Wpisy oznaczone tagiem "picie drożdży" (8)  

sskinny
 
be skinny today:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mm-wizaz
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

multicolor
 
*Dziewczyny!*

Niektóre z Was pisały w komentarzach i w wiadomościach prywatnych, że *długotrwałe picie drożdży jest szkodliwe dla organizmu i może zagrzybiać.*

Rozmawiałam wczoraj z kolegą - biegaczem, którego tato również całe życie "przebiegał" i zgadaliśmy się nieoczekiwanie co do drożdży.

Kolega stwierdził, że musi *znów zacząć pić drożdże, bo ma intensywniejsze treningi na wiosnę i potrzebuje więcej witamin z grupy B.* Musiałybyście zobaczyć moją minę :D Wyszło również, że tę metodę *zna od taty, którego trener przekonał do picia drożdży ze względu na mnogość dobroczynnych składników dla biegaczy* - ale i nie tylko, przecież nasze włosy również głodne są witamin, w dużej mierze tych z grupy B właśnie.

Sposób przyrządzania i picia okazał się identyczny jak w u mnie - *1/4 kostki drożdży wrzucamy do kubka, zalewamy wrzątkiem do zakrycia drożdży, mieszamy, odstawiamy do przestygnięcia i pijemy, pod warunkiem, że się nie pienią i nie pracują.*

Jeśli będę w najbliższym czasie u lekarza to na pewno jeszcze zapytam o te drożdże. Ale i tak nie sądzę, aby trener biegacza chciał mu zrobić jakąkolwiek krzywdę... *Tato kolegi mimo długotrwałego picia drożdży żyje w świetnym zdrowiu, bez zagrzybienia* :)

Ja też nie zauważyłam u siebie niepokojących zmian, *same plusy.*

Także każdej, która jeszcze nie jest zdecydowana na picie drożdży z obawy o zagrzybianie, myślę że mój dzisiejszy post *pomoże w podjęciu decyzji* :)

Na koniec jeszcze polecam zajrzeć do postu, w którym opisuję *efekty picia drożdży* na moich włosach:
multicolor.pinger.pl/(…)podsumowanie-akcji-drozdzow…
porownanie.jpg
  • awatar anonimowaP: ja czytałam że drożdże należy pić max 3 miesiące potem zrobić przewę i znowu można wrócić do picia :) są też mniejsze te babeczki do koczków :) i jak masz krótsze włosy to będziesz miała mniej włosów do schowania które wystają od spodu :) ja mam ich dużo i muszę kombinować jak je ładnie schować :) a jeżeli chodzi o farbe to dobrze mnie zrozumiałaś :) bo tak się zastanawiałam bo ja mam swoje też farbowane i teraz aktualnie jest to rudo złoty ciemny blond ale odrost mam naturalny brązowy i to dość ciemny...
  • awatar Freddie: no i dobrze! :D ja tam nie zamierzam zrezygnować z picia drożdży! samo zdrowi! :D
  • awatar Cookie Crisp.: jak robisz tą płukankę octową ?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

multicolor
 
*Dziewczyny!*

*Nie wierzę w to, co widzę na zdjęciu porównawczym!* Zobaczcie same:
porownanie.jpg

Starałam się abym była mniej więcej podobnej wielkości na obu zdjęciach, choć po lewej jednak jestem troszkę mniejsza i stąd efekt wzrostu nieco przekoloryzowany... Ale widoczny. Włosy są *dłuższe, w lepszej kondycji i po prostu ładniejsze!*

Zmianę z blondu na rudy uważam za *dobrą decyzję.* Oczywiście rudy obecny, a rudy z dnia farbowania to zupełnie inne bajki ;) ale obecny nawet bardziej mi się podoba.

Podsumowując:
Pasemko kontrolne obecnie liczy jakieś 28 cm, czyli *w miesiąc włosy urosły mi około 2 cm.* Piszę około, bo mam wycieniowane końcówki i liczę najdłuższy z możliwych kłaczków.

Mam *mnóstwo baby hair!* Wręcz nie mogę sobie z nimi poradzić, wyłażą znad przedziałka i ogólnie przy twarzy, gdy zwiążę kitkę, sterczy mi mnóstwo "drucików".

Dodaję od razu, że razem z piciem drożdży na *porost stosowałam Jantar Farmony* i piłam *pokrzywę*, 2-3 kubki dziennie.

Do tego przerzuciłam się na *bezsilikonową i bez SLSową pielęgnację,* dołożyłam *olejowanie Alterrą, maski z nafty, żółtka i drożdży* oraz po każdym myciu ostatnie płukanie robię *wodą z octem.*

Zamierzam kontynuować picie drożdży i stosowanie reszty specyfików, bo *efekty są zadowalające* :)

Aaa! Mnie o dziwo ominął wysyp nieprzyjemności na twarzy. Dodatkowo zmniejszyło się wypadanie włosów i łamliwość paznokci. Poprawy cery nie zauważyłam. Problemów żołądkowych nie doświadczyłam. Nie wiem czy czegoś nie pominęłam, jak coś, to pytajcie śmiało :)

PS - drożdży nie piłam codziennie przez bity miesiąc, w Rzymie miałam tygodniowy urlop. Myślę, że gdyby nie to, efekty byłyby jeszcze lepsze!
  • awatar Freddie: Super!!!! Mam nadzieję, że u mnie też będą takie wspaniałe efekty :) Dopiero zaczęłam picie, a juz się nie mogę doczekać!
  • awatar I Love MakeUp: super kuracja, podziwiam cię, bo dla mnie drożdże są ohydne! kusisz mnie tymi baby hair, ale w moim przypadku wysyp nieprzyjaciół jest pewniakiem..
  • awatar justyś88: faktycznie jest efekt, a kolor włosów to już w ogóle masz piekny, może ja też zacznę pić te drożd, kiedyś piłam ale wtedy chodziło mi bardziej o kondyycję moich paznokci wiec nawet nie wiem czy włosą coś pomogło, a czemu piszesz, że mógł być wysyp? i ile dokładnie pijesz tych drożdży? rozpuszczasz je normalnie w wodzie?
Pokaż wszystkie (11) ›
 

multicolor
 
*Cześć dziewczyny* :)

Nie było mnie przez tydzień, bo *grzałam się w Rzymie* :) Powrót do Polski okazał się *katastrofą termiczną* - co się tu dzieje?! Po Koloseum latałam w koszulce *na ramiączkach!*
Zdjęcie0411.jpg

Jak widzicie, *kolor pomarańczki* trzyma się naprawdę ładnie, myślałam, że do tego czasu zmyje mi się do rudawego blondu. *Kondycja włosów* po farbowaniu poprawiła się, nie są już takie sianowate jak po rozjaśnianiu. Na dniach planuję jeszcze zabieg *Encanto,* co na pewno poprawi jeszcze ich kondycję :) Nie omieszkam się pochwalić jak mi wyjdzie :) Robiłam już ten zabieg koleżance i wyszło *cudownie!*

A tutaj macie jeszcze całość włosów w *świetle dziennym* plus panorama Forum Romanum i Koloseum w gratisie :)
Zdjęcie0490.jpg
  • awatar justyś88: zazdroszczę wyjazdu
  • awatar AGNESS1983: Az wstyd pisac ale jeszcze tam nie byłam :p
  • awatar s_judi: ooo jak ja ci zazdroszcze tego wyjazdu
Pokaż wszystkie (8) ›
 

multicolor
 
*Witajcie* :)

Dziś mija *dziewiąty dzień mojej kuracji drożdżami.* Nikt nie powiedział, że będzie lekko! Drożdże nadal są *obrzydliwe,* ale znalazłam już na nie swój sposób.

Wrzucam do kubka 1/4 kostki, zalewam wrzątkiem, mieszam dokładnie. Odstawiam, aby napój wystygł, po czym *pije go duszkiem.* Jak na razie jeszcze mnie nie zemdliło :d

Kupiłam *Dromin,* jako element zastępczy w razie, gdybym nie mogła wypić napoju. Tabletki kosztowały mnie jakieś *30 złotych w aptece.* Ich dużym minusem jest *dawkowanie - 2 do 4 tabletek, 3 razy na dobę* :/ dlatego wolę już wypić raz dziennie to obrzydlistwo. Jak na razie nie widzę dużej różnicy we wzroście włosów, ale to dopiero dziewiąty dzień...

Co do oczyszczania się skóry po drożdżach- *wyskoczyły mi 3 małe pryszcze,* ale nic więcej. Myślałam, że będzie gorzej, bo mam cerę tłustą i na początku miałam wrażenie, że coś "buzuje" pod skórą od drożdży, ale uspokoiło się.

Dodatkowo zaczęłam *pić pokrzywę* - średnio 3 kubki dziennie. To to mi smakuje! Nie słodzę ani herbaty, ani kawy, więc pokrzywa jakoś mi nie przeszkadza w smaku (też jej nie słodzę). Herbatkę kupiłam również w aptece, za jakieś 3 złote.

Zaczęłam też *olejowanie włosów.* Byłam w Piotrze i Pawle, aby kupić *olej kokosowy,* ale nie było :( na razie zadowoliłam się więc *oliwą z oliwek.* W planach mam kupno *Alterry...*

Oliwę z oliwek *podgrzewam* i nakładam na *wilgotne włosy.* Nakładam na głowę *reklamówkę* (hehe jak to brzmi), podgrzewam suszarką, na to ręcznik i do spania. O dziwo chyba nie wiercę się za mocno w nocy, bo budzę się rano nadal w takim turbanie :d

Dodatkowo kupiłam troszkę rzeczy z *Farmony,* między innymi do pielęgnacji włosów... Ale o tym w następnym poście :)
  • awatar justyś88: pokrzywa też na włosy, ja z tego co wiem pomaga też w walce z cellulitem
  • awatar multicolor: @justyś88: 2 pieczenie na jednym ogniu? :D
  • awatar Joasia007: A pokrzywę to ja mam ale nie piję bo smakuję jak trawa ;-) czekam czy będą jakieś efekty z picia drożdży ;-)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

multicolor
 
Ostatnio troch mniej makijażowo, a bardziej włosowo ;) ale tak się wkręciłam w tematy *włosomaniaczek,* że szok :)

Powiem Wam szczerze, że *picie drożdży to masakra!**obrzydliwe* :( Pierwszy kubek rozrobiłam w proporcji pół kostki drożdży na kubek wrzątku. Przy końcu wypijania tego "cudownego nektaru" myślałam, że mnie *cofnie...* Wczoraj zmniejszyłam ilość drożdży - dałam 1/4 kostki na kubek wrzątku. Poczekałam aż mocno przestygnie i wypiłam duszkiem. Było lepiej... Wiem, że można dodawać miód, cukier, kakao czy mleko, ale jakoś bardziej mi się to kojarzy z *zaczynem na ciasto* :s

No nic, na razie *nie poddaję się.* Wiem, że nie będę miała możliwości codziennie wypijać takiej mikstury, więc zamierzam kupić też*drożdże w tabletkach,* aby mieć je na taką właśnie czarną godzinę.

Na mierzenie oczywiście jeszcze się nie zabieram, bo to za wcześnie :)  ale miałam chwilę, aby cyknąć fotkę *moich włosów*
IMG_3675.JPG

Masakrycznie widać tutaj *różnicę w kolorach* - dół, jednolity, mam jeszcze z czasów, gdy farbowałam włosy sama. Góra jest po balejażach fryzjerskich. Plus do tego mam już spory odrost... Tragedia na dziś, ale na razie nie ma opcji abym poszła na farbowanie :(

Kondycja taka jak widać, sporo pozostawia do życzenia, niepotrzebnie *cieniowałam włosy w listopadzie* :( szybciej się niszczą! I latają takie pojedyncze pióra...

Ale walka o piękne włosy rozpoczęta :)

*Zachęcam Was również do rzucenia wyzwania swoim włosom! Może któraś się przyłączy?* :)
  • awatar s_judi: ja mam odzywke z drozdzy na wlosy daje super efekty rosna jak szalone;)
  • awatar Joasia007: Ja też się wzięłam za swoje włosy bo ostatnio ma tzw.siano a to picie drożdży...jak zobaczę u Ciebie efekty to skorzystam z rady ;-)
  • awatar Κατερίνα: ajć, dobra to zaczynam już teraz, aj promes ;) zaraziłaś mnie na maxa tym blogiem włosowym (i dziękuję za linka do niego, zamierzam przeczytać od deski do deski), wczoraj pół wieczoru czytałam INCI na butelkach kosmetyków ;P PS. cieniowanie też było moją zmorą... ale robiłam to za każdym razem, bo przecież włosy będą lżejsze, będą lepiej się układały... Dopiero gdy trafiłam do innej fryzjerki ta namówiła mnie, by je zapuszczać i obcinać prosto. Nie mam super włosów, ale zaczęły lepiej wyglądać, i widać ich długość! Twoje po drożdżach strzelą jak szalone i prędko będziesz je mogła podciąć tak, jak chcesz :)
Pokaż wszystkie (16) ›
 

multicolor
 
Jak już Wam wspominałam, zaraziłam się czytaniem bloga *Anwen* anwena.blogspot.com/ i od dziś zamierzam *pić codziennie drożdże.* Mają one przyspieszyć wzrost włosów i ogólnie dostarczyć im potrzebnych mikroelementów.

Więcej na ten temat znajdziecie u Anwen w tym poście anwena.blogspot.com/(…)akcja-wosomaniaczek-wosy-ros…

Zatem moje *pierwsze mierzenie.*

Dziś moje pasemko kontrolne mierzy *26 cm.* Kolejne mierzenie i opis działań - *za miesiąc* :)
  • awatar pat18s: oj podziwiam :) ja chyba nie dałabym rady :)
  • awatar anonimowaP: zacznę niebawem :)
  • awatar Κατερίνα: ciekawe :) spróbuję i ja (ale będę to chyba musiała dodać do moich postanowień noworocznych, by zachować konsekwencję ;) ale jak wrócę od fryzjera, bo pasemko kontrolne może być niemiarodajne
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów