką przemianę materii, gdyby nie ona, wyglądałabym już jak czterodrzwiowa szafa. Nie poradzę, że tak uwielbiam jeśc. To chyba lepsze niż smętne siedzenie przy soczku i małej porcji dietetycznej sałatki składającej się z sałaty i hmm sałaty? Ah zapomniałabym o sałacie i dodatku sałaty wymieszanego z sałatą...

Tak BTW
Chciałabym, nadmienic o tym, że zdarzają się przypadki obrażające gatunek męski. Chude, kościste, brzydkie płaczliwe, o zwichrowanej psychice. Tym przypadkom dziękujemy i ubolewamy nad ich marnym losem drewnianej kukiełki. Bo jest kobieta (powiedzmy, mówiąca o sobie w liczbie mnogiej ukrywająca się pod szalenie tajemniczym nickiem A.):
Poruchamym wyrzucimy i zajmiemy się innym. Po pewnym czasie tamten nam się znudzi, znowu przygarniemy kukłę, znowu poruchamy i znowu się znudzimy. Ale, że kukła jest zakochana to może jeszcze w jakiś sposób wykorzystamy?
Po jakimś czasie jest nam szkoda kukły, więc ją podbudujemy jakimiś tanimi komplementami i poudajemy orgazm (niech ma coś od życia). Kiedy znowu rzucimy kukłe w kąt, ta targana swą wysoką samooceną łudzi się, że bawi się kobietami i może miec kogo zapragnie. Biedna kukła. I tak rodzą się samobójcy, gwałciciele i życiowi nieudacznicy.
A tak naprawdę to tylko krótka historia o dziecku, które dostaje wpierdol od życia i jeszcze uważa, że to ono mu wkopało. Jakie to smutne...
Znasz to co ;)

Uważaj do kogo skaczesz mała kukiełko, po drewno łatwo pali się w piecu a sznurki nie są trwałe na wiecznośc.  ;)
You thing it's over, but the game it's just begun...
 

 

Kategorie blogów