Wpisy oznaczone tagiem "plaża" (686)  

pajabier4444
 
Pojechałam do Gdańska z mamą i z babcią i z mamy partnerem, obecnie już mężem - Sławkiem.
Spędziliśmy tam bodajże tydzień czasu.
Oczywiście do Gdańska zabraliśmy ozonator, który zakupiłam w internecie :).
Przez te parę dni było po prostu super, bo chodziłam z mamusią i ze Sławkiem na plażę, dużo spacerowałam, zwłaszcza ze Sławkiem, bo to on jest z tych, co lubią chodzić, a mama z tych leniwych, co lubią siedzieć na tyłku :D.
Tam poprawiła mi się kondycja, dlatego mile to wspominam, bo miałam siłę spacerować i sprawiało mi to przyjemność.
Poza tym, kiedy chodziliśmy z mamusią i ze Sławkiem na plażę, spotykaliśmy się też z mamusi znajomymi, którzy też tam przyjeżdżali, więc ogólnie było bardzo wesoło.
Uwielbiam takie chwile, kiedy mogę cieszyć się pięknem przyrody i spacerować, i słuchać różnych odgłosów otoczenia, wdychać różne zapachy i, zwyczajnie... być...
Minus był taki, że niestety babcia nie była wtedy na plaży, bo siedziała w domu u rodziny i gotowała mi różne rzeczy do jedzenia :(, no i ozonowała.
Siedzenie tam nie należało do przyjemności, bo w tym domu jest straszny bałagan, brudno i nie był jeszcze wtedy remontowany od czasów wczesnej komuny /.
No ale - nie można mieć wszystkiego :(.
Tak, czy inaczej, jest to jedno z moich miłych wspomnień tamtego okresu - 2015 rok - koniec lipca.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Pływanie w te i z powrotem po jeziorze? Wieje nudą? Nic podobnego. Okolice jeziora Nidzkiego obfitują w atrakcje.

105013230_1044717305922200_4378436680728403687_n.jpg

Leśniczówka Pranie

104565239_1381434188727112_1378870968407938132_n.jpg

Wpływamy w kszaczory, a tam leśniczówka, a w niej... Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Tak, pośrodku niczego. Okazuje się, że Gałczyński często zatrzymywał się w tej leśniczówce stąd umiejscowienie placówki.
W zbiorach znajduje się mnóstwo pamiątek po poecie, w tym cała masa związana z moim ulubionym Teatrzykiem Zielona Gęś, który czytałam w gimnazjum. Obsługa muzeum jest przemiła i chętnie pogawędzi z odwiedzającymi. Warto tam zajrzeć, a bilet kosztuje jedynie 6 zł.

104781000_714357975802558_8571048108166027841_n.jpg


105593968_626223658252718_8190389293838527879_n.jpg


105597849_296729268033023_3448457963014411062_n.jpg


105708831_294977375027218_1737251338291357821_n.jpg


105971692_1238841623122965_7665642676530120920_n.jpg

Gdy zwiedzimy już leśniczówkę, możemy wybrać się na spacer po pobliskim lesie, gdzie została wytyczona bardzo porządna ścieżka edukacyjna opowiadająca o mazurskich lasach.

104963687_3239608269416832_9012223131402300260_n.jpg


105135839_1442515712585474_2701103920013994782_n.jpg


105484651_936400050211553_8747715676809137113_n.jpg


105495246_950381718724930_4294095227301613269_n.jpg


105478076_572616613437900_5908079825442893035_n.jpg

Plaża w Jaśkowie

105978876_1609818022522490_4165964801841140020_n.jpg

Przycumowaliśmy przy polu namiotowym "U Basi" w Jaśkowie i zachwyciłam się okolicą. Szczególnie przypadła mi do gustu malownicza plaża, ale cały ośrodek okazał się niezwykle pięknie położony.

106031253_1139664526391024_3598735939357526097_n.jpg


IMG_20200616_145909.jpg

Sowiróg

105032388_735625380530889_208996340426356365_n.jpg

Po II wojnie światowej nastąpiły masowe wysiedlenia mieszkańców mazurskich wiosek dokonane przez Rosjan
i negatywnie nastawioną polską ludność zamieszkującą tamte tereny. Jedną z wysiedlonych wsi był Sowiróg, którego pozostałości np. fundamenty chat, znajdziemy
w lesie.

105287536_879105502577119_570261381017690553_n.jpg


105289763_302873730756014_1372188792399487667_n (1).jpg


105478019_212266623242542_2867802156214181357_n.jpg

Największe wrażenie na mnie zrobił jednak stary cmentarz w środku lasu. Taki aftergrobing to ja rozumiem.

105076687_548605599109649_6902659101831641210_n.jpg


105276420_293527845125415_4832011775933527441_n.jpg


105282110_1236770133336192_4912759606461505201_n.jpg


105301503_292669815118944_6348491654752968798_n.jpg


105314389_964598780650370_672510171760216299_n.jpg


105455629_696633367786466_3048480190469009283_n.jpg


105630846_268444394223965_7845338919730149502_n.jpg


105561268_265258427912184_6053846794048497527_n (1).jpg


106131720_1120495588343605_1783153929231427170_n.jpg

Krzyże

104918229_699941923910504_1083470785676832946_n.jpg

W Krzyżach spędziliśmy czas w przyjemnym porcie oraz spacerując po wiosce i podziwiając mazurskie domki. Gdy przejdziemy na druga stronę wioski, dojdziemy do jeziora Wesołek, gdzie udało się nam uchwycić piękny zachód słońca.

105770283_1575087545997396_7548896091344626691_n.jpg


105546268_566755707368524_8614099652621466649_n.jpg

W każdym z tych miejsc zjedliśmy też przepyszne rzeczy, które opisałam Wam kilka wpisów wcześniej.
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Plaża, jaka jest każdy widzi. A może nie?

34591214_1642631059117536_6884892803814391808_n.jpg

Niby wszystkie plaże wyglądają tak samo, ale dla mnie, jako amatorki wypoczynku nad wodą każda jest inna- lepsza lub gorsza. Czym wyróżniła się plaża
w Hajfie?

1. Infrastruktura, która jest, ale jej nie ma.
Przyzwyczajona jestem, że obok plaży jest mnóstwo knajpek i sklepików
z pamiątkami oraz wypożyczalni leżaków. W Hajfie była jedna, no może dwie restauracje (czynne również w szabat), sklepów i leżaków brak. Były plastikowe fotele, które można było wypożyczyć, ale nas nie zachęciły. Przekonały nas natomiast wielkie “parasole” wbudowane na stałe w grunt, które dobrze dawały cień.

34755330_1642635205783788_2473158803168690176_n.jpg

2. Alkohol, który jest, ale go nie ma
Nie ma nic lepszego niż wino na plaży. W Hajfie możecie się go napić całkowicie legalnie, ale… nie można wnieść szklanych butelek na teren plaży. Sposób: przelać do plastiku.

3. Ratownicy, którzy są, ale ich nie ma
Plaża w Hajfie jest strzeżona… tylko do godziny 18
i przez ratowników, którzy mówią tylko po hebrajsku. Nawet gdyby krzyczeli do mnie “Uwaga rekin!” to
i tak nie zrozumiałabym. Nie zrażajcie się czerwonymi flagami wbitymi w morze, ponieważ wyznaczają one granice, do której możecie wejść do wody.

34721535_1642624602451515_6692143991648944128_n.jpg

4. Kamieni nie ma, fale są
Buty do wody zbędne- Morze Śródziemne w Izraelu ma piaszczyste dno.
Niestety nie popływałam za bardzo, ponieważ uniemożliwiały mi to spore fale, na które trafiliśmy podczas naszego pobytu. Raj dla surferów i dla mojego Lubego.

Istotny jest fakt, że plaża jest mocno oddalona od centrum Hajfy i raczej nie dotrzemy tam piechotą. Na szczęście autobusy, które dowiozą nas na miejsce kursują również
w szabat.

Podsumowując polecam spędzić dzień na pięknej plaży w Hajfie. Żółty piasek i zachód słońca na tle palm sprzyjają wypoczynkowi i zbieraniu sił na dalsze zwiedzanie Izraela.

34702343_1642622742451701_8072715616395460608_n.jpg
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tanesha
 
Tanesha: Za to najładniejszą plażą a.d 2018 została Grace Bay na wyspach Turks and Caicos
 

tanesha
 
Tanesha: Plaże z krystalicznie czystą wodą ??
Trzeba celować w Hawaje, Seszele, Karaiby lub ...naszą europejską Majorkę! :)
 

 

Kategorie blogów