Wpisy oznaczone tagiem "potwór" (59)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/24685/ranisz_tym_moje_uczucia.html
Nie rozumiem czemu krzyczysz zawsze kiedy wychodzę spod twojego łóżka, ale ranisz tym moje uczucia.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)moja_starsza_siostra_ma_szczesci…
Moja starsza siostra ma szczęście, mówi Jaś do kolegi. - Dlaczego? - Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę, albo dać jej czekoladę. - No i co ? - Przyniosła 20 czekolad!
 

audiobooki-mp3
 
Perypetie znanej i lubianej rodziny Miziołków nareszcie w wersji audio. „Dynastia Miziołków“ to barwna, urocza, zabawna opowieść o perypetiach Miziołka, Mamiszona, Papiszona, Kaszydła i Małego Potwora czyli całej dynastii Mizołków.

To pamiętnik chłopca, nazywanego przez mamę pieszczotliwie Miziołkiem, który - tak jak wszyscy jego rówieśnicy – przeżywa konflikty z rodzicami i rodzeństwem, przyjaźnie z kolegami, pierwszą miłość. Miziołek jest bystry i ma zdrowy dystans do samego siebie i świata dlatego potrafi ocenić swoje kłopoty i opisać je z godnym pozazdroszczenia humorem.

Fragmenty „Dynastii Miziołków”  weszły do podręczników, m.in. wydanych przez WSiP oraz PWN. Powstała także wersja dla niewidomych, napisana alfabetem Braille`a.

Stanowczo odmówiłem pójścia do szkoły. Wszystko przez mamę. Akurat przyszedł  Kuczmierowski, żeby pożyczyć  wentyl do roweru, kiedy do pokoju wkroczyła mama i nazwała mnie Miziołkiem. Powiedziała ni mniej, ni więcej, tylko: „Miziołku, nie zapomnij, że masz dzisiaj angielski...”. Kuczmierowski mało się nie udusił ze śmiechu, zaczął chrząkać, zabrał wentyl i wybiegł bez pożegnania.

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)dynastia_miziolkow_p12627.xml…

posłuchaj fragmentu:


******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com


Dynastia Miziołków - audiobook.jpg
 

rochelle303
 
Ello :*
Niestety nie mam dla was recenzji z filmu,ale jako wynagrodzenie macie sesję Robecci.


20150314_151839.jpg
Pokaż wszystkie (5) ›
 

lubie.ciastka
 
Zacznę ten blog od początku i tyle xD


Nie było mnie tu 200 dni ,ale to dlatego,że ... No właśnie ...
Nie będę się usprawiedliwiać bo nie mam z czego ...


Po prostu nie miałam czasu ;-;


Ok. Tyle. Zacznę pisać,ale o czymś innym *.*
Czymś ... Oryginalnym !

To znaczy ... O DRAMIONE ♥

To taki fandom (paring wymyślony przez fanów Harry'ego Potter'a ,czyli Potterhead's dla tych którzy nie wiedzą)

Mam nadzieję,że mnie rozumiecie i będziecie coś tam czytać .

W miesiącu dodam z 2-4 rozdziały ;)

To...

CZEŚĆ!
 

nerdlunatic
 
---✈ Witam.
Postanowiłam przygotować też coś konkretnego, a więc pokażę Wam moją kolekcję lalek MH.
Pierwszą, Spectrę, kupiłam chyba 2-3 lata temu na Boże Narodzenie (z Allegro). Obecnie wszystkie 6 planuję sprzedać już od roku, ale to (dla mnie) skomplikowany proces xP


CAM04983.jpg


Wszystkie razem.

CAM04984.jpg


Spectra Vondergeist Basic
Moja pierwsze i ulubiona monsterka.
Nie ma się co doczepić co do makijażu.
Włosy są super miękkie, nawet bardziej niż moje. Ubranie i dodatki też bardzo mi się podobają.


CAM04985.jpg


Clawdeen Wolf Scaris
Włosy jak włosy. Makijaż jest fajny, ubranie też, ale ta futrzana narzutka po jednorazowym zdjęciu ciągle zsuwa się jej z ramion, a buty wciąż spadają.


CAM04986.jpg





Frankie Stein Skull Shores (piątek trzynastego)
Jedna z dwóch, które nie zostały kupione w sklepie internetowym. Była przeceniona, bo piątek trzynastego, no więc... Jako, że nawet nie myślałam o tym, że monsterkom można zmieniać ubrania, to trochę mi było szkoda, że ma tylko strój kąpielowy. Włosy bardzo mi się podobały, szkoda tylko, że do otrzymania takiego efektu musiały stać się jak skorupa.
Jedno oko jest mniejsze, drugie większe, ale akurat nie miałam możliwości się przyglądać, bo się spieszyłam, kiedy wpadłam do sklepu.

CAM04987.jpg

Lagoona Blue Mad Science
Uwielbiam piegi. I blond włosy.
Jej kudełki są jednak niczym przetłuszczone w 100%.
Od stojaka zaraz odpadło jedno 'ucho', klej przez chwilę trzymał, ale wiadomo. Wieszak w szafce też za trochę odpadł.
Jak wiadomo, zamówiona na Allegro, przyszła z rozmazanym makijażem przy lewym oku.


CAM04988.jpg


Draculaura Ghouls Rule
Jakoś tak szczególnie nie przypadła mi do gustu, druga nie zakupiona w internetowym sklepie. Włosy ani trochę mi się nie podobają. Za to ma bardzo fajny strój. Po raz pierwszy widziałam lalkę z rajstopami, na dodatek cieniowanymi.


CAM04989.jpg

Ghoulia Yelps Dead Tired
Jakoś mnie nie zachwyciła. Jej twarz wygląda tak jakoś... kwaśno.
Raz tak bardzo się wzięłam za czesanie, że jej trochę rozwaliłam tego kucyka...

To by było tyle.
  • awatar gość: na tłuste włosy poszukaj tutorialu z pudrem dla niemowląt. Działa, efekt nie będzie na zawsze, ale jednak.
  • awatar Marysia *.*: niezła kolekcja ;3 to co, chcesz się ich pozbyć? mnie z tego całego zbioru tylko draculaura nie przypadła do gustu! :D
  • awatar jumℯllℯ †: @Marysia *.*: Tak, to dlatego, że przestały podobać mi się tak, jak dawniej, a pieniądze przydadzą się na kolejną lalkę Pullip/Dal :) Założyłam już nawet konto na Allegro, ale nigdy nie ma jak wystawić, bo trzeba i opis, i się więcej na ten temat dowiedzieć, i zdjęcia, ceny sprawdzić...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

werronika
 
NiktNieZna: Jutro dzień dziecka, najwiekszym prezentem będzie waga poniżej 54 i zegarek mojej ulubionej firmy ^_^. W poniedziałek nasza klasa w konkursie w szkole przedstawia piosenkę do bajki Scooby Doo, jestem potworem i muszę przyznać, że nawet nie musiałam zbytnio wcielać się w odgrywaną rolę, bo czuję się nim na codzień, myślę, że wygramy. Trzymajcie się
 

clawdeenobsession
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kasiek91
 
kasiek91: Tata obecnie jest na wymianie samochodu. Nasz uroczy scenic dobija 10 lat, z nami jest już 4 czy tam 5, nie pamiętam :D

Jako że modele które chce tata z są raczej z tych droższych, bo większych gabarytowo nie ma co brać z salonu. Jakoś nie mamy 100 tys na zbyciu ot tak, zwłaszcza że sporo pieniędzy jest w miejscu wiadomym :/

Dlatego tata chce używany z zakresu 2010/2011 - 2012, co i tak będzie za jakieś 40-50 tys.

Nie pisałabym o tym gdyby nie fakt że potwór mnie wkurwił. O niczym dotąd nie wiedziała, dziś przypadkiem podsłuchała gdy tata mi pokazywał co fajnego znalazł i zamiast się cieszyć że mamy uskładane pieniądze, że stać nas na lepszy samochód, to ta zaczęła swoje, a po co ci to?
Brakowało mi tylko "a dałbyś te pieniądze T. bo jemu bardziej się przydadzą, bo on biedny."

Za to gdy jakieś pół roku temu wujek kupował samochód z salonu za 60tys to było ok, bo jemu wolno a nam to już nie...

I nie denerwuje się tym, mnie to po prostu śmieszy, ta faworyzacja. Bo gdyby miał to być samochód tylko dla mojego taty to by mu sama kupiła, ale że i ja i mama będziemy się nim wozić to już nie, bo my to zło konieczne :D
  • awatar sarfinger: no prawie jak u Gosiewskich ;), olej jędzę Kasia
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kasiek91
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kasiek91
 
kasiek91: Nie sądziłam że w tym miesiącu będę cierpieć aż na taki brak czasu, a gdy go już znajduję, brak ochoty na komputer. Zdecydowanie wpływ na to miała tygodniowa wizyta u mamy. tam czas całkiem inaczej mija, bo i przestrzeń mniejsza, ludzi więcej, to i brak prywatności ;)

Ale już jestem i jak dobrze pójdzie do świąt nie wybieram się nigdzie na dłużej niż kilka godzin. Bo w domu wszystko leży i piszczy.

~*~

Przy okazji też ostatnio wypadł długo oczekiwany dzień dla potwora - wizyta w szpitalu.
Niestety dla mnie poszła w niedzielę, dziś już w domu. Czyli nawet w spokoju nie potrzymali jej kilka dni :/ A miało być tak pięknie :D
Innym plusem tego jest że mamy teraz namacalny dowód że NIC jej nie jest i że jest ZDROWA tylko niezdrowo żre. A przy okazji boli ją dupa od badania. Słowem jest pięknie :D
 

kasiek91
 
kasiek91: Dzień dobry wszystkim w ten pochmurny i deszczowy dzień :)

1452225_592304424162506_940950205_n.png


Żeby nie zasnąć ratuję się kawą i zastanawiam się ile jej dziś będę musiała wypić. Dzień wybitnie z tych śpiących i bez energii, a ja tego nie lubię. Za dużo do zrobienia ;)

W dodatku potwór wkurwił od rana.
Wdech i wydech i zachowuję spokój, a w razie czego myślę o tym że za tydzień będzie miała kolonoskopie i to wprawia mnie w wyborny nastrój. Ot taka wredna jestem :D

A przy okazji podziwiam moje pazurki, które w czerwieni prezentują się całkiem w porządku, więc mani na święta już wybrany :D


DSCF2875.JPG



A póki co znikam zrobić milion potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy :)

Miłego dnia wszystkim :*
  • awatar ciepły_letni_deszcz: oj wredna ty wredna:) ale w sumie ja też się uśmiechnęłam na tę myśl! skoro naprawdę jest taka jak piszesz to zasłużyła
  • awatar Eerie: ładniutki kolorek, ja mam z tej samej serii taki morski kolor :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nieraj
 
Slender man ma bardzo charakterystyczną sylwetkę. Jest nienaturalnie wysoki i chudy, ubrany w garnitur, krawat, bywa, że także w kapelusz. Czasem ma nieproporcjonalnie długie, przypominające konary ręce. Jednak najwięcej przerażenia budzi jego twarz. Jest blada i rozmyta. Niektórzy mówią nawet, że ta dziwna postać wcale nie ma twarzy.

Zazwyczaj pojawia się w parkach i lasach, w miejscach odludnych i oddalonych od siedzib ludzkich. Jednak spotkać go można także przy wszystkich większych skupiskach dzieci lub na cmentarzach. Pojawia się w oparach mgły, zawsze w pewnej odległości od swojej ofiary. Poluje na dzieci, które zbytnio oddaliły się od rodziców. Zahipnotyzowane przez dziwną postać lgną do niej. Każdemu dziecku poświęca sporo czasu. Czasem pojawiają się opowieści o tym, że Slender uratował jakiegoś malucha przed dzikimi zwierzętami. Potem jednak dzieci te znikają. Ich dusze są potrzebne demonowi do zachowania nieśmiertelności. Dorosłe ofiary, które demon ten wybiera zapadają na dziwną chorobę - slendersickenss - zaczynają odczuwać dziwny niepokój, podenerwowanie, bezsenność, stają się aspołeczne oraz zanoszą się gwałtownym kaszlem, często też krwawią z nosa.


oooo.jpeg


slender man.jpg


Slender_man_sighting_by_gartonia.jpg


Slenderman-irl.jpg


url-343373.jpg
 

nieraj
 
Topielica to dusza utopionej dziewicy. Przybierała postać młodej, pięknej, bladej dziewczyny o długich włosach.

