Wpisy oznaczone tagiem "panika" (54)  

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

audiobook-kryminaly
 
Autor: Jeffery Deaver  

Lektor: Sebastian Konrad  

Podczas koncertu w klubie muzycznym Solitude Creek w Monterey dochodzi do tragedii. Widzowie – zaalarmowani o wybuchu pożaru – wpadają w panikę i próbując uciec, tratują się nawzajem. Są ofiary śmiertelne i wielu rannych.

Kathryn Dance, agentka biura śledczego Kalifornii, przeprowadza kontrolę dokumentów ubezpieczeniowych w Solitude Creek i dowiaduje się, że nie było tam żadnego pożaru – ktoś chciał wzbudzić w ludziach strach, nad którym nie sposób zapanować. Komuś zależało, by oszalały z przerażenia tłum, w którym każdy walczy o życie, sam dla siebie stanowił zagrożenie.

Okazuje się, że sprawca na tym nie poprzestał i nikt na półwyspie Monterey nie może się czuć bezpiecznie – wchodząc do kina, restauracji czy nawet windy. Kathryn Dance postanawia odnaleźć i powstrzymać przebiegłego przestępcę, który nie zostawia śladów. W prowadzonym przez funkcjonariuszy służb stanowych wielowątkowym śledztwie musi ona polegać przede wszystkim na swoich umiejętnościach wykrywania kłamstw oraz intuicji.


Szczegóły publikacji:
akryminaly.masz24.pl/panika.html
 

rain_before_rainbow
 
Crybaby ۵: Lęki nie dają mi żyć, ból w klatce piersiowej z każdym oddechem się nasila, każdy głośniejszy dźwięk powoduje panikę, a wewnętrzny niepokój przeistacza się w strach.
Cholernie się boję. Nigdy nie wiem jak sobie radzić w tych sytuacjach, gdy psychotropy zawodzą.
Mam wyrzuty sumienia, mimo że nic nie zrobiłam. Dręczą mnie myśli. Czy naprawdę można mieć moralniaka tylko dlatego, że się o czymś pomyślało? Moja psychika każdego dnia mnie coraz bardziej zaskakuje.
00.jpg
  • awatar helloitsme.katia: Musisz spróbować się wyciszyć może to Ci pomoże. Zapraszam do siebie.
  • awatar gość: Chciałbym Ci pomoc, ale wyglada na to, że to chyba juz strefa wiecznego spokoju... niedostępna dla mnie :P
  • awatar Fakisu: Tutaj potrzeba sporo cierpliwości. Każdy dzień jest walką, dlatego musisz być silna. Trzymaj się.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

eve.lynn
 
Jestem w czarnej dupie.
Mam nadzieję, że zastępczyni mojej promotorki mi pomoże.
Jeśli nie, to nie wiem jak ja oddam tą pracę.
 

iwillbeforever
 

“Być albo nie być" - "Żyć albo nie żyć”


Pytanie które zadają sobie potencjalni samobójcy.
Czyli każdy z Nas.
Potencjalnie, hipotetycznie możesz zostać samobójcą. Tak samo jak hipotetycznie masz szansę znaleźć pracę, być pewnym siebie czy lubianym w klasie.
Każdego da się zniszczyć. Człowiek jest tylko człowiekiem, ma swoją wytrzymałość. Fizyczną też, ale przede wszystkim psychiczną. Umiera się od środka. Samobójstwo jest popełniane wtedy, gdy umrze wszystko w środku. Problemy ma każdy, ale nie każdy ma kogoś bliskiego. Tzw bliscy; rodzina to często osoby zupełnie Nam obce, mieszkające z Nami pod jednym dachem dla dopełnienia formalności i zachowania pozorów.
Są ludzie którzy pytają "jak Ci pomóc?" lub mowią : "chciałbym Ci pomóc ale nie wiem jak/nie mogę/nie mam jak" i odchodzą. Chodzi o to by być, by trwać przy kimś. "Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela." Wysłuchać, pocieszyć... To nie tak wiele. Sprawić aby ktoś poczuł się potrzebny <3 kochany, ważny, akceptowany. Tyle osób mowi,ze czuja się samotnie, że przez to im smutno... Przecież 1 samotny ludź + 1 samotny ludź = 2 niesamotnych ludzi c:
Niszczenie psychiki odbywa się poprzez codzienność.
PRZEMOC. Każdy wie czym jest przemoc,stalo się to dość oklepanym słowem,ale nie kazdy wie, że ją stosuje.
Przyklady i trojpodzial są znane. Moim zdaniem, można streścić to w krótkie zdanie. Przemoc to traktowanie kogoś gorzej od siebie."Nie czyń drugiemu,co Tobie nie miłe. Całkiem życiowe te przysłowia jak się okazuje. Siebie byś nie uderzył,nie szarpnął,nie pobił,nie nawrzeszczał,nie zwyzywał,nie zmieszał z blotem,nie poniżył, nie wystawił na pośmiewisko, nie wmawiał,że jesteś zerem,śmieciem i nigdy nic nie osiągniesz,jesteś brzydki,niezgrabny,głupi,ślamazarny i 1000 innych epitetow,żaden chlopak/dziewczyna na Ciebie nie spojrzy,nie dziwne ,że Ci dokuczają,że z Tobą zerwał/zerwała,sama/sam prowokujesz zeby się nad Tobą znęcać,to twoja wina,że tak wyglądasz.

Plus obojętność i ignorancja...

Każdy twoj czyn lub słowo mogą być tym ostatnjm ciosem dla kogoś. Więc zanim coś powiesz,napiszesz,podniesiesz na kogoś rękę... Zastanów się. Najpierw się zastanów.

“Żeby zabić,nie potrzeba pistoletu. Wystarczy odpowiednio dobrać słowa...”

  • awatar KissGloomyDoll: Niektórzy tacy byli, są i będą, niestety... Ale w końcu jakaś równowaga musi być - niektórzy są naiwnymi barankami, a inni skurwielami. Chyba nie chcę dorastać ;__;
  • awatar Prawo kruche łamię buchem: świetnie napisane... świetny wpis... Zgadzam się w pełni, nic więcej nie mogę dodać...
  • awatar księżycowa (in real whatever): @KissGloomyDoll: trzeba być pośrodku,a nie w skrajnościach żeby przeżyć.niestety
Pokaż wszystkie (4) ›
 

fragilemind
 

Źle się dziś czuję, boli mnie głowa i brzuch. Wróciłam do domu o 16 i od razu położyłam się spać. Nie mam humoru, ciągle kłócę się z najbliższymi osobami o byle co.
Chyba powinnam trochę wyluzować. Bez przerwy stresuję się szkołą i nadchodzącą maturą, chociaż tak naprawdę nie ma czym. Mam wrażenie, że nie zdążę ze wszystkim na czas i coś mi umknie. Moją jedyną motywacją jest znajomy, który z dnia na dzień w zeszłym roku wziął się w garść i pokazał wszystkim, że da się, pomimo opinii innych.
Nie mogę przestać panikować jednak, przecież ja to nie on.

tumblr_mzgo4p2Muk1rgigxpo1_500.jpg


Zastanawiam się, czy zrobić w sobotę głodówkę. Tak żeby odciąć się na jeden dzień od przyziemnych spraw, takich jak jedzenie. Jeden problem mniej. wydaje mi się. że poczuję się wtedy lepiej.

tumblr_nk67zhVB6R1qfahgfo1_500.jpg
 

twojcukierkowysen
 
twojcukierkowysen: czuję że umieram już tak na poważnie.. nie wiem czy z tęsknoty czy z chorób jakie mnie ogarnęły.. czuje że zostało mi już bardzo mało czasu...
  • awatar Al: hej no, nie umieraj ale się do życia zbieraj jeszcze długa droga przed Tobą jeszcze nowe życie przyjdzie nową dobą Serdecznie pozdrawiam
  • awatar twojcukierkowysen: @Al: dlaczego nie do śmierci ? nic nie przyszło a szkoda..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

burzliwe-niebo
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Sombra:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

banzajpl
 

www.video.banzaj.pl/(…)panika-w-szanghajskim-metrze…

(Trwa ładowanie załączników…)

 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Bilans:
pół wasy z warstewką musztardy i papryką - ok. 15 kcal
kilkanaście liści młodego szpinaku - ok. 5 kcal
pół miseczki (100 gram) zupy kalafiorowej - ok. 40 kcal
8 gram suszonych jagód goji - 20 kcal
Razem: 80/128 kcal
MUSIAŁAM EDYTOWAĆ, BO KURWA NIE UMIEM LICZYĆ. 80, a nie 100!
Poćwiczyłam dzisiaj: 100 nożyc, unoszeń bioder, pajacyków, 50 brzuszków, trochę rozciągania się i skłonów...
Mam zawroty głowy, trzęsą mi się ręce, widzę ciemne plamy, huczy mi w głowie, dygoczę z zimna, nie mogę się skupić, poświęcam na myślenie o (nie)jedzeniu kilka godzin dziennie, albo i kilkanaście, przez resztę dnia śpię, słabo mi, mam dość, mam nogi jak z waty, po zjedzeniu listka szpinaku czułam się okropnie słaba i łapczywa, tłusta świnia, czym się różnię od grubasów wpieprzających cheeseburgery w macu??? Też nie potrafię się powstrzymać, też brzuch mi sterczy obleśnie, a tłuszcz faluje na udach...
I tak będę się źle czuła. Ja przecież chcę się źle czuć. Mam wręcz wrażenie, że ze mną jest zbyt dobrze. Ale wiem, że będzie gorzej. Nienawidzę siebie i nie wiem już co robić. Poddać się, walczyć? Z czym, o co? Z Aną, o siebie? Czy z sobą, o Anę?
  • awatar I only want you: Jeśli źle się czujesz to jest jakaś wskazówka ... Jedz trochę więcej, ale przede wszystkim brak Ci witamin, pewnie żelaza. W anie najgorsze jest to, że brakuje nam zawsze witamin, więc musimy je jakoś inaczej dostarczać,np. poprzez tabletki. Ja bym walczyła z aną o siebie, bo nie warto ledwo żyć tylko dlatego bo się głodzisz, możesz też być piękna i chuda, ale poprzez zdrową dietę i ćwiczenia... Ale to twój wybór, mam nadzieję, że dobrze wybierzesz :d
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mylifemyrules
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)badania_behawioralne_wykazaly_ze…
Badania behawioralne wykazały, że osoba,
która gubi komórkę doświadcza podobnej
paniki co osoba bojąca się o swoje życie.
badania_behawioralne_wykazaly_ze_2013-11-12_22-29-01.jpg
 

pieniadz
 

   Tragedia w Indiach po wybuchu paniki na moście
Tagi: Indie Wypadek Wypadki Panika Ze świata Data: 2013-10-14
www.video.pieniadz.pl/(…)tragedia-w-indiach-po-wybu…
 

lotarking
 
Hej Lotar ! Wreszcie znalazłam czas i mogę wreszcie skrobnąć coś do Ciebie, ufając, że Ty Polak, potomek zadziornych wojaków, otworzy rycerskie serce dla zagubionej Austriaczki z Wiednia i podpowie jak zmierzyć się ze swoją nimfomanią. Wiem już o Tobie Lotar, całkiem sporo i rośnie we mnie nadzieja, że to nie żaden żart jakiś ale prawda absolutna, i że słowa z Polski mogą uleczyć serce Austriaczki w niedoli.
Oczami wyobraźni moja dusza wyobraża sobie Ciebie w długim czarnym kapeluszu ze wyszywanymi gwiazdami ze złota, siedzącego obok uginającego się od ciężaru książek stołu. Sam wygląd rozmyślającego Lotara, jako starca w spiczastym kapeluszu, jest prawdopodobnie inspirowany postacią Odyna i nie pasuje do moich przekonań i pewnie jesteś jak piszą, młodym studentem, który zgłębia tajniki literatury, taki co trafnie zgaduje przyszłość ze szklanej kuli na stole a towarzyszy mu czarny kot, na którego wołasz: "Nieodzowny".
A teraz ja i mój problem, z którym się do Ciebie zwracam.
Nie przedstawię się z imienia i nazwiska bo i po co? Mogłabym się nazywać nawet Natalie Nice ale nie zmieniło by to, nic a nic, bo się nic do cholery nie zmieniło od założenia tego świata i wszyscy, niezależnie od pokolenia, przechodzimy przez zbliżone doświadczenia, jeśli chodzi o przyjaźnie, pieniądze, miłość i tak zwaną pracę zawodową. Generalnie, nie jest ważne, gdzie kto mieszka i kiedy przyszedł na świat. Ważny jest sekret, który się trzyma. Ja, jak wszystkie pozostałe samice z tego stada ludzi, najczęściej wydaję pieniądze na buty, torebki, ubrania i perfumy i najlepiej się czuję gdy to robię w tajemnicy przed moim aktualnym partnerem, z którym pozwalam sobie na więcej niż z innymi. Było kiedyś inaczej może na tym świecie ? Nie słyszę głosów sprzeciwu.
W chwilach zwątpienia i upadku dla polepszenia mojego samopoczucia, ja o sobie wolę myśleć jako o tej, co wyłania się niczym Afrodyta z morskiej piany, zachwycając swym ciałem wszystkich naokoło. Tak mam prawie od zawsze.
Czego żałuję teraz ja, jako współczesna kobieta na progu trzydziestki, w samym centrum tak zwanej zjednoczonej Europy? Dlaczego do Ciebie, Lotar w ogóle teraz piszę? Z czym się do Ciebie zwracam?
Zdecydowanie, za zbyt wieloma rzeczami, nad którymi dzisiaj ubolewam, stoi i się śmieje w mej pamięci, wypity w nadmiarze alkohol. Tego dzisiaj żałuję na prawdę. Zdecydowanie, zbyt wiele razy zrobiłam w tym stanie coś, na co nigdy bym się nie zdobyła, odważyła, kalkulując to samo, całkiem na trzeźwo. Tego jestem pewna, jak tego, że jedzenie brudnymi rękoma przenosi choroby do środka człowieka. Wiele razy, z tego powodu, stawałam już przez lustrem i łapiąc się za głowę powtarzałam słowa modlitwy własnej: - Boże ! Tyle razy uprawiałam seks bez zabezpieczeń i nie zaraziłam się w ten sposób żadną chorobą przenoszoną drogą płciową. Dzięki Ci za to, za tą Twoją wspaniałomyślność i chęć ulżenia mi w troskach, których i tak nie brakuje.
Po chwili coś we mnie jednak mówi ciężkim chrapliwym głosem: "Nice assfucking, miła panienko z przedmieścia w sumie uroczego miasta. Ładne walenie w dupę! Wyznaj wreszcie, że Twoją jedyną prawdziwą słabością tak naprawdę były i są buty. Nadstawianie dupy całkiem nieznajomym facetom, nigdy nie wychodziło ci tak jak ganianie tygodniami za nową parą obuwia." Potem następuje zmiana płyty by nie popaść w czarną rozpacz wysłuchiwania skomleń z własnego wnętrza. I zaraz pojawia się nieodzownie inny głos, który pyta mnie pozbawioną wtedy oparcia w czymkolwiek:- Czego żałujesz? Mów prędko? Wyznaj swoje grzechy zanim będzie za późno na cokolwiek.
- Jeszcze się mnie o to pytasz?- odpowiadam wrzeszcząc sama do siebie robiąc różne wygibasy przez lustrem - Seksu po alkoholu z nieznajomym, kruchych przyjaźni i ciągłego braku oszczędności.Tego nadal żałuję! Co za szmaciane pytanie mi zadajesz, tak zwana moja lepsza strono mojej zepsutej natury. Yeah ! Wytęż swoje wszędobylskie spojrzenie. Widzisz tego wyprostowanego palca, którego obraz posyłam do wnętrza piekieł, z którego do mnie przemawiasz? Czy potrzeba aż tyle żeby się wysilić aby to zgadnąć? – Nice assfucking - oto jedne z najczęstszych moich odpowiedzi, prędkich skwitowań na wszystko, udzielanych przez młode kobiety wypytywane na dworcu o dobre samopoczucie w samym środku wredno-mroźnej zimy gdzie prędko wybiegam z mojego domu, w którym słyszę różne głosy. Potem jestem Drunk woman fucked. Pijana kobieta, która się pieprzy. Pijana kobieta, która daje.
Jeśli chodzi o rzeczy, nad którymi nadal ubolewam oraz zachowań, których żałuję niewiele jest miejsc na mojej mapie spacerów o zmroku, gdzie mogę przystanąć i zapalić spokojnie papierosa. Tam nie rośnie żadna palma i zawsze prędko podchodzi jakiś strażnik wewnętrznej cenzury na treści myśli niedozwolonych, który, w tym realnym świecie rozwiązanych pozornie zagadek, jest przebrany za Straż Miejską i mówi:- "Tutaj palić nie wolno. Proszę okazać dokumenty bo muszę Panią zaraz ukarać słoną grzywną za łamanie tego i tamtego".
- Tak jest wysłanniku z piekieł!- odpowiadam grzecznie i wysuwam nogę do przodu aby nadać mojej postawie wygląd kurwy sprzed dworca w Wiedniu. Niech odstąpi od wymierzania kary bo i tak upadłam dostatecznie nisko więc grzywna nie wywrze na mnie żadnego wrażenia. Nie dziwi już nic? Dlaczego nie zwrócisz się do mnie: Ty stara szmato? Co tutaj w ogóle robisz? Regulamin Ci zabrania zwracania się do mnie w zgodzie z wewnętrznym przekonaniem, które czerpie swą siłę z wyobrażeń potocznych? Nie wierzę. To co żyje w środku łatwo się daje znaleźć i na zewnątrz. Taki los człowieka. Uwierz i Ty, który chcesz mi wlepić mandat za myślenie po swojemu. Niech Strażnik nie pisze niczego tylko mnie wysłucha bo przed tym nigdzie nie mogę uciec:
- Nie wstydzę się przyznać, że po zakrapianej imprezie sypiałam z chłopcami, których ledwie znałam. Jedyne kryterium doboru stosowane: w miarę jako taka czystość oraz szeroki uśmiech na mój widok. Żadnych oporów. Byle szybko i bez perspektywy niedzielnych obiadków u rodziców zanim nastąpi pierwsze złączenie na poziomie naczyń. Wejście i wyjście. Przód i tył. Posuwisty, płynny ruch maszyny, tak jak na zewnątrz w tym tańcu odgrywamy świat cały i mój własny, my tutaj, dopóki tutaj jesteśmy i mamy siły i zdrowie na to co kręci i dodaje wigoru. Zaciskanie nóg i sromów, te szczególne rodzaje uszczelnień ruchu posuwisto-zwrotnego. Mechanika ciał połączonych, która naśladuje w tym tańcu ruchy tego świata. Podnieść poziom oczekiwać może tylko kolejna reklama, która szczuje ludzi nowymi wytycznymi za czym mają biegać i od czego mają się spalać. Przekręcony na maksa potencjometr  i napis na ścianie: Nie ustawaj w staraniach. Nigdy. Ruch posuwisto-zwrotny. Tak trzymaj. Nie ustawaj w staraniach.
Idealna maszyna to ja. Ruch posuwisto zwrotny ludzkiej maszyny pokrywanej przez drugą ludzka maszynę, to my. W metodzie tej narzędziem wprawiającym wszystko w ruch, jest cwana zębatka osadzona na stole, dzięki której maszyny wykonująca ruch posuwisto-zwrotny. Tarcie jest smakołykiem, za którym się zabijamy a koło zębate sprytnie osadzone między kłami nadaje temu rangę ogólnoświatowego wydarzenia. "Perfect pussy massage". Tak, się zawsze masturbuje tłusty kogut tego świata, mając w głowie ulotny obraz zwinnego mięsa  nieuchwytnej afrykańskiej gazeli."Perfect pussy massage".
Jako typowy  introwertyk od urodzenia nie przepadam za byciem w centrum świateł jupiterów. Wystąpienia publiczne, choć dla większości ludzi bardzo trudne, mnie przyprawiają o często o paraliż. Potem słyszysz : Are you still awake?/ Ciągle nie spisz? Are you still awake?
Przy łóżku staje ktoś nieznajomy z wodociągów co ma duży i garbaty nos. Nie udaje żadnego zdziwienia bo twierdzi, że drzwi wcale a wcale nie były zamknięte i gdy nacisnął klamkę wszedł niezatrzymywany przez nikogo i on wołał na cały głos czy ktoś jest jeszcze w domu. Więc to jego głos mnie obudził, - tak sobie to tłumaczę przecierając sobie zaspane oczy.  To z nim spędzę resztę tego dnia a on wcale mi tego nie odmówi.
Jedną z największych moich trosk są też pieniądze.  Wydaję więcej, niż zarabiam. Też tak masz?Regularnie robię debet na koncie, zaciągam też spore długi, używając drogiej karty kredytowej. Jak się mam z tym uporać? Napisz w 15 słowach. Więcej mój metabolizm nie przetrawi. Ciągle tylko te całe gadania: "Money talks". Czy u was w Polsce też tak jest ? Nie dają wytchnienia? Wciąż zaganiają do co raz to innych robót które mają tupet nazywać wyzwaniami? Napisz mi Lotar czy u Was w Polsce jest jeszcze znośnie? Opowiedz, spotyka się na Waszych ulicach to samo co w Wiedniu? Mam na myśli małe, zabawne wesołe postacie ze spiczastymi uszami w czerwono-zielonych kubraczkach, od których nie mogę się sama odgonić a nawet włażą za mną do domu.
  • awatar magnolus: "Tarcie jest smakołykiem, za którym się zabijamy (...)" Super to ująłeś!!!
  • awatar madlen.: re: Tyle czekać!
  • awatar lu50q7A1A: Sunpirsirg to think of something like that
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

belle
 
Belle: Powracające stany lękowe wymusiły na mnie sięgnięcie po najcięższą brań w walce o spokój. Mianowicie: drobiazgowe sprzątanie łazienki i kuchni. Jestem gdzieś pomiędzy segregowaniem cieni  do oczu i podkładów, a sprawdzanie terminów ważności wszystkiego, czy zupełnie nowego ustawienie i poukładania wszystkiego.

Do jutra w kiblu będzie można gotować jajka, sanepid będzie jadł z podłogi, a wszystkie fryzjerki i makijażystki będą wpadały w kompleksy i pchały się oknami na kursy porządku.

I nie, nie oglądam Perfekcyjnej Pani Domu. Ona może się ode mnie uczyć.
 

 

Kategorie blogów