Wpisy oznaczone tagiem "pracować" (6)  

licho
 
No, to niektórym się teraz żółć przeleje :P
Piszę na jednej ze stron, na których podjęłam się dyskusji .Tak, wiem, mózg mi się z nudy lasuje, ale już ciemno i nie ma dokąd pójść w tej dziczy, a gotować nic się nie opłaca - raz że biedny to byłby posiłek, bo czekam na warzywa, a dwa że dzisiaj dzień owoców.

W każdym razie w jednym z komentarzy ktoś napisał, że trzy miesiące to za mało, by w Polsce znaleźć pracę.
Nie  chodzi tylko o to, że są to kompletne bzdury, ale głównie o to, że te bzdury są przez ludzi powtarzane jak mantra.
Jakie to bzdury? No, to zaczynamy!

“Bo po studiach nie ma pracy, a przecież studia mam”


- Fakt, że nic nie umiem po ich zrobieniu i nie pamiętam nawet, o czym były wykłady, a notatki miałem/am przepisane z neta, no ale przecież mam papier.

Jeśli ktoś zechce zatrudnić papier, to taniej mu wyjdzie kupienie całej ryzy w sklepie papierniczym.

"Bo z moim wykształceniem i doświadczeniem nie będę pracował/a za marne dwa tysiące".
- A więc siedź i narzekaj ZA DARMO ROBIĄC SOBIE DŁUGI!

“Bo wysłałam już chyba z 5 maili i nikt nie zaprosił mnie na rozmowę.”


- Zaprosili w pierwszej kolejności tych, którzy pofatygowali się by złożyć CV w biurze. Jeśli nikt się do biura nie pofatygował, najpewniej sprawdzą maila od niechcenia, i podejmą jeszcze jedną próbę, w której będą mogli ocenić, na ile i komu zależy. Kto z was zatrudniłby osobę, której nie chce się wstać od komputera żeby zapytać o pracę?!
Pomyśl, co muszą czuć spamiarze, ktorzy wysyłają tysiące maili a dostają tylko po kilka odpowiedzi?!

“Bo w poprzedniej pracy miałam/em kierownicze, więc nie będę się płaszczył/a jako zwykły asystent.”


-To nie, ktoś inny to zrobi za dobre pieniądze, po czym z czasem awansuje na kierownicze, które znów będzie niedostępne dla internetowych poszukiwaczy.

“Bo Waldek z trzeciego piętra poradził, by szukać tylko pracy w swojej miejscowości, bo dojazdy kosztują”


-Na pewno kosztują o wiele mniej, niż odsetki za niespłacone kredyty.

“Bo ta praca jest w mieście, którego jakoś tak nie lubię”


-Może być gorzej - może być w twoim mieście a w budynku którego nie lubisz, lub - o zgrozo - mogą mieć brzydki kolor zasłon.

“Bo do tej pracy trzeba się nauczyć obsługi Excela a ja nie umiem”


-To się nauczysz, święci garnków nie lepią.

“Bo ja nie wiem, jakie będą już na miejscu wymagania.”


-To się dowiesz, skoro masz siłę japać po blogach i portalach jak to z pracą jest żle, to chyba masz podobną siłę zapytać, na czym będą polegać twoje obowiązki? Z pewnością powiedzą ci to, zanim cię zatrudnią.

“Bo to mała firma i nie ma o nich opinii w internecie”


-Nie o wszystkim do jasnej anieli musi być opinia na pierwszych stronach portali.

“Bo kto mi zagwarantuje, że mi zapłacą za szkolenie?”


-A kto ci zagwarantuje, że firma z naprzeciwka ci za nie zapłaci?

“Bo mogą nie zechcieć osoby o moich kwalifikacjach.”


-Gdzie indziej też nie mogą, nawet w tej "wymarzonej" firmie. A mogą również i zechcieć.

“Bo mogę źle wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej.”


-Zawsze możesz źle wypaść, na każdej rozmowie, w każdej sprawie. Z takim lękiem lepiej w ogóle nie wychodzić - nawet po zakupy.

“Bo nie wiadomo, czy mi dadzą umowę.”


-Jak nie zapytasz, to się nie dowiesz do ch..a wafla!

“Bo nigdy w takim zawodzie nie pracowałam/em i nie mam doświadczenia.”


-To je zdobędziesz, i będzie co w przyszłości wpisać w CV.

“Bo tam trzeba umieć obsługiwać kasę, i mieć książeczkę zdrowia.”


-Ci, co tam pracują, wyrobili książeczkę jeszcze przed urodzeniem, a obsługi kasy nauczyli się już w podstawówce - zanim jeszcze kasy weszły do użytku. To tak naprawdę wiedza tajemna, i nikt nie dopuści cię do szkolenia.

"Bo nie wiadomo, czy mnie za dwa miesiące nie zwolnią".
-Nigdy nie wiadomo - możesz pracować 20 lat w jednej firmie a w jeden miesiąc z niej polecieć bez odprawy.

“Bo nie wiadomo jak u nich jest z urlopami.”


-Jeszcze cielę w d...ie, a rzeźnik nóż szykuje... Nawet CV niewysłane, a ty już myślisz o urlopie?


“Bo 'Krysia i Spółka' sponsorują posiłki i dojazdy swoim pracownikom a KupaBud nie.”


-Sprawdź, ile płacą, bo jeśli wypłata jest lepsza niż w 'Krysia i Spółka' to może opłaca się wydać na te trzy bułki dziennie.


“Bo nie wiem, co napisać do nich w liście motywacyjnym.”


-Skoro wykształcona, dorosła osoba nie wie, jak umotywować swoją chęć podjęcia pracy, to nic dziwnego że siedzi na zasiłku...

A teraz ODRZUCAMY WSZYSTKIE PODANE WYŻEJ POWODY TYPOWE DLA CZŁOWIEKA, KTÓRY NIE CHCE ZNALEŹC PRACY. No i jak? Ile teraz spośród przeglądanych ofert jest jakby stworzona dla was?
  • awatar gość: Leżę i kwiczę ze śmiechu razem z moją Lubą. Sam pracuję na dwa etaty i jakoś daję radę połączyć intensywną pracę z życiem prywatnym i czasem dla siebie. Magia? Przy okazji Rudzielcu, wpadnij czasem na gadu ;p
  • awatar Luna_s20: Oj, to nici z mojego ukrywania się ;) Jakoś myślałam o was ostatnio przez parę dni - na pewno się odezwę. :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

anastazja2003
 
ProzerpinoS: Jest ciężko, pojawiają się pierwsze wątpliwości, kryzysy.. Teraz potrzebna jest siła, wola walki..

Nic nie idzie łatwo, ale wielkie rzeczy wymagają poświęceń..

W mojej głowie toczy się walka myśli, arena zmagań.. wygram, muszę.. Przecież nie mogę zrezygnować..
 

zagubiona85.85
 
Złośnica27: #Okropny i nerwowy dzień.Mąż po dłuższym czasie dostał pracę ale szczerze #guzik wartą.Pieniądze dobre, bo 18zł na #godzinę, ale bez umowy i do późnych godzin.Mam nadzieję,że wytrzyma tam i dostanie #umowę.
Jestem cała w #stresie,ciągle myślę,żeby nie zrezygnował -mamy małe #dziecko i #pieniądze są potrzebne. Życie kosztuje. Z mojego szkolenia nie wyżyjemy-taka #prawda. Sama chętnie #poszłabym do pracy,ale wtedy on też musi #pracować,by #Niunia mogłaby być w #przedszkolu. Czemu zawsze mam pod górkę?
 

 

Kategorie blogów