Wpisy oznaczone tagiem "placebo" (137)  

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

valoisapaiva
 
I kolejny dzień minął. Już za tydzień o tej porze będę w autobusie do Paryża :D Ah, nie mogę się doczekać! Mimo wkurwiających ludzi wokół i braku Jego przy mnie nic nie może mi zepsuć humoru. Jest po prostu wspaniale!

 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Wstalam z wielkim opoznieniem i stwierdzilam, ze bede dzisiaj produktywna. Mimo, ze nie poszlam na zajecia, a moje serce krwawi, bo jestem nieszczesliwie zaochana. I co innego tez krwawi, normalnie krwotok, jakiego jeszcze nie mialam, wiec postaram sie o zwolnienie z wfu... -.- Musze sie z wami podzielic czyms, co przeczytalam, zeby sie zmotywowac. Przetlumacze tekst i przesle w piatek, jak juz bedemiala dostep do kompa. Jakkolwiek niezywa bym sie nie czula, zawsze planuje, co.zjem. Ta obsesja nie minie, bo nad niczym innym nie mam kontroli. Oczywiscie nikomu nie jest przykro jak mnie nie ma. Bo w praktyce zawsze jestem,jak komorka bez zasiegu,Placebo metafora ...
 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

justki
 
Kolejna sobota, kolejna opowieść. W sumie Placebo miało być w trochę dalszej kolejności, ale skoro moja wierna czytelniczka poprosiła żeby było jak najszybciej, to piszę.
I od razu ściskam i pozdrawiam heartbeats hurt <3

Ok. Od początku. Nie pamiętam dobrze kiedy dokładnie zaczęłam słuchać Placebo. Wiem, że dawno temu moja przyjaciółka wysłała mi dwa utwory i przez długi czas spoczywały sobie w folderze. Tak jakoś mnie nie zachwyciły. Ale któregoś dnia coś mnie zainspirowało do przesłuchania reszty piosenek. I tak z każdą kolejną pragnęłam zagłębiać się coraz bardziej. W końcu zaczęłam odkrywać, że ich utwory bardzo do mnie pasują. Mogę znaleźć w nich wszytko czego potrzebuję na lepsze i gorsze dni. Bo wiem, że albo pomogą mi zrozumieć pewne kwestie, albo rozweselą jeszcze bardziej. I to jest piękne.
Oprócz tego, że ich muzyka jest głęboka i naprawdę ma sens, chłopaki, którzy tworzą zespół potrafią idealnie przekazać jej piękno. Ta ich specyfika, a także charyzma, uzależniają i powodują, że chce się ich poznawać coraz bardziej i cieszyć z ich towarzystwa każdym dniu naszego życia.

No. Najważniejsze powiedziałam. A Was bardzo zachęcam do posłuchania. Może za pierwszym razem nie przemówią w stu procentach. Podobnie jak w moim przypadku. Ale potem będzie magia. I promise!




Bitter end. Chyba najcudowniejsza.




Miłego!

Ki.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

justki
 
Don't go and leave me. And please don't drive me blind.





Ki.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foodandinspirations
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

avenger
 
Everyone's the same
our fingers to our toes
We just can't get it right
But we're on the road


My też jesteśmy podobne. Nie masz nawet pojęcia, jak bardzo. Też chciałam ze sobą skończyć. Czasami nadal chcę. Często... często nie musze mieć nawet tego dziwnego uczucia, po prostu. Ale gdzieś tam coś mówi mi, że jeżeli przetrwam najgorsze, potem będzie już z górki. I wtedy zawsze mówię sobie 'cholera no, dziewczyno, przetrwałaś Jarka, awantury, usiłowanie gwałtów, zabójstw i ciągłe bijatyki gdzie nie miałaś z nikąd pomocy, a teraz śpisz spokojnie i Twoimi jedynymi problemami są Mirek i była dziewczyna i mimo to chcesz się zabić, chociaż wtedy, gdy było sto razy gorzej, byłaś dzielna? Teraz też musisz." Samobójstwo jest nieracjonalnym wyjściem. Znów jestem hipokrytą, ale mówię, zostawmy to. Rozmawiając o mnie, to Ty mi pomagasz i to Tobie wolno mówić mi o alternatywnych wyjściach, a mnie wolno słuchać. Z kolei jak gadamy o Tobie - zapomnij, że zamysłem było, byś Ty pomagała mnie. Można żyć w symbiozie - Ty jesteś dla mnie, ja dla Ciebie. Może nie jestem wymarzoną kandydatką na kogoś do rozmowy i pewnie masz lepszych, ale wiesz... chciałabym, by ktoś zrobił dla Ciebie to, co Ty robisz dla mnie.


Dziękuję, Izka.
Dziękuję, moja wirtualna.
Dziękuję, moja nieistniejąca.
Dziękuję, moja... moja.
Za wszystko.
Nawet, jeśli nie umiesz mi pomóc.
Bo wiem, że nie umiesz.
Już chyba nikt nie umie...
Ale tylko Ty jedna nadal chcesz, tylko Ty nie przestajesz wierzyć.
Przepraszam, że Twoja praca idzie na marne.





Go fix my head
Create some wealth
Put my neurosis on the shelf
But I don't care for myself
I don't care for myself
I don't care for myself
I don't care


 
'
  • awatar The end...: Miałaś ciężkie życie... Nie załamuj się,walcz dalej
Pokaż wszystkie (1) ›
 

avenger
 
If I could tear you from the ceiling
I know the best have tried
I'd fill your every breath with meaning
And find a place we both could hide


Piszę z Izą. Pomaga mi, naprawdę. Z każdym dniem odkrywam siebie mocniej, ale też z każdym jestem coraz bardziej pełna obaw. Czy to się uda, czy jest sens, czy na pewno chcę znać przyczynę tego wszystkiego, samą siebie... nie wiem. Nic nie wiem. I niczego nie oczekuję, na nic nie liczę, niczego nie obiecuję. Płynę z prądem i w głębi siebie mam nadzieję, że po prostu będzie dobrze.
Cokolwiek by to miało oznaczać.





Nutka na dziś.
Lubię ją, cholernie. Do jakiegoś czasu puszczenie jej mi groziło wybuchem niepohamowanej histerii i płaczu przez pewne wydarzenia, ale... chyba jest lepiej, bo dziś słucham jej cały dzień i czuję się całkiem w porządku.


91533jpg-25dd89b01253437e967d587222f4636bf1e6fc3a.jpg



Iron Maiden w Polsce! Trolololololo. :3
Gdańsk i Łódź. Oczywiście, że Łódź. Bilety.. drogie jak złoty chuj. 200 złotych na plytę. Ale no, ostatni raz byli u nas bodajże w '86, więc jeżeli przegapię ten koncert, to następny koncert, jaki dadzą, będzie zrobiony z "pośmiertnej elektroniki", co się ostatnimi czasy stało niezwykle modne. A chyba tego nie chcemy, prawda? ;]


Trzymajcie się, żabcie.
Życie jest piękne, śmierć jest przepiękna.
Do kiedyś. ;*


Bloody_hands.jpg
 

avenger
 
Powiedzmy, że mi przechodzi.
Powiedzmy, że jest dobrze.
Powiedzmy...

Były sobie próbne testy, trololololo.
Najlepiej poszedł mi angielski. W podstawowym mam 100%, w rozszerzonym też, ale tylko z pytań zamkniętych - bo wyników do otwartych na necie nie znajdę, logiczne. ;]
Zaraz za nim polski. Mam dwa błędy w zamkniętych, otwarte poszły mi dobrze jak zwykle, czyli jest okay.
Z historii mam 5 błędów a z WOSu żadnego, ale to był jeden i ten sam arkusz, także suma sumarum 5 punktów poszło się jebać. I tak jest dobrze.
Potem matma, tu już schody. Z zadań zamkniętych mam 8 źle, z otwartych jedno dobrze. Uhm.
O przyrodniczych nawet wolę nie mówić, mam 11 błędów, czyli na 24 punkty spodziewam się 13. I pomyśleć, że kiedyś chciałam iść na medycynę... -,-

Ogólnie nie ma tragedii. Językowcem i humanistą jestem, wyniki to odzwierciedlają. Ścisłego ze mnie nigdy nie zrobią - to też widać. Co prawda tych dwóch ostatnich mogłam nie zjebać aż tak, no ale... gorszy dzień, zdarza się. To tylko próbne, do właściwych jeszcze pół roku.

Olimpiady były sobie też, huhuhu.
Ogólnie mamy w szkole gościa, który jest anglikiem, mieszkał tam do 6 roku życia, jego ojciec jest w 100% anglikiem, a matka polką. Wiadomo więc, że z angola jest mistrzem. I była sobie olimpiada z angielskiego. Nie dość, że nie przeszliśmy my - czyli cała 25-cio osobowa zgraja uczniów, którzy z angielskiego nie mają ani jednej oceny poniżej 6 - to nie przeszedł nawet on. On, anglik. On, Matthew. Nie przeszedł do dalszego etapu. Sama nasza pani powiedziała, że nie ogarniała tej olimpiady. Zabawne... ;D
Z polskiego było lepiej. Wyników jeszcze nie ma, ale ogólnie sądzę, że poszło mi dobrze. Większość poleceń miałam w całości, rozprawkę pierdolnęłam taką, że im temat dupą wylezie... powinno być dobrze. Nie nastawiam się na nic, nie lubię się nastawiać, ale odczucia pozytywne.

Ekhem, ekhem.
Boli mnie gardło. Są 3 wyjścia. Albo przez to, że mam ZAJEBIŚCIE ZDROWĄ kumpelę, albo przez to, że przez wszystkie dni testów siedziałam w cienkiej bluzce przy otwartym oknie, bo jakiś chuj nie pozwalał zamknąć, albo przez to, że mamusia kazała mi iść do apteki o 20:50, gdzie zamykają ją o 21 i żeby zdążyć poszłam tak jak stałam, czyli w cienkich legginsach, bluzce z krótkim rękawem i skórzanej kurtce, którą narzuciłam, wychodząc.
Będzie zabawnie, jak się rozchoruję.
A jeszcze zabawniej, jeśli to nie nastąpi.





Klikamy, słuchamy.
Co prawda aktualnie nie mam fazy na tą piosenkę, lecz na zupełnie inną - ta jest moim poprawiaczem humoru, dlatego niech leci, może w dół nie wpadnę.

Przeglądałam swoje zdjęcia sprzed roku, dwóch, trzech... jezu, jak ja wyglądałam? Gdzie ja miałam lustra? Masakra totalna, yo. Długie, kręcone włosy niczym eee... niczym...

te.jpg


Niczym ta młoda dama. Nie znam laski, ale mniej więcej taką szopę miałam. Rok temu w sumie z tym skończyłam, ścinając włosy na krótko i farbując na czerwono, ale i tak nie ogarniam, jak tyle czasu mogłam chodzić z takim czymś na głowie.
To znaczy... ta fryzura i typ włosów ogólnie nie jest zły, ale nie pasuje do mojej mordy zupełnie, mi nie jest dobrze w długich włosach, a tym bardziej w tak skręconych. Teraz też niedługo muszę iść się obciąć, bo już za ramiona zaczynają mi sięgać.

zaza.jpg


Taki kolorek sobie jebnę jak będzie ta przerwa 22.12 - 02.01 ;D
Lajk? ;]

Muszę sobie kupić oczojebnie zielone sznurówki. I oczojebnie zieloną kredkę do zjebania z Andy'ego z BVB pewnego wzoru na mordę. Tylko że ja zrobię zielone xD

Wśród proponowanych gwiazd na Open'era byli m.in. Blur, Green Day, Skrillex, Linkin Park, Placebo, Radiohead i inni. Blur się potwierdziło. Niech jeszcze się GD, LP i Placebo potwierdzi, proszę, proszę, proszę! *.*

Niedługo kupuję bilet na Sabatona do Wawy, yo.
W końcu. Zawsze jak mają u nas koncert to coś mi wypada...


Trzymajcie się, szczury.
Nawiedzę was jeszcze w tym tygodniu. ;*


sa.jpg


sa2.jpg


sa3.jpg


sa1.jpg
  • awatar The end...: Gratuluję wyników :) Lepiej miec 6 z przedmiotu,który się lubi,a z pozostałych 3,niż same 4 i nie interesowac się niczym :) A kolorek też bym sb taki zrobiła :D
  • awatar gość: Sabaton! \m/ A tą piosenkę One Day lubię. Ale ogólnie nie słucham takiej muzyki. ;)
  • awatar This is metal, bitches! \m/: @gość: Ja też. ;] Słucham mtetalu, rocka, punka, gotyku, folku i podgatunków ;D Ale ten kawałek mi jakoś pasuje.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

avenger
 
Yo, nie wiem, po co założyłam to coś, nie wiem, o czym będę tu pisała, kto to będzie czytał i czy ktokolwiek w ogóle, oraz jaki jest sens robić tu cokolwiek o tematyce rock/metal i piercing/tatuaże, zważywszy na to, że większość z was to bieberki, selenki i inne tego typu.
No cóż. ;D
Nie, wcale nie "nudy robią swoje". Nie nudzę się. Nie mam gdzie gadać, a onet zaczął mi działać na nerwy, więc będę was nudziś tu, ot co.

Dziś miałam paskudny dzień. To chyba taki mój osobisty piątek 13-go. Sporo mam pracy na jutro, a jakoś za bardzo mi to nie idzie, bo niedawno Placebo wydali nową płytę, EPkę "B3" i ciągle ją katuję. Faworytem jest jak na razie The Extra -
- aczkolwiek jeszcze parę dni temu na pierwszym miejscu było I.K.W.Y.L., więc nie wiem, na jaką piosenkę teraz mnie najdzie.
Chociaż teoretycznie nie powinno mnie nachodzić na żadną piosenkę, tylko na książkę od histori... no, ale. ;D

Żałuję, że nie było mnie w tym roku na Coke Live Music Festival. Oglądałam bezpośrednią transmisję na żywo z koncertu Placebo i cholernie źle się czułam, jak słyszałam moje ulubione utwory, a w głowie pojawiała się myśl: "mogłaś tam stać i widzieć to na żywo..."
Trudno. Na ich następny koncert jadę. Nie przepuszczę Ci, Brian! Może za rok nie będzie takiej sytuacji, jak teraz.

Miłego! ;]
placebo.jpg


8b251606f2c087dee85278af79f44d93,61,1.jpg


178198071612551500304108.jpg


brian3.jpg
  • awatar gość: Świetnie! Lubię Placebo. ;3
  • awatar black guitar: Placebo <3 kocham
  • awatar The end...: Coś robic będziesz :) Pamiętaj,że masz czytelników,obiecuję,że jeśli będę miała dostęp do neta to będę czytac :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

black-guitar
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

black-guitar
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

black-guitar
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów