Wpisy oznaczone tagiem "pink" (1000)  

dawniejvsdzis
 
Gwiazdy

Shakira, Lady Gaga, Ariana Grande, Pink, Madonna, Miley Cyrus, JoJo, Selena Gomez, Camila Cabello, Lana Del Rey, Fergie, Jennifer Lopez, Ellie Goulding , Becky G, Demi Lovato, Kelly Clarkson, Zendaya Coleman, Pia Mia, Rita Ora
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***
*Dla lepszego efektu włączcie sobie te piosenkę*


  Wszyscy goście byli w szoku. Nie minęła chwila, a na twarzach Noah i Kitty pojawiło się niezadowolenie.
-Jak mogłaś to zrobić?-Spytał
-Cóż, ja...
-A czy to istotne?!-Spytała Eva-Ona nas oszukała!
-Poważnie?-Spytał Cody-Nie wstyd ci?
Ale Emma nie odpowiedziała. Milczała. Po prostu.
-Lepiej już Chodźmy.-zaproponował Devin-Mamy ważniejsze sprawy na głowie.
Po chwili wszyscy goście wyszli. W domu zostali tylko Noah, Emma, Kitty i Dawn.
-Masz coś do powiedzenia?-Spytała z założonymi rękoma Dawn
-Ja...-Zaczęła azjatka-Chciałam żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę...
-Aha.-rzucił sucho Noah-Szkoda tylko, że to kosztowało nas nerwy, czas i pieniądze...
-Ja przepraszam...
-Liczyłem że jesteś bardziej odpowiedzialna i dojrzalsza, ale widzę, że się myliłem...
Po chwili ten z spuszczoną głową poszedł na górę.
-Noah, ja ci wszystko wyjaśnię!-Powiedziała Emma
Już miała iść za nim na górę, lecz Kitty złapała ją za sweter.
-Co ty robisz?!-Spytała-Ja chcę z nim pogadać, a ty tu mnie zatrzymujesz!
-Pozwól mu trochę ochłonąć.-wyjaśniła Kitt-Dopiero później będziesz mogła mu wszytko wyjaśnić.
-Ale...
-Poczekaj. Na pewno się trochę uspokoi.
-Niech ci będzie...

*możecie wyłączyć piosenkę*

  W tym czasie na wsi, w domu Scott'a. Chłopak właśnie wszedł do środka domu. Courtney akurat wyciągała coś z piekarnika.
-Co tam pichcisz?-Spytał chłopak
-Coś.-odpowiedziała dziewczyna kładąc ciasto na ladzie
-A co konkretnie?
-Ciasto. I nie pytaj się o mnie o więcej, bo i tak nie jest ono dla ciebie.-po chwili zdjęła z rąk rękawiczki
-Aha, chcesz powiedzieć że masz jakiegoś kochanka, co...?
Po chwili Courtney przypomniała sobie o Tomie. Przecież miała zarobić dla niego pieniądze, by móc mu je oddać.
-A masz może jakieś pieniądze?-Spytała-No chyba powinnam za tę swoją pracę dostać jakąś wypłatę.
-Wypłatę powiadasz? No to masz.
Po chwili chłopak wyciągnął banknot 50-dolarowy.
-Tylko tyle?!-Zdziwiła się
-A co?-Spytał
-To jakaś jedna piąta tego co potrzebuje!
-Słuchaj, a co się stało z tą kasą, którą miałaś?
-Wydałam.-wyjaśniła-Wydałam na nowy telefon, bo mój stary wyrzuciłeś przez okno!
-Nie narzekaj, i tak to był grat. A jeśli chcesz więcej pieniędzy - pracuj więcej.
Po chwili Scott miał już wyjść, lecz ta złapała go za podkoszulek.
-A jak... powiedzmy...zabawie się z tobą?
-Powiedziałaś..."zabawić"?!-po chwili na jego twarzy pojawił się chytry uśmieszek
-Mhm. Ale to dopiero wieczorem.
-Poczekam na to. Poczekam.

  Tymczasem w Australii. Cała szóstka siedziała w pokoju hotelowym, którzy wynajeli Geoff, Brody, Sanders i MacArthur. Wszyscy akurat siedzieli przy telewizorze.
-Idzie ktoś na Pizzę?-Spytał Brody
-Jasne, czemu nie.-odpowiedziała Sanders
-No to chodźmy.-dodał Geoff-Ja stawiam.
Wszyscy już wyszli z pokoju. Po chwili Bridgette zauważyła coś na laptopie. Były tam zdjęcia Blaineley!
Bridge od razu usiadła przy sprzęcie i zaczęła owe zdjęcia przeglądać.
Na zdjęciach była ona w bieliźnie, a na kilku - kompletnie naga.
-Nie...-wyszeptała blondynka-To niemożliwe...
Po chwili do pokoju wszedł DJ.
-Bridgette, nie idziesz?-Spytał
-Na chwilę.-odpowiedziała
Ten od razu podszedł do laptopa. Zobaczył on zdjęcia i na ich widok zrobił wielkie oczy.
-Skąd są te zdjęcia?-Spytał
-Nie wiem.-odpowiedziała dziewczyna-Ale nie rozumiem czemu Blaineley by mu je wysyłała. Może... Nie! Przecież nie mógł mieć z nią jakiegoś romansu!
-Bridgette, uspokój się.  Będzie dobrze.
-DJ, słuchaj. Muszę się dowiedzieć, skąd ma tę zdjęcia. Przecież to nie miałoby sensu, gdyby dała mu je bez powodu, tym bardziej że są wrogami. A Blaineley jest teraz w Australii. Więc...
-Nie wyciągaj pochopnych wniosków. Po prostu chodźmy i spytajmy go.
-No dobra, masz rację. Lepiej Chodźmy, bo reszta pewnie nie będzie na nas czekać.
I po chwili wyszli z pokoju.

*Dla lepszego efektu włączcie te piosenkę*

Gwen szła przez ulicę z spuszczoną głową. Przez to jak zobaczyła, że Mike i Zoey są szczęśliwi, to w jej sercu pojawiła się pustka.
Czuła, że potrzebuje miłości.
Po chwili na kogoś wpadła.
-Aj, uważaj jak łazisz!-Powiedział męski głos
Dziewczyna spojrzała na osobę, na którą wpadła. Nie mogła uwierzyć własnym oczom, w co widzi.
-Duncan?-Spytała ucieszona-Co ty tu robisz?
-Zoey chciała żebyśmy znowu byli parą. Ja ją olałem, bo i  i tak pewnie nic z tego nie wyjdzie... Ale skoro ty jesteś....-wyjaśnił-Chciałem cię przeprosić za tę akcję z wyjazdem. Wybacz, że ci go zepsułem.
-Spoko, wybaczam. Ale proszę - więcej już ze mnie nie żartuj. Nie należę do takich osób.
-Poza tym... Może jutro gdzieś wyjdziemy? Przynajmniej tak po przyjacielsku?
-No dobra. Może pójdziemy na shake'a?
-Dobra. To do zobaczenia... Urocza Gotko.
Po chwili lekko rozczochrał włosy dziewczyny i sobie poszedł.
Gwen się lekko zarumieniła. Czyżby... To on był jej "pustką"?
*Pozwalam na wyłączenie piosenki*

-Noah, proszę otwórz!-Powiedziała Emma waląc w drzwi od ich sypialni
-Po co?!-Spytał-Żebyś nagadała mi kłamstw jak wcześniej?!
-Noah, bardzo cię za to przepraszam! Obiecuję się zmienić...
Po chwili drzwi się otworzyły.
-Jeśli chcesz się zmienić - bądź tą starą Emną, za czasów kiedy zaczynaliśmy związek. Poza tym - wynoś się stąd!
-Ale Noah...
-Nie chcę cię tu widzieć, rozumiesz?!
-Tak?! TAK?! W takim razie się wyprowadzam!-Po chwili wyciągnęła walizkę spod łóżka i zaczęła do niej wrzucać wszelkiego rodzaju ubrania-Do widzenia!
Po ok.3 minutach ciczy, azjatka wyszła z pokoju. Z dołu natomiast rozległ się dźwięk walenia drzwiami.

  Tom i Jen skończyli oglądać film. Teraz siedzieli i kończyli pisać wpis na swojego bloga.
-Słuchaj Jen...-Zaczął Tom-Może... przenocujesz u mnie?
-Jakiś powód?-Spytała wyłączając laptop
-Cóż, akurat na dzisiaj zapowiadali burzę i lepiej będzie tak zostaniesz u mnie.-po Chwili na jego twarzy pojawił się sztuczny uśmiech
-Tom, mam wrażenie że mnie okłamujesz...-Powiedziała dziewczyna-Wyjaśnij mi to wszystko...
-Słuchaj ja, ja... Jen, kocham cię!

C.D.N
  • awatar (Nie)znajoma: Ja mówiłam, że Emma nie wyjdzie dobrze na tym kłamstwie - to było oczywiste. Eee.. eee... eee... nie wiem czy potrafię coś więcej wydusić z siebie... "zabawić"?! Tak wgl to jak słyszę o Courtney i tym chłopaku (nie wiem jak zapisać jego imię odmienne) to widzę taki obraz, że on jest takim złym człowiekiem, a ona biedną pokojówką XD Tak Bridgette - zapytaj się, a nie postępuj tak jak Emma! Tak wgl to dzięki za narobienie mi smaka na pizzę ;) Dziękuję, że pozwoliłaś mi wyłączyć piosenkę XD Może skomentowanie tej scenki zacznę od tego, że dzisiaj oglądałam odcinek TP w trasie, gdzie Duncan i Gwen się pocałowali, więc... Ok, przyznam że nie lubię tego shipu, nie cierpię... Tak jeszcze dodam, że się cieszę, że są aż 2 scenki z piosenką ♥♥♥ Ok, to teraz zostało czekać aż Emma i Noah się pogodzą... bo oni się pogodzą, prawda??? Ok... nie jest złe, ale wydaje mi się, że Tom mógłby być bardziej romantyczny - tak szczerze to czekałam na jakąś piękną scenkę z tym jak Tom wyznaje miłość Jen...
  • awatar Bernadka88: Pinki :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pakamera.pl
 
W promocyjnej cenie oryginalna  bransoletka -  zegarek z kolekcji  Summer - Star Girl Classic. Sk.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/bransoletki-inne-20-off-star-gir…
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 
Nie przyjmuje komów typu "super", "fajne" itp.
***

  Jen od razu wróciła do domu. Otworzyła drzwi z niezadowoloną miną.
-No hej!-Wyskoczyła nagle Dawn
-A!-Pisnęła Jennifer-Skąd ty się tu wzięłaś?!
-Nie zamknęłaś drzwi.  Plus, nie jestem sama.
Po chwili ukazały się również Lindsay i Samey.
-I jak?-Spytała Samey-Bo patrząc na wasz wpis na blogu - jest dobrze.
-No cóż, podoba mu się.-odpowiedziała Jen-Ale nie zrozumiał że to dla niego...-Od razu usiadła na kanapie
-Co?!-Zdziwiły się blondynka jednocześnie
-Ale...Ty...Ubrałaś się tak modnie...-Wyksztusiła Lindsay
-Widać, że jednak go nie przekonało...-Rzuciła Dawn
-To co, poddasz się?-Spytała Lindsay
-Nie mogę!-Odpowiedziała Jennifer wstając z kanapy-Jeśli ta cała Courtney myśli, że może mi zabrać mojego faceta, to będzie miała największą modową katastrofę!
-Aż się boję wiedzieć, co planujesz...-Powiedziała Samey


  Następnego dnia. Duncan, Zoey i Gwen właśnie pakowali rzeczy do samochodu chłopaka.
-Ja pi*rdziu!-Powiedziała Zoey wpychając walizkę do bagażnika-Dlaczego ona nie chcę się wcisnąć!
-Zoey, daruj sobie...-Powiedziała Gwen-Możesz ją wziąć na tylne siedzenie i nic się nie stanie.
-Daj spokój, jest jeszcze trochę miejsca!-Czerwonowłosa wciąż próbowała ją wcisnąć do środka
Po chwili niespodziewanie walizka się otworzyła i cała jej zawartość wylądowała na chodniku oraz na dziewczynie.
Duncan od razu wybuchł głośnym śmiechem.
-A ty z czego się rąk śmiejesz?!-Wkurzyła się
-Na twoim miejscu zapadłbym się pod ziemię.-odpowiedział
-Bardzo śmieszne...-Dziewczyna zaczęła pakować wszystko ponownie do walizki
Po chwili do towarzystwa podszedł Mike. W ręku trzymał plecak.
-Siema!-Powiedział
-Elo!-Odpowiedziała Gwen
-Gotowy na wyjazd?-Zoey nagle zmieniła temat
-Na raczej.-odpowiedział chłopak
-Ale lepiej trzymaj plecak ze sobą. Próbowałam wcisnąć walizkę do bagażnika i wolę nie mówić ci jak to się skończyło.
-Ok.
Chłopak miał wejść do samochodu, lecz wpadł na Duncan'a.
-Co ty tu robisz?!-Zdziwił się buntownik
-Ja? Jadę na wyjazd!-odpowiadział Mike
-Tak się składa że też jadę.
-Co proszę!
Po chwili oboje zaczęli na siebie krzyczeć.
-To Duncan nie wiedział o tym, że Mike jedzie z nami?-Powiedziała do Gwen Zoey
-No cóż, nie mówiłam mu...-Odpowiedziała Gotka
-Czemu?
-Gdybym powiedziała to pewnie by z nami nie pojechał. A raczej nikt by nie pojechał. On jako jedyny ma samochód.
-Dobra, lepiej chodźmy ogarnąć tę sytuację.
Po chwili czerwonowłosa podeszła do obu chłopaków.
-Możecie przestać się kłócić?-Spytała-Przynajmniej na czas wyjazdu.
-Ja nie jadę.-Odpowiedział Duncan ze założonymi rękoma
-Proszę was.-dziewczyna kontynuowała swoje-Duncan, musisz jechać. Jako jedyny masz samochód oraz prawo jazdy.
-Pojadę jeśli on nie pojedzie.
-Mam pomysł! Duncan, ty i Gwen usiądziecie z przodu. A ja i Mike z tyłu. Dobrze?
-No pasuje.-odpowiedział Mike
-A mi nie.-dodał Duncan
-No proszę.
Buntownik się odwrócił. Zoey właśnie robiła oczy szczeniaczka.
-No dobra, tylko daj mi spokój! I przestań się na mnie tak patrzeć...
Po chwili chłopaki już udali się do samochodu.
-Sprytnie to wymyśliłaś.-powiedziała Gwen
-Dzięki.-odpowiedziała czerwonowłosa-Te oczy to patent na wszystko.

  Popołudnie. DJ i Bridgette właśnie szli do schroniska.
-Dobrze że chcesz nam pomóc w schronisku.-powiedział chłopak
-Żaden problem.-odpowiedziała blondynka-Jeśli chodzi o zwierzęta to nie ma żadnych problemów.
Właśnie dotarli do owego schroniska.
W środku siedziały Laurie, Miles i Ella. Laurie głaskała psy, Miles karmiła króliki, a Ella patrzyła się na akwarium z rybkami.
-O, cześć Bridgette!-Powiedział czarnowłosa na chwilę odrywając wzrok od akwarium-Co cię tu sprowadza?
-Och, od teraz będę tutaj pracować.-odpowiedziała blondynka
-Świetnie!-Powiedziała Miles-Dawn obecnie ma wolne, a przez ilość zwierząt tutaj każda para rąk się przyda.
-Szefowa będzie zachwycona!-Dodała Laurie
-A co?-Spytała Bridge-Uwielbia ona zwierzęta?
-I to jeszcze jak.-odpowiedział DJ

  Noah, Kitty i Emma właśnie szli na Paintball.
-Trzy kamizelki i trzy pistolety poprosimy.-powiedział Noah
-Ależ oczywiście!-Odpowiedziała kobieta pracująca w wypożyczalni-Proszę bardzo.-po chwili dała ich rzeczy
Po wzięciu swoich rzeczy podeszli do wejścia.
-Przepraszam, czy pani jest w ciąży?-Spytała laska przy wejściu patrząc na Emmę
-No ta, jestem.-odpowiedziała
-A oni tutaj z tobą? Jeśli tak to macie darmowy wstęp.
-Poważnie?!-Ucieszyła się Kitty
-Mhm.
-No to wchodzimy!-Powiedział Noah

  Tom siedział w domu. Courtney jakieś kilka minut temu wyszła z domu. Po chwili usłyszał dzwonek do drzwi.
Od razu poszedł je otworzyć.
-Dzień dobry.-powiedział
-Słuchaj, widziałeś może Courtney?-Spytał nieznajomy
-A co?
-Jeśli chcesz wiedzieć to jestem Scott - jej ex-chłopak.
-A skąd ty się tu wziąłeś?!
-Przyjechałem tutaj ze wsi, by móc się z nią spotkać. I wynagrodzić fakt, że wyrzuciłem jej telefon przez okno.
-Serio, mogłeś to zrobić? I teraz chcesz żeby ci wybaczyła?
-Dobra, a możesz mi przynajmniej powiedzieć gdzie jest?
-Wyszła. Nie wiem gdzie, ale wyszła.
-Gadaj gdzie!!!
-No mówię że nie wiem!
-Gadaj!-Po chwili rudzielec go uderzył

   Minęło pół godziny. Mike, Zoey, Duncan i Gwen jechali w samochodzie.
Pierwsza dwójka siedziała z tyłu, a druga - z przodu.
-Ale nudy...-Powiedziała sobie Zoey opierając głową o okno-Włączy ktoś muzykę?
-No dobra.-odpowiedziała Gwen
Gotka już miała włączyć radio, lecz Duncan od razu złapał ją za rękę.
-Kierowca zawsze wybiera piosenkę.-powiedział
-Dobra, niech ci będzie...
Ten od razu włączył radio. Rozległa się z niego jakaś "metalowa" piosenka.
-To ja lepiej pójdę spać...-Powiedziała czerwonowłosa kładąc się przy Mike'u-Dobranoc.

  Noah, Emma i Kitty właśnie grali w paintball. Mieli już pokonanych przeciwników i tylko oni zostali na arenie.
Wtedy Kitt wpadła na pewien pomysł. Od razu wycelowałam pistolet w siebie i do siebie strzeliła brudząc się farbą.
-O nie, zestrzeliłam się!-Powiedziała, po czym puściła do swojej siostry oczko
Emma od razu zestrzeliła Noah.
-Wygrałam!-Powiedziała
-No, to gratuluję.-powiedział chłopak-Ej, co co tam wystaje?
Chłopak spojrzał na to, że spod bluzki Azjatki coś wystaje.
-To Tylko podkoszulek.-powiedziała lekko zawstydzona
-No nie wiem, wydaje mi się że...
Po chwili niespodziewanie pocałowałam go w usta.
-Może pójdziemy na lody?-Spytała-Przegrany stawia.
-Dobra, myślę, że nie ma problemu.-odpowiedział chłopak
Po chwili cała trójka wyszła.
-Czemu zestrzeliłaś się?-Spytała Emma swoją siostrę
-Chciałam dać was jako ostatnich na arenie żebyście mogli się do siebie zbliżyć.-odpowiedziała Kitty-I o mały włos mógł odkryć twój sekret.-ostatnie zdanie natomiast powiedziała Cicho
-Spokojnie, mam wszystko pod kontrolą.
-No oby na pewno.

  Jen postanowiła udać się do domu Toma. Tym razem udała się w swoim normalnym stroju, w spiętych włosach, bez makijażu i sztucznego biustu.
Od razu weszła do środka.
Przy stole zastała Courtney. Obecnie robiła coś na telefonie.
-O cześć Courtney.-powiedziała Jennifer-Tom jest w domu?
-Tak, ale lepiej do niego nie zaglądać.-Szatynka na chwilę oderwała wzrok od telefonu
-Coś się stało?
-Kiedy przyszłam do domu leżał on na ziemi. Krew mu leciała z nosa. Jak go spytałam co mu się stało, odpowiedział że Scott mu to zrobił.
-Czyli?
-Mój ex-chłopak.
-Twój ex-chłopak?!
-Tak. Ostatnio jak się z nim widziałam to wyrzuciła mi telefon przez okno... Dlatego dzisiaj kupiłam nowy. A poza tym nie wiem co się stało. Nie byłam w domu.
-Aha...
Jen od razu udała się do pokoju chłopaka. Cicho podeszła do niego.
*Dla lepszego efektu włączcie sobie te piosenkę*

Tom obecnie siedział na łóżku i smutno patrzył się w sufit.
-W porządku?-Spytała
-Tak, w najlepszym...-Odpowiedział sucho
-Courtney powiedziała mi, że jej ex-chłopak cię pobił...
-Och, serio?
-Tom chcę z tobą normalnie pogadać. Jestem twoją przyjaciółką i liczę, że dzięki temu ci pomogę.
-Musisz wiedzieć, że się wstydzę...
-Czego?
-CTego!-po tych słowach od razu wstał z łóżka
Po chwili w okolicach pleców uniósł bluzkę do góry. Jego plecy były całe posiniaczone.
-On...Ci to zrobił...?-Spytała
-Tak...-po chwili ponownie zakrył plecy-Ale tych siniaków jest nieco więcej... Aż się boję wyjść na ulicę. Ja po prostu nie mam siły...
-Słuchaj, pobicie to nie powód żeby się dołować...
-Mówisz tak bo to nie ty zostałaś tak pobita i nie ty byłaś prześladowana w liceum! To nie ty byłaś wyśmiewana z powodu bycia... Kimś innym!-Po chwili w oczach chłopaka pojawiły się łzy-Nie jedna osoba z szkoły chciała żebym już nie żył...
Zapadła grobowa cisza.
-Tom nie chciałam...-Powiedziała
-Daj spokój Jen. To nie twoja wina...
-Ale naprawdę mi przykro! Niby znamy się tak długo, ale... Nie byłam świadoma tego co się działo...
-Zdarza się... A teraz, zostaw mnie...
-Ale Tom...
-Po prostu chcę być sam...
Po chwili dziewczyna niespodziewanie położyła rękę na jego policzkach i zaczęła go całować w usta.

C.D.N
  • awatar (Nie)znajoma: OMG! Ta sytuacja z końca była piękna, a z tą muzyką to już po prostu ♥ <3 Nic dodać, nic ująć♥ Praca w schronisku to naprawdę fajny pomysł :-) Gdybym ja pracowała w tym paintballu to bym najpierw pokazała |Emmie prezentację o wszystkich niebezpieczeństwach jakie mogą spotkać kobietę w ciąży na Paintballu. Czy ona na pewno ma wszystko pod kontrola? Nie jestem przekonana. Tak się zastanawiam, czy nawet nie lepiej by było, gdyby Noah odkrył, że ta ciąża jest nieprawdziwa - męczy mnie to kłamstwo... Tak w ogóle to zastanawiające jest, że Dawn pojawia się prawie każdym opowiadaniu - Emma i Noah, Tom i Jen, Bridgette i Geoff(może bardziej DJ, ale ja tylko w ten sposób wymieniam poszczególne wątki). Pozostaje tylko opowiadanie Zoey i Mike'a - bo ja nie lubię shipu Duncan+Gwen jak powszechnie wiadomo...
  • awatar RainbowxD: Chciałabym skomentować najpierw wszystko od początku i po kolei, ale... Muszę zacząć od skomentowania końcówki! ;w; To była naprawdę piękna scenka, a ta piosenka świetnie do tego pasowała. Bardzo mnie zdziwiło to, że Tom był bity, ale najważniejsze jest to, że ma przy sobie tak wspaniałą osobę jak Jennifer. On musiał w końcu zrozumieć to, że dla niej to nie tylko przyjaźń ^^. Ech, tak myślałam, że między Duncan'em a Mike'm nie będzie najlepiej. Oby jakoś doszli do porozumienia, bo inaczej może się to skończyć tak jak w przypadku Scott'a oraz Toma, albo i gorzej... Patent Zoey z psimi oczkami to niezła sztuczka :P. Zawsze chciałam pomagać w schronisku, wydaje mi się to być naprawdę wspaniałą i dobroduszną inicjatywą :3. Szkoda tylko, że u mnie w pobliżu niestety nie ma żadnego schroniska. Emma, oj Emma, aż szkoda, że wtedy "uratowała" tą sytuację. Jak dla mnie - Noah powinien się już o tym dowiedzieć. Ta szopka powinna dobiec końca :/. Czekam na next'a! ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów