Wpisy oznaczone tagiem "pasje" (303)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

gothar
 
Ten post miał powstać już kawał czasu temu, jednak sesja, chwilowy brak komputera, a później również błędy na pingerze i wordpressie, skutecznie uniemożliwiały mi dodanie wpisu.. Swoją droga sesja w tym semestrze mnie wykończy - niby nie mam dużo egzaminów, ale po ciuchu liczyłam na stypendium naukowe, a tu rozczarowanie po ostatnim egzaminie. Prawdopodobnie zabraknie mi jednej lub nawet pół oceny do średniej z którą można się o takie stypendium starać. Ehh, no trudno, chociaż taka suma nie leży na ulicy, a cały rok ciężko harowałam i fajnie byłoby być docenionym za wysiłek.
Koniec narzekania, post miał być o czymś przyjemnym. Niedawno kupiłam aparat, chciałam trochę poeksperymentować z fotografią. Ale nie wiele mam okazji do robienia zdjęć, bo cały czas krążę między pracą, szkołą, mieszkaniem i domem rodzinnym. Zero przyjemności. Stwierdziłam więc, że przynajmniej dwa razy w miesiącu muszę znaleźć czas na choćby mikropodróże, gdzie będę mogła wypróbować możliwości nowego sprzętu, a przy okazji spędzę miło czas. Tak powstał pomysł m.in. założenia bloga, bo nic tak nie motywuje jak zobowiązanie wstawiania nowych postów z tychże wypraw. Niestety wordpress nie chce współpracować, dlatego post pojawi się na razie tylko na pingerze.
Moją najlepszą kumpelką na studiach jest rodowita łowiczanka (swoją drogą jesteśmy jak rozdzielone w przeszłości bliźniaczki, każda ma podobne plany na przyszłość, nie musimy ze sobą rozmawiać, a chcemy iść na takie same kursy, ona także chce się uwolnić od lenistwa i zacząć podróżować i mieć swoje pasje, dlatego jest dla mnie idealnym kompanem do wszystkiego, co tylko przyjdzie mi do głowy). Dzięki niej zrodził się pomysł wyjazdu do Łowicza. Nigdy wcześniej tam nie byłam, a nazwa kojarzyła mi się tylko z mlekiem i dżemami. Nigdy też nie uczestniczyłam w takich obchodach Bożego Ciała, u mnie w regionie idzie się tylko do kościoła i idzie na krótką procesję. Tyle. Z tych powodów dałam się namówić i razem pojechałyśmy w jej rodzinne strony.
Muszę to przyznać - Łowicz jest przepiękny! Uwielbiam małe miasteczka z takim klimatem! Ciekawa architektura, stare, ale piękne budynki, wąskie uliczki, przepiękne kościoły.
Nie przedłużam i zapraszam na fotorelację!

DSC00803.JPG


DSC00876.JPG


DSC00891.JPG


DSC00919.JPG


DSC00927.JPG


DSC00961.JPG


DSC01219.JPG


Wspaniała!
DSC01114.JPG


DSC01220.JPG


DSC01248.JPG


DSC01290.JPG


DSC01291.JPG


A na koniec dnia... Nie wiem jak ja się odważyłam na to wejść. :)
DSC01349.JPG


Zdjęć oczywiście mam jeszcze więcej, jednak zmniejszanie takiej ilości jest niemożliwe, a i nie wszystkie chcą się dodać.

Podróż uważam za niezwykle udaną. Z niecierpliwością czekam na koniec sesji i kolejne wyprawy :)
 