Chadzała nago lub w białej szacie i jasnozielonej spódnicy. Na głowie miała wianek lub złotą przepaskę.

Czasami mogła przybrać postać syreny. Wabiła pięknym śpiewem i ciałem kąpiących się mężczyzn, a potem pozbawiała ich życia.

Czasem Topielice zbierały się w gromadę i tańczyły, a napotkanego człowieka zamykały w kręgu i kazały tańczyć póki nie umarł ze zmęczenia.

Najczęściej ukazywały się podczas pełni. Mogły zapewnić dobry połów lub wywrócić łódź i zniszczyć sieci. Składano im ofiary z jajek i wiązano na nadbrzeżnych gałęziach wstążki.


tttt.jpg


ttttttttttttttttt.jpg


tttttttttttttttttt.jpg


tttttttttttttttttttttttt.jpg
 

nieraj
 
Na pewno o nim słyszeliście.
Rake.

Pierwsze doniesienia o tym stworzeniu pochodziły ze wschodniej części Stanów Zjednoczonych.
Latem 2003 roku widziano podobną do człowieka kreaturę. Wywołało to krótkotrwałe zainteresowanie lokalnych mediów, zanim sprawa została zapomniana.

Kim lub czym w ogóle jest Rake?

Rake to jedna z dziwniejszych i najbardziej realistycznych stworzeń jakie mogły istnieć.

Rake ma bardzo realistyczną i cechową dla małp człekokształtnych budowe ciała, jednak jest czymś innym.
W skład jego cech naturalnych  wchodzi :
*nienatruralnie długie kończyny
*wydłużona głowa
*ostre zęby
*zanik umiejętności chodzenia na dwóch kończynach
*wydłużone ciało
*płochliwe zachowanie
*białe ślepia

Kilka opisów świadków, którzy go spotkali:

„ Trzy lata temu, 4. lipca właśnie wróciłam z rodziną z wycieczki do wodospadu Niagara. Wszyscy byliśmy wyczerpani po wielogodzinnej podróży, więc wraz z mężem położyliśmy dzieci do łóżek i powiedzieliśmy im, że powinny spać.
Około czwartej w nocy obudziłam się myśląc, że mąż wstał i poszedł do ubikacji. Skorzystałam z jego nieobecności i przeciągnęłam kołdrę na swoją stronę, ale tylko go obudziłam. Przeprosiłam go więc i powiedziałam, że wydawało mi się, że go nie ma. Kiedy się odwrócił, aby spojrzeć mi w twarz, dyszał i podciągnął swoje nogi tak szybko, że o mały włos nie zrzucił mnie z łóżka. Później mnie chwycił za ramię i nic już nie mówił.
Kiedy moje oczy przyzwyczaiły się już do ciemności, udało mi się zobaczyć, co wywołało tę dziwną reakcję. W łóżku przy moich stopach siedział jakiś goły mężczyzna, albo duży bezwłosy pies, ewentualnie coś w tym rodzaju. Miał twarz odwróconą od nas. Jego pozycja była nienaturalna i niepokojąca, jakby właśnie został potrącony przez samochód lub też coś podobnego. Z jakiegoś powodu nie byłam nim specjalnie przerażona. Raczej obawiałam się o jego zdrowie… Założyłam więc w tym momencie, że powinniśmy mu pomóc.
Mój mąż, siedzący w pozycji embrionalnej, wpatrywał się w swoje ręce i nogi, czasem tylko odrywał od nich wzrok i zerkał na mnie lub na kreaturę.
W nagłym zrywie potwór zaczął się dziwnie poruszać, uderzał rękami powietrze a następnie przypełznął brzegiem łóżka do mojego męża, aż znalazł się niecałą stopę od niego. Trwał tak w całkowitej ciszy przez pół minuty (być może było to tylko 5 sekund, a tylko tak się wydawało) wpatrując się w twarz mojego męża. Potwór położył dłoń na jego kolanie i szybko uciekł na korytarz, a stamtąd w kierunku sypialni naszych dzieci. Krzyknęłam głośno i podbiegłam do włącznika światła. Miałam nadzieję, że w ten sposób go zatrzymam i powstrzymam przed skrzywdzeniem dzieci. Gdy znalazłam się na korytarzu, światło z naszej sypialni pomogło mi zobaczyć, jak kuca i garbi się jakieś dwadzieścia stóp ode mnie. Odwrócił się i spojrzał na mnie. Cały był pokryty krwią. Włączyłam światło i ujrzałam moją córkę, Clarę.
Potwór zbiegł po schodach, a ja wraz z mężem spieszyliśmy się, by pomóc córce. Była mocno zraniona i powiedziała ostatnie już słowa w swoim krótkim życiu: „To jest Rake.”
Mój mąż wjechał do jeziora, ponieważ spieszył się, by dowieźć córkę do szpitala. Nie przeżył."

„Teraz, kiedy już przygotowuję się do odebrania sobie życia, czuję, że koniecznie muszę złagodzić wszelkie poczucie winy oraz bólu, które wywołuję swoim czynem. Nie jest to wasza wina, ani nikogo innego, niż Jego. Pewnego razu obudziłam się i po prostu czułam jego obecność. Innego dnia obudziłam się i ujrzałam jego kształt. Kiedy obudziłam się następnym razem, słyszałam jego głos i spojrzałam w jego oczy. Nie potrafię już spać bez obawy, co przeżyję następnym razem, kiedy otworzę oczy. Nie mogę więcej się budzić. Żegnajcie.”

straszne-historie.pl/story/145

straszne-historie.pl/story/2390#_=_


The_rake.jpg


TheRake.jpg
 

nieraj
 
Odważysz się?

Jeżeli tak zapraszam do obserwowania.

Będę zamieszczać tu Creepypasty, opisy potworów, prawdziwe historie.

Pozdrawiam.
S.



k,NDkzMzkwMjksNzg4MDc5,f,26dd9aeeb76a828d3016e6512cf8be0a_14_19_0.jpg


straszne-dzieci-likely-pl-0a8fbd56.jpeg


9cfb462cb552558414c370537e2d0b84.jpg
 

kasiek91
 
kasiek91: 4 dni nieobecności i potwór się do mnie odzywa :D





Zobaczymy na jak długo :D
 

kasiek91
 
kasiek91: Uwielbiam to uczucie gdy wychodzę do siebie na górę w domu. Już w połowie schodów czuję że jestem u siebie. Delikatnie unoszący się zapach niedawno palonego wosku nadaje świeżości wszystkim pomieszczeniom.

Szkoda tylko, że dół domu jest taki zaniedbany. Jednak co zrobić potwór jest niesamowitym bałaganiarzem i leniem, przez co jakikolwiek remont nie wchodzi w grę. Zwykłe sprzątanie jest koszmarem, bo ona potrafi rozlać mleko na lodówkę i tego nie zetrzeć. Kiedyś chciałam wziąć ją na przeczekanie i przez tydzień nie umyłam plam na lodówce, jednak dłużej nie wytrzymałam bo jej ten syf widocznie nie przeszkadza :o

Co do zapachów to nawet mój tata, człowiek "tu mi wisizm jeśli idzie o pierdoły do których należy zaliczyć zapachy", docenia zapach gdy przychodzi do mnie. Szkoda tylko że zaraz zapala papierosa i wszystko wtedy trafia :D

Na wpis mnie naszło bo ona oczywiście poszła "na chałupy", a syf w kuchni nieziemski zostawiła po swoim obiedzie. Dobrze że garnki po sobie zaczęła myć (a raczej to ja przestałam jej rzeczy myć, to musiała na nowo zacząć).

Miej wyjebane, a będzie ci dane - powtarzam po raz kolejny i zabieram się za pichcenie pigwy z ogródka :D
  • awatar InnaNiżWszystkie.: porzygałabym sie jakby zrobiła mi taki syf i musiałabym jeszcze to sprzątać, bez jaj...
  • awatar kasiek91: @InnaNiżWszystkie.: Ja już się przyzwyczaiłam, chociaż łazienki nie jestem wstanie umyć...
  • awatar sarfinger: starzy ludzie tak mają, czasem chodzę do sąsiadki na kawę i serio...ręce opadają, a kobieta nie jest z tych leniwy,po prostu nie dowidzi, schorowana, wiesz..też trzeba mieć trochę zrozumienia ;) w końcu to stara baba jest ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów