Wpisy oznaczone tagiem "piekło" (68)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/38619/niosl_pieklo_w_sobie.html
Niósł piekło w sobie, tak jak my wszyscy, mały bagaż na plecach, którego przeważnie nie zauważamy, albo ogromną górę cierpienia, która przytłacza swoim ciężarem.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/23869/ateista_trafia_do_piekla.html
Ateista trafia do piekła. Diabeł pokazuje mu piękny kurort z pięknymi dziewczynami i w ogóle. Ale za którąś z szyb Ateista widzi jak katują tam ludzi, przypalają smołą i biczują. - Diabeł, popatrz, co to? - A to są katolicy, ale nie martw się oni sobie sami tak wymyślili.
 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Bair Irincheev  

30 listopada 1939 roku stalinowska Armia Czerwona zaatakowała Finlandię, spodziewając się, że w ciągu kilku dni zmiażdży znacznie mniej liczne i gorzej wyposażone wojska fińskie. Jednak nieoczekiwany obrót spraw – bodaj najbardziej zdumiewający w dziejach nowożytnej wojskowości – sprawił, że fińscy obrońcy zatrzymali marsz czerwonoarmistów, zadając im dotkliwe straty i doszczętnie niszcząc niektóre z dywizji zaangażowanych w agresję.

Bair Irincheev, kreśląc swoją bogato ilustrowaną i oryginalną wizję tych nierównych zmagań, sięgnął po imponujący wybór relacji naocznych świadków, pamiętników wojennych, raportów wojskowych i innych dokumentów z archiwów fińskich i rosyjskich, by zrekonstruować przebieg walk frontowych. Zawarł przy tym znakomitą analizę przyczyn nieudolnych poczynań Armii Czerwonej. Nigdy wcześniej surowa rzeczywistość wojny zimowej na mroźnej głębokiej Północy nie została przedstawiona z tak poruszającą szczegółowością. Bolesne codzienne doświadczenia wyczerpanych żołnierzy obu stron, brutalny charakter walk i nieustająca konfrontacja z żywiołami natury – to wszystko przewija się we wspomnieniach ludzi, którzy rzeczywiście brali udział w tym koszmarze.


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)wojna_zimowa__biale_pieklo_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

rymara
 
aniakalisz:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

honiagno
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebook-fantastyka
 
Autor: Terry Pratchett  

Moist von Lipwig to artysta oszustwa. A także hochsztapler i człowiek, który musi dokonać życiowego wyboru: zostanie powieszony, albo postawi na nogi konające usługi pocztowe w Ankh-Morpork. To trudna decyzja. Musi dopilnować, by przesyłki docierały na miejsce, choćby na przeszkodzie stanął im deszcz, grad, śnieg, psy, Przyjazne i Dobroczynne Stowarzyszenie Pracowników Pocztowych, zły prezes zarządu kompanii semaforowej Wielkiego Pnia oraz nocny zabójca. Randka z Adorą Belle Dearheart też byłaby miła.

Radość Pratchetta z jego dzieła, z żarcików, gier słownych, pomysłu z listami i samego języka czyni "Piekło pocztowe" jednym z najznakomitszych przykładów jego niewyczerpanej humorystycznej inwencji. „The Times”

Jak wiele najlepszych humorystycznych powieści Pratchetta, jest to powieść o odkupieniu... Pratchett nigdy nie pisze o rzeczach błahych. „Time Out”

Właśnie mroczny klimat oraz żelazna moralność odróżnia jego książki od licznych naśladowców z angielskiej szkoły fantasy spod znaku absurdalnego humoru... „Guardian”

Pratchett jest brakującym ogniwem między Douglasem Adamsem a J.K. Rowling. Inteligencja i wyobraźnia zdobyły mu rzesze fanatycznie wiernych czytelników. „Financial Times”

Terry Pratchett jest jednym z wielkich twórców tego, co Auden nazwał „światami wtórnymi”. Jego pomysłowość zdaje się niewyczerpana. A.S. Byatt, „Daily Mail”


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)pieklo_pocztowe_p39397.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Pokaż wszystkie (1) ›
 

alexi.poh
 
W głębi tego mrocznego królestwa swój zamek posiadał pierwszy z 7 książąt piekła Baal-beryth, zwany również Berith. Jego zamek nie jest tak okazały i tętniący  ‘życiem’ jak to było w wypadku Lorda Belzebuba. Mury miał czarne spowite cierniami na w które zaplątani byli grzeszczicy.
- A teraz moja kolej by jeść – powiedział ten sam mały demonek co wcześniej. Wniósł się w górę i wraz ze swoimi pobratymcami , tylko że większymi od niego i straszliwszymi od niego , zaatakowali ów ludzi. Wbijali swoje dzioby w ich i tak już poranione ciałom, wydłubywali ich narządy i piekielnym ogniem wypalali od środka, a krzyki ich był straszniejsze od wszystkiego co dotąd słyszałam . Trwało to długo i na nieszczęście żaden z tych nieszczęśników nie dostał łaski zaśnięcia.
- Na tą chwile to koniec. Wrócimy jeszcze raz wieczorem – znów przemówiło do mnie to dziwaczne ptaszysko. – Zanim odlecę , ostrzegę cię jeszcze, nie daj złapać się ciernią , bo one cię już nie puszczą.
- i odleciało, a do pałacu zaczęły napływać białe zmory w czarnych sukniach , ciągną za sobą ciała ludzi z schylonymi głowami. Szli po drewnianym moście który znajdował się nad rzekom lawy, nie podnosili wzroku , bo ten kto spojrzał na ciernie zastał przez nie zabrane i czekała go kara gorsza niż śmierć. Po przejściu fosy od razu wchodziło się na dziedziniec, nie było tam drzwi ani strażników, ponieważ żaden, nawet największy głupiec , nie wszedł by tam z własnej woli. Berith posiadał 26 legionów demonów , posłusznych mu , bo ten kto nie był mu posłuszny lądował w rzece lawy . skąd nie było już powrotu.
- Mój Książę , człowiek chciałby zawrzeć z Panem pakt– rzekła biała zmora do swego pana , który zasiadał na szafirowym tronie pośród swej biblioteki, w której było tak wiele ksiąg że nikt nie potrafiłby tego zliczyć. Znajdowały się one na kamiennych regałach przy których stały gołe ciała z odciętymi  nosami, zaszytymi ustami i wydłubanymi oczami. Miały one jedynie nasłuchiwać zbliżających się demonów i informować o tym pana. Który nie znał litość dla intruzów.
- Przekroczyłeś świat zmarłych , przeszedłeś przez mą fosę i wkroczyłeś do mego zamku. Nie ma już dla ciebie odwrotu. Ma pan trzy pytania , po czym pana dusza znajdzie się w mym władaniu, więc  proszę pytaj śmiało. – powiedział czystym i subtelnym głosem patrząc swoimi czarnymi oczami w jego dusze, z której czyta jak z księgi. – Zdradź mi swe imię .
- (…) jestem Sam Lamont.
- A więc , panie Lamont – podniósł się z dostojnością z krzesła i skierował do jednego ze swych regałów. Możliwość podziwiania jego zgrabnych ruchów była jedynym małym plusem w tym okrutnym miejscu. Przystojny młody żołnierz z szlachecką postawą w czerwonym mundurze przypominającym te z czasów wojny secesyjnej. – jak pokazuje ta księga , nie jesteś pierwszą osobą z swej rodziny która trafi w moje ręce. . . pierwsza była pana daleka babka , która oddała swą duszę za cudny głos. A pan , czego pan chce ? – oderwał wzrok od książki i skierował go z powrotem w stronę mężczyzny.
- Jestem szefem mafii ,moja żona jest w ciąży, mam na sumieniu wiele grzechów , wiec wiem że i tak bym tutaj trafił, dlatego postanowiłem skorzystać z pana propozycji.
‘Pan Sam Lamont za swoje liczne przestępstwa i zbrodnie zasłużył na karę piekła, ale jego miłość do żony i dzieci , jak również umiłowanie do Boga oraz  głęboki żal za grzechy i mocna wola poprawy która spowodowała ,że w końcu przestał popełniać złowrogie uczynki i wrócił na ścieżkę Boża spowodowały ,że została okazana mu wola Boga i trafił on do czyśćca’ -  tak kończyła się kartka na której widniało imię i nazwisko pana Sama Lamonta w ów książce Baal-beryth.
- Wie pan ,że pomimo tego ,że nasze życie już dawno zostało napisane my wciąż możemy zmienić przyszłość. Wiec proszę śmiało powiedzieć czego Pan ode mnie oczekuje.
- Czy po mojej śmierci , moja mafia przestanie istnieć ?
‘ Pan Sam Lamont stworzył podstawy przestępczości , które po jego śmierci przemieniły się w rodzinę , a jej członkowie są spleceni nierozerwalną więzią.’
- Muszę rzec ,że z przykrością tak.- Lamont głośno przełknął ślinę.
- W związku z tym , czy mojej rodzinie coś się stanie ?
‘ (…) rodzina pan Lamonta stanie się podstawowymi filarami tej społeczności…’
- Tak w rzeczy samej.- w tej chwili mężczyzna się załamał.- Poprzestańmy na tym. Niech Pan wróci z powrotem i zadba o swoja rodzinę, a gdy już Pan załatwi wszystkie sprawy proszę tutaj powrócić .
- Zrobię tak jak Książę Baal-beryth rzekł – i tak w  mężczyźnie zakiełkowało ziarno zła, które będzie się w nim rozwijać aż do jego końca i zniszczy wszystko co dobre w jego życiu.
- Jaki nie dobry – ciała pilnujące regałów otworzyły  swe usta z których rozległ się piekielny pisk. Berith kiwnął ręką ,a one natychmiast przestały – jak strasznie.
- Lilith , prosiłem cię abyś nie zbliżała się do mich ..
- lalek – przerwała mu Lilith. Demonica była piękna, skąpo ubrana, jej i tak prześwitujący strój zakrywał jedynie miejsca intymne, Miała piękne długie czarne włosy które opadał po jej nagich ramionach i odkrytych plecach. Jej cera byłą jak pierwszy śnieg  zimą , a usta kolory jeszcze ciepłej krwi które doskonale kontrastowały z jej diamentowymi oczami.
- strażników- dokończył ze spokojem w głosie – a teraz czy mógłbym prosić abyś zostawiła je w spokoju – skarcił demonice , która raniła ciała swoimi długimi szponami.
- A co martwisz się , że je to boli – spytała z ironią.
- Dlaczego tutaj jesteś ? – zapytał siadają na tronie ?
- Na pewno już to wiesz. – zbliżyła się do niego. Stanęła za tronem i nachyliła sie – żona pana Lamonta – wyszeptała mu do ucha.
- Wiesz , że nie lubię kiedy wtrącasz się do mojej pracy? – spojrzał jej w oczy, a ona wzruszyła obojętnie ramionami – dobrze wiesz jaka jest tego cena – Lilith oblizała usta i usiadła okrakiem na Berith’u
- Doskonale wiem – powiedziała tuż nad jego szyją i wgryzła się w nią a kapiąca krew zlizała- i tego właśnie chcę.
- Więc niech i tak będzie – zerwał się raptownie i poleciał wraz z nią na podłogę znajdując się nad nią …

lilith.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)swiat_ktory_budowalas_zly_fundam…
Świat który budowałaś zły fundament miał.
Tak, to jednak możliwe by zamienić
w piekło twój cudowny raj.
 

alexi.poh
 
PPo przekroczeniu bramy od razu można dostrzec pałac jednego z panów piekieł – Belzebub’a. Na schodach i w ogrodach zamczyska widać ... artystów. Są tutaj jedni z najbardziej podziwianych ludzi wszech-czasów , zaczynając już od czasów starożytnych na dzisiejszych kończąc. Jest to coś niesamowitego.

Sam zamek nie przeraża jak pozostałe widoki. Nie jest wysoki , ale za to bardzo obszerny. Na jego środku wystaje malutka wieżyczka , a nad nią czarne chmury. W jego ogrodach , nie było zielonej trawy, lecz blado-pomarańczowa.. Ku mojemu zdziwieniu nie przypominała ona wyschniętej ale wręcz przeciwnie. Było tam również mnóstwo drzew które owocowały obficie.. i najbardziej zadziwiającą rzeczą byli ów ludzie. Nie rozmawiali za dużo ze sobą. Każdy był skupiony na swoje pracy

i nie zaprzątał sobie głowy innymi. Jedynie gdzieś w oddali w ledwo widocznym miejscu stała piękna kobieta wraz z wianuszkiem mężczyzn. Wiem ,że dziwnie to zabrzmi ale wyglądała niczym anioł. Jasna cera , długie blond włosy i te czarne jak bezdenna otchłań oczy , które sprawiały ze czujesz się jakbyś przestawał istnieć. Mężczyźni byli w nią wpatrzeni , zachowywali się jak zaczarowani. Wiejska sielanka sprawiała , że miałam ochotę tam podejść.

-Nie radzę! – zatrzymał mnie spoglądający w moją stronę mały demon – przypominający pisklę sępa.

- Zbliża się pora karmienia.

- Panienko Naamah jest pani olśniewająca jak zwykle. – powiedział, poczym zbliżył się trochę bliżej.

- Ależ dziękuje, jakże pan miły – uśmiechnęła się do niego łagodnie -. . . czyż nie jest miły ? – zwróciła się do jakieś starszej demonicy siedzącej obok.

- A jakże, jest miły. Sądzę, że musi być tutaj nowy. Ma mało ran i jeszcze wygląda niczego sobie.

- Hmm. Czyli nie dość ,że miły to na pewno musi być też słodki – stwierdziła z chytrym uśmieszkiem

- Nie chciałbyś może zostać ze mną na obiad. – spojrzała mu prosto w jego oczy

- Raczej , czy nie chciał byś zostać moim obiadem – wtrąciła ironicznie demonica.

- Naamah nie zapominaj ,że pierwszeństwo ma zawsze Lord Belzebub.

- Przecież wiem. Tylko że jego wciąż nie ma.- powiedział z irytacja w głosie.

- Masz racje. Przepraszam, że musiałyście na mnie czekać – za plecami młodej demonicy rozbrzmiał niski głos mężczyzny. Po czym ta odwróciła się i ujrzała wysokiego, chudego mężczyznę z olśniewającą twarzą i długimi czarnymi włosami. Ubranego w płaszcz aż po sama ziemie, z dwoma otworami na plecach z których wystawały skrzydła. Na jego prawej ręce znajdował się pierścień w kształcie głowy muchy z krwiści czerwonymi rubinami.

-Jeśli nie macie nic przeciwko możemy już iść. – powiedział po czym chwycił rękę Naamah i wspólnie skierowali się do ogromnej sali. Gdzie czekał na nich już przyszykowany stół z mnóstwem jedzenia. Zaś dookoła niego stali wszyscy artyści.

- Więc moi drodzy zaczynamy- oznajmił Belzebub zaraz po tym jak zajął swoje miejsce na tronie , a Naamah stanęła z jego prawej strony. – Powiedźcie czym nie dzisiaj zadziwicie. – po tych słowach zaczęli podchodzi do nich artyści wraz ze swoimi pracami. Rozbrzmiała muzyka i śpiew , pojawiły się przecudne obrazy , rzeźby… a mówcy zaczęli prezentować to co dzisiaj stworzyli. Belzebub wysłuchiwał i oglądał wszystko z zainteresowaniem , po czym podzielił artystów na dwie grupy. Jedni zmuszeni byli opuścić pomieszczenie , a drudzy w nim zostali.

- A więc moi drodzy proszę częstujcie się – po czym wskazał na stół. Artyści od razu rzucili się na jedzenie , natomiast demony nie ruszyły się z miejsca. Po jakimś czasie , kiedy wszelkie jedzenie zniknęło już ze stołu Belzebub wstał i skierował się w stronę stołu.

- Najdroższa Naamah , mówiłaś , że ten mężczyzna ciebie zaintrygowała ? – wskazał na osobę z którą rozmawiała wcześniej demonica.

- Tak Panie , w rzeczy samej.

- A więc ,proszę przyjmij go jako prezent ode mnie. – kobieta ukłoniła się i ucałowała pierścień.

-Ależ dziękuje – uśmiechnęłaś się zalotnie do Belzebub’a , a następnie spojrzała w stronę mężczyzny.

- Choć ze mną – chwyciła jego dłoń i wspólnie wyszli z sali.

- Dobrze , posłuchajcie mnie prze chwilę – oznajmił dostojnie lord  – bardzo mnie zawiedliście.- zapanował grobowa cisza – Dałem wam aż nadto czasu na stworzenie prawdziwej sztuki, a przyszliście do mnie z czymś taki. Jestem rozczarowany. Za to czeka was kara –z tymi słowami do pomieszczenia zaczęły wlatywać muchy – Mam nadzieje , że następnym razem postaracie się bardziej – owady zaczęły oblegać artystów i ich pożerać. W pomieszczeniu huczało od przerażających jęków. Natomiast Lord z powrotem zasiadł na tronie – I to nazywa się sztuka – powiedział z uśmiechem rozglądają się po sali.

-Naamah , powiesz mnie gdzie idziemy ?

-Hmm. Nie, ale to już nie daleko , więc wytrzymaj – szyli tak jeszcze przez jakiś czas poczym znaleźli się w tym samy miejscu gdzie pierwszy raz się spotkali.

- Hah. Wiec to tu mnie prowadziłaś – spojrzał na demonice , która zarumieniła się.

- Taak , bo widzisz ja naprawdę … - jąkała się.

- Wiem – przerwał jej – ja też to czuję. Naamah ja kocham cię – zbliżał się powoli do niej. Dotknął jej twarz dłońmi i spojrzał w jej oczy.. po czym sparaliżowało go.

- Wybacz co mówiłeś ? Nie dosłyszałam – wtuliła się w jego ramiona – Wspominałeś, że mnie kochasz. Cóż .. wiesz, że miłość jest okrutna i bolesna – dotknęła ręką jego polika – tak bardzo bolesna. Wiesz, nawet mi przykro z twojego powodu – uśmiechnęła się łagodnie i wpiła swoje zęby w jego szyję.- Tak jak myślałam , jesteś słodki. Pozwolisz ,że wezmę trochę więcej.

- Niesamowite jak okrutna ty jesteś – powiedział Belzebub podając jej chusteczkę.

- Dziękuje – wytarła swoją twarz i ręce z krwi – ale Panie wiesz , że tobie nie dorównam.

- Masz tu jeszcze coś – wskazał na jej dekolt , po czym nachylił się i zlizał krople krwi– niesamowicie słodka... Miałaś dobrego nosa. Pozwolisz, że jutro ja również jej spróbuję.- spojrzał w jej oczy.

–Chociaż może nie wytrzymam do jutra – chwycił delikatnie jej podbródek i uniósł go do góry, zaś drugą ręką objął ją w pasie i rozplątał sznurki od je gorsetu . Naamah cała się zaczerwieniła. Spojrzała Belzebub’owi przez chwilę w oczy , następnie zamknęła swoje i czkała. Niestety nic nie poczuła , a gdy z powrotem je otworzyła jego już nie było.

- Czy ty masz pojęcie co robisz mojemu sercu ? – wyszeptała i złapała swój gorset, który właśnie zaczął spadać - naprawdę jesteś okrutny - uśmiechnęła się


belzebubuś.jpg
 

alexi.poh
 
Czy wiecie , że na drzwiach piekła widnieje napis : ‘Pożuć wszelką nadzieje .. niech ona nie zaprząta ci głowy , bo możesz ją jeszcze stracić’. Sama brama piekielna jest już wystarczająca przerażająca. Wielka .. zrobiona z ludzkich czaszek z których zionie ogień, zamknięta  łańcuchami  , wyłania się ona z czarnej jak smoła mgły wraz z przerażającymi jękami i szczekaniem wściekłych psów.  Następnie sam ponury kosiarz własną rzecznie otwiera tobie przejście do ‘domu bólu i męki ‘ z którego nie ma już ucieczki.
Na dnie piekła , nie ma przywódcy. Panuje tam bezprawie i rozpusta. Potężniejsze demony próbują podporządkować sobie inne , ale ponieważ nie ma tam ani lojalności ani oddania , przy władzy trzyma ich jedynie strach który budzą.
Jak na razie powstało tam coś na wygląd królestwa, ale w każdej chwili może ono się rozpaść. Nie brakuje tutaj zdrajców i morderców. Wszyscy chcą tu obalić ‘króla’ i objąć tron.
Występuje tutaj podział na księstwa , które teoretycznie są pod panowaniem Szatana . Zaś on sam zasiada w sali na samym dnie czeluści za ogromnymi drzwiami. Tak naprawdę nikt go nie widział, gdyż nie rozmawia on z nikim osobiście. Nawet ze swoimi doradcami. Kiedy czegoś chcę pojawia się za czarna mgłą. Mówi się , ze jeśli ona cię wciągnie to znika się w zapomnieniu. Nikt nie wie dokładnie co
to znaczy , ale wszyscy w to wierzą…
Krąży również plotka ,że sam Szatan nie istnieje, a za tymi mosiężnymi drzwiami , skrywa się jedynie 7 złotych krzeseł, na który zasiadają główni książęta piekieł i dopiero kiedy cała siódemka użyczy swojej mocy z calom się oni w jedną postać – w ów Szatana. Lecz ponieważ każdy z nich jest chytry nie często dzielą się oni swoją mocą.

piekiełko.jpg
 

czarnoczarna
 
need someone:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

badgirlsss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów