Wpisy oznaczone tagiem "pierwsze" (78)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

littlemy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

czytajnas
 
Tygodnik Solidarność, założony w 1981 roku, był pierwszym po II wojnie światowej niekomunistycznym pismem ukazującym się oficjalnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Od początku wydawany jest przez NSZZ Solidarność.
Tygodnik ma charakter magazynu polityczno-gospodarczo-społecznego i zaliczany jest do najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce.
Na jego łamach zamieszczają aktualnie swe teksty znani i cenieni publicyści. Stałe, cotygodniowe felietony mają: Grażyna Ancyparowicz, Ryszard Bugaj, Marek Chodakiewicz, Barbara Fedyszak-Radziejowska, Mieczysław Gil, Krzysztof Kłopotowski, Bernard Margueritte, Jan Pietrzak.
Tygodnik rozprowadzany jest na terenie całego kraju; przede wszystkim jednak w głównych centrach administracyjnych i ośrodkach gospodarczych Polski.
60 proc. nakładu sprzedaje się w prenumeracie. Z naszych badań wynika, że 40 proc. czytelników to osoby z wyższym, a 43 proc. – średnim wykształceniem.


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/(…)tygodnik_solidarnosc_p122435.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

czytajnas
 
Uważam Rze Historia to miesięcznik poświęcony historii.

- Historia jest nauczycielką życia, czytelników "Uważam Rze" chyba nie muszę przekonywać o trafności tej maksymy. Nie ulega wątpliwości, że właśnie w dzisiejszym świecie, kiedy to zacieraja się tożsamości, zamazują granice, historia jest potrzebna jak nigdy. Temu właśnie ma słuzyć miesiecznik "Uważam Rze Historia" - napisał w pierwszym numerze miesięcznika Paweł Lisicki, redaktor naczelny Uważam Rze i Uważam Rze Historia.


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/(…)uwazam_rze_historia_p35172.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

czytajnas
 
Pismo jest adresowane do kobiet w ciąży i w pierwszych miesiącach po porodzie oraz  tych, które starają się o dziecko.

Zawiera porady z dziedziny zdrowia, urody, psychologii, jak również reportaże, portrety znanych mam, sondy, wywiady.

Prezentuje produkty, które mają poprawić komfort życia ciężarnej: od kosmetycznych i odzieżowych po wyposażenie wnętrz.

Odpowiada na pytania czytelniczek, ale również daje im możliwość wypowiedzenia się - na łamach pisma i na forum dyskusyjnym w internecie.

Nad zawartością merytoryczną pisma czuwa rada programowa złożona z wybitnych specjalistów: ginekologów, endokrynologów, psychologów, neonatologów, dietetyków, położnych itd.


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/(…)cztery_katy_p17731.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo ^^. To, że dzisiaj (08.03.2017r.) jest Dzień Kobiet to chyba wiedzą wszyscy. Więc wszystkiego najlepszego baby! :D. Jednak raczej mało kto wie, że dzisiaj Luna obchodzi swoje pierwsze urodziny! Niby jest taki zwyczaj, że robi się wpis ze zmianami u lalki z całego roku. U Luny nie było ich zbyt wiele. Jedyne co się zmieniło to to, że podcięłam jej włosy i kupiłam Obitsu 23 (dostałam ją z Pure Neemo). Po tygodniu w Obitsu pękła szyjka i nie było innego wyjścia jak wrócić do Pure Neemo. Nie pasowało mi tylko to, że ciałko ma nieruchome nadgarstki. Wpadłam na pewien pomysł i zmodyfikowałam dłonie od Obitsu tak, że pasują do Pure Neemo. Dzięki temu Luna może teraz w pełni ruszać rączkami ^^.
Poniżej wstawiam pierwsze zdjęcie, które zrobiłam Lunie, jedno zdjęcie z Blythką na Obitsu oraz jedno z ostatnich jakie jej zrobiłam :).
Luna.jpg

4.jpg

5.jpg

Mam wrażenie, że ten kawał plastiku mimo, że w rzeczywistości jest obiektem nieożywionym, wydoroślał :P.
Bardzo się cieszę, że ją mam :D.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

littlemy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

j70jzeoc
 
Czyżby przebieranie ścinki dzierży zamiar?
odbiorodpadow.info.pl/2016/10/26/sortowanie/
Rozdzielając plami wyodrębniamy chrupie do samodzielnych zbiorników w dyscypliny od wątku z jakiego dożyły skonstruowane. W aktualny reżim na wysypisko dodatkowo do recyclingu przenikają rozdzielnie plastyki, kici, kwit itp.

Ogromnie ważną interpretacje w owej sprawy wytrzymali sortownia – alias położenie w jakim szpargałów są grupowane. Tedy jeśliby nie zorganizujemy niniejszego samiutcy, zdziała nadto nas obecne człowiek drugi. A zastanówmy się bądź zorganizowanie ozdobnych worków na odwrotne odpadków będzie dla nas piekielnym zwymyślaniem? Spośród stabilnością zachowamy ongiś synekurze moc typom zaś dodamy się do nurtu recyclingu. Dla skonfrontowania – w Niemczech ze impulsów ręcznych dominację krajowców uzależnia wytężona dygresję do kwalifikowania trupów. Pożyczajmy więc wzór spośród znajomych okcydentalnych znajomych. Ścieki skoro umieją darować wielokrotność niżeliby nam się emituje, Super dowodem będzie nowo powstałą manufaktura fabryka zatrudniająca się inscenizacją welocypedów, stosując do aktualnego właśnie kala.

Raczysz odkryć swojskiego bloga, obecne napisz w Google
wszechstronne odchudzanie zrozumień
znajomość kursowania doświadczeń
gościniec – poznań
próbowania na sprawność pojęć
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Udało mi się dzisiaj zrobić buty dla Tercji ^^. Jestem z siebie dumna. Harry stwierdził, że miałam fajny pomysł na nie ;). Są to trampki, jedyny ich minus (lub +, zależy jak na to patrzeć) to to, że nie mają boków, to znaczy widać Tercji stopy, ale dzięki temu mogę jej te buciki zakładać :P.  Inaczej było by ciężko. Zrobiłam je z dwóch rodzajów plastikowych "zacisków", jeden rodzaj to taki jak jest przy np. chlebie z Biedronki, taki plastikowy, biały paseczek z drucikami w środku i z nadrukowanym terminem ważności, natomiast drugi rodzaj to taki jakie dołączają do jednorazowych woreczków foliowych na artykuły spożywcze, cienki, biały, plastikowy paseczek z jednym drucikiem w środku. Moja kobitka jest z nich bardzo dumna ^^. Przynajmniej już nie chodzi na bosaka :D. Dzisiaj zdjęć nie porobiłam, ale możliwe, że jutro w szkole coś uda mi się zrobić, jednak kiedy wstawię to nie wiem. Postaram się z tym nie zalegać ^^. Tak na marginesie to uszyłam jej jeszcze dzisiaj krótkie spodenki i getry (takie na same łydki).
A tak wracając do poprzedniego tematu, na razie myślę, że jej te buciki wystarczą ;). Może jak będę miała więcej takich "zacisków" (może nawet różnokolorowych), to też zrobię jakieś jeszcze buciki ;).
Pozdrawiam :D.
  • awatar Mian: Ale Ty jesteś kreatywna! Świetnie, pozdrawiam :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Martynkaaa *.*: A ja nie mogę się doczekać aż wam wszystko pokażę :D. Miłego dzionka :D.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Mian: Dziękuję bardzo :D. Mama kiedyś powiedziała, że przy moich pomysłach można by było polecieć pralką na księżyc haha :D.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Jakoś tak ostatnio sobie zdałam sprawę z tego, że tegoroczne święta były pierwszymi świętami spędzonymi z Fałką. Gitarka zaliczyła pierwszą wigilię w swoim życiu :P. (Jeżeli można to tak nazwać :D). W każdym razie ja i Fałka jesteśmy zadowolone :D.
  • awatar Mikoush: no i tak trzymać na pewno Fałka jest w cudownym świątecznym nastroju w końcu to jej pierwsze święta :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Martynkaaa *.*: Na pewno nie ostatnie :D. Za bardzo przywiązałam się do tego małego kawałka metalu w kształcie gitary elektrycznej typu flying, którego postanowiłam ożywić własną bujną wyobraźnią :D.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Mikoush: Otóż to! Nie da się ukryć, a świadczy o tym sesja z poprzedniego wpisu :D,
Pokaż wszystkie (12) ›
 

marcela10
 
Kto zgadnie jaki dziś dzień ? Tak tak chyba każdy już wie po tytule :D Dzisiaj jest....


WIGILIA !




Planuję zrobić wam sesję z moją laleczka Lagooną ! Oczywiście powiem wam tylko tyle że będzie ona na choince :)


Wczoraj wieczorem ubierałam z tatą choinkę :) Srebrno czerwone łańcuchy, kolorowe światełka, przeróżne bombki o różnokolorowych wzorach, cukierki i nie zapomnieć o gwieździe ! Być może jeszcze dokupię Anielskie włosy !

Za choinką mam kryjówkę ;3 Koło szafy okna kaloryfera i biurka ^^ Tam wieszam dużo cukierków które bardzo lubię ! Mało osób o tym wie xD

Jestem przeziębiona :( Ale to nic ! Bo i tak byłam wczoraj na dworze szukałam moje psa XD Bruna XD Bo zawiozłam go do babci chciałam pokazać go mojej cioci która przyjechała na tydzień i listonosz go wypuścił XD I zagwizdałam a on przyleciał pod bramkę pobiegłam do niego i poszliśmy do drugiej bramki ;D Zamierzam zrobić pierniczki z przepisu jednej blogerki Pingera :)
Chce was zapytać czy znacie szybki
WYPRÓBOWANY
przepis na biały lukier ? Może być z sokiem cytrynowym lub bez ale żeby był szybki :) Będę wdzięczna :)  

Chcę Wam też przypomnieć o dzisiejszym Kevinie ! Kevin towarzyszy nam w Wigilii ! Obejrzeć go wypada czyż nie ?

WESOŁYCH ŚWIĄT !
  • awatar ♥Lagoona♥Blue♥Hania♥: a ja chyba znam jeden przepis proszę: Do miski wrzucam białko jaja, dodaję cukier puder (najlepiej stopniowo) i miksuję. Miksuję, dodając cukier puder, aż lukier będzie miał dobrą konsystencję – będzie bardzo gęsty. Ubijam białko z cukrem na sztywną pianę, potem po dodaniu cukru pudru piana nie będzie miała sztywności, ale będzie na tyle gęsta, że powstanie świetny lukier. Do takiego lukru można dodać kilka kropel aromatu lub soku z cytryny, po tym trzeba dodać jeszcze trochę cukru pudru, bo lukier będzie rzadszy. Jeśli lukier zastygnie w naczyniu, to rozpuszczamy go kilkoma kroplami soku z cytryny albo wody i mieszamy (wystarczy łyżką). Lukier biały nakładam do szprycy lub woreczka z wyciętą dziurką i dekoruję pierniczki, ciastka czy torty. Gotowe. Po nałożeniu lukier twardnieje i nic więcej nie trzeba robić.
  • awatar ♥Top Monsterka♥(blog nieaktywny): Wesołych świąt kochana :*
  • awatar *crybaby*: @Monstereczka1984: @I ♥ Lagoona Blue: Dziękuję Wam bardzo :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ebook-dokument
 
Autor: Mieczysław Jerzy Künstler  

Profesor Mieczysław J. Künstler (1933-2007), sinolog, kierownik Zakładu Sinologii Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni przewodniczący Komitetu Nauk Orientalistycznych Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący I Wydziału Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, członek polskich i zagranicznych towarzystw naukowych. Światowej sławy uczony, autor ponad trzystu prac dotyczących przede wszystkim problematyki językoznawczej, a także historii, kultury i sztuki Chin, wydawanych w wielu językach, także w chińskim.

Książka stanowi popularny wykład o dziejach pierwszego zjednoczonego państwa chińskiego, które trwało cztery stulecia i rozpadło się w początkach III wieku n.e. na trzy niezależne organizmy. Był to okres kształtowania się Chin i ich kultury. Wznowienie publikacji po kilkudziesięciu latach od pierwszego wydania umożliwiło Autorowi wprowadzenie niezbędnych uzupełnień i informacji o nowych odkryciach archeologicznych, takich jak odkrycie armii terakotowej w kompleksie grobowca Pierwszego Cesarza. Zmieniono również transkrypcję chińskich nazw na obecnie obowiązującą i uaktualniono podstawową bibliografię.


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)pierwsze_wieki_cesarstwa_ch…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

cinders
 
cinders:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

licho
 
To teraz standardowo coś na podniesienie nastrojów.

Wyszłam na swój tradycyjny "obchód". I cóż widzę? Wydry się wyprowadziły - być może w spokojniejsze miejsce, ale cośmy się ich naoglądali - to nasze. To dobrze, bo wreszcie będzie można przeprowadzić nad jeziorkiem pewne prace, z którymi musieliśmy zwlekać. Niby oficjalnie nie zgłosiliśmy tej naszej kałuży jako siedliska chronionego gatunku, ale... no sami powiedzcie, kto z was widział kiedyś na żywo wydrę w stanie dzikim? Właśnie. Toteż głupio byłoby te biedne maluchy straszyć. Zresztą, wydry były dla nas świetną informacją - oznaczało to, że nasze starania z powtórnym zarybieniem jeziorka wreszcie się udały.
Nie - nie jesteśmy wędkarzami. Po prostu wiem, że tam, gdzie są ryby, jezioro nie zarasta tak niemiłosiernie. Dotychczas co roku, po pierwszych roztopach, gdy rośliny zaczynały budzić się do życia, trzeba było czyścić wszystko ręcznie.

Ktoś ponoć kiedyś posadził jakąś jedną pałkę wodną na brzegu - bo to taka ładna roślinka. Z jednej ładnej roślinki rozrosło się tego bardzo dużo - więc rokrocznie trzeba wycinać tego tysiące by można było normalnie użytkować jezioro, i by przyjezdnym ukazywała się tafla wody a nie dżungla. Wydry się wyprowadziły, ale wprowadziły się kaczki. Wyglądają o wiele ładniej bo nie uciekają, gdy tylko zobaczą kogoś na brzegu.
Nawet planowałam zakup własnych kaczek, jako że bardzo fascynuje mnie biała kaczka i jej niedoceniona inteligencja - jednak w tamtym roku był duży pomór i nikt nie chciał sprzedawać. Najwyraźniej nie muszę już tego robić - kolorowe kaczki też są ładne.
Może to nawet i lepiej, że nie mam hodowlanych, ponieważ w tym roku wróciły również jastrzębie. Nie jeden, nie dwa, ale trzy jastrzębie bezustannie krążą nad domem.

Ciekawe co na to hodowcy wolnobiegających kur? No, ale nie o kurach miałam pisać.
Obchodząc ogród sprawdzałam, jak mają się różne roślinki, które właśnie wybijają się spod ziemii, nic sobie nie robiąc z chłodnych nocy.

A mają się świetnie. Podagrycznik z jakiegos powodu bardzo grzecznie rośnie na przygotowanym dla niego placu. Powoli wybijają się dookoła niego chwasty, ale to silna roślinka i na pewno je szybko zagłuszy.
Niegorzej miewa się mniszek lekarski - rośnie tam, gdzie rosnąć powinien, chociaż pozwala sobie na wchodzenie na "cudzy teren" - z czym przyjdzie mi długo i okrutnie walczyć.

Jaskółcze ziele świetnie sobie poczyna... Ale co ono robi w porzeczkach - tego nie wiem ani ja ani samo ziele. No cóż, skoro tak sobie wymyśliło... Porzeczek i tak nie lubię, traktuję je jak żywopłot. O wiele jednak bardziej podoba mi się jaskółcze ziele, do którego mam słabość od dzieciństwa.


sasanka_moja.jpg

Ale to nie koniec sygnałów wiosny. Przebiśniegi i sasanki postanowiły, że w tym roku jednak zakwitną... między barwinkiem. Ładnie to wygląda, szczególnie sasanki, które miałam okazję w tym roku podziwiać pierwszy raz w życiu. Trochę już tu mieszkam, ale nadal mnie to miejsce zaskakuje.
Na zdjęciu powyżej przecudowna samotna sasanka.

Ale to nie koniec! Nad samym jeziorem,  na przekopywanym do oporu placu, który dwa lata temu zmasakrowałam usuwając stamtąd pokrzywowisko - rośnie sobie wesoło naparstnica! I to BIAŁA NAPARSTNICA! Nie sądziłam, że się podniesie po naszych wojażach z łopatami i taczkami podczas usypywania grobli i zwożenia drewna. A jednak! Oczywiście, tak szybko nie zakwitnie, ale jak tylko to zrobi - zobaczycie zdjęcia, a jest co oglądać. Ale, pisać to sobie można... A naparstnica - rzadkość nad rzadkości. Toteż tutaj foto - na razie tylko listki.
naparstnica_moja.jpg




Nie mogę się doczekać, aż podagrycznik podrośnie. Zresztą, chyba jeszcze dzisiaj nieco przerzedzę jego kolonię i zrobię sobie zapas, jako że zebrany w tamtym roku nie doczekał nawet stycznia... A miał starczyć na rok.
Aż mi smak ucieka do d...rugiego pokoju!
Wszystkim zaskoczonym wyjaśnię - że ten pospolity, znany wszystkim z widzenia chwast, to jedna z najcenniejszych przypraw, jakie mogą się znaleźć w naszej kuchni. Ja stosuję go do zup, oraz dań z ryżu. Czasami, w ramach wyjątku, do ziemniaków.
Można go suszyć, można mrozić, i można dodawać posiekany surowy. Coś po prostu cudownego. Szybko zapomnicie o sztucznych przyprawach do zup.
Eh... gdyby ludzie wiedzieli, ile z tego, co tak radośnie wyrywają z własnych ogródków, po czym depczą, nie tylko nadaje się do jedzenia, ale nieraz smakowo bije na głowę znane przyprawy i warzywa... Nie tylko wiele by zaoszczędzili, ale także odkryliby świat "zaginionych smaków", które obecnie uzyskuje się niestety niezdrową chemią.

Każdy kto lubi posmak sosu sojowego lub vegety, a zapach typowej magi do zup - powinien spróbować zastosować zamiennie mieszankę podagrycznika i barszczu zwyczajnego. Ja tak zrobiłam jakiś czas temu. Obecnie, pomimo że uchodzę za mistrza zup, rosołów, dań ryżowych, i sosów - nie kupuję W OGÓLE i nie stosuję W OGÓLE sztucznych przypraw. W mojej kuchni nie znajdziecie produktów z glutaminianem sodu, sosów i przypraw w buteleczkach, zup i sosów insant, magi, kostek rosołowych, vegety, ani nic w podobie.
W zamian służą mi lubczyk, barszcz, podagrycznik, oraz cały zestaw przypraw tradycyjnych, z czego prym wiodą curry, kolendra, rozmaryn i gałka muszkatołowa.
Sądzę że niegłupim pomysłem byłoby opisywanie przeze mnie raz na jakiś czas którejś spośród rodzimych roślin, wraz ze sposobem jej przyrządzania. Podagrycznik jest na razie za mały - wtedy wygląda zupełnie inaczej więc na nic nikomu wstawianie jego zdjęcia,
ale żeby nie było tak całkiem nudno, dla osób, które w tym roku jeszcze nie widziały: BAZIE :)

pinger_bazie_moje.jpg


A teraz wiadomość o ostatniej chwili - od kilku dni obudziły się i szaleją nasze "pstrzoły". Próbowałam je sfotografować, ale są za szybkie i jest ich za dużo. Poza tym bliskie spotkania twarzą z ulem nie muszą być przyjemne. Jak się nieco uspokoją, to i one tu zagoszczą.
 

enerrgy
 
Pierwsze spotkanie powinno być skromne,
pierwszy buziak w policzek czy przytulenie.
Z spotkania na spotkanie się czeka żeby się
coraz bardziej do siebie zbliżyć.
Czeka się i to jest najlepsze w tym wszystkim
a nie na pierwszym spotkaniu przelizać się czy
obmacywać się.
Bo nie o to tu chodzi a co na drugim spotkaniu, sex?
Szkoda, że większość związków młodych ludzi polega na jednym...
pierwsze_spotkanie.JPG
 

audiobook-kryminaly
 
Autor: Aleksandra Marinina

Lektor: Roch Siemianowski  

Anastazja Kamieńska robi kolejną kawę, rozkłada czyste kartki papieru. Za chwile pokryje je tajemniczymi zapiskami. Niezastąpiona w analizowaniu najbardziej zagadkowych zbrodni, tym razem musi zmierzyć się z seryjnym mordercą, który co tydzień zabija w okolicach Moskwy młodego mężczyznę. Ale to dopiero początek. Funkcjonariusza MSW zajmującego się nieprawidłowościami w pewnym zakładzie w Uralsku-18 ktoś chce wrobić w morderstwo. Na konto jego żony wpłynęła pokaźna suma. By nie trafić do aresztu, mężczyzna postanawia na jakiś czas zniknąć i sam próbuje wytropić sprawcę. Major Kamieńska ze zdziwieniem odkrywa, że seria zabójstw i przekręty w Uralsku mają ze sobą coś wspólnego.

Wyrafinowani przestępcy, pozorne przyjaźnie, wielkie pieniądze i jedyna w swoim rodzaju kobieta detektyw. Kolejny świetnie skonstruowany kryminał mistrzyni gatunku.


Szczegóły publikacji:
akryminaly.masz24.pl/plotki_gina_pierwsze.html
 

ebook-audio
 
Autor: Aleksandra Marinina

Lektor: Roch Siemianowski  

Anastazja Kamieńska robi kolejną kawę, rozkłada czyste kartki papieru. Za chwile pokryje je tajemniczymi zapiskami. Niezastąpiona w analizowaniu najbardziej zagadkowych zbrodni, tym razem musi zmierzyć się z seryjnym mordercą, który co tydzień zabija w okolicach Moskwy młodego mężczyznę. Ale to dopiero początek. Funkcjonariusza MSW zajmującego się nieprawidłowościami w pewnym zakładzie w Uralsku-18 ktoś chce wrobić w morderstwo. Na konto jego żony wpłynęła pokaźna suma. By nie trafić do aresztu, mężczyzna postanawia na jakiś czas zniknąć i sam próbuje wytropić sprawcę. Major Kamieńska ze zdziwieniem odkrywa, że seria zabójstw i przekręty w Uralsku mają ze sobą coś wspólnego.

Wyrafinowani przestępcy, pozorne przyjaźnie, wielkie pieniądze i jedyna w swoim rodzaju kobieta detektyw. Kolejny świetnie skonstruowany kryminał mistrzyni gatunku.


Szczegóły publikacji:
audiobook.masz24.pl/plotki_gina_pierwsze.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów