Wpisy oznaczone tagiem "plan" (565)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: wróciłam.
z nową motywacją i energią do działania.
zaczynam na nowo odkrywać czym jest bezwarunkowa miłość, wsparcie i troska o drugą osobę.
chyba zaczynam być szczęśliwa...
przez lato naładowałam baterie i znalazłam siłę, by ponownie zawalczyć o siebie.

aktualna waga: 58,4kg
cel: 48,1kg
termin: 9tyg

plan diety:
-kaloryczność do ok. 600kcal
-intermittent fasting 18:6
-okno żywieniowe: 14: 00-20: 00
-post suchy: 20:30-8:30
-posiłki: 2 razy dziennie, przygotowywane w domu
-zero: cukru, kawy, energetyków, słodyczy, napojów

plan treningu:
-codzienne rozciąganie do szpagatu
-trening docelowy dopiero się układa

codzienne zapiski z kaloryczności posiłków, postaram się wrzucać jak najczęściej, ew. w postach zbiorowych.

co dokładnie wydarzyło się u mnie w ostatnim czasie, napiszę jak najszybciej- a jest co opowiadać.
zmiany, zmiany, zmiany.
tym razem bardzo pozytywne
________________

f2088194eba416575166de33f43aba0c.jpg
  • awatar Lalka Zombie: trzymam kciuki i czekam na opowiesci :D
  • awatar laviest: fajnie ze wrocilas powodzenia mamy ten sam cel tylko ze ja wiecej waze
  • awatar Wieczna Studentka: Rozciąganie to mój najsłabszy punkt ;).
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
b7f633c6915f742e395d04d51c0947ef.jpg

________________
zbyt długo mnie tu nie było.
zbyt wiele się wydarzyło, przez ostatnie 123dni.
wracam do gry.
nowy plan treningowy.
nowa dieta.
nowe życie.

czy ktoś tu jeszcze żyje?
  • awatar lighteye: Ja żyje ;) miło że jesteś. Wszystko U Ciebie dobrze?
  • awatar Wieczna Studentka: Już 123 dni...
  • awatar krucha_perfekcja: @lighteye: ostatnio jest wręcz cudownie i może dlatego zupełnie zapomniałam o pingerze... jednak jesień sprzyja pisaniu. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: przez kilka (dosłownie) ostatnich dni, dałam sobie na luz.
byłam już tak wyczerpana, że czułam, jak praca ostatnich szarych komórek spowalnia do granic możliwości. wszystko mnie bolało, a najdrobniejszy ruch męczył.
zaczęłam jeść.
w weekend zjadłam po dwa ciepłe posiłki, a podczas niedzielnego oglądania wyników wyborów, wleciały jeszcze dwa drinki i winogrona.
przez krótki moment nie myślałam o diecie, kaloriach i wadze. nie chciałam nawet na tym się skupiać. przez moment poczułam potrzebę, aby żyć jak normalna osoba, a nie zaburzona ze ślinotokiem na myśl o jedzeniu.
ten dodatkowy reset sprawił, że mam więcej siły i energii, aby podkręcić śrubki na ostatniej prostej.
w głowie już powstaje nowy plan i założenia, na kolejny miesiąc.
________________
związek- update:
wczoraj widziałam się z byłym.
dość nieoczekiwanie zjawił się u mnie pod domem, a ja, niewiele myśląc, wpuściłam go do mieszkania.
był spokojny i miły. nie awanturował się, nie robił wyrzutów. rzekomo przyjechał, by zobaczyć się ze mną ostatni raz, przed wyjazdem do innego miasta, gdzie postanowił rozpocząć nowy rozdział. chciał się pożegnać i przeprosić za wszystko, jednocześnie oczyszczając relację między nami.
a ja cały czas siedziałam jak na szpilkach. nie wiedziałam co powiedzieć, jaki gest wykonać. i choć był u mnie tylko przez ok 1,5h, dla mnie była to wieczność.
z ulgą odetchnęłam, gdy wyszedł.
mam nadzieję, że faktycznie- to był ostatni raz.
  • awatar tease: Czyli powoli Wszystko zaczyna się układać :)
  • awatar kraseczka: Ehh to smutne że najbliższe sobie osoby nagle stają się dla siebie obce
  • awatar Lalka Zombie: czytam i przed oczami stają mi wspomnienia sprzed 20 lat. Jakbym siebie czytała
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06.05.2020
aktualna waga: 58kg
bilans: -1,55kg (-2,2kg)
________________
poczułam ulgę.
w końcu waga ruszyła.
jednak praca i wysiłek, który włożyłam w ostatnim tygodniu, nie poszły na marne.
mogę dalej cisnąć.

dziś robię sobie cheat meal (jeden z obiecanych w ciągu roku, o których pisałam we wcześniejszym poście). zamawiamy w biurze japoński ramen, z jednej z najlepszych azjatyckich restauracji w Warszawie i tak- nie mogłam się oprzeć pokusie.
Danie dość kaloryczne, ale sycące, które sprawia, że na samą myśl dostaję ślinotoku.
ostatni raz jadłam wczoraj rano.
mija 28h na głodzie.
nieprzespana noc.
nie wiem nawet, czy z tego powodu, w ogóle dam radę zjeść całą porcję. niemniej- danie wpisane w bilans.

jeśli chodzi o plan na przyszły tydzień, to nie zmieniam nic- póki co, jestem usatysfakcjonowana wynikiem.
po głowie chodzi mi jednak trzydniowy detox.
nie tylko cielesny ale i duchowy i emocjonalny.
muszę posprzątać swoje życie.
marazm.
przytłoczenie.
rezygnacja.
jest wiele tematów, które od dawna zamiatam pod dywan...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.05.2020
-kaszotto z kaszą gryczaną (250g): 219kcal
-kefir ‚robico’ (400ml): 172kcal

razem: 391kcal
t:13g, w:41g, b:27g
woda: 2,8L

trening(14):
-ABS: 250sit ups/150crunches/150leg raises/3min20sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/40push ups/75mountain climbers
-BUTT: 200squats/150bridges/150lunges

02.05.2020
-owsianka: 191kcal
-kefir ‚robico’ (400ml): 172kcal

razem: 363kcal
t:12g, w:41g, b:19g
woda: 2,6L
________________
m a j ó w k a .
przez tę kwarantannę i światową panikę, tracę niemalże pół roku swojego życia.
dopóki nie wyjdę do ludzi, nie zacznę się spotykać ze znajomymi, pracować dorywczo i wymyślać zajęcia dodatkowe w takim natężeniu, aby w moim kalendarzu nie pozostała ani jedna wolna linijka, świat dla mnie nie istnieje.
czuję się jak zahibernowana.
trening zaczyna mnie nudzić, więc o c z y w i ś c i e , że postanowiłam go sobie urozmaicić.
wracam do aplikacji, gdzie ułożyłam nowy plan treningowy, który będzie trwał 10tygodni. na początek będzie to 11ćwiczeń po 4serie +rozgrzewka i rozciąganie. co dwa tygodnie będę dorzucać trzy nowe ćwiczenia (łącznie 9) oraz stretching (łącznie 3). po pierwszym treningu będę miała pewność, czy liczba powtórzeń jest wystarczająca i ewentualnie ją zmodyfikuję.
w tygodniu wrzucę ładnie rozpisany plan, aby był bardziej czytelny:

4 s e r i e :
1. squat 35
2. donkey kick right 30
3. donkey kick left 30
4. butt bridge 60
5. lunges 60
6. leg raises 30
7. tricep dips 55
8. plank 1min
9. push ups 15
10. sit ups 40
11. crunches 30

3 tydzień + :
1. fire hydrant right
2. fire hydrant left
3. russian twist

5 tydzień + :
4. side crunches left
5. side crunches right
6. v-hold

7 tydzień + :
7. side-lying lift left
8. side-lying luft right
9. flutter kicks

9 tydzień + :
10. craft stretch left
11. craft stretch right
12. child’s pose

cały ‚podstawowy’ trening ma trwać ok 1,5h i spalać ok 900kcal.
oczywiście są to wartości orientacyjne.
trening będę wykonywać 5 razy w tygodniu, za każdym razem meldując czas oraz spalone kcal.
trening potrwa do 12. lipca i zrobię wszystko by wytrwać!
________________

0E79A845-1578-4C4A-8233-89A9B5FBA345.jpeg
  • awatar GiaLexi46: wow!!! czytam to i aż mi się odechciewa tak cholernie nie lubię ćwiczyć w domu, laska szanuję!
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: mi też się ni chce, ale co zrobić ;)
  • awatar tease: Jejku ale w tobie dużo motywacji
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 29.04.2020
aktualna waga: 59,55kg
bilans: +0,65kg (-0,65kg)
________________
przytyłam.
j a k i m k u r w a c u d e m ? !
w ostatnich dniach jadłam więcej niż planowałam i nie wykonałam wszystkich treningów, ale n a d a l byłam na deficycie, więc j a k ?
liczyłam się z tym, że waga stanie w miejscu, nawet byłabym w szoku, że pomimo grzeszków, schudłabym jakkolwiek, ale żeby zaraz przytyć...
plan na najbliższy tydzień:
-woda 2,5L/dzień
-kalorie do 400kcal/dzień
-serki wiejskie, homogenizowane
-kiszonki i fermenty
-owoce, warzywa
-kasze, ryże, owsianki
-herbaty, zioła, kawa- bez dodatków
-zimny prysznic + balsam 1x/dzień
-trening 5x/tydzień

jeśli po tygodniu nie będzie efektów, zrobię pięciodniową głodówkę wodną (lub dłużej).
________________

66168e03c2583dcc79c4e6d0b0c216e5.jpg
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Nie przejmuj się. To nie 2 kg. Może akurat zatrzymała Ci się woda w organizmie. Daj sobie jeszcze trochę czasu ;)
  • awatar tease: Też przytylam, Ale tłumaczę to sobie zbliżającym się okresem.
  • awatar laviest: powodzenia
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dałam sobie na wstrzymanie przez ostatnie dni marca.
choć kaloryczność posiłków nie przekraczała 1000kcal, to było jednak 'tłusto i grzesznie'. niemniej, pamiętałam o dzisiejszym początku wyzwania, więc sumienie nie gryzło mnie aż tak bardzo...
chciałam wrzucić post wcześniej, ale w domu nie bardzo mam do tego warunki, a w pracy staram się zapierdalać jak dzika by wyjść jak najszybciej i wyszło jak wyszło.
dzisiaj zaczynam.
planuję stosować trening i ćwiczenia przez najbliższe 13tyg. czyli równo do 1. lipca. to będzie też dobry czas, by ocenić rezultaty i oficjalnie powitać lato- choć przy takiej epidemii koronawirusa i ogólnopolskiej biegunki, może i to nam zbanują.

dieta:
~max 600kcal- jeśli poczuję, że to za mało, to racjonalnie zwiększę ilość kalorii
~warzywa i owoce
~kasze, ryże i owsianki
~jajka, sery twarogowe i jogurty naturalne
~wafle ryżowe
~kakao naturalne
~masło klarowane i oliwa z oliwek- do przygotowywania potraw
~herbaty i zioła
~woda min. 2L
~zero cukru, używek
ćwiczenia:
~6x w tygodniu
~ok. 1,5h treningu
~trening w domu, z matą i ciężarem własnego ciała- każdego dnia będę wykonywać inne ćwiczenia z pomocą aplikacji "workaut for women 3D" z fokusem na daną partię ciała.

oczywiście wszystkie ćwiczenia będę wykonywać w domu, a co za tym idzie- będę pod ostrzałem komentarzy mojego partnera, który w tym czasie będzie siedzieć na kanapie i zajadać się frytkami.
ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni...
________________
dba05ec4ba529446b7c430d8faa60c85.jpg
  • awatar GiaLexi46: boże ale się cieszę z tego 600kcal u Ciebie! zobaczysz, bedzie Ci lepiej <3 wiem ze za ok 500 już można się najeść w ciagu dnia i ćwiczenia! mi chujowo idzie - co drugi dzień daję radę :( Ale zmieniam trochę tryb życia z nocnego na dzienny i może jakoś to będzie...
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: najważniejsze, że robisz cokolwiek! Pomyśl, że w tym czasie mogłabyś zalegać na kanapie przed telewizorem. To zawsze jakieś spalone kalorie. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
0EF09A97-DF11-4CB0-9ED0-B579EE364B9C.jpeg

________________
zawaliłam.
w piątek zasłabłam, pół dnia leciała mi krew z nosa i musiałam zjeść cukier.
jestem na siebie taka zła, że zawiodłam.
rozczarowałam samą siebie.
cały, idealny plan trafił szlag.
nie miałam nawet odwagi, by tu się odezwać.
tyle lat doświadczenia w głodówkach i cięciu kalorii, a pozwoliłam, by to się stało, nawet nie wiem jak...
musiałam na chwilę przerwać i się zregenerować, ale już do Was wracam- od początku.
od 1. kwietnia postanowiłam ćwiczyć.
plan treningowy powoli rozpisuję i w wolnej chwili wrzucę Wam go do oceny.
uwielbiam ćwiczyć w domu, ale odkąd się przeprowadziłam do nowego miejsca, nie było czasu by rozłożyć matę.
miałam też biegać, ale w obecnej sytuacji ogólnoświatowej paniki i smogu, przekraczającego 600% normy (na dzień dzisiejszy), póki co odpuszczam.

muszę się w końcu ogarnąć.
  • awatar GiaLexi46: słońce a może to jakiś znak że ta dieta to byla przesada? trzeba jednak cokolwiek jesc zeby mozg mogl funkcjonowac, prosze uwazaj na siebie
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Trzymam kciuki. Jestem ciekawa Twojego planu treningowego ;) Też muszę się wreszcie ogarnąć :(
  • awatar tease: Zdrowie najważniejsze, kilka dni regeneracji na pewno ci nie zaszkodzi. Trzymaj się
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: ogólnopolska kwarantanna.
czy to dobry moment by wrócić do pisania?
chciałam to zrobić już dawno temu, ale nie było ani motywacji, ani chyba za bardzo o czym pisać.
nie zaktualizuję nawet swojej obecnej wagi bo... nie mam wagi- cały czas jestem na etapie 'muszę kupić' i może w przyszłym miesiącu to się uda.
co u mnie?
odkąd wyprowadziłam się z rodzinnej miejscowości i zamieszkałam ze swoim (nadal aktualnym) partnerem,życie nabrało innego tempa. przez pierwsze miesiące nie miałam internetu czy telewizji, a do tej pory nadal nie ogarnęłam się z zakupem porządnego laptopa. w ten oto sposób zaprzestałam pisać, bo nie było na to ani czasu ani sposobu.
przygarnęłam dwa koty, które pochłaniają każdą moją wolną chwilę i całą uwagę.
jestem szczęśliwa.
chyba.
a przynajmniej na dzień dzisiejszy staram się cieszyć każdą chwilą, choć i z tym bywało różnie...
co z wagą?
choć nie wiem ile dokładnie ważę, to na pewno nie tyję- widzę to po ciuchach, które noszę od zeszłego roku i odbiciu w lustrze.
w tej chwili na pewno ważę więcej niż 55kg, ale nie więcej niż 58-59kg (w przyszłym miesiącu zobaczymy,jak bardzo się myliłam). niemniej, brak wagi łazienkowej nie może być wymówką, by nic ze sobą nie robić.

dieta?
o c z y w i ś c i e .

w najbliższym czasie wrzucę plan do zrealizowania na najbliższe miesiące.
  • awatar tease: Świetnie że ci się układa. Czekam na plan ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 54.
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (300g)- 108kcal
-quinoa (30g)- 100kcal
-nektarynka (240g)- 115kcal
razem: 323/500kcal
woda: 3l
________________
ważenie za dwa dni.
jestem ciekawa wyniku.
ze względu na ostatnie napady i głodówki obawiam się, że mogłam przytyć, a przynajmniej nabrać wody...
choć w ostatnich dniach ‚wróciłam do siebie’ i trzymam się limitu kalorycznego, to może być różnie.
pierwotnym celem do osiągnięcia były 52kg, jednak im bliżej jestem tego celu, tym mniej zadowalający mi się on wydaje. nie chcę popadać w skrajność, dlatego wydłużyłam mój cel do 48kg, czyli na granicy BMI 18-17. daty oczywiście nie muszą się zgadzać dokładnie jak w zapisie (choć nie ukrywam, byłoby to jak gwiazdka z nieba!) to po osiągnięciu 52kg chciałabym zwiększyć kaloryczność do 700kcal/dzień, a gdy 48kg wskoczy na wagę, to będę jadła już do 1000kcal/dzień.
nie więcej.
nie ma opcji.
  • awatar LittlePlan: Zamiast 48kg, zrób cel 50kg, jest pełna liczba i może wygląd już będzie Ci odpowiadać :) Na pewno ważenie pójdzie pomyślnie, moim zdaniem spróbuj osiągać 500 kcal przy 500 kcal teraz, a potem 600 :) Bo w większości i tak trzymasz się niżej niż 400 kcal, a to 700 może być za dużo przy tak niskich bilansach. Stopniowo 100 kcal wprowadzać np. co 2 tyg. Znam przypadek, że przy stopniowym zwiększaniu jeszcze się chudło :)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: sama widzę, że zjadam sporo poniżej dziennego limitu, więc właśnie taki mam plan, by od przyszłego tygodnia postarać się zwiększyć kaloryczność do tych 500kcal. prawdopodobnie rozłożę to na dwa posiłki, bo warzywa seeeriooo mnie zapychają, a są niskokaloryczne. :) jeść będę musiała, bo mój partner mi nie daruje, jeśli będę tylko patrzeć jak on je...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dziś wypada 30.dzień mojego przysiadowego wyzwania.
250 półprzysiadów w klęku z taśmą oporową + kilogramowymi obciążeniami na nagarstach.
w tej chwili wykorzystuję wszystkie posiadane taśmy w treningu, przez co pod koniec czuję przyjemne pieczenie w udach i pupie.
działa.
ewidentnie.
moje ciało zmienia kształty i to dokładnie w tym kierunku, który zamierzyłam- pupa się zaokrągliła, ramiona wysmukliły, obojczyki i żebra przyjemnie zarysowały, a całe ciało ujędrniło i bez cellulitu (w końcu!)
choć treningi zaczynają mi sprawiać trudność, bo uda i pupa pieką od oporu taśm, a ramiona bolą od obciążeń, to codziennie po pracy przepieram się w legginsy/dres i cisnę. nawet jak mam dzień przerwy, to zaczynam czuć się jak leń...
jeszcze tylko miesiąc wyzwania.
chciałabym potem utrzymać te 500przysiadów dziennie (6x w tyg) i dorzucić coś na brzuch (deskę/przysiady/etc.) ale jeszcze nie mam planu w głowie.
________________

E5B5F51E-1314-4998-82B4-A07DC0ADF1EF.jpeg

________________
jutro podsumuję trzy dni głodówki.
w sobotę ważenie.
oby było warto.
  • awatar LittlePlan: Taśmy niby takie niepozorne :P a tu proszę, dają niezły opór :P ja zaczęłam od spaceru, 1h tylko, a nogi bolą, ewidentnie brak kondycji i ruchu
  • awatar tease: Wow, ale masz dużo wytrwałości i samozaparcia. Podziwiam :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: dziękuję. <3 @LittlePlan: taśmy oporowe są wykorzystywane również przy rehabilitacjach i nie są tak kontuzjogenne jak hantelki- polecam. ;) spacer to również aktywność fizyczna! super, bo od tego właśnie się zaczyna. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: Maciej Pawłucki  

Ziemia umarła. Ostatni przedstawiciele naszej cywilizacji przemierzają przestrzeń kosmiczną statkiem matką Oktopus Prime w poszukiwaniu, przyjaznej do zamieszkania planety. Główny bohater jest jednym z poszukiwaczy. Pewnego razu odbiera sygnał życia z Kirjany, jego misja może okazać się najważniejszą dla ocalenia ludzkości lub ostatnią w jego życiu.


Szczegóły publikacji:
dladzieci.masz24.pl/oktopus_prime.html
.
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Arek Borowik

Błazen w stroju klauna wnikliwie obserwuje szaleństwo, do którego się doprowadzamy, często niepostrzeżenie. A przy okazji  nam je wytyka i szyderczo wyśmiewa.

Trzy niebanalne opowieści, w których na pierwszy plan wysuwają się ludzkie namiętności – obsesyjny pęd do sławy, chciwość, ślepa zemsta, przyjaźń i lojalność. Nad wszystkimi historiami słychać gorzki chichot dochodzący z oddali, zupełnie jakby ktoś szydził z rodzaju ludzkiego. Zestawienie błazna z klaunem jest intrygujące nie tylko w tytule, lecz także w głębszym znaczeniu.

Polecamy również: "Z góry widać tylko nic", "Wnętrza wypalone lodem".



Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/blazen_w_stroju_klauna.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-fantastyka
 
Autor: James S.A. Corey  

Jak na kogoś, kto wcale nie zamierzał naruszać kruchej równowagi sił w Układzie Słonecznym, Jim Holden zrobił to naprawdę porządnie.

Choć Ziemia i Mars przestały do siebie strzelać, ich sojusz legł w gruzach. Planety zewnętrzne i Pas nie czują się jeszcze pewnie w świeżo zdobytej – być może tymczasowej – autonomii.

I właśnie wtedy na jednym z księżyców Jowisza atakuje pojedynczy superżołnierz, mordując oddziały Ziemian i Marsjan, na nowo wzbudzając zarzewie wojny. Wszyscy starają się odkryć, czy to zapowiedź ataku obcych, czy też niebezpieczeństwo kryje się znacznie bliżej domu.



Szczegóły publikacji:
fantastyka.masz24.pl/wojna_kalibana.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

bulletjournal
 
Hej, hej :)
Co do ostatnich trzech dni: było spoko. Ale tylko tyle.
Testowałam przez ten czas o jakich porach najlepiej pasują mi posiłki, porównywałam o czym najczęściej w ciągu dnia zapominam, by dać przypominajki, ogólnie dałam sobie te dni na "rozgrzanie się". :)

Dzisiaj myślę, że jestem już gotowa zacząć pełną parą (albo przynajmniej tak myślałam rano jak robiłam zarys tego wpisu xD).

*JADŁOSPIS*
6 - jajecznica z trzech jaj, kiełki, rukola, rzodkiewki
10 - warzywa na patelnię, 2 chrupkie z nasionami, kefir
14 - tuńczyk, ryż, surówka
18 - owsianka z suszonymi owocami i orzechami

Płyny: 2 litry wody, kakao, 3 kawy zbożowe z mlekiem

*TRENING*
10 minut rozgrzewka
30 minut ćwiczeń siłowych bez sprzętu z FitnessBlender
5 minut rozciąganie

                                                               
Co do tych warzyw na patelnię: pierwszy raz kupiłam z Hortexu (bo drogi) i na pewno nie ostatni! Jednak dzisiejszy mix (z przyprawą orientalną) przeznaczę zdecydowanie na potrawki do ryżu. Gdy je jadłam aż się o to prosiły, będą idealne. :) Polecam!
Dołączyłam do wyzwania u: beliveyourself.pinger.pl/
Dzisiaj 45 minut treningu. Wczoraj nie ćwiczyłam.

A co do pielęgnacji twarzy to jednak metoda 4-2-4 nie jest dla mnie. Zdecydowanie zbyt czasochłonna.

Większość wolnego dziś czasu spędziłam na porządkach. Jestem PRZEOKROPNĄ bałaganiarą. Dzisiaj zajęłam się pokoikiem, w którym z mamą mamy graciarnię. Chcę tam ogarnąć i posegregować rzeczy, ale zajmie mi to kilka dni... Zresztą w całym domu muszę ogarnąć, dość życia w wiecznym nieładzie, chcę by było zawsze schludnie i pachnąco.

PORZĄDKI #plan
❆ 1 godzina codziennie na graciarnie
❆ 1 czynność codziennie w pokoju (np. porządki w szafie, segregacja książek itp.)
❆ 1 czynność codziennie w domu (kuchnia, łazienka itd)
❆ 20 minut na sprzątanie codzienne (zamiatanie itp)
❆ odkładanie rzeczy na miejsce (!!!!)

Jeśli nie wyrobię się do Świąt (a uwierzcie, że to możliwe...) to na Święta robię przerwę. Na Sylwestra natomiast już CAŁE MIESZKANIE ma lśnić, bo mama zaprasza gości.


Czego dziś nie zrobiłam/Do poprawienia:
❆ nie pouczyłam się...
❆ nie byłam na spacerze
❆ spałam w dzień :/

Jutro dodatkowo do zrobienia:
❆ maska na włosy
❆ ozdobić mieszkanie na Święta
  • awatar HelplessSoul: Ja też mam problem z porządkiem podobno z wiekiem to przechodzi, ale cóż ja wciąż bałaganiara i codziennie sprzątam by kolejnego dnia móc nabałaganić
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ja rzuciłam na 2tyg ale z e-papierosem potem go zlamalam xd Ja teraz używam szamponu z odżywka z Nivea ale jakoś ta odżywka w nim się nie sprawdza... :/ Cieszę się ogromnie, że dołączyłaś do wyzwania! :* i brawo ze od razu 45 minut! :* Ja też jestem bałaganiarą :D dobrze że chłopak lubi porządek :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jucundum
 
Przez ostatnie tygodnie nie mam zielonego pojęcia kogo rad słuchać w stosunku do dzieci. W internecie pojawia się bardzo dużo sprzecznych informacji, lekarze też mają odmienne zdania, a już tym bardziej matki mnie otaczające. Dosyć długo czułam się zagubiona i każdy miał do mnie pretensje, że robię to tak a nie inaczej inni dawali przeróżne, sprzeczne rady bo przecież wiedzą najlepiej. I kogo tu słuchać?
Wreszcie postanowiłam słuchać swojej intuicji.
Patrząc na swojego syna widzę jak wiele rzeczy zaniedbałam przy jego wychowywaniu. Mam szansę to jeszcze naprawić ale będzie to kosztować wiele cierpliwości, zwłaszcza, że to straszny łobuz.
Nie mam zamiaru tego samego błędu popełnić z córką więc ostatecznie gdzieś w głębi mojego umysłu odzywa się głosik: weź się w garść dziewczyno! To twoje dzieci, musisz się zmienić dla nich. To twoje, małe czyste kartki...musisz je wypełnić wartościową treścią.
Nie chcę by moje dzieci były takie jak 90% społeczeństwa, nie mówię tu o tym, że mają być lekarzami, dobrze się uczyć itp. nie... mówię tu o życiu. Chcę by nie marnowały życia na zwykłą egzystencję, chcę by wiedziały czego chcą, by szanowały wszystko co mają i wiedziały że mogą o wiele więcej.  
Tylko moje "chcę" bierze w łeb gdy sobie uświadomię, że skąd mają mieć przykład skoro aktualnie jestem tylko zmęczonym i wiecznie wkurwionym wrakiem człowieka?
Skąd mają wiedzieć co to miłość skoro własna matka nie potrafi im jej okazać?
Póki co oboje smacznie śpią co jest tak rzadkim zjawiskiem o tej porze. Ja mam przed sobą zeszyt i długopis i to jest ta moja mała chwila, mała szansa, nadzieja... że tym razem wszystko uda mi się uporządkować... że uda mi się wytrwać dla nich.

tumblr_ndpkr4Bm9v1tan5dpo1_500.jpg
  • awatar Jaskółka: tak czytam twoje wpisy od jakiegoś czasu i bardzo fajna z Ciebie osóbka :) taka dobra, sympatyczna i bardzo dużo od siebie wymagasz pomimo młodego wieku i wielu trudności. Trzymam kciuki z twoje plany! Masz bardzo pozytywny(wartościowy) cel w życiu. Na pewno za mało o Tobie wiem, żeby tak pisać/stwierdzać(pewnie tak też pomyślisz) ale jak do tej pory się nigdy nie pomyliłam w czyjejś ocenie ;) Powodzenia!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: Scott Sigler  

M. Savage, zwana Em, przewodzi grupie nastolatków, które obudziły się w makabrycznych trumnach, w tajemniczym pomieszczeniu, nie wiedząc, kim są ani jak się tam znaleźli.
Krok po kroku, niebezpieczeństwo po niebezpieczeństwie, odkryli swoją tożsamość i prawdę o tym, co ich czeka. Stworzono ich jako ciała dla Starszych, przeciwko którym się zbuntowali. Znajdują się na statku kosmicznym, który pędzi na planetę Omeyocan, gdzie ma czekać na nich lepsza przyszłość. Ale planeta, na której mają żyć, okazuje się nie być tym wyczekanym
i wytęsknionym rajem. Ślady wymarłej cywilizacji są przerażające i złowieszcze, a w dżungli kryje się nowy wróg. I nie ma dokąd uciec. Em i jej towarzysze stoją przed wyborem: walka albo śmierć. A gdy w ich szeregach coraz większe poparcie zyskuje niebezpieczny fanatyk wielbiący
krwiożerczego boga, naprawdę zaczyna im grozić zagłada…
Zapłońcie z nienawiści, zapłońcie z miłości, zapłońcie ze strachu.
Alicja Górska krytyk.com.pl


Szczegóły publikacji:
dladzieci.masz24.pl/alight_rozpaleni.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów