Wpisy oznaczone tagiem "pl" (501)  

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paticherie
 
Oui Mais... Non:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lexus002
 
A co mi szkodzi, już od pewnego czasu to piszę, więc czemu tego nie dodać. *wink wink* Właściwie to pomysł na opowiadanko powstał podczas pisania RP z Attack on Titan wraz z przyjaciółką. Anyway, może komuś się spodoba. :D

UWAGA: Opowiadanie to można by nazwać jeszcze bardziej fanowskim niż wszelkie fanfiction w internecie. Pojawia się tutaj wymyślona przeze mnie OC, a opisane tutaj wydarzenia często nie będą pokrywać się z tym co było i będzie w mandze. (Co jest raczej oczywiste, skoro w grę wchodzi OC.) Zatem proszę traktować to z przymrużeniem oka. Anyway, miłej lekturki.

Świata, w którym ludzkość bezustannie walczy o przeżycie i modli się, by tytani nie zaatakowali nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Rok 850, 104 oddział kadetów ukończył trzyletnie szkolenie i każdy musi zdecydować się jaką ścieżką chce dalej kroczyć. Po wielu godzinach rozmyślania, 21-letnia Alexa Winstone postanawia wstąpić w szeregi Zwiadowców wraz z przyjaciółmi. Po dokonaniu wyboru trafiają do zamku Zwiadowców, gdzie czekają już na nich dowódca Erwin, pani Hanji i… kontrowersyjny kapral Levi. A los potrafi być nieprzewidywalny, więc już od samego początku Alexa zbyt często ma styczność z kapralem. Ale to źle czy dobrze?
1.jpg

Przez pieczołowicie wyczyszczone i wypolerowane szyby starego zamku wpadały ciepłe promienie popołudniowego słońca. Dzięki temu zazwyczaj ciemne i ponure wnętrza wydawały się aż lśnić; chociaż można by powiedzieć, że po części było to zasługą całego zastępu Zwiadowców, którzy rozbiegli się po całym zamku, by wyczyścić każdy zakamarek. Po pustym korytarzu nagle poniosło się echo czyichś kroków. Ze szmatką w jednej i wiadrem wypełnioną po brzegi wodą w drugiej ręce szedł ciemnowłosy mężczyzna. Na głowie i szyi miał zawiązane świeżo wyprane, białe chustki. Kapral Levi - tak, to właśnie on odznaczał się niewiarygodną wprost manią czystości i zagonił wszystkich do pracy. Idąc w stronę głównego holu, lustrował każdy zakamarek w poszukiwaniu nawet najmniejszej drobinki kurzu. Jego wzrok zatrzymał się na dziewczynie o ciemnych blond włosach stojącej w rogu i rozglądającej się nieprzytomnie. Zatrzymał się jakieś 3 metry przed nią.
 – Oi - zwrócił się do niej zwykłym, pozbawionym emocji głosem. - Sprzątnęłaś lewe skrzydło?
 Na to pytanie dziewczyna lekko drgnęła, jak gdyby wcześniej była myślami gdzieś zupełnie indziej. Popatrzyła na mężczyznę dziwnym wzrokiem i zasalutowała.
 – Tak jest, kapralu Levi! - odpowiedziała jak z automatu.
 – Dobrze - mruknął ciemnowłosy i ruszył dalej. Jednak zatrzymał go krzyk kadetki.
 – K-Kapralu, zaczekaj!
Niechętnie odwrócił się z powrotem w jej stronę i wwiercił wzrokiem w twarz. Jeśli skończyła sprzątać, to czego jeszcze chciała?
 – Czy jest jeszcze coś, co mogłabym zrobić?
 O, czyli pracowity kadet się przytrafił. Albo na tyle głupi, że nie umie korzystać z czasu wolnego, póki ma na to okazję. Levi zmarszczył czoło.
 – Możesz iść do dowódcy Erwina pomóc mu przy segregowaniu papierów.
 – Tak jest! - kolejny salut. Dziewczyna szybko zebrała resztę swoich środków czyszczących i pobiegła w kierunku schodów.
 – Tch. Tacy kadeci czasem potrafią być upierdliwi - mruknął Levi przyspieszając kroku. Był tak zaaferowany sprawdzaniem stanu czystości, że ledwo poczuł małe ukłucie nostalgii gdzieś głęboko w sercu.
5ceffde108f11e20ea50108bb2545f9d.jpg

(Kurczę, Pinger zjada mi pauzy dialogowe :<)
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Zimowa sesja Fałki :).
Spadł śnieg. Nie przepadam za nim, bo włazi w podeszwy glanów i nosi się potem po domu, mokro jest, masakra. Ale jedno w śniegu jest super, można porobić świetne zdjęcia. Dlatego postanowiłam dzisiaj zabrać Fałkę na dwór i zrobić jej sesję w zimowej aranżacji :). Poniżej przedstawiam zdjęcia :).
108.jpg

111.jpg

112.jpg

122.jpg

A po sesji Fałka postanowiła trochę po wylegiwać się na drzewku.
134.jpg

142.jpg

Jednak stwierdziła, że chyba wygodniej jej będzie w jednym z zawiniętych pasm wstążki. Tam się również zdrzemnęła.
147.jpg

149.jpg

Oczywiście zdjęcia były robione nowym aparatem, o którym pisałam wcześniej ;). Jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona, jak na razie spisuje się na medal, jeszcze tylko muszę sprawdzić jego możliwości kiedy będę robiła zdjęcia do sklepu internetowego (jakby ktoś chciał tam zajrzeć to zapraszam, link po prawej stronie pod nagłówkiem "Strony WWW"), tam akurat musi się sprawować najlepiej :P.
PS Jakbyście chcieli powiększyć któreś ze zdjęć to klikacie na nie prawym przyciskiem myszy i "otwórz link w nowej karcie". Nie wiem jak u was, ale u mnie nie działa to pingerowe powiększanie poprzez samo kliknięcie LPM na zdjęcie. Robi się biały pasek i tyle :P.
  • awatar Our Sky: Ciekawe ujęcia ☺
  • awatar Martynkaaa *.*: No,śnieg spadł więc można robić świetne zdjęcia :3 Twoje są cudne,Fałka to urodzona modelka :D Nowy aparat naprawdę robi boskie zdjęcia ♥
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Our Sky: Dziękuję :).
Pokaż wszystkie (19) ›
 

umypstod
 
Moze komus sie przyda

http://filedeposit.tech/plik/WOS_JUTRO_DZIs_II_GIMNAZJUM_SPRAWDZIAny_sciaga,pl
 

 

Kategorie blogów