Wpisy oznaczone tagiem "prąd" (80)  

wikipunk
 
  • awatar Piotrdivine: Czasem główny bezpiecznik wywali. Wyczuje za duży skok napięcia - i już.
  • awatar taka karma: Oczywiście, ze sam może się wyłączyć. Cóż to za sabotażowe historie...
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Piotrdivine: @taka karma: Tylko, że ostatnio drzwiczki od skrzynki były uchylone, a nikt nich z nas ich nie ruszał. Same też nie mają prawa się otworzyć, bo zamknięte są dość mocno i musiałby zrobić to ktoś. Poza tym zawsze jak jest duży skok napięcia, to wywala korki w domu, a nie główny, który jest na dworze. W dodatku nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wywaliło u nas główny wyłącznik.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

naswoim
 
Zagubiona mama: Ile mniej więcej płacicie za prąd? Dzisiejszy rachunek rozwalił mnie na łopatki. Tak dużego jeszcze nigdy nie mieliśmy! :/
Pokaż wszystkie (9) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/23129/kobieta_jest_jak_prad.html
Kobieta jest jak prąd. Czasem Cię kopnie, czasem popieści.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

banzajpl
 
Wielu ludzi narzeka jak to ma ciężką i wymagającą pracę. Każdy zawód ma jednak swoje plusy i minusy. Na przykład elektryk często może pracować sam, więc ma spokój od upierdliwych ludzi...
www.banzaj.pl/Konserwacja-linii-wysokiego-napiec…
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)panele-fotowoltaiczne-kolektor… - Energia słoneczna może zasilać domowe urządzenia elektryczne oraz podgrzewać wodę, z której korzystamy w domu. Żeby jednak promienie słoneczne zostały przetworzone w prąd lub ciepło, należy zainwestować w urządzenia, takie jak panele f
 

banzajpl
 
Wyobraźcie sobie sytuacje, w której udajecie się do ogródka działkowego w celu zrobienia ogniska bądź grilla ze znajomymi. Na miejscu okazuje się, że nikt nie ma przy sobie ognia, ale...
www.banzaj.pl/Cytryna-w-roli-zapalniczki-sposob-…
 

banzajpl
 
Wypadki samochodowe mogą mieć najróżniejsze zakończenie. Jednym z wariantów jest uderzenie w słup energetyczny, z którego spadną przewody i oplotą pojazd. To niezwykle niebezpieczna...
www.banzaj.pl/Zerwana-linia-energetyczna-spada-n…
 

pajabier4444
 
Dzisiaj miałam sny na bogato.
Najpierw śniło mi się, że szukałam na fb. kogoś, z kim mogłabym pogadać na temat rozwoju duchowego.Wpisywałam jakieś dziwne słowa i znalazłam dziewczynę, która, jak się później okazało, była praktycznie taka sama, jak ja, ale już na wyższym poziomie rozwoju duchowego - głos jej był taki sam, jak mój, doskonale się też rozumiałyśmy, bo ona przeżywała bardzo podobne problemy do moich na wcześniejszym etapie rozwoju, ale teraz miała je spotęgowane - jeszcze bardziej osłabło jej zdrowie, ale za to duchowo bardzo wzrosła, odznaczała się wielką miłością do Jezusa, Maryi, była rozmodlona, miała też zdolności uzdrawiania i widzenia aury.
Nazywała się Godman, czy jakoś tak.
I rozmawiałyśmy sobie na fb. ale nie tak zwyczajnie, na chacie, ale rozmowa wyglądała tak, że obie gadałyśmy przez komputer i bardzo się zaprzyjaźniłyśmy, bo rozumiałyśmy się bez słów.
Potem było jakoś tak, że się razem spotkałyśmy i zaczęło grzmieć.
Ona powiedziała, żebyśmy zazęły się modlić na różańcu, żeby tą burzę przegonić i zaczęłam razem z nią gorliwie go odmawiać, a  burza zbliżała się coraz bardziej i bardziej.
Wreszcie zobacxzyłam swojego brata i próbowałyśmy go namówić na modlitwę, ale on nie chciał i widziałam, jak burza zbliża się do nas i do niego.
W końcu jednak zdecydował się i we trójkę odmawialiśmy różaniec, a burza słabła.
I odmawiała go cała moja rodzina.
I stało się tak, że o czym tylko pomyślałam, to się spełniało np., jak chciałam, żeby padał deszcz, on zaczynał padać, a, jak pomyślałam o tym, żeby się oddalił, rzeczywiście tak się działo.
Wiem, że potem się obudziłam.
Później śniło mi się, że oglądałam "Taniec z gwiazdami" nową edycję, w której znane osobistości jednak nie tańczyły, ale śpiewały i to muzykę operową, z musicali, no in w ogóle znane przeboje. Robili to jednak bez wcześniejszego przygotowania, więc różnie im szło.
I oczywiście był komentarz prowadzących, że jurorzy teraz ich ocenią, kto jest najlepszy i ja czekałam na ten moment z niecierpliwością.
No i były pokazane tradycyjnetabliczki z punktacją.
Miał być już koniec tego programu, kiedy prowadząca powiedziała, że teraz mam ja zaśpiewać i wylosować piosenkę.
Byłam zaskoczona i zdenerwowana, bo przecież ja takiej ewentualności nie przewidywałam, ale podeszłam, żeby wylosować utwór.
Wylosowałam jakąś piosenkę, której w ogóle nie znałam i powiedziałam to prowadzącej.
Ona kazała mi jeszcze raz losować i wyciągnęłam "Cichosza" Turnaua, ale niestety nie znałam słów tej piosenki.
Powiedziałam, że, gdybym miała tekst w brajlu, to bym zaśpiewała albo, gdybym miała swój notatnik i tekst tej piosenki na pendrive.
Stwierdziłam, że mogę zaśpiewać to, co znam - "Szybę" z musicalu "Metro", ale to nie poszło.
Pani prowadząca powiedziała, że ma to urządzenie, o którym mówiłam i, że będę mogła zaśpiewać i zaprowadziła mnie na jakiś fotel, gdzie były pedały, jak u roweru.
Włączyła urządzenie i zaczął mnie kopać w tyłek prąd tak, że nie mogłam wysiedzieć, ale pani powiedziała, że muszę to wytrzymać, bo sprowadziły mnie tu mama z babcią, bo my nie mamy pieniędzy i, żebym ja je dla nich zaronbiła, a, im baerdziej będę czuła ten prąd, tym więcej zarobię i w duużo krótszym czasie.
Więc pogodziłam się ze swoim losem i pedałowałam, a to też miało powodować, że zarabiałam.
Prąd tym czasem słabł, a mi pedałowało się bardzo lekko i siedziałam w tym fotelu.Jednak znalazłam tam jakieś 2 przełączniki i zaczęłamnimi się bawić, żeby mieć więcej kasy i spowodowałam, że pedałowało mi się ciężko i w żaden sposób nie mogłam tego przestawić.
Nie było też pani prowadzącej.
Potem śniło mi się, że czytałam "Chłopów" Reymonta.
I wreszcie nastąpił powrót do snu z kasą i tym razem miałam za zadanie wykrzesać ogień bez użycia zapałek.
Miałam do dyspozycji jakieś patyki. i próbowałam pocierać jeden o drugi, ale ogień nie chciał się rozpalić.
Wreszcie ta pani, która zamieniła się w moją wychowawczynię z klas 1-3 powiedziała, żebym te patyki wzięła pod pomarańczowe światło i wtedy rzeczywiście  zaczęły przeskakiwać iskry i ogień zaczął się tlić.
Potem miałam za zadanie rozpalić ogień, ale już z innymi rzeczami i miałam wymyśleć, co może się do tego nadawać.
Znalazłam jakieś kamienie szlachetne i stwierdziłam że z nich się da i próbowałam rozpalić, ale babka powiedziała, żebym jeszcze pomyślała, jak ten ogień rozpalić i przychodziły mi do głowy różne niekonwencjonalne pomysły. Obie z panią stwierdziłyśmy, że muszę się nauczyć samodzielnie myśleć, porzucić schematy (a w realu moja nauczycielka jest schematyczna :D).
No i jeszcze inne rzeczy mi się śniły, ale ich tu nie chcę opisywać.
 

pajabier4444
 
Śniło mi się, że okazało się, że ciocia, będąca obecnie w domu pomocy społecznej będzie miała rehabilitację i obecnie na nią czeka.
Postanowiliśmy więc pojechać do ZOL'u, gdzie wcześniej przebywała, żeby podziękować personelowi za opiekę.
Pojechałam tam z ojcem.
Po drodze spytał mnie się, czy nie chciałabym zjeść i wypowiedział nazwę potrawy, której nazwy nie pamiętam.
Namyślałam się długo, aż wreszcie podeszliśmy do okienka ubudki z żarciem i ojciec dla mnie to zamówił. Pani, która tam obsługiwała powiedziała, jak to należy jeść - najpierw wyjada się nadzienie ze środka, a potem ciasto się wyrzuca ewentualnie można zjeść, jak ktoś chce.
Nie dotarło to jednak do mnie i zaczęłam jeść całość, ale ojciec mi powiedział, że je się to inaczej i potem już jadłam to wg. przepisu, chociaż żal mi było, że nie zjadłam ciasta razem z tym nadzieniem.
W międzyczasie spacerowaliśmy sobie po alejkach tego miasta, gdzie był straszny gwar.
Krążyliśmy tak i gadaliśmy, ale myślami byłam już obecna gdzie indziej - na ulicy stała babka, która prowadziła konsultacje z ludźmi z medycyny naturaklnej, mówiła im, na co chorują, co im zaszkodziło i jak mają postępować, żeby się wyleczyć.
Rozmawiałam z ojcem, ale już chciałam podejść do tej babki, bo zainteresowało mnie, że komuś mówiła o szczepionkach i radziła, jak się z nich odtruć.
Jednocześnie byłam szczęśliwa, że rozmawiam z ojcem, ale chciałam też podejść do tej babki.
Powiedziałam mu to, a on stwierdził, że tam nie pójdę, bo to zabobon.
Postanowiłam więc trzymać ojca w pobliżu miejsca, gdzie urzędowała ta babka, żeby chociaż posłuchać, co ona mówi.
Rozmawiałam więc i jednocześnie słuchałam, co ta babka gada.
Nagle ta babka podchodzi do mnie i łapie mnie za puls prawej ręki, a ja daję się jej spokojnie badać w nadziei, że zaraz powie, co mi jest.
Potem zaczyna ze mną rozmawiać na temat całościowego podejścia do człowieka - czyta mi to z jakiejś książki, mówi, że jak chcę leczyć innych, to najpierw sama muszę się wyleczyć, ale to do mnie nie dociera, chociaż się staram ze wszystkich sił to zapamiętać.
Potem ona zaczyna mnie odpytywać, a ja nie mogę słowa wydusić i proszę o powturzenie.
Ona bierze mnie, sadza na jakimś krześle z oparciem i podłącza mnie do jakiegoś urządzenia - podłącza elektrodęz tyłu, na środku kości krzyżowej i z przodu, poniżej pępka. Daje mi też do ręki kulę, połączoną kablem i plastikowy wałek (to, co daje się przy odczulaniu).
Gdy włączyła urządzenie, zaczął przepływać przeze mnie prąd elektryczny, a najbardziej w miejscach, gdzie były podłączone elektrody.
Po chwili poczułam się trochę słabo, zarówno nogi, jak i całe ciało zaczęły omdlewać i odczuwałam duże parcie na pęcherz, a jednocześnie nie mogłam wykonać żadnego ruchu. Ogarnęła mnie cisza i ciemność, a w tym wszystkim byłam tylko ja i ta babka, która przy mnie stała.
W następnej chwili poczułam, jak mnie coś wsysa i zaczęłam wirować z ogromną szybkością w jakimś krętym tunelu, aż mi brakło tchu i bałam się, że on przeniesie mnie zupełnie gdzie indziej.
Po krótkim czasie okazało się, że byłam w tym samym miejscu - siedziałam na krześle, podłączona do tych wszystkich elektrod.
Babka znowu zapytała się mnie, co zapamiętałam z tego, co mi przeczytała, a ja znowu nie mogłam powtórzyć ani słowa. Jednocześnie słyszałam ojca, który siedział z boku i mówił, żebym jej nie słuchała, ale ja nie zwracałam na niego uwagi.
Babka dała mi więc otwartą książkę, która nie była taką sobie zwykłą książką, tylko elektroniczną.
Powiedziała mi, już w myślach, że prześle mi przekaz właśnie z tej książki w postaci myśli.
Po chwili poczułam łaskotanie na splocie słonecznym i rzeczywiście, jakiś kanał się otworzył i popłynęły do mnie myśli.
Trwało to dosłownie chwilę i zrozumiałam ocb., ale nie było dalszego ciągu snu, ale wiem, też, że nie wybudziłam się od razu po jego zakończeniu.
On się po prostu urwał.
Swoją drogą jestem ciekawa, jakie reakcje fizjologiczne towarzyszyły temu snu, jaką aktywność wykazywał mózg, jak było z oddechem, czy czasami nie miałam krótkich faz jego zatrzymania i stąd te odczucia?
A może to tylko mózg?...
A może ten sen ma głębszą treść, bo, patrząc na to, co się dzieje, w moim życiu, może i tak być?
Może szykuje się coś nowego.
Jedno jest pewne - to nie był zwykły sen.
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)gospodarstwa-domowe-dzieki-pro… - Dzięki zachętom ze strony państwa w Polsce mogłoby powstać dziesięciokrotnie więcej małych źródeł energii odnawialnej, i to w ciągu kolejnych sześciu lat - podkreślają eksperci Instytutu na rzecz Ekorozwoju. To ? obok zwiększaniu efek
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)coraz-wiecej-osob-nie-stac-na-… - Rosnące ceny energii w Unii Europejskiej sprawiają, że zwiększa się liczba osób, których nie stać na opłacenie rachunków za prąd i gaz. Oszczędzanie na ogrzewaniu przekłada się na pogorszenie ich stanu zdrowia i absencję w pracy. Pomó
 

adriancro
 
Siemanko ziomeczki.
Co tam ? Bo u mnie super mam już ferie od 17.01
ale 2 dni nie miałem prądu ;__;
A wam jak mijają ferie ? :D
I kto ma ferie a kto chodzi do szkoły ? :D
 

 

Kategorie blogów