gothar
 
2 czesc!!
W czerwcu zeszłego roki rzuciłam sobie wyzwanie: DAJĘ SOBIE ROK! W rok ma się zmienić wszystko, co mnie unieszczęśliwia: mój wygląd, styl, moja postawa, wartości. Powiem szczerze, z początku szło mizernie. Kilka dni byłam zmotywowana, by potem wszystko zaprzepaścić i wrócić do punktu wyjścia. Po jakimś czasie zdałam sobie jednak sprawę, że pewne zmiany przyszły, całkowicie nieświadomie. Praca nie jest już numerem jeden, nie wypełniam nią każdej wolnej chwili (choć nie wykorzystuję też do końca tych wolnych chwil tak jakbym chciała), zdałam sobie sprawę, że nikt nie może mi mówić, że jest za późno na hobby takie jakie bym chciała. Kupiłam sobie ukulele (nie do końca przemyślane, w efekcie leży i się kurzy), zaczęłam szydełkować, trochę rysować, robić paznokcie hybrydowe (na razie tylko sobie i w rodzinie, ale mam już chętne spoza tego kręgu). Zaczęłam coś robić, chociaż nadal większość dni spędzam rozwalona na kanapie jak żaba na liściu, przeglądając inspiracje modowe na WeHeartit (to samo zło!!! :)), jednak zawsze to jakiś progres. Teraz po głowie chodzi mi jeszcze fotografia, choć zawsze miałam lewe ręce jeśli chodzi o aparaty, a  zdjęcia mojego autorstwa nie powalały, to jednak myślę, że warto spróbować. I tu mam do Was pytanie. Czy jako początkującej amatorce polecacie kupić jakiś używany, nie najlepszy aparat, czy już jak coś robić, to w pełni i od razu zainwestować w lepszy sprzęt (mam wątpliwości, ale myślę raczej o wariancie nr 2, jak nie wyjdzie z fotografią zawsze może zostać do zwykłych, rodzinnych zdjęć, ewentualnie mogłabym go odsprzedać).
I tak dochodzę do punktu gdzie chciałam przedstawiać wszystkie kategorie postów, jakie mam w planach. Pierwszą kategorią będzie FOTOGRAFIA I PODRÓŻE. Myślę, że kupno aparatu zmusi mnie do podróżowania, choćby do innej dzielnicy, czy nad rzekę śmierdziuszkę niedaleko mojej miejscowości (obecnie jestem w fazie "lubię podróże, ale tego nie robię"). Drugą kategorią będzie MODA. Cały czas interesuję się kfashion, jednak teraz jestem na etapie (że tak to po swojemu ujmę) "minimalizmu japońskiego". Uwielbiam styl młodych japonek (ale żadne kawaii albo harajuku). Obecnie pod wpływem lektury "Slow fashion" i "Elementarza stulu" buduję swoją garderobę (ale o tym w osobnym poście). Kolejną kategorią ma być URODA. Raczej będą się tu pojawiały kwestie pielęgnacji, nie makijażu (umówmy się, mistrzem pędzla i tego tupu akcesoriów nie jestem, można powiedzieć, że jestem niżej niż laik). Będzie testowanie kosmetyków, nowości, dziwnych przyrządów, z pewnością pojawi się coś z koreańskiej pielęgnacji. Mam jeszcze w planach dwie kategorie: pierwsza związana z moim kierunkiem studiów, druga z serii NIE ZNAM SIĘ, TO SIĘ WYPOWIEM (z teoretycznej strony patrząc, może wszystkie posty powinny należeć do tej kategorii? :)). Bardzo chcę stworzyć miejsce, gdzie będzie można znaleźć coś dotyczącego pedagogiki. Podczas moich studiów spotkałam wielu wspaniałych profesorów, którzy przekazali mi ciekawe pomysły nie tylko na pisanie scenariuszy zajęć, ale także samego sposobu ich prowadzenia, nawiązania więzi i kontaktu z dziećmi, rodzicami i innymi nauczycielami. Znajdą się tam również tytuły i recenzje książek, które ktoś mi polecił lub które sama znalazłam. Mam nadzieję, że znajdą się osoby które szczególnie zainteresuje ta kategoria (nie tylko nauczycielki, obecne czy przyszłe, ale również wszyscy zainteresowani tą tematyką). Muszę pogrzebać czy istnieje taka funkcja, abyście same mogły pisać na tym blogu swoje recenzje albo pomysły związane z pedagogiką (na pingerze jest coś takiego, że odwiedzający moją stworzyć wpis, nie wiem jeszcze jak jest tutaj). Jeśli nie ma takiej opcji to nic straconego, najwyżej swoje pomysły będzie można wysłać na mojego maila i w imieniu autorki opublikuję je na blogu.

Tyle z mojej strony, jeśli macie jakieś pomysły, które mogę wprowadzić w życie (najprzeróżniejsze, dotyczące nie tylko tematyki, kategorii, mogą dotyczyć dosłownie wszystkiego), to piszcie! Z przyjemnością przeczytam i przemyślę wszystkie propozycje.

P.S. Mam nadzieję, że przynajmniej kilku osobom udało się dotrwać do końca i przeczytać całość. :)
 

gothar
 
Wpis z mojego bloga na blogspocie, czesc 1 bo calosc sie nie zmiescila :)
Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem założenia bloga, kilka razy próbowałam, jednak zarówno brak czasu jak i motywacji skutecznie mi to uniemożliwiały. Tym razem postanowiłam, że dam z siebie wszystko, by wytrwać w postanowieniu.

Od kilku dni myślałam co będzie tematyką tego bloga. Układałam w głowie teksty, które przyznam nieskromnie wydawały mi się całkiem ciekawe. Dziś siedząc przed komputerem mam kompletną pustkę w głowie, wszystkie pomysły wyparowały. Postaram się jednak by posty były w miarę sensowne (muszę zrobić dobre pierwsze wrażenie :))

Planuję utworzenie kilku kategorii, abyście szybko mogli znaleźć to, co Was interesuje (nie ma nic gorszego niż przymus przewijania kilkunastu stron w poszukiwaniu tego jednego, jedynego posta który nas interesuje, a który znajduje się pośród wielu innych, dla nas samych mniej ciekawych). Oczywiście mam nadzieję, że wielu z Was większość przypadnie do gustu i nie będziecie miały tego problemu :)

Może jednak zacznę od przedstawienia siebie i idei tego skromnego bloga. Jestem studentką II roku pedagogiki wczesnoszkolnej, obecnie mieszkam w Warszawie. W czasach przed studiami byłam raczej zwyczajną dziewczyną jakich wiele, niczym szczególnym się nie wyróżniałam. Miałam swoją grupkę znajomych ze szkoły i dwie najlepsze przyjaciółki z czasów podstawówki. Nie miałam szczególnych pasji, w liceum pod wpływem rówieśniczek zaczęłam interesować się modą (tylko co to za pasja, teraz praktycznie każdy się nią interesuje), w liceum po powrocie ze szkoły całymi wieczorami siedziałam w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Jednak na inspiracji się kończyło, nigdy nie wprowadzałam nic z tego w czyn. Nie potrafię powiedzieć co było powodem, po części pieniądze,a raczej ich brak (wiadomo, byłam na łasce rodziców, swoich pieniędzy jeszcze praktycznie nie miałam bo niby skąd), może przywiązanie do "starej siebie" i niechęć wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Poza tym nie lubiłam zwracać na siebie uwagi, wolałam raczej być widoczna, ale gdzieś z boku. W tamtych czasach z zazdrością patrzyłam na osoby które mają jakieś hobby, które tańczyły, śpiewały, albo grały na instrumencie. Miałam pretensje do rodziców, że od małego dziecka nie zaszczepili we mnie zamiłowania do czegoś, bo przecież już w tym wieku niczego się nie nauczę, nie zacznę tańczyć czy grać, bo ludzie mówią, że takie rzeczy należy zaczynać od pieluchy. Tak więc żyłam tak sobie (dziś już wiem, że życie to raczej było smutne i nudne, lecz wtedy myślałam, że nie mam na to wpływu, tak już musi być).  W klasie maturalnej pojawił się jednak cień nadziei. Moja siostra usłyszała w pracy, że jej koleżanki oglądają jakieś koreańskie dramy. Z ciekawości włączyłyśmy sobie odcinek "You're beautiful". Nigdy jeszcze się tak nie uśmiałam. Zupełnie różniło się to od naszych czy zachodnich seriali. Z początku uznawałam je za idiotyczne (dreptanie Park Shin Hye, porażka), infantylne. Zastanawiałam się jak można coś takiego oglądać. Może dla zabawy, wyśmiania - tak. Ale wydawało mi się zupełnie niemożliwe oglądanie czegoś takiego na dłuższą metę. Jednak dzięki Jung Yong Hwa postanowiłam dać dramom jeszcze jedną szansę. Wybór padł na " Heartstring". I co? Zupełnie inna bajka. Piękna historia, wplecione elementy tradycyjnej kultury koreańskiej, a co najbardziej mi się spodobało, super robota stylistów. Połykałam kolejne odcinki dramy i szukałam podobnych ubrań do tych, które nosiła Shin Hye (swoją drogą tu już lepiej grała, choć nadal dreptała, to dało się to wytrzymać). Potem przyszły kolejne dramy, aż w końcu BAM!!! Pojawiło się uzależnienie. Potrafiłam dziennie obejrzeć całość, a przynajmniej większość serii (dla tych którzy są nie w temacie, dramy mają zazwyczaj 16 odcinków, choć są wyjątki). Zaczęłam przeglądać strony z modą koreańską (jakieś ulzzang itp), zaczęłam zmieniać swój styl na bardziej koreański. Wtedy też narodziła się moja miłość do ciucholandów. Mogłam tam w niskiej cenie znaleźć ubrania, które w jakiś pokręcony, mój sposób mieściły się w kategoriach kfashion. Z perspektywy jednak widzę, że nie wszystkie wybory były słuszne, no ale człowiek uczy się na błędach więc nie żałuję.
Miałam więc już jakieś pasje, ale nie satysfakcjonowały mnie jakoś szczególnie (cóż wyjątkowego jest w oglądaniu seriali i chodzeniu po second handach?). Po maturze zaczęłam rozglądać się za pracą, jednak wyszło tak, że całe wakacje przesiedziałam w domu, planując swoją przyszłość w dużym mieście. Miałam mnóstwo planów, z których jak się pewnie domyślacie nic nie wyszło. Pojawiła się jednak nadzieja, kiedy w pracy mojej siostry zrobiło się wolne miejsce. I tu możecie mnie zlinczować, ale dostałam się (oczywiście, że po znajomości). No i zaczął się trudny okres w moim życiu. PRACOHOLIZM. No dobra, może nie pracoholizm, ale nie wiem jak inaczej to napisać. Każdą wolną chwilę od szkoły zapełniałam sobie pracą, czasem nawet wolałam iść do pracy niż na uczelnię (co nie kończyło się dobrze). Wolałam mieć pieniądze tu i teraz, nie myślałam o przyszłości. A w pracy też lekko nie było, opieka nad gromadką dzieci (pierwszy raz w życiu pracowałam z taką liczbą dzieci, stres na początku był niesamowity, no ale stwierdziłam, że to dla dobra przyszłości, bo przecież mam być (tak, mam być, nie chcę) nauczycielką), do tego robota papierkowa i sprzątanie na koniec dnia (albo rano, zależy kiedy pracowałam). Pierwszy raz w życiu sama musiałam o coś zadbać, wcześniej zawsze rodzice byli obok i mogłam na nich liczyć. Po jakimś czasie pojawiło się załamanie, no bo ile tak można? Mieszkałam w Warszawie, a wszystko co w niej widziałam to droga z mieszkania do szkoły i pracy. Nic więcej. Postanowiłam jednak mimo wszystko jeszcze więcej pracować, bo miałam cel na który zbierałam (bardzo śmieszny i błahy z dzisiejszej perspektywy, jednak wtedy to była dla mnie kwestia życia lub śmierci, wolę jednak nie wystawiać się na publiczny śmiech i zachowam go dla siebie :)) Oczywiście dramy także zaniedbałam, bo niby kiedy miałam je oglądać? W drodze między pracą, szkołą, mieszkaniem czy domem rodzinnym? Moje życie było wtedy bardzo puste. Na szczęście po jakimś czasie zdałam sobie z tego sprawę i postanowiłam to zmienić.
  • awatar Klaudia : Witam na pingerze i czekam na kolejne notki:)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)pewnego_dnia_bedziesz_miala_tyle…
Pewnego dnia będziesz miała tyle lat co ja. Proszę weź moją radę i nie zmarnuj swojego krótkiego życia. Inwestuj swoją młodzieńczą energię w swoją pasję. Dziel się tym, co najlepszego masz w swoim wnętrzu, duszy ze światem. Twoje ciało umrze, ale Ty nie możesz. Nie martw się o małe rzeczy jak ciało, pieniądze czy posiadanie. One przemijają razem z ciałem i są bez wartości. Nie martw się o to, co inni myślą o Tobie. Nie szukaj uznania, zaakceptuj siebie samego. Twoja pasja i pomysły są wyrazem Twojego wnętrza, duszy. Twoje piękno będzie trwało wiecznie, tak jak Ty.
 

heroofthisstory
 
heroofthisstory: Czuje, ze mlodosc przecieka mi przez palce. Czekam na zmiany, jednoczesnie zamykam sie w czterech scianach. Przestalam umawiac sie ze znajomymi, bo czekam na lepszy moment, kiedy bede ladniejsza, fajniejsza. Nie robie nic dla siebie, uciekam przed ludzmi, bo nie widze w sobie nic ciekawego, a poza tym czekam az przyjda lepsze dni i bede inna osoba, a wtedy bedzie boom, beda zaskoczeni moja przemiana. Tylko, ze juz dlugo probuje sie zmienic, niewiele z tego wynika, a takie odizolowanie od ludzi zle mo robi i robilo w przeszlosci. Mam ochote wyjsc na impreze, kupic bilety na koncert, wybrac sie na festiwal, kawe, zakupy. Jednak uwazam ze po pierwsze na to nie zasluguje, a po drugie chce wlasnie zrobic na innych piorunujace wrazenie, chce by dostrzegli mnie odmieniona. Jak sie z tego wyrwac? To bledne kolo, chce zmian, ale one niewychodza, a tym dluzej odgradzam sie od przyjaciol i znajomych, bo chce przy nastepnym spotkaniu ich zaskoczyc, nie chce by kolezanki z ktorymi widzialam sie ostatni raz w liceum zobaczyly, ze nic sie u mnie nie zmienilo, ze nadal jestem ta sama nudna i nijaka nastolatka co dawniej. A przeciez juz powinnam dojrzec, znalezc swoje pasje, a tymczasem leze na kanapie przed tv i gnije. Doslownie. Nic nie robie ze swoim zyciem. Wiem ze to musi sie zmienic, ale jest ciezko. Nie wiem czy dam rade, probuje i probuje, z marnym skutkiem. Potrzebuje motywacji.
  • awatar Karissa: Hmm bądź jeszcze lepszą wersją siebie, przecież wszyscy każdego dnia walczą, żyją i są jeszcze bardziej zdeterminowani, więc czemu Ty masz się uwsteczniać? Niereformowalne nie jesteśmy, noo dalej :)
  • awatar Lovely Mess: Wiesz, 'lepsza ja' to nie tylko kwestia wyglądy, ale przede wszystkim charakteru. jeżeli będzies zpozytywnie nastawiona, uśmiechnięta i pełna energii trobisz piorunującee wrażenie, i niepotrzebne Ci bedą nowe ciuchy i fryzura :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
Opowieść o paczce gimnazjalistów zmagających się ze szkolną codziennością i problemami okresu dorastania. Trzy lata z życia młodzieży to historie młodzieńczych przyjaźni, rodzących się pasji i szkolnych miłości. Bohaterów „Klasy Pani Czajki” poznajemy na początku pierwszej klasy gimnazjum. Różni ich wiele - zainteresowania, stan majątkowy, uroda i temperament. Łączy jedno - wszyscy są uczniami klasy, której wychowawczynią jest polonistka Barbara Czajka - osoba surowa, ale bardzo sprawiedliwa.
Pierwsze wydanie powieści w wersji drukowanej rozeszło się w nakładzie ponad 30 tysięcy egzemplarzy i znalazło się na liście bestsellerów „Wprost” jako jedyna pozycja dla młodzieży polskiego autora.

Promocja tylko 30 listopada 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)klasa_pani_czajki_p95450.xml…

posłuchaj fragmentu:


Audiobook w formacie MP3 (zabezpieczony znakiem wodnym) na PC, e-czytniki z obsługą audio, smartfony, tablety i odtwarzacze MP3

Klasa Pani Czajki - audiobook.jpg


********
Więcej publikacji - eBooki, audioBooki, Kursy MP3 -pod adresem:
epartnerzy.com
 

incoming
 
Hej moje szkraby jak tam dzień mija? Bo ja to chyba zaraz zemdleję w tym upale
Chciałam wam podziękować za miłe komentarze dotyczące się mojego zdjęcia... Muszę się wam przyznać że nikt nie jest idealny, ja mam kompleksy :|
Na przykład nie nawidzę mojego szerokiego nosa, a gdy ktos o nim mówi lub się śmieje mam ochotę zamknąć si3 w czterech ścianach i płakać gdyż jestem domatorem
A gdy tylko spojrzę na swoje uda, swoje grube uda ... Masakra totalna
--------------------
O co chodzi mi z Naruciakiem??

images (64).jpg

Dzisiejszej nocy tak mi się nudziło wszyscy fajni z fejsa wyszli no więc pora zajrzeć na YouTube tam znalazłam jego filmiki i obejrzałam ich ze 20
Kurcze nie wiem co powiedzieć nie dość że się uśmiałam to zaimponowało mi to że mówi otwarcie co mu się nie podoba, oto jeden z jego odcinków

Biedna jego siostra haha
UWAGA mini konkursik!!!
Ten kto powie jak nazywają się fani Naruciaka dostanie ode mnie 3 komki :)
Kto pierwszy ten lepszy
---------------------
W poznaj mmie wybraliście moje pasje

received_727572390705387.jpeg

Teraz wybierajcie kolejny temat
Moją ukochaną pasją są rolki

images (65).jpg

Uwielbiam na nich jezdzic i sprawia mi to przyjemność
Druga ukochana pasja to śpiew gdyż mam całkiem niezły głos, muszę się wam do czegoś przyznać
Zawsze chciałam się dobrze odżywiać, ćwiczyć więcej nuż ćwiczę teraz bo z w-fu taka sobra nie jestem i nie mam silnej woli, wie ktośmw jaki sposób mogę ją zdobyć?
To na tyle we wpisie teraz nuta dnia:

Kocham to

images (25).jpg

No i nasza Ari zakańcza ten wpis, do jutra misie
~Zozolek
  • awatar Whispers in the dark: Ciuraki Naruciaka :D Bardzo fajny wpis:)
  • awatar Ŕochellistas ♥ TW♥♥♥ Return!: NIE JESTEŚ GRUBA! Ja go akurat nie oglądam :* od kilku dni oglądam JDobrawsky Mi pan od pianina mówi, że czysto śpiewam :) Uwielbiam tą piosenką Ari . <3
  • awatar ∇ ♏iSS ℜℰℭKℓℇSS ∆: nos to był mój wieelki kompleks, choć ludzie nie wieli, o co mi chodzi. w sumie nosy u ludzi zawsze podświadomie oceniam i czasami, gdy ktoś mówi, ale ktoś ma boskie <i tu coś wstaw>, ja myślę 'ale śliczny nos *.* ale nie w kontekście, że zazdroszczę, po prostu to mój fetysz :) i wiesz, co? teraz mój nos jest spk. lubię go. Ty swój też polubisz. jako trzynastolatka nienawidziłam swojego. xoxo
Pokaż wszystkie (18) ›
 

muzyka.zyciem
 
A więc tak krótkie 50 faktów o mnie na początek postaram się aby wpisy były codziennie:)
1.imię Aleksandra
2.gram na gitarze
3.dzwonkach
4.komponuje i pisze własne utwory
5.mam ciężki charakter
6.przez mój charakter nie mam zbyt wielu przyjaciół
7.unikam kłótni
8.jestem spokojna
9.ale wygadana
10.jestem zawsze uśmiechnięta
11.przeciętny uczeń
12.lubię sport
13.szczególnie ręczną
14.ten blog będzie o muzyce
15.lubię udawać kogoś i ogólnie aktorzyć
16.miałam kiedyś bloga z jednym czytającym :)
17.mam psa
18.mam kota
19.mam rybki
20.kocham koty
21.jestem czasem bardzo szalona
22.nigdy nikogo staram się nie prowokować
23.nie wtrącam się w nie swoje sprawy
24.kocham matmę
25. uwielbiam polskich artystów
26.jestem Kwiatanor
27.Arczinator
28.Jereminator
29.roomies
30.gram na instrumentach od sześciu lub siedmiu lat
31.rzadko popełniam błędy ortograficzne
32.nigdy nie przeklinam
33.trudno jest mnie wkurzyć
34.jestem dobra w komunikowaniu się po angielsku
35.nie kumam czasów w j.angielskim
36.nie mogę nigdy usiedzieć w miejscu
37.mam dziwny styl-kolorki
38.kocham niebieski
39.chce w wakacje się farbować na niebiesko
40.nie lubię gdy ktoś dotyka moich włosów
41.Należe do MDP
42.w przyszłości chce być kompozytorem lub zajmować się pożarnictwem
43.jestem pyskata
44.nie umiem śpiewać
45.maluje nie najgorzej
46.belibers forever
47.często mówie niewyraźnie (wada szczęki)
48.lubię mówić o sobie
49.nie umiem ogarnąć włosów
50. mój ulubiony zagraniczny wokalista to Kieran Lemon
pozdrawiam możecie mi zawsze zadawać pytania :)i popisać. kolejne wpisy będą na temat muzyki pozdrawiam i głośne
BOOOM :*
 

jestemotaku
 
Ohayo...
Oto mój nowy blog.
Mam na imię Ala ale będzie kiedy będziecie się zwracać Shion. Będę pisać o Lalkami, Japonii, Anime i Fotografia. Lalki to ogólnie MH, EAH Pullip i inne dyniogłowe.
Tymczasem nie posiadam żadnych lalek z tej rodziny. Jestem za to posiadaczką cudnej Raven.
No to tyle^^
Shion✋
 

upiorka1000
 
Na początku chciałabym wyjaśnić dlaczego tak długo mnie nie było,a właśnie z powodów osobistych,raczej nie mogę o tym pisać w necie :( Teraz postaram się pisać tak co 2-3 dni :) A na bonus dzisiaj albo jutro dodam recenzję i porównanie  xxxxxxxxx i  xxxxxxxxx  (nie powiem :D) No to kolejne rysunki:  (przepraszam,że nieobrócone)

CAM00035.jpg


To akurat rysowałam na matmie (jak zwykle) :D

CAM00036.jpg


Na to wpadłam oglądając jakiś odcinek "Śnieżynki" :)

CAM00037.jpg


Magiczne delfinki ^^

CAM00038.jpg


Na to wpadłam myśląc o weselu na które pojadę w przyszłym roku w sierpniu ♥

CAM00040.jpg


To zaczęłam przed zajęciami z francuskiego,a dokończyłam na matematyce : P

CAM00041.jpg


Miałam ochotę narysować coś tak słodkiego,że odechciało by mi się tego na miesiąc.

CAM00042.jpg


Ta postać jest zainspirowana pewną osobą,która razem ze mną obgaduje panią z matmy na jej lekcjach XD

CAM00043.jpg


To już ostatni rysunek,inspirowany moją najką-Agą ♥

To tyle na dzisiaj,co myślicie o tych rysunkach? Co byście zmienili? Który najbardziej wam się podoba?
  • awatar RainbowxD: Jestem ciekawa, czego to będzie recenzja ^^. Uważam, że Twoje rysunki są śliczne. Bardzo fajnie wychodzą Ci napisy 3D, ja takich niestety nie potrafię stworzyć. Jeśli chodzi o rysunek, który podoba mi się najbardziej, to trudno jest coś wybrać, bo wszystkie są wręcz genialne. Chyba jednak zdecyduję się na przedostatni rysunek - jest zarówno tajemniczy, jak i uroczy :D.
  • awatar ♥Keep Calm and be happy live free♥: tak to ja
Pokaż wszystkie (2) ›
 

isix.jpg
 
Hejka, siemanko, witajcie etc.!
Chyba troszeczkę zaniedbałam bloga,
ale szybciutko to nadrobię!
No więc tak.
Dużo się działo w moim życiu przez co nie miałam czasu na pisanie postów.
No ale mam nadzieję, że to nic takiego:)
Zacznijmy temat, który miał być rozpoczęty już w poprzednim poście.
Dzisiaj porozmawiajmy o śpiewie i tańcu.
No więc tak...
Przygodę z tańcem zaczęłam bodajże w 3/4 roku życia. Bardzo mi się to spodobało, tańczyłam 2 lata i zrobiłam 'przerwę', a później w w 2 klasie Szkoły Podstawowej znowu zaczęłam spełniać swoje marzenia i powróciłam do tańca. Teraz nie należę do żadnego klubu/zespołu tańca i zajmuję się bardziej realnymi rzeczami. Natomiast nie zrezygnowałam całkiem, tańczę.
Ale dla przyjemności :):)
Teraz coś o śpiewie.
Śpiewać zaczęłam..
Co ja gadam :D
Odkąd zaczęłam mówić, czyli od maluszka, śpiewałam.
Pamiętam jak moja mama zawsze mówiła, żebym nie śpiewała bo nie wychodzi mi to i tak dalej...
W 3 klasie S.P. zapisałam się na zajęcia z gitary.
Od wtedy właśnie śpiewanie wychodziło mi coraz lepiej i coraz bardziej chciałam to robić jeszcze częściej.
W klasie 4, 'talent' czy jak to tam można nazwać inaczej znalazła we mnie pani od muzyki.
Długo myślałam nad tym czy śpiewać dalej, czy zostawić to w spokoju. Zadecydowałam, że pozostanie tak jak było, tak było do pewnego momentu.
Pewnego dnia przyszłam na zajęcia i pan od gitary zauważył, że coś jest nie tak z moim głosem. Trochę czasu zmarnowałam na szukanie powodu co się dzieje.
Do teraz nie znalazłam głównego powodu, ale nadal śpiewam.
Może nie tak dobrze jak poprzednio, ale też nie jest aż tak źle.
Chyba na dzisiaj wystarczy:)

Teraz regularnie będę wstawiać posty i nie będę się opuszczać.
Miłego dnia wszystkim!
Do następnego postu i wklejam kilka zdjęć a'la ja :)
 

upiorka1000
 
Naprawdę nie mam pomysłów na wpisy :( Dlatego żeby przełamać okres pustki na blogu,macie zdjęcia rysunku,który wysyłam na konkurs z gazetki TOPmodel :) Niestety mam go tylko w częściach,bo chyba przypadkiem usunęłam zdjęcie całości :(

Co o nim myślicie? Mam jakieś szanse? Co byście zmienili?

CAM00011.jpg


CAM00012.jpg
 

upiorka1000
 
Hej,tu Sari♥1000.Pewnie niektórzy z was zauważyli,że od dawna nie piszę o Monster High,co nie znaczy,że już tego nie lubię.Lubię tylko po prostu...trochę mniej.

A co z moimi monsterkami?Mam ich 6,a do tego bardzo się do nich przywiązałam przez te ponad 2 lata.Nie wyrzucę ich tak po prostu.Ostatnio,tak jak codziennie,siedziałam w moim pokoju,coś tam robiąc.Ale przechodząc koło mojej półki spojrzałam na półkę z monsterkami,i...jakoś dziwnie się poczułam.Do teraz leżą na niej z potarganymi włosami,bez niektórych dodatków.Zapomniane.A kiedyś często robiłam im zdjęcia,szyłam,choćby się bawiłam.A teraz?Nic.

Dzisiaj pomyślałam:"Hej,jest wolne,wezmę jakąś monsterkę do ręki,pobawię się".No i tak mnie naszło,żeby porobić parę fotek.Postanowiłam,że wrócę na jakiś czas do Howleen.Spróbuję coś przywrócić,ale na razie tylko Howleen.

Karola w końcu skończyła narzekać na swoje okropne uosobienie.No tak.Na koniec macie parę starych fotek Leen.

CAM00179.jpg


CAM00178.jpg


CAM00176.jpg
  • awatar Winter Catrines: Śliczne zdjęcia ;3
  • awatar upiorka1000: @Winter Catrines: Dzięki :)
  • awatar king of the north.: Piękne fotki! Mam tak samo jak Ty. Też jakoś.. Kiedyś to nie wypuszczałam lalek z rąk. A teraz gdy chciałam się pobawić to od razu je odłożyłam. Już nie potrawie się nimi bawić..
Pokaż wszystkie (4) ›
 

onthelife
 
Właśnie założyłam bloga :D Ciesze się. Teraz dodam zdjęcie mojego pieska. Oto i on:

okokoko.png


I jeszcze to :

no ok.png


Ma na imię Rufi. Więcej o nim dowiecie się w następnych wpisach.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maygee
 
Maygee: Hejka ;)
Nazywam się O***** pseudo May. Na pinger.pl jestem nowa. Chętnie przyjmę rady doświadczonych blogerek/blogerów. Jeśli chodzi o blog, to jeszcze nie wiem co będę na nim pisała ;) Jakieś pomysły? Czekam na wasze komentarze.
~~May
Pokaż wszystkie (7) ›
 

rurkimig
 
Postanowiliśmy także opisywać inspiracje ludzi posiadających własne, oryginalne pasje. Na pierwszy ogień Krysia (siostra Madzi) i jej graficzne popisy.
Pamiętajcie, kiedy już będzie sławna, że tu przeczytaliście o niej po raz pierwszy! ;)
  • awatar gość: wow zdolną masz siostrę :) oby talent się nie zmarnował! K.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

lala101112131415
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ninurta
 
Naprawdę starałyśmy się z Carlotty zrobić małą dziwaczną dziewczynkę, ale co na nią spojrzymy, to z niej się taka słodycz wylewa, że nie sposób się temu oprzeć!
No i dostała cukierkowy secik...

IMGP0324m.jpg


IMGP0325.JPG


IMGP0336m.jpg


IMGP0343m.jpg


IMGP0347m.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

ninurta
 
Tym razem wyjątkowo nie tłumaczymy nazwy serii ciuszków, bo jakoś nam po polsku dziwnie brzmi... XD No taaaaaak, spłodziłyśmy nową serię, wyczerpując limit radości z szycia tychże gorsetów na jakiś czas ^^" Najpierw miała być tylko Valentina, ale uznałyśmy, że towarzystwo by się jej przydało i wykonałyśmy sety dla Luni, Ave i Carlotty (która to jednakże zostanie sfotografowana w innym terminie XD). Potem znowuż stwierdziłyśmy, że czemu by nie obszyć wszystkich naszych panien? I tak oto stroje dostały też Etiude i Absynthia. Mamy nadzieję, że się Wam spodobają!

Zbioróweczka:
ramka.jpg


Afternoon Espresso

IMGP0163.JPG


IMGP0165.JPG


IMGP0161.JPG


IMGP0168m.jpg


Blue Curacao

IMGP0136.JPG


IMGP0149.JPG


IMGP0142.JPG


IMGP0148m.jpg


Cranberry Milk

IMGP0090.JPG


IMGP0092.JPG


IMGP0104.JPG


IMGP0103.JPG


Dry Martini

IMGP0071.JPG


IMGP0074.JPG


IMGP0077.JPG


IMGP0082m.jpg


Grape Cocktail

IMGP0124.JPG


IMGP0121.JPG


IMGP0132.JPG


IMGP0128.JPG


No i to tyle ^^
  • awatar SugarFirefly: Blue Curacao jest przepiękna!
  • awatar selene13: Tworzycie przepiękne kreacje. Jestem nimi zachwycona, zarówno kolorystyką, krojem, dodatkami, wykonaniem, jak i odpowiednim "rozdysponowaniem" wśród panien :)
  • awatar chiriann: Cudeńka! Mnie też spodobało się najbardziej Curacao, ale reszta wcale nie zostaje daleko z tyłu. Wasze panie mają się jednak z Wami dobrze...
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów