Wpisy oznaczone tagiem "praca" (1000)  

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rozowiasta
 
Waga na plusie, ale nie przejmuję się tym. To tylko chwilowy wzrost. Ćwiczę, staram się pilnować tego co jem, więc jestem przekonana, że za tydzień będzie spadek.

Ostatnio mam trudny czas, na co składa się brak pracy, covid i to co aktualnie się dzieje w Polsce. Mimo to staram się działać, aby nie popaść w stagnację. Tak jak pisałam wyżej ćwiczę, chodzę na spacery, czytam, biorę udział w kursie Zasiłki, gotuję, sprzątam, oglądam filmy. Nie chcę marnować tego czasu, bo czas i tak upłynie. Jeszcze będzie pięknie.

Jak nigdy moja Punia wczoraj położyła się przy mnie i układa się do spania :D Zazwyczaj woli sypiać sama :)
122976695_10207763414838710_8048649647457639808_o.jpg


Macie instagramy? Chętnie sobie na Was popatrzę :)

www.instagram.com/ewelina.manko/
Pokaż wszystkie (5) ›
 

rozowiasta
 
Od 22 dni jestem bez pracy. Dałam sobie czas do końca października, żeby coś znaleźć. Koniec miesiąca już za chwilę. Korona szaleje. Czarno to widzę. Biorę udział w rekrutacjach, ale póki co nic z tego nie wynika. Przeszłam do drugiego etapu w jednej firmie, w poniedziałek mam rozmowę. Pierwszą rozmowę miałam 30.09! Ciągnie się ta rekrutacja jak flaki z olejem, a potrzebowali pracownika od już.

Jestem na końcówce oczyszczania, jutro ostatni dzień! Wizualnie widzę drobną zmianę. W sobotę postaram się dodać wpis podsumowujący, zważę się i zmierzę, mam nadzieję że coś spadło.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

rozowiasta
 
Nadal jest 76,7 kg, ale cieszę się że waga stoi w miejscu a nie idzie do góry :D Tym bardziej biorąc pod uwagę to, że trochę się w ostatnim czasie oszukiwałam. Tu baton wpadł, tam ciasto albo chipsiki które tak kocham. Zaczęłam wpisywać wszystko co jem do fitatu, żeby mieć większą kontrolę nad tym. Jeśli chodzi o węgle, to jem ich za mało, za to tłuszczów za dużo. Zawsze muszę przekroczyć górną granicę, chociaż się staram żeby tych tłuszczów nie było tak dużo. Muszę się starać bardziej :)

Wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna ćwiczyłam w domu. Ostatnio tylko biegałam, dywanówek nie robiłam od kilku miesięcy. I przypomniało mi się, jak to fajnie sobie poćwiczyć :) Zrobiłam trening Moniki Kołakowskiej bez skakania i tupania. Co mi się bardzo podobało to to, że żadne ćwiczenie się nie powtarzało. Nie lubię treningów, gdzie ćwiczenia powtarza się dwa czy trzy razy. Szybko mnie nudzą.

W czwartek zrobiłam fenomenalną pomidorową. Nie na koncentracie pomidorowym, tylko na świeżych pomidorach podsmażonych na maśle. Normalnie pycha! Nie jest tak kwaśna jak normalna pomidorówka.
IMG_20201007_155109.jpg


Wczoraj zrobiłam placki ze śliwkami :)
IMG_20201010_124606.jpg


Jeśli chodzi o szukanie pracy to idzie mi średnio. Niby mam jakieś rozmowy, niby mają się odezwać. Czekam i szukam dalej. Jak czytam opinie o pracodawcach to szczerze mówiąc nie mam wcale ochoty iść do pracy :( Ale są też porządni i uczciwi pracodawcy na tym świecie, obym na takiego trafiła. Dałam sobie czas do końca października na znalezienie pracy. Chociaż nie wiadomo co dalej, w całej Polsce żółta strefa. Różnie może być. Mam teraz wolne i zamiast cieszyć się tym czasem to ja się stresuję co dalej :( Ale nie nudzę się w domu. Za tydzień mam egzamin z kadr, więc przede mną tydzień intensywnej nauki.

Zdjęcia z wieczornego spaceru.
IMG_20201008_194803.jpg

IMG_20201008_195056.jpg


Kot mi się połamał :D
IMG_20201008_103100.jpg


Miłej niedzieli! Ja tymczasem idę czytać co tam u Was  :)
  • awatar imażdzin.: Ja też zauważyłam od jakiegoś czasu, że waga utrzymuje mi się na tym samym poziomie. Cieszę się, że nie idzie w górę, a tym samym denerwuje, że nie idzie nic w dół. No ale tutah już sama powinnam sobie odpowiedzieć, co robię nie tak. Zupka i placuszki wyglądają pysznie! :D
  • awatar Pantokratorka: Ta pomidorówka wygląda przepysznie! Uwielbiam zupy, placuszki też :) Trzymam kciuki aby udało Ci się coś złapać!
  • awatar Ruda Grażka: Jakiego masz przeuroczego koteczka :D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

rozowiasta
 
Postanowiłam założyć pasek do spodni, którego nie używałam na pewno z rok czasu, jak nie więcej. Jak widać na zdjęciu, wyrosłam z niego :D Nawet nie zrobiło mi się smutno czy coś. Pierwsze co to chciało mi się śmiać :D
5.jpg


Aktualnie wyglądam tak:
2.jpg

3.jpg


Niby nie ma tragedii, ale nie zapominajmy że ważę 77 kg przy 163 cm.

Mam nadzieję, że startujecie dzisiaj w wyzwaniu Fundacja Kobieta Niezależna? Ja mam już za sobą 2 km.

Co do rozmowy o pracę mam mieszane uczucia odnośnie tego jak wypadłam. Mają dać znać. Odezwała się też inna firma. Zobaczymy.
  • awatar Wieczna Studentka: Każdy ma jakieś mankamenty, których nie lubi, chyba nie ma ludzi zadowolonych. W ogóle takie bezgraniczne zadowolenie z siebie to już chyba podchodzi pod osobowość narcystyczną :D? Ponarzekajmy sobie i cieszmy się, że przynajmniej psychicznie jest ok ;). A na 77 kilo wcale nie wyglądasz. Po prostu pasuje Ci taka figura, jak to się mówi "taka uroda" :).
  • awatar Miss Vanilla: Ja mam odstające uszy i zawsze miałam z tym problem, ale tak naprawdę nikt nigdy nie zwrócił na nie uwagi, tylko ja sama sobie wmawiałam, że to jest tak mocno rzucające się w oczy.
  • awatar Ruda Grażka: Wyglądasz bardzo ładnie, ale jeśli będziesz lepiej czuła się sama ze sobą, gdy schudniesz to śmiało :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

rozowiasta
 
W tym tygodniu stres był na takim poziomie, że mi apetyt odebrało, a to rzadko się zdarza. W pracy już jest tak beznadziejnie, że zastanawiam się czy nie pójść na zwolnienie lekarskie. Szef codziennie musi się do mnie o coś przyczepić, a nawet kilka razy dziennie. Zupełnie inaczej odnosi się do mnie niż do reszty. Kiedy nastąpiła zmiana nastawienia do mnie? W momencie gdy dowiedział się, że odchodzę z pracy. Tacy ludzie nie powinni kierować innymi.

Zostały 3 dni. Nie wiem czy dam radę.
  • awatar Wieczna Studentka: Może nie dawaj mu tej satysfakcji? Jak zwalniałam się z pracy, to mój ostatni tydzień był... najprzyjemniejszy. Właśnie przez tę świadomość, że niech robią co chcą, za chwilę już mnie tu nie będzie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rozowiasta
 
Zaczynam pić aloes. Wiele nasłuchałam się o jego właściwościach:
-wspiera trawienie
-wspomaga działanie układu odpornościowego
-dodaje energii
-oczyszcza organizm z toksyn

Ale czytałam też, że zmniejsza ochotę na słodycze, zmniejsza objawy pms i bóle menstruacyjne, co mnie najbardziej zaciekawiło. W takim razie próbuję :) Czas zadbać o zdrowie.

1.jpg


I powiem Wam, że zaczęłam współpracę z firmą Forever. Działam w marketingu sieciowym. Jestem sprzedawcą! Ja, największy introwertyk na świecie. Ale w sumie czemu nie? Trzeba się rozwijać z różnych obszarach :p Jak nie będzie mi szło to trudno, nic nie tracę. Ale chociaż mam zniżkę 35% na zakupy, a jest klika fajnych produktów, które chciałabym przetestować.

Gdyby ktoś chciał kupić aloesik lub produkty aloesowe to podaję link uprawniający do zniżki 15%. Od października zniżka będzie wynosić już tylko 5%.

m.foreverliving.com/(…)join.do…

Zostały mi tylko 4 dni pracy! Jak ja się cieszę. Aby jutro wytrwać i weekend. Tak wygląda moja droga do pracy.

2.jpg


Dzisiaj pogoda we Wrocławiu piękna. Od jutra ma być już zimno :(

Tymczasem miłego wieczoru życzę :*
  • awatar Miss Vanilla: Nie lubię smaku napoi z aloesem, więc szkoda. Tobie smakują? Piękny ten Wrocław, nigdy nie byłam.
  • awatar E W E L I N A: @Miss Vanilla: smak powiedziałabym że specyficzny :) da się przyzwyczaić ;)
  • awatar Wieczna Studentka: Ja w siebie uwielbiam pchać takie różne rzeczy, suplementy. Już i tak chyba 1/3 wypłaty wydaję tylko na to...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rozowiasta
 
Jeszcze tylko 6 dni pracy. Mam już takiego nerwa na szefa, że nie wiem jak wytrwam.

A nowej pracy ani widu ani słychu.
  • awatar Wieczna Studentka: Sześć dni to już niewiele, a nowa praca - w końcu coś znajdziesz, jakoś będzie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rozowiasta
 
Jeszcze tylko 8 razy tam pójdę i koniec! 30.09 żegnam się z moją aktualną pracą.

To moja pierwsza praca we Wrocławiu. Potrzebowałam pracy na już więc brałam co było. Już po miesiącu miałam dość. Ale jeszcze tylko 8 dni roboczych!

Trzy miesiące pracy a czuję się tak wypruta, jakbym pracowała tam kilka lat. Aż odechciewa się szukać nowej pracy.

Potrzebuję odpoczynku. Zdrowie jest najważniejsze. Nie tylko fizyczne, ale głównie psychiczne.
  • awatar Miss Vanilla: Psychika jest dużo ważniejsza, masz racje. Mam nadzieje, że w kolejnej pracy znajdziesz spokój. Ja pracuje w firmie mojego ojczyma i choć nie jest to najlepszy układ, to on mówi, że kiedyś to będzie moje, więc jakoś sie trzymam :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
Rozleniwiłam się z tym blogiem strasznie. Aż 25 dni mnie nie było.

Te 25 dni to chronologicznie:

Trip z Synkami po auto - najeździliśmy się za gruzami, a koniec końców auto znalazło się pod nosem. Ale co pojeździliśmy to nasze. Byliśmy w L-niu na lodach pod Kaufem, gdzie spotkaliśmy S., a ja tak dawno tej mordeczki nie widziałam!
Później pojechaliśmy do Bożkowic. Z jednej strony było fajnie, bo z dobrą ekipą. Z drugiej jednak pojechałam tam pierwszy i ostatni raz - Janusze z owłosionymi plecami, kaszojady piłujące pizdy, patusy grillujące pod tabliczką "zakaz grillowania", wiocha, PRL, syf, muł i wodorosty.

Kolejna wolna niedziela minęła pod znakiem rodzinnego grilla. Bardzo lubię te nasze spotkania ^^

Moje urodziny minęły bez szaleństw. W pracy dostałam życzenia bożego błogosławieństwa xD A prezenty dostałam wręcz idealne dla czarownicy! Dziękuję za nie oraz za wszystkie życzenia osobiste, telefoniczne i fejsbukowe! Na FB nie obyło się oczywiście bez przypałowych zdjęć: fakju, alkus i świnia z jabłkiem w pysku xD

Mieliśmy z Miśkiem długi weekend, co w psychiatryku rzadko się zdarza.
Zaczęliśmy go w piątek po pracy na grillu u Braciaka i Bratowej. Jak zwykle przy takiej okazji naszły nas wspominki.

W sobotę planowaliśmy wyjazd na Konigshain, zwiedzanie, grill i moczenie dupki w kamieniołomie. Niestety okazało się, że ani nie pomoczymy dupek ani grilla nie rozpalimy, więc całą bandą zjechaliśmy się na żwirownię.
Obstawiliśmy najlepszą miejscówkę, rozpaliliśmy grilla i ognisko, skakaliśmy do wody ze skoczni, walczyliśmy z szerszeniem i osami, goniliśmy płynącego węża, a jakby tych zwierząt było mało, to jeszcze ja opaliłam się na różowo jak prosiątko xD

Wieczorem poszliśmy na latino party, przed którym zaliczyliśmy żulski bifor z setuniami w parku xD
Jedyny plus imprezy to była ekipa. Poza tym: muza jakaś słaba, bo podobno dj nie dotarł, chlanie drogie, kible nieoświetlone. Dla niektórych impreza skończyła się za szybko, a potem był walk of shame i przypał jak stopińdziesiąt na pół miasta.

Ta noc była długa... Nieprzespana... Nie przez pana... Absolutnie...
(przynajmniej wiem, że Smok nie nadaje się na noclegownię)

Prawie całą niedzielę spędziliśmy na Wylęgarni zaliczając trzeciego w ten weekend grilla. Wieczorem poszliśmy do Royal Berry na lody z naszą patusiarnią <3

W psychiatryku mamy anarchię. Tradycją jest, że jak tylko Zuo wyjeżdża, to coś musi się zepsuć: najpierw lodówka, potem palnik, a na koniec ręka U.
Te wszystkie trudy i znoje umilamy sobie z Kromalą śpiewając "Pan Jezus już się zbliża" i "Anielski orszak" na zmianę z Cypisem:

“Motylem jestem! Jak nie wierzysz to sprawdzaj narkotestem!”


“Barman wódkę mrozi, diler koks dowozi”


"Rewelacja u dilera, towar tani jak cholera" xD

W historii psychiatryka zapiszą się już na zawsze dwa teksty (pdk!)
1. "Wchodzę do domu, ściągam nogi..."
2. "Ser żółty jest świeży, a biały jest biały"
:D

Nie mogę też zapomnieć o naszej wczorajszej pato-dyskusji na ćwąglach:
-Bo go nic innego nie obchodzi a zwłaszcza jego długi, który jest krótki xD

Zaliczyłam Smokiem dwa warsztaty, z czego jeden u Braciaka (i ten przynajmniej jest skuteczny). Po wypłacie powtórka z rozrywki.

Najbliższą niedzielę spędzam na rodzinnej imprezie. Niestety następne wolne dopiero we wrześniu, ale wtedy mam nadzieję, że będę mogła zacząć sezon grzybowy.

W temacie bushcraftu rozjebałam system na ziołowej grupie fejsbukowej - zrobiłam musztardę z resztek po occie jabłkowym i moje dzieło zdobyło ponad 400 lajków! Fejm dojebany xD
Oprócz tego zrobiłam sos tkemali, jutro mam jeszcze jeden sos do przerobienia, a w głowie mnóstwo nowych pomysłów (m.in. na tabasco).


...i tak to prawie zleciał cały cierpień.
Chciałabym móc obiecać, że będę tu zaglądać częściej, ale nie mam czasu a czasem nawet siły.
Wybaczcie.
good night & good luck
Ins.
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów