Wpisy oznaczone tagiem "praca" (1000)  

mjakmama
 
Wpis tylko dla znajomych
MjakMama:

Wpis tylko dla znajomych

 

shelle81
 
Master of Disaster:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amandaa7
 
Zaczęło się załatwianie przedślubnych spraw.
Datę już ustaliliśmy, sale zamówiliśmy, teraz zostało jeszcze wybrać kapelę, fotografa i iść zamówić mszę.

Sama nie wierzę, że to wszystko dzieje się tak szybko.
Niby to wszystko jest tak odległe, a już trzeba załatwiać większość formalności.
Z drugiej jednak strony boję się, że ten czas minie tak szybko, że nawet nie zdążę się zorientować. Mam pełno obaw, chciałabym aby w tym dniu wszystko zagrało idealnie, a boję się, że wyjdzie jak zwykle.

Mimo wszystko na razie staram skupić się na bieżących kwestiach.
Jednak brak pracy nie poprawia samopoczucia. Obecna umowa kończy mi się za tydzień i już wiem, że nie dostanę przedłużenia. Brakuje miejsca dla obecnych pracowników, a co dopiero dla nowych.
To jeszcze bardziej dobija.

Na razie skupię się jednak na mojej kolacji zaręczynowej, może to pozwoli trochę odciągnąć myśli od aktualnych zmartwień.

Całuję :*

/Amanda :*
 

jamniczek-pl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

marcelinab79
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
"Czego się nie dotknę staje się gorące
Wrzucam polo, psikam się pieprzonym Polo Sportem
Piję whisky z colą na dobry początek
I dzwonią telefony jak co piątek"
(Pezet - "Halo")


Jest piątek, jest whisky z colą, niby wszystko się zgadza, tylko telefon milczy. Messenger też milczy. Dlatego też ten wieczór spędzam na blogu w swoim jakże zacnym towarzystwie.

Chciałabym móc się napić z kimś chociaż korespondencyjnie, bo samej to tak jakoś głupio. Sami piją tylko arystokraci albo degeneraci. Ale skoro piję whisky, to chyba bliżej mi do arystokracji ;D Albo do dekadencji, bo ten trunek jakoś tak dobrze się wpasowuje w melanchujnię i ogólny weltschmerz.


Przestałam liczyć dni, zaczęłam mieć wyjebane.
W Centrum Dowodzenia Wszechświatem ciągle tylko "Bailando" i "Despacito", no i jakoś tak to leci.


PS: tak niewiele trzeba, by poprawić Tusi nastrój... ;)

_________________________________________________________
Napij się ze mną whisky, a powiem Ci wszystko, co leży mi na serduchu...
 

insomniaa
 
"Jeden na dnie kradnie w bagnie,
Inny przy balantajnie leży w wannie,
Jest fajnie, czy jest chujowo, rusz głową,
Ja żyje rapowo, stuprocentowo,
Tłuste słowo rzucam i nie na wiatr,
Wyrwij murom zęby krat i połam bat.
Mają dziwną rozkmine twórcy filipinek(chuj),
Pierdole ich w dupę muszę utrzymać rodzinę,
Mówią rap umarł, mówią rap zszedł na psy,
Robię dobrą minę do własnej gry, a ty?
Rób hajs, rób hajs, rób hajs stale,
Rób hajs dalej i nie oszalej,
Rób hajs, rób hajs i nie pierdol,
Niech nie będzie Ci kurwa wszystko jedno!"
(DonGuralEsko - "Złote maski")


[teraz wałkuję Gurala. rap to jedyna muzyka, która nie pozwala mi się rozkleić - z Sunrise Ave. to nie wyszło...]


Minął dopiero drugi dzień, a ja już mam dość...
Ten psychiatryk mnie wykończy nomen omen psychicznie.
Dzisiaj miałam ochotę rozjebać to wszystko czołgiem.
BTW ma ktoś pożyczyć czołg? ;D

Żeby przeżyć do wtorku potrzeba mi chyba ciężkich psychotropów o.O
U(ś)pijcie mnie albo dobijcie ;/

----------------------------------------------------------------------------------------------------

“Jak coś ci nie odpowiada, nie czyni cię szczęśliwym, to się to zmienia”



Hmm... Mądre słowa. Tylko co zrobić, gdy człowiek nie lubi zmian?
Taka mentalność: lepiej nauczyć się pływać w gównie, niż z niego wyjść. Zawsze może być przecież gorzej. A tak jest chujowo, ale stabilnie.

Chyba potrzebuję lifecoacha, który będzie mi mówił, jak mam żyć i że jestem fajna xD
Ale nie stać mnie, żeby płacić mu 1500 ziko za godzinę.
No i nie lubię ludzi, którzy kłamią.

_________________________________________________________
Puste słowa, puste obietnice, pustka w sercu...

Daruj sobie...

"And now we're left with broken promises
My heart can't take no more
And now we're left with broken promises
My mind has had enough"
(Element Eighty - "Broken Promises")
  • awatar gość: Dlaczego uważasz, że to puste słowa i obietnice? Btw. mam czołg, wlasnie jeździ po mnie ;<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

shelle81
 
Wpis tylko dla znajomych
Master of Disaster:

Wpis tylko dla znajomych

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

deergirl
 
Zaraz idę do pracy, a moje czoło nadal jest poranione... Założyłam bandamkę, ale niewiele to pomogło i czuję się jak idiotka. W sumie i tak jest lepiej w porównaniu z tym, co było przedwczoraj - przynajmniej broda się już zagoiła. Dziwnie jest nie móc dotykać swojej twarzy, zawsze jakoś ją podtrzymywałam albo drapałam. Poprosiłam M., by nie pozwalał mi jej dotykać, mama też zwraca mi uwagę już gdy podnoszę rękę. Niech ten koszmar wreszcie się skończy.
f42417ad8b7c0807b634866a5b0a321a.jpg
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rokiowca
 
Dawno nic nie pisałam, bo w sumie nie miałam czasu, praca, szkoła, egzaminy, kursy. Teraz mam dużo czasu, bo nie przedłużyli mi umowy. W sumie dobrze, bo robota była nawet spoko ale z niektórymi ludźmi się nie da dogadać. Nigdy więcej na produkcję. Byłam w 2 zakładach i nie podobała mi się praca na 3 zmiany i to jak moje ręce po niej wyglądały. Pełno jakiś ran, połamane paznokcie, jednym słowem ból.
Prawka też raczej nie zdam, bo po moich przygodach z kategorią B to będzie trudno. Wczoraj po raz 2 jako jedyna nie zdałam egzaminu z kwalifikacji zawodowej. Tam jest około 650 pytań. Przeczytałam książkę z tej kwalifikacji i lipa. Tam są takie dziwne pytania... "Co musi mieć przy sobie ratownik medyczny przy udzielaniu pierwszej pomocy na drodze?
a) jednorazowe rękawiczki
b) kamizelkę odblaskową
c) dokument potwierdzający kwalifikację (coś takiego)"
Jakieś pytania dla osób, które mają zamiar założyć własną działalność.
Jeszcze do tego będzie egzamin teoretyczny...
Jeszcze żeby było mało chodzę na kurs na wózki widłowe. Też zapewne tego nie zdam mimo, że wewnętrzny zdałam.
Strach pomyśleć jak poszedł mi egzamin z kosmetyki. Niby łatwy a na pewno coś uwaliłam jak zwykle.
Nic nigdy w życiu mi się nie udało nawet jak się staram, przygotowuję się do tego to i tak wychodzi wielkie jedno G.
Mój brat ma szczęście wszystko zawsze za pierwszym razem, jest kierownikiem w zagranicznej restauracji, która ma filię w Polsce (KFC). :D No a ja szkoda gadać. Czasami się zastanawiam czy moi rodzice nie znaleźli mnie na hasioku. Może szli wynieść śmieci i mówią "O jakie dziecko weźmiemy se, może się na coś przyda". Nie jestem w stanie pojąć jak można mieć takiego pecha w życiu. Nawet jak robię zakupy to zawsze coś jest uszkodzone albo jak zamawiam przez neta to czegoś nie doślą, coś jest uszkodzone itd.
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jakmasznaimie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 

W pracy to już nawet nie mogę sobie pośpiewać, bo mnie linczują ;_;

K: -...i tam jest taka koszulka z Chinką na plecach.
M: -Nie mów przy Siusi o Chinkach!
K: -Dlaczego?
M: -Bo się zaraz uruchomi!
ja: -Tłuściutkie Chinki mają nóżki jak sajgonki. Same szkolne mundurki i żółte mordki xD

Rak się przyjął. Nie bez powodu w czwartek A. na wejściu do pracy zapytał:
-No Siusia, jak tam urbexy z onkologią? ;D


PS: znowu zaliczyłam kompulsywne zakupy. Kupiłam bluzę z napisem TROUBLE SEEKER 199X. Nieważne, że męska - ważne, że przesłanie się zgadza!


PS2: Zaczynamy odliczanie. Został tydzień...

_________________________________________________________
"And I don’t know
The right words I should say
I never felt anything this way
Can’t you say something?
And break the goddamn silence"
(Sunrise Avenue - "Damn silence")

Nastała niezręczna cisza...
 

insomniaa
 
"Nie krytykuj, nie podskakuj.
Siedź na dupie i przytakuj.
I nie przejmuj się swą dolą
Bo i tak ci przypierdolą.
I nie przejmuj się swą pracą
Bo i tak ci gówno płacą.
Za pięć czwarta kończ robotę
Lej na szefa, kładź kapotę."
(Big Cyc - "Gówno na kole")


Dokładnie dzisiaj minęły mi cztery lata w Centrum Dowodzenia Wszechświatem.

Tak szybko to zleciało. To miała być praca na chwilę, a zostałam na dłużej. Pamiętam jak poszłam zapytać się o pracę, a w głowie miałam myśl "jaki czort mnie podkusił żeby tu przyjść?!". Pamiętam pierwszy dzień z M., kiedy byłam strasznie zestresowana. Drugiego dnia pracowałam z A. i pamiętam, że gęba mu się nie zamykała i wypytywał mnie o cały mój życiorys.

Praca w gastronomii nauczyła mnie sumienności, pokory, ale też asertywności i walczenia o swoje. Przymusowy kontakt z ludźmi trochę uleczył moją atropofobię, teraz łatwiej mi się odnaleźć w społeczeństwie. Cenną nauką było też przyglądanie się i pomaganie A. przy wszelakich naprawach (dzięki temu umiem sama wymienić gniazdko!).

Czy kocham swoją pracę? Nie.
Ale czy mogę sobie dzięki niej pozwolić na luksusowe wakacje i kupować wszystko na co mam ochotę? Też nie.

Więc co tu robię?
Jestem tu dla tych zajebistych ludzi, którzy stali się moją rodziną. Dla mojego Miśka, bo przecież nie zostawiłabym Go samego w tym psychiatryku, a dzięki wspólnej pracy spędzamy razem więcej czasu. Dla A., który jest dla mnie jak starszy brat (no chyba, że ma akurat głupawkę, to wtedy zachowuje się jak młodszy brat, gdzieś tak w okolicach przedszkola xD).

4 lata - wiele wkurwów, parę kłótni, miliony głupawek, tysiące godzin przegadanych na poważne życiowe tematy, tabuny pojebanych klientów, trochę wylanych łez, hektolitry potu spływającego po dupie...

Zapierdalam jak wół, padam na ryj, ale znowu wstaje, brakuje mi czasu na zaczerpnięcie głębszego oddechu, ale ciągle idę z tym bananem na gębie przez życie.
Wariat, nie? ;)
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Ostatnio Luna zażerała się ciasteczkami u mojej mamy w pracy ^^.
1.jpg

2.jpg

Od dłuższego czasu chciałam uszyć Lunie bluzę rozpinaną z przodu. Chcę żeby świat Luny wyglądał w miarę realnie, dlatego też staram się ubierać lalkę adekwatnie do warunków pogodowych. Bluza rozpinana z przodu znacznie ułatwia sprawę, ponieważ nie muszę ciągle przebierać lalki w bluzki z długim rękawem (nie mam takich bluzek zbyt wiele, a bardziej wolę szyć t-shirty), a także mogę wziąć ciuszek w teren i założyć kiedy pogoda się popsuje. Dzięki temu Lunisko może ciągle latać w t-shirtach i nie martwić się o to czy zmarznie, zawsze pod ręką jest bluza ;). Poniżej zdjęcia.
Przód:
7.jpg

Tył:
8.jpg

A tak wygląda na Lunie:
3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

Dodatkowo udało mi się jeszcze uszyć koszulkę z krótkim rękawem.
9.jpg

10.jpg

11.jpg

Zastanawiam się jak ja to robię, że ciuszki po wyjściu spod igły nie wyglądają za dobrze (moim zdaniem są krzywe, choć wszystko jest równo skrojone i zszyte), a jak założy się je na lalkę, to nagle bardzo dobrze się układają :P.
Pozdrawiam ^^.
  • awatar Find Your Soul: Luna to świetna modelka :D Na każdym zdjęciu fajnie wygląda. Podziwiam, że szyjesz takie malutkie ubranka...ja nie miałabym do tego cierpliwości. Również pozdrawiam ;)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Find Your Soul: Dziękuję :D. Hehe, cieszę się, że Ci się podoba ^^. To co ja szyję to jeszcze nic :P. Wejdź sobie w link poniżej, to dopiero majstersztyk ^^. m.ebay.pl/(…)m.html…
  • awatar Kowalski, opcje!: Bluza jest świetna, a ciastek sama bym zjadła. Luna, podziel się!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)na_budowie_kowalski_lata_w_te_i_…
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik pyta: - Co tak z tą pustą taczką latacie? - Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.
 

jestembi
 
"Bi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :)
Ostatnio dość często bywam u mamy w pracy, a co za tym idzie, Luna też :P.
Trufle najlepsze!
1.jpg

2.jpg

A to u babci ^^. Było okropnie gorąco :P.
3.jpg

4.jpg

Wczoraj (01.08.017r.) wybraliśmy się z Harry'm na przejażdżkę :P. Pojechaliśmy nad tamę :).
5.jpg

Nie mogło zabraknąć Luny! :D.
6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

A to zdjęcie zrobione dzisiaj (02.08.2017r.) :P.
10.jpg

Pozdrawiam :).
Pokaż wszystkie (12) ›
 

insomniaa
 
"Все о тебе, ты в моих мыслях.
А мы на луне, с тобой зависли.
Все о тебе, ты в моих песнях.
Мы будем вместе. Мы будем вместе."
(VSXX feat. D. Agafonov - "На Луне")

[w słuchawkach znowu Vlad. chyba nigdy mi się nie znudzi]


Chyba faktycznie mam pierdolca na punkcie Rosji. Bo skoro największy rusofil jakiego znam mówi mi, że jestem rusofilką, to coś jest na rzeczy.

Wczoraj kupiłam sobie książkę Anny Mandes-Tarasov "Moje wielkie ruskie wesele". Przeczytałam pierwszy rozdział i już mi się nie podoba to, że nie ma tam cyrylicy. Moim zdaniem w tekście powinien być zapis oryginalny cyrylicą, a dopiero w przypisach transkrypcja i tłumaczenie.

Dzisiaj kupiłam sobie rozmówki polsko-rosyjskie. Pozakuwałabym trochę, ale w domu nie mam do tego warunków - kiedyś, gdy powtarzałam sobie słówka z nosem w książce, Vater nabijał się ze mnie mówiąc "-Smatrisz w knigu, widzisz figu", "-Ja uwidzieł w twoich cziornych głazach swinnuju tuszonku" albo śpiewał "-Oczy cziornyje, dupa brudnaja, idź ode mnie boś paskudnaja" xD

----------------------------------------------------------------------------------------------------
W pracy otwieramy oddział patologii, bo chodzę i śpiewam Karrambę:

"Piątka BeeMa, podjeżdża Jezus.
Co ma ze sobą stary znowu mamy rebus.
Może dziwki, może winyle,
Może kokę, a może tequile
Nie ważne. Jest zajebiście.
Biały proszek i zielone liście.
To impreza a nie kurwa stypa.
Się bawimy przy hardcorowych bitach."
:D

Jeśli już jesteśmy przy patologii, to mamy też swoją wersję Despacito (zamysł ogólny autorstwa A., ale M. trochę dopracował):
"Despacito
Chuja wbito
Nie wymyto
I pomieszato"
:D

_________________________________________________________

10 sierpnia wychodzi nowy singiel Sunrise Avenue <3
Jaram się jak miś w płonącym lesie! ^^

No i to by był jedyny pozytyw na sierpień... Ten miesiąc mógłby nie istnieć...
 

 

Kategorie blogów