Wpisy oznaczone tagiem "powrót" (489)  

miska22
 
Moja podróż drogą wspomnień doprowadziła mnie właśnie tutaj. 
Po dwóch latach nieobecności znowu się zalogowałam i muszę przyznać, że łezka mi się w oku zakręciła. 
Pamiętam jak poświęcałam temu blogowi mnóstwo czasu, jak bardzo cieszyłam się z każdego wyświetlenia, ale w końcu straciłam zapał i przestałam pisać. 
Teraz jestem już starsza, być może dojrzalsza być może głupsza kto wie? 
Tak czy siak postaram się trochę ożywić to miejsce, będę wrzucać coś od czasu do czasu. Może ktoś tutaj jeszcze jest, może ktoś tu zajrzy  
Miło zobaczyć aż 16tys. odwiedzin. 

Nelly
  • awatar gość: Po pierwsze licznik odwiedzin na pingu to totalny fejk, liczby z tyłka byle użytkownicy mysleli że tu taki ruch hahahaha a ten portal zdycha hahahaha no i szok beka jak żeś tu karyniła Kiedy ty wreszcie dojrzejesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

qandy
 
Hejka.
Ostatni miesiąc był dla mnie bardzo intensywny. Na przemian szkoła i różne wyjazdy. I nie miałam czasu tu zajrzeć. Znowu.
Tak czy inaczej jestem tu teraz i postanowiłam zabrać się za kolejne zamówienie do QandyMusic. Na prośbę Blinky zrecenzuję ,,Freedom" Beyonce.

Na wstępie mam małe pytanie do Blinky, czysty przypadek mojej niewiedzy, więc możesz się śmiać ile wlezie: ,,Jak właściwie powinno się wymawiać Beyonce? I czy ,,forma" Beyonce Knowles jest poprawna?" Zawsze mnie to zastanawiało.
...
Beyonce to moje dzieciństwo. Niestety bądź stety jako mała dziewczynka nie zagłębiałam się zbytnio w jej twórczość, więc do pełni szczęścia wystarczyła mi znajomość utworów takich jak: ,,Sweet dreams", ,,Halo" czy ,,Single Ladies". A później? Później pojawiły się inne piosenkarki. Dlatego jestem szczęśliwa, mogąc zrecenzować jedną z nowszych piosenek tej artystki.
Od samego początku słuchania wydawało mi się, że mam deja vu odnośnie melodii. Rytm bardzo mi się podoba. Kojarzy mi się z wojskiem- jestem jedyna? Raz- dwa, raz- dwa. Dzięki za kolejną piosenkę dobrą do ćwiczeń. Szanuję. Jeśli chodzi o wokal- B zawszę daje radę. Co do tego całego Kendricka: z czystym sumieniem uważam, że można by go wyciąć. Piosenka, by na tym nie ucierpiała, a moim zdaniem wręcz przeciwnie. Tekst pozytywny, daje przysłowiowego kopa energii.
I to by było na tyle. (kumacie ten żarcik językowy?)
...
Nie zapomnijcie dać kolejnych propozycji do QM. Co powiecie na Q&A- chętnie poodpowiadam na wasze pytania. W kolejnych wpisach będzie zaległe QM z Ellie Goulding, Top10 chłopaków z PLL i recenzję książki :) No i oczywiście Q&A, jeśli do niego dojdzie.
Piosenką na dziś będzie... Zgadnijcie co:
videos.sapo.pt/TwKUn9acmEInIvrOGQgg
  • awatar Blinky: Mówią różnie, szczerze powiedziawszy. Raz słyszę "Bijąs" a czasem "Bijąse". Ja mówię "Bijąse" bo lepiej brzmi. XD Noo.. .Beyonce Knowles to jej imię i nazwisko panieńskie. Nie wiem czy ci o to chodziło. xD Bez Kendrica Lamara piosenka by w sumie nie ucierpiała, tu masz rację. Następna piosenka to może... Ariana Grande - God is a woman?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wasas90
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dorqa12
 
Witam.
W tym wpisie chciałabym omówić najważniejsze kwestie, mianowicie czynniki stanowiące podstawę prowadzenia bloga. Zacznę od tego, że się przedstawię, czego jeszcze tutaj prawdopodobnie nie udało mi się zrobić.
Mój login widnieje jako "Dorqa12" i takim pseudonimem się sama posługuję, choć nie ma on nic wspólnego z moim prawdziwym imieniem. Jestem osobą pełnoletnią, a moje zainteresowania - prócz kolekcjonerstwa lalek - wzbogacone są także o rysowanie, projektowanie, sesje zdjęciowe i tym podobne. Lubię tworzyć własne postacie, scenariusze, uniwersa. Do moich zainteresowań można zaliczyć także ooak'i.
Moja pasja do lalek wybuchła w 2012 roku, kiedy moje serce skradły Monster High. Wtedy wiedziałam, że nie interesuję się nimi tylko dla zabawy, jak większość dziewczyn, a jest to dla mnie zdecydowanie coś więcej. Lubię także lalki Winx, Bratz, My Scene, Novi Stars i oczywiście Barbie - szczególnie te starsze modele.
Blog zawsze był poświęcony jedynie Monster High - w tamtych czasach, kiedy go prowadziłam, ta seria była bardzo popularna. Tęsknię za tamtymi czasami, i za tamtymi czytelnikami. Ja sama błądzę tu po pingerze szukając innych, równie oddanych swej lalkowej pasji osób, które dalej prowadziłyby na ich temat bloga. Nieważne z jakiej serii kolekcjonujecie laleczki - każdego fana łączy jedna rzecz, jaką jest bycie im oddanym. ;)
Jednak nie planuję pisać tu postów, jakbyśmy dalej mieli 2010 rok. Nie planuję maglować jeszcze raz tego samego - przedstawiania wszystkich postaci, od serii Basic, po najnowsze, gdyż takich treści jest wysyp i to już od wielu lat. Chciałabym tutaj pisać o tym, co po prostu uważam na dany temat. Mogę opisać daną serię lalek, mogę wyłonić się z postem pełnym jedynie przemyśleń na ich temat, a mogę także zaprezentować swoją kolekcję. Blog jest przede wszystkim stworzony z myślą o tym, by prowadzić go dla własnej przyjemności i spełnienia. Nawet, jeśli nikt nie będzie tu zaglądał, ja będę prowadzić go dla własnej satysfakcji, jak pamiętnik. Jednak miło mi będzie, jeśli znajdę tu jeszcze żywą duszę która będzie podzielać moje pasje, ale także zwykłe osoby które po prostu chciałyby zawrzeć nową znajomość :)

Ps. Sama czytam chętnie też inne blogi a odmienna tematyka nie przeszkadza mi w poznaniu tu kogoś. ;)
 

dorqa12
 
Witajcie.
Pod ostatnim postem nie pojawił się jeszcze żaden odzew. Wiem, że teraz Monster High nie jest aż tak popularne jak wtedy, gdy pisałam tego bloga, ale jeśli jest tutaj jeszcze jakiś fan - chętnie Cię poznam :) Szukam tutaj znajomości w postaci właśnie fanów tej serii, więc możecie śmiało do mnie pisać.

Tak czy inaczej - nawet jeśli nikt nie będzie czytał tego bloga - postaram się go prowadzić dla siebie. Lalki Monster High były moją pasją odkąd je tylko poznałam, czyli od 6 lat. Lubię dowiadywać się różnych informacji o postaciach, ciekawostek, robić zdjęcia i sesje lalkom, recenzje, i takie też postaram się tu zamieszczać, by spełniać swoją pasję. :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś zatrzyma się tu na dłużej - nieważne czy to ktoś z fanów Monster High, czy po prostu ktoś, kto zabłądził na pingerze. ;)

Do następnego wpisu!
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

qandy
 
Witam starych i nowych. Po przerwie tak długiej jak ,,Moda na sukces" postanowiłam wrócić na stare śmieci i ujrzałam tę zatrważającą liczbę wyświetleń. Naprawdę ludki? Było was tu aż tylu? *łezka wzruszenia* Podczas, gdy mój Wattpad (a nawet dwa) rozkwitał, to miejsce zaniedbałam. Ale hej! Jestem tu teraz! I będę! A wy? :)
#cel3000wyświetleń
Ten wpis nie będzie zawierał niczego konkretnego. Mam do was prośbę. Komentujcie ten post. Dajcie jakikolwiek znak, że czytacie te bzdury. Napiszcie naprawdę cokolwiek- a obiecuję, że do was wrócę.
~Qandy
Na zakończenie tradycyjnie piosenka:
 

claudiastop
 
Nie mogę uwierzyć że tu jestem. Znów, po tak długim czasie.
Czy ktoś tu jeszcze żyje? Czy ktoś jeszcze to przeczyta?
Wróciłam, dorosła i 10 kilo chudsza. Ale nadal niezadowolona ze swojego wyglądu. I jestem tu, bo pamietam jaką motywacje dostawałam w komentarzach. I kolejne 10 kilo chce stracić z wami. Tym razem musi się udać, prawda?
3BA4BA25-4908-416F-89B1-216FB8843B35.jpeg
  • awatar Lalka Zombie: będe dopingować ;>
  • awatar BlackTears: Sentyment sprawia, że wciąż co pewien czas tu zaglądam, fajnie że nie jestem sama. Jednak chyba nie da się tu wrócić już na stałe, myślę że najlepsze "czasy" pro ana już odeszły. Od 2011 roku tu byłam z różnymi przerwami i widać mocno jak wszystko się zmienia. Pozdrawiam wszystkie "stare" motylki, które jakimś cudem to przeczytają :)
  • awatar Brunette })i({: Trzymam kciuki! Tylko się nie poddawaj!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

aga16233
 
jejuu czuje się tak źle  

teraz przed okresem czuje się jakbym była w ciąży :O
mdłości zawroty głowy ...


zdjęcie szatanka :)
znalezionego w lesie
jak można wyrzucać zwierzęta do lasu :(

12108396_IMG_20170930_164129.jpg
 

mraissa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

briggs
 
briggs: Witajcie :*
Ciekawe czy ktoś ze "starych pingerowych znajomych" nadal prowadzi minibloga. Halo, jesteście ? Wytrwaliście w swoich postanowieniach, planach ?
Nie było mnie ponad rok czasu. Trochę się w tym czasie zmieniło. Jesli chodzi o dietę to ją porzuciłam i wróciłam do mojej starej wagi (ok. 75 kg). Witaj nadwago! Chęć zabrania się za to na serio (tak, znowu ..) spowodował mój powrót. Tak, więc o to jestem! Już wiem, że będzie mi łatwiej gdy będę mogła gdzieś wszystko zapisywać.
Hmm co się jeszcze ważnego u mnie wydarzyło? Zdobyłam tytuł inż. (rany, ale ja jestem już stara) i zaczełam studia na drugim stopniu. Cóż obowiam się że to był błąd, ale to tylko 1,5 roku, więc postanowiłam spróbować wytrwać. Próbuje je traktować jako przygodę. Ach, nie wspomniałam. Studiuje w języku ang. Chyba powinnam się przebadać czy nie mam guza mózgu. Nie wiem co mnie podkusiło.. No ale nic. Podszkole język, drugi sem odbywa się w Niemczech - dam radę, o ilę mnie nie wyrzucą i wszystko pozaliczam.

Na razie to chyba tyle.

Do usłyszenia

EDIT: w kwestii diety nieplanuje zaczynać jakiejś konkretnej. Próba zdrowego odżywienie to miejsce w którym  chce zacząć. Zapewne będę codziennie publikować mój jadłospis, ale raczej bez liczenia kcal, chyba że z ciekawości.

Chudego !
  • awatar gość: Weś nie rób pośmiewiska wlazłaś tu po tak długim czasie i myślisz żeś gwiazda? Weź se magnezu rozpuść i wypij może co ci pomoże i siary nie będziesz robić.
  • awatar gość: Tyle cie nie było i przychodzisz jak gdyby nigdy nic? A spieprzaj
  • awatar gość: ja zastanawiam się nad założeniem bloga w takim stylu ponieważ jestem na diecie miesiac ale zaczyna brakować mi motywacji. Mam nadzieje że będziesz dodawać wpisy abym mogła przynajmniej poczytać albo i się zainspirować ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kinara
 
Wracam , dawno mnie nie było, ale nie miałam ani ochoty ani siły żeby cokoliwek zrobić.
Koniec ferii , przeleciały zbyt szybko by mówic o odpoczynku czy czymś w tym rodzaju.
Strach powraca, szkoła niedługo się zacznie ,a  ja wiem, wiem że nie moge tam wrócic.Wiem że nie dam rady.
Nie dotrwam do końca liceum.Można powiedzieć że właściwie wyczekuje chwili w której poczuje że gorzej być nie może i się poddam.Tak się stanie, wiem to.
/Już do niego nie pisze, zablokowałam go na facebooku żeby mnie nie kusiło.Nie moge do niego pisać i chociaż myślę o nim za każdym razem gdy się tnę , wiem że chociaż kilka razy mogłabym tego uniknąć bo by mi pomógł.Ale nie...nie będę ciężarem/-KINARA
large.jpg
  • awatar Tattoo studio: Nie rób głupot. Pozdrowienia.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Też mi szybko ferie przeleciały, nie chcę do szkoły nie tnij się..
  • awatar Kinara: @zjawisko dyfuzjii: to nie jest takie proste :(.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

uhuu
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

colorfulblack
 
Jestem w lekkim szoku, że udało mi się przypomnieć sobie login do tego konta.
Przeczytałam stare wpisy.
To zabawne, ale stało się tak, jak chciałam.. Wyprowadziłam się z domu do innego miasta, zaczęłam studia i w dodatku mam spore pieniądze, którymi właściwie mogę spełnić każdą swą zachciankę.
Sęk w tym, że z czasem człowiek przestaje doceniać to, co posiada. Zakupy nie sprawiają mi się przyjemności. Nowe buty, nowe spodnie, ani nowe kosmetyki.
Nawet nie mam z kim się tym wszystkim dzielić, nie mam z kim podróżować. Bo tak samej wylecieć np. do Egiptu..? Niezbyt kuszące, ani rozsądne.
Jednakże początkowe dni po przeprowadzce były cudowne, olśniewające, jakby ktoś kopnął mnie w dupę i krzyknął "Teraz żyj!". I żyłam. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo z biegiem czasu głupoty jakie wtedy popełniłam..wolę o nich nie pamiętać. Wiecie, to tak jak spuścisz psa ze smyczy, który całe swoje życie spędził przypięty do budy na podwórku. Oczywiście wyolbrzymiam to, bo wcześniej miałam sporo luzu.
Na czym to skończyłam..? Ach, tak! Z czasem ten zapał ucichnął.
Teraz 3/4 moich dni to nic nierobienie, leżenie do 13 popołudniu, koczowanie do 4 w nocy, lub dłużej.
Tak się dziś zastanawiam, gdzie mój cel? Gdzie go zgubiłam po drodze? Który to był zakręt, który nie pozwolił wybrać lepszej ścieżki? A może to on był tą najlepszą wśród wszystkich mi danych?
Na dzisiaj wystarczy.
Dobranoc
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Z natury ludzie bogaci są samotni. Przykre ale prawdziwe . Człowiek który mało posiada dużo od siebie daje . A niestety bogaci ludzie nic od siebie nie dają prócz rzeczy które mają zastąpić uczucia.
  • awatar Schowek myśli: Najgorszy ból... i taka pustka
  • awatar Piotrdivine: To tylko jedna z wielu dróg w życiu. Przez życie przechodzimy co chwila inaczej. Aby tego skosztować.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

skinny-perfect-girl
 
Cassie <3: Ostatni wpis 4 lata temu. Przynajmniej co miesiąc, przez te 4 lata myślałam żeby tutaj wrócić. Co sie zmieniło przez te 4 lata? Miałam pierwszego chłopaka aż przez pół roku, zaczęłam sie z nim spotykać z nudów i dlatego, bo nikt inny mnie nie chciał. W wakacje zostawiłam go dla kolegi, z którym nie miałam kontaktu przez 2 lata. Miała to być tylko wakacyjna przygoda, spacery po plaży, wspólne balety. Pierwszy wyznał mi miłość po wakacjach, ja też się zakochałam. Po roku mi się oświadczył, ja w tym roku skończyłam technikum i wyprowadziliśmy się do większego miasta, gdzie pracujemy i się uczymy. Przez te 4 lata miałam okresy w których tyłam i chudłam. Od pół roku ważę tyle samo czyli 61 kg. Tyle ile ważyłam w dniu założenia pierwszego bloga. Moje pierwsze kroki z odchudzaniem skończyły się tragicznie- Efekt jojo. Zamiast chudnać, z wagi 61 zrobiło się 73.

Pracuje na siłowni od kilki dni, więc znowu naszła mnie ochota na schudnięcie 7 kg. Podniesienie pośladków i umięśnienie ud i brzucha. Może macie jakieś propozycje względem diety i ćwiczeń?


W ogóle ktoś tu jeszcze ze mną jest? Ktoś mnie pamięta?
  • awatar Nuttkaa: szacun ze po tak długim czasie wracasz.. powodzenia :)
  • awatar Cassie <3: @Nuteliaஐ: dziękuje :) może od Ciebie dostanę jakieś rady jak schudnąć, co jeść i jak ćwiczyć? :)
  • awatar Nuttkaa: @Cassie <3: pewnie jak masz pytania zadawaj je w swoich postach, chętnie napiszę komentarz :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

maluscorporisisback
 
Wracam na pingera po kilku latach. Ze smutkiem stwierdzam, że nie zostało tu zbyt wiele osób które znałam. Widzę jednak, że pojawiło się sporo nowych osób i mam nadzieję, że wspólnie będziemy się motywować.

Tematyką tego bloga jest dieta, jako że kiedyś bardzo pomogło mi zapisywanie bilansów- jest to o wiele bardziej motywujące, gdy można się z kimś podzielić i posłuchać rad (i komplementów ;))

Bez zwlekania- mój dzisiejszy bilans:
+homemade granola bez tłuszczu i cukru- dużo granoli (750) z mlekiem owsianym (także homemade bez cukru i tłuszczu) (20) i winogronami (50)= 820
+2 gotowane buraczki (80)+ trochę winogron (50)= 130
+sałatka z: jarmuż (nl)+ spiralizowana dynia piżmowa(nl)+czerwona papryka (nl)+ 3 falafele (180)+ łyżka pasty z zielonej soczewicy (60?)= 240
+4 morele suszone (120)
Razem: 1310

Ćwiczenia:
-godzinny spacer
-500 skakanki

Mam dzisiaj wolne mieszkanie więc pewnie zrobię więcej ćwiczeń i może potańczę? ;)

xx
  • awatar Nuttkaa: powodzenia ;)
  • awatar SandraRu: Bardzo podziwiam i kibicuję! Ja nigdy za bardzo nie przejmowałam się swoją dietą. Co prawda zawsze odżywiałam się zdrowo, ale nigdy jakoś przesadnie. Ostatnio musiałam tutaj www.euroimmundna.pl/nietolerancje-pokarmowe-2 zrobić badania na nietolerancje pokarmowe i coś czuję, że pierwszy raz w życiu będę musiała wdrożyć jakąś dietę do swojego harmonogramu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gabushka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

leenvie
 
Mój wypoczynek zamienił się w bardzo aktywny fizycznie oraz psychicznie czas.
W ciągu dwóch tygodni miałam dwie godziny zwątpienia. Jednak mimo wszystko nie chciałam wracać. Z wyjazdu na wyjazd czuję, że chcę tam zostać. Jest tam rodzina, która okazuje jakiekolwiek zainteresowanie oraz uczucie. Odjeżdżając z lotniska w Gdańsku dostałam w twarz rzeczywistością. Szare bloki, brzydki zapach i narzekanie ludzi. Lubię ten kraj, ale mam wrażenie, że zatrzymał się i nadal niektórzy żyją w czasach PRLu.
Nie wypoczęłam, ale to i tak lepsze, niż nic.
Myślałam, że gdy spotkam znajomych, będę ucieszona, przejdzie mi chęć powrotu, a patrząc i słuchając ich wszystkich miałam wrażenie, że w nikim nie ma za grosz ambicji, kultury i chęci spędzenia wspólnie czasu. Czas pomyśleć nad przeprowadzką na stałe.



Boję się nieba w twoich oczach      
Jeszce drżysz ze zmęczenia i potu...  
Świat chcesz dzielić na białe i czarne
Miły boje się twoich powrotów!
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

my.little.world.9893
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów