Wpisy oznaczone tagiem "pozytywnie" (676)  

pozytywna.energia
 
Pozytywna Energia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jakmasznaimie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zamotasuplana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zamota:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

angela1621
 
Dziś udało mi się zmotywować i poćwiczyć. Ustaliłam sobie też plan treningu. Rozpisałam sobie listę na kwiecień, kiedy jakie ćwiczenia wykonuję.
Dzisiaj było:
- Mel B abs
- Mel B pośladki

Szukając motywacji, znalazłam fajnego bloga codzienniefit.pl. Polecam :)

Teraz zostało tylko trzymać kciuki, żeby udało mi się wypełnić mój plan.
Poza tym dzisiaj świetna pogoda, 24,5 st. C, czyli rekord tego roku. No i miałam miłych gości :)

20000120_131807.jpg


20000120_131813.jpg


20000120_132538.jpg


20000120_133509.jpg


20000120_133705.jpg


20000120_133735.jpg


20000120_135007.jpg


20000120_135010.jpg


20000120_135028.jpg

Poziomka
 

angela1621
 
U mnie dzisiaj wiosna, 21 st. C na słupku.

20000119_142609.jpg


20000119_142557.jpg


Pozdrawiam :)
PS. Planuję rozpocząć ćwiczenia z Mel B. "Planuję".
Poziomka
 

lovesexnbeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

healthy_freedom
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jooo96
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
bliźniaczki ♥:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

youngfit
 
comment_OzfVW4hJ5d1YtYV7VWs2uw1F5PDvrU3k.jpg



Hej !
Wracam po prawie rocznej przerwie.
Sporo przez ten czas się wydarzyło,oj tak...
Nawet nie wiem od czego zacząć.
Może zacznę od tego ,ze tęsknie za blogowaniem.
Przymierzam się powoli do założenia swojego własnego bloga bez pośrednictwa takich stron jak ta.
Na pytanie dlaczego zniknęłam na tak długi czas mogę odpowiedzieć w sumie w jednym zdaniu,ale jeżeli mam się rozpisać,niestety zajmie to trochę czasu. Chyba pomimo to wybiorę tą 2 opcję! :)
Przede wszystkim w moim życiu, tak jak mówiłam, dużo się zmieniło. Sporo zawirowań,refleksji...
Podupadłam na zdrowiu. Niestety, ale mam na tyle poważne problemy z kręgosłupem (przepuklina lędźwiowa),że nie mogę kontynuować biegania oraz zabroniono mi wykonywać pewne ćwiczenia. Dlatego moja aktyność fizyczna zmniejszyła się znacznie.
Po rozmowie z lekarzem poczułam się jakbym dostała w twarz. Zostawiłam stronę, fanpage'a i stwierdziłam ,ze muszę sobie to wszystko poukładać w jedną całość,że teraz nie jestem w stanie dalej prowadzić strony. Niedawno dopadł mnie też wyrostek robaczkowy. Podobno dotyka od 7-8% populacji więc czuję się wyróżniona ! :D Przeszłam go bardzo źle niestety. Skończyło się operacją i rekonwalescencją ,która ciągnie się do tej pory. Powoli staram się wracać do codziennych obowiązków,ale jest ciężko. Nie ma co ukrywać, ale rana boli. Wydarzenia te nakłoniły mnie tak jak już wspomniałam do refleksji, nad tym co robię,gdzie zmierzam,jak wygląda moje życie. Tutaj nie będę się już bardzo mocno zagłębiać ,gdyż są to dość osobiste przemyślenia,ale zmieniły one bieg mojego życia i postrzegania ludzi oraz świata. Dlatego choć sam zamysł i przesłanie bloga ,może znacząco się nie zmieni,ale wprowadzę do niego coś nowego,mojego,wyjątkowego co będzie mnie z nim mocno utożsamiać. Co? Zobaczycie sami ! :)
No i to będzie na tyle,jeśli chodzi o dzisiejszy wpis.
Do zobaczenia kochani!
P.S. Warto zatrzymać się czasem i popatrzeć na siebie,na swoją sytuację życiową... Zastanowić się czy jesteśmy szczęśliwi ? Czy czujemy się dobrze sami ze sobą,z ludźmi ,z którymi żyjemy ?
Czy jest nam dobrze tak jak jest,a może coś byśmy zmienili ? I czy oby na pewno posuwamy się do przodu a nie tylko stoimy w miejscu ?
Zostawiam Cię z tymi pytaniami. Powodzenia!

“Życie jest jak morze... Czasem wzburzone,czasem spokojne.”

Pokaż wszystkie (3) ›
 

avens1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

avens1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

avens1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

szataniolek
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

yurushiko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

obudzilamsieplaczac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

candiess
 
Candiess:
sdv.jpg


dokladnie--.png.jpg



I teraz uważam za stosowna ładnie się ubrać bo pogoda piękna i wyjść z domu :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serialheartkiller
 
Serial Heart Killer: Lubię jak budzę się przed budzikiem, promienie słońca wpadają pod zasłonę i mogę jeszcze sobie chwilę poleżeć. sobota. Taka nie poimprezowa, spokojna. Zrobiłam sobie pyszne śniadanie, dopijam inkę i będę brała się do roboty :) Mając tyle czasu przed wyjściem, pomyślałam, że mogę notkę napisać. Przyznam próbowałam i zaczęłam szkic posta na nowego bloga, ale go nie czuję. Tutaj od tylu już lat, zrobiłam sobie dobre miejsce na moje przemyślenia. Nie chce pisać nigdzie indziej.

Jak jakaś relacja nam nie służy, należy ją zakończyć. A jeśli są to osoby, z którymi będę jeszcze te 2-3 lata studiować? Szczególnie boli mnie jedna, myślałam, że mogę nazwać ją przyjaciółką, od kiedy znalazła sobie chłopaka, a to był styczeń, ani razu nie przyszła do mnie od tak, pogadać, na herbatę. Bo po co. Teraz są w grupie akcje, ich impreza/wyjście/spotkanie, a moje. Wyszedł okropnie paskudny charakter tej osoby, manipulacje i kłamstwa. To jest mega przykre i przerażające. Kurde, ja jestem taka prosta i szczera, jest problem, chce pogadać, wyjaśnić, możemy się pokłócić i dojść do czegoś. A tu, 3-miesięczna zimna wojna. Męczy mnie to.
Ogólnie w mojej grupie są teraz grupki, ale LTK. Mam swoich ludzi i tego się trzymam.

Od przyjazdu za często jadam nieweganśko, tzn, jakieś ciasto, twaróg w kanapce, żółty ser. Wychodzi jakie to jest uzależniające, a byłam już taka czysta. Najgorzej po lodzie magnum, brzuch bolał mnie strasznie. Myślę, że laktaza mi zanikła i już nie trawię nabiału. Bardzo dobrze. Ale no, od dzisiaj, weganizm na pełnej :P I koniec z wegańskimi słodyczami, tyle tego, a ja chce jednak schudnąć. Także przerzucam się surowe warzywa, owoce i ciepły obiad :) No i dużo wody, nie mam jeszcze dobrze wyrobionego nawyku picia :(
 

 

Kategorie blogów