Wpisy oznaczone tagiem "powrót" (487)  

dorqa12
 
Witam.
W tym wpisie chciałabym omówić najważniejsze kwestie, mianowicie czynniki stanowiące podstawę prowadzenia bloga. Zacznę od tego, że się przedstawię, czego jeszcze tutaj prawdopodobnie nie udało mi się zrobić.
Mój login widnieje jako "Dorqa12" i takim pseudonimem się sama posługuję, choć nie ma on nic wspólnego z moim prawdziwym imieniem. Jestem osobą pełnoletnią, a moje zainteresowania - prócz kolekcjonerstwa lalek - wzbogacone są także o rysowanie, projektowanie, sesje zdjęciowe i tym podobne. Lubię tworzyć własne postacie, scenariusze, uniwersa. Do moich zainteresowań można zaliczyć także ooak'i.
Moja pasja do lalek wybuchła w 2012 roku, kiedy moje serce skradły Monster High. Wtedy wiedziałam, że nie interesuję się nimi tylko dla zabawy, jak większość dziewczyn, a jest to dla mnie zdecydowanie coś więcej. Lubię także lalki Winx, Bratz, My Scene, Novi Stars i oczywiście Barbie - szczególnie te starsze modele.
Blog zawsze był poświęcony jedynie Monster High - w tamtych czasach, kiedy go prowadziłam, ta seria była bardzo popularna. Tęsknię za tamtymi czasami, i za tamtymi czytelnikami. Ja sama błądzę tu po pingerze szukając innych, równie oddanych swej lalkowej pasji osób, które dalej prowadziłyby na ich temat bloga. Nieważne z jakiej serii kolekcjonujecie laleczki - każdego fana łączy jedna rzecz, jaką jest bycie im oddanym. ;)
Jednak nie planuję pisać tu postów, jakbyśmy dalej mieli 2010 rok. Nie planuję maglować jeszcze raz tego samego - przedstawiania wszystkich postaci, od serii Basic, po najnowsze, gdyż takich treści jest wysyp i to już od wielu lat. Chciałabym tutaj pisać o tym, co po prostu uważam na dany temat. Mogę opisać daną serię lalek, mogę wyłonić się z postem pełnym jedynie przemyśleń na ich temat, a mogę także zaprezentować swoją kolekcję. Blog jest przede wszystkim stworzony z myślą o tym, by prowadzić go dla własnej przyjemności i spełnienia. Nawet, jeśli nikt nie będzie tu zaglądał, ja będę prowadzić go dla własnej satysfakcji, jak pamiętnik. Jednak miło mi będzie, jeśli znajdę tu jeszcze żywą duszę która będzie podzielać moje pasje, ale także zwykłe osoby które po prostu chciałyby zawrzeć nową znajomość :)

Ps. Sama czytam chętnie też inne blogi a odmienna tematyka nie przeszkadza mi w poznaniu tu kogoś. ;)
 

dorqa12
 
Witajcie.
Pod ostatnim postem nie pojawił się jeszcze żaden odzew. Wiem, że teraz Monster High nie jest aż tak popularne jak wtedy, gdy pisałam tego bloga, ale jeśli jest tutaj jeszcze jakiś fan - chętnie Cię poznam :) Szukam tutaj znajomości w postaci właśnie fanów tej serii, więc możecie śmiało do mnie pisać.

Tak czy inaczej - nawet jeśli nikt nie będzie czytał tego bloga - postaram się go prowadzić dla siebie. Lalki Monster High były moją pasją odkąd je tylko poznałam, czyli od 6 lat. Lubię dowiadywać się różnych informacji o postaciach, ciekawostek, robić zdjęcia i sesje lalkom, recenzje, i takie też postaram się tu zamieszczać, by spełniać swoją pasję. :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś zatrzyma się tu na dłużej - nieważne czy to ktoś z fanów Monster High, czy po prostu ktoś, kto zabłądził na pingerze. ;)

Do następnego wpisu!
 

inevermind
 
KURWA KURWA KURWA KURWA!

Jak można się tak paść?! Jak można być taką grubą świnią i udawać, że wszystko jest w porządku? Jak można po każdych postanowieniach iść do sklepu po paczkę serowych chrupek, a to wszystko popijać gazowanymi słodkimi napojami?!

Jak z wagi 48 można ważyć 10kg więcej i nic z tym nie robić?!

Mój M. uważa, że jestem piękna, że lubi we mnie to ciało. Lubi mój tyłek lubi moje uda. Okej, tyłek może i jest w porządku, ale jest cały w cellulicie, który już nie jest taki fajny. Co do moich nóg zawsze były wielkie i wyglądają jakby były wręcz kwadratowe. I ta opona... Kiedyś miałam problem z wylewającymi się bokami, a teraz? Mam taki brzuch jakbym była w pierwszych miesiącach ciąży, a i boki zaczynają pokrywać moje plecy więc mam tak zwaną oponkę :/

Dlaczego mam tak mało samozaparcia w sobie? Dlaczego kiedy patrze na inne dziewczyny zazdroszcząc im ciała nie wezmę się do roboty żeby też tak wyglądać? Samo gadanie nic nie daje... Mój chłopak też chciałby zacząć ćwiczyć. Mieliśmy robić to razem, ale wstydzę się tego, że mam tak słabą kondycję. Mieszkamy razem, więc gotowanie bardziej zdrowo też wchodzi jak najbardziej w grę, ale on kupuje masę słodyczy, których owszem nie muszę jeść, bo mnie do nich jakoś specjalnie nie ciągnie, ale już słodkie napoje czy lody to moje słabości.

Chciałabym zrzucić kilogramy z kilku powodów:

♦ Żeby podobać się sobie i nie wstydzić się swojego ciała,
♦ Żeby nie słuchać już od rodziców: "dziewczyno weź się za siebie",
♦ Żeby podobać się bardziej swojemu chłopakowi,
♦ Mam koleżankę, która jest szczupła bardzo, a wiecznie zaczyna dietę.. Chcę po prostu udowodnić sobie, że chociaż w tym jestem od niej lepsza,
♦ Żeby nie musieć patrzeć na inne dziewczyny i zazdrościć im figury. Mimo, że jestem niska i nie wszystko do mnie pasuje jak np. długie obcisłe sukienki, to chcę mieć tą świadomość patrząc na te rzeczy w sklepie, że nie będę ich kupowała nie dlatego, że mam za dużą oponę, która w tym byłaby widoczna, tylko dlatego, że mam zbyt krótkie nogi i taka sukienka po prostu by mnie jeszcze bardziej skróciła...


Dziewczyny czas się za siebie wziąć...
  • awatar Perfekcja 22: Przylanczam sie do cb;)
  • awatar Nuttkaa: ćwicz z nim śmiało, słabej kondycji się nie wstydzi, ważne, że chcesz cośz tym zrobić
  • awatar GiaLexi46: no to nie ma na co czekać! bierzmy się do roboty razem! ♥
Pokaż wszystkie (3) ›
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

qandy
 
Witam starych i nowych. Po przerwie tak długiej jak ,,Moda na sukces" postanowiłam wrócić na stare śmieci i ujrzałam tę zatrważającą liczbę wyświetleń. Naprawdę ludki? Było was tu aż tylu? *łezka wzruszenia* Podczas, gdy mój Wattpad (a nawet dwa) rozkwitał, to miejsce zaniedbałam. Ale hej! Jestem tu teraz! I będę! A wy? :)
#cel3000wyświetleń
Ten wpis nie będzie zawierał niczego konkretnego. Mam do was prośbę. Komentujcie ten post. Dajcie jakikolwiek znak, że czytacie te bzdury. Napiszcie naprawdę cokolwiek- a obiecuję, że do was wrócę.
~Qandy
Na zakończenie tradycyjnie piosenka:
 

claudiastop
 
Nie mogę uwierzyć że tu jestem. Znów, po tak długim czasie.
Czy ktoś tu jeszcze żyje? Czy ktoś jeszcze to przeczyta?
Wróciłam, dorosła i 10 kilo chudsza. Ale nadal niezadowolona ze swojego wyglądu. I jestem tu, bo pamietam jaką motywacje dostawałam w komentarzach. I kolejne 10 kilo chce stracić z wami. Tym razem musi się udać, prawda?
3BA4BA25-4908-416F-89B1-216FB8843B35.jpeg
  • awatar Lalka Zombie: będe dopingować ;>
  • awatar BlackTears: Sentyment sprawia, że wciąż co pewien czas tu zaglądam, fajnie że nie jestem sama. Jednak chyba nie da się tu wrócić już na stałe, myślę że najlepsze "czasy" pro ana już odeszły. Od 2011 roku tu byłam z różnymi przerwami i widać mocno jak wszystko się zmienia. Pozdrawiam wszystkie "stare" motylki, które jakimś cudem to przeczytają :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

aga16233
 
jejuu czuje się tak źle  

teraz przed okresem czuje się jakbym była w ciąży :O
mdłości zawroty głowy ...


zdjęcie szatanka :)
znalezionego w lesie
jak można wyrzucać zwierzęta do lasu :(

12108396_IMG_20170930_164129.jpg
 

mraissa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

briggs
 
briggs: Witajcie :*
Ciekawe czy ktoś ze "starych pingerowych znajomych" nadal prowadzi minibloga. Halo, jesteście ? Wytrwaliście w swoich postanowieniach, planach ?
Nie było mnie ponad rok czasu. Trochę się w tym czasie zmieniło. Jesli chodzi o dietę to ją porzuciłam i wróciłam do mojej starej wagi (ok. 75 kg). Witaj nadwago! Chęć zabrania się za to na serio (tak, znowu ..) spowodował mój powrót. Tak, więc o to jestem! Już wiem, że będzie mi łatwiej gdy będę mogła gdzieś wszystko zapisywać.
Hmm co się jeszcze ważnego u mnie wydarzyło? Zdobyłam tytuł inż. (rany, ale ja jestem już stara) i zaczełam studia na drugim stopniu. Cóż obowiam się że to był błąd, ale to tylko 1,5 roku, więc postanowiłam spróbować wytrwać. Próbuje je traktować jako przygodę. Ach, nie wspomniałam. Studiuje w języku ang. Chyba powinnam się przebadać czy nie mam guza mózgu. Nie wiem co mnie podkusiło.. No ale nic. Podszkole język, drugi sem odbywa się w Niemczech - dam radę, o ilę mnie nie wyrzucą i wszystko pozaliczam.

Na razie to chyba tyle.

Do usłyszenia

EDIT: w kwestii diety nieplanuje zaczynać jakiejś konkretnej. Próba zdrowego odżywienie to miejsce w którym  chce zacząć. Zapewne będę codziennie publikować mój jadłospis, ale raczej bez liczenia kcal, chyba że z ciekawości.

Chudego !
  • awatar gość: Weś nie rób pośmiewiska wlazłaś tu po tak długim czasie i myślisz żeś gwiazda? Weź se magnezu rozpuść i wypij może co ci pomoże i siary nie będziesz robić.
  • awatar gość: Tyle cie nie było i przychodzisz jak gdyby nigdy nic? A spieprzaj
  • awatar gość: ja zastanawiam się nad założeniem bloga w takim stylu ponieważ jestem na diecie miesiac ale zaczyna brakować mi motywacji. Mam nadzieje że będziesz dodawać wpisy abym mogła przynajmniej poczytać albo i się zainspirować ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kinara
 
Wracam , dawno mnie nie było, ale nie miałam ani ochoty ani siły żeby cokoliwek zrobić.
Koniec ferii , przeleciały zbyt szybko by mówic o odpoczynku czy czymś w tym rodzaju.
Strach powraca, szkoła niedługo się zacznie ,a  ja wiem, wiem że nie moge tam wrócic.Wiem że nie dam rady.
Nie dotrwam do końca liceum.Można powiedzieć że właściwie wyczekuje chwili w której poczuje że gorzej być nie może i się poddam.Tak się stanie, wiem to.
/Już do niego nie pisze, zablokowałam go na facebooku żeby mnie nie kusiło.Nie moge do niego pisać i chociaż myślę o nim za każdym razem gdy się tnę , wiem że chociaż kilka razy mogłabym tego uniknąć bo by mi pomógł.Ale nie...nie będę ciężarem/-KINARA
large.jpg
  • awatar Tattoo studio: Nie rób głupot. Pozdrowienia.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Też mi szybko ferie przeleciały, nie chcę do szkoły nie tnij się..
  • awatar Kinara: @zjawisko dyfuzjii: to nie jest takie proste :(.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

uhuu
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

colorfulblack
 
Jestem w lekkim szoku, że udało mi się przypomnieć sobie login do tego konta.
Przeczytałam stare wpisy.
To zabawne, ale stało się tak, jak chciałam.. Wyprowadziłam się z domu do innego miasta, zaczęłam studia i w dodatku mam spore pieniądze, którymi właściwie mogę spełnić każdą swą zachciankę.
Sęk w tym, że z czasem człowiek przestaje doceniać to, co posiada. Zakupy nie sprawiają mi się przyjemności. Nowe buty, nowe spodnie, ani nowe kosmetyki.
Nawet nie mam z kim się tym wszystkim dzielić, nie mam z kim podróżować. Bo tak samej wylecieć np. do Egiptu..? Niezbyt kuszące, ani rozsądne.
Jednakże początkowe dni po przeprowadzce były cudowne, olśniewające, jakby ktoś kopnął mnie w dupę i krzyknął "Teraz żyj!". I żyłam. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo z biegiem czasu głupoty jakie wtedy popełniłam..wolę o nich nie pamiętać. Wiecie, to tak jak spuścisz psa ze smyczy, który całe swoje życie spędził przypięty do budy na podwórku. Oczywiście wyolbrzymiam to, bo wcześniej miałam sporo luzu.
Na czym to skończyłam..? Ach, tak! Z czasem ten zapał ucichnął.
Teraz 3/4 moich dni to nic nierobienie, leżenie do 13 popołudniu, koczowanie do 4 w nocy, lub dłużej.
Tak się dziś zastanawiam, gdzie mój cel? Gdzie go zgubiłam po drodze? Który to był zakręt, który nie pozwolił wybrać lepszej ścieżki? A może to on był tą najlepszą wśród wszystkich mi danych?
Na dzisiaj wystarczy.
Dobranoc
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Z natury ludzie bogaci są samotni. Przykre ale prawdziwe . Człowiek który mało posiada dużo od siebie daje . A niestety bogaci ludzie nic od siebie nie dają prócz rzeczy które mają zastąpić uczucia.
  • awatar Schowek myśli: Najgorszy ból... i taka pustka
  • awatar Piotrdivine: To tylko jedna z wielu dróg w życiu. Przez życie przechodzimy co chwila inaczej. Aby tego skosztować.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

bezpowrotniez
 
Wpis tylko dla znajomych
Confus:

Wpis tylko dla znajomych

 

skinny-perfect-girl
 
Cassie <3: Ostatni wpis 4 lata temu. Przynajmniej co miesiąc, przez te 4 lata myślałam żeby tutaj wrócić. Co sie zmieniło przez te 4 lata? Miałam pierwszego chłopaka aż przez pół roku, zaczęłam sie z nim spotykać z nudów i dlatego, bo nikt inny mnie nie chciał. W wakacje zostawiłam go dla kolegi, z którym nie miałam kontaktu przez 2 lata. Miała to być tylko wakacyjna przygoda, spacery po plaży, wspólne balety. Pierwszy wyznał mi miłość po wakacjach, ja też się zakochałam. Po roku mi się oświadczył, ja w tym roku skończyłam technikum i wyprowadziliśmy się do większego miasta, gdzie pracujemy i się uczymy. Przez te 4 lata miałam okresy w których tyłam i chudłam. Od pół roku ważę tyle samo czyli 61 kg. Tyle ile ważyłam w dniu założenia pierwszego bloga. Moje pierwsze kroki z odchudzaniem skończyły się tragicznie- Efekt jojo. Zamiast chudnać, z wagi 61 zrobiło się 73.

Pracuje na siłowni od kilki dni, więc znowu naszła mnie ochota na schudnięcie 7 kg. Podniesienie pośladków i umięśnienie ud i brzucha. Może macie jakieś propozycje względem diety i ćwiczeń?


W ogóle ktoś tu jeszcze ze mną jest? Ktoś mnie pamięta?
  • awatar Nuttkaa: szacun ze po tak długim czasie wracasz.. powodzenia :)
  • awatar Cassie <3: @Nuteliaஐ: dziękuje :) może od Ciebie dostanę jakieś rady jak schudnąć, co jeść i jak ćwiczyć? :)
  • awatar Nuttkaa: @Cassie <3: pewnie jak masz pytania zadawaj je w swoich postach, chętnie napiszę komentarz :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

maluscorporisisback
 
Wracam na pingera po kilku latach. Ze smutkiem stwierdzam, że nie zostało tu zbyt wiele osób które znałam. Widzę jednak, że pojawiło się sporo nowych osób i mam nadzieję, że wspólnie będziemy się motywować.

Tematyką tego bloga jest dieta, jako że kiedyś bardzo pomogło mi zapisywanie bilansów- jest to o wiele bardziej motywujące, gdy można się z kimś podzielić i posłuchać rad (i komplementów ;))

Bez zwlekania- mój dzisiejszy bilans:
+homemade granola bez tłuszczu i cukru- dużo granoli (750) z mlekiem owsianym (także homemade bez cukru i tłuszczu) (20) i winogronami (50)= 820
+2 gotowane buraczki (80)+ trochę winogron (50)= 130
+sałatka z: jarmuż (nl)+ spiralizowana dynia piżmowa(nl)+czerwona papryka (nl)+ 3 falafele (180)+ łyżka pasty z zielonej soczewicy (60?)= 240
+4 morele suszone (120)
Razem: 1310

Ćwiczenia:
-godzinny spacer
-500 skakanki

Mam dzisiaj wolne mieszkanie więc pewnie zrobię więcej ćwiczeń i może potańczę? ;)

xx
  • awatar Nuttkaa: powodzenia ;)
  • awatar SandraRu: Bardzo podziwiam i kibicuję! Ja nigdy za bardzo nie przejmowałam się swoją dietą. Co prawda zawsze odżywiałam się zdrowo, ale nigdy jakoś przesadnie. Ostatnio musiałam tutaj www.euroimmundna.pl/nietolerancje-pokarmowe-2 zrobić badania na nietolerancje pokarmowe i coś czuję, że pierwszy raz w życiu będę musiała wdrożyć jakąś dietę do swojego harmonogramu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gabushka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

leenvie
 
Mój wypoczynek zamienił się w bardzo aktywny fizycznie oraz psychicznie czas.
W ciągu dwóch tygodni miałam dwie godziny zwątpienia. Jednak mimo wszystko nie chciałam wracać. Z wyjazdu na wyjazd czuję, że chcę tam zostać. Jest tam rodzina, która okazuje jakiekolwiek zainteresowanie oraz uczucie. Odjeżdżając z lotniska w Gdańsku dostałam w twarz rzeczywistością. Szare bloki, brzydki zapach i narzekanie ludzi. Lubię ten kraj, ale mam wrażenie, że zatrzymał się i nadal niektórzy żyją w czasach PRLu.
Nie wypoczęłam, ale to i tak lepsze, niż nic.
Myślałam, że gdy spotkam znajomych, będę ucieszona, przejdzie mi chęć powrotu, a patrząc i słuchając ich wszystkich miałam wrażenie, że w nikim nie ma za grosz ambicji, kultury i chęci spędzenia wspólnie czasu. Czas pomyśleć nad przeprowadzką na stałe.



Boję się nieba w twoich oczach      
Jeszce drżysz ze zmęczenia i potu...  
Świat chcesz dzielić na białe i czarne
Miły boje się twoich powrotów!
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

my.little.world.9893
 
Hej :d Tak, żyję! Wybaczcie mi, że tak długo nie dawałam znaków życia tutaj jak i na wattpadzie. Powód jest prosty. Nie, nie znudziło mi się. Po prostu nie mam jak pisać. Krótko po szpitalu w lutym zepsuł się mój laptop a parę tygodni później również mój domowy komputer. W związku z tym nie miałam jak pisać książki i bloga, bo na telefonie obie rzeczy nie działają mi. Bardzo było mi smutno przez ten cały czas, że nie mogłam pisać. :( To trwa nadal. Aktualnie siedzę w bibliotece publicznej u mnie w mieście i piszę wpis na jednym z komputerów. Uznałam, że nie mogę dłużej czekać. Bardzo chcę pisać i będę przyjeżdżać tutaj tak długo aż nie dostanę nowego laptopa lub komputera. Na pewno was to cieszy tak samo jak mnie, że wracam. :d O ile jeszcze nikt o mnie nie zapomniał. :o

Jeżeli faktycznie nikt już nie pamięta kim jestem ten wpis jest idealny żeby sobie przypomnieć. Planowałam już od dłuższego czasu dodać coś takiego, a mianowicie wpis wspominający moje początki i dawne blogi. Myślę, że wam się spodoba, a w szczególności osobą które wypisują mi na asku żebym odblokowała dawne blogi, bo chcą powspominać. Zapraszam więc was w podróż po moich początkach i tym jak dzięki Pingerowi zmieniłam się.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

25.11.2013r.
pierwszy wpis.jpg
Tak właśnie wyglądał mój pierwszy wpis na pierwszym blogu Top Monsterka 15. Przyznam, że gdybym miała zaczynać dzisiaj wyglądałoby to zupełnie inaczej. Napisałabym to może jakoś... ładniej?

Na początku mój blog było Monster High, Ever After High, Top Model i Minecraft. Z tego wszystkiego najczęściej chyba pisałam o MH. O Top Model nie było prawie nic, ale mimo wszystko podtrzymywałam, że też o tym piszę. No ok... ;)

Pierwsza sesja lalki:
pierwsza sesja.jpg

Dzisiaj bym powiedziała, że wyglądała słabo. Na pewno nie dałabym teraz na tło jesiennego ogródka w którym pozostały już tylko przekwitnięte zasuszone roślinki a na trawie pełno mokrych liści. No ale wtedy wydawało mi się to ok. :D Zdjęcia lalki same w sobie są ładne. Ładne jak dla mnie, bo nigdy nie czułam się żebym dobrze umiała ustawić lalkę do zdjęcia.  

Nominowania:
Gdy mój blog zaczął się już trochę rozkręcać inni blogowicze zaczynali nominować mnie do tych fajniutkich zabaw z pytaniami które już dawno z Pingera zniknęły. Kto to pamięta i też uważa, że było fajne? ;)
nominowania.jpg


Po paru miesiącach zauważyłam, że dużo osób wstawia na blogi swoje projekty postaci wykonane na wymazanych artach prawdziwych postaci, czyli na base. Postanowiłam też zrobić swój.
mój projekt na base.png

Nie umiałam zrobić włosów, pamiętam to. :D Ostatecznie też nie byłam z nich zadowolona, ale jakoś przeszło. Później tenże projekt dałam na jakiś konkurs, ale nie pamiętam jednak czy zajęłam jakieś miejsce.

Przy okazji robienia takich projektów i też własnych OC doszło do takiej sytuacji, że miałam pomysł na postać ale nie było odpowiedniego base do zrobienia jej. Pomyślałam chwilę i spróbowałam sama zrobić sobie base. Wyszło mi całkiem nieźle.
base.png

Tak mi się to spodobało, że zaczęłam robić tego więcej i nadal dziś jak mi się czasem nudzi odpalam sobie painta i wymazuje postacie. ;)
Venus base.jpg


Wygląd bloga:
Przeglądając mój pierwszy blog natknęłam się na screen jego w jednym z wpisów. Wyglądał tak:
screen 1 bloga.JPG

Myślę, że był bardzo ładny. Wróciłabym do niego gdybym mogła, ale wiem, że nie opłacałoby się wracać do pisania tam.

Rysowanie:
Podczas prowadzenia pierwszego bloga zainteresowałam się bardziej rysowaniem. Moje pierwsze rysunki przedstawiały postacie z MH. Nadal je mam i uwierzcie, robiłam ich wtedy naprawdę dużo. :D
rysunek toralei.jpg

rysunek scarah.jpg


Szkolne śmieszki:
Kiedy prowadziłam pierwszego bloga bardzo często pisałam o tym co działo się w szkole. Miałam niezłych śmieszków w klasie...

“Kacper przyniósł do szkoły filety z tilapii(ryby) i na lekcjach kładł jeden na tablicy. Pierwszy miałam polski w klasie strasznie śmierdziało rybą :/ . W końcu nie wytrzymaliśmy i Kamil spytał się pani co leży na tablicy żeby pani zwróciła na rybę uwagę. Pani powiedziała że tą rybę przyniósł albo Kamil albo Marek a to był Kacper. Było strasznie śmiesznie. potem był angielski pani wstała żeby napisać coś na tablicy i zauważyła kawałek ryby i pyta się nas "co to jest" a my wszyscy w śmiech.”



“Kacper przyniósł do szkoły kiszoną kapustę i pierniki które upiekł w domu. Na przerwie otworzył kapustę i wchodząc do klasy wrzucił całą do śmietnika w klasie. Pani wchodząc do klasy zauważyła kapustę w śmietniku i kazała wynieść ją Kacprowi bo skoro niedawno przyniósł rybę to kapusta też jest jego. Jak Kacper wrócił to zaczął wszystkich rzucać piernikami i na podłodze w klasie wszędzie leżały kawałki pierników.”



“Potem pisaliśmy notatkę a za oknem jechała śmieciarka. Ja i Maciej spojrzeliśmy się na tą śmieciarkę i patrzyliśmy jak jedzie a pani powiedziała do nas "Iza i Maciej. Będziecie mieć na sprawdzianie dodatkowe pytanie: Jakie odgłosy wydaje śmieciarka" a my całą klasą w śmiech”



“Pani (na religii) spytała się Krzycha co to jest jak się zbiera pieniądze do puszki, a on odpowiedział ZUS, mieliśmy z niego ubaw.”



Tak właśnie było. Wszystko pamiętam. Kolega Kacper zawsze miał dziwne pomysły, nie tylko w 1 gimnazjum. W połowie trzeciej po religii odkręcili z kolegą blat od jednego z biurek, wynieśli go na korytarz i zjeżdżali po schodach na nim mówiąc, że robią skoki narciarskie. Śmieszną miałam klasę, miło to wspominam chociaż niektórzy potrafili mi bardzo dokuczać.

Wspominając moje opowieści o tym co robiłam w szkole warto by było też przypomnieć, że bardzo kochałam się w jednym z kolegów. Oczywiście był to Wojtek. Moja pierwsza miłość. Dzisiaj mam z nim już niewielki kontakt, parę razy się tylko widzieliśmy w tym roku gdzieś przypadkiem. Raczej mi już przeszło, ale nadal go lubię. :D

Dalej o rysunkach:
Następne po postaciach MH rysowałam dłonie. Widać, że już wtedy interesowały mnie magiczne klimaty :D
rece zywioly.jpg
Te rysunki również nadal mam. Nigdy nie wyrzucam swoich prac. Mam nawet rysunki z czasów zerówki. Mogę wam je kiedyś pokazać :D

Lili:
Gdzieś w połowie pierwszej gimnazjum powstało moje przezwisko "Lili" To był grudzień, na pewno. Uczesałam się w nową fryzurę, spojrzałam w lustro i tak po prostu nasunęło mi się na myśl "Lili". No i nią zostałam. :D :D :D

Przyjaciółka na zawsze:
Dokładnie 5 lipca 2014r. poznałam moją najlepszą przyjaciółkę Marcelinę "Nale". Poznałyśmy się oczywiście przez Pingera. Ona prowadziła bloga Marcela10 a potem Nala123. Zaczęłyśmy ze sobą pisać od tego piątego i tak się zaprzyjaźniłyśmy. Do dzisiaj jest moją najlepszą przyjaciółką. Mimo, że się czasem pokłócimy za nic bym jej nie oddała. :D Mam nadzieje że w końcu uda nam się spotkać tak naprawdę, a nie tylko przez kamerkę internetową. :D :D :D

Blog Monstereczka 1984:
Nowy.bmp

To był mój kolejny blog. Poprzedni opuściłam przez to, że pokłóciłam się z przyjaciółką, zerwałyśmy przyjaźń i nie chciałam żeby ona czytała moje wpisy. Miałam nadzieję, że odpuści, ale i ten blog znalazła, potem i następny i mi dokuczała. A może to nie była już ona? Nie jestem niczego pewna. Zmieniałam blogi wtedy, kiedy zagrażało mi, że o moim blogu dowiedzą się dokuczające mi osoby ze szkoły. Miałam wtedy 13/14 lat, nie wiedziałam do końca co robić, dlatego najlepszym rozwiązaniem wydawało mi się wtedy założyć nowy blog.

Paznokcie:
Razem z erą nowego bloga zapuściłam paznokcie. Dlaczego? Pewnego dnia rozmawialiśmy z Wojtkiem na matematyce. Oboje wtedy obgryzaliśmy jeszcze paznokcie. Powiedział mi wtedy, że chciałby przestać więc ja od razu za nim, że też. :D :D :D No i potem po jakimś czasie on zaczął malować swoje paznokcie takim specjalnym gorzkim bezbarwnym lakierem żeby nie obgryzać a ja po prostu przestałam i zapuściłam paznokcie. Nie wiem jak się to skończyło potem dla niego, czy dalej obgryza czy już nie. Ja mam na tyle silną wole, że jak sobie powiedziałam, że już nie obgryzam to przestałam. I do dzisiaj noszę sobie długie paznokcie i maluje je sobie w różne wzorki. :D
paznokcie.jpg


Twoja Twarz Brzmi Znajomo:
Taki właśnie program zawitał w telewizji jeszcze zanim odeszłam z pierwszego bloga. Po obejrzeniu pierwszego (a właściwie drugiego) odcinka stałam się jego wielką fanką. :D Nadal uwielbiam ten program i ciągle oglądam.
ttbz.jpg

Tak sobie go oglądałam aż w pewnym odcinku, bodajże był to 6, Artur Chamski wcielił się w postać Justina Timberlake'a i wystąpił z piosenką Mirrors. Jak ja wtedy zwariowałam dla niego. :D :D :D Dzieli nas 21 lat, nadal pamiętam, a ja mimo wszystko byłam w nim niesamowicie zakochana. :D Ja mówią, wiek się nie liczy.
chamski.jpg
Dzisiaj już raczej nie jestem nim tak zainteresowana. Minęło mi. :D

Razem z Arturem poznałam tak naprawdę pierwszy raz Justina Timberlake'a o którym wcześniej tyle opowiadała mi moja nauczycielka od angielskiego z gimnazjum. Ona to jest dopiero jego wielką fajną. Prawdopodobnie taką jaką ja byłam wtedy Artura. :D Dzięki niej i dzięki Arturowi dzisiaj jestem fanką Justina. To akurat mi nie minęło od 4 lat i myślę, że nie minie nigdy. :D
JT.jpg

Zawsze kiedy w telewizji leciało TTBZ następnego dnia wstawiałam na bloga swoje oceny tamtych występów. Kto je pamięta? :D
ocenki ttbz.png

W pierwszym sezonie TTBZ moją miłością był Artur. Skończyło się po pół roku kiedy zawitał drugi sezon. Wtedy moja miłość przeniosła się na Kube Molęde. Było to po odcinku z występem jako A-ha (swoją drogą ulubiony zespół mojej mamy z dzieciństwa). Jak Kuba wtedy zaśpiewał "Take on me" to zakochałam się tak jak wcześniej w Arturze. :D Śmieszna byłam wtedy. Wystarczyło mi dobrze zaśpiewać i od razu zakochana po uszy. XDD
molenda.jpg


Sesje lalek:
Wychodziły mi już po roku o wiele lepiej. Tutaj moja ulubiona sesja jaką kiedykolwiek zrobiłam i parę innych ładnych zdjęć :D
ulu sesja rochi 2.jpg

ładna sesja abbey.jpg

ładne zdu eliss.jpg

ładne zdu honey.jpg

ładne zdu robbecy.jpg

ładne zdu twyla.jpg

piękna twyla.jpg

Zaczęłam też szyć własne ubranka dla lalek. Robiłam to też podczas prowadzenia pierwszego bloga, ale w tym okresie zaczęłam więcej i dokładniej.
moje ubranka.jpg


Miłości:
Poza panami z TTBZ kochałam też Dawida poznanego na koloni w górach i Kubę ze świetlicy. Obie miłości są już byłe. Z Kubą skończyło się to bardzo źle. Nigdy nie powinnam się w nim zakochiwać a tym bardziej jeszcze mówić mu o tym. Jednym słowem żałuję. Zakończyłam to już rok temu, ale nadal dosięgają mnie konsekwencje w postaci śmiejących się ze mnie jego kolegów. Mam z nim związane bardzo złe wspomnienia. Najgorsze w tym wszystkim chyba było to, że tak bardzo się zakochałam. On mógł robić wszystko, bo mu pozwalałam. Od popisania mi rąk pisakami...
popisana ręka.jpg

Po uderzenie mnie tak po prostu książką w twarz...
Screenshot_2017-08-03-15-33-11.png

Nigdy już nie pozwolę nikomu zrobić ze mnie zabawki... Wiem już teraz jak się zachowywać przy kimś takim, ale przez niego dzisiaj boję się ufać ludziom tak bardzo jak wcześniej.

Mimo wszystko, że kochałam niewłaściwego chłopaka dzięki tej miłości zmieniłam swój styl. Wcześniej nie zwracałam uwagi na to co noszę a po zakochaniu się zaczęłam ubierać się dziewczęco i nosić dużo biżuterii. Wtedy wydawało mi się, że dzięki temu będę wyglądać lepiej, ale nie mam pewności jak wyglądałam dla innych wtedy.

Dokładne przedstawienie tego jak zmieniał się mój styl od dziecka będzie w osobnym wpisie. ;)

Blog Lili♥Monsterka:
blog 3.jpg

Mój trzeci blog. Poprzedni opuściłam, bo czułam że czyta go ktoś z moich znajomych kto nie powinien. Pisałam już o tym przy okazji opuszczenia pierwszego bloga.

Rysowanie w paincie:
Pod koniec pisania bloga nr 2 zaczęłam rysować w paincie i stworzyłam na bazie Spectry z MH rysunek takiej oto dziewczyny:
paint.jpg

Wyżej na screenie bloga widać jego wersje z dorysowanym jeszcze chłopakiem. Miałam zrobić jeszcze więcej tych rysunków, ale tak się stało, że powstał tylko jeden. Ja czuję, że ten obrazek jest trochę moim znakiem rozpoznawczym, bo zawsze prawie daję go na avek kiedy zakładam nowe konto. Miałam go na wattpadzie, potem na asku, na yt i oczywiście na blogu. Jeśli kojarzycie ten obrazek ze mną to napiszcie komentarz. ;) :D :D

Moja Magia:
W związku z tym, że nie mogłam wtedy być z Kubą a bardzo chciałam wymyśliłam sobie, że napiszę książkę o tym jak jesteśmy razem. W taki sposób powstał pomysł na Moją Magię. Emily to byłam ja, David to Dawid, ten drugi chłopak którego kochałam, a Jake to Kuba. Miało być tak, że w trakcie poszukiwań Davida i Rosaly po porwaniu Jake i Emi zakochują się w sobie i mieli być razem. Jednak napisałam już scenę miłosną Emi i Davida, nie chciałam tego zmieniać i tak już zostało. :D Bardzo mi się wtedy spodobało pisanie książek. Napisałam Moją Magię, Moją Magię 2, Przy Świetle Księżyca, Moją Magię 3, a teraz jestem w trakcie Mojej Magii 4. Uwielbiam pisać, chociaż nie czuję specjalnie, że moje książki są dobre. Dzisiaj również MM nie ma nic wspólnego z tym pierwszym jej przeznaczeniem. Jake już nie jest Kubą, reszta trochę jeszcze jest tym kim była, ale też specjalnie znaczenia to chyba nie ma. Ja poza Emily znalazłam sobie również odzwierciedlenie siebie w postaciach Britney i Aghaty z czwartej części. Wy jeszcze ich nie znacie, ale mam nadzieje, że szybko poznacie. ;) :D
MM.jpg

Jeśli nie czytaliście jeszcze MM to zapraszam was na mojego Wattpada. Na razie wszystko jest tam jeszcze w takiej wersji, w jakiej ją napisałam. Niedługo planuję zająć się poprawieniem wszystkich trzech części.
www.wattpad.com/user/Lili33Love

Później zaniedbałam trochę blogi. Cały czas ktoś mi dokuczał, "goście" czepiali mi się w komentarzach i na dwa miesiące przestałam pisać.

Naluś:
Warto też wspomnieć, że pod koniec 2015 urodził się mój kochany kotek. Na zdjęciu ma parę miesięcy (chyba 3 ale nwm XD):
mały naleł.jpg

Teraz urósł z niego duży kocur. Jest kochany ale czasem tak broi, że nazywamy go Gnojek lub Diabełek. Ostatnio też dostał ode mnie i mojej siostry przezwisko Księżniczka. :D :D :D
duży naleł.jpg

Rysunki z Mojej Magii:
Kiedy zaczęłam już pisać książkę zaczęłam też oczywiście rysować do niej rysunki. Do pierwszych trzech części nie bardzo rysowałam. Natchnęło mnie dopiero przy czwartej. Sama nie wiem jak to się zaczęło, ale jako pierwszy powstał ten oto rysunek:
pierwszy rysunek mm.jpg

Powstał on gdzieś na początku roku 2016. Dziś nauczyłam się już (moim zdaniem) rysować lepiej.
rysunek 1.jpg

rysunek 2.jpg

rysunek 33.jpg

rysunek 4.jpg

rysunek 5.jpg

Oczywiście nadal się jeszcze uczę. Mam swój własny styl w rysowaniu i nie zamierzam już tak jak wcześniej dążyć do rysowania realistycznego. Kiedyś sądziłam, że żeby rysować dobrze moje prace muszą wyglądać realistycznie. Tak nie jest i zamierzam się teraz trzymać własnego stylu i doskonalić go. :D

Fotografia:
Poza fotografowaniem lalek spodobało mi się również fotografowanie wszystkiego dookoła. Bardzo lubię robić zdjęcia i gdybym nie wybrała się do szkoły modowej poszłabym na fototechnikę. :D
smieszeq.jpg

ładne zdu chereśnia.jpg

ładne zdu liście.jpg

rzeżba.jpg

Dawid Kwiatkowski:
Zaczęłam go słuchać w październiku 2015. Zaraz przed tym jak wydał swoją trzecią płytę "Element Trzeci". Znałam go już jak zaczynał i bardzo lubiłam jego piosenkę "Biegnijmy", jednak nie zainteresowałam się nim wtedy aż tak bardzo. Dlaczego potem się zainteresowałam? Nie wiem. Słuchanie kogoś przychodzi mi tak o, nie wiadomo skąd. Teraz po prostu bardzo, bardzo lubię Dawida i jest moim idolem nr 3 (nr 2 to Justin).
kwiatełeł.jpg


My heart is only your♥:
To mój obecny blog. Założyłam go 1 stycznia 2016. Miał być moim powrotem do blogowania a zupełnie mi nie wyszło. Najpierw zaniedbywałam, bo egzamin gimnazjalny, potem nie miałam weny a potem całkowicie pochłonęła mnie nauka w technikum i blog został poprowadzony najgorzej jak się da. To w sumie smutne...

Kiedy go zaczęłam pisać były to w sumie urodziny Dawida więc najpierw siedziałam całą noc i rysowałam dla niego ten rysunek węglem:
dawid rysunek węglem.jpg

Na koniec lutego było w Poznaniu spotkanie z Dawidem i wtedy dałam mu ten rysunek. :D Myślę, że mu się spodobał.

Po skończeniu gimnazjum wybrałam sobie nową szkołę. Technikum Odzieżowo-Usługowe. Przyznam, że myślałam, że będzie to coś lepszego. Miałam nadzieję, że będzie więcej projektowania i rysowania a więcej uczymy się szycia i konstrukcji. Tak czy inaczej bardzo lubię tą szkołę, nauczycieli i moją klasę, która składa się z samych dziewczyn. :D

Farbowanie włosów:
Kiedy skończyłam już z Kubą nie chciałam ubierać się w to samo co wtedy gdy go kochałam. Zakładałam trochę krótsze spódniczki i rozpuściłam włosy. Do tego w wakacje po gimnazjum pofarbowałam sobie końcówki włosów na fioletowo:
fiolet.jpg

Mam zamiar farbować już końcówki (a może i całe włosy) w różne kolory na stałe. Nikt nie narzeka mi w szkole, że mam farbowane, więc nie ma żadnych przeszkód. Aktualnie zatrzymałam się na czerwonym i mam zamiar jeszcze długi czas mieć takie końcówki, a w przyszłości może skuszę się na całe czerwone. :D
czerwony.jpg


Przeprowadzka:
W ubiegłe lato również się przeprowadziłam do nowego domu. Nowy dom, nowa , szkoła, nowe włosy, wszystko nowe. :D :D :D Cieszę się bardzo, że mieszkam teraz w tym nowym domu i że w końcu mam własny pokój. :D Aktualnego zdjęcia pokoju nie mam, zapomniałam zrobić, ale daję wam to stare:
mój pokój.jpg


Britney Spears:
No a pod koniec wakacji doszła jeszcze nowa idolka, Britney. Zaczęłam ją również tak jak Dawida słuchać po prostu tak o. Do dzisiaj nie wiem co mnie wtedy skłoniło. Znałam ją od bardzo dawna, tak samo jak znałam Rihanne, Ariane, P!nk. Usłyszałam, że wydaje nową płytę i nie wiem co mnie natchnęło, że ją kupiłam. Kiedy tamte wydają płyty to nie mam tak, że chcę ją mieć, a u Brit nagle kupiłam i stałam się jej wielką fanką. Nie wiem co mi się stało, ale zrobiłam wtedy najlepszą rzecz jaką mogłam, bo Britney jest cudowna. :D :D :D Jest moją idolką nr. 1 :D
briciaq.jpg

No i znajdujemy się już w obecnych czasach. Bardzo się cieszę, że kiedyś przypadkiem trafiłam na Pingera. Dzięki niemu odkryłam pasję do fotografii, poznałam Marcelinę, nauczyłam się ortografii (XDD). Dużo zawdzięczam blogowi. Obiecuję, że już nie będę go zaniedbywać tak jak zaniedbałam tego. Już niedługo przyjdę do was z nowym blogiem i mam nadzieje, że będzie tak fajnie jak było kiedyś. Postaram się znaleźć czas mimo szkoły i pracy. Wiem, że dam radę. Po tej półrocznej przerwie naprawdę bardzo chce mi się tutaj pisać. :D :D :D Tęskniłam za tym.

Wpis był baaardzo długi. Ktoś w ogóle go przeczytał całego? XD To taka mała rekompensata, że tak długo mnie nie było. ;) Teraz już nie przedłużam jeszcze bardziej.

Do następnego wpisu
Lili33love
  • awatar Triklosan: Jeej, ja przebrnęłam przez cały! :D Świetnie, że zrobiłaś podsumowanie :) Jestem tu nowa i od razu poznałam całą historię. Pozdrawiam i do napisania ^^
  • awatar *Mordka*: Świetne podsumowanie :D. Widać, że długo jesteś na Pingerze, pomimo różnych blogów ;). Współczuję ci z powodu akcji z twoją pierwszą miłością - to było naprawdę straszne :/. Fani Britney Spears, łączmy się xD.
  • awatar ♥QKLIX♥: O matko pamiętam cię! Ile się zmieniło od tego czasu jak ja tu jeszcze byłam. MASAKRA. a teraz ja mam yt i dalej zbieram lalki :3 Pinger był dla mnie zajebisty <3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów