Wpisy oznaczone tagiem "pierre rene" (83)  

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaasiaa20
 
Hej! :*


Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój ostatnio ulubiony makijaż. W całości wykonany produktami z ostatnich wpisów. Ostatnio odeszłam od bezpiecznych brązów i nakładam na powiekę nieco odważniejsze cienie (oczywiście w granicach rozsądku :D) Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, więc proszę o wyrozumiałość :D



17124570_1286516478084670_320639467_n.jpg


17124747_1286516281418023_1257366771_n.jpg




17160187_1286516301418021_936320576_n.jpg




Twarz: Podkład Pierre Rene, korektor Eveline (mój stary ulubieniec), rozświetlacz W7. Nie używam pudru

Brwi: cienie z My secret i żel Wet n Wild

Oczy: cienie z Essence (pokazane wpis niżej), tusz Loreal

Usta: jedynie pomadka Sylveco


Buziaki :*
Pokaż wszystkie (14) ›
 

kaasiaa20
 
Hej! :*


Mam spore zaległości na pingerze :( wszystkie swoje "zdobycze" pokazuję z około miesięcznym lub dwumiesięcznym opóźnieniem. Coś nie mogę się ostatnio zmobilizować. Nie ukrywam, że odkąd pracuję w moim obecnym miejscu pracy wydaję sporo na kosmetyki i ubrania, ale nie martwcie się zaczęłam oszczędzać :D Hahaha


Nie jestem fanką Sylwii, ale Mateusza kocham odkąd ujrzałam go w Mam Talent kilka lat temu ♥ Piosenkę kocham od pierwszego usłyszenia :)




Teraz czas pokazać zaległe nowości :D


Podkład Pierre Rene w najjaśniejszym kolorze (teraz nie wiem jaki to dokładnie numer). Używam go już około dwa miesiące i zdradziłam moją Irenę Eris. Jest cudowny ♥ Kupiłam go w Naturze za jakieś 16 zł był akurat na promocji, więcej o nim na moim insta :D

www.instagram.com/(…)BQs_dCZgYdX…


IMG_20170219_191935_699.jpg



Kolejna miłość! Duet do brwi z Natury. Cienie do brwi z My Secret w połączeniu z tym żelem Wet n Wild prezentują się znakomicie i trzymają się cały dzień :)


P1015705.JPG


P1015706.JPG



Nowe pomadki. Ta z Biedronki niestety zupełnie nie dal mnie... Kolor zbyt trupi, ale Wibo kolejna wielka miłość! Numerek 6.




P1015708.JPG


P1015710.JPG



Cienie z Essence idealne do dziennego makijażu. Może pigmentacja nie jest najlepsza, ale z bazą trzymają się dzielnie cały dzień. Kupiłam je w Hebe za jakieś 5/6 zł


P1015712.JPG




P1015714.JPG



Po kolorówce czas na pielęgnację. Są hity i buble :)


Maseczki z Lidla się u mnie nie sprawdziły. Na pewno więcej po nie nie sięgnę.


P1015715.JPG



Od ponad miesiąca każdego wieczoru nakładam na twarz serum nawilżające i widzę znaczną poprawę. Moja skóra jest bardzo sucha, mam bardzo dużo suchych skórek. Serum całkiem dobrze sobie z nimi radzi.




P1015719.JPG




Odżywki do włosów marki Herbal Care. Na razie testowałam jedynie tą niebieską i jest całkiem, całkiem :D



P1015726.JPG



Duet z Ziaji. Maska jest ok, ale odżywka nie robi zupełnie nic...




P1015734.JPG



Ostatnio wzięłam się za siebie i intensywnie ćwiczę. Wiem, że wiele z Was nie lubi tych balsamów z Eveline, ale u mnie sprawdzają się świetnie i widzę sporą różnicę.



P1015736.JPG




Od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć mojego ulubionego micela z Bourjois, sięgnęłam po Bielendę i jestem zadowolona :)




P1015738.JPG



Na koniec piękne chusteczki higieniczne z Rossmanna :D




P1015722.JPG



Buziaki! :*
  • awatar MakeupAn: Świetne rzaeczy :)
  • awatar Zabeczkaa: Hehe tez lubie te chusteczki :D a podklad mam z max factora i poki co jestem zadowolona ale chyba musze niedlugo kupic o ton ciemniejszy :)
  • awatar Kashmirkaa: Cienie mi się podobają :), a chusteczki urocze
Pokaż wszystkie (9) ›
 

meg281
 
Hej kochani:) Dziś co nieco o zakupach kończącego się miesiąca.
DSC_1096.JPG

14348917_958695914277265_1077653311_n.jpg

DSC_1068.JPG

DSC_1094.JPG

DSC_1095.JPG

DSC_1099.JPG

DSC_1100.JPG

IMG_20160917_131340.jpg

IMG_20160923_210651.jpg

Miałyście któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?Pochwalcie się swoimi zakupami we wrześniu:)
  • awatar » Evil Eye «: Skin Balance z Pierre Rene jest dla mnie idealny :) Puder z ecocery jest w Naturze? ; )
  • awatar meg281: @» Evil Eye «: ja zamawiałam puder z drogerii internetowej ekobieca.pl :)
  • awatar Wiedźma1: Jestem ciekawa Twoich recenzji :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

rene230
 
Dzień dobry.

Postanowiłam napisać Wam o sprawdzonych przeze mnie odzywkach. Tak na szybko, bo nie ma się o czym rozpisywać.

Numerem jeden (1) jest *Pierre Rene*, sprawdziłam trzy różne  i wszystkie były świetne. Można ją kupić w Naturze, ok 15zł
iron-power-odzywka-do-paznokci-nr31.jpg

Na drugim (2) miejscu jest *Golden Rose*. Dostępna w Golden Rose za ok 13zł
black-diamond-hardener-odzywka-wzmacniajaca-paznokcie-golden-rose.jpg

Trzecią (3) odżywką jest *Lovely*. Do kupienia w Rossmannie za ok 8zł.
5538ce13d1f18aa52443ae46a52ffefd.jpg



W najbliższym czasie chciałabym kupić odżywkę *Sally Hansen*. Dostępna w Rossmannie za ok 16zł. Jestem jej bardzo ciekawa.
61603_250.jpg


To by było na tyle. Mam nadzieje, że pomogłam.
  • awatar Becia84: odżywki z pierre renee nie używałam, ale chyba spróbuję Odżywka z Gr jest taka sobie, szału nie ma:-( jak narazie najlepsza jest dla mnie odżywka z Avon 5w1
  • awatar viqen: ja żadnej nie miałam :)
  • awatar aqq0: Po sławnej eveline tylko właśnie ta różowa sally hansen dawała u mnie dobry efekt :) A teraz używam tylko olejków i darowałam sobie odżywki, bo mam wrażenie że to przez tą co teraz mam paznokcie mi się rozdwajają.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

hairlovelo
 
Pewnie da się zauważyć, że ten blog jest nastawiony na jedno, niemniej jak jest okazja wtrącić coś innego to zawsze ją wykorzystuję. Przyszedł więc czas na recenzje oliwkowego mleczka od Ziaji, które stosuje jakiś czas, a które jest już na wykończeniu.
ziaja.jpg
OPAKOWANIE
wygodna pompka, estetyczna, czytelna szata graficzna, no i jak się człowiek na wygimnastykuje to i może zobaczy ile zostało mleczka w środku.

ZAPACH
można i wyczuć jakąś oliwkę, z tego co pamiętam to pachnie podobnie co tłusty krem oliwkowy w mniejszym opakowaniu. Delikatny i raczej nie utrzymuje się długo na skórze.

KONSYSTENCJA
biały, powiedziałabym że półtłusty krem, gęstość w sam raz (gęstszy od typowego mleczka), łatwo się rozprowadza. Produkt dość wydajny jak na 400ml i w przystępnej cenie chociaż nie pamiętam dokładnie ile kosztował.
IMAG0738.jpg
DZIAŁANIE
tutaj mleczko wykazywało się dobrze, po prostu, nie super, nie słabo, ale dobrze. Lekko nawilżał, szybko się wchłaniał chociaż pozostawiał lekko tłustą otoczkę na skórze, ale to chyba jak każdy balsam. Nie wiem co bym mogla jeszcze o nim napisać, naprawdę spełnia swoją role dobrze i to tyle. Mleczko jest bez problemowe w stosowaniu jednak do bardzo suchej skory mógłby być za słabe.

PODSUMOWUJĄC
producent spełnił swoje obietnice! (Jak wiele/niewiele produktów spełnia ten warunek?) No może z jednym ale, nie jest to produkt aż tak bardzo naturalny ale jest bezpieczny i nie podrażnia skóry.

SKŁAD
IMAG0739.jpg
A tym czasem dokonałam małego szaleństwa korówkowego.
IMAG0752.jpg
*Pierre Rene Profesjonalny puder ryżowy do utrwalania makijażu, gwarantuje długotrwały efekt: i na to ostatnie liczę. 8g/19,90
*Maybelline Super Stay pomadka 14 h - taki kaprys, w promocyjnej cenie za niespełna 14 zł. Wychodzi mniej więcej tak:
IMAG0751.jpg
  • awatar Lovely Mess: Śliczny kolor błyszczyka :D
  • awatar blog.carolicious: jakie masz piękne, pełne usta :):)
  • awatar hairlovelo: @blog.carolicious: to tylko kwestia zrobienia zdjęcia pod odpowiednim kątem, pod normalnym są "skromne" :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

carolicious
 

         Dzisiaj to co tygryski oprócz ciuchów i smakołyków
            (sportu ;) )
                        lubią najbardziej, czyli KOSMETYKI !

Udało mi się nie zgubić jednego czeskiego paragonu,
więc zainteresowanym podaję też ceny w przeliczeniu na złocisze,
w oparciu o dzisiejszy kurs ;)

●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• •●●• ●• •●●• •●●• •●●• •●

Podkład liftingujący SPF15 Pierre Rene
i wreszcie ;) kamuflaż z CATRICE

New Image15.jpg


Zapas najlepszej farby do włosów - Loreal Preference

New Image14.jpg


1-minutowa kuracja do włosów Balea
Żel pod prysznic trawa cytrynowa -iście zimowy wybór he he - Balea
shine booster do włosów - Taft

New Image1.jpg


Spray do włosów dodający objętości - Bielenda

New Image2.jpg


Krem do rąk o cudownym zapachu mango - w sam raz do torebki ;) - BEBEAUTY - 2zł na biedronkowej wyprzedaży :)
Maseczka do twarzy z Retinolem -Mincer Mona-Liza

New Image3.jpg


Żele pod prysznic limitowana edycja zapachy FROZEN FLOWER i FROST BREEZE - Balea 3,89zł szt

New Image4.jpg


Suchy szampon do włosów limitowana edycja zapach Vanilla, w dodatku crazy.. ;) - Balea 9,37zł

New Image5.jpg


Pomadka ochronna z nagietkiem i olejkami Alverde 7,02zł

New Image6.jpg


Krem do rąk o zapachu paczuli i wanilii - Balea Luxury 6,24zł

New Image8.jpg


Szampon do włosów farbowanych z granatem i goji - Balea 3,89zł


New Image9.jpg


Eukaliptusowa sól do kąpieli - Kneipp 24,87zł

New Image10.jpg


I moja perełeczka : SPRAY NABŁYSZCZAJĄCY DO WŁOSÓW LEE STAFFORD 46,77zł

New Image7.jpg


A w bonusie już tradycyjnie kupowane przez nas mini chipsy warzywne Tretter's :) mmmniam! 2,64zł

New Image11.jpg


Piękne kwiaty od ukochanego :) <3

New Image12.jpg


I chłopaki moje we własnej osobie :D

New Image13.jpg
  • awatar niepotrzebna88: Hej :) Świetny blog^^ jeśli będziesz mieć czas i ochotę to wpadnij do mnie na bloga i zadaj pytanie w komentarzu do Q&A. Byłabym bardzo wdzięczna ♥
  • awatar lady_in_black: pewnie dlatego, że czeska- nie kojarzę w ogóle firmy balea :/ ach, uwielbiam chodzić na kosmetyczne zakupy ;) xoxo
  • awatar EMsee: ileż cudowności :p
Pokaż wszystkie (27) ›
 

noveline
 
Witajcie Kochane!

Jeśli macie ochotę na baaardzo długi post z kosmetykami to zapraszam na: convallariae89.blogspot.com/(…)moja-kosmetyczka-kol…

Piszę tam o kosmetykach do makijażu, których używam najczęściej. Duuużo zdjęć i dużo treści.

Zapraszam serdecznie!

Ewela
 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Czyli ciąg dalszy. Kosmetyki do makijażu oczy, czyli coś co lubię najbardziej. Jeśli chodzi o tusze, to planuje wykończyć wszystkie resztówki i dopiero wtedy kupić nowy. Już jeden wylądował w koszu: maskara od Astora Big&Beautifull w fioletowym opakowaniu, która przyznam, że bardzo lubię i co jakiś czas wracam do niej. No ale nie ważne, jej już nie ma.
IMAG5823.jpg
*Oriflame wonder lash: najstarsza i chyba w najlepszej kondycji (odporna na upływ czasu) maska którą bardzo lubię używać kiedy mam więcej czasu. Idealnie wydłuża rzęsy niesklejająca ich. Silikonowa szczoteczka jest dosyć drobna. jedyny minus to to, że kosmetyki Oriflame trzeba zamawiać przez katalog.
*Max Factor 2000 calorie: bardzo lubię te tusze, łatwo można uzyskach efekt dłuższych rzęs i przy okazji nie sklejają ich, zdecydowanie wolę wersje z czerwonym paskiem gdyż jej szczoteczka jest półokrągła co mi znacznie umila aplikacje. Fajny tusz na co dzień.
*L'oreal volume million lashes: kolejny ulubieniec, zawsze gdy jej używam słyszę "ale masz długie rzęsy". Uwielbiam, ale raczej nie używam jej na co dzień tylko na specjalne okazje. Czarna wersja jest na tyle ciekawa, że jest... brokatowa. Aż sama byłam zaskoczona kiedy doszła do mnie do domu, widocznie nie doczytałam dokładnie jej opisu. Na szczęście brokat jest dosyć subtelny i jeśli użyje się cienie to już wcale nie jest widoczny.
*Astor Big*Beautifull Butterfly: o którym już wspominałam. Ta wersja nie podpadła mi do gustu. Szczoteczka okazała się fatalna (w kształcie litery s) i zupełnie mi to nie odpowiadało. podejrzewam, że oprócz szczoteczki nie różni się od pozostałych wersji.
*Bourjous Volume Glamour Max Definitions: polubiłam się z tą maskarą chociaż dość toporna silikonowa szczoteczka nieszczególnie przypadła mi do gustu. Dobrze używało mi się jej na co dzień i efekt był również zadowalający. Nie sklejała, nie kruszyła się.
IMAG5825.jpg
Eyelinery w żelu to nie za bardzo moja bajka. Zazwyczaj wymagają ode mnie cierpliwości oraz pochłaniają mój czas, dlatego raczej wole użyć czegoś innego i te tak leżą, i leżą... Nie chce się wiec wypowiadać bo po prostu nie poznałam jeszcze dobrze tych kosmetyków. Teraz mogę powiedzieć, że eyeliner Elf jest bardziej kremowy i został do niego dołączony pędzelek do aplikacji.
IMAG5829.jpg

*Maybelline master precise: eyeliner w pisaku, który stał się moim ulubieńcem. rzadko był nie posłuszny i wyjątkowo dobrze dogadywał się z moją ręką. Ponadto jest dosyć odporny na upływ czas, mam go już jakiś czas i jeszcze mi nie wysechł.
*Essence eyeliner pen: jest raczej przeciętnie dobry, żadna rewelacja ale też żadnych wad nie mogę mu wytknąć.
*L'oreal super liner: turkusowy eyeliner czyli UWAGA BUBEL. Najgorszy jaki w życiu miałam. Po prostu sama woda o lekkim seledynowym zabarwieniu. Może dam mu jeszcze jedną szanse aby przekonać się ostatecznie i wyrzucić bez żadnego ale.
*L'oreal super liner: tym razem czarny. Dość mieszane mam uczucia co do niego. Czerń jest okey, wszystko ładnie, ale końcówka jest zaokrąglona przez co nie można zrobić kociej kreski. Trochę słabo jak na eyeliner. Wcześniej podbijałam nim kolor na oku jeśli kreska wychodziła za blada.
IMAG5833.jpg
*Maybelline Master Kajal: niby kredka ale kreska wychodzi dość mizerna, za to super spisuje się po prostu w roli cienia. Lubie ją łączyć z ciemniejszym cieniem albo nawet używać solo bo naprawdę daje rade. Co tu dużo mówić.
*Alverde: fioletowa kredka do oczu, jest na pol twarda na pół miękka dzięki czemu nie rozmywa się ale wiadomo jak to kredka, super ostrego wykończenia też nie ma. Rzadko jej używam ale jak na kredkę jest okey.
*Miyo Eye Liner: plusem kredki na pewno jest to, że można nią zrobić kreskę nawet na cieniach, a czerń jest naprawdę czarna. Jest raczej miękka, ale bardziej pól na pół.
*Pierre Arthes: zdecydowanie gorzej wypada niż poprzedniczka, czerń jest trochę wyblakła no i użyciu jej razem z cieniem można zapomnieć. Jak więc widać słaby średniaczek.
*Emily: miękka, niebieska kredka niestety czasami odbijała mi się na górnej powiecie ale mimo wszystko lubiłam ją używać. Ładny, intensywny kolor i wygodna aplikacja.
*Gosh: ta biała kredka jest moim ulubieńcem, nawet do tego stopnia, że lubię używaj jej solo na górnej powiece. Podoba mi się połączenie białej kreski i czarnego tuszu. Jej trwałość jest naprawdę dobra. Trzyma się cały dzień a dobrze naostrzona jest bardzo precyzyjna. O taaak.
IMAG5837.jpg
* I Heart Makeup I <3 obsession: moja najnowsza zdobyć, to już druga paletka tego producenta. Myśle, że teraz jest za wcześnie coś o niej mówić.
*H&M Mickey: zastanawia mnie przypadkowe podobieństwo z poprzedniczką... anyway. Zastanawiam się co mnie kiedyś skłoniło do wybrania tak niepraktycznych w moim przypadku kolorów. Mimo wszystko brąz jak widać dawał rade. Chociaż jak tak na nią patrze to mam ochotę na kolorowy makijaż...
IMAG5841.jpg
*Manhattan Mat Perfect: zaskoczył mnie swoją pigmentacją, także radze na niego uważać. Tak intensywny kolor w tak niskiej senie to naprawdę perełka. Mimo wszystko granat to nie moja bajka.
*Astor Perfect Stay: raczej nie należy do moich ulubieńców, wszystko przez dość słabą pigmentację. Od razu straciłam do niego cierpliwość.
*L'oreal Color Infallible: chociaż zdjęcie nie oddaje prawdziwego odcienia to naprawdę bardzo go lubię. Dobrze się w nim czuje, cień ma niezwykle dobra pigmentację i jest naprawdę trwały. Jedyny minus, że przy aplikacji się osypuje, mimo iż nakładam go pacynką. No cóż, wybaczam mu to.
*NYC: kolejne tanie i dobre cienie, jestem pozytywnie zaskoczona. może nie jest to hit, ale pigmentacja i tak jest dobra, a cień doskonale łączy się z innymi. W dyskontowych drogeriach internetowych można dostać go za kilka złotych. Wart swojej ceny.
*Astor: po przygodzie z fioletowym cieniem ten pozytywnie mnie zaskoczył. Tutaj pigmentacja jest zadowalająca, a cień jest wygodny w użyciu. Na żywo niestety odcień wychodzi trochę mnie atrakcyjniej.
*Nie chce nawet wiedzieć ile ten cień ma lat. nie wiem jakiej jest firmy, ale ona pewnie już nie istnieje. Nieważne, ważne że ten cień spisuje się doskonale i po mimo   upływu czasu nie podrażnia skóry.
IMAG5842.jpg
Lovely Classic nude make up: przyznam, że cena i odcienie sa bardzo kuszące, ale... a pigmentacją jest już gorzej. Cienie spisują się naprawdę średnio, jeśli nie powiedzieć, że raczej słabo. Aplikowane na mokro powinny dać lepszy efekt ale jeszcze nie próbowałam, bo paletka jakoś tak poszła trochę w kont.
*Essence Glomour to go: tak jak poprzednie raczej dają średni efekt, jestem natomiast zadowolona z nich jeśli zaaplikuje je na mokro. Jeśli chodzi o odcienie to jest ich 8 ale są naprawdę ciekawe.
*Manhattan Perfect Eyes: o których niedawno wspominałam, więc nie będę się powtarzać, raczej też tylko na mokro, inaczej efekt jak dla mnie jest słaby.
IMAG5846.jpg
Maybelline: niestety ale znowu trafiłam na BUBEL. Pigmentacja jest koszmarna więc nawet nie zdołałam wyciągnąć innych wniosków.
*Inglot Integra: kiedyś moim ulubieńcy, dziś po prostu trochę mi się znudziły. Są naprawdę dobre. bardzo dobre. Nie osypują się, dają naturalny efekt, super współgrają z eyelinerem a jednocześnie są trwałe i dobrze na pigmentowane.
*I Heart Makeup Go TO Heaven: chyba mogę przyznać, że to ulubiona paletka ostatnich czasów. Cieni mogę spokojnie używać bez bazy nie tracąc na efekcie. Wiadomo: pigmentacja plus trwałość.
IMAG5848.jpg
*Rimmel Glam'eyes: tylko 4 odcienie ale jednocześnie nic więcej nam już nie potrzeba. Polubiłam te cienie, doskonale do siebie pasują, nie potrzeba bazy i nie osypują się. Dla mnie minusem jest kształt przegródek, chociaż flaga WB wygląda efektywnie.
*NYC Indywidual eyes: długo były to moje ulubione cienie. W paletce umieszczono bazę i rozświetlasz, cienie mają dobrą pigmentacje i dają matowy efekt, który bardzo lubię. Trochę takie wszystko w jednym.
IMAG5850.jpg
*Manhattan Marcel Ostertag: rzadko używam tych cienie a to głównie dlatego, że mam do nich jakieś takie mieszane uczucia. Sama nie wiem, ale tak jak mówiłam na razie zbyt mało razy jej użyłam.
*Avon: po pierwsze nie moje odcienie (były prezentem) po drugie pigmentacja, słaba pigmentacja. To wszystko.
*Wibo: jak widać dorwałam się do jednego cienie i mu nie odpuszczałam. A tak na poważnie bardzo dobra paletka, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę. Używałam bez bazy i pigmentacja jest naprawdę dobra. Trwałość może nie jakaś najlepsza ale też dobra. Nie osypują się i ładnie się komponują.
IMAG5851.jpg
*Manhattan Eyeliner: używam jako kredki do brwi i jest moim ulubieńcem. Nie tworzy płaskiego efektu wiec efekt jest naturalny. Im bardziej stępiona tym naturalniej więc jedynie ją "podtemperowuję". Jest niezawodna gdyś utrzymuje się na skórze dłużej niż cienie, więc używam jest w trudniejszych warunkach. Kredka jest raczej miękka i na jej minus dość szybko się zużywa...
*Pierre Rene Eyebrow set: czyli cienie do modelowania brwi z woskiem. To pierwsze cienie do brwi na jakie się zdecydowałam i to był strzał w 10. Obawiałam się, że cienie dadzą zbyt słaby efekt w stosunku do moich wymagań i nie będą trwałe. Ta paletka dala mi totalne zaprzeczenie moich obaw. Czasem używam najciemniejszego odcienia (ale tylko "miejscowo", gdy w brwi pojawi się większy ubytek i by wyrównać koloryt), ale zazwyczaj tego średniego, mimo iż brwi mam ciemno brązowe. Cienie mają naprawdę dobrą pigmentacje i w normalnych warunkach trzymają się przez cały dzień.
IMAG5853.jpg
I tak to wygląda powciskane jedno przy drugim. Uff to wszystko.
Z chęcią dodałabym coś jeszcze od siebie ale muszę lecieć. Coś was szczególnie zainteresowała, albo macie jaką swoją opinie na temat tych kosmetyków?
  • awatar noveline: fajny blog - dodaję do obserwowanych :) Też mam tą paletkę pierre rene do brwi, ale aktualnie używam maybelline color tattoo permament taupe ;]
  • awatar famanoi: ale tego masz! :D
  • awatar Orzeszkowa<3: Wow, sporo tego masz :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: I znowu uległam zakupom. Eh... Ale nadal trzymam się banu na kosmetyki do włosów. Wydaje mi się, że tym razem racjonalnie zaszalałam. W końcu nie codziennie są takie promocje jak -49% w Rossmannie w wybrane tygodnie oraz -40% na wszystkie kosmetyki do makijażu w Naturze.
IMAG5557.jpg
*O tym produkcie czytałam kilka pozytywnych opinii, a że akurat jest w promocji to dlaczego by nie wypróbować? Lato idzie. Jeśli się sprawdzi wypróbuję też wersję Sensitive na co dzień, którą poleciła mi znajoma.
*Nie wiem w sumie po co kupiła podkład na lato jak nawet zimą ich nie używam. Chociaż przyznam, że raz na ruski rok zastosuje. Kupiłam więc dosyć małą tubkę matującego podkładu o bardzo gęstej, tępej konsystencji. Plus jest taki, że nie widać go na mojej twarzy.
*Puder, który stosuje już sama nie wiem ile... lat. Jest sprawdzony, chociaż może nie idealny. W tym przedziale cenowym zdaje sobie jednak sprawę, że mogłoby mi być bardzo trudno poszukać lepszego.
IMAG5568.jpg
*Moje pierwsze cienie specjalnie do brwi. Korzystam co prawda z kredki, jest szybciej. Po pierwszym razie efekt mi się bardzo spodobał ale zajmuje mi to trochę czasu. Plus jest taki, że jest kilka odcienie dzięki czemu można zrobić mocniejszy lub delikatniejszy efekt, a w komplecie jest również wosk.
*W kartoniku nie znajduje się nic innego jak baza pod podkład... o  kolorze zielonym. Niestety moja twarz często przybiera czerwony odcień, dlatego właśnie stwierdziłam, że będzie idealna.
*Eyeliner to też coś co potrzebowałam. Co prawda posiadam już coś takiego ale większość jest stara i najzwyczajniej niewystarczająca.
*Lakier wzięłam bo był na promocji. A że paznokci nie maluje ostatnimi czasy to cóż.

Mam też ochotę kupić sobie nowy tusz do rzęs. Może pokuszę się jeszcze na jakiś lakier do paznokci lub pomadkę.

A wy, korzystacie? :d
  • awatar blog.carolicious: Bazy tez byly w promocji ?? I ten zestaw do brwi w naturze czy gdzies indziej kupilas ?:)
  • awatar dor0tka: fajne nowości ;) ja mam zamiar zapolować na lakiery i odżywki do paznokci, bo z innych rzeczy mam zapasy :D
  • awatar hairlovelo: @dodzik-blog: a ja muszę pozużywać trochę tych odzywek i w ogóle skończą się te promocje to kończę z zakupami :d @blog.carolicious: wszystkie kosmetyki z szaf, więc i baza się załapała :) Baza w Rossmannie, a cienie w Naturze :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

iwonaalicja
 
Hej:) Dziś coś naszło mnie na bardziej szalone kolory. Wiec pokazuje wam swój makijaż po raz 1wszy. Mam nadzieję że wam się spodoba taka wiosenna propozycja:)

Kosmetyki których użyłam;
*3 cienie z miyo; żółty, jasnozielony i ciemnozielony (niestety nie podam wam ich nr bo nie mam).
*2 cienie z paletki sleek the oryginal 594; cień złoty i zgniłozielony.
* 2 podkłady zmieszane ze sobą; rimmel wake mi up i pierre rene skin balance
*korektor pod oczy w catrice: 005 light nude
*puder essence fix&matte
*baza pod cienie z joko
*kredki do oczu z golden rose nr;109,114,106,118,103,
*kredka do oczy z pierre rene granatowa nr.04
*tusz do rzęs meybelline one by one volium expres w kolorze brązowym
20150304_180635.jpg


20150304_182311.jpg


20150304_181018.jpg


20150304_182029.jpg

Mam nadzieję, że widać przejście na dolnej powiece kreski od błękitu po brązowy. Na żywo lepiej widać. Niestety zdjęcia telefonem najlepiej tego nie oddają.
20150304_182320.jpg


20150304_182908.jpg

Pozdrawiam :*
 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

makijazownia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paulina8-11
 
Lubię zielony, nawet jakby muszę (te, które dłużej śledzą mojego bloga wiedzą, że mam zielony dom). Firma Pierre Rene zdecydowała się na połączenie tego koloru ze złotym pyłkiem w formie piasku. Według mnie był to strzał w 10 :)

Lakier nr 07 (znalazłam informację, że nazywa się kiwi coctail, na mojej buteleczce brak nazwy) bardzo ładnie kryje po 2 warstwach. Wysycha dosyć szybko, jest raczej odporny na ścieranie (wiadomo, zależy od paznokci). Firma, po raz kolejny dostaje dużego plusa za click system - w momencie, gdy zakręcimy buteleczkę słyszymy kliknięcie.
DSC_2079.jpg

DSC_2081.jpg

DSC_2083.jpg

DSC_2086.jpg

DSC_2091.jpg

DSC_2093.jpg

DSC_2100.jpg

DSC_2109.jpg

DSC_2112.jpg

DSC_2103.jpg

Cena tego przystojniaczka ze złotą poświatą to około 9-15zł.

Jak Wam się podoba? Lubicie piaski? Znacie te od Pierre Rene?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)

PS. Zachęcam do 'lajkowania' tego zdjęcia ( www.facebook.com/(…)759883080724847… ) jeśli się Wam podoba. Z góry dziękuję :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

paulina8-11
 
Dzisiaj przychodzę do Was z szybkim postem ;) Jak większość lakierowych blogerek wzięłam udział w konkursie na ekspertkę paznokciową organizowanym przez Pierre Rene i Miyo. Oto co zmalowałam ;)
ekspertkaping.jpg

Przyznam się, że dosyć długo siedziałam nad paznokciami nie wiedząc, co zrobić. Z wybawieniem przyszła moja przyjaciółka mówiąc 'Namaluj mnie'. Nie wysyłałam jej zdjęć, sama na żywo zobaczyła 'siebie' na moich paznokciach. Inspiracją do tego było jej nazwisko, czyli Korona :)
Na kciuku widzicie puszek (który został określony przez nią jako 'pleśń' :D ), na wskazującym pazłotko, potem cieniowanie czarnego lakieru wibo nr 34 z Miyo mini drops, potem koronę namalowaną lakierem Miyo mini drops i na końcu pasek zrobiony z kawioru :)
Niestety nie zostałam ekspertką, może następnym razem się uda :) Gratuluję także dziewczynom, którym się udało :)

Co myślicie o tej pracy? Podobają się Wam takie zdobienia?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)

PS. Zapraszam Was na mojego świeżutkiego facebooka www.facebook.com/(…)276696829186540… ;)
 

mozaiko
 
Hej :)

Niedawno skończył mi się eyeliner i udałam się do mojej ulubionej drogerii po nowy. Niestety nie było mojego ulubionego, ale pani pokazała mi inny z tej samej firmy i sie skusiłam. Tym sposobem zakupiłam eyeliner Pierre Rene Slim&Fat Liner.

P160714_18.300001.JPG


Już w domu zauważyłam, że przy tym "pisaczku" jest przybrudzony, tak jakby ktoś go używał. W drogerii pani go otworzyła żeby pokazać mi jak wygląda końcówka i tak sobie pomyślałam, że może wszystkim go tak otwierała i się przybrudził. Niestety okazało się, że eyeliner jest przyschnięty i maluje na szaro. Wkurzyłam się strasznie, bo zapłaciłam 15zł za coś, co nadaje się do wyrzucenia.
Zawsze byłam zadowolona z zakupów w tej drogerii, właśnie dlatego że nie jest samoobsługowa i wiedziałam, że żadne ciekawskie babeczki niczego nie otwierały i wszystko zawsze było świeże. Z tego co zauważyłam to ten mój eyeliner był ostatni z tej serii u nich i może to był taki właśnie "pokazowy".
Zastanawiam się, co mam teraz z tym fantem zrobić, bo czuję oszukana. Wiem, że 15zł to nie majątek, ale po co płacić za coś, co nie nadaje się do niczego. Paragon jeszcze mam i myślę nad reklamacją. *Sądzicie, że mi to przyjmą? Czy powiedzą że jest przyschnięty bo pewnie źle go używałam?*
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
EDIT: reklamacja złożona, na szczęście pani przyjęła bez żadnych problemów :) Czekam teraz 2 tygodnie na decyzję.
  • awatar Natq ♥: Koniecznie pójdź i sprawdz co ci powiedzą :) zawsze warto :D moja mama miała raz podobny przypadek i dostała całe pudełko kosmetyków na 'przeprosiny' haha :D
  • awatar Rene^^: Możesz spróbować reklamować. Możesz oddać produkt z którego nie jesteś zadowolony i nie spełnia twoich oczekiwań
  • awatar justynkova: Spróbuj go zwrócić.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

rene230
 
Dobry dzień. Resztkami zmywacza pozbyłam się włoskiej flagi. Uwierzycie że w ciągu miesiąca zużywam pół litra zmywacza? Szok...

Postanowiłam wypróbować coś nowego, też cieniowanie ale inne. Letnie kolorki mi w tym pomogły.
*moje odżywki i top coat*
CAM02182.jpg

*użyte lakiery*
CAM02183.jpg

*paznokcie*
CAM02184.jpg

CAM02185.jpg

CAM02186.jpg

CAM02187.jpg

CAM02188.jpg

Nic nie poradzę że tak lubię cieniowanie... to szybki i łatwy sposób na fajne paznokcie :)
Pokaż wszystkie (20) ›
 

mozaiko
 
Hej :)

Nie wiem, czy są tu jakieś fecobookowe fanki kosmetyków Pierre Rene, a jeśli są to być może słyszałyście o konkursie na makijażową pisankę :) Choć malowanie jajek nie jest mocną stroną to coś tam wymodziłam. Nie zajęłam żadnego miejsca, ale dostałam wyróżnienie. Myślałam, że za to nie ma żadnej nagrody oprócz samej satysfakcji :d Tymczasem dzisiaj dzwoni do mnie kurier że ma dla mnie paczkę właśnie od firmy Pierre Rene :d Byłam bardzo miło zaskoczona, bo kompletnie się nie spodziewałam że cokolwiek dostanę.

Przyszła do mnie mała paczuszka, leciutka i po potrząśnięciu nie było nic słychać. Otwieram, patrzę a tam 2 duże gąbki i gdzieś między nimi lakier do paznokci, który okazał się błyszczykiem, konturówka do ust która okazała się tuszem do kresek (przeczytałam Lip zamiast Dip :d ) i baza pod cienie która okazała się bazą pod cienie :P Jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy, ponieważ konturówek nie używam a lakierów i tak mam dużo :D

P01.jpg

p02.jpg


WSYZSTKIO00.jpg

(akurat robiłam porządek w notatkach, stąd takie tło :) )

Błyszczyk:

B00.jpg


b01.jpg


B03.jpg


Liner:
t02.jpg


t01.jpg


Baza:

baza00.jpg


baza01.jpg


A tak wyglądało moje wyróżnione koślawe jajko :D

thumb.jpg


Muszę przyznać, ze jak na wyróżnienie to nagrody fajne :) Ciekawe co dostali zwycięzcy :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dziula92
 
Tak długo kombinowałam nad podkładem, upierałam się przy aptecznych, ale jakoś coś mi w nich nie pasowało.
Więc zajrzałam do drogerii a tam pani poleciła mi Skin Balance :) W sumie co nieco słyszałam, czytałam i oglądałam, no to czemu by nie spróbować, tym bardziej że kosztował niecałe 22 zł :)

Mój kolor to 20 Champagne, czyli chyba najjaśniejszy.
20140226_131124.jpg


*Co obiecuje producent?*
20140226_131141.jpg

Wyjątkowo trwały podkład kryjący, maskujący wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność. Unikatowa formuła kosmetyku gwarantuje komfort aplikacji oraz trwałość do 12 godzin. Zawiera odżywcze ekstrakty roślinne. Woododporny. Hipoalergiczny.

*Moje odczucia*
Po pierwsze kolor jak najbardziej dla mnie, idealnie stapia się z moją skórą. Co do krycia, to przykrywa to co ma, choć miejscami muszę dodatkowo użyć korektora (ale jeszcze żaden podkład nie przykrył wszystkiego ;).
Rozprowadza się łatwo - ja go nakładam pędzlem do podkładu Hakuro. Nie zauważyłam też żeby ciemniał na twarzy. No i zapach ... uwielbiam ten zapach! :D Delikatny, słodkawy, pierwsze co mi przychodzi na myśl to CIASTO :D
Za opakowanie z pompką też plus, jedna pompka wystarcza mi na całą twarz. Choć chyba ciężko będzie wygrzebać resztki podkładu z buteleczki, ale coś wykombinuję ;)

Jak narazie jestem mile zaskoczona i kto wie, może to będzie ten idealny podkład :)
Ale na pełną recenzję trzeba poczekać.

I kolor podkładu z lampą:
20140226_131209.jpg

I bez:
20140226_131236.jpg
  • awatar szalonawredotka: Poluję na niego ... ale chyba zostanie mi kupienie go przez neta
  • awatar IwonaAlicja: Ja go uwielbiam:) jest świetny, lecz gdy mi się cera pogarsza w ziemie to czasem podkreśla suche skórki. Szkoda, że powoli najjaśniejszy mi się kończy:P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

magiczna84
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

martyna2304
 
Dzisiaj trochę mojej mordki :)
Chciałam Wam pokazać mój ulubiony duet na ustach w połączeniu z minimalnym makijażem twarzy:)

Gwóźdź programu ;)

3.jpg


A teraz w całej okazałości :D

2.jpg



1.jpg


Usta:
- Lip tint Bell nr 4
- Virtual Splash water glaze nr 01  

Twarz:
- Pierre Rene Skin Balance
- e.l.f. High Definition Powder
- The Balm Bahama Mama

Brwi:
- Vipera Mineral Liner nr 04
- Eveline Korektor do brwi

Oczy:
- Inglot cień nr 463
- Maskara Lovely Pump Up

Pozdrawiam Was cieplutko :*
Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Kategorie blogów