Wpisy oznaczone tagiem "pasty wybielajace" (1)  

elektrycznemycie
 
Nieraz jesteśmy w stanie zrobić dosłownie wszystko, by tylko poprawić swój wygląd zewnętrzny i w końcu zaprezentować się idealnie. To dlatego wydajemy kupę pieniędzy na drogie i nieraz wcale niedziałające preparaty kosmetyczne oraz produkty medyczne. W naszych koszykach zakupowych coraz częściej gości m.in. wybielająca pasta do zębów. Wiemy w końcu, że nalot na zębach i ich ciemny czy żółtawy odcień nie dodaje nam uroku, dlatego próbujemy z nim zawalczyć, gdy tylko go u siebie zauważamy. Czy jednak z wybielających past możemy korzystać w pełni bezpiecznie?

By doszło do zauważalnego wybielenia zębów, trzeba zastosować intensywnie działające chemikalia. Nie brak ich w pastach, dla których są one głównymi składnikami. Niektóre odpowiadają za usuwanie osadu mechanicznego, inne za eliminację tego chemicznego. Wszystkie z nich posiadają w teorii drogocenne dla nas właściwości, ale nie wybielają naszych zębów bez żadnych skutków ubocznych. Niestety, praktycznie każda pasta do zębów o takim działaniu przy okazji może uszkodzić nasze uzębienie. Jej intensywność jest i dobra, i zła, ponieważ staje się często główną przyczyną nadwrażliwości. Jeśli z natury mamy zęby wrażliwe, tak naprawdę w ogóle nie powinniśmy stosować tego typu kosmetyków i preparatów.
rsz_kamien.jpg


Tylko pogorszymy swój problem, doprowadzając zęby do katastrofalnego stanu. Będą one po kuracji bardzo cienkie, osłabione, kruche i łamliwe, sprawiając nam dużo więcej kłopotów niż wcześniej. Jeżeli zatem nie chcemy odczuwać podobnych skutków ubocznych, po prostu nie możemy sięgać po wybielające środki, w tym także i po wybielające pasty.
Pamiętajmy też, że odcień naszych zębów, który niekoniecznie nam się podoba, może być dla nich dobry. Naturalne szkliwo wcale nie jest perfekcyjnie białe, a takie często wygląda sztucznie i niezbyt atrakcyjnie. Wybielająca pasta do zębów może być dla nas rozwiązaniem jedynie na krótki okres. Jeżeli już koniecznie musimy i chcemy ją zastosować, zróbmy to przez tydzień lub maksymalnie dwa tygodnie.
 

 

Kategorie blogów