Wpisy oznaczone tagiem "poezja" (1000)  

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Rupi Kaur

może nie byłeś moją pierwszą miłością
ale byłeś tą przy której
wszystkie inne miłości
stały się nieistotne
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Rupi Kaur

objął dłońmi
mój umysł
nim sięgnął
ku talii
biodrom
albo ustom
nie nazwał mnie
piękną najpierw
nazwał mnie
wyjątkową

- jak mnie dotyka
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Rupi Kaur

była różą
w rękach tych
którzy nie mieli zamiaru jej zatrzymać
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Ewa Lipska

Wokół naszej miłości

Wokół naszej miłości
lubił kręcić się skandal.
Podpatrywał. Podglądał.
Zdmuchiwał przed nami proch.

A my włączaliśmy pocałunki
i wyłączaliśmy świat.

Niby to przypadkiem
zaglądała zdrada.
Plotkom z zazdrości
wypadały włosy.

A my włączaliśmy pocałunki
i wyłączaliśmy świat.

Czas w owczej skórze
wtrącał się do naszego wieku.
Z wilczym apetytem
pożerał nasze lata.

A my włączaliśmy pocałunki
i wyłączaliśmy świat.

I chociaż nas już nie ma
jest zdrada skandal i czas.
Włączone pocałunki.
Wyłączony świat.
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Ewa Lipska

Wirująca nadzieja

Nie mam żalu
że opuściło mnie szczęście
w tej jednej jedynej
sekundzie decyzji.

W bańkach mydlanych
zaczyna się poezja.
Rozdmuchane obietnice
przysięgi i śluby.

Niania odmrażała
Stary Testament.
Przetwory z malin
zniewoliła pleśń.

Coś się przegrało.
Gdzieś się nie skręciło.

Nie zostało się w mieście
w którym gotowała się miłość.

Wrzucam do pralki kraj
z którego się wyjechało.

Patrzę jak się wykręca
przewraca zniekształca.

Dla debiutantów
wirująca nadzieja.
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Ewa Lipska

Zawsze może się zdarzyć

Zawsze może się zdarzyć
żrący czas. Wiecznie młoda
stara służąca moralności.
Łapie rękami pstrągi.
Śliski lubieżny grzech.

Zawsze można zostać
gorszą rasą gołębi.
Zdrajcą ojczyzny.

Ale ojczyzna nie wtrąca się
do polityki. Jest księgową wieków.
Dodaje. Odejmuje. Zapisuje.
Wygaśnięcie umowy
nie wchodzi w grę.

Można od niej uciec. Wyjechać.
Jak nasz przyjaciel.

Tęsknota wyżarła mu dziury w płucach.

Kiedy wrócił do kraju
zamieszkał w urnie.
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
(Agnieszka Osiecka)

“Umrzeć z miłości”



Chociaż raz
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to,
żeby się później chwalić znajomym,
że to bywa.
Że to jest.
...Umrzeć.
Leżeć w cmentarzu czyjejś szuflady
obok innych nieboszczków listów
i nieboszczek pamiątek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko
i z takim patosem,
jakby się było Toscą
lub Witosem.
...I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz,
choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości.

osiecka 2.jpg
_______________________________________________________________________
W przededniu rocznicy urodzin Osieckiej...
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
(Małgorzata Hillar)

“O nim”



Jest dla niej
bardzo dobry

W pociągu pełnym ludzi
zawsze znajdzie miejsce
przy oknie
Sam w korytarzu stoi
nad gazetą się kołysze

Kiedy deszcz pada
swój płaszcz jej oddaje
Mówi
Nic mi nie będzie

Oddałby jej
swój sen
swoje oczy

Jest dla niej
bardzo dobry
mówią

Czego ona jeszcze chce

A ona nic nie chce
Uśmiecha się do niego
i płacze

edw]vard hoper.jpg

obraz: Edward Hopper
_______________________________________________________________________
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
***
ta samotna staruszka z 9. piętra
niepokojąco wychylająca się z okna
pragnąca jeszcze romansu
innego niż ze śmiercią
będzie odpowiadać na twoje SMS
wzniecać i podniecać
to co powinno umrzeć

na moim miejscu w kawiarni
posadzę kobietę
najbardziej wyuzdaną
z ciałem i czerwoną szminką
na sprzedaż
z brudnymi myślami aż do obrzydzenia
nawet na głodzie nie dotkniesz jej
bez mdłości

wynajmę twoje rzeczy
rozdam ubogim żebrzącym o czas
puszczę w skarpetkach
po stłuczonym szkle butelek
najlepszego whisky jakie miałeś
do podpalenia mostów za Tobą
   
zalazłeś mi za skórę
nagą a nie spłonęła zmysłowo
z pierwotnych instynktów
tylko samozachowawczy wznieciłeś
trzeba było się wynieść póki prosiłam
póki byłam grzeczną dziewczynką
za którą tęsknisz coraz dotkliwej
lecz chłopcze jej już tutaj nie ma
_______________________________________________________________________
Zapraszam po więcej wpisów:  www.facebook.com/Poezjoholiczka-844850069024473/ :)
 

exerim
 
exerim.pl/(…)krzysztof-kamil-baczynski-w-zalu-najcz…

Tom poetycki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Pierwotnie publikacja powstała jako wydany w jednym egzemplarzu rękopis, który autor podarował w prezencie ślubnym swojej żonie Basi.

baczynski-krzysztof-kamil-w-zalu-najczystszym_cover_600x833.jpg
 

exerim
 
exerim.pl/ebook/jozef-czechowicz-nic-wiecej

Tom poetycki Józefa Czechowicza wydany pierwotnie w 1936 roku przez Księgarnię F. Hoesicka w Warszawie.

czechowicz-jozef-nic-wiecej_cover_600x833.jpg
 

exerim
 
exerim.pl/ebook/jozef-czechowicz-kamien

Debiutancki tom poetycki Józefa Czechowicza wydany pierwotnie w 1927 roku przez Bibliotekę Reflektora w Lublinie.

czechowicz-jozef-kamien_cover_600x833.jpg
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
Zapraszam - nowe wpisy, w tym premiera mojego wierszoklectwa :)

www.facebook.com/Poezjoholiczka-844850069024473/

b1.pinger.pl/f69ed43ad9ae04f4e0888f78b1cf8c72/cc.png _______________________________________________________________________
 

deergirl
 
W moje ręce wpadło ostatnio piękne wydanie "Pana Tadeusza" Mickiewicz z 1950 roku. Szczerze? Nie widziałam tak pięknego wydania i w tak dobrym stanie.
20840341_1037065413063365_2103801493_n.jpg

Ten egzemplarz jest wart ok. 120 zł, ale ceny w internetowych antykwariatach wahają się od 35 do 150 zł - zależy jaki jest stan książki. Ja miałam prawdziwe szczęście, bo odkupiłam "Pana Tadeusza" od koleżanki za 50 zł. Stan jest prawie idealny, ma niewiele mankamentów typu zagięta strona lub plamki na okładce (ta książka ma 67 lat!).
20863768_1037064589730114_170151330_n.jpg

Kocham "Pana Tadeusza", a Inwokację mogę recytować nawet o 3 w nocy. Uważam, że jest to książka, którą każdy Polak choć raz powinien przeczytać. Mimo, że jest pisana wierszem bardzo łatwo i przyjemnie się ją czyta, a w idealny sposób pokazuje polską kulturę, a poza tym wątki są zabawne i ciekawe. Jeśli na maturze dostaniemy pytanie o kulturę polską w literaturze czy patriotyzm, spokojnie możemy "Tadka" wykorzystać.
20861403_1037058616397378_2078352847_o.jpg

20883916_1037052393064667_1607800485_o.jpg

20904416_1037051736398066_951794666_o.jpg

20907273_1037059499730623_549104491_o.jpg

20863891_1037061003063806_1784855499_n.jpg
  • awatar Angel!ka: Ja osobiście Tadka nie lubię, męczę się przy tym, choć doceniam jako dzieło. Mi w ręce ostatnio wpadł Nowy Testement z 1950, fantastycznie zrobiony :3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Stanisław Grochowiak

Wdowiec
Wziąłem twój ślubny welon,
W pomiętą zwinąłem gazetę -
I było to takie brutalne
Jak ból.

A potem pantofle najczulsze,
Łódeczki najmilsze, najdroższe,

I w puszce od maggi schowałem kolczyki,
Dwie krople rosy.

Nocą podzwaniam tą puszką,
Płaczę nad paczką z welonem,
Kopię w rozpaczy w krzesło
Puste,
Zimne,
Niedobre.

Mam jeszcze mydło po tobie,
Którym mydliłaś piersi -
Włosy mydliłaś gorące,
I nos mydliłaś - i nos.

Całuję ten śliski kamyczek,
Pożeram ten śliski kamyczek -
Na jutro mi już nie starczy,
Mój Boże, i zacznie się głód.
  • awatar Poezjoholiczka: przywiodło mi na myśl Bukowskiego *** (" Dla Jane- z całą miłością, która była niewystarczająca"), choć u Growiaka oczywiście więcej ciepła, subtelności, delikatności...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: Stanisław Grochowiak

Święty Szymon Słupnik
Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
I grób.

A ludzie chłopaka na szafot przywiedli,
Unieśli mu głowę w muskularnej pętli.
Powołał go Pan
na stryk.

Powołał go Pan,
By trwał.
By śpiewał mu pieśń
i piał.

A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili
I włosy jej ścięli, i ręce spalili.
Powołał ją Pan
na gnój.

Powołał go Pan
Na słup.
Na słupie miał dom
i grób

A ludzie mych wierszy słuchając powstają
I wilki wychodzą żerującą zgrają...
Powołał mnie Pan
Na bunt.
 

caligo
 
fabularium: Bezkres
w każdą stronę

droga bez znaków
na poboczu
zatarte tablice

po drodze
gniazda bez ptaków
bogowie bez dowodów

starość
bez ostrzeżenia

Zbigniew Jasina  /tomik „Inne światło” Wydawnictwo  Forma, Szczecin 2011/

Baum Sonne Ins.jpg
/foto: Caligo/
  • awatar Poezjoholiczka: "starość / bez ostrzeżenia" - mocny dystych, najbardziej mi się spodobał
  • awatar fabularium: @Poezjoholiczka: Mnie też. Choć jak czytam słowa "gniazda bez ptaków", - niby takie banalne zestawienie - to niezmiennie, natrętnie wręcz, staje mi przed oczami świat jak po jakimś ogromnym kataklizmie: nieznośna cisza, pustka, bezruch. No i na dokładkę ta starość. :-/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

galeria.obrazy
 
Ricky Dowrick współczesny artysta który od ponad dwóch lat współpracuje ze mną i wystawia swoje prace na moim blogu.Ricky jest artystą cyfrowym wykorzystującym techniki komputerowe i foto manipulację. Jest też poetą który często łączy swoją poezję z kompozycjami cyfrowymi. Poniżej znajdą Państwo dwa utwory Rickya zapisane na medium cyfrowym. Teksty są bez tłumaczenia w wersji orginalnej

Zobacz więcej:
milenaolesinska.blogspot.com/p/ricky-dowrick.html

17-1.jpg


gplus-733001980.jpg


gplus1694229334.png


sonata  forenlightend   fellow  travellers   inverse.png


gplus-1162644864.png


quest  for  the holy  grail - Copy.jpg
 

met
 
Zasypiam szybciutko i...
Raz, dwa, trzy i cztery...
lecę w dół studni!
Lecę, lecę i nagle...
AAA!
Czuje ból piekący  jak po poparzeniu.
AAA!
Budzę się i czuje, że leżę na podłodze.

[Elo00]
 

 

Kategorie blogów