Wpisy oznaczone tagiem "piękno" (1000)  

deergirl
 
  • awatar mąka krupczatka: Ile trzeba mieć lat, żeby być na to za starym?
  • awatar LonelyDeer: @mąka krupczatka: Mam nadzieję, że dużo, bo ja je uwielbiam XD.
  • awatar Lady Catherine Brown: Skończyłam 20 lat a po prostu oczy mi błyszczą jak patrzę na te śliczne lalki *.* Chcę je :-D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

deergirl
 
Byłam na koncercie Nergala i Portera w niedzielę - było genialnie! Muszę przyznać, że nie słucham Behemoth'a, bo nie przepadam za tym rodzajem muzyki, ale bardzo lubię pana Darskiego jako człowieka. Lubię jego wypowiedzi na różne tematy np. polityczne. Dlatego ucieszyłam się, gdy usłyszałam, że planuje projekt muzyczny, który odbiega od muzyki, którą gra z zespołem. W zasadzie płyty Portera i Nergala nie da się jednoznacznie zdefiniować - jak dla mnie jest to mieszanka różnych gatunków muzycznych i bardzo mi to podeszło.

Byłam z M. i jego koleżanką (która poszła na aftera z Nergalem i twierdzi, że się z nim przespała, ale ja nie wiem, nie mnie to oceniać), byliśmy również na supporcie, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył:

Sasha jest Ukraińcem i gra spokojniejszą muzykę, która opowiada jakąś historię. Bardzo mi się spodobał, jest charyzmatyczny i żałuję, że nie starczyło mi pieniędzy na jego płytę, bo z chęcią bym ją kupiła.
Nergal poza graniem utworów oczywiście, opowiadał też różne anegdotki dotyczące płyty i trasy koncertowej, trochę wplatał o swoim życiu prywatnym, Nawet powiedział, że byliśmy jedyną publicznością "bez kija w dupie", jak to powiedział - klaskaliśmy, tańczyliśmy, darliśmy się. Było po prostu super. Kupiłam ich płytę na miejscu, by mi podpisali ją po koncercie. I to było świetne - Nergal z Porterem wyszli, by spotkać się z fanami, dawać autografy i robić wspólne zdjęcia. Cenię takich artystów, którym zależy na kontakcie z fanami, mimo zmęczenia po koncercie, szanuję to.
Nie dość, że kupiłam płytę, to dostaliśmy set listę, a M. złapał kostkę, którą Nergal rzucił w tłum - walczył jak lew i udało mu się ją zdobyć. Wszystko daliśmy do podpisania i można powiedzieć, że zyskaliśmy wszystkie fanty, jakie można zdobyć na koncercie.
22049957_1614416488602499_6109744278249432096_n.jpg
 

deergirl
 
Zdenerwował mnie jeden z komentujących, dlatego chcę się odwołać do jego wypowiedzi niskich lotów. Albowiem "gość" przyczepił się mojego posta, na którym są *uwaga* *uwaga* KOBIECE PIERSI! O nie! Co za kontrowersja i obrzydliwość. Przecież kobiety są wstrętne, fuj, ohyda, TO JEST OBLEŚNE! A ja wrzucając takie obrazy i zdjęcia wzbudzam u wszystkich odruch wymiotny. FUJ!
1aa6026556d5374bf884f4961f2684e9.jpg

No dobra, trochę się uspokoiłam, więc kontynuujmy. Ktoś napisał, że się "szmacę". W sumie nie wiem o co chodzi, bo przecież nie wrzucam moich zdjęć w negliżu... jeślibyście chcieli to spoko (uwaga, sarkazm, uwaga, sarkazm). Pomińmy fakt, że ta osoba założyła z góry, ze jestem sama (widać, że zrobiłeś/aś kiepski research odnośnie mojej osoby), a nie kryję się z tym, że mam chłopaka i nie, nie ślinię się do niczyich zdjęć - ani z kobietami ani z mężczyznami. Podziwiam je, a to różnica. Co prawda każdy ma swój gust i może widzieć to inaczej, ale w mojej opinii zdjęcia, które tu wrzucam są piękne. Po prostu. Ludzkie ciało jest piękne, fascynujące, intrygujące, inspirujące i mogę tak wymieniać długo. Nie lubię wulgarności, dlatego moje zdjęcia takie nie są, nie są obsceniczne i niesmaczne. Chyba nie muszę mówić, że ciało jest jednym z najczęściej pokazywanych motywów w sztuce. HALO! Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Jean-Honore Fragonard? Mówi to coś komuś? Nie jestem w stanie zrozumieć obrzydzenia spowodowane nagością. Mam swoją teorię na temat takich osób: prawiczki lub żelazne dziewice, które nagiego, ludzkiego ciała nigdy nie widziały. Nie mają pojęcia o zmysłowości, miłości i przywiązaniu. Są mocno ograniczone, a ich ciasne umysły nie są wstanie pojąć, co sztuka ma im do przekazania, bo dla nich jest to obrzydliwe. Czemu szkodzą nagie, białe piersi? Albo krągłe odkryte biodra? Nagie ramiona i kostki? Dla mnie ludzie są piękni, ich ciała są piękne, artyści od wieków chcą jak najdokładniej oddać piękno ciała, oddać z niego jak najwięcej w swoim dziele.
Mądrzy, wrażliwi ludzie zrozumieją i nie muszę im tłumaczyć tak oczywistych rzeczy - bo to jest najbardziej oczywiste na świecie! Jak omawiacie na języku polskim ekstazę Świętej Teresy to zakrywacie oczy? Brzydzi was to? Czego jak czego, ale nie mogę pojąć obrzydzenia ludzkim ciałem. Jak jesteście w łazience nadzy nie patrzycie w lustro? Zasłaniacie się przed samym sobą? Myjecie się nie dotykając własnego ciała? To jest jakiś absurd. Nie powiem, dotknął mnie przytyk, że "się szmacę", bo wiele mi można zarzucić, ale na pewno nie to. Jestem jednostką wrażliwą, kocham swoje ciało i je akceptuję. Ty tego nie potrafisz? Bo jeśli tak, to jesteś nieszczęśliwą osobą i jest mi ciebie żal. No cóż, niektórych umysłów nie da się otworzyć, a klapki zostaną na ich oczach do końca życia. A ja nie zaprzestanę wstawiania pięknych obrazów i zdjęć tylko dlatego, że jakiś umysłowy neandertalczyk uważa, że to obrzydliwe.
0f1cc8492daa9943fce4e23108ff7589.jpg

6b6508417f39efbea81ecfcb1a4123af.jpg

55d665bb5ee33282a39c793e453d4ec7.jpg

5594d3e50fec0fb0c02c22cd6f57da2d.jpg

b0af3c049378e8037edfe40565a70ce9.jpg

6dbc1eeee411b95f6a8364904900d820.jpg
 

deergirl
 
  • awatar gość: Czego się szmacisz na oczach wszystkich?! Nikogo nie interesuje twoja obleśna natura, zostaw ją dla siebie. Tym bardziej te wyuzdane półnagie babsztyle i te twoje ślinienie się do tego. Obrzydliwe i odpychające! Nie dziwota żeś sama.
  • awatar LonelyDeer: @gość: Mam chłopaka, a ten kto się brzydzi ciała (szczególnie kobiecego)prawdopodobnie nigdy nie widział go na żywo (babci się nie liczy) i zostanie prawiczkiem (lub dziewicą) do 60 i nigdy nie zazna miłości. Z drugiej strony skoro się do tego ślinisz, proponuję zainwestować w chusteczki higieniczne. Aż mi ciebie szkoda :/.
  • awatar LonelyDeer: @gość: I skoro ciebie nie interesuje moja "obleśna natura" to po co wchodzisz i się produkujesz, a jedyny cel jaki tym osiągasz to samozaoranie i moja irytacja. Gratuluję intelektu, kurczak by nie pogardził.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

deergirl
 
Na moje nieszczęście mama pokazała mi coś, co doprowadzi mnie do bankructwa, a mianowicie - Scrapbooking.
e5cd8d815f6ee15d2573a3c2f688a43a.jpg

Scrapbooking polega na własnoręcznym ozdabianiu o prowadzeniu albumów, zeszytów, plannerów, pamiętników, kalendarzy etc.
Jest to szczególnie popularne w Stanach i stało się to swojego rodzaju modą na prowadzenie takiego albumu o swoich podróżach, przeżyciach, przepisach i tak dalej. Można stworzyć naprawdę śliczne rzeczy używając papieru, serwetek, wycinków z gazet czy szablonów. Są nawet sklepy internetowe, które zajmują się właśnie tą dziedziną.
d05c531429eec58c0ce82c4b5562d2dd.jpg

W zasadzie ogranicza nas wyobraźnie, znalazłam z miliard różnych pomysłów i patentów na ozdabianie swoich zeszytów. Ja w ten sposób mam zamiar prowadzić moją aktówkę na studiach. Już nawet mam zakupione szablony i serwetki, na początku bez szaleństw, ale już w to wsiąknęłam. Od zawsze lubiłam takie zajęcia, prowadziłam nawet coś na kształt scrapooking w gimnazjum, bo miałam segregatory wypełnione zdjęciami i wycinkami z gazet. Fajna sprawa.
22093669_1069545783148661_1705662659_n.jpg

22054426_1069546163148623_937495928_n.jpg

22091736_1069549336481639_303101707_n.jpg

22054238_1069555083147731_908830332_n.jpg
  • awatar poukladana: ja zakochalam sie w bullet journal, widze powiazanie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

deergirl
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów