Wpisy oznaczone tagiem "pierwszy raz" (106)  

annnad
 
Między gimnazjum a liceum zakolegowałam się z młodszymi dzieciakami ode mnie z osiedla. Wakacje mijały beztrosko, dużo się wygłupialiśmy. W naszej paczce była Lena i Magda. Lubiły zwracać na siebie uwagę, prowokować. Paliły papierosy, piły alkohol. Udawały też lesbijki. Co mnie zainteresowało. Chodziły za rękę, przytulały się i dawały sobie buziaki w usta. Zastanawiałam się ile z tego jest prawdy, a ile gry dla zwrócenia na siebie uwagi? Pewnego dnia wygłupiałyśmy się w trójkę. Na klatce schodowej w ciemnym kącie Magda przygwoździła mnie do ściany i pocałowała z języczkiem. Wszystko działo się tak szybko, byłam w szoku więc nie zrobiłam nic. Śmiała się, że tak własnie znalazła jakąś pare całującą się. Od tamtego czasu inaczej na nią patrzyłam. Zastanawiałam się czy zrobi to drugi raz? Tak jak przypuszczałam były to tylko żarty. Wakacje dobiegały końca. Bardzo zakolegowałam się z Gosią, Natalią i Anią. Gosia miała często wolne mieszkanie bo rodzice wyjeżdżali co jakiś czas. Któregoś razu robiła babską imprezę. Nazywałyśmy je "les party". Był alkohol lecz ja nie piłam. Zaczął się temat seksu. Każda zwierzała się ze swoich doświadczeń. Tylko Anka siedziała cicho. Okazało się, że nigdy nie miała chłopaka i nie całowała się z żadnym. Jako dobre koleżanki stwierdziłyśmy, że warto ją nauczyć całować, żeby nie miała tremy z chłopakiem. Tylko kto miał ją nauczyć? Gosia stwierdziła, że nie może bo ma chłopaka. Zostałam tylko ja z Natalią. Z racji tego, że byłam rok starsza od nich wypadło na mnie. Anka nie chciał się w ogóle zgodzić na taki eksperyment. Ja też czułam się nie zręcznie, choć bardzo chciałam spróbować.Położyłyśmy się spać z Gosią i Anką w jednym łóżku. Gosia dalej namawiała nas do nauki. W pewnym momencie powiedziała, że idzie spać. Ja nie mogłam spać, cały czas myślałam jak by to było. Serce mi biło jak szalone, widziałam, że Ania też nie śpi. Zapytałam się dlaczego? Przyznała się, że myśli o tym pocałunku. Że w sumie chciała by mieć już to za sobą, bardzo mnie lubi i nie miała by nic przeciwko żebym ją nauczyła. I tak oto po raz pierwszy pocałowałam się po francusku z kobietą. Było cudownie, tak jak sobie to zawsze wyobrażałam. Nie wiem czy to kwestia tego, że próbowała naśladować moje ruchy. Tak czy siak całowałyśmy się przez całą noc!Na następny dzień czułyśmy się głupio bo okazało się, że Gośka nie spała! wszystko słyszała! Naśmiewała się z nas cały poranek. Wieczorem poszłam do Ani, żeby z nią porozmawiać o tym co zaszło zeszłej nocy. Rozumiałam, że to była tylko nauka. Lecz zastanawiałam się czemu to trwało prawie całą noc? Czułam też jej szybszy oddech i bicie serca. Czyżby jej się też tak podobało? Zawstydzona nie chciała za bardzo ze mną o tym rozmawiać. Postanowiłam zaryzykować i powiedziałam jej że chciała bym ją jeszcze raz pocałować. Zgodziła się! Większość wakacji spędziłyśmy na wieczornych spotkaniach. Gdy spałam pierwszy raz u niej. Poniosło mnie trochę i dotknęłam jej piersi. Nie spodobało jej się to. Wstała i powiedziała, że idzie spać do drugiego pokoju. Rano powiedziała, że to koniec! Że nie możemy tego dalej robić. To jest nie normalne. Każda z nas musi znaleźć sobie chłopaka. Mi serce pękło, zakochałam się w niej. Nie chciałam żeby to się kończyło. Próbowałam z nią rozmawiać. Opowiedziałam jej o swoich odczuciach. Zamknęła się przede mną. Przestałyśmy się w ogóle spotykać bo mi było bardzo ciężko. Kilka razy spotkałyśmy się całą paczką. Gdy ją widziałam jak specjalnie flirtuje z chłopakami serce mi się krajało. Po jednym z takich spotkań nie wytrzymałam i wyszłam z płaczem. Widziała to i wybiegła za mną. Powiedziałam jej, że nie daje rady na to patrzeć, że ją kocham! Zaczęłyśmy się całować i tak wylądowałyśmy u niej. Tym razem nie zatrzymała moich dłoni, pieściłam jej piersi. Podobało jej się to lecz nie pozwoliłam sobie na więcej. Czas mijał, byłam szczęśliwa że wszystko się układa, że już się nie boi. Jak bardzo się myliłam. Któregoś dnia powiedziała mi, że już czas to zakończyć! Moje serce pękło po raz drugi, nie wierzyłam co się dzieje! dlaczego mi to robi? powiedziała, że już czas znaleźć sobie chłopaków. Z rozpaczy zaczęłam się spotykać z naszym wspólnym kolegą. Przystojny brunet. Bardzo fajny chłopak, rozkochałam go w sobie. Na jednym ze spacerów zapytał się mnie czy zostanę jego dziewczyną. Zgodziłam się. Tego wieczora całowałyśmy się, wydawało mi się, że zapomniałam już o Ance i wszystko zaczyna się układać. Wysłałam SMSy do dziewczyn z newsem, że ja i Piotrek jesteśmy parą. Rano jadąc do szkoły spotkałam Ankę na przystanku, wyglądała na wkurzoną. Miała pretensje, że napisałam do wszystkich oprócz niej o moim nowym chłopaku. Z punktu widzenia naszej paczki przyjaźniłyśmy się z Anką. Więc dziewczyny były zdziwione czemu Anka o niczym nie wie. Potwierdziłam newsa, po prosiła mnie żebym wieczorem do niej przyszła. Myślałam, że chce się pojednać i zostać przyjaciółkami. Gdy przyszłam usiadła na podłodze. Powiedziała, że nie chce żebym się z Piotrkiem spotykała. Wkurzyłam się, zaczęłyśmy się kłócić. Powiedziałam jej, że przecież mnie nie chcesz to co cię obchodzi z kim jestem. Chciałam wyjść z pokoju, ale mi nie pozwoliła. Zaczęłyśmy się szarpać. Nagle usiadła na podłodze i zaczęła płakać. Przytuliłam ją, zaczęłyśmy się całować. Jeszcze tego samego wieczora zerwałam ze swoim chłopakiem. Pomyślałam, że Anka w końcu zrozumiała, że chce być ze mną i nie dlatego nie może patrzeć jak jestem z kimś innym. Wszystko toczyło się dobrze. Miałyśmy gorsze dni, ale było dobrze. W dniu 18tych urodzin dostałam od niej najpiękniejszy prezent. Organizowałam imprezę u mnie w domu. Było dużo alkoholu, Ania się upiła. Gdy już każdy się rozszedł, zostałyśmy same. Poszłyśmy spać. Jednak wybudziła mnie pocałunkami, zaczęłyśmy się pieścić i zrobiłyśmy to po raz pierwszy. Rano Ania szybko uciekła do siebie do domu. Wieczorem spotkałyśmy się. Zaczęła płakać. Powiedziała, że żałuje tego co się stało w nocy, że była pijana. Serce pękło mi po raz kolejny tym razem to ja powiedziałam, że mam dosyć tej huśtawki. Raz mnie chce, raz nie. Nie dawałam już rady. Po paru dniach przyszła do mnie przeprosiła. Powiedziała, że nie żałuję tego co się stało tylko to wszystko dla niej nowe. Żebym dała jej czas się z tym oswoić. Dałam jej czas, spotykałyśmy się lecz ja starałam się być oschła. Niestety to na nią bardzo działało i kusiła mnie. Zaczynałyśmy się całować, dotykać. Kilka razy próbowałam pójść znowu na całość ale tuż przed końcem przerywała. Męczyłyśmy się tak przez jakiś czas. Aż w końcu obie się poddałyśmy. Doszłyśmy do wniosku, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Próbowałyśmy się  przyjaźnić lecz nie bardzo nam to wychodziło. Często się kłóciłyśmy, wyrzucałyśmy sobie różne rzeczy, wypominałyśmy. Aż w końcu kontakt nam się urwał. 3 lata naszego schodzenia się i rozchodzenia skończyło się na zawsze. Poszłam na studia.
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

stylowki24
 
Nie da się ukryć, że jest to jedno z ważniejszych wydarzeń w życiu, dlatego wiąże się z niemałym stresem. Sprawdź, co musisz wiedzieć zanim się na TO zdecydujesz.

www.stylowkidlanastolatek.pl/pierwszy-raz-przyda…

tumblr_nwxqgqszaD1r41ydko1_500.jpg
 

naswoim
 
Zagubiona mama: byliśmy dziś w przedszkolu. Było super. Szkoda tylko ,ze wychodziliśmy z płaczem.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

stylowki24
 
Liliana przeżyła najgorsze walentynki w swoim życiu i chciała wyrzucić z siebie cały żal. Przeczytajcie co jej się przytrafiło!

www.stylowkidlanastolatek.pl/to-byly-najgorsze-w…

picjumbo-HNCK1550.jpg
 

stylowki24
 
Nasza czytelniczka chciałaby mieć już za sobą swój pierwszy, bez względu na to, z kim to zrobi. Słusznie?

www.stylowkidlanastolatek.pl/chce-juz-miec-to-za…

back-bare-denim-fashion-Favim.com-1701333-e1469132886711.jpg
 

stylowki24
 
Czekaliście na to od jakiegoś czasu, wszystko było dokładnie zaplanowane i… coś nie wyszło. No cóż, zdarza się. Sprawdź, co zrobić w takiej sytuacji.

www.stylowkidlanastolatek.pl/nieudany-pierwszy-r…

49b77daf01013e804f154b8fbb6d0026d96ae289.jpg
 

werciak_69
 
Witajcie ja jestem WerciaK a to jest mój pierwszy wpis na blogu! (tak wiem dość dwuznaczny tytuł, hehe) :)
Na początku może kilka faktów o mnie, żebyście mogli mnie chodź trochę poznać.
* Weronika
*13 lat (rocznikowo 14)
*kocham koty <3
*oglądam mecze piłki nożnej i kibicuje FC Barcelonie (i tak wiem co to jest spalony xD)
*często oglądam YouTube
*jestem pozytywnie nastawiona do życia i we wszystkim staram się znaleźć jakieś pozytywy
*nie należę do osób normalnych, ale to moi przyjaciele za tym stoją xD
*miałam już kiedyś bloga
 To na tyle faktów jeśli chodzi o tematykę tego bloga to będzie on o mnie, o tym co lubię, co się u mnie ciekawego wydarzyło, różne tagi. Będę poruszać tu również sprawy dotyczące nastolatków. Recenzje filmów i książek też się tutaj znajdą. ☺
Mam nadzieję że się polubimy, do następnego wpisu!:*
 

chilout92
 
Pierwsze Święta we trójkę, pierwsza marchewka, pierwsza kromka chleba, pierwszy Sylwester razem. Oj uzbierało się tych pierwszych razów;) Pierwsza marchewka była w Mikołajki i niestety nie bardzo smakowała. Jednak po trzecim podejściu i tym razem marchewki z jabłuszkiem było już o niebo lepiej. Teraz Miłoszek potrafi zjeść z apetytem już pół słoiczka:) Próbował też ziemniaczka, kalafiorka, surowego jabłuszka i kromkę chleba, która smakowała mu najbardziej.

Święta, piękny czas. Przygotowania zaczęliśmy już w środę w moim rodzinnym domu. Pieczenie, gotowanie, wszystko w towarzystwie synka. Był trochę marudny, pewnie przez ten pęd. Wigilię spędziliśmy najpierw u teściów, gdzie Miłoszek przespał czas prezentów, a potem u mojego taty. Prezenty, całe mnóstwo zabawek, ubranek i słodyczy;D

DSC05134kopiaformat.jpg


Taki oto ogromny prezent dostałam ja! Byłam chyba wyjątkowo grzeczna w tym roku;)

WP_20151224_17_12_20_Pron.jpg


W drugie Święto kolejny pierwszy raz, basen. Maluda był w lekkim szoku, ale chyba się podobało, ponieważ ani razu nie zapłakał.  

WP_20151226_15_32_51_Pron.jpg


Sylwester spędziliśmy w domu,z braćmi męża i szwagierką. Było naprawdę miło. Pierwsze petardy Miłoszka i kolejny szok;) Sporo wrażeń w tym miesiącu.

Zębów nie widać ale nadal męczą;/

Mój mały reniferek:)
DSC05246kopiadsfsd.jpg


No tak i pierwszy śnieg w Nowy Rok!!!!

DSC05417kopia2ddd.jpg
  • awatar Andzia:): U mnie marchewka nie, ale owoce jabłuszko, banan jak najbardziej. Zupa średnio, kaszkę wypije :-D Śliczny reniferek :-D a basen chlorowany czy ozon? :-)
  • awatar Alexis19.10.1989: My juz mamy za soba jablko (surowe i gotowane), gruszke, banana, ziemniaczka, marchewke, dynie i brokul. I poki co wszystko smakuje :)
  • awatar CHill_Out!: @Andzia:): chlorowany, nic się nie działo z Małym więc chyba ok;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Born in Winter:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

alexi.poh
 
- pff.to było . .  – zdziwił mnie fakt ,że ona się tego przestraszyła Dziewczyna która spędziła cała noc z jakimś nieznanym wilkiem, którego potem głaszcze co wieczóe. Nie rozumiałem tego - . . . było smutne.
- słucham?
- to było bardzo smutne, jakby ten wilk rozpaczał za kimś – wybuchłem śmiechem – mówię poważnie!
- tak , tak wieżę ci. Po prostu większość ludzi powiedziało by, ze to było straszne a nie smutne, jesteś jedyna w sowim rodzaju  – patrzyłem jej w oczy , naprawdę się martwiła. – Czas na ciebie - wyskoczyłem z samochodu i otworzyłem jej drzwi. Podałem jej ramię i odprowadziłem do drzwi.
– Dziękuje za dzisiaj , było wspaniale.
- Nie ma za co , polecam się na przyszłość . Dobranoc – czekałem już tyko na jej pożegnanie, żeby móc wrócić do samochodu.
-Naprawdę dziękuję- złapała za mój krawat i przyciągnęła mnie do siebie , a potem mnie pocałowała. Nie był to coś bardzo intymnego , ale według mnie było to najlepsze zakończenie wieczoru – dobranoc – w mgnieniu oka znalazła się za drzwiami, a ja wróciłem do samochodu i odjechałem.
- Chyba go kocham – powiedziała osuwają się na ziemię i kładąc głowę na kolanach – kocham go – wyszeptała.

Tymczasem kiedy ja dojechałem do domu , zdałem sobie sprawę że nie chce aby to się tak skończyło. Wiedziałem ,że jeśli się pośpieszę to będę u niej z powrotem w 5 minut, nie myśląc wiele tak zrobiłem. Znów znalazłem się pod jej drzwiami , zapukałem cicho , zdając sobie sprawę ,że nikt i tak mi ni otworzy i w tedy usłyszałem dźwięk przyciskanej klamki. Nie czekałem aż drzwi się otworzą.
- Lou . . co ty tu . . ?
- to nie może się tak skończyć . .
-masz rację – pocałowałem ja znów , ale tym razem bardzo powoli. Tak aby zdała sobie sprawę z mojej obecności – ale ,tym razem zmienimy miejsce. Bo o ile tamtym był wszystko obojętne , o tyle mojemu tacie nie. Więc wytrzymaj jeszcze chwile. Do góry – pokazała palcem i wsiedliśmy cicho do jej pokoju , a ona zakluczyła drzwi i włączyła jakąś muzykę , a ja usiadłem na jej łóżku. Stała przy drzwiach patrząc się na mnie.
- gotowa ? – kiwnęła głową – co to chodź – wstałem , a ona się zbliżyła. – ściągnę z ciebie sukienkę, okey ?- no cóż  nie czekałem na jej odpowiedź , odpiąłem zamek na jej plecach a ona sama się z niej zsunęła. Teraz Mika stała przede mną tylko w samej bieliźnie, ja natomiast poluzowałem krawat i  ściągnąłem  koszulę.
- nie bój się - położyłem ją na łóżku i zacząłem delikatnie całować zjeżdżając coraz niżej. Kiedy odpiąłem jej stanik , ona wstrzymała oddech i zamknęła oczy, a gdy ich dotknąłem na całym jej ciele pojawiła się gęsia skórka. Zjechałem rękami niżej i zacząłem zsuwać jej majtki ,  dopiero w tedy Mika otworzyła oczy. Jej twarz był cała czerwona, a ja zastygłem – wszystko ? w pożąda, mam przestać ? , chociaż nie wiem czy będę w stanie.
- nie jest do..obrze . . . – uniosła ręce do mojego rozporka i ściągnęła ze mnie spodnie, pocałowałem ją, następnie uwolniłem swój instynkt i nie wiele myślałem. Po prostu pozwoliłem temu trwać. Nasze ciała ruszały się w jednakowym tempie tak jak serca biły w tym samy rytmie. Było ciemno , oświetlał nas jedynie blask księżyca i nadawa magiczny nastrój.
- Lou…. – szeptała- wil…lk, jesteś jak wilk, nie wyglądasz jak wilk. – nie zrozumiałem za wiele , ponieważ piosenka ją zagłuszała.
Nie zdawałem sobie sprawy ,że tej nocy była pełnia, przez co kiedy do pokoju dostawało się światło księżyca i od czasu do czasu oświetlało nas, Mika chwilami  mogła zobaczyć moją wilczą stronę.

werwolf and girl.jpg
 

alexi.poh
 
– Dobrze że ja do nich nie należę, a teraz zamknij oczy i postaraj się tak nie stresować. –Uśmiechnął się kiedy zobaczył , że dziewczyna wykonuje jego polecenie  ,bierze głęboki oddech i powoli wydycha powietrz , a nastepnie czeka aż mężczyzna wykona swój ruch, a jemu nie trzeba długo powtarzać. Znów ja ucałował , tylko że tym razem nie poprzestał na niewinnym całusie.  Powoli otwierał swoje usta  zmuszając ją przy tym do tego samego. Położył swoje ręce na jej tali i przyciągnął do siebie , jednocześnie wsuwając język do jej ust. Dziewczyna jedynie jęczała cicho , co zachęcało jeszcze bardziej mężczyznę. Delikatnie musną jej podniebnie i wykonał ruch jakby usiłował wypowiedzieć literę R po czym zmienił zdanie i chciał powiedzieć L ,a następnie ostrożnie  dotknął jej języka , przeszły ją dreszcze, delikatnie i powoli wykonał kółko. Tymczasem jego ręce z tali przeniosły się na plecy i sunęły ku górze w stronę guzików jej sukienki  i jego zwinne palce dobrały się również do nich, rozpinając je szybko ale ostrożnie. Kiedy już się z nimi uporał zsunął z niej ubranie , pod którym ostał się tylko misternie zdobiony gorset i bardzo kuse majteczki połączone z pasem do pończoch. Wyglądał zmysłowo. Pomimo wykonywanych czynności nie przerwał pocałunku, przez co dziewczyna czuła się bardzo skrępowana. Cała się zaczerwieniła i poczuła jak w oczach zbierają się jej łzy. Oparła swoje ręce na klatce piersiowej mężczyzn i odepchnęła się łagodnie od niego ,po czym od razy wtuliła się w jego tors.
- . . . co się stało ?- powiedział po krótkiej ciszy, ale nie usłyszał odpowiedzi.
- boże, nie denerwuj się tak. Przecież nie dziej się nic złego – przytulił ją do siebie i ucałował we włosy.
- wszystko jest dobrze . . . słuchasz mnie? Spójrz mi w oczy – ale dziewczyna kręciła stanowczo głową
- powiedziałem spójrz mi w oczy – znów kiwała przecząco, przez co mężczyzna się lekko zdenerwował i popuścił uścisk żeby niemal na tych miast skierować swoje dłonie na jej twarz i unieść ją do góry , tak aby patrzyli sobie nawzajem w oczy.
- wszystko jest dobrze, nie ma czego się bać. – dziewczyna oddychała ciężko, a jej czerwone policzki znakomicie kontrastowały z jej bladą cerą.
~ muszę Panu coś powiedzieć . . . to mój pierwszy raz. – wyszeptała zapłakanym głosem, na co mężczyzna osłupiał. Zdawał sobie wcześniej sprawę, że jest nieśmiała i za pewne nie miała zbyt wielu kochanków , ale to że on jest jej pierwszym naprawdę o zaskoczyło końcu w  dziewczyna w tym wieku już dawno powinna mieć za sobą swój pierwszy raz.
- Więc powinniśmy na dzisiaj po przestać. – nie bacząc na to co ona powie ,mężczyzna oddalił się , nie spoglądając za siebie ani razu. Tymczasem dziewczyna opadła zdumiona na ziemie. Nie do końca rozumiała co się tutaj stało. Z biegiem chwil zaczęła sobie wszytko przypominać.

d.g.jpg
 

inevitable
 
W wieku 28 lat Holly pierwszy raz leciała samolotem. Lot na trasie Goleniów - Warszawa trwał niecałą godzinę, a Holly była podekscytowana jak dziecko w parku rozrywki.

Bombardier nie jest dużym samolotem, w sumie w środku wyglądał trochę jak autokar.

Widok z okienka taki miałam :D
 

licho
 
A dzisiaj... opowiem wam o pięknie. Oczywiście połowa ludzi, którzy tutaj zabłądzili, właśnie zamknęło zakładkę.
A teraz, skoro zostały tutaj tylko kobiety, mogę zacząć swoją opowieść.
Otóż widziałam ostatnio scenę erotyczną w filmie. Nie pierwszą i nie ostatnią w swoim życiu. Ale ta konkretnie scena zrobiła na mnie wrażenie, niesamowite wrażenie. A że miałam już na koncie tego dnia kilka filmów, miałam pewne porównanie.
Był to film "Frankenstein" z 1994 roku. Film, który opowiadał historię doktora Frankensteina w sposób świeży, i zupełnie inny, ukazując go, nareszcie, jako romantycznego, genialnego, acz niepogodzonego z porządkiem świata wizjonera. Najpewniej nie jest to jedyna tego typu ekranizacja, ale i ze mnie dość kiepski w swym entuzjaźmie kinoman.

milosc_pozadanie.jpg


W filmie tym możemy obejrzeć scenę nocy poślubnej głównego bohatera. I to jest właśnie ta scena, która tak bardzo mnie poruszyła. Dzisiaj oczywiście pokazuje się seks jako element przykuwający widza do telewizora. Mało kiedy można obejrzeć film, który ukazuje seks jako piękno pomiędzy zakochaną parą. Jako delikatność, czułość, zachwyt.
On, i ona. Czekający na siebie od lat. Wyglądają, jakby bali się dotknąć siebie nawzajem. Jakby bali się, że w ten sposób bezczeszczą świętość. Jakby, znając się, dopiero się poznawali. Chłoną siebie wzrokiem, podziwiają nazwajem w zachwycie. Wtulają w siebie tak bardzo, że trudno uwierzyć, iż są aktorami. Jak gdyby bali się, że druga osoba nagle rozpłynie się, jakby ta największa z bliskości pomiędzy parą była wciąż niedosytem. Zapach drugiej osoby przesyca powietrze. Spojrzenie jest niczym ogień rozpalający od środka. Każdy najmniejszy dotyk wyraża miłość i podziw, jest niczym święto.
A przecież każdy z nas ma taką osobę, osobę którą dotykał by nie inaczej właśnie, niż jak świętość.

Dlaczego więc telewizja, filmy, karmią nas scenami ukazującymi seks jak czynność rzuconą gdzieś pomiędzy praniem a wyjściem na zakupy? Jak zwykłe zaspokojenie fizycznej potrzeby, dając mu tyle magii, ile ma pożeranie hamburgera? Dlaczego odziera się ten akt z jakiegokolwiek piękna, czyniąc większe święto z zakupów w galerii handlowej?
Tak, jestem w stanie zrozumieć, że w dobie wolnych związków, i odarcia seksu z jego tajemnicy, ludzie poszukują doznań silniejszych na każdej płaszczyźnie, w tym również na płaszczyźnie wyobraźni. Ale czy naprawdę filmy akcji, filmy przygodowe, a czasami - o zgrozo - filmy familine, są tym przejawem sztuki, w którym powinno być to dozwolone? Co, zapytacie? Właśnie odarcie seksu z jego magii, odarcie go z uczuć, sprowadzenie wyłącznie do roli zaspokajacza fizycznej potrzeby, niczym u dzikiego zwierzęcia.

Nie jestem za tym, by z seksu robić temat tabu. Nikomu nic dobrego przynieść to nie może. Wręcz przeciwnie, powinno to być zdarzenie oczekiwane i śnione. Aby zdarzenie było wielkie, potrzeba nie trąb i czerwonych dywanów, ale odpowiedniego podejścia. Emocji. Oczekiwania. Wewnętrznego pragnienia. Nie pragnienia spłyconego do roli zaspokojenia fizycznej potrzeby. Czy możemy uznać za pragnienie śnione i oczekiwane zjedzenie kanapki podczas przerwy śniadaniowej? Czy możemy wspominać moment dotknięcia kromki do ust jako chwilę wzniosłą i przepełnioną emocją? I... czy naprawdę współczesny człowiek tego właśnie oczekuje... spłycenia zdarzeń wielkich do roli jednorazowego zaspokojenia fizycznej potrzeby.
Nie chcę też demonizować erotyki jako takiej. Sama w sobie nie jest niczym złym. Ani dobrym. Jak większość tego, co nas otacza, jest zależne od podejścia człowieka, który się z nią spotyka. Od jego podejścia, od jego rozumowania. Ale jestem zdania, że powinna być dostępna tym, którzy już w seksie poznali piękno. Inaczej całkowicie wypacza ten nasz pierwszy sposób pojmowania seksu.
Wypacza go zaś bardzo płytko. Nie da się oszukać siebie. Można oczywiście próbować, ale prędzej czy później prawdziwe "ja" zawsze przemówi. A jak wspomniałam wyżej, każdy z nas ma osobę która wzbudza w nim święty zachwyt.
Współczesność. Uczymy się, jak samych siebie pozbawić magii. Nie magii Harrego Pottera. Tej wewnętrznej magii która odróżnia od siebie chwile. A gdy już nauczymy siebie, i możemy sobie pogratulować, jak bardzo jesteśmy współcześni i spełniający oczekiwania ogółu, zaczynamy uczyć innych. Jak nie czuć. Jak nie cierpieć. Jak nie oczekiwać. Jak nie pragnąć. A gdy nauczymy już innych... zaczynamy się zastanawiać, czy aby czegoś nie zmienić, nie odwrócić, nie cofnąć tego procesu.
Jeśli osoba w wieku wskazującym na konieczność ustatkowania, osoba o dużym doświadczeniu seksualnym i kilku związkach za sobą, często długotrwałych, jest zaskoczona spotykając człowieka potrafiącego dać jej ten podziw, ten zachwyt, tą magię... to czy nie świadczy to o opanowaniu do perfekcji współczesnej naszej sztuki do samooszukiwania?

Nie przybyłam ze średniowiecza, i nie będę mówić o oczekiwaniu na tego jedynego. Może już jestem na to za duża, a może poznałam odpowiednio ten aspekt życia. Może też nie poznałam i tylko tak mi się wydaje. To bez znaczenia. Żeby mówić o czymś takim, sama musiałabym oddać się temu jedynemu w noc poślubną, będąc dziewicą. Ponoć niektórym to się jeszcze zdarza... ale to temat na osobną dyskusję, i to niekoniecznie wychwalającą taki stan rzeczy. Chodzi o to, by seks mógł być wydarzeniem pomiędzy dwojgiem ludzi, których stać na ten zachwyt, którzy oczekują siebie nawzajem, potrafią docenić nawzajem swoje piękno.
 

naswoim
 
Zagubiona mama: 16.07.2014 Lenka zrobiła swoje pierwsze siku do nocniczka :)
Rodzice pękają z dumy! :)
 

 

Kategorie blogów