Wpisy oznaczone tagiem "podjadanie" (15)  

agnessia
 
Głodna jestem.. Czemu zawsze musi mnie łapać uczucie głodu jak jest tak późno ;xx No zaraz oszaleję :oo
Wypiję tyle wody ile tylko będę w stanie i może jakoś przetrzymam bez podjadania ;oo
Shieeeet najgorsze co może być ;/
tumblr_noaypq4tBf1rl3a3do1_500.jpg

(Trwa ładowanie załączników…)

Pokaż wszystkie (3) ›
 

kaloriia
 
Założyłam tego bloga, bo może dzięki niemu łatwiej uda mi się osiągnąć wyznaczone cele. Tyle razy już brałam się za odchudzanie i niestety jakoś szybko się poddawałam  może ten blog i ludzie tutaj będą moją dodatkową motywacją, może w końcu się uda :)

Największym moim problemem są słodycze i wieczory kiedy najbardziej chce się jeść. Jak sobie z tym poradzić? Jak nie dać się pokusie sięgnięcia po ciastko, a później po kolejne? To chyba będzie jedno z najtrudniejszych moich wyzwań.

Zawsze uwielbiałam słodkości, nie ograniczałam się. Moja waga była na poziomie około 52 kg przy wzroście 166 cm. Później zaszłam w ciąże i do tej pory choć minęło już sporo czasu nie mogę zrzucić zbędnych kilogramów. Moja obecna waga to 59,6 kg. Wymarzona zaś to 49 kg.

Pozdrawiam, trzymajcie za mnie kciuki żeby się udało!
:)
  • awatar urodowapasjonatka: Witamy ;)
  • awatar TymRazemSięNiePoddam: Na pewno Ci się uda tylko pamiętaj o Chęciach ! Rób to dla siebie i swoich marzeń. Niech to będzie motywacją :)
  • awatar kaloriia: @TymRazemSięNiePoddam: bardzo dziękuje za te miłe słowa :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

narcyzeek
 
Narcyzeek:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fattyboom518
 
No cześć kochani! ; *
Muszę się moooocno zmotywować i skończyć z podjadaniem jakiś słodyczy czy czegokolwiek.
W niedziele jednak będę się ważyć *pewnie więcej niż było ale ok*
Byłam dziś na bieganiu, to już jakiś + ;3
Aha! Dziewczyny znalazłam ''dobre'' ćwiczenia na płaski brzuch, skorzystajcie może osiągniecie swój cel! <3
kobieta.onet.pl/(…)t3kyp…
_____________________________________
♡ ćwiczenia z wyżej wymienionego linku (ok.10 min)
♡ planki (55 s.)
♡ rowerek (3 min.)
♡ jakieś ćwiczenia ''wymyślone''
♡ nożyce poziomo/pionowo
*MOTYWACJE NA DZIŚ!* ; ]
 

fattyboom518
 
Dziś trochę podjadłam szczerze to żałuję..
Już jestem po ćwiczeniach, a jutro lecimy biegać! ; )
Ważyć się będę prawdopodobnie jutro lub w sobotę, może coś tam trochę zrzuciłam. xd
Chciałabym się cieszyć ''szparą'' między udami czy na przykład widocznymi kościami obojczykowymi, mam nadzieję że kiedyś do tego dojdę :'(
A nawet nie powiedziałam ile ważę i ile mam wzrostu ;oo
Wzrost: ok. 160
Waga: wahanie 69/70
*Cel 59-60*
Nawet nie wiecie ile ten pinger daje mi motywacji!
P.S *Co myślicie o ''luce'' między udami?* ; )
#Dobranoc #kicie <3

nozki.jpg


kaloryfer.jpg
  • awatar gość: ojojojo :( Będzie dobrze, na pewno schudłać :*
  • awatar Lubię mięśnie: Najwazniejsze zeby sie podobac samej sobie ;) !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fashionbyfit
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fitae
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
09:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (170 kcal)
13:30  -  1 jabłko (85 kcal)
16:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (200 kcal)
18:00  -  ryż z sosem, pierś z kurczaka (280 kcal)
23:30  -  ryż (150 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 885 kcal

ahh... te nocne podjadanie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

sevensperfection
 
Postanowiłam dodać dzisiaj jeszcze jeden wpis. Na temat mojej bulimii.

Udawałam, że nie mam problemu, ale ostatnio praktycznie codziennie specjalnie się objadam z zamiarem natychmiastowego zwymiotowania tego całego świństwa, które przed chwilą zjadłam.

Myślałam, że nigdy do tego nie dojdzie, a jednak. Staje się to już uzależnieniem, bo zaczynam czuć dziwne napięcie jeśli tego nie robię. I jeżeli nie mam możliwości zaraz zwrócenia tego co mam zamiar podjeść, to po prostu się objadam i to tak zostawiam... i parę godzin później znów mam napad i jem już przez cały dzień bez kompletnego ograniczania się. To powód mojej dzisiejszej wagi.

Najczęściej jest tak, że przez cały dzień jem normalnie tak jak jest w moich bilansach. Ale jest jeszcze jeden dodatkowy posiłek, którego tu nie zamieszczam (ze wstydu), który i tak później calutki ląduje w kiblu. Są to najczęściej kanapki z białego chleba - potrafię zjeść nawet pół bochenka na raz. Czasami specjalnie sobie szykuję coś słodkie, np. naleśniki lub budyń. Opycham się tym wszystkim, popijając co trzeci kęs wodą i po wszystkim zaraz lecę do toalety. Najgorsze jest to, że nie czekam do momentu aż jestem syta i już praktycznie nie chce mi się jeść, tylko do momentu aż wszystko zjem, to co sobie uszykowałam, a specjalnie szykuję maksymalnie dużo.

Nikt tego nie widzi. Objadam się w samotności.
Najgorsze jest to, że takie kontrolowane objadanie się, z zamiarem natychmiastowego wymiotowania, pomaga mi w kontrolowaniu pozostałych posiłków. Dzięki temu nie podjadam pomiędzy nimi, nie mam na to ochoty. Z drugiej zaś strony wykańczam swój organizm.

Wstydzę się tego i naprawdę chcę z tym skończyć. To się powoli zamienia w coś strasznego, ale jako ofiara tego gówna nie myślę racjonalnie i nie potrafię sama się z tym ogarnąć Już nie wiem co mam robić. To mnie przerasta. Ciągle się oszukuję, że ten ostatni raz jest na prawdę tym ostatnim, ale najczęściej tak nie jest. Mam ochotę umrzeć.

Przepraszam tych, których zawiodłam.
  • awatar minnienote: całkiem niedawno jedna z pingerowiczek na mój podobny wpis napisała mi coś, co mi uratowało dupę. Teraz przeczytasz to Ty. Ojej :( to może trzeba do lekarza?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

franny
 
Ostatnio musiałam przemyśleć kilka spraw. Próbuję wszystkich moich sił, by w końcu schudnąć i poczuć się dobrze w swojej skórze:) Nie wiem jak część z Was to robi, że potraficie tak mało jeść kalorii a przy okazji jeszcze tak intensywnie ćwiczyć? Ja niestety praktycznie mdleje jak za mało jem w ciągu dnia i jeszcze w dodatku muszę pozostać aktywna. Udało mi się schudnąć 2 kg, nic wielkiego, ale mam nadzieje, że uda się zejść jeszcze więcej z wagi. Częściowo wygrałam z wieczornym podjadaniem stosując się do rad jednego z moich ulubionych portali o odchudzaniu: otylosc.uleczalna.pl/(…)jak-skutecznie-pokonac-wiec…
Trzymajcie kciuki:)


dziewczyna.jpg
  • awatar TaBista: odwiedź mój blog
  • awatar stoookrotka: też nie wychodzi mi zdrowo schudnąć ani regularnie ćwiczyć, ale staram się jak umiem, i wierzę, że w końcu mi się uda, też uwierz w siebie :)
  • awatar other_ability: Proponuję ćwiczenia z Ewą Chodakowską i normalne jedzenie. No może ograniczenie słodkich napojów i dużej ilości słodyczy. Dziewczyny mają takie efekty, że można tylko pozazdrościć i brać się do działania. :)
Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Kategorie blogów