Wpisy oznaczone tagiem "porod" (80)  

ebook-zdrowie
 
Autor: Jerzy Lech Piechnik  

Wykorzystanie transu hipnotycznego do nauki rodzenia stanowi swego rodzaju symulator porodowy, umożliwiający uzyskanie informacji o przebiegu porodu w sposób niekonwencjonalny. Jeszcze na długo przed urodzeniem dziecka umysł ciężarnej utrwala sobie schematy postępowania w poszczególnych fazach porodu. Wielokrotne powtarzanie poszczególnych sesji cementuje odruchy warunkowe i bezwarunkowe, jakie są potrzebne w czasie rodzenia. Rodząca uczy się w ten sposób techniki oddychania, rozluźniania mięśni krocza, masowania brodawek oraz parcia spontanicznego, takiego na ile sam ucisk główki go wyzwala, a to z kolei chroni krocze przed urazami. Utrwalona wiedza na temat porodu eliminuje strach i napięcie  mięśni, przyczyniając się do zmniejszenia bólu porodowego na poziomie centralnego i obwodowego układu nerwowego.Metoda porodu w transie jest  prosta, nie  kosztowna i skuteczna, pozbawiona działania środków farmakologicznych, bezpieczna dla matki i dziecka,  umożliwiająca poród w warunkach naturalnych, na łóżku porodowym lub w wodzie, w szpitalu oraz w domu.


Szczegóły publikacji:
zdrowie.masz24.pl/porod_w_hipnozie__szkola_rodze…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mama razy dwa:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mama razy dwa:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mama razy dwa:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kasia-kicia
 
K.I.C.I.A.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

drommeri
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
drömmeri:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

drommeri
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
drömmeri:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ustaaniola
 
Juz dawno takiego nie mialam :) Dopiero 9.30, a ja juz na nogach, sniadanie zjedzone, kawka wypita i bycze sie na sofie pod kocem :)

Dzis jest taki dzien, kiedy nie musze kompletnie nic :D Pranie zrobione, gary pomyte, walizki (nareszcie!) rozpakowane.

I chcialabym sie pochwalic tyloma rzeczami, ktore w Polsce kupilam! A tu dupa, telefon zdziebko jest niedysponowany, po tym, jak Gadzik wytracil mi go w PL z reki i wyladowal na betonie :/ Pozbieram sie i ide wyslac go do naprawy, mam nadzieje, ze szybko sie uwina, bo mam tylko taki stary 'wysuwany' telefon i mi troche lyso :P

Co do ciazy i porodu - nie mam zadnego doswiadczenia i do tej pory myslalam, ze latwiej jest zrobic cesarke, no bo znieczulaja, tna, wyciagaja dzidzie, zaszywaja i po sprawie. A z Waszych komentarzy teraz wiem, ze to duzo wiecej, niz te kilka punktow do odhaczenia.
Jedno jest pewne - gdy juz bedzie moja kolej, napewno przemysle wszystkie opcje milion razy, nim sie zdecyduje i, zapewne, zmienie zdanie minimum 14 razy :P I przyznam, ze otworzylyscie mi oczy, jesli chodzi wlasnie o cesarke i porod sn.

Troche o pingerze tez - co to sie dzieje?! Matko jedyna, kiedys, wchodzac na strone glowna, roilo sie od SENSOWNYCH blogow, ktore od razu dodawalo sie do obserwowanych, ktore obserwuje sie do dzis, ktore znalazlo sie wlasnie na glownej. A teraz? Juz od dluzszego czasu nie widzialam na glownej dobrego, NORMALNEGO bloga! Co to sie dzieje?! Bez wzgledu na to, o ktorej godzinie na pinga wchodze, na glownej tylko jakies lalki zombie, Violetta (btw. kto to do cholery jest?!?), no i oczywiscie nieszczesliwe 13-stolatki, piszace o tym, ze milosc nie istnieje i zycie nie ma sensu :D No blagam! Pinger schodzi na psy :/ Szczescie w nieszczesciu, ze ma sie te 'Stare Pingerowiczki', ktore cos tu wnosza :)

No nic, dosc narzekan! Tak sobie mysle (Boziu, jak mnie dzis na myslenie wzielo :D ), ze wypadaloby cos pozytecznego dzis zrobic, mimo wszystko ;) Chyba zrobie porzadek w szafce w bizuteria, bo rozpierdziel jest nieziemski :0
A pozniej dluuugi spacerek, bo pogoda w miare znosna dzis jest :) Kalosze na nogi i w droge! ;)

Milego dnia, Robaczki :*
  • awatar tiramisu: Ja tam w ogóle na główną pingera nie wchodzę. Śledzę głównie blogi pingerowych znajomych i obserwowanych. Jeżeli chcę znaleźć jakiś nowy blog warty uwagi to po prostu wchodzę w znajomych/obserwowanych bloga którego sama obserwuję lub mam w znajomych :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ustaaniola
 
Tak ogladam dokument 'Zycie na porodowce' i kuzwa, ja to chyba cesarki zarzadam :0
  • awatar Svensk Marionett: Nigdy w życiu bym się nie zgodziła dobrowolnie na cesarkę, na cewnikowanie i ten ból. Miałam mega poród - ciężki, z komplikacjami, krwotokiem... Natura wie co robi, szkoda tylko że czasem lekarz konował się trafi i ni w ząb nie umie 'pomóc', tudzież ulżyć, choćby ciepłym słowem (bo położną to miałam cudowną - Anioł!) :)
  • awatar Anna_: ja swoją cesarkę wspominam pozytywnie, wiadomo bolało ale dało się przeżyć i jak dla mnie to cesarka powinna być na żądanie, jeśli kobieta chce to powinna ją mieć, to co słyszy się teraz jak lekarze czekają do ostatniej chwili a czasami jest już za późno niestety;(
  • awatar In a cage with no way out: Wszystko jest do przeżycia. Miałam CC ale o mały włos nie urodziłam sn. Na operacyjna brali mnie z pełnym rozwarciem i pierwszymi bolami partymi. I dało się to wytrzymać. Może po prostu mam wysoki próg bólu. A po cc pierwsze dni są koszmarne. Z łóżka wstać to problem. Choć i to da się przeżyć. Ja żałuję że nie urodziłam sn ale chłopy byli źle ułożeni. A więcej dzieci nie zamierzam mieć wiec nie przeżyje tego doświadczenia.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

codziennamama
 
codziennamama:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów