Wpisy oznaczone tagiem "polska b" (5)  

czytajnas
 
„Puls Biznesu” to jedyny dziennik w Polsce poświęcony wyłącznie tematyce gospodarczej. Informuje o bieżących wydarzeniach z punktu widzenia polskich przedsiębiorców, pomagając menadżerom i właścicielom firm w codziennym prowadzeniu biznesu. Prognozuje i analizuje, w jaki sposób wydarzenia z dziś wpłyną na świat biznesu jutro, a wszystko w zwięzłej i przejrzystej formie.

Pozycja dostępna w formacie on-line


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/e-prasa/puls_biznesu_p145.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

audiobooki-mp3
 
Jak potoczy się życie człowieka, który przypadkiem nagle stał się bogaty? Jak potoczą się losy tych, którzy nie mieli tyle szczęścia? CH.W.D.A.B. to wstrząsający, realistyczny obraz życia dwu osób pochodzących z Prokocimia - podrzędnej dzielnicy Krakowa: szczęściarza, który w młodym wieku wygrywa kilka milionów złotych w toto-lotku oraz jego przyjaciela - młodego pisarza, który zostaje w znienawidzonym przez siebie miejscu. Ten ostatni umie poradzić sobie z rozczarowaniem, jakie przyniosło mu życie, jedynie poprzez opisywanie losów swoich i przyjaciela oraz pozwolenie sobie na powolne popadanie w obłęd.
Książka pełna jest realistycznych, brutalnych opisów z życia "Polski B" z jednej strony i niezliczonych dygresji opisujących współczesność z drugiej. Łącznikiem dla akcji jest nienawiść - jedyna możliwość uratowania godności w miejscach takich jak Prokocim, z których uciec mogą jedynie szczęściarze.

Książka przeznaczona tylko dla osób pełnoletnich.

“Cała książka obraca się wokół seksu, pieniędzy i beznadziejnego kraju, który zowie się Polska. Przez całą książkę widać, że autor nienawidzi tego kraju, sprzeciwia się wszystkiemu, a najchętniej ze swojego rodzinnego miasta stworzyłby osobne państwo. Książka przedstawia problem współczesnej młodzieży i trudności w znalezieniu pracy zadowalającej na tyle, żeby nie nudzić się przez 3/4 czasu spędzonego w niej. Ta nuda natomiast sprowadza ludzi do alkoholu i poszukiwania łatwej okazji do seksu...”


Karolina Gajewicz

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)ch_w_d_a_b_kroniki_2005-2006_p304…

 

kciuk-pl
 
Odpadłaby zasadnicza cecha dzisiejszego polskiego konfliktu: że jedna strona coś chce narzucić drugiej, że musi koniecznie zwyciężyć jedna ideologia przy zasadniczym i nieusuwalnym sprzeciwie drugiej strony. Powstałaby Polska Republika Federalna.

Link: www.kciuk.pl/Podzielmy-Polske-na-dwie-czesci-POl…
 

highheels
 
(kontynuacja notki poniżej)

Smutne to, fakt, jeśli rzeczywiście się tak stało. Ale znacznie smutniejsza była reakcja kolegi, który mi to opowiadał.

Kolega jest cholerykiem z czymś w rodzaju ADHD. Nie jest to typowe ADHD, bo ADHDowcy są zwykle nieprzeciętnie inteligentni, a mój kolega z całym szacunkiem... zresztą co ja tam mogę wiedzieć.

W każdym razie kolega ma manierę nadawania razem z wymachiwaniem rękami i podniesionym głosem: 'ale nieeeee, hh, ale nieeee! ja ci to zaraz wytłumaczę'.

Jak mnie to męczy.

- ale nieeee, hh, ale nieeee! ja ci to zaraz wytłumaczę. Bo tak to powinno wyglądać! Policja powinna mieć władzę nieograniczoną - tłumaczył mi kolega żywo gestykulując. - no, może nie tak całkiem nieograniczoną - hamuje trochę widząc moje szeroko otwarte oczy - ale tak!

- ...a gdybyś to ty był na miejscu tego gościa?

- ale nieeee, hh, ale nieeee! ja ci to zaraz wytłumaczę. Tak bym się nie zachował - wyjaśnił kolega.

Błyskawicznie skalkulowałam, ile czasu zajęłoby mi wyjaśnienie mu, że z jego choleryczno - panikarskim usposobieniem oraz gównianym angielskim prawdopodobieństwo spokojnego ustania przy podobnej okazji byłoby znacznie niższe niż prawdopodobieństwo proceduralnych strzałów.

- ten gość nie zrobił niczego wbrew prawu. Jedyne co chciał zrobić to wyjaśnić sytuację.

- ale nieeee, hh, ale nieeee! ja ci to wytłumaczę. Policja musi mieć takie uprawnienia, inaczej będzie chaos. A ma być porządek.
  • awatar gość: Państwa policyjne nie słynną z braku chaosu a raczej z nieprzestrzegania praw człowieka, ale pomijając zdanie kolegi - warto uczyć się języków obcych przed wyjazdem. No ale my Polacy lubimy w ciemno mimo problemów.
  • awatar gość: p.s. gdzie w tej historii była skuteczność policji? i w notce niżej... bo Twojego kolegi nie jestem w stanie zrozumieć... pardom.
  • awatar Wysokie_Obcasy: @Dirty: dokładnie :) ja też nie byłam w stanie zrozumieć tego punktu i mimo dłuższych wyjaśnien do porozumienia w tej sprawie nie doszliśmy.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

highheels
 
Taka opowiastka z którejś ręki.

Mój kolega z pracy jest pod wrażeniem skuteczności działania amerykańskiej policji. Kolega kolegi będąc w Stanach załatwił innemu jeszcze koledze robotę. Plus bilet, mieszkanie itd. Żyć, nie umierać.

Kolega dojechał, po rozważaniach - tutaj rodzina, tam bez rodziny, tutaj znane, tam nieznane, przeliczył kasę, skalkulował ryzyko i wziął i pojechał. Okazało się, że faktycznie - robota jest, kasa jest, a nieznane pomagał okiełznać tamten drugi, czy może nawet pierwszy kolega, z dłuższym amerykańskim stażem i sporym, bo amerykańskim samochodem. Żyć, nie umierać.

Upłynęły dwa tygodnie. Koledzy wybrali się na zakupy, ale mało jeszcze amerykańskim zwyczajem ten świeżej z Polski podszedł do sklepu nieco dalej wzdłuż ulicy, kiedy ten drugi, czy może nawet pierwszy załatwiał coś bliżej.

Wracającego z zakupami poboczem (niezbyt amerykański to zwyczaj) dostrzegła policja. W bliskim kontakcie z amerykańskim policyjnym wozem nasz świeży Polak nieco spanikował. Na ten widok podejrzliwa już policja poinformowała go przez megafon, żeby stał, nie ruszał się i ręce w górze zostawił. Polak nie znał angielskiego, ale pełen dobrej woli wyjaśnienia nieporozumienia sięgnął do kieszeni po dokumenty...

...pięć strzałów później nie żył. Policja przeprosiła, ale delikatnie, bo procedury były po jej stronie. Pięć strzałów w kierunku sięgającego po dokumenty Polaka było legane i właściwe.

Przez dwa tygodnie facet nie zarobił tyle, aby można było przewieźć jego ciało do kraju, z powrotem. Metalowa trumna, przepisy, opłaty - cały transport przerósł rodzinę i finalnie, jeśli będą chcieli odwiedzić jego grób, to potrzebują rezerwować bilet do USA na termin w okolicach pierwszego listopada.
 

 

Kategorie blogów