Wpisy oznaczone tagiem "pieski" (129)  

lucian
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
الحياة نفسها:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insza
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Spiritualtrip...:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

angela1621
 
Trwam tydzień w moim postanowieniu o ćwiczeniach i zapisywaniu tego, co jem. Ostatnio nie pisałam, bo był u mnie K. i wtedy nie tracę czasu na neta, tylko jestem przy nim :)
Pogoda jest brzydka, dzisiaj zimnoooo. Przede mną 3 dni wolnego, ale mam trochę nauki :/

A to mój ukochany piesio

20000119_142757.jpg


20000119_142804.jpg


20000120_131925.jpg


20000120_132007.jpg


20000120_132545.jpg

Poziomka
  • awatar TaKamila: Ojej jaki rozkoszny labutek;) kocham labki, sama też mam tę wiecznie głodną i spragnioną biegania bożą istotę.
  • awatar wild_strawberry: @TaKamila: oj tak, ciągle musi być w ruchu, no chyba że akurat ma przerwę na jedzenie :) pochwal się swoim labkiem :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lkjewellery
 
lkjewellery:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pafik800
 
Cześć! Jestem Edyta (dla przyjaciół Edzia, więc wolę, żebyście mówili do mnie tak) i mam 11 lat. Kocham grać w The Sims 4 (nawet nie wiecie, ile rodzinek stworzyłam :) ) i Transformice. Uwielbiam pieski! Sama mam dwa w domu. Jeden z nich to niesforny Szarik, który jest słodki, a zarazem przerażający (w dobrym sensie). Drugi to Bakster, psi staruszek. Sama nie wierzę, że jeszcze żyje ;). Moja przyjaciółka Naty też ma bloga (mirowiol.pinger.pl). Ten blog będzie poświęcony moim zwariowanym pomysłom i mojej wymyślonej postaci - Pani Paffy i jej psu - Pafikowi.

~Pani Paffy

PS. Do tego wpisu dorwała się Naty :) Edzia, nie sądzisz, że Pafik mógłby wyglądać tak? (moja wyobraźnia działa :))

tapety_zwierzeta_pies_dog-hd.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

szalona.truskawka
 
To znowu ja.
Zrobiłam wam wykreślanka z pieskami, tak z nudów. :P
Dobra to ta wykreślanka.


pizap.com14172007315681.jpg


Jej teraz udało mi się wstawić bo przedtem nie mogłam. :P
Babeczka:*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

sandramonster
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

joannatamara
 
  • awatar Stara Pracownia: Jakie te psiaczki słodkie, najfajniejsze ujęcia w baseniku:-)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kochamode
 
Wszystkie osoby obserwujące moje inspiracje zapraszam również na moje konto na Pintereście www.pinterest.com/kochaMode/ <3



02556968002248ec53c2af78.jpg
 

joannatamara
 

P7150028.JPG


P7150030.JPG


P7150039.JPG


P7150041.JPG


P7150043.JPG


P7150044.JPG

fotki słabe bo pieski się za bardzo ruszały ;-D
  • awatar gość: Fotki cudne, pieski cudne :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

joannatamara
 
  • awatar życie życie.: jakie cudowne ! : D jak ja kocham psiaki ! <3
  • awatar gość: moje kochane ulubieńce :) mrasia
Pokaż wszystkie (2) ›
 

licho
 
No i tak to już jest. Zarzekałam się, obiecywałam sobie. Żadnych więcej zwierząt.
Wczoraj wieczorem Kamil wrócił z kartonem. Jako że ma tendencję do przynoszenia rzeczy z kategorii przedmiotów przydatnych inaczej, nie przejęłam się tym zbytnio, dopóki karton nie zaczął szeleścić.
Otworzyliśmy karton. W środku siedziało pięć szklanookich bąbelków. Wszystkie czarne jak smoła, z jednej i tej samej suki. Półtora miesiąca. Każde inne. Jedna jamniczka, jedna podobna do niej kundelka - ale widać że sierść będzie miała gęstszą i będzie to typowa wiejska "tuba na łapkach" - jak to bywa gdy mała sunia pójdzie na randkę z dużym pieskiem. Jeden piesek będzie bardzo duży. Dwukrotnie cięższy od pozostałych i ma łapy jak niedźwiedź. Dwa średniaki, wybitnie spokojne. Tylko siedzą i patrzą.

Pieski trafiły do nas tymczasowo, a przynajmniej mam taką gorącą nadzieję. Może gdybym miała duży kojec przystosowany do potrzeb średnich psów... No cóż - chcąc nie chcąc, i tak muszę je zatrzymać sobie przynajmniej na pół miesiąca. Powinny jeszcze ssać suczkę.

Największy z bąbli, jako że od przyjścia nic nie robi, tylko szamie, dostał przydomek Szaman. Ale i tak wołam go "kaban" - bardzo mu to pasuje. Bylebym siebie i psa do tego jakże szlachetnego imienia nie przyzwyczaiła. Na "Szamana" reaguje bezbłędnie.

I co ja pocznę z pięcioma dodatkowymi psami? Tak, jakbym nie miała dość obecnych. Ale cóż, muszę nawyknąć że w tym domu zwierzęta zawsze się gromadziły i to najwyraźniej się nie zmieni.


pies_i_kot.jpg

A to jedno z nich :P

Dziewczynki są bardzo spokojne. Wybitnie spokojne. Ani jednego pisku, ani jęknięcia. Po prostu tulą się wzięte na ręce, jakby od tego ich życie zależało. Jedna jest bardzo słaba - ta, która wygląda jak jamniczek(jest cała czarna, ale ma sylwetkę jamnika, po sierści również zdaje się, że będzie gładziutka jak szklanka. Obejrzałam ją dookoła, i tylko pazurki nie są dość jamnicze).

Kamil upiera się, że kaban zostanie z nami. Ja z kolei jestem przekonana co do jamnisi. Cóż - gdzie jak gdzie, ale na takim terenie jak nasz zmieściłyby się dwa schroniska. Sądzę, że dwa pieski tymbardziej znajdą dom.

...A ja narzekałam musząc gotować kilkulitrowy garnek jedzenia na śniadanie. Ciekawe, jak teraz się z tym ogarnę.


Wracając do piesków... Teraz co rozsądniejsi miłośnicy zwierząt dostaną przerażenia. Te kabanki to starsze rodzeństwo Lusi - od tego samego właściciela. Okazuje się że Lusia również jest "z bonusem". Jeśli jest tak płodna jak mamusia, już niedługo będę miała nie 5, ale 10 piesków którym będę musiała poszukać domu.
Pewnie jesienią ten sam człowiek znów będzie miał 5 lub 6... Wszystko to rozłazi się po okolicy, trafia pod sklepy, na ulicę... To tak przy okazji poniższego tematu o sterylizacji.
Może gdybym wiedziała wcześniej, Lusia załapałaby się na zastrzyk poronny. Kto niby weźmie pod dach kundle, dzisiaj gdy schroniska uginają się od psów rasowych?
Gdy tylko urodzi, jedzie na zabieg.

No więc okazuje się, że wszystkie te okoliczne biedne psy wysypują się z tego samego obejścia i z tej samej suki... I co teraz powiedzą obrońcy naturalnego psiego prawa do rozrodu? Wezmą te pieski? A może poprzednie? Albo następne...
Jednemu z tych piesków, wziętemu z ulicy - a trzeba wspomnieć że pies był chudy do kości i odmrożony - udało się znaleźć dom.
Kurcze, chyba powinna mnie w tym wspomóc jakaś fundacja. Tyle, że jak zobaczą Blacka we własnoręcznie zbijanej budzie, Luśkę powsinogę która całe dnie pałęta się po terenie, i te pięć maluchów w kartonie, to raczej wytoczą mi proces...

Serio, chciałabym, i liczę na to, że bąble znajdą odpowiedzialnych ludzi, którzy zdołają je pokochać.
Suczka, którą sobie zostawiam, najpewniej dopełni żywota u mnie. Nie mam dzieci, palma odbija mi z tego tytułu, więc przenoszę troskę na zwierzaki. Ta, która szuka domu, jest czarna, podpalana. Jest wybitnie strachliwa. Krzyczy wniebogłosy nawet, gdy przysunie się do niej zbyt szybko rękę aby ją pogłaskać. Suczki nie szczekają w ogóle - za to pieski są ciekawskie i inteligentne. Potem dorzucę pewnie jakieś foto, ale na razie nie mogę, ponieważ Lusia zjadła mi wszystkie kable usb i telefoniczne - więc nie mam jak przerzucić zdjęć. Zjadła też kilka kabli przy komputerze Kamila i mój kabel od wieży. Kamil oddał kable od swojej więc na powrót mam dźwięk. Ponadto zjadła dwie pary spodni, bluzkę, całą garść bielizny, której nie zapomniała wynieść z domu na wjazd... Inkasent z energetyki tym razem nie zapukał... Ale skoro zobaczył, że od samego wjazdu do drzwi porozrzucana jest coraz bardziej osobista bielizna, to może po prostu nie miał odwagi :P Lusia zjadła przy okazji zmiotkę z szufelką... To kochana psina, ale NAPRAWDĘ potrzebuje uwagi - inaczej walczy o nią nawet za cenę reprymendy. A wobec ostatniej choroby kotów, to na nich skupiła się uwaga.

Przy okazji - koty mają się dobrze i choroba nie dała o sobie na szczęście znać. Jednak dowiedziałam się i potwierdziłam to, że jeśli miały styczność z tą chorobą, zawsze już będą jej nosicielami i nie mogą mieć styczności z żadnym nieszczepionym kotem.

Mamy przyjaciół, którzy również zajmują się DT dla zwierząt. A zajmują się tym o wiele skuteczniej niż my. To oni znaleźli dom dla starszego rodzeństwa Lusi, i dla niej również będą szukać. Jednak wiem, że mają bardzo dużo zwierząt, i nie będą w stanie zaopiekować się pięciorgiem maluchów, które jeszcze powinny ssać mleko matki.
Pierniczone odludzie... nie mam butelek, sklepu, apteki, małego zoo. Pozostaje mi krowie mleko. Ale ostatnio wpadłam na pomysł, by podawać mleczko sojowe. Muszę tylko doradzić się kogoś, czy to aby na pewno nie zaszkodzi maluchom.

Eh... Nie martwię się o to, że pieski nie znajdą u mnie miejsca lub miski. Znajdą. Martwię się o to, że każdy z nich będzie chciał uwagi - jak Lusia, i jak jej starszy brat, który mścił się za każdy jeden gest w stronę Blacka - którego przecież nie utopimy bo drugi pies tak chce. Okazało sie, że w domu, w którym jest jedynym psem, odmienił się całkowicie i jest wspaniały. Ja już widzę, że każdy z tych maluchów jest indywidualnością - każdy chce być pogłaskany, przytulony, chce, by się z nim pobawiono w jakiś ciekawy sposób. Ale przy takiej ilości zwierząt skończyłabym zajmować się jednym, a musiałabym biec do następnego. Niewykonalne.
Nawet nie wiem, czy zawartość sakiewki pozwoli mi te wszystkie maluchy zaszczepić :( Gdyby miały zostać, jakoś dałabym radę. W jednym miesiącu jeden lub dwa, w drugim miesiącu dwa następne... A teraz mam pół miesiąca, sukę do sterylizacji i 5 czarnych bąbelków.

A może ktoś z was marzy o radosnym, cwanym i oddanym człowiekowi piesku? Zapytacie skąd wiem, jakie będą? Ta suczka, z której pochodzą, wydała już wiele miotów. Wszystkie psinki o tym samym charatkerze. Potencjał teriera, duma wszechjamnika i oddanie spaniela.

Pieski urodziły się i wychowały w budzie, ale z tego co widzę, doskonale reagują na dom. Są jeszcze za małe, by były nauczone czystości, ale widzę że wystawione z kartonu(dzisiaj dostaną koszyk) szukają papieru, gazety - nie brudzą tam, gdzie stoją, jak to takie maluchy mają w zwyczaju(Kaban brudzi gdzie popadnie - ale ten zostaje z nami, będzie świetnym towarzystwem dla Blacka). Doskonale też reagują na koty, które dla nich są oczywistym elementem krajobrazu. Potrzebują jeszcze mleka, ale jedzą doskonale to, co im się poda. Raczej nie oddam piesków przed ukończeniem przez nie 2 miesiąca życia, więc kto byłby chętny - ma czas się zastanowić.

Wygląda na to, że właściciel suczki, która wydała te wszystkie psiaki na świat, nadal mimo próśb i gróźb jej nie wysterylizował. Miejmy nadzieję, że koło jesieni nie pojawi się nowy miot.

I co ja mam z nim zrobić? Przecież nie mogę upychać u siebie wszystkich psów, które wyrzuci. Niedługo w województwie "pokończą się dobre ręce".
 

weronikalps
 
Mój ostatni wpis był 3 dni temu.No, nie jest tak źle, ale mogło być lepiej, bo w końcu obiecałam sobie, że wpisy dodawać będę przynajmniej co drugi dzień.Częste braki w pisaniu są spowodowane brakiem chęci...czyżby pisanie bloga nie sprawiałoby mi już tak wielkiej radości, jak kiedyś? Nie.Przymusowe wpisy będę dodawać tak długo, aż zachęta powróci. ~

→ Pewnie każdy z Was już wie o nowej, a raczej o starej (bo kiedyś już tak było c;. ) opcji pisania wpisów na blogach znajomych/obserwowanych.Wszyscy z tego powodu mają BIIIG podjarkę, ale ja jakoś tym się zbytnio nie cieszę.Wkurza mnie fakt, że do własnych wpisów dokopać się nie potrafię >.<.Do tego ten okropny spam pewnej osoby - to mnie wytrąciło z równowagi, przez co nikt już nie może dodawać wpisów na mego minibloga.Usunęłam tę opcję.Jeżeli jednak macie mi coś do przekazania to piszcie na prywatną skrzynkę c;.No chyba, że wolicie inne zastosowanie - ja przywrócę opcję dodawania wpisów u mnie pod warunkiem, że po zobaczeniu wpisu od #kogośtam usunę ten wpis.Co Wy na to? Piszcie, jaką opcję wolicie ;).

~~ Czas na reklamy ~~

kokosia12345.pinger.pl/
chomik29lps.pinger.pl/
Dwa blogi mojej przyjaciółki Klaudii (dawna nazwa - ♥KlaudiaRainbow♥)
Ten pierwszy jest o jej poniaczowych OC, a drugi o wszystkim ;3.

07293aa80017c4f553231c46.jpeg


358bd652000085c852c980bf.jpeg


pieskilovcia.pinger.pl/
Blog Mani, na którym ja i Klaudia (patrz wyżej ↑) jesteśmy adminkami ^^.

84408c7e002bd48252fa7333.jpeg


Wchodźcie na te blogi i zostawiajcie po sobie ślady!

~~ Po reklamach ~~

Czas na trochę kucyków...

base__67_by_firepony_bases-d6434js.png


Na pierwszy ogień idzie ta oto przeróbka z...? I tu pojawia się znak zapytania.Hmm...nowa OC?
Ależ nie, jest to OC, która jest już Wam z tego bloga znana.Kto to taki?
Haha, pewnie się już domyślacie.Ta klacz powyżej to jest...złe wcielenie Stelli Cloud! Pewnie większość uważa, że zła Stella i normalna Stella są do siebie niepodobne i ja się z tą większością zgodzę.Wygląd  powstał na podstawie mojej Jane (pieskilovcia - link w reklamach) oraz za pomocą mojej wyobraźni.Zresztą sami zrozumiecie, jeśli przeczytacie to:

“I nagle jej grzywa zaczęła ciemnieć, a sierść jaśnieć.Powodem tych zmian stała się niewyobrażalna złość, która od góry do dołu opanowała Stellę.Im bardziej stawała się zła, tym bardziej jej ciało zmieniało kolory, aż w końcu sierść stała się zupełnie biała, a grzywa czarna.”


Teraz już wszystko wiadome c:.

mlp_fim__lyra_heartstrings_base_by_liltle_monkey-d5kdrly.png


Następnie mamy kucyka do adopcji.Jeżeli zechcesz adoptować tą klacz, musisz:

~ Napisać w komentarzu "Adoptuję."

~ Napisać , jak temu kucykowi dajesz na imię, jaki ma talent, znaczek, gdzie mieszka itp. Ogółem mówiąc krótki opis. ;D

~ Dodać wpis na swojego bloga z adoptowanym kucykiem.

Goście też mogą, by adoptować poniacza muszą zrobić to samo co zalogowani użytkownicy, poza dodaniem na bloga, wiadomo :D

I uwaga, ważne!
* Na adoptowanym kucyku można wprowadzić maximum 3 zmiany (o tym należy mnie POINFORMOWAĆ!).

* Dozwolona zmiana rasy .

* Należy też wykorzystać tego kucyka w jakikolwiek sposób. Np. robić z nim przeróbki, dodać do FF itp.

Wszystko zrozumiane?
W takim razie....3,2,1..start! Kto pierwszy, ten lepszy! :).

82b5d8bf001756a05328a83b.png


Na koniec Gabi (OC Klaudii~~wspominam, link w reklamach) jako źrebak.Ma warkoczyk i sweet,czerwoną kokardkę ^^.Kokosie, ta przeróbka jest prezencikiem dla Ciebie!

Ktoś z Was pamięta Valerię?
Od niedawna jest ona OC'ką Klaudii.Oddałam ją, bo po prostu nie miałam pomysłu na jej charakter itp.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Czas, abym poruszyła inny temat.Zatem:
Dziś po lekcjach Mania, Klaudia i ja poszłyśmy do "nawiedzonego miejsca" znajdującego się ulicę dalej od mojego domu.Zostawiłyśmy plecaki u mnie i wyruszyłyśmy w tamto miejsce.Żeby można było się dostać do ogrodu musiałyśmy przechodzić przez dziurę w krzakach.Kiedy już tam byłyśmy zobaczyłyśmy strasznie dużo dziwnych rzeczy...w jednym miejscu była zepsuta kosiarka, w innym krzesło w ziemi...a to wszystko wydawało nam się takie podejrzane.Lecz najbardziej podejrzaną rzeczą było zdjęcie jakiejś facetki.Zdjęcie wisiało w toalecie, a raczej w strasznie zasyfionej i starej łazience (o ile można tak to nazwać...najnormalniej mówiąc - kibelek :D).Po ujrzeniu tego zdjęcia tak się wystraszyłyśmy! ;-;.Zdziwiła mnie też dziwna, "zapadająca" się ziemia w miejscu ogrodzonym deskami i oznaczonym kijem od łopaty.Zaczęłyśmy podejrzewać, że może ktoś tam jest pochowany! Dalej chodziłyśmy sobie obok kurników i bud, ale niestety potem już się rozstałyśmy, bo Kokosia musiała już iść.Miejsce tamto jest dość przerażające, ale...idealne na naszą tajną bazę! Następnym razem, jak tam będziemy wchodzimy do domu (bo tam jest też dom) : D.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W wykreślance odpada nr 5 (Fluttershy).Kto odpada kolejnie? UWAGA! To już finał!

Pozostają nam:

Apple Jack - nr 3
Rainbow Dash - nr 7

cdf9fbd9000604c553125d4d.jpeg


(z Paint'a tym razem...)

Rainbow Dash kontra Apple Jack! Kto zwycięża? Głosujcie :3.

Dobranoc Kochani ♥.

Bonusy:

65303.jpg


Źródło: www.manganime.pun.pl

Słodka ♥.
Gdybym tylko pamiętała imię tej postaci z pewnego anime!

images12.jpeg


Źródło: www.animevice.com

Druga ulubiona postać <33.

~~ RainbowxD.

PS.Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod (moim!) ostatnim wpisem.
PS.2.Ile tagów...xD.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (97) ›
 

 

Kategorie blogów