Wpisy oznaczone tagiem "pale" (52)  

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

victoriabrook
 
No cześć.
Ostatni wpis był baardzo niedawno, ale czuję, że muszę się komuś wygadać. Po prostu muszę.
Więc tak. Opowiem wam historię sprzed 5-ciu miesięcy. W końcu ktokolwiek mnie wysłucha.
Nie jestem zbyt ładna, lecz wiele ludzi z mojego otoczenia uważa inaczej. I chyba on był jedną z tych osób. Tak myślałam na początku. Ale się myliłam.
Mieszkam na wsi. Do szkoły jeżdżę autobusem, a po lekcjach musiałam zostawać na dodatkową godzinę na świetlicy, bo zwykle lekcje kończyłam o 13 a autobus miałam po 14. Więc tym razem mieliśmy tą dodatkową godzinę zostać z księdzem. Tak, KSIĘDZEM. Lubiłam go, nie przeszkadzał mi, czasami zamieniłam z nim parę słów. Umie słuchać, facet.
No więc, tak jak napisałam, tamtego dnia ja i dwie dziewczyny z mojej klasy, do których mam mieszane uczucia, miałyśmy zostać z wymienionym księdzem godzinę po lekcjach. Księdza nazywajmy per Konrad.
No więc ten per Konrad zaproponował nam, żebyśmy zamiast siedzieć z nim w sali lekcyjnej i się kisić, poszli na siłownię, również się kisić, tylko bardziej sportowo. Oczywiście te dwie dziewczyny przywalały się do księdza mówiąc do niego teksty w stylu "chodźmy ćwiczyć KALAFIORA" no przepraszam bardzo.. Ja jak zwykle wpatrzona byłam w ekran mojego telefonu, czytając kolejne opowiadanie na wattpadzie. Ale w pewnym momencie poczułam, że na kogoś wpadam. Cicho powiedziałam "Wybacz" i wtedy usłyszałam piękny, męski i dźwięczny głos "jest oki, mała". Wiedziałam, do kogo należał, do najprzystojniejszego chłopaka w naszej szkole. Naprawdę najprzystojniejszego, chodził do 3 liceum, miał piękne białe zęby, niebieskie, przeszywające człowieka na wskroś oczy i brązowe włosy. Kiedy popatrzyłam się na niego z bliska wiedziałam już, dlaczego dziewczyny tak szaleją. Wyglądał jak bóg.
Więc po tej całej przygodzie, ja, nieśmiała laska, która ma na wszystko wyjebane, znów wróciłam do czytania opowiadania na wattpadzie.
Kiedy staliśmy pod siłownią, ksiądz zostawił nas na chwilę same i powiedział, żebyśmy pod żadnym pozorem nie wchodziły bez niego do pomieszczenia zwanego siłownią. Ja oczywiście usiadłam w kącie i nadal byłam wpatrzona w telefon. A dziewczyny patrzyły się na chłopaków, którzy ćwiczyli. W sumie nie obchodziło mnie to, kto tam ćwiczył, ale tym razem coś mnie skusiło i postanowiłam zobaczyć, co to za klasa męska. Stanęłam obok drzwi, kiedy nagle poczułam pchnięcie i nagle znalazłam się w siłowni, gdzie był chłopak, na którego wcześniej wpadłam (nazwijmy go Michał) bez koszulki. Ja jedynie opuściłam głowę i poczułam, że cała krew buzuje mi w twarzy. Michał jedynie podszedł do mnie, zamknął drzwi na klucz i krzyknął do chłopaków "teraz macie kogo gwałcić!" i wskazał na mnie. Byłam przerażona, więc popatrzyłam się na Michała, poczułam łzy w moich oczach i wybiegłam jak idiotka z siłowni, wpadając po drodze na księdza.
Nie wiem, co mnie tak zraniło, ale chyba to, że chłopak, który mi się podobał potraktował mnie jak śmiecia i dziwkę.
Eh, życie.
Ale to nie koniec historii.
Po pewnym czasie ja i Michał pogodziliśmy się, i baardzo zaprzyjaźniliśmy. Byłam zazdrosna o każdą jego dziewczynę, a on o każdego mojego chłopaka, ale nie dawaliśmy tego po sobie poznać. W końcu byliśmy tylko przyjaciółmi. Więc po 2 miesiącach naszej przyjaźni, Michał znalazł sobie wyjątkowo wredną dziewczynę, której nienawidziłam, mimo tego, że była moją kuzynką, była również fałszywą szmatą. Ona coś mu nagadała na mój temat, on jej uwierzył, zwyzywał mnie i mówił każdemu, że jestem zwykłą dziwką i szmatą. A taki był z niego dobry przyjaciel:) Pod koniec roku szkolnego rozmawiałam z moją kuzynką, która jest siostrą dziewczyny Michała. Powiedziała mi, że mój były przyjaciel mówił, że przyjaźnił się ze mną tylko DLA BEKI i że JESTEM ŻAŁOSNA. /A później jeszcze miał pierdoloną odwagę na poproszenie mnie o to, żebyśmy się znów zaczęli przyjaźnić.
Płaczę kiedy to pisze, jezu. :')

tumblr_nlvfiz0oJ21sbs2h4o1_500.gif


VB.
 

 

Kategorie blogów