Wpisy oznaczone tagiem "pro-ana" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 08/08
sok marchwiowy (250ml): 95kcal
sok marchew-jabłko (330ml): 135kcal
sok jabłko-imbir (330ml): 149kcal
razem: 379/400kcal
woda: 2,5L

09/80
jabłko (540g): 249kcal
smoothie z zielonych warzyw/owoców (300ml): 153kcal
wafle ryżowe (5szt.): 75kcal
razem: 477/500kcal
woda: 3L
__________________
pierwszy cel osiągnięty.
-3,5kcal
warto było trochę się pomęczyć, pozwolić na uczucie pustki w brzuchu i słabnięcia. nie miałam też zbyt wiele czasu na treningi ze względu na dodatkowe zlecenia i pracę weekendową, jednak i to nie powinno być wymówką.
teraz trzeba podkręcić tempo jeszcze bardziej. jeszcze bardziej zacisnąć zęby i kalorycznego pasa. kolejny cel jest tak blisko...
a Wam jak idzie?
też czujecie nieubłagalnie zbliżające się lato?
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06/80
jabłko (160g): 74kcal
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałatka wege-miska (280g): 336kcal
sos balsamico (30g): 38kcal
razem: 578/600kcal
woda: 2,5L

trening: joga (1,5h): -225kcal

07/80
jabłko (160g): 74kcal
sok grejpfrutowy (330ml): 135kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
razem: 430/450kcal
woda: 2L
__________________
minął pierwszy tydzień mojej diety.
siedem dni, w ciągu których powinnam ‚schudnąć’ najwięcej. utrata wody i kaloryczny szok dla organizmu powinny zrobić swoje i pomimo trzymania się diety i nieprzekraczania planowanego deficytu, czuję niepokój i lęk przed stanięciem jutro na wadze.
założyłam, że przez pierwszy tydzień schudnę 3,5kg- w końcu i grubsza jestem, tym więcej powinnam zrzucić w pierwszym etapie. jednak nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, ze względu na weekendowe zlecenie i pracę po 12h/dziennie. jedynym treningiem, o jakim wtedy marzyłam, było spanie...
jeszcze okres, który mnie zalał niczym morze czerwone i czuję się jak malutki, spuchnięty, wypełniony płynem balonik.
mimo wszystko, organizm powoli przywyczaja się do narzuconego mu reżimu. nie trzęsę się już tak bardzo. nie słabnę. nie mam ochoty na słodkie i nie rzucam się na jedzenie.
obym wytrwała w tym stanie jak najdłużej...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 02/80
jogurt naturalny bio (140g): 90kcal
papryka czerwona (200g): 56kcal
sok marchwiowy (500ml): 190kcal
jabłko (160g): 74kcal
daktyle (25g): 70kcal
razem: 480/500kcal
woda: 2,5L
__________________
to przyjeme uczucie pustki w brzuchu i świadomość, że idziesz w dobrym kierunku...
też to lubicie?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

norkagozdzik
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

meeya
 
Meya: Hej hej, od razu mówię, że mnie tu przez parę dni nie będzie- jako, że zaraz święta nie będę mogła trzymać się diety. Rodzina prawdopodobnie będzie mnie obserwować, a nie chcę wzbudzać podejrzeń :)
Jak tylko wrócę zaczynam dietkę, ktoś chętny?
Dzisiejszy bilans równy 400 kcal <3

tumblr_n6aihhwAcs1ty4fnro1_500.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

meeya
 
Meya: Hej kochani!
od razu bilans:
Na śniadanie 5 plastrów ogórka- 13 kcal
obiad- miska pomidorowej (wege)- ok 152 kca
kolacja- herbatka :)
Ogólnie mam zamiar zacząć tę dietę, jeśli ktoś byłby chętny razem ze mną to piszcie <3
Miłego wieczorku!
(ohh i macie tutal parę thinspiracji <3)
img_0312.jpg


a91661b52c9c61e8c03e5ef5235a7a32.jpg


C_A3egeV0AAsXs0.jpg


DAwnxkCUQAABN0i.jpg


DH_VwGyXkAEq0ny.jpg
  • awatar Bad Bunny: Brrrr....przeszedł mnie dreszcz patrząc na te wystające kości :/
  • awatar Meya: @Bad Bunny: Mnie również- bardzo przyjemny dreszczyk.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Nie wiem na czym to polega, już się gubię w tym wszystkim. Waga z dzisiaj równe 55kg, co oznacza, że jednak schudłam 0,7, co na pewno wygląda lepiej niż 0,2kg.

Dzisiejszy bilans 0kcal.
31b3da07dcbb84ebafbc3069f62e05f2--thin-arms-dark-art.jpg


630a73ff51be90aa44d4ab6f692f673a--thin-thighs-skinny-legs.jpg


med_gallery_259857_20121_313811.jpg


tumblr_ne0n9aDvMN1qk336to1_250.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

inevermind
 
Przepraszam, ze nie dodawałam wpisów, ale po prostu nie miałam możliwości i także przez brak czasu. Jestem w domu, nie zawalam... chyba, ale dziewczyny ważyłam się dzisiaj. W tym tygodniu schudłam zaledwie 0,2! To jakiś koszmar. Muszę zmniejszyć kalorie jeszcze bardziej. Chyba przejdę na SGD od poniedziałku.

Nie pamiętam za bardzo swoich bilansów, to będzie tak mniej więcej. Nie chcę nawet liczyć kalorii pozwoliłam sobie na dużo białego, niepotrzebnego pieczywa :/

06.12
Śniadanie:
* Pół jogurtu naturalnego + łyżka płatków owsianych + pół łyżki siemienia i słonecznika+łyżka żurawiny+pół łyżki otrębów pszennych

II Śniadanie
* 2x toffifee

Obiad:
* Zupa kalafiorowa

Kolacja
* bułka z almette

07.12
Śniadanie:
*Bułka z almette i ogórkiem

II śniadanie:
*Bułka+serek wiejski

Obiad (późny bo po 20):
*Smażona pierś z kurczaka+surówka+kluski śląskie!

08.12
Śniadanie:
* 2x kromka chleba+almette+sałata rzymska+ogórek+papryka

Obiad:
* 1 krokiet, zdarłam tą część naleśnika gdzie była smażona bulka tarta

Kolacja:
* 6(?) pierogów z kapustą i grzybami

09.12
Śniadanie:
* Mleko 1,5% bez laktozy+ 2x łyżka płatków owsianych+ łyżka  żurawiny+ pół łyżki słonecznika i siemienia + banan

Obiad:
*Potrawka z kurczakiem, warzywami i ryżem.

I dzisiaj nie chcę nic już jeść. Idę poćwiczyć, muszę zacząć ćwiczyć wtedy efekty szybciej będą widoczne. Tydzień a ja nic nie schudłam, to po co tak się katować?! Przecież nawet nie podjadam!!!

ĆWICZENIA 40MINUT Z MEL B - ROZGRZEWKA, BRZUCH, POŚLADKI, NOGI.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie, dobre pytanie, po co się tak katować? :)
  • awatar inevermind: @Bad Bunny: @Bad Bunny: Jest sens jeśli chce się być chudym.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Kg nie lecą ponieważ źle jesz... Tak jak napisałaś za dużo pieczywa jasnego to raz, dwa jeżeli masz ochote na jasne pieczywo lub w domu jest tylko takie to jedz je na śniadanie a nie na kolację i staraj się jeść je raz dziennie. po trzecie pierogi na kolację to zły pomysł... Są ciężko strawne a nasz organizm w nocy nie trawi tak jak w dzień przez co odkłada to w tluszczyk... Po czwarte musisz sobie wyliczyć zapotrzebowanie na makro, bez tego będziesz błądzić... Wpadnij do mnie i przeczytaj ostatni wpis z pomiarami, waga i różnica między kg i cm ;) powodzenia! :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

inevermind
 
Jak wam się podoba mój nowy wygląd na profilu? Szczerze nie wiem czy ten poprzedni, zwykły nie był lepszy i bardziej czytelny.
Dzisiaj mam sporo nauki więc pewnie szybko spać nie pójdę, mam nadzieję jednak że nie będę przez to podjadała.

Bilans:

○ ŚNIADANIE (182kcal)
•Pół bułki (drugie pół oddałam koleżance)- 182kcal

○ II ŚNIADANIE (50kcal)
•Kilka łyżeczek jogurtu naturalnego z jakimś owocowym musem kupione w bufecie, ale było okropne i nie wiem jak to policzyć - 50kcal

○ OBIAD (416kcal)
•Bułka 222kcal
•Serek wiejski 194kcal

○ KOLACJA (150kcal)
•Zupa kalafiorowa 150kcal
_______________
Razem: 798kcal

Dzisiaj niestety będzie bez żadnej aktywności, nie mam czasu ani ochoty poza tym mam okropne zakwasy na nogach.
large (1).jpg


50d759037baec30b3e03a5d5cdb0f669.png
  • awatar Perfekcja 22: Dobrze ci skarbie poszło brawo Tak trzymaj jestem z ciebie bardzo dumna!
  • awatar Nuttkaa: pięknie! nie podjadaj już, przedemną też czeka nauka
  • awatar CelestinDafne: Świetnie to wygląda! :) Piękny bilans
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Dziewczyny tak bardzo wam dziękuję, że jesteście ze mną! Bez was nie dałabym rady! Wiecie, że was uwielbiam?
Wczoraj wieczorem kiedy już położyłam się do spania nie mogłam zasnąć i przekręcałam się z boku na bok i ciągła myśl "miałaś poćwiczyć, idź poćwicz, zrób chociaż kilka brzuszków i przysiadów - nie zajmie Ci wiele czasu, a przybliży do wymarzonej wagi. Idź! " Biłam się z tymi myślami dobre 15 minut aż wreszcie ruszyłam dupę i zrobiłam:
•60 brzuszków,
•50 przysiadów,
•50 skłonów na każdy bok
Czy jestem z siebie zadowolona? Oczywiście.
A jak z waszymi ćwiczeniami?

Bilans:
○ ŚNIADANIE (69kcal)
•1,5 wafla ryżowego bo nie zdążyłam zjeść z almette i ogórkiem 69kcal

○ II ŚNIADANIE (148kcal)
• 2,5 kiwi - 114kcal
• Mandarynka 34kcal

○ OBIAD (250kcal)
• Bułka z nasionami chia z dodatkami ok. 250kcal

○ KOLACJA (150kcal)
• zupa kalafiorowa 100-150kcal
__________________--
Razm: 617kcal


Wiem, że na kolację miałam to co powinno być na obiad, ale po prostu byłam taka głodna już że zjadłam bułkę, a dopiero zabrałam się później za robienie "obiadu".
CbbHcRTUkAAYiqM1.jpg


U4zrmIgV_400x400.jpg
  • awatar CelestinDafne: Świetnie ci poszło! Ja ćwiczę co dziennie. Czasem późno wracam do domu i padam na twarz do łóżka. Ale na szczęście wyrabiam się i ćwiczę tak jak sobie założyłam czyli 5 dni w tygodniu. Trzymaj się! :)
  • awatar Nuttkaa: świetnie ci idzie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Przepraszam, że nie dodałam żadnego wpisu przez ten weekend, ale nie myślcie sobie, bo nie przerwałam diety!
Już wszystko nadrabiam, a wy możecie bić mi brawo, bo w domu było tyle słodyczy, a ja nawet nie powąchałam :)
Tylko w piątek mój bilans nie jest zadowalający, ale muszę się pochwalić bo w sobotę się WAŻYŁAM i waga pokazała: 56,2kg. A więc schudłam 1kg, ALE to nie wszystko, bo dzisiaj ważyłam się żeby zobaczyć czy nie zawaliłam po piątku,  i waga pokazała 55,7!

CEL I ZALICZONY!

BILANS:

♣ PIĄTEK

○ ŚNIADANIE (173kcal)
•Activia do picia 134kcal
•Wafel ryżowy 39kcal

○ II ŚNIADANIE (416kcal)
•Serek wiejski 194kcal
•Bułka 222kcal

○ OBIAD (150kcal)
•Zupa pomidorowa 150kcal

○ KOLACJA (272kcal)
•Bułka+almette+ogórek+papryka 272kcal

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze drinka policzę za niego 200kcal
________
Razem: 1211kcal -nie zadowolona jestem. Szczególnie z tych bułek.

♣ SOBOTA

○ ŚNIADANIE (272kcal)
•Bułka z almette+ogórek+papryka 272kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal (?)

○ KOLACJA (100kcal)
•Sałatka owocowa 100kcal (?)
___________
Razem: 722kcal


♣ NIEDZIELA

○ ŚNIADANIE (185kcal)
•Płatki cini minis 185kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal

○ KOLACJA (128kcal)
•2x wafel ryżowy+almette+ogórek+papryka 128kcal
___________
Razem: 663kcal
m_559ea7fa01930c5421026c03.jpg


211961-Skater-Skirt-With-Button-Up-Blouse-And-Knee-High-Socks..jpg
  • awatar CelestinDafne: Brawo jestem z ciebie dumna!!! Mam nadzieję że pewnego dnia i ja się pochwalę tym wynikiem! :) :D Chudego !!! :* :*
  • awatar Nuttkaa: jeju gratki! ja znowu postąpiłam naodwrót.. zjadłam wszystko co było słodkiego w domu zeby potem nie kusiło. od jutra sie nie poddamy niczemu !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Dzisiaj obiadek na mieście, ale chyba nie jest źle. Miałam zjeść coś w salad story ale ceny i w ogóle to co tam oferują jakoś mnie nie przekonało.

Bilans:
○ ŚNIADANIE (218kcal)
•7zbóż 140kcal
•2x wafel ryżowy 78kcal

○ II ŚNIADANIE (69kcal)
•2x mandarynka (69kcal)

○ OBIAD (400kcal)
• Kurczak w pięciu smakach (chińskie) ok. 400kcal?
_____________
Razem: 687kcal

AKTYWNOŚĆ:

•dużo chodzenia
•100 skłonów na każdy boczek
•100 brzuszków
•50 przysiadów
amazing-art-beautiful-beauty-Favim.com-2874850.jpg
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans! :)
  • awatar Skeleton flower: Super bilans i świetny wynik z ćwiczeniami :) No tak niekiedy jest, że te fit restauracje/bary nie są specjalnie zachęcające :/ też wolę chińszczyznę niż takie coś
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Kolejny dzień, kolejna kontrola nad głodem. Nawet nie wiedziałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. A może po prostu to przez to, że spałam pół dnia. No nic, bilans nie jest zły. A jak u Was kochane? Spinać pośladki, bo nic się nie odzywacie!

BILANS:

○ ŚNIADANIE (189kcal)
•Mleko bez laktozy 1,5% (ok. 30kcal)
•Łyżka płatków owsianych (40kcal)
•Banan (119kcal)

○ OBIAD (450kcal)
•Sos carbonara, z mięsem mielonym i makaronem obstawiam, że może to mieć nawet coś koło 450kcal.
____________
Razem: 639/1000kcal

Jeśli obiad jest zawyżony to trudno, jeśli zaniżony to też nic nie szkodzi, bo to były jedyne posiłki dzisiaj, więc tych kalorii i tak mało jest.


EDIT!!
Dodałam do całego dnia jeszcze aktywność fizyczną. Może nie za wiele, ale zawsze coś.

•100brzuszków
•30przysiadów
•Po sto skłonów na jeden bok. (Kiedyś gdy wykonywałam to ćwiczenie- bardzo pomogło mi na boki)


0b953f5da69d2634e5287d5a0a829ce2,62,37.jpg


CbbHcRTUkAAYiqM.jpg
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans. :) :*
  • awatar Skeleton flower: Bardzo ładny bilansik! Takie ćwiczenia jak najbardziej pomogą, każdy ruch prócz codziennych czynności coś wskóra w zmianę sylwetki. Ja też z chęcią bym pospała :< Ale dziś kolokwium, więc nie mogę odpuścić zajęć, a po zajęciach obiadek i na siłownię się wyćwiczyć pójdę ^^
  • awatar tyle.: na boczki również polecam Tiffany, super wyniki po niej. :) bilans ładny, powodzenia :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Dobry wieczór Skarby,

Tak. Znowu siedzę i umieram z głodu, ale trzymam się - kontrola przede wszystkim. To swego rodzaju kara, bo zapomniałam drugiego śniadania na uczelnie, a po zajęciach byłam taka zmęczona, że zjadłam zupkę chińską i poszłam spać.
Pod względem kalorycznym jestem zadowolona, ale patrząc na to jakie świństwo dzisiaj zjadłam - NIE!

BILANS:
○ ŚNIADANIE (383kcal)
• Jogurt naturalny 180ml (110kcal)
• Płatki owsiane górskie 2 łyżki (73kcal)
• Banan (119kcal)
• Kawa (81kcal)

○ OBIAD (350kcal)
• ZUPKA CHIŃSKA!! (350kcal)

○ KOLACJA (140kcal)
• 7 zbóż jabłko/gruszka (140kcal)
_______________
Razem: 873kcal

Na szczęście wciąż jeszcze mieszczę się w 1000kcal. Jestem dumna, że mam kontrolę nad głodem - byle tak zostało.

W każdy piątek ważenie.
B-PiH4DCMAAsVFJ.jpg


gallery_66208_5881_17695.jpg
 

inevermind
 
Dzień dobry!

Dzisiaj pozwoliłam sobie iść tylko na jeden wykład i to także tylko dlatego, że muszę iść do jednej kobitki na konsultacje. Dzisiejszy dzień może nie zapowiada się kolorowo, ale czuję się naprawdę zmotywowana, wiecie?

Mam mandarynki... A właśnie tak zaczynałam swoją pierwszą dietę. Wtedy udało mi się ważyć 48kg.

Planuję zjeść dzisiaj tylko owocki. Tak sobie myślę... Trzeba zacząć z jakąś dietą. Chociaż nigdy się ich nie trzymałam i zawsze jadłam albo za dużo, albo znacznie za mało. Muszę polecieć nieco restrykcyjnie, bo w innym wypadku wciąż będę jadła dużo.

Co myślicie, abym dodawała wpisy rano i edytowała je wieczorem? Czy lepiej od razu dodawać wieczorem z pełnym bilansem i ćwiczeniami?

[EDIT]

Bilans:
○ II ŚNIADANIE ( 176 kcal )
•Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru (Nie wiem czy kawa ma kalorię, ale jeśli tak to podejrzewam, że to około 10kcal+30kcal+41kcal= 81kcal)
•2x mandarynka (ok. 95kcal)
○ OBIAD ( 85 kcal )
•Mandarynka 45kcal
•Herbata, pewnie znowu sama w sobie jak kawa nie ma kalorii ale kolejne 2 łyżeczki cukru czyli 40kcal
○ KOLACJA ( 325 kcal )
• 2x wafel ryżowy 80kcal
• Banan 119kcal
• Mandarynka 45kcal
• Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru 81 kcal
_________________________
RAZEM: 586 kcal

CO MUSZĘ ZMIENIĆ?
♣ Na pewno więcej pić,
♣ Ograniczyć słodzenie herbaty i kawy,
♣ Nie jeść owoców na noc,
♣ Zacząć ćwiczyć.

Dzisiaj nie mogłam poćwiczyć, bo mam dużo nauki i niestety, ale TAK- nie mam czasu, ale obiecuję poprawę.

Trzymam za Was i za siebie kciuki. Uda nam się, damy radę!

tumblr_n7l6xnku5f1tzhh2oo1_500.jpg


large.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Możesz zrobić sobie taki dzień na owocach ;) polecam też koktajle owocowe :) może jak będziesz dodawać wieczorem będziesz miała mniej roboty a pinger czasami nawala ;) trzymam kciuki! :* razem na pewno damy radę! :*
  • awatar inevermind: W akademiku nie mam takiego sprzętu żeby koktajle sobie robić. Ale jakieś papki owocowe banan-jabłko, czemu nie :) Ciągle są z nim problemy? Eh, no trudno w takim razie będę dodawała wpisy wieczorami. Powodzenia Kochana! :*
  • awatar Nuttkaa: Kawa nie ma wcale moze z 5 kcal. Mleko i cukier dodają kalorii. Lyzeczka cukru 20. Wiec laatwo obliczyc
Pokaż wszystkie (12) ›
 

inevermind
 
Dobry wieczór, Motylki!

Mam dobrą dla was i dla siebie wiadomość. WRACAM!
Zdecydowałam na powrót kiedy w domu stając na wadzę zobaczyłam nie 55kg, a 57,2!!!! Przy moim wzroście taka waga?! Wyobraźcie sobie jak muszę wyglądać.
Nie widziałam tego sama, ale teraz już wiem, że zrobiłam z siebie potwora.

Ćwiczyłam w czwartek tak jak sobie obiecywałam. Płakałam, bo miałam okropne zakwasy, ale czas się rozruszać. Nie można wiecznie siedzieć na dupie i płakać, że się tyje.

Jesteście ze mną?! Oczywiście, że tak. Pokazałyście mi to idealnie ostatnio.
Jestem z Wami kochane.

Zaczynamy, do jutra! <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

yurushiko
 
Witajcie Kochani,

Blogowanie wyszło z mody na rzecz instagrama, ale najwytrwalsi, którzy nadal wytrwale blogują, wiedzcie, ze gorąca Was wszystkich witam.
Pinger to cudowne wspomnienia- bardzo słodkie and i gorzkie. To właśnie tutaj opisywałam swoją długa wąskie z depresja, to tutaj kroczyłam niszczącą droga #pro-ana . A jednak to miejsce, kojarzy mi się z bezpieczeństwem. To dzięki Wam, czytelnikom pinger był tak wspaniałym miejscem. Wszyscy się wspierali wzajemnie i przejmowali losem drugiej osoby.
Mam wielka nadzieje, ze to piękno pingera nie zanikło.

Po długiej przerwie uznałam, ze wroce.
Nie jest to zbyt szokujące, ze będzie to blog z gatunku „odchudzanie”. Pewnie będę opisywać swoje uczucia, przeżycia oraz moja droge.
Mam nadzieje że będziemy się wzajemnie wspierać.

Całuje was goraco!
 

nesmireth
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nesmireth
 
Nesmireth:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lawendowy.sen
 
Lawendowy Sen: Ostatnio byłam tu 3 lata temu.
W tym samym celu, co teraz.
~
Tutaj jestem Lawendą i bardzo mi miło kogokolwiek tu gościć.
18 lat oddychania
158 cm i 52 kg smutku
~
Obecny cel do, myślę, 20 października: 48 kg
~
Wróciłam, z potrzeby wsparcia osób, które są bliskie w temacie.
Wtedy jest znacznie łatwiej poruszać się po tym wszystkim.
Poza tym także z racji czerpania z ich motywacji, siły woli i spełniania swoich pragnień.
~
Trzyletnia walka z moją głową była tak naprawdę wpędzeniem myśli pod dywan i sztucznej akceptacji siebie.
Nie robiłam nic ze sobą przez ten czas, a jeśli już, to mało, bo bałam się, że znowu wchłonę niczym gąbka ten świat.
~
Zawsze uważałam, że mam pulchną twarz, niewystające obojczyki, wielkie ramiona, za dużą oponkę na brzuchu, masywne uda.
Nawet palce u rąk wydają się być jakieś takie tłuste.
~
Więc od dzisiaj to zmieniam.
A ten blog będzie szczerym odbiciem na to, co zrobiłam i czego pragnę.
~
Byłabym ogromnie wdzięczna za polecenie jakiś diet na początek, bo kompletnie wyleciałam, że tak powiem, z wprawy, a nie chcę ślepo węszyć po internecie.
~
Ściskam wszystkich czule i chudo, miłego środowego dnia!
IMG_5483.JPG
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Powodzenia w dążeniu do celu! :) byle z głową, bo zdrowie jest bardzo ważne.
  • awatar Lawendowy Sen: Ślicznie Ci dziękuję :~) @` Niezależna od innych <3:
  • awatar ♥Agnes: Trzymam kciuki :D ;* diety jako takiej nie mogę Ci polecić, ale obowiązkowo odstawienie słodyczy,fast foodów itp. Pij dużo zielonej herbaty( bardzo dobrze podkręca metabolizm , przynajmniej u mnie :D) W moim przypadku nie stosowałam jakiejś diety w celu zgubienia kg, ale "monotonną smaczną dietę" ,a skutkiem ubocznym było stracenie po kilka cm z obwodów. Śiadanie owsianka na lekkim mleku lub jajka i kromka chleba pełnoziarnistego z serkiem wiejskim,a do tego np rzodkiewka, obiad to smoothi z warzyw lub stricte owoców ewentualnie lekkie zupy, kolacja zależała od tego czy wcześniej zrobiłam trening lub nie , wpadały jakieś kanapki z sałata ogórkiem , twarożkiem lub omlet z białek czasem banan, bułka i serek wiejski :D nuda,nuda i jeszcze raz nuda,ale nie chodziłam głodna. Pozdrawiam gorąco ;*
Pokaż wszystkie (11) ›
 

zagubiona1_dusza
 
Okey, to nie były najlepsze wakacje pod względem diety. Zawaliłam na całego. Nie ćwiczyłam, jadłam słodycze i to czego jeść nie miałam. Przegięłam.
Ale zaczynam od początku i tym razem muszę sobie udowodnić, że potrafię to zrobić, że mam na tyle silnej woli...
fat.jpg

Więc moje postanowienia się zbytnio nie zmienią.
*Nie chcę przekraczać 1000kcal, ale postaram się jeść do 800kcal.
*Ostatni posiłek do godziny 19.
*Ćwiczyć 5/6 razy w tygodniu.
*Ograniczyć słodycze, a najlepiej ich w ogóle nie jeść.
*No i przede wszystkim jeść mniej!
20-08.jpg

Tym razem musi mi się udać, bo chcę się w końcu dobrze czuć ze sobą, ze swoim ciałem. I chcę udowodnić innym, że potrafię to zrobić, bo mam dość tych negatywnych uwag na temat mojego wyglądu i wyśmiewania się ze mnie.
large.jpg
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: Dzisiaj mija mi dzień 8 sgd. Czuję się świetnie, nie zawaliłam jescze żadnego dnia. Głód doskwiera mi jedynie wieczorami i nocą co jest sporym problemem,  jednak nie poddaję się!
-2,4 kg
Muszę zacząć ćwiczyć regularnie.
To moja najniższa waga chyba od 5 klasy podstawówki XD!!!  Jestem życiowym przegrywem,  myślałam ze pokonanie bariery 60 kg jest dla mnie niemożliwe.
Na wadze jest tyle naklejek żeby nie było widać jak bardzo jest usyfiona i nie chciałam też pokazywać sylwetki.
Dłonie są dla mnie mega inspiracją, tumblr naprawdę potrafi zmotywować.
1502812271076s.jpg

edit
właśnie skończyłam godzinne cardio z fitness blender. Zapomniałam wam jeszcze wcześniej wspomnieć,że cały tydzień miałam  w domu kilka tabliczek czekolady i lody, a dzisiaj rodzice przywieźli od babci ciasto.
NIC Z TEGO NIE RUSZYŁAM!!!! Jestem taka dumna z siebie, może będę wpadać tutaj częściej, nie po to aby pisać tylko po to żeby zobaczyć co u was.  :d
Pokaż wszystkie (3) ›
 

meeya
 
Meya: Witam!
Bilans:
Śniadanie- kromka chleba z awokado- 182 kcal
Obiad- makaron z brokułami- 354 kcal
Kolacja- kromka chleba żytniego z ogórkiem- 94 kcal
Razem 630 kcal
Robiłam jeszcze 45 minutowe cardio, więc nie jest źle
  • awatar gość: strasznie dużo węgli, efekt yoyo po tym żarciu będzie potęzny.
  • awatar Maruki: Mm pysznie &;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów