Wpisy oznaczone tagiem "pomoc" (1000)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
W piątek (08.12.2017 r.) pojechałam z mamą do pracy, ponieważ była potrzebna dodatkowa para rąk do pomocy ;). Jak wiadomo, Luna podróżuje ze mną wszędzie, więc i ona była w pracy ;). Nie obyło się bez zdjęć. W końcu fotograf (oraz technik fototechnik) to mój zawód, a fotografia jest jedną z moich pasji :P. Zdjęcia na kolana nie powalają, ale przecież nikt nie powiedział, że wszyscy fotografowie muszą każde swoje zdjęcie wypieścić i wygłaskać :P. Z resztą, moim zdaniem, przesadne dopieszczanie wszystkich zdjęć troszkę zalatuje amatorszczyzną :D. Niemniej jednak staram się obrabiać każde swoje zdjęcie, a te "domowe", "prywatne" tylko tak, aby wyglądały w miarę estetycznie. Pieszczenie fotografii zostawiam sobie na sesje fotograficzne, które określam już jako bardziej artystyczne :P. Dobra, koniec, teraz zdjęcia :D.
1.jpg

2.jpg

Ostatnio znów wzięła mnie wena na szycie ubranek dla Luny ;). Chcę teraz szyć trochę częściej, w miarę możliwości. Może się uda :D.
Wykroje przygotowane do szycia ;).
3.jpg

4.jpg

A tu, to co z nich powstało :).
5.jpg

W planach już mam kolejną koszulkę, a będzie ich jeszcze więcej, tylko trzeba dobrać odpowiednie materiały :D.
Pozdrawiam ^^.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Ho ho ho!
Takim mikołajowym powitaniem, postanowiłam zacząć dzisiejszy (06.12.2017 r.) wpis ;). W uczelni miałam mieć dzisiaj zajęcia ułożone w ten sposób: od 11;20 do 16;10 zajęcia i od 17;30 do 19;45 pierwsza pomoc. W przerwie między 16;10 a 17;30 miałyśmy z moją psiapsiółą (tą, od której mam Lunę) iść do McDonalda, ponieważ lokal znajduje się, rzut beretem od uczelni. Okazało się jednak, że pierwsza pomoc jest tylko dla II i III roku (o czym na stornie internetowej nie raczyli napisać, podana została tylko godzina i data), więc nas ominęła, a że dzisiaj są Mikołajki, to pan profesor puścił nas wcześniej. I takim oto sposobem zajęcia trwały od 11;20 do ok. 14;00 z hakiem. Nie zmieniło to faktu, że i tak poszłyśmy do McDonalda :D. (PS Przepraszam za średniki w godzinach zamiast dwukropków, ale ktoś wpadł na genialny pomysł zrobienia emotikony z dwukropka i zera).
1.jpg

2.jpg

Luna podjadała nam frytki :D.
3.jpg

4.jpg

Z racji tego, że dzisiaj są Mikołajki, to dostałam od psiapsiółki prezent w postaci słodyczy. Wiky oczywiście jest głupia i nie pomyślała żeby też zrobić prezent, więc trzeba będzie nadrobić zaległości jutro :D. Nawet Hana dostała prezent ;).
5.jpg

A tak swoją drogą, to dzisiaj mi i Harry'emu stuknęła trzecia rocznica związku :P. I pomyśleć, że nasza znajomość zaczęła się tak niewinnie – od przyjścia ze znajomymi w to samo miejsce. Związek również zaczął się niewinnie – od przyjścia na kawę ;).
Pozdrawiam!
  • awatar Piotrdivine: I piesek - sunia też szczęśliwa!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Piotrdivine: Oczywiście! Jak wszyscy, to wszyscy ;).
  • awatar Kate - Writes: Jaka radość na tym ostatnim zdjęciu! Też bym poszła do Maca, ale niestety nigdzie w pobliżu nie ma, a jak w większym mieście jestem to zawsze jakoś nie po drodze...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 

“Na Szczepinie powstała pierwsza na zewnątrz „społeczna Lodówka”, która pełna jest żywności darowanej przez osoby, które mają nadmiar produktów i chcą się nimi podzielić. Stoi na dworze, by potrzebujący mogli korzystać z żywności w dowolnej chwili.”


Spoleczna_lodowka.jpg

miejscawewroclawiu.pl/na-szczepinie-powstala-pie…
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)doktora_on_ma_zawal_on_umiera.ht…
- Doktora! - Ja jestem doktorem. - On ma zawał! - Jestem doktorem filozofii. - On umiera! - Boimy się nie śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.
 

individualist
 

ArtBlog.jpg

Pomogłem ci zrozumieć - poszerzyłem w jakimś stopniu świadomość wspomóż Każda darowizna ma znaczenie! Nawet niewielka kwota: KLIKNIJ LINK www.paypal.me/DopamineBoy
 

porcelainange6l3
 
Wpis tylko dla znajomych
Nuttkaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

porcelainange6l3
 
Wpis tylko dla znajomych
Nuttkaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
... widzę, że macie - my wszyscy mamy - do czynienia z toksycznymi ludźmi.

Niestety bywa, że są wśród nich również rodzice i/bądź inne osoby z Waszych rodzin.
Smutne okropnie.


Całość jest warta przesłuchania, polecam.


  • awatar frizigreen: Jest tak, najgorzej jak to jedna z bliskich osób jest takim wampirem jak ja to mówię ;) ciężko uciec , całkiem się odciąć
  • awatar jamnick: @frizigreen: z partnerką/partnerem życiowym można zerwać kontakt. Owszem, nie jest to łatwe. Nie. A jeszcze trudniejsze, gdy z tegoż związku urodziło się dziecko/dzieci. Jak żyć z toksyczną matką, toksycznym ojcem, kiedy nie ma się możliwości wyprowadzenia się i kontaktowania sporadycznego? To nie dotyczy, oczywiście, wyłącznie osób, które nie ukończyły osiemnastego roku życia. Starsze, częstokroć dorosłe, niejednokrotnie zasuwające na kasie czy czyszczące biura etc. osoby przychodzą styrane do domów i słyszą, że są nieudacznikami. Że po studiach (i tu wypominanie, ile to rodzic/e nie dał/dali kasy, jak nie wspomagali) "stać ich 'tylko na taką posadę'". Żal mi, autentycznie żal mi tych osób. Współczuję ogromnie. Tak bardzo się starają, harują jak woły. Dostają marne pensje i krytykę ze strony tych, którzy *powinni ich chronić i podnosić na duchu* , powinni *być z(a) nimi kiedy sprzątają klatki schodowe* . Tak bardzo okropne. Tak (przecinek) boli.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

sprawaboga
 
List Jakuba 4,7 : "Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie diabłu a ucieknie od was".
Wielu ludzi zastanawia się czemu spotyka ich tyle różnych nieszczęść. Choroby, problemy w pracy lub jej utrata, zdrady partnerów życiowych itd. Zacytowany wyżej werset daje nam (ludziom nowo narodzonym) wskazówkę co zrobić by "było lepiej".
Człowiek ma to do siebie że zawsze wie wszystko najlepiej a gdy okazuje się, że jednak coś poszło nie tak, załamuje się i nie widzi drogi wyjścia.
Wyjście jest i to zawsze. Tym wyjściem jest kochający Ojciec, Bóg. Jego wolą jest by ludziom było dobrze. By żyli w Jego obecności. Niestety to co wielu ludzi uważa za błogosławieństwo może też być pułapką. Nasza wolna wola. Człowiek ma dar, jest nim wolna wola. Ten dar sprawia, że z jednej strony możemy robić co nam się podoba gdyż możemy w pewien sposób decydować o sobie. Z drugiej jednak strony sprawia, że nie zawsze Bóg może ingerować wtedy kiedy by tego chciał. Znaczy tak  Bóg może wszystko zawsze i wszędzie ale Pan jest święty i wszystko co mówi jest święte. Skoro dał człowiekowi wolną wolę, to nie będzie ingerował w nasze życie w brew naszej woli. Musimy zrozumieć, że gdy jesteśmy opuszczeni, spracowani, zdołowani, zdradzeni, zrezygnowani itd to piłka leży po naszej stronie. To my musimy skorzystać ze swojej wolnej woli i suwerenie postanowić, iż chcemy dopuścić Boga do naszego życia by pomógł nam je poukładać i wprowadzić w nim swój ład i porządek. To samo tyczy się chorób fizycznych i psychicznych. Kochani zrozumcie, że żyjecie w czasach w których Bóg uzdrawia z raka, ślepoty, głuchoty, kalectwa, AIDS i wszystkich innych schorzeń. Problemem jest sam człowiek który po pierwsze nie dopuszcza Boga do siebie i swoich planów a po drugie nie dostrzega tego wszystkiego ponieważ jest skupiony tylko na sobie. MOJE zdrowie, MOJA kariera, MÓJ nowy dom, MOJA dobra praca itd. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na Dobrego Ojca?
Poddajmy się Bogu . Czyniąc to pokazujemy, że chcemy poddać naszą wolę pod wolę Bożą, Nie jest to łatwe ale za to możemy mieć pewność że gdy Bóg poprzez Ducha Świętego kieruje naszym życiem to cokolwiek się nam nie przydarzy to Bóg nad wszystkim panuje i czuwa.

Pozdrawiam

Piotr <><
 

trappedswallow
 
Wpis tylko dla znajomych
TrappedSwallow:

Wpis tylko dla znajomych

 

annagrace
 
Spotkałam się z Panią Magdą, żeby porozmawiać. Nie była to w sumie miła rozmowa. Chciała za wszelką cenę dowiedzieć się co się ze mną dzieje. Nie jestem osobą, której mówienie o swoich problemach przychodzi z łatwością. Nie jestem też do końca przekonana, czy na pewno jej ufam, ale o tym napiszę wam w osobnym poście. Będąc u niej czułam się głupio, bardzo głupio. Spędziłyśmy razem 4 godziny i rozmawiałyśmy o wszystkim, a moje problemy starałam się omijać szerokim łukiem. Nic to jednak nie dało, ponieważ Pani wręcz zmuszała mnie do mówienia i nie było to fajne, ale nie mam jej tego za złe, bo wiem jak się martwi. Jest bardzo czuła. Niestety nie udało jej się zmusić mnie do mówienia. Nasmutniejszym dla mnie momentem był widok jak wzięła moją rękę, spojrzała na świeże rany na nadgarstku, głaskała je palcem i spojrzała na mnie takim smutnym wzrokiem pytając dlaczego to robię. Wtedy zrobiło mi się tak dziwnie, bo bardzo nie lubię jak ona jest smutna, a jej oczy mówiły same za siebie. Zapytała mnie też dlaczego z nią rozmawiam. Nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie. Nie dlatego, że nie znam odpowiedzi, bo znam. Nie umiałam odpowiedzieć, ponieważ nie jestem na tyle odważna i nie umiem otwarcie mówić o uczuciach. Rozmawiam z nią dlatego, ponieważ jest dla mnie jak mama, której zawsze potrzebowałam. Potrafi wysłuchać, pomóc, doradzić, pocieszyć, rozbawić, a już najbardziej uwielbiam się do niej przytulać. Nie wiem jak ona to robi, ale jednym przytuleniem tak bardzo potrafi poprawić humor. To jest niesamowite. Pomogła mi w wielu rzeczach i zawsze mogłam na nią liczyć. Po prostu kocham ją tak, jakby była moją rodziną. Mogłabym się długo rozpisywać, poważnie. Wracając do tematu, nic konkretnego jej nie powiedziałam, bo nie umiałam. Coś się zmieniło. Wieczorem napisałam jeszcze do niej sms i uznałam, że może jej coś napiszę, no wiecie- o problemach. Tej nocy nie byłam w stanie, ale jeśli się przełamię, to spróbuję tej nocy.
Dlaczego w ogóle chcę do niej pisać i cokolwiek jej mówić? Bo wiem, że dałaby radę mi pomóc. Jest bardzo mądra i zaradna. Dawno nie spotkałam takiej osoby, dlatego myślę, że tak byłoby może lepiej. Już kiedyś rozmawiałyśmy o moich problemach, ale to było dość dawno. Wtedy robiła co mogła i przez jakiś czas było lepiej. Wiadomo, nie było super świetnie, ale nie było takiej tragedii. Warto spróbować jeszcze raz, ale nie wiem czy jestem na to gotowa.
Zobaczymy czy mi się uda. Będę na bieżąco dawać Wam znać, jak tylko coś do niej napiszę.
Trzymajcie się kochani. Życzę Wam spokojnego i pogodnego dnia.
AnnaGrace
the-saddest-moment-is-when-the-person-who-gave-you-28491650.png
 

jamniczek-pl
 
"Ile razy słysząc o osobach z nadwagą pomyślałeś sobie, że same są sobie winne? Czy zdarzyło Ci się na widok wychudzonej dziewczyny zazdrościć jej silnej woli?

Tu nie chodzi o jedzenie. To kampania społeczna, której celem jest przełamanie stereotypów oraz uświadomienie otoczenia, że zaburzenia odżywiania to choroba, którą się leczy i możliwy jest powrót do zdrowia, ale konieczne jest kompleksowe i interdyscyplinarne podejście."
tuniechodzio.pl


  • awatar Judyta Zagubiona: ja jestem gruba nie od jedzenia a przez hormony i leki, wiele lat sie załamaywałam i nie chciałam wychodzic z domu, straszne diety masa cwiczen a chudlam 1 kg na miesiac... teraz jestem na etapie samoakceptacji no ale ciezko mi to idzie
  • awatar aeran: Podoba mi się w tym spocie to, że nie ma stereotypowych obrazków związanych z zaburzeniami, tego straszenia i szokowania, odwoływania się do kultu chudości w mediach, etc. Co jeszcze - pokazanie, jaką rolę pełni jedzenie w związkach międzyludzkich, podkreślenie znaczenia szczerych, zdrowych relacji. Zaburzenia odżywiania to bardzo samotna droga, jedzenie - jako rzeczownik i czasownik - staje się paskudnym sekretem, jest czynnikiem coraz bardziej odgradzającym jednostkę od świata. To prawda, że w większości chodzi o jedzenie, wagę, wygląd, ale żeby dotrzeć do tego, o co chodzi, potrzeba właśnie leczenia. Niestety, u nas nadal temat kuleje - lekarze to jedno, dostęp do dobrego leczenia bywa ograniczony przez wiele przeszkód. Brak edukacji, wiedzy, świadomości w społeczeństwie. Powierzchowne traktowanie zaburzeń restrykcyjnych i totalne olanie tych z drugiego końca spektrum.
  • awatar aeran: @aeran: "to prawda, że w większości NIE chodzi", umknęło
Pokaż wszystkie (5) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Wczoraj (26.09.2017r.) dostałam od mamy z pracy telefon, że zapomniała jednego kartonu z produktami z domu, a jest jej bardzo potrzebny i czy mogłabym go przywieźć. Oczywiście niewiele myśląc, wsiadłam w samochód i pojechałam. Jak zwykle towarzyszyła mi Luna :).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

A teraz coś z innej beczki. Co poniektórzy już wiedzą, że twarz Luny potrzebuje małej pomocy. Matowa powłoczka, która najprawdopodobniej jest zrobiona z jakiegoś rodzaju gumy, ściera się w jednym miejscu, co widać na załączonym obrazku:
4.jpg

Plastik pod powłoczką jest błyszczący i w tym samym kolorze co reszta ciała Luny, a przytarcie znajduje się w takim miejscu, że tego nie widać. Problem z tym, że powłoczka ściera się coraz bardziej i nie wiem jak temu zapobiec... Balbinka z bloga balbinkoweemporium.blogspot.com/ poradziła mi żebym zabezpieczyła oczka lalki i spryskała twarz MSC, jednak poczytałam trochę o tym i wydaje mi się to obecnie niedostępne dla mnie rozwiązanie... Ciągle myślę nad jakimś bardziej domowym sposobem... Gdyby Luna nie miała makijażu, to po prostu starłabym tę powłoczkę sama do końca i lalka miałaby po prostu błyszczącą twarz. Później myślałabym nad zmatowieniem jej drobniutkim wodnym papierem ściernym i sama spróbowałabym swoich sił w repaincie, jednak bałabym się, że coś nie wyjdzie i zniszczę lalkę. Wysyłać też jej nigdzie nie chcę, bo jestem do niej bardzo przywiązana i każde rozstanie byłoby dla mnie bolesne :P.
Drugim problemem jest to, że do twarzy Luny ciągle przyklejają się paprochy... Non-stop muszę myć jej buźkę. Najczęściej robię to samą wodą. Moczę chusteczkę, tak, żeby była wilgotna i bardzo delikatnie przecieram, później zostawiam do wyschnięcia lub delikatnie wycieram suchą chusteczką... Z reguły to pomaga, ale jednak po chwili twarz Luny znów jest cała w farfoclach... Może wiecie jak temu zapobiec? Poniżej wstawiam zdjęcie jak to wygląda...
5.jpg

Pozdrawiam :).
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @♛Queen Chibi♛: Dziękuję, cieszę się, że Ci się podobają ;).
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @♛Queen Chibi♛: Przestań, myślę, że wcale źle na zdjęciach nie wychodzisz :).
  • awatar *Mordka*: Śliczne zdjęcia :D. Ja niestety niezbyt się na tym znam, więc nie wiem jak ci w tym pomóc :/. Ale życze ci powodzenia w szukaniu rozwiązania ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zawsze_bede_dla_ciebie_kiedy_oni…
Możesz spotkać ludzi lepszych ode mnie, dużo ładniejszych niż ja, ale jest jedna rzecz, którą chcę Ci powiedzieć. Zawsze będę dla Ciebie, kiedy oni Cię zostawią.
 

 

Kategorie blogów