Wpisy oznaczone tagiem "prokrastynacja" (64)  

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

valoisapaiva
 
Dobra, a teraz poważnie, wakacje się zbliżają, więc trzeba spiąć pośladki i zacząć coś robić. Nadwagi nie mam, ale zawsze lepiej ważyć 54 kg jako fajna, wysportowana laska, niż jako ciepła klucha ;)
No tak, przyznałam się do wagi. 54-55 kg przy 160 cm wzrost złą wagą nie jest, ale mogłoby zawsze być lepiej ;)

Jaki mam plan? BRZUCH! Mój największy kompleks od lat. W ciągu trzech miesięcy zamierzam się go pozbyć. Potrzebuję jednak waszej małej pomocy, a właściwie wsparcia. Prokrastynacja to straszliwa choroba, na którą niestety cierpię :P Dajcie mi siłę i wytrwałość w dążeniu do celu :D
tumblr_n3grl3MYWc1s4llajo1_500.jpg


tumblr_myygu9dS141qkv0ero4_1280.png
 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

knowhow
 
Chorwackie papierosy są beznadziejne. Nie wracam do palenia zdecydowanie. Dziś obijałam się po szkole w dresie, zwiałam z ostatniego wuefu i zaraz robię gruntowną powtóreczkę z faszyzmu we Włoszech. Nic mi się nie chce, oczywiście musiałam dostać dziś okres i ogólnie muszę dogonić babkę od biologii żeby ogarnąć faki dla maturzystów z biologii. Wybrałam temat prezentacji maturalnej z polskiego wraz z 3 back upowymi żeby w razie czego mieć już coś ustalone. Jutro tylko 4 lekcje, po lekcjach korki z matmy z panem 'przygotuję Cię do matury że zdasz na 100% a nauka będzie miła z tym że w wolnym czaise dopierdolę Ci tyle zadań że zdechniesz'. Wychowawczyni mnie dziś uraczyła informacją iż chce mnie mieć za wice gospodarza klasy. Jak diabeł z pudełka. Nie ma to jak być przy władzy i to tak... z zaskoczenia :p
 

knowhow
 
Dziś dzień był zmulający. Wkurwiłam się na babkę z matmy bo mieliśmy dziś kartkówkę na którą się uczyłam i UMIAŁAM WSZYSTKO napisać ale baba dała nam jebane 7 minut włącznie z przepisaniem zadań i podpisaniem kartki i z 5-ciu zdążyłam zrobić 2 zadania. Wrrrrr. Mniejsza. Przeziębiłam się, wysiadł mi piecyk gazowy w mieszkaniu więc nawet nie można wziąć gorącego prysznica. Jutro na szczęście wyłącznie 6 lekcji i weekend. Siedzę właśnie z gorącą herbatą z miodem i cytryną i bawię się dymem z e-fajki. Nie wiem co ze sobą zrobić.. Lekcje jak na maturzystkę przystało odrobiłam na jutro (jako tako).

 

knowhow
 
No więc... dziś w szkole było trochę urwanie głowy, ale w sumie dało się przeżyć. 2 wuefy na dzieńdobry żebyśmy spocone i zziajane mogły uczestniczyć w dalszych losach dnia minionego. Bolała mnie oczywiście głowa więc zmotałam sobie trochę ketonalu i przez resztę dnia zamulałam na interesujących lekcjach. Jutro tylko 6 godzin, da się przeżyć. W sobotę za to urządzam sobie ze znajomymi zjazd hipokrytów na sushi. Trochę odstresowania. Znalazłam też bardzo interesującą graficzną stronkę i poszło konto :) Ogólnie to nie mogę się doczekać prysznica pod który za chwilkę myknę i wygodnego wyra oraz biografii Bogarta w którą się zaraz wgryzę. P.S. po drodze do domu usłyszałam kilka ciekawostek które zdecydowanie poprawiły mi humor :d Może życie maturzysty nie jest jednak takie złe :d
 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów