Wpisy oznaczone tagiem "porażka" (218)  

antybohaterka
 
antybohaterka:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka :).
Od dłuższego czasu chciałam sprawdzić się w rysowaniu mangi. Jakoś mi to specjalnie nigdy nie wychodziło. Dałam sobie z tym spokój. Jednak ostatnio natknęłam się na rysunek *Mordki* z bloga purplelps.pinger.pl/ przedstawiający Sugar z "Totalnej Porażki" w wersji chibi. Chęć rysowania mangi, w tym wypadku chibi, obudziła się we mnie na nowo i również postanowiłam sprawdzić swoich sił na tej samej postaci :). Oto efekt mojej pracy :).
2.jpg

Włosy z tyłu może wyglądają trochę inaczej, ale szczerze nie wiedziałam jak mam się zabrać za rysowanie loków :P.
Dziękuję *Mordko* za przywrócenie mi chęci :D.
Pozdrawiam!

PS Wokalistka The Birthday Massacre ma pseudonim Chibi ^^.
  • awatar *Mordka*: Spoko, nie ma problemu :3. Rysunek jest po prostu śliczny :D. Zazdroszczę ci talentu, bo mi rysowanie Chibi idzie tak sobie, a nawet na tym rysunku wyszło kiepsko xDD.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Dziękuję :). Spróbuj na początek skorzystać z wzorów do rysowania ;). W necie pełno takich znajdziesz. A, że ładnie wychodzi Ci rysowanie postaci z TP, to myślę, że przerysowanie sylwetki chibi i dodanie detali właściwych dla postaci, którą chcesz narysować, będzie o wiele prostrze i da lepszy efekt ;)? Spróbuj :).
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Bez znaku zapytania w poprzednim komentarzu :P. Przypadkiem go wcisnęłam i nie zauważyłam tego :P.
Pokaż wszystkie (18) ›
 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 
Wpis tylko dla znajomych
Nuttkaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

frikeyslender
 
Nie mam ani czasu, ani motywacji, żeby na pingera wrzucać cokolwiek.
A teraz jakoś mnie naszło.
Siedzę w autobusie do szkoły i w sumie to ja nie mam powodu, żeby tam jechać, bo nawet na normalne zajęcia na rano mnie kurwy nie przepisały, a prosiłam od grudnia.
Nienawidzę tego kraju. Anglia jest beznadziejna. Totalnie.
 

pamietnikosiemnastki
 
Wczoraj zjebałam ( za dużo kcal i zaczęłam panikować co skończyło się na przeczyszczaniu) a dzisiaj mam takie wyrzuty sumienia że masakra......Do tego w szkole też niebyt fajnie po feriach.
Dzisiaj:
- 2 kawy
- tic taki
- łyżka ryżu

Ogólnie przez tą małą porażkę złapałam doła. Muszę dzisiaj też poćwiczyć ''wieczorem''
Przepraszam że jestem taka okropna.
Strasznie mi wstyd

Edit:
-Zjadłam jakiś makaron z kurczakiem i jakieś 5-7 po zjedzeniu i umyciu zębów zaczęłam mieć wyrzuty sumienia. Znowu. Chciałam wszystko zwrócić, poświęciłam dobre 20 minut na prowokowanie wymiotów i nic. Potem długo płakałam. Byłam wściekła. Gruba świnia. Zawsze taka byłam i zawsze taka będę. Po co ja się oszukuje.

Chcę żeby ten dzień już się skończył.
  • awatar DarkAngelPrzeszłość: kochana, zanim sprowokujesz wymioty zjedz troche wiecej i napij sie duzo wody, ja używam szczoteczki i mam w 1 minute problem z glowy, bez niej nigdy by mi sie nie udalo .
Pokaż wszystkie (1) ›
 

shamaya
 
Jest ok, aplefit chyba działa, bo normalnie na zajęciach pod koniec dopada mnie głód, a dzisiaj tak nie było. No nie wiem, zobaczymy dalej.
Jedzenie:
-serek wiejski z pomidorem i oliwkami
-makaron z pomidorami suszonymi, oliwkami i serem feta
Nie wiem, ile może mieć ten makaron ;__; Nie liczyłam na łyżki, bo mama mi nakładała, ale teraz patrzę, że generalnie jest to dużo ;_; chyba się załamię. Nic już dzisiaj nie zjem :x
Wyszło jakieś 941 kcal. Haha, rzeczywiście pasuje, jak na piątek 13... Pocieszam się tym, że to i tak sukces w porównaniu z ostatnim miesiącem. ;__;
-zostały mi 2 szklanki wody do końca dnia wypić 6/8


large.jpg


Shmegeh jest cudowna. Jak ktoś uważa, że nie, to trudno ^^ :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ulenkaa
 
Sophisticated Lady: Poszłam w piątek do kosmetyczki. Taki wypasiony salon, w cholerę certyfikatów i nagród...

Promocja na hybrydy (dla tych, które tu nie zaglądają, generalnie robię sama, ale chciałam swoje łapki położyć,odpocząć, mieć to zrobione szybciej, bo jednak jak robię sobie sama to zajmuje mi to około 2 godzin z lampą UV), poza tym chciałam podpatrzyć jak robią salonowe wzorki.

A więc tak...

Pani zdejmowała mi całą hybrydę PILNICZKIEM. Spiłowała top, namoczyła acetonem i dalej dzida pilniczkiem...

Mam tak suche skórki, po prostu zostały przetarte pilniczkiem...

Potem wcale nie było lepiej...

Pył z lakieru został na moich paznokciach, mam grudki pod lakierem, paznokcie nieodtłuszczone, nieutwardzony lakier z moich paznokci Pani sama ścierała rękawiczką(nie czuła, nie widziała), skórki miejscami zalane...

Chciałam sweterek i mam coś sweteropodobne. Nie będę pokazywać zdjęcia, bo wstyd.

Zapłaciłam 45 zł. I szczerze? O 30 zł za dużo.
Naprawdę. Nie przechwalam się, ale sama i sobie, i rodzinie, robię to dużo lepiej (jako samouk).

Dodatkowo, Pani mi wyskubała brwi tak,że chyba w całym swoim życiu takich cienkich nie miałam... Oczywiście nie usłyszałam pytania jakie chciałabym mieć...

Nie zobaczą mnie tam ponownie. Tego jestem pewna.
  • awatar Gogusia:***: Raz kosmetyczka przepilowala mi plytke paznokcia I od tamtej pory nie wejde dk salonu na paznokcie juz nigdy... a co do brwii to ja nie usiade na fotelu az nie wyjasnje jak chce miec Brwi I prosze o lusterko wtrakcie oczywoscie jak to jest nowy salon dla mnie... mam swoja stala pania od brwii bo niestyty samej mi to nie idzie...
  • awatar Sophisticated Lady: @Gogusia:***: ja właśnie sama też nie lubię skubac brwi... Ale mam straszny problem ze znalezieniem odpowiedniej kosmetyczki...
  • awatar Wiedźma1: Współczuję :(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/20274/sukcesy_i_porazki.html
Nie ubolewam nad żadną decyzją ani żadnym dniem w swoim życiu. Z pomyślnych się cieszę, z gorszych jeszcze bardziej. Każda zła decyzja, czy też zły dzień, to cenna lekcja, która sprawia, że stałam się silniejsza w swoich działaniach.
 

ebooki24org
 
Ebook „Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz” czyli najważniejsze życiowe lekcje zawdzięczamy porażkom.

Każda porażka może być początkiem zwycięstwa!

Każde niepowodzenie – zawodowe czy osobiste – może stać się impulsem do rozwoju, jeśli tylko będziesz dysponować odpowiednimi narzędziami i nastawieniem, by przeistoczyć porażkę w źródło korzyści.

www.ebooki24.org/(…)czasem-wygrywasz-czasem-sie-ucz…

czasem_wygrywasz_a_czasem_sie_uczysz-mt_biznes-ebook-cov.jpg
 

my-style
 
Makino: Dzień wczorajszy:
jedna osoba o 14 przypomniała sobie, że nie będzie jej o 16:30, bo siedzi dziś dłużej w szkole.
druga o 14:15 odpisała mi, że przecież nie byłyśmy na dziś umówione (byłyśmy na co tydzień, na 14).
thats why i need to change my job.
 

my-style
 
Makino: obudziłam się z takim bólem gardła, że aż się popłakałam.
 

my-style
 
Makino: przegięłam z bieganiem. nie biegałam przez tydzień i poleciałam wczoraj jak głupia. nie sądziłam nawet, że przesadzam. sądziłam, że skoro chodziłam trochę po mieście w tym czasie, to mogę normalnie iść biegać, jak zawsze, i nic mi nie będzie.
po 2.5km zaczęły mnie boleć kolana - w domu ciągle siedzę po turecku, co widać wcale dobrze na nie nie wpływa, a potem było tylko gorzej. sądziłam, że skoro dałam radę przebiec 2.5, to dam radę kolejne 4...
wieczorem chodziłam jak zombie. ból kurwa mać niesamowity, jakby mi łamali kolana przy chodzeniu.



nie bądźcie debilami jak ja i nie lećcie jak idioci po przerwie od treningów.
  • awatar gość: Ja już raz podobną nauczkę dostałam i teraz uważam podwójnie. Wszystko trzeba robić z głową, bo jak to mówią "od sportu do kalectwa".
Pokaż wszystkie (1) ›
 

my-style
 
Makino: podczas biegania po jakichś 1.4km złapały mnie tragiczne mdłości, a chwilę potem okropny ból brzucha. myślałam, że zwymiotuję i padnę na trawnik i będę tak leżeć i czekać na pomoc. idąc po rozum do głowy zadzwoniłam po K., żeby po mnie wyszedł, bo w sumie nie mógłby się domyśleć sam, że coś jest nie tak (ostatnio jak biegałam nie było mnie ok. 50min, więc nie byłoby podstaw, by myśleć, że gdzieś padłam i zdycham z bólu), a poza tym było wcześnie i oprócz mnie w parku był jedynie mężczyzna chodzący o kulach, potem spotkałam jeszcze panią z pieskiem. już pod domem poczułam się trochę lepiej, a teraz jest już w ogóle spoko.
a więc dopadł mnie okres, spóźniony o dwa tygodnie. w takim stylu go jeszcze nie witałam.
 

 

Kategorie blogów