Wpisy oznaczone tagiem "pozory" (36)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/29609/kobiety_i_pozory.html
Strzeżcie się rozczarowań, bo pozory mylą. Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zyjesz_zastanow_sie_dobrze_nad_t…
Żyjesz? Zastanów się dobrze nad tym pytaniem. Czy żyjesz? Siedzisz wieczorem sama w pokoju, słuchasz dobijających piosenek i myślisz o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, kilku dni, tygodnia lub miesięcy? W dzień chodzisz uśmiechnięta , ale tak naprawdę to tylko perfekcyjna gra pozorów? Odliczasz godziny do końca dnia, zachodu słońca? Wieczorem ból rozrywa Twoje serce i obolałą duszę.
 

sznikers21
 
Pozory mylą.

W końcu znalazłem miejsce do zaparkowania, teraz spokojnie idę porozmawiać z Tają. Tylko co jej powiedzieć o sobie, a co zatuszować? Kolejny dylemat… Hm, powiem jej całą prawdę i wtedy zobaczę jak ona zareaguje. O, jestem już przy ciastkarni. Dobrze, zatem wchodzę do środka. Gdzie ona teraz jest?

~Hej Frasnow, tu jestem! –Usłyszałem głos z prawej strony sali.
-Właśnie szukałem cię, a ty się schowałaś za filarem.
~Tylko ten stolik był wolny.
-A no tak. Zamawiałaś już?
~Nie. Czekałam na ciebie.
-W takim razie co polecasz?
~Kawową ambrozję i rurkę z kremem. Pyszności!
-Dobrze, pójdę złożyć zamówienie, a następnie opowiem ci jak trafiłem do tego miasta.
~Nie mogę się doczekać.
-Wracam za chwilę.

Podszedłem do baru, aby złożyć wcześniej ustalone zamówienie.

-Dzień dobry.
~Dzień dobry. Czym mogę służyć?
-Chciałbym zamówić dwa razy kawową ambrozję i dwa razy rurkę z kremem.
~Dobrze, przy którym stoliku pan siedzi?
-Ten przy filarze. Ile płacę?
~25 złotych, a kawa i rurki z kremem będą gotowe za 10 minut.
-Proszę, oto pieniądze.
~Jeszcze reszta, proszę pana.
-Proszę ją zatrzymać, jako napiwek.
~Dziękuję.
-Proszę bardzo.

Spokojnym krokiem wróciłem do stolika.

-Zamówiłem nam kawę i rurki zgodnie z tym, co polecałaś.  Zobaczę czy to takie pyszne. Teraz pewnie chciałabyś usłyszeć odpowiedź na pytanie dotyczące tego jak znalazłem się w tym mieście?
~Dokładnie tak. Byłabym wdzięczna gdybyś udzielił mi odpowiedzi. Chyba że jest to tajemnica, której nie chcesz wyjawić.
-Nie jest to tajemnicą. Tylko nie jestem pewien, czy chcę żebyś wiedziała o mnie tyle rzeczy, a ja o tobie praktycznie nic. Chyba że ty odpowiesz na klika moich pytań. Co powiesz na taką propozycję?
~W sumie, czemu nie. Zgadzam się na taki układ.
-Tak więc mój przyjazd do miasta marzeń nie był przypadkowy. Planowałem go od kilku lat, gdyż chciałem oddzielić się od swojej przeszłości. Jednak nie udało się to tak jak sobie planowałem. Wydaje mi się, że nad moim życiem ciąży jakieś fatum. Zawód, który wykonywałem do tej pory to dziennikarstwo śledcze. Myślę więc, że mogło mieć to duży wpływ na wydarzenia, które do tej pory mnie tu spotykały. Przyjeżdżając tutaj chciałem oderwać się od problemów związanych z tym zawodem, ale widocznie nie jest to takie łatwe jak mi się wydawało. Przez ostatnie kilka miesięcy wokół mnie wydarzyło się tak dużo dziwnych oraz niebezpiecznych sytuacji - zostałem porwany, później przed moim domem doszło do bójki między dwiema moimi znajomymi. Teraz rozmawiam z tobą i opowiadam ci o swoich problemach, a w dalszym ciągu jesteś dla mnie obcą osobą. Wydaje mi się, że zagubiłem się w tym wszystkim. Aktualnie mógłbym powiedzieć, że nie do końca jestem pewny kim jestem. W tym mieście czuję się jednak najbezpieczniej. Chciałbym tu realizować się w nowej pasji i zerwać z przeszłością. Jeżeli chciałaś wiedzieć tylko to jak tu trafiłem, to na pewno nie był to przypadek. Był to plan, który nie do końca udało mi się jeszcze zrealizować. Myślę, że to by było na tyle, chyba że chcesz o coś jeszcze zapytać?
~Na dobry początek naszej znajomości wystarczy mi to co powiedziałeś, ale wydaje mi się, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie.
-Zależy, co masz na myśli?
~Mówiąc to, chciałam dać ci do zrozumienia, że chciałabym się z tobą jeszcze nieraz spotkać. W dodatku, jeżeli twoje życie nie opiera się tylko na przypadkach oraz spotyka cię wiele dziwnych i złych wydarzeń, to w końcu musi cię spotkać coś dobrego. O! Nasza kawa jest gotowa.

Do naszego stolika podeszła młoda kelnerka.

-Dziękuję pani ślicznie za przyniesienie nam naszego zamówienia.
~Proszę bardzo. Życzę smacznego - odpowiedziała z uśmiechniętym wyrazem twarzy, następnie udała się za bar.
-W takim razie proszę powiedz mi Taju, jak układa ci się życie w tym mieście. Pamiętam jak opowiadałaś mi wtedy w karczmie, że zajmujesz się telemarketingiem. A dzisiaj wspominałaś, że planujesz zmienić pracę. Jeżeli można wiedzieć - na jaką?
~Tak, pamiętam to spotkanie. Nie ukrywam, że nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji. Jednak chciałabym trochę sprostować, albo bardziej powiedzieć prawdę, a propos mojego przyjazdu tutaj. Powiedziałam ci wtedy, że do miasta marzeń jadę z powodu delegacji z pracy i to była poniekąd prawda, ale najważniejszym powodem było oderwanie się od przeszłości i nieudanego związku. Liczyłam na to, że sama praca spowoduję zmiany na lepsze. Szybko się jednak okazało, że to nie jest takie proste. Pracę chce zmienić ponieważ czuję, że się wypaliłam w tym zawodzie. Chciałabym zająć się fotografią. Może pomogłoby mi to zaaklimatyzować się w tym mieście. Prawdę mówiąc nic nie jest jeszcze do końca pewne, ale jestem dobrej myśli.
-Więc twoje życie w tym mieście jest podobne do mojego. Oboje chcemy zmiany, ale widocznie robimy to w nieodpowiedni sposób. A co do twojego pomysłu na zmianę pracy, to trzymam kciuki za sukces. Muszę przyznać, że ta kawa jest naprawdę pyszna, i ta rurka z kremem też niczego sobie.
~Dziękuję za wsparcie. Mówiłam ci, że jest niesamowita w smaku.
-Nie myliłaś się. Na pewno się tu jeszcze nie raz zjawię na kawie. Mam nadzieję, że będziesz czasem chętna mi potowarzyszyć?
~Tak jak wspominałam chwilę temu – na pewno jeszcze nieraz się spotkamy. Nie ukrywam, że nie mam tu wielu znajomych i zależy mi na znajomości z tobą. Wydajesz się być godnym zaufania człowiekiem.
-Dziękuję i nawzajem. Chociaż ja poznałem tu już sporo ludzi, ale ty jesteś wyjątkowa wśród nich. Jestem ciekaw co wyniknie z tej znajomości. Dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Jutro jeszcze mam kilka spraw do załatwienia, więc chciałbym się wyspać. Odwiozę cię oczywiście.
~Dziękuję również za to, że chciałeś się ze mną spotkać na kawie. Dziękuję za propozycję odwiezienia, ale zostanę tu jeszcze trochę.
-W takim razie do zobaczenia i jeszcze raz dziękuję.
~Do zobaczenia Frasnow.

Czyżby Taja sugerowała mi, że tym szczęściem które ma mnie spotkać jest ona? Kolejne pytania i brak na nie odpowiedzi. Może powinienem być trochę śmielszym i następnym razem spytać co miała na myśli mówiąc o tym szczęściu, które ma mnie spotkać. Niemniej jednak ciekawa z niej osoba, na pewno się z nią jeszcze spotkam. Poza tym, że wydaje się być bardzo inteligentna, jest  też bardzo ładna. Może było widać po mnie, że nie jest mi obojętna i dlatego tak śmiało się przy mnie zachowuje? Ostatecznie najważniejsze na tę, chwilę jest to żebym zdecydował, co dalej w sprawie dotyczącej Draka. Skłaniam się ku temu, żeby nie wnosić oskarżenia. Najwyżej będę żałował później tego posunięcia, nie pierwszy i nie ostatni raz. Jednakże poczekam do spotkania z Frencem i wtedy okaże się, co ostatecznie postanowię. Teraz przydałoby się znaleźć moje auto. Gdzie ja je zaparkowałem…?

www.facebook.com/TajemniczeSpotkania/
 

myhearthofgreen
 
Ludzie podziwiają jej siłe, przyjaciele cenią wielkoduszność i chęć pomocy gdy jej potrzebują, rodzina jest dumna że ich krewna jest tak wspaniała, odniosła tyle sukcesów - zawsze taka radosna i uśmiechnięta. Żadna z tych osób nie wie jak życie ją doświadczyło, ile wycierpiała by dojść tam gdzie jest teraz. Nikt nie wie ile nocy nieprzespała, ile łez wylała z powodu niepowodzeń, że poddawała się by na nowo walczyć. Nikt jej nie wspierał, nikomu się nie żaliła. Uśmiechnięta, na pozór szczęśliwa - za dnia udaje tylko po to aby w nocy sciągnąć maske. Ludzie udają bo nikt nie lubi się tłumaczyć a szczególnie nie chcą pozwolić sobie na przyznanie " Ja tez mam słabsze dni, potrzebuje czyjegoś wsparcia - wcale nie jestem tak szczęśliwa jak mi się wydaje" A szkoda. Wystarczy przyznać się do niepowodzenia i walczyć dalej.
  • awatar Dear Dairy: Takie przykre. Ludzie sa ślepi:
  • awatar wiatru szept: Ta wypowiedź bardzo jest powiązana z moim ostatnim wpisem na blogu.. P.S Cieszę się, że trafiłam tu w końcu na blog , w którym autorka nastawiona jest na MYŚLENIE :)
  • awatar myhearthofgreen: @wiatru szept: Dzieki :) Rzadko cos dodaje, ale jak mam wene to lubie takie przemyslenia. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

starywyjadaczsera
 
Witajcie. Teraz polecę trochę poważniej. W natłoku spraw, w pogoni za pieniądzem, pracą, lepszą furą,  fajnymi ciuchami trochę zapominamy. Często sami tego nie widzimy, jesteśmy " nagrzani na sukces, jakbyśmy mózgi włożyli w toster ", olewamy rodzinę, przyjaciół, osobę z którą jesteśmy, po prostu swoich bliskich. Nawet, jeśli nie uderzyła nam do głowy sodówka i nie odwaliło nam całkowicie, nie zapominając o rodzinie, żyjemy tylko tym co jest u Nas kochani.

Wracając z pracy, szkoły, z dodatkowych zajęć zastanawiamy się co będzie na obiad, pędzimy żeby zjeść go w domowym cieple, a potem leżymy do góry brzuchem, żeby jedzonko się w nim ułożyło, żeby odpocząć.

Zastanówmy się teraz ile razy ominęliśmy kogoś potrzebującego, spojrzeliśmy na osobę leżącą na ziemi z myślą "pewnie się uchlał". Nie zastanawiamy się nad tym, że to może akurat nie alkohol, narkotyki i inne zło zgubiło człowieka, ale po prostu tak go obdarzył los, tak chciał Bóg. Jestem wierzący.. Ateista zapyta : skoro Bóg jest, skoro jest taki miłosierny, to dlaczego pozwala żeby taki człowiek leżał na ulicy, zamarzał, był głodny ? Uważam, że taki człowiek jest właśnie po to, żeby uwrażliwić ludzi na jego cierpienie, żeby zobaczyć problemy nie tylko tego człowieka, ale problemy na całym świecie, żeby dostrzec, za jakimi głupotami gonimy, nie doceniając często tego, co mamy, mając za dużo już w dupie.

Sprawdźcie to, ja się popłakałem..
www.popularnie.pl/bezdomne-dziecko/?ciacho

Nic nie trzeba udostępniać, filmik macie trochę niżej, obejrzyjcie do końca.

To piękne, kiedy ludzie, którzy mają najmniej, potrafią dać najwięcej. Otwórzmy oczy, pomagajmy kiedy możemy, to czasem nic nie kosztuje, czasem nawet mała pomoc finansowa może sprawić, że taka osoba zaspokoi głód, a my nie zbiedniejemy dając jej pieprzone 2 złote !

OPEN YOUR EYES !

Dobranoc :)
 

i-love-your-eyes
 

“Wbrew pozorom moje życie, w ciagu kilkunastu miesięcy, uległo drastycznej zmianie. Stałam się kimś innym, mocniejszym, bardziej doświadczonym. Teraz potrzebowałam spokoju, którego narazie zaznać nie mogłam. Musiałam walczyć, choć powoli brakowało mi sił. Wiem, że nie wszystko jest takie jak się wydaje. Na przykład ja: z zewnątrz jestem zrównoważona emocjonalnie, poukładana i ... czasem dziwna, ale w środku szaleje we mnie huragan, niezrozumienie, niepewność i ... czasem samotność. Wspierałam chociaż mnie nie wspierano, pomagałam chociaż mnie nie pomagano, kochałam chociaż mnie nie kochano.”


1525291_534090706705649_1161566311_n.jpg
 

entrophia
 
masks.jpg

Czy za każdym razem, gdy stajesz przed lustrem widzisz w nim tę samą osobę?

Czy na to banalne z pozoru pytanie istnieje równie banalna i prosta odpowiedź?

W ciągu życia wielokrotnie jesteśmy zmuszani do odgrywania różnych ról. Nie odkryję drogi do Indii stwierdzeniem, że aby temu sprostać ludzie bardzo chętnie sięgają po maski. Często nie zdając sobie z tego nawet sprawy. Czy ktoś mógłby powiedzieć uczciwie o sobie, że nie ma żadnej maski? Nie znam takich osób, bo czy aby na pewno zawsze możesz i chcesz pokazać innym, co naprawdę czujesz, co przeżywasz i jakie emocje w danej chwili się w Tobie rodzą? Prawdą jest, to co już zostało powiedziane powyżej – okoliczności nas zmieniają, a my wraz z nimi, w zależności od tego jaką rolę trzeba nam grać, przywdziewamy różne stroje. Człowiek musi być raz przykładnym pracownikiem, raz dobrym współmałżonkiem, innym razem przyjacielem,a jeszcze innym - dzieckiem swoich rodziców. Inną twarz pokazujesz w pracy, inną w domu, a jeszcze inną w gronie przyjaciół… Jednak, do czego najbardziej potrzebujemy masek? Otóż najbardziej są one przydatne w zacieraniu uczuć i emocji (tak! tak!). Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele osób cenzuruje swoje uczucia, może nawet sami należymy do tego zaklętego kręgu. Jako ludzie, mamy bowiem tendencję do tego by nasze uczucia kategoryzować, oceniać i poddawać autokrytyce. Pozwalamy sobie na okazywanie tylko tych uczuć, które w naszym mniemaniu są dobre. Kiedy natomiast, w mniejszej lub większej panice, pojawią się w nas te, które osądziliśmy jako złe lub niewłaściwe, wówczas sięgamy po inną twarz - skrupulatnie i często po mistrzowsku upychając w ogromnej szafie masek to, co niewygodne. To, co chcemy ukryć, jest głównym kryterium przy wyborze danej pozy. To strach przed brakiem akceptacji sprawia, że w zależności od sytuacji i osoby, maskujemy to, co w nas prawdziwe.

Mylnie mogłoby się niektórym wydawać, że ta swoista „maskarada” dotyczy tylko naszych słabych stron. Otóż nie, dotyka ona także tego, co w sobie cenimy i uważamy za wartościowe.
W dzieciństwie wraz z przekonaniami o różnych powinnościach, wpaja się człowiekowi wiele masek, postaw. Twarze te z czasem wrastają w ludzką naturę, tak, że zaczynamy postrzegać je jako integralną część naszej osoby. W tym jednak kryje się pewna pułapka, bo to jacy powinniśmy być nie jest tożsame z tym jacy w gruncie rzeczy jesteśmy. Powinność rodzi ryzyko spełniania oczekiwań otoczenia, czego konsekwencją może być oddzielenie nas od autentycznego kontaktu ze sobą. Na dłuższą metę, skutki życia w maskach bywają zgubne, bowiem zaczynają kierować ludzkim życiem, i w końcu to my zaczynamy służyć im, a nie one nam – bez nich nie wiemy, jacy jesteśmy.
Każdy człowiek ma własną historię, świat przeżyć i wartości. Swoją opowieść. Warto jednak przyjrzeć się swoim maskom, sytuacjom, w których je przywdziewamy. Zadać sobie pytanie: jak często po nie sięgamy i dlaczego? Wzmocni to naszą samoświadomość, pomoże rozwojowi i być może poprawi relacje z innymi ludźmi. Oczywiście próba spojrzenia na własną osobę bez maski jest podjęciem ryzyka pozbawienia się złudzeń, spojrzenia w swoją prawdziwą twarz. Jednak próba taka, może przyczynić się do nieprawdopodobnego odkrycia w nas nieznanych nam dotąd nowych, wewnętrznych lądów.
Zatem, otwórz swoją szafę, z której w sekrecie przed innymi korzystasz codziennie. Przyjrzyj się jej dłużej, sięgnij tam, gdzie trzymasz swoje maski. Obejrzyj wszystkie, te których używasz najczęściej, te na specjalne okazje i te, które zapomniane, leżą gdzieś na dnie szafy. Odszukaj każdą. Masz je teraz przed sobą. Nie oceniaj ich, uświadom sobie tylko to, że istnieją i spróbuj je nazwać, bo może się okazać, że kilku z nich już nie potrzebujesz…


  • awatar Coobus: Każdy z nas zakłada maskę, każdy gra, mamy to w naturze. Mam ten wątek również w swoich wierszach. Życie to teatr (nie ja to wymyśliłem, jak wiesz). Ładny tekst.
  • awatar kruk55: z masek mi najbardziej podobają się te karnawałowe ;)
  • awatar Księżycowy Króliczek: "Na dłuższą metę, skutki życia w maskach bywają zgubne, bowiem zaczynają kierować ludzkim życiem, i w końcu to my zaczynamy służyć im, a nie one nam" - brzmi jak morał filmu "Maska"
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/3365/pomimo_usmiechu_na_twarzy.html
Jestem jedną z tych osób,
które pomimo uśmiechu na twarzy
czują się cholernie źle.. ;c
pomimo_usmiechu_na_twarzy_2013-11-10_21-38-09.jpg
 

always.nothing
 
i don't understand: Naklejasz uśmiech na twarz
Chodzisz i czarujesz swoim szczęściem wookól
W szkole jesteś przeciwieństwem siebie w domu
Masz dwie osobowości
Nie wiesz kim jesteś
Nie wiesz kim byłaś
I kim chcesz być
Wszystko takie niewyraźne
Czujesz jakbyś nie żyła od dawna
Jakby twoja egzystencja podtrzymywana była wyłącznie biciem pustego serca pozbawionego wszelkich uczuć
Chcesz zniknąć
Nie umrzeć bo i tak jesteś już martwa
Twoje wnętrze
I każdego dnia masz takie myśli
Dużo osob się pyta czy wszystko dobrze
Ale ty odpowiadasz ze tak bo przecież oni nie zrozumieją
Nikt nie zrozumie
Dlatego pogłębiasz sie w tej nicości
Nikogo nie dopuszczasz
I w taki sposób pocichutku zasypiasz na wieki
Ale to tajemnica
Nikt nie wie
Tak jest ciekawiej
To przecież gra
A ty lubisz grać
 

neverstopbelieving
 
neverstopbelieving:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: Pozory mylą, a ludzie zawodzą.
 

 

Kategorie blogów