Wpisy oznaczone tagiem "perfect" (302)  

purplelps
 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***

  Jen od razu wróciła do domu. Otworzyła drzwi z niezadowoloną miną.
-No hej!-Wyskoczyła nagle Dawn
-A!-Pisnęła Jennifer-Skąd ty się tu wzięłaś?!
-Nie zamknęłaś drzwi.  Plus, nie jestem sama.
Po chwili ukazały się również Lindsay i Samey.
-I jak?-Spytała Samey-Bo patrząc na wasz wpis na blogu - jest dobrze.
-No cóż, podoba mu się.-odpowiedziała Jen-Ale nie zrozumiał że to dla niego...-Od razu usiadła na kanapie
-Co?!-Zdziwiły się blondynka jednocześnie
-Ale...Ty...Ubrałaś się tak modnie...-Wyksztusiła Lindsay
-Widać, że jednak go nie przekonało...-Rzuciła Dawn
-To co, poddasz się?-Spytała Lindsay
-Nie mogę!-Odpowiedziała Jennifer wstając z kanapy-Jeśli ta cała Courtney myśli, że może mi zabrać mojego faceta, to będzie miała największą modową katastrofę!
-Aż się boję wiedzieć, co planujesz...-Powiedziała Samey


  Następnego dnia. Duncan, Zoey i Gwen właśnie pakowali rzeczy do samochodu chłopaka.
-Ja pi*rdziu!-Powiedziała Zoey wpychając walizkę do bagażnika-Dlaczego ona nie chcę się wcisnąć!
-Zoey, daruj sobie...-Powiedziała Gwen-Możesz ją wziąć na tylne siedzenie i nic się nie stanie.
-Daj spokój, jest jeszcze trochę miejsca!-Czerwonowłosa wciąż próbowała ją wcisnąć do środka
Po chwili niespodziewanie walizka się otworzyła i cała jej zawartość wylądowała na chodniku oraz na dziewczynie.
Duncan od razu wybuchł głośnym śmiechem.
-A ty z czego się rąk śmiejesz?!-Wkurzyła się
-Na twoim miejscu zapadłbym się pod ziemię.-odpowiedział
-Bardzo śmieszne...-Dziewczyna zaczęła pakować wszystko ponownie do walizki
Po chwili do towarzystwa podszedł Mike. W ręku trzymał plecak.
-Siema!-Powiedział
-Elo!-Odpowiedziała Gwen
-Gotowy na wyjazd?-Zoey nagle zmieniła temat
-Na raczej.-odpowiedział chłopak
-Ale lepiej trzymaj plecak ze sobą. Próbowałam wcisnąć walizkę do bagażnika i wolę nie mówić ci jak to się skończyło.
-Ok.
Chłopak miał wejść do samochodu, lecz wpadł na Duncan'a.
-Co ty tu robisz?!-Zdziwił się buntownik
-Ja? Jadę na wyjazd!-odpowiadział Mike
-Tak się składa że też jadę.
-Co proszę!
Po chwili oboje zaczęli na siebie krzyczeć.
-To Duncan nie wiedział o tym, że Mike jedzie z nami?-Powiedziała do Gwen Zoey
-No cóż, nie mówiłam mu...-Odpowiedziała Gotka
-Czemu?
-Gdybym powiedziała to pewnie by z nami nie pojechał. A raczej nikt by nie pojechał. On jako jedyny ma samochód.
-Dobra, lepiej chodźmy ogarnąć tę sytuację.
Po chwili czerwonowłosa podeszła do obu chłopaków.
-Możecie przestać się kłócić?-Spytała-Przynajmniej na czas wyjazdu.
-Ja nie jadę.-Odpowiedział Duncan ze założonymi rękoma
-Proszę was.-dziewczyna kontynuowała swoje-Duncan, musisz jechać. Jako jedyny masz samochód oraz prawo jazdy.
-Pojadę jeśli on nie pojedzie.
-Mam pomysł! Duncan, ty i Gwen usiądziecie z przodu. A ja i Mike z tyłu. Dobrze?
-No pasuje.-odpowiedział Mike
-A mi nie.-dodał Duncan
-No proszę.
Buntownik się odwrócił. Zoey właśnie robiła oczy szczeniaczka.
-No dobra, tylko daj mi spokój! I przestań się na mnie tak patrzeć...
Po chwili chłopaki już udali się do samochodu.
-Sprytnie to wymyśliłaś.-powiedziała Gwen
-Dzięki.-odpowiedziała czerwonowłosa-Te oczy to patent na wszystko.

  Popołudnie. DJ i Bridgette właśnie szli do schroniska.
-Dobrze że chcesz nam pomóc w schronisku.-powiedział chłopak
-Żaden problem.-odpowiedziała blondynka-Jeśli chodzi o zwierzęta to nie ma żadnych problemów.
Właśnie dotarli do owego schroniska.
W środku siedziały Laurie, Miles i Ella. Laurie głaskała psy, Miles karmiła króliki, a Ella patrzyła się na akwarium z rybkami.
-O, cześć Bridgette!-Powiedział czarnowłosa na chwilę odrywając wzrok od akwarium-Co cię tu sprowadza?
-Och, od teraz będę tutaj pracować.-odpowiedziała blondynka
-Świetnie!-Powiedziała Miles-Dawn obecnie ma wolne, a przez ilość zwierząt tutaj każda para rąk się przyda.
-Szefowa będzie zachwycona!-Dodała Laurie
-A co?-Spytała Bridge-Uwielbia ona zwierzęta?
-I to jeszcze jak.-odpowiedział DJ

  Noah, Kitty i Emma właśnie szli na Paintball.
-Trzy kamizelki i trzy pistolety poprosimy.-powiedział Noah
-Ależ oczywiście!-Odpowiedziała kobieta pracująca w wypożyczalni-Proszę bardzo.-po chwili dała ich rzeczy
Po wzięciu swoich rzeczy podeszli do wejścia.
-Przepraszam, czy pani jest w ciąży?-Spytała laska przy wejściu patrząc na Emmę
-No ta, jestem.-odpowiedziała
-A oni tutaj z tobą? Jeśli tak to macie darmowy wstęp.
-Poważnie?!-Ucieszyła się Kitty
-Mhm.
-No to wchodzimy!-Powiedział Noah

  Tom siedział w domu. Courtney jakieś kilka minut temu wyszła z domu. Po chwili usłyszał dzwonek do drzwi.
Od razu poszedł je otworzyć.
-Dzień dobry.-powiedział
-Słuchaj, widziałeś może Courtney?-Spytał nieznajomy
-A co?
-Jeśli chcesz wiedzieć to jestem Scott - jej ex-chłopak.
-A skąd ty się tu wziąłeś?!
-Przyjechałem tutaj ze wsi, by móc się z nią spotkać. I wynagrodzić fakt, że wyrzuciłem jej telefon przez okno.
-Serio, mogłeś to zrobić? I teraz chcesz żeby ci wybaczyła?
-Dobra, a możesz mi przynajmniej powiedzieć gdzie jest?
-Wyszła. Nie wiem gdzie, ale wyszła.
-Gadaj gdzie!!!
-No mówię że nie wiem!
-Gadaj!-Po chwili rudzielec go uderzył

   Minęło pół godziny. Mike, Zoey, Duncan i Gwen jechali w samochodzie.
Pierwsza dwójka siedziała z tyłu, a druga - z przodu.
-Ale nudy...-Powiedziała sobie Zoey opierając głową o okno-Włączy ktoś muzykę?
-No dobra.-odpowiedziała Gwen
Gotka już miała włączyć radio, lecz Duncan od razu złapał ją za rękę.
-Kierowca zawsze wybiera piosenkę.-powiedział
-Dobra, niech ci będzie...
Ten od razu włączył radio. Rozległa się z niego jakaś "metalowa" piosenka.
-To ja lepiej pójdę spać...-Powiedziała czerwonowłosa kładąc się przy Mike'u-Dobranoc.

  Noah, Emma i Kitty właśnie grali w paintball. Mieli już pokonanych przeciwników i tylko oni zostali na arenie.
Wtedy Kitt wpadła na pewien pomysł. Od razu wycelowałam pistolet w siebie i do siebie strzeliła brudząc się farbą.
-O nie, zestrzeliłam się!-Powiedziała, po czym puściła do swojej siostry oczko
Emma od razu zestrzeliła Noah.
-Wygrałam!-Powiedziała
-No, to gratuluję.-powiedział chłopak-Ej, co co tam wystaje?
Chłopak spojrzał na to, że spod bluzki Azjatki coś wystaje.
-To Tylko podkoszulek.-powiedziała lekko zawstydzona
-No nie wiem, wydaje mi się że...
Po chwili niespodziewanie pocałowałam go w usta.
-Może pójdziemy na lody?-Spytała-Przegrany stawia.
-Dobra, myślę, że nie ma problemu.-odpowiedział chłopak
Po chwili cała trójka wyszła.
-Czemu zestrzeliłaś się?-Spytała Emma swoją siostrę
-Chciałam dać was jako ostatnich na arenie żebyście mogli się do siebie zbliżyć.-odpowiedziała Kitty-I o mały włos mógł odkryć twój sekret.-ostatnie zdanie natomiast powiedziała Cicho
-Spokojnie, mam wszystko pod kontrolą.
-No oby na pewno.

  Jen postanowiła udać się do domu Toma. Tym razem udała się w swoim normalnym stroju, w spiętych włosach, bez makijażu i sztucznego biustu.
Od razu weszła do środka.
Przy stole zastała Courtney. Obecnie robiła coś na telefonie.
-O cześć Courtney.-powiedziała Jennifer-Tom jest w domu?
-Tak, ale lepiej do niego nie zaglądać.-Szatynka na chwilę oderwała wzrok od telefonu
-Coś się stało?
-Kiedy przyszłam do domu leżał on na ziemi. Krew mu leciała z nosa. Jak go spytałam co mu się stało, odpowiedział że Scott mu to zrobił.
-Czyli?
-Mój ex-chłopak.
-Twój ex-chłopak?!
-Tak. Ostatnio jak się z nim widziałam to wyrzuciła mi telefon przez okno... Dlatego dzisiaj kupiłam nowy. A poza tym nie wiem co się stało. Nie byłam w domu.
-Aha...
Jen od razu udała się do pokoju chłopaka. Cicho podeszła do niego.
*Dla lepszego efektu włączcie sobie te piosenkę*

Tom obecnie siedział na łóżku i smutno patrzył się w sufit.
-W porządku?-Spytała
-Tak, w najlepszym...-Odpowiedział sucho
-Courtney powiedziała mi, że jej ex-chłopak cię pobił...
-Och, serio?
-Tom chcę z tobą normalnie pogadać. Jestem twoją przyjaciółką i liczę, że dzięki temu ci pomogę.
-Musisz wiedzieć, że się wstydzę...
-Czego?
-CTego!-po tych słowach od razu wstał z łóżka
Po chwili w okolicach pleców uniósł bluzkę do góry. Jego plecy były całe posiniaczone.
-On...Ci to zrobił...?-Spytała
-Tak...-po chwili ponownie zakrył plecy-Ale tych siniaków jest nieco więcej... Aż się boję wyjść na ulicę. Ja po prostu nie mam siły...
-Słuchaj, pobicie to nie powód żeby się dołować...
-Mówisz tak bo to nie ty zostałaś tak pobita i nie ty byłaś prześladowana w liceum! To nie ty byłaś wyśmiewana z powodu bycia... Kimś innym!-Po chwili w oczach chłopaka pojawiły się łzy-Nie jedna osoba z szkoły chciała żebym już nie żył...
Zapadła grobowa cisza.
-Tom nie chciałam...-Powiedziała
-Daj spokój Jen. To nie twoja wina...
-Ale naprawdę mi przykro! Niby znamy się tak długo, ale... Nie byłam świadoma tego co się działo...
-Zdarza się... A teraz, zostaw mnie...
-Ale Tom...
-Po prostu chcę być sam...
Po chwili dziewczyna niespodziewanie położyła rękę na jego policzkach i zaczęła go całować w usta.

C.D.N
  • awatar (Nie)znajoma: OMG! Ta sytuacja z końca była piękna, a z tą muzyką to już po prostu ♥ <3 Nic dodać, nic ująć♥ Praca w schronisku to naprawdę fajny pomysł :-) Gdybym ja pracowała w tym paintballu to bym najpierw pokazała |Emmie prezentację o wszystkich niebezpieczeństwach jakie mogą spotkać kobietę w ciąży na Paintballu. Czy ona na pewno ma wszystko pod kontrola? Nie jestem przekonana. Tak się zastanawiam, czy nawet nie lepiej by było, gdyby Noah odkrył, że ta ciąża jest nieprawdziwa - męczy mnie to kłamstwo... Tak w ogóle to zastanawiające jest, że Dawn pojawia się prawie każdym opowiadaniu - Emma i Noah, Tom i Jen, Bridgette i Geoff(może bardziej DJ, ale ja tylko w ten sposób wymieniam poszczególne wątki). Pozostaje tylko opowiadanie Zoey i Mike'a - bo ja nie lubię shipu Duncan+Gwen jak powszechnie wiadomo...
  • awatar RainbowxD: Chciałabym skomentować najpierw wszystko od początku i po kolei, ale... Muszę zacząć od skomentowania końcówki! ;w; To była naprawdę piękna scenka, a ta piosenka świetnie do tego pasowała. Bardzo mnie zdziwiło to, że Tom był bity, ale najważniejsze jest to, że ma przy sobie tak wspaniałą osobę jak Jennifer. On musiał w końcu zrozumieć to, że dla niej to nie tylko przyjaźń ^^. Ech, tak myślałam, że między Duncan'em a Mike'm nie będzie najlepiej. Oby jakoś doszli do porozumienia, bo inaczej może się to skończyć tak jak w przypadku Scott'a oraz Toma, albo i gorzej... Patent Zoey z psimi oczkami to niezła sztuczka :P. Zawsze chciałam pomagać w schronisku, wydaje mi się to być naprawdę wspaniałą i dobroduszną inicjatywą :3. Szkoda tylko, że u mnie w pobliżu niestety nie ma żadnego schroniska. Emma, oj Emma, aż szkoda, że wtedy "uratowała" tą sytuację. Jak dla mnie - Noah powinien się już o tym dowiedzieć. Ta szopka powinna dobiec końca :/. Czekam na next'a! ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nickola13
 
Kochaj mnie nieprzytomnie,
Jak zapalniczka płomień,
Jak sucha studnia wodę.
Kochaj mnie namiętnie tak,
Jakby świat się skończyć miał.

Kiedy dręczy cię ból,
Niefizyczny,
Zamiast słuchać bzdur,
Głupich telefonicznych wróżek zza siedmiu mórz.
Spytaj siebie czego pragniesz.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wdrodzedo
 
Dzisiejszy bilans:
Śniadanie - płatki z jogurtem ok 350kcal
Obiad- kasza ( pół woreczka) pierś z kurczaka oraz warzywa ok 500kcal
kolacja - sałatka z tuńczyka ok180kcal
                               
                            =1030kcal + szejk białkowy 100kcal
Dzień uważam za udany :)

A wieczorem....

13833218_1044474932255241_1235885189_o.jpg

Jestem mega dumna :)!
  • awatar Do celu !: łaaaaał ;)
  • awatar gość: Cudownie! też jestem dumna! :)
  • awatar ofensywa: Gratulacje kochana! Szkoda tylko, że wyszłas na minusie..
Pokaż wszystkie (4) ›
 

silentdeath
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ariana123212
 
Ariana <3 <3: Nowa piosenka Ariany komu się podoba ? Dla mnie ideał !:*
#Perfect

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fitleea
 
  • awatar Chrysalis ♕: Świetne ;)
  • awatar riveer_sidee: Świetna motywacja :) Osobiście do mnie trafiają najbardziej ostatnie słowa :)
  • awatar a small fucker: świetne motywacje;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

fitleea
 

12341195_1657391687852875_6772811697645103721_n.jpg


12742173_1685060235086020_486275372167472626_n.jpg


12308602_1657151384543572_8196904910813085343_n.jpg


12360302_1657732954485415_523102491928427634_n.jpg



A TO ZDJĘCIE JEST OSTATNIO MOIM ULUBIONYM!  
PIĘKNE CIAŁO!  *_*


10703993_1684746405117403_8941508132226398786_n.jpg
Pokaż wszystkie (5) ›
 

fitleea
 
Podstawowa przemiana materii : 1479 kcal
Aby utrzymać wagę : 2551 kcal

Białka - 15% (96 g)
Tłuszcze - 30% (85 g )
węglowodany - 55% (351 g )


Dzisiejszy bilans :
Waga posiłków : 1027 g
1580 kcal
Białka : 65 g
Tłuszcze : 62 g
Węglowodany : 198 g

Dzisiejsza aktywność :
RANO:
*Mel B - Rozgrzewka ( 5 min )
*Mel B - 20 minutowy trening całego ciała ( 20 min )
*Mel B - ćwiczenia rozciągające i rozluźniające ( 5 min )

WIECZOREM:
*Mel B - Rozgrzewka ( 5 min )
*Mel B - trening klatki piersiowej i pleców ( 10 min )
*Mel B - 10 minutowy trening ramion ( 10 min)
*Mel B - Trening ABS ( 8 min )
*Tiffany Rothe - Booty Shaking Waist Workout ( 10 min )
*Mel B - ćwiczenia rozciągające i rozluźniające ( 5 min )

# 4 dni do ważenia
# 148 dni bez słodzenia
# 39 dni picia 2 l wody dziennie

Na dziś byłam zaproszona do kolegi na posiadóweczkę studencką i nie chcieli mi odpuścić kawałka ciasta (Który wliczony jest już w Bilans ) no wiec juz napewno od jutra zaczynamy dzien bez słodyczy :)


Pozdrawiam <3
12745431_1014605068585106_295680289319673021_n.jpg


image.jpg


image (1).jpg
 

slimexistence
 
slimexistence: Bilans z dziś:
- owsianka imbirowa z bananem
- naleśnik z paczki, wafle ryżowe, dużo orzechów
- kanapka z łososiem i mały tost, pomarańcza
- 2 jajka na twardo, pół puszki tuńczyka, wafel ryżowy, musli i podjadanie
- pierożek z serem, pistacje i ogólnie podjadanie

Zauważyłam, że muszę - koniecznie  MUSZĘ - planować z góry co zjem. I tak, zazwyczaj nie trzymam się planu, bo gdyby tak było to byłoby idealnie, ale jednak gdy nie zaplanuję jest o wiele gorzej. Od jutra, a szczególnie jutro obowiązuje post, więc mam nadzieje, że mnie to zmotywuje do nie podjadania. Jeżeli tu zaglądacie to wiecie, że to jest chyba mój największy problem.

Salute zainspirowałaś mnie by podsumowywać sobie rzeczy, które planowałam dziś zrobić... i załamałam się gdy podsumowałam to co właściwie wczoraj wieczorem zaplanowałam.

- wrócić do grania na gitarze -
- powycierać kurze w całym moim pokoju +
- kupić kalendarz -
- przygotować paczkę do oddania dla domu dziecka -
- zapytać kogoś o coś ważnego -
- schować słodycze porozsiewane po moim pokoju -
- pouczyć się angielskiego -
- pić wodę przed każdym posiłkiem -

HM.... lepszy rydz niż nic ;p


10554247_655601711198391_15179130.jpg


IMG_0693.jpg


jjjji.jpg


moda-damska(1).jpg


pobrane.jpg


rs_634x1024-150117111100-634.Beyonce-Basketball.jl.011715.jpg


stylowi_pl_modeling_beyonce_16598408.png


stylowi_pl_muzyka_24498428.jpg


stylowi_pl_muzyka_25227588.png


stylowi_pl_muzyka_35836833.jpg


stylowi_pl_muzyka_37049730.jpg


stylowi_pl_muzyka_39169124.jpg


stylowi_pl_muzyka_39958307.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: bilans masz ładny tylko to podjadanie ajjć jest najgorsze u mnie też :/ to dobry pomysł zaplanować z góry co się zje i chyba ja też na to się skuszę,ponieważ czasem kiepsko u mnie wygląda bilans :/ pić wodę przed każdym posiłkiem- i mi to by się też przydało! Powodzenia! ;)
  • awatar AdoringLove: Tez potrzebuje kalendarz! Taki duży na ścianę i ładny, widziałaś gdzieś fajne ?
  • awatar littlebutterflyyy: fajny bilans :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

my_little_world
 
Nie jest to mój pierwszy blog, a jednak wciąż nie wiem od czego powinnam zacząć pisanie tej pierwszej notki... Nie jestem najlepsza, jeśli chodzi o przywitania.

Może po prostu... Cześć :) Jestem prawie piętnastolatką z głową pełną nowych pomysłów. Uwielbiam pisać (zarówno opowiadania, jak i fanfictions o moich idolach), czasami rysuję. Niestety, to drugie nie wychodzi mi aż tak perfekcyjnie, jednak uczę się. Staram się nie poddawać i dążyć do wyznaczonych celów. W wolnym czasie czytam książki, opowiadania i ff lub spotykam się z przyjaciółmi.

Jeśli chodzi o moje uczestnictwo w fandomach - do tej pory byłam w jednym. Tak naprawdę, to nie wiem, czy wciąż mogę nazwać się prawdziwą Directioner (bo to One Direction kocham od kilku lat), jednak jedno jest pewne - muzyka tego (i nie tylko tego!!!) zespołu zawsze będzie w moim sercu.

Hmm... Nie chcę pisać w pierwszej notce o sobie, ponieważ cały ten blog będzie jednym wielkim zbiorowiskiem moich myśli, planów... Mam nadzieję, że wytrwam (chociaż raz) w pisaniu. Aby nie było pusto, wstawiam jedną z moich ulubionych piosenek i cóż... Zapraszam do czytania :)




Dobranoc! xx
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
podczas przerwy w pracy bardzo lubię być aktywny w inny sposób,
nastawiam stację radiową z internetu, ale tak kulturalnie bez,
przesady i smerfuję tradycyjnie po portalach internetowych, aby?,
dowiedzieć się co słychać w świecie, ze wskazaniem na moje zawodowe, zainteresowania ale nie tylko, całość umila kubek ulubionej kawy,

nie przewidywałem tylko jednego!, że tak się nie da nawet przez,
chwilę!, na oddzielnych stronach internetowych otworzyłem dwa portale,
i zalał mnie harmider muzyki i głosów i bliżej nieokreślonych dzwięków,
każdy portal na całą moc głośników przywalił mnie reklamami!, co wyciszę,
na jednym, to nadają na drugim, którego akurat nie śledzę, cały czas!,

Perfect - Nie płacz Ewka


musiałem coś zamykać, ale to też nic nie daje, bo po paru minutach,
same się aktywują, można zwariować!, kiedy jakiś temat mnie zainteresuje,
to wpierw muszę połknąć reklamę!, bo wszystko oglądam za darmo, tak,
twierdzą!, szlag mnie mało nie trafił!, istny bełkot!, powariowali?,
wyłączyłem neta i w ciszy popijam kawkę,,,jest spokój, cisza, jest dobrze,

chwila odpoczynku, zmęczyła mnie swym jazgotem!,  
z informacji o stanie świata - nici!,
pozbyłem się tych potrzeb i niusów,
nastawiłem samą muzykę z twardziela bez reklam,
dopijam resztę kawy,,,,,,,,,,, i do roboty,

Perfect - Nie wiele Ci mogę dac


realia internetu zatopiły moje nawyki i przyzwyczajenia,
skradziono mój spokój, chęcią swego zysku bezpardonowo,
indywidualny odbiorca internetu jest na przegranej pozycji,
nikt jego nie słucha!, pod pozorem badań internetu!,
naciągają internautę na instalowanie różnych programów,

niby w naszym interesie, a im pomocny?,
które w rezultacie nic Nam nie dają,
a sytuacja pogarsza się ciągle i jest tragicznie!,
już nic nie chcę zmieniać lub kogokolwiek prosić,
nie ma do kogo zwrócić się o racjonalny porządek,

Perfect - Pepe Wróć


darowałem sobie osobiste ambicje walki o cokolwiek,
niech to się dzieje bez mego udziału w tym cyrku,
coraz bardziej zwisa mi to wszystko obojętnie,
z tivi poradziłem sobie, to samo czeka internet,
nie mam żadnego wyboru!, wczoraj miałem rekord!,

po całym dniu,
2200 naruszeń mojej prywatności!,
to wręcz niebywałe!!!,
a to pokazały mi specjalistyczne programy,

pozdro,,,,,bez wniosków końcowych,

Perfect - Ale w koło jest wesoło
 

orionblues
 
muszę skorygować swoją informację na temat nowej kompozycji,
przez nieuwagę zamieściłem fotografię kompozycji do góry nogami,
odwrotnie jak zaplanowałem, a między czasie dokonałem dalszych,
podmalówek, tak więc dzisiejsze foto będzie aktualnym widokiem,
stanu prac na pracą, nic praktycznie się nie stało bo na tym,

etapie prac można dokonywać wszystkich zmian w kompozycji, ale ja,
lubię porządek od samego początku, i chcę abyście odbierali ją,
właściwie od samego startu, to spoko!, sprawę uważam za załatwioną,
jakby pojawiły się jakieś generalne zmiany, to poinformuję natychmiast,
dokumentując je odpowiednią fotografią, a teraz biorę się do roboty!,

Perfect - Wszystko ma swój czas


nie komentuję bogato wydarzeń sportowych, ale je śledzę uważnie,
to samo tyczy krajowej polityki, na wszystko mam jedno zdanie,
to tylko sport, a to tylko polityka, i to powinno wszystkich zaspokoić,
nic więcej nie mam do dodania, przedstawienie jakiegokolwiek stanowiska,
zajmuje zbyt wiele czasu, a mi go brakuje zawsze na potrzeby artystyczne,

na razie żegnamy się do wieczora, zobaczymy jak mi pójdzie,
na stole twórczym, każdy dzień jest niespodzianką w pracy,
wydarzenia będą się toczyć w granicach barw, kontrastów, przejść,
kolorystycznych, zawsze w towarzystwie muzyki nastrojowej do pracy,
normalny dzień troski o poziom artystyczny własnego warsztatu,

Budka Suflera - Stąd do gwiazd


pozdrawiam wszystkich ochoczo,
wydarzenia związane z WOŚP mam już dawno,
za sobą, udzielałem się jej latami,
teraz zmiana pokoleniowa, niech inni dają,
z siebie tyle co ja dałem kiedyś,

pozdro,,,,,

(polecam Państwu na WP tekst Cezarego Łazarewicza, jest to wywiad
z Andrzejem Mogielnickim, znakomitym autorem tekstów piosenek,
do licznych przebojów krajowych, ciekawa sprawa bardzo)

Budka Suflera - Zawsze czegoś brak
 

iwanttowriteyouasong
 
Kilka dni temu odbyło się długi wyczekiwane przez Directioners - zwłaszcza te, które otrzymały zaproszenia - One Direction London Session. Odbyło się ono w tym samym miejscu, w którym kręcony był teledysk do piosenki "Story of My Life"! Zapewne musiało być to naprawdę duże przeżycie, zarówno dla Directioners, jak i chłopców.
Przed rozpoczęciem 1D LDN Session, chłopcy zrobili sobie minutę ciszy dla Paryża.  
Przez cały wywiad z okazji tego wydarzenia, podobno to Harry odzywał się najmniej. Podobno jedynie pił wodę i jadł cukierki. W jego trakcie, była mowa o pierwszym spotkaniu Hazzy oraz Louisa (w toalecie w X Factorze).
Były puszczane różne filmiki z chłopcami. W tym czasie Liam wzruszył się.
Chłopcy wpuścili na występ fanów, którzy nie mieli zaproszenia i czekali na zewnątrz, ponieważ padał deszcz.
Chłopcy zaśpiewali piosenki z nowego albumu - "Drag Me Down", "Perfect", "Infinity", "History" i "End of The Day". Podobno fani mieli okazję usłyszeć nową wersję utworu "Drag Me Down", a Harry i Louis zrobili z fankami obietnicę na małe palce, że wrócą po przerwie.

Screenshot_2015-11-16-23-42-04.png


Screenshot_2015-11-16-23-41-46.png



Jessie xx
 

sylwia1819666
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kociak120801
 
Gin your Queen: Mam nadzieję że to już niedługo i ta oponka zajdzie z mojego brzuszka na zawsze. Jak nardzie efekty są, mięśnie bardziej spięte, bardziej wytrzymała i wieeele zakwasów. Nie mogę się doczekać. To jak prezent na gwiazdkę na który co dzień pracujesz... Can't wait :D

11987124_934438429969555_6846364241107314725_n.jpg


12046719_945587058854692_6807964670075451810_n.jpg


11863229_921106831302715_8016393623581577742_n.png


12106946_955613861185345_3706746795952720504_n.jpg


12074848_955469674533097_2000823009029311472_n.jpg
  • awatar Byle do przodu :): Wytrwałości w dążeniu do celu :)
  • awatar gość: dokładnie, najpiękniejszy prezent to ten na który zapracowałaś <3
  • awatar lady_in_black: motywacje zawsze na czas ♥
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hysterical
 
  • awatar Unlovable.: uwielbiam ten nowy utwór Roguca, idż precz Perfectu również.
  • awatar Mucha M.: Podoba mi się :) Perfect <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów