Wpisy oznaczone tagiem "pogrzeb" (311)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)pogrzeb_wdowa_chowa_swego_meza.h…
Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? - 98. - A pani ile ma? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu?
 

uran56
 
Darmowe top ogłoszenia 24h i bezpłatne anonse, sprzedam - kupię, Usługi:


Antyki, starocie - Biznes, firma, biuro - Budownictwo, remonty - Detektywi, ochrona - Dla domu - Dla dzieci - Doradztwo finansowe - Ekologiczna żywność - Florystyka, dekoracje - Gastronomia, catering, kucharki - Handel hurtowy - Jubilerzy - Kantory walutowe - Komputery, informatyka - Kultura, rozrywka, muzyka - Lombardy, komisy - Meble na wymiar - Moda, styl, dodatki - Motoryzacja, transport - Naprawa, serwis, montaż - Nauka, edukacja, pisanie - Opiekunki i nianie, gosposie - Prawnicy, adwokaci - Reklama, marketing, poligrafia - Rękodzieło produkcja - Rolnicze, ogrodnicze, leśne - Sport, rekreacja - Sprzątanie, mycie, czyszczenie - Turystyka - Usługi dla zwierząt - Windykacja długów - Zdrowie, uroda

#Antyki #starocie #Biznes #usługi #firma #biuro #remont #Detektyw #ochrona #ekologia #Florystyka #dekoracje #Gastronomia #catering #kucharka #kucharki #Jubiler #Kantor #Kultura #rozrywka #muzyka #Lombard #komis #moda #styl #Naprawa #serwis #montaż #pisanie #opiekunka #Opiekunki #nianie #niania #gosposia #Prawnik #adwokat #Reklama #marketing #poligrafia #Rękodzieło #produkcja #mycie #sprzątaczka #sprzątanie #czyszczenie #Windykacja #dług #Renowacja antyków, mebli #audyt #Magazynowanie #Architekt #Bezpieczeństwo #alarm #kamera #Blacharstwo #blacharz #dekarz #dekarstwo #Brukarstwo #Budowa #Elektryk #Gazownik #Geodeta #Glazura #glazurnik #terakota #Hydraulik #Instalacje #instalacja #Kamieniarstwo #kamieniarz #kamień #Malowanie #malarz #Ocieplanie #Odwadnianie #drenaż #Ogrodzenia #płot #brama #Ogrzewanie #Okna #drzwi #wylewki #tynki #pracewysokościowe #Praceziemne #Remont #wykończenie #Schody #balustrady #Wentylacja #klimatyzacja #Podsłuch #lokalizacja #Fundusze #fundusz #dotacje #UE #PUP #Księgowość #rachunkowość #biurorachunkowe #Notariusz #kucharz #Animacja #Graficy #grafika #Pogotowie #Programowanie #WWW #skup #Dealerzy #Dealer #salon #salony #Jazda #próba #Kierowcy #wynajem #mechanicy #mechanik #warsztaty #szkolenia #Pomocdrogowa #Przeprowadzki #przeprowadzka #Przewóz #TAXI #Rzeczoznawca #ubezpieczenia - #zzagranicy #kurier #kurierzy #Branding #logo #wizerunek #Copywriting #marketing #emarketing #Kampanie #PR #ProgramyPartnerskie #Szyld #baner
#Chałupnictwo #pogrzeb #Pogrzebowe #inne



bazarek.net.pl/(…)ogloszenia-uslugi-darmowe-bezplat…



b3.pinger.pl/(…)bazarek.jpg…
 

caligo
 
fabularium: Tym razem mąż mi podesłał.
Może dlatego, że i ja kiedyś...

m.zielonagora.wyborcza.pl/(…)Musisz_pochowac_3_mili…

Jakie naciski, wywoływanie poczucia winy, co za bezczelność ze strony szpitala, gminy itd. Kobiecie ewidentnie zrobiono krzywdę.
Nóż w kieszeni się otwiera.

Chciałabym się pocieszyć, że historia jest zmyślona.

_ _ _

“W urzędzie stanu cywilnego (...) na podstawie szpitalnego zgłoszenia wystawiono akt urodzenia (z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe).”


Chyba nie odróżniają porodu od poronienia (jako wydalenia obumarłego zarodka)! Medycy! I nawet prawnie rzecz biorąc: nie było "żywego" urodzenia i odłączenia się od organizmu matki, nie było zatem 'osoby'. Dlatego kobieta powinna mieć wybór (i ma w świetle prawa), jak postąpić dalej.
  • awatar Persephone: Przeczytałam. To jakaś masakra. Horro najgorszego gatunku. To się dzieje naprawdę?
  • awatar fabularium: @Persephone: Sprawa w prokuraturze i słusznie. Ale ja bym w środowisku ludzi tak głupich, że aż okrutnych, już mieszkać nie mogła. Wyprowadziłabym się.
  • awatar doll_divine: Czytałam o tym rano... kurwa mać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

neriel99
 
Prawdopodobnie czytacie to, gdy jestem na stypie. Dziś mam pogrzeb. To trzeci w te wakacje. Wolałabym siedzieć w domu i choćby rysować. Mam dosyć takich wieści. Dwie pierwsze osoby nie były mi dobrze znane, ale ta dzisiejsza tak. Smutno mi. Ta kobieta była wspaniała. Choć nie należała bezpośrednio do mojej rodziny. To mama męża siostry mojej mamy. Przegrała z rakiem. Chemioterapie, narkotyki dla znieczulenia... przez ostatnie miesiące mało co już kontaktowała. Widząc ją, ciocia mówiła sama od siebie, że to kwestia najbliższych miesięcy, no ale to taka silna kobieta była. Miała nawrót choroby. Tak długo się trzymała. Zawsze byliśmy zapraszani do nich na odpust.

tymbark-prawde-powie-d.png

Boję się na myśl o tym, że zachorują moi dziadkowie. Może nie teraz, ale no nie oszukujmy się; na starość zawsze bierze jakieś choróbsko, a dziadkowie zbliżają się do niebezpiecznej granicy. Mam nadzieję, że będą zdrów jak najdłużej. Już obserwowałam śmierć mojej babci i nie chcę przez to przechodzić. Szpitale, ten zapach środków dezynfekujących, kroplówki, igły w żyłach, sukienki, pikanie maszyn... Fakt, że nie byłam zżyta akurat z nią, nawet nie uroniłam jednej łzy na pochowaniu, ale teraz często myślę o babci. Wnosiła radość do domu. Teraz, gdy jej nie ma, gdy wjeżdżam z tatą w piątki czy w niedziele do jego rodzinnego domu, jest tam cisza. Pustka. Z początku, w pierwszych miesiącach miałam wrażenie, że zaraz wyskoczy babcia i mnie uściska. Że znowu mnie omal nie udusi. Że zobaczę jak robi makaron. Że znowu zobaczę podomkę, siwe włosy i wąsika pod nosem. Że znowu usłyszę jej charakterystyczny głos, jej śmiech. Poczuję jej zapach. Do dziś to wszystko pamiętam, sposób w jaki mówiła, wiązała włosy, jej twarz, posturę. Tęsknię za nią. To już nie ten sam dom. Ona wszystkich zespajała w jedno. Teraz nie ma tam naprawdę nikogo. Każdy żyje wyłącznie dla siebie. To już opuszczony dom-widmo.

boy-fantasy-forest-galaxy-Favim.com-3053610.jpg

Dopiero teraz szklą mi się oczy na myśl o niej. Po czasie zrozumiałam, że była wymarzoną babcią. Czemu jako małe dziecko tego nie widziałam? Wstyd mi przyznać, ale jak miałam 9-10 lat to jej nie lubiłam. Ponieważ wydawało mi się, że nie jest fajna. Ciągle zapracowana. Powiedziała kilka słów i znów wracała do roboty. W moim domu była tylko na moją Pierwszą Komunię. I na siostry. A mieszkamy od siebie z jeden do półtora kilometa. Przez pola jeszcze krócej. To jakieś dwie minuty samochodem. Za to dziadek często do nas wpadał. Zawsze zagadywał mnie, spędzał ze mnę czas i wołał na mnie "Milek" czy "Miluś", czego szczerze nienawidzę do dziś i ciary mnie przechodzą na te zdrobnienia. Za jakiś czas, będąc brzdącem, nie wytrzymałam i powiedziałam, że tak się mówi na chłopaków i żeby na mnie po prostu mówił "Milena". Teraz jak już, raczej zwraca się normalnie. Kiedyś nienawidziłam zwykłego "Milenka" i wpadałam w szał jak tak do mnie mówiła mama, tata czy siostra, więc wyobraźcie sobie, co musiałam przeżywać przez "Milusia i Milka".

dbfff7001cea9667abab552c564c0b3b.jpg

Teraz, po czasie, widzę kto był naprawdę wspaniały. Babcia była dobrą gospodynią. Dbała o nas. Ale była ciut wstydliwa i milcząca. Może nie do końca było tak, że jej nie lubiłam, po prostu wolałam dziadka, bo więcej z nim spędziłam czasu. A z babcią miałam taki średni kontakt przez jej introwertyczność. Zawsze jednak zabójczo mnie przytulała na mój widok. Rany, raz mi tlenu omal nie brakło, a ona mnie ciągle bujała w tę i z powrotem. Mama mówi, że jestem do niej podobna z wyglądu. Podobno jak była mała, wyglądała podobnie do mnie. Nie widziałam nigdy jej fotografii z młodości. Ale jeśli będę wyglądać tak jak babcia, będę naprawdę szczęśliwą babcią. A co do dziadka to widzę, jaki jest obłudny. No i już nie odwiedza nas, a jak już to raz na rok i potem wychodzi w angielskim stylu. Już nie ma ze mną dobrego kontaktu. Denerwuje mnie chwilami. Jestem pewna, że z wiekiem miałabym więcej tematów do pogadania z babcią... Nie będę jednak wyciągać brudów rodziny. I tak mamy słaby kontakt. Odseparowują się od nas, niech dalej tak robią jak chcą. Nas to nie rusza. Mamy i tak za dużo problemów by przejmować się taką błahostką.

Favim.com-dream-art-aurora-avenue-530284.jpg

Widziałam jak dziadek był w szpitalu. Odwiedzałam go z rodziną. Po jakimś czasie wydobrzał, a teraz bardzo uważa na zdrowie.

A teraz dla jasności zaznaczę, że ta część jest o dziadkach, z którymi mieszkam z rodziną.
Widziałam jak niemal umarł mój dziadek. Był w krytycznym stanie. Lekarze mówili, że to cud że wrócił do żywych. Bogu dziękuję, że się trzyma i nic już mega poważnego mu nie jest. Choć tabletki ciągle zażywa. To było straszne. Przeżyłam to nieźle. Bałam się, że z tego nie wyjdzie. Reanimowali go w karetce na placu. 3 minuty i byłoby po nim. Ze wszystkich wnuczków chciał, żebym to ja przy nim była. Jestem jego ulubienicą do dziś. Wpadłam w histerię, że nikt z rodziny mnie nie dopuścił do niego. Fakt, byłam mała i niby "mogłabym się wystraszyć", ale to nie było w porządku. Podobno miał tyle podłączonych rurek... w szpitalu nie przyjmowali w odwiedziny dzieci. Dopiero za jakiś miesiąc albo i dłużej przenieśli go gdzieś indziej i dopiero wtedy mogłam się spotkać. Często mnie całuje przy gościach, by pokazać innym jak to mnie bardzo lubi. Tak naprawdę nie jest moim biologicznym dziadkiem. Ale więzy krwi nie mają znaczenia. Na pogrzeb "prawdziwego", choć to w pewnym sensie hipokryzja, dobitnie oznajmiłam już kilka lat temu rodzinie, że nie pójdę. Po co, skoro był tylko jeden raz u mnie, na urodziny? Nawet go nie pamiętam, nigdy nie widziałam, nigdy się nie spotkałam. Nie znam go. Tylko z imienia i nazwiska.
Dużo ludzi też dziwi się mojej mamie, że ma tak dobre relacje z ojczymem. Mama miała może z dwa miesiące, kiedy babcia wzięła rozwód i za jakiś czas poznała drugiego męża, który zaakceptował moją mamę. Dużo jest też zdziwionych, że dziadek mieszka z pasierbicą, a nie jego "prawdziwą" córką.

A zmieniając trochę temat, ja... no cóż. Jestem wnuczką, która najczęściej z naszej czwórki zaprowadza dziadka czy babcię do swojego pokoju, gdy się najebią, rozkładam łóżko i nalewam jakiejś wody z melisą do szklanki. Trzymam dziadków, by się nie przewrócili, albo ich podnoszę z ziemi. Na weselach zapinam dziadkowi koszulę i wkładam mu buty na nogi. Uspokajam najbardziej skutecznie z całej rodziny, gdy ponoszą go emocje. A kuzynka się śmieje, bo gdy go wyzywam - ważne, że skutkuje - to jestem wtedy ostra jak policjantka, a on słucha i opada z powrotem na siedzenie...

beautiful-dark-night-stars-text-Favim.com-347319.jpg

Babcia była w grudniu w szpitalu na zabiegu. Kobiece problemy. Wszystko dobrze się skończyło. Odwiedziłam ją z dwa razy. Tyle, że zdziwiłam się, że po szpitalu zaczęła gęgać, że jestem najlepszą wnuczką. Akurat babcia ma chwiejne opinie i zmienia zdanie jak chorągiewka na wietrze, więc to zbyłam i nie przyjęłam z radością, a z podejrzliwą nutą "yhym... zaraz i tak zacznie mnie wyzywać od kurw, choć w życiu nie miałam chłopaka".

2733076a07ddd78c119913aba716a17c.jpg

Mimo to pomyślałam, że nikt jej wtedy nie przytulił i nie wsparł tym gestem. Musiałam zdobyć się na odwagę, by to zrobić. Przełamałam się, a dla mnie czułe gesty to prawdziwa potworność i nie wiem, po co to kurna wymyślono. Poczułam, że tego potrzebuje. Zawahałam się z decyzją, ale kiedy tata z dziadkiem ruszyli, a ja wychodziłam ostatnia, szybko podeszłam do babci.

tumblr_static_tumblr_static__640.jpg

Mimo, że moja pewność siebie przez babcię do pewnego momentu była bardzo niska, teraz jestem za to wszystko wdzięczna. Bo wiem, czego mam się spodziewać w życiu. Że nie ma łatwo. Że mam radzić sobie jak najczęściej sama. Że jestem coś warta i już nic mnie nie zachwieje, ani jedno słowo. Że nie przejmuję się żadną obelgą. Że mam silny charakter. Silną psychikę. Że mam niesamowitą, wręcz masochistyczną cierpliwość. A te sytuacje w domu tylko mi to udowadniają. Z czasem wszystko wbiłam sobie do głowy i przetłumaczyłam na każdy język, żeby każda komórka w moim ciele to wiedziała.

Teraz wiem, że będzie mi łatwo w życiu. Obecnie trudno złamać moją wiarę i nadzieję.
Wystarczyło tylko pogadać ze sobą samą. I od jakiegoś czasu to robię. A może i od zawsze, tylko wcześniej bez przekonania...
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Z tego co opisujesz musiała być naprawdę wspaniałą kobietą. Powiem ci szczerze, że nie ma się czego wstydzić do tego, że jej nie lubiłaś na początku. Byłaś młodsza, nie doświadczona, nie rozumiałaś jej... moja babcia i mój dziadek też są już ledwo na granicy ^^ ale mam nadzieje, że dożyją aż do 100 lat.
  • awatar She's a whiskey in a teacup: @Tęczowe marzenia ♥: Oj, była, była :) Racja :) Ważne, że teraz to dostrzegłam. Niech i żyją 150 :D
  • awatar Mian: Kurde, chciałabym tutaj walnąć jakiś komentarz, ale czasami lepiej przyjąć do wiadomości i przemilczeć :x Powiem tyle, jestem z Ciebie dumna oraz masz naprawdę wspaniały charakter (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

motokobiety
 
Jak Cię widzą tak Cię piszą...nawet po śmierci. Niektórym nie wystarczy podróż do kwatery "zwyczajnym" karawanem, w ostaniej woli dokładnie precyzują swoje oczekiwania. I tak oto mieliśmy...
www.motokobiety.pl/Porsche,Panamera,jako,karawan…
 

naswoim
 
Zagubiona mama: Byliśmy dzis u lekarza, Lenka dostałam syrop ( który juz piła ) i zawiesinę. Kaszel okropny jest , ale oby szybko przeszło. Moje pierwsze w życiu L4 na opiekę. Jutro pogrzeb wujka i strasznie zakręcony dzień. Mega plany na te dwa dni nadprogramowe , ciekawe co z tego wyjdzie. w planach min  okien ;)
  • awatar młoda żona: Julka tez ma okropny kaszel jakiś wirus jest dochodzi do tego gorączka czasem . My juz tydzień się męczymy i końca nie widzę :(
  • awatar imposible: Zdrowka dla malej
Pokaż wszystkie (2) ›
 

czesio_obserwator
 
Czesio_Obserwator: Tak sobie obserwuje i widzę, że pogrzeby na raty zaczęli sprzedawać ... Zakład Pogrzebowy pogrzeby-gralewski.pl/tag/pogrzeb-na-raty/
 

zalmicie
 
ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Ciao Bella!
Dawno mnie tu nie było w sumie sama nie wiem dlaczego nie dodawałam wpisów. Wgl mam taką pokręconą sytuację z kuzynem ,że sama nie wiem co mam robić. Jego mama to mojej mamy siostra, on mieszka z matką i odcięli im prąd. Oczywiście do pracy nie pójdą oby dwoje - on studiuje w innym mieście ale na takiej zasadzie,że uczy się w domu a tam jedzie zaliczyć semestr. Ona nie pójdzie do pracy ,bo nie po prostu. I on czasem przychodził  do mnie skorzystać z internetu ale odkąd odcięli im ten prąd on przychodzi co 2/3 dzień! Jak jeszcze pracowałam to się okazało ,że on siedział cały dzień w sumie u mnie na internecie. Wkurzyłam się ostatnio i powiedziałam ,że laptop się zepsuł. Pomijam fakt,że chciał go włączać sprawdzać etc bo irytujące to jest jak sobie przypomnę. Ale on nic nie zrozumiał. Przyszedł dwa dni po tym jak powiedziałam,że laptop zepsuty z tekstem czy już go naprawiliśmy bo on sobie dwa filmy przygotował do obejrzenia. Kurwa, chwileczkę. On miał sobie sprawdzać rzeczy potrzebne na studia a nie filmy będzie oglądał. Dalej mówiłam,że laptop zepsuty. Nie odpuścił. Przyłazi cały czas. Był 10tego bo myślał,że jak Misiek dostał wypłatę to od razu laptopa naprawimy. Pomylił się , ponieważ Misiek ma II zmiany więc przyszedł z wypłatą do domu o 23. Ale mój kuzyn już ma przygotowane 5 filmów! I jestem pewna ,że dziś przyjdzie. Bo on przychodzi i ładuje telefon przez 4 godziny i w tym czasie korzystał z internetu ale ostatnim razem jak był to siedział do 5 rano na internecie gdzie jak Misiek wrócił z pracy nie mógł się położyć spać... I teraz to wygląda tak,że jak on przychodzi i ładuje ten telefon te 4 godziny to ja nie mogę korzystać z laptopa bo niby zepsuty. Tylko co ja mam robić? Już mnie to tak wkurwia...teraz wyłączyłam domofon i powiedziałam,że nie ma wstępu dziś. Zobaczymy jak to będzie...
American.jpg

Zaczęłam oglądać 5 sezon American Horror Story :D
Waga = 57 kg ♥ juppi! -2,5 kg :D
Przez ostatni tydzień zdarzyła nam się dwa razy pizza ^^ nie żałuję :) Po za tym w czwartek jak byliśmy na pizzy trochę się zagalopowaliśmy i zamówiliśmy 43 centymetrową twierdząc ,że damy radę zjeść. Nie daliśmy. Zapakowaliśmy do domu i tak przez cały dzień ją szamaliśmy aż wieczorem skończyliśmy ^^ Także na cały dzień 5 kawałków pizzy myślę,że nie jest tragicznie :P
Wczoraj byliśmy na pogrzebie sąsiada. Smutno :(
Spłaciliśmy też moją grzywnę w sądzie i okazało się ,że Misiek ma ponad 2 tysiące do spłacenia dlatego w tym roku zrezygnowaliśmy z Sylwestra w Zakopanym ale obiecał ,że jedziemy na tydzień do Amsterdamu na wakacje ^^ jakoś to będzie najważniejsze ,że razem ♥♥♥
Dostałam też prezent dziś od niego E-papierosa , bo mówiłam,że z chęcią bym rzuciła palenie :D Kochany Skarbek ♥ Jak On wie czego potrzebuje ♥
Byliśmy u Jego rodziców na obiedzie ostatnio i zaprosili Nas i moją mamę na Wigilię. To czas najwyższy żeby rodzice się poznali  :) Ciekawe jak to wszystko wyjdzie :) Mieliśmy robić święta u nas ale poszliśmy na łatwiznę i przyjęliśmy zaproszenie od Miśka rodziców. W tamtym roku odmówiliśmy więc nie wypadało i w tym.
mniam.jpg

Bilans dziś :
*bułka kajzerka z serem żółtym i jajkiem + majonez i sól
*Kawa z mlekiem

Aktywność :
*1 h spaceru
*30x przysiady
*20x skrętoskłony
*20x skłony
*5min na steppie
*30x pajacyki
zima.jpg

Lecę czytać Wasze wpisy ale najpierw wyjdę z psem :)
Bóg z Wami ♥
decyzja.jpg
  • awatar gość: Gratuluję spadku wagi :) Od mojego P też dostałam epapierosa, jak powiedziałam, że zacznę rzucać palenie :) W następnym roku planuję odstawienie jego całkowicie, bo w cale zdrowy nie jest ;) Co do kuzyna, to nie powinnas w cale sie ukrywac, mowisz nie i tyle, to Twój sprzet :) Niech pasozytuje na kims innym. Nie pojdzie do pracy, bo nie? Nie skomentuje tego... Jak tak, to niech siedza bez pradu. A skoro kuzynek ma czelnosc mówić Ci prosto w oczy, ze korzysta z laptopa dla filmow, to Ty powiedz mu smialo, ze nie, chyba, ze chodzi o pomoc w studiach :) I po klopocie :)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: @Lady Green: Dziękuje ;) właśnie słyszałam,że nie jest zbytnio zdrowy ale lepszy niż normalne :P Masz w zupełności rację co do kuzyna ale właśnie jak on tak biadoli to mi się przykro robi ... :/ ech muszę być stanowcza. Dziękuje za radę ;)
  • awatar little.mo: Nie za dużo to dziś zjadłaś? :P
Pokaż wszystkie (14) ›
 

motokobiety
 
Biznes to biznes, zarabia się teraz na wszystkim nie ma pewności, że knajpa z hummusem będzie zawsze miała klientów, ale taka pewność jest w przypadku branży funeralnej, śmierci się nie...
www.motokobiety.pl/Ostatnia,droga,w,Audi,A8,3893.html
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zuziaczkowyblog
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

la-perra
 
La Perra: Był pogrzeb / i czułem, że zmarły / czyta moje myśli / lepiej ode mnie.


funeral.jpg
 

maygee
 
Maygee: Nie wiem czy wiecie, ale dziś zmarła Anna Przybylska.
Szkoda, bardzo ją lubiłam. Dla ciekawy, to zmarła na raka trzustki.
Uczcijmy ją chwilą ciszy.
~~May
 

zmarsowana1
 
† ryuczek †: ' Najpiękniejsze kwiaty człowiek dostaje na swoim pogrzebie' ♥

 

pieniadz
 
Dzisiaj na Warszawskich Powązkach odbył się pogrzeb generała Wojciecha Jaruzelskiego. W ostatniej drodze towarzyszyli mu jednak nie tylko najbliżsi i ci, którzy doceniali jego działania,...
www.pieniadz.pl/Ostatnia,droga,gen,Jaruzelskiego…
 

v10pl
 
Widzieliśmy już wiele. Niektórzy zostają pochowani ze swoją maszyną, inni na swoim motocyklu zostają wystawieni, jeszcze inni mogą mieć szybką, motocyklową karawanę. Znajdzie się także coś dla...
www.motocykle.v10.pl/Urna,w,ksztalcie,cylindra,D…
 

candiess
 
21 marca, pierwszy dzień wiosny.
Wspaniały dzień żeby coś zacząć lub coś skończyć w moim przypadku kogoś pożegnać. W niedzielę zmarł mój dziadek, wczoraj był pogrzeb. Jedyne co czuła to pustka. Przyszło więcej osób niż ktokolwiek się spodziewał, większości nie znałam. Masz była ładna, choć szlak mnie trafiał bo ksiądz zamiast pocieszać rodzinę to według mnie winił nas za to że jesteśmy w żałobie, bo rzekomo dziadek jest teraz szczęśliwy. A skąd ja mam to niby wiedzieć! W moim mniemaniu zamknęli w pudełku człowieka, wrzucili do domu i zamurowali. Samego, jak można być szczęśliwym będąc samemu? Bo człowiek umiera sam, bez nikogo, w pustce ze świadomością że poza murami rozgrywa się normalne życie. Dziadek mógł żyć jeszcze co najmniej 10 lat, powinien tyle żyć, bo mimo wielu chorób nie wyglądał na swoje lata. Ja nie potrafię się z tym pogodzić. Łzy lecą choć w zasadzie sama nie wiem dlaczego. Stojąc dziś przed grobem chciałam wrosnąć w ziemię, żeby nie zostawiać go tam samego, bo lubił towarzystwo, ciężko mi było odejść. Chciałam tylko w kółko powtarzać : przepraszam dziadku za to co myślałam, kocham cię". Nie wiem jak się ma dusza człowieka do ciała. Zamykasz oczy, przestajesz oddychać i co? Boję się tego, może dlatego że przestaję wierzyć w duszę, przestaję wierzyć w to czego nie widzę. Ładnie się o tym pisze, nadaje się do melancholijnych powieści, ale czy pasuje do rzeczywistości?
Śmierć może i coś rozwiązuje, problemy ale tylko tego zmarłego, nie żywych których po sobie pozostawił. Bo ciebie nie ma, jesteś zakopana w ziemi, zamknięty w drewnie i co się z tobą stanie? Dla mnie jest teraz cisza, wrócić w poniedziałek do pracy to będzie katorga.



111935_251004_HP18_34.jpg


blog_jg_912445_1816978_tr_dziewczyna_opierajacaca_sie_o_grob_1_.jpg


images.jpg


znicz.jpg


znicz_pamieci.jpg
  • awatar ♕Niezapisana: Z każdym zdaniem coraz bardziej ,,szkliły" mi się oczy :( Współczujesz mu tego że jest sam, że jeszcze mógł wiele przeżyć, a nie użalasz się nad sobą, i po tym widać że kochałaś go za to kim był :)
  • awatar H♥shi: Skarbie nie jest sam... zarówno Ty jak i twoja rodzina macie go w sobie, w swoim serduchu i on tam jest, a dzięki temu zawsze jest z wami przez co nie jest sam! :* Napewno nad tobą czuwa :*
  • awatar SugarFirefly: :(
Pokaż wszystkie (5) ›
 

motokobiety
 
Ostatnia wola zmarłego musi być zachowana. Najczęściej jest to życzenie spalenia lub pochowani na bliskiej osobie. W przypadku Billa Standley'a ze Stanów Zjednoczonych było to pochowanie ze...
www.motokobiety.pl/Wyjatkowy,pogrzeb,pochowano,m…
 

 

Kategorie blogów