Wpisy oznaczone tagiem "przeszłość" (557)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)taka_jest_wlasnie_przeszlosc.htm…
Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami. Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię.
 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)boje_sie_znow_tesknic_i_cierpiec…
Boję się znów tęsknić i cierpieć, boję się łez kolejnej nocy, boję się że znów będę musiała stanąć naprzeciwko przeszłości.
 

gusia
 
przeczytałam wpis stary a teraz znów 22:22 zobaczyłam, nie moge, nie mam sił jeszcze na to
 

gusia
 
Czyżby jednak Marcin miał racje???
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)gdybysmy_podjeli_inne_decyzje.ht…
Gdyby tak cofnąć czas do pewnego momentu, by sprawdzić jak potoczyłoby się nasze życie, gdybyśmy podjęli inne decyzje..
 

gusia
 
Jednego dnia zobaczyć 10:22 i 22:22? Może to znak? Może on o mnie też nie zapomniał?
 

gusia
 
Teoria wielkiego podrywu. Sheldon ma wykład a kumple czytają twity na jego temat.

Przypomniały mi się studia. Na 3 roku zmiana gostka od prawa. Z uroczego, wesołego grubaska dali nam młodego nudziarza. Do dziś mam gdzieś notatki (cytował nam żywcem artykuły!) w których jeżdżę po kolesiu ile wlezie i błagam o powrót poprzedniego wykładowcy.

Chodziłam na zajęcia niecałe dwa miechy.

Po dziekance gdy wróciłam kolo już nie pracował. Nowy był dziwny, specyficzny. Ale fajny. Przynajmniej umiał uczyć. Wymagający, egzamin zdała zaledwie połowa grupy (w tym ja!) ale gdy nie miałam już nieobecności do wykorzystania a przed świętami rozchorowałam się i chciałam zwolnić powiedział żebym szła do domu. Uziemiła go koleżanka z roku niżej :P
 

gusia
 
21:35:54] <~kasia_bogusia> cześć
[21:35:54] <~kasia_bogusia> hej
[21:36:03] <TelefonZaufania4> hej
[21:36:13] <~kasia_bogusia> po pierwsze chciałam przeprosić za zeszły tydzień
[21:36:18] <TelefonZaufania4> odniosłam, wrażenie że na mnie czekałaś
[21:36:18] <TelefonZaufania4> ?
[21:36:27] <~kasia_bogusia> wiem że zachowywałam się jak idiotka
[21:36:37] <TelefonZaufania4> dlaczego przepraszasz?
[21:36:42] <~kasia_bogusia> no, trochę tak:)
[21:36:53] <~kasia_bogusia> bo histeryzowałam bez sensu
[21:37:13] <TelefonZaufania4> słuchaj kazdy ma lepsze i gorsze dni
[21:37:24] <~kasia_bogusia> wiesz, zaliczyłam!!!
[21:37:31] <~kasia_bogusia> na 3+
[21:37:43] <TelefonZaufania4> mój dzisiejszy był pełen zajęć i pełen wrażeń , mama dość jestem wykończona , ale ......szczęśliwa, a zmęczenie mi nawet pasuje
[21:37:50] <~kasia_bogusia> na semestr mam 4
[21:37:54] <~kasia_bogusia> no ja też
[21:38:06] <TelefonZaufania4> woooooooooooooow!!!!!! super!!!!
[21:38:10] <TelefonZaufania4> a nie mówiłam
[21:38:12] <TelefonZaufania4> hi
[21:38:18] <~kasia_bogusia> pamiętasz jak kiedyś rozmawiałyśmy o pozytywnym zmęczeniu?
[21:38:20] <TelefonZaufania4> wiedziałam że będzie dobrze
[21:38:28] <TelefonZaufania4> tak pamiętam
[21:38:36] <TelefonZaufania4> właśnie tak się teraz czuje
[21:38:41] <~kasia_bogusia> a ja do dziś jestem w szoku że się udało
[21:38:44] <~kasia_bogusia> ja też:D
[21:38:52] <TelefonZaufania4> ale to pozytywne
[21:39:00] <~kasia_bogusia> od wczoraj jestem na praktykach
[21:39:17] <~kasia_bogusia> i czuje się świetnie
[21:39:26] <~kasia_bogusia> kursze, to niesamowite uczucie
[21:39:29] <TelefonZaufania4> jestem upocona , zmęczona, imysle o łóżeczku a wczesniej o kąpieli - i właśnie ciesze sie bo dziś usnę jak dziecko
[21:39:54] <TelefonZaufania4> co to za uczucie ? dlaczego jest niesamowite?
[21:40:08] <~kasia_bogusia> robiłam dziś coś co miało sens
[21:40:09] <TelefonZaufania4> doznałaś czegoś miłego na praktykach
[21:40:11] <TelefonZaufania4> ?
[21:40:16] <TelefonZaufania4>  pochwal się?
[21:40:21] <~kasia_bogusia> drobnostki a mimo wszystko zostałam doceniona
[21:40:52] <TelefonZaufania4> pochwalisz się ? czy mama Cię ciągnąć za język????
[21:40:55] <~kasia_bogusia> wczoraj i dziś rano karmiłam panią jedną, po południu zrobiła to moja koleżanka
[21:41:05] <TelefonZaufania4> dobra żarutję , jęśli nie chcesz nie mów
[21:41:15] <~kasia_bogusia> i jej nie zjadła całej zupy a mnie 2 razy tak:D
[21:41:57] <~kasia_bogusia> babeczka która ma opinię bardzo konfiktowej nie obraziła się jak pomylilam jej imię a na dowodzenia podała mi rękę
[21:42:27] <TelefonZaufania4> no , ziomalko możesz być z siebie dumna!!!
[21:42:28] <~kasia_bogusia> inna po spacerze dzisiejszym - już w trakcie - wyrażała chęć ponowneg
[21:42:36] <TelefonZaufania4> umiałaś dotrzeć do tej kobiety
[21:42:51] <TelefonZaufania4> nawiązałaś z nią relację , pomimo że innym się nie udało
[21:42:58] <~kasia_bogusia> radzę sobie z karmieniem, ubieraniem, prowadzeniem wuzka
[21:43:14] <~kasia_bogusia> udało mi się zyskać jej szacunek
[21:43:39] <~kasia_bogusia> choć raz podniosłam o pół tonu głos
[21:44:00] <~kasia_bogusia> mam praktyki 8-15 więc mam wreszcie czas na życie toważyskie
[21:44:15] <~kasia_bogusia> no i mam wypełniony czas
[21:44:35] <TelefonZaufania4> słuchaj czasem trzeba, tak zrobić, podnieś troszkę głos... ale przede wszystkim być zdecydowanym ( szczególnie przy tzw. "cięzki klientach"
[21:44:35] <~kasia_bogusia> a po za tym JUŻ PO EGZAMINACH - SESJA NA CZYSTO!!!!
[21:45:04] <TelefonZaufania4> pięknie!!!!!! nic dodać nioc ująć
[21:45:29] <~kasia_bogusia> niepamiętam kiedy to mowiłam ostatnio, ale jestem szczęśliwa
[21:45:35] <TelefonZaufania4> a polubiłaś tą "konfliktową" klientkę?
[21:45:51] <TelefonZaufania4> gusia, nie wierze że to mówisz
[21:45:55] <TelefonZaufania4> to naprawdę Ty?
[21:45:57] <~kasia_bogusia> i chyba wreszcie udało mi się teochę tej radości z siebie wykrzesać
[21:46:05] <~kasia_bogusia> chyba...
[21:46:33] <TelefonZaufania4> bardzo się ciesze że jesteś szczęśliwa
[21:46:44] <TelefonZaufania4> to wazne by czasem tak włąśnie się poczuć
[21:47:12] <~kasia_bogusia> wczoraj było trochę cieżej, byłam po tym pierwszym dniu bardzo zmieszana, niepewna dzisiejszego dnia, no i nie zaliczyła dziewczyna która jest ze mną na praktych oraz jeden z bliskich kolegów
[21:48:19] <TelefonZaufania4> słuchaj , może mieli pecha , może nie przysoili dostatecznej wiedzy...los tak chciał...ale to nie koniec świata, po prostu muszą przewałkować Temat jeszcze raz
[21:48:52] <~kasia_bogusia> ale dziś gdy przyszdł opiekun z ramienia szkoły - byłyśmy obie na patio, ja musiałam bo byłam z panem jednym, ona paliła więc miała pretekst - to przez całą rozmowę z nim w sali obok wyglądałam co się tam na patio dzieje i czułam się ważna
[21:49:35] <~kasia_bogusia> tak samo podczas obiadu wiedziałam już co i jak
[21:50:08] <~kasia_bogusia> gdy prowadziłam jolę do jednej pani to czułam się jak profesjonalistka

[21:51:19] <TelefonZaufania4> rozumiem , że w porównaniu do koleżanki wypadałaś o niebo epiej???
[21:52:06] <~kasia_bogusia> ona 1 raz
[21:52:14] <~kasia_bogusia> była zdezorientowana
[21:52:15] <TelefonZaufania4> ale ty kilka razy
[21:52:26] <~kasia_bogusia> tak
[21:52:32] <TelefonZaufania4> słuchaj może poczuła tego tak jak Ty
[21:52:38] <~kasia_bogusia> wiedziłam kto, co, jak
[21:52:46] <TelefonZaufania4> no widzisz -to super
[21:52:54] <TelefonZaufania4> ale ile tam już jestes
[21:52:56] <TelefonZaufania4> ?
[21:53:01] <~kasia_bogusia> 2 dzień :D
[21:53:11] <~kasia_bogusia> zostało 18
[21:54:11] <TelefonZaufania4> no , a ja mama wrażenie że rozmawiam ze "starym wyjadaczem "w tej dziedzinie
[21:54:14] <TelefonZaufania4> :)))
[21:54:23] <~kasia_bogusia> dziekuje
[21:54:35] <~kasia_bogusia> rozmawiesz - ze starym splinowcem
[21:54:37] <TelefonZaufania4> czyli opiekowałaś się tymi ludzmi
[21:54:49] <~kasia_bogusia> mam dłuższy staż niż ty :D
[21:54:52] <TelefonZaufania4> a wieloma , czy miałaś jedną ososbę pod opieką , jak to wygląda?
[21:55:07] <TelefonZaufania4> musze przyznać Ci rację
[21:55:15] <TelefonZaufania4> ja nie miałąm praktyk w dpsie
[21:55:21] <~kasia_bogusia> przychodzę rano i kierują mnie do 1-2 osób by je nakarmić
[21:55:44] <~kasia_bogusia> czasem po drodzę wezmę innej - sąsiadce zazwyczaj - posiłek
[21:56:01] <TelefonZaufania4> nooo...
[21:56:06] <~kasia_bogusia> potem zapraszam na gimnastykę
[21:56:14] <~kasia_bogusia> po niej są różne zajęcia
[21:56:15] <TelefonZaufania4> ćwiczysz
[21:56:19] <TelefonZaufania4> razem z nimi?
[21:56:25] <TelefonZaufania4> pokazujesz im cwiczenia?
[21:56:39] <~kasia_bogusia> ćwiczyć będę z nimu
[21:56:57] <~kasia_bogusia> dziś sale przygotowywalam w tym czasie na zajęcia plastyczne
[21:57:10] <~kasia_bogusia> motyle wycinali i ozdabiali
[21:57:29] <TelefonZaufania4> czyli taka praca "z dużymi dziecmi"
[21:57:42] <TelefonZaufania4> miło było:-)
[21:57:49] <~kasia_bogusia> jednej pani wycinałam a potem ona kropkowała i jak wyciskałam to rozkładała brokat
[21:58:02] <~kasia_bogusia> spędzam czas do obiadu z nimi
[21:58:05] <TelefonZaufania4> czyli pomagałaś Tworzyć :)
[21:58:24] <~kasia_bogusia> pogadam, odwiedzę, w czymś pomogę
[21:58:38] <~kasia_bogusia> o 13 obiad i znów jak to przy śniadaniu
[21:58:40] <TelefonZaufania4> tym ludziom jest to bardzo potrzebne
[21:58:58] <~kasia_bogusia> potem mam chwilę przerwy i spacer
[21:58:59] <TelefonZaufania4> zresztą jak wielu samotnym ludziom -też jest to potrzebne  - obecność drugiego człowieka
[21:59:05] <TelefonZaufania4> a do tego młodego człowieka
[21:59:12] <~kasia_bogusia> po spacerze jest ok 15 i jestem wolna:D
[21:59:36] <~kasia_bogusia> tak, jedna taka pani zasnęła gdy trzymałam ją za rękę
[21:59:47] <TelefonZaufania4> no i ruszasz ...w życie towarzyskie :)
[21:59:58] <~kasia_bogusia> wiesz - zaufanie to coś cudownego
[22:00:00] <TelefonZaufania4> czuła się bezpiecznie
[22:00:04] <TelefonZaufania4> dlatego zasnęłą
 

gusia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Sny erotyczne jeszcze mogę zrozumieć (zwłaszcza z młodym murzynem)  ale te o przeprowadzece zaczynają być męczące. O wszystko winie Karolowe wspomnienia. Tęsknota za bliskością i domem utraconym są nieodzownie z nim połączone. Nie rozmawiam o tym z dziewczynami. Nic więcej nie ma do dodania. Moje życie rozsypalo się jak domek z kart. W nocy budziłam się i nie wiedziałam gdzie jestem. Jeszcze trochę i może będzie dobrze. Musze w to wierzyć
 

gusia
 


Karol... Kolejne spotkanie. Trudno uniknąć ich gdy mieszka się niespełna przystanek od siebie. Tym razem jechaliśmy razem tramwajem. Bawiło mnie jego usiłowanie nie patrzenia na mnie. Ale z twarzy nic nie mogłam wyczytać - posąg. Przykre. Tyle lat a on traktuje mnie jak powietrze. Dziwna sytuacja. Wiem jak się musi czuć powietrze

OD TAK DAWNA O NIM NIE MYŚLAŁAM. ZASKAKUJĄCE. WYDAWAŁO MI SIĘ ŻE MAM TEN ETAP ZA SOBĄ, ŻE MNIE TO JUŻ NIE BOLI. MYLIŁAM SIĘ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

lovesexnbeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Śniła mi się przeprowadzka, tym razem w wersji okrojonej bo z mojego pokoju rzeczy wyjeżdżały i to nie byłam ja tylko dwie małe dziewczynki ktore płakały przytulone do swoich maskotek. Gdy się obudziłam długo pozostałam w tym śnie z tym emocjami smutku i przygnębienia. Przeraziłam się w pewnym momencie gdy wróciłam wspomnieniami do swojego pokoju i nie moglam sobie przypomnieć rozstawienia mebli
- Panie Boże nie pozwól mi nigdy zapomnieć - poprosiłam zasmucona
Mija 3,5 roku i w porównaniu z tym co było na początku poradziłam sobie z tą sytuacja całkiem nieźle. Może powinien przyjść taki moment gdy emocje wyblakną ale nie chcę tego tak aż do końca. Państwo oddało kamienicę właścicielom a gdy dziadek umarł musiałyśmy się przeprowadzić "na swoje", zreszta na Bagatelę nie było nas stać od dawna. Co nie zmienia w żaden sposób że czuje iż odebrano mi dom bo mimo iż tam urodziła się mama, ciocia i ja i że wszystkie się tam wychowałyśmy nie mamy żadnych praw do lokalu. Mam poczucie krzywdy. I nie chce nigdy zapomnieć o miejscu które kochałam. Ten ból jest mi potrzebny. By trwać dalej. Daje mi powód i siłę do działania, do walki o siebie. To była moja jedyna ostoja, jedyna rzecz dająca mi poczucie bezpieczeństwa. Dziś mam swoją małą dziuplę w nowym domu w której skrywam się przed światem, ale mieszkanie nie jest moim domem. Bo jak ma nim być miejsce w którym mieszkali dziadkowie i w którym bywała reszta tamtej rodziny której nigdy nie obchodziłam? nie, Nie, NIE. Mieszkam tu ale moim domem, prawdziwym domem była Bagatela. Zostałyśmy przez państwo sprzedane. I nic na to nie można poradzić. Ostatnio Aga w rozmowie stwierdziła że nie wierzyła początkowo iż hołdując w sobie ból i przywiązanie mogę poradzić sobie ze śmiercią dziadka  przeprowadzką, tymczasem jestem zupełnie inna niż wtedy, zresztą od momentu kiedy mnie poznała do teraz jestem całkiem inna. Wojtek mówi to samo. Sama to widzę i jestem z siebie dumna. Ale dziś pozwalam sobie być smutna i tęsknić za swoim pokojem na Bagateli
  • awatar Amfitryta: Mówią że dom twój tam gdzie serce twoje... staram się nie przywiązywać do miejsc za to bardzo przywiązuje się do ludzi. Uszy do góry!
  • awatar Gusia: @Amfitryta: jest coś w tym, bo przez wszystkie moje kryzysy jedno było niezmienne i dawało mi poczucie bezpieczeństwa, tymczasem choć miałam świadomość od dawna że umrę w tym domu to przellrowadzka rozdarła mi serce. Jestem sentymentalistalistką do bólu. Poradzę sobie. Oczywiście. Nie z takimi rzeczami już musiałam. Najgorsze jest to poczucie niesprawiedliwości
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

jakmasznaimie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Toruń, wydawać by się moglo że ten wyjazd był ze 2 lata temu. Tymczasem mija najmniej 5. Czas leci szybko, starzeje sie
  • awatar Tooona: najbardziej to widać po dzieciach, jak bardzo szybko rosną
  • awatar Gusia: @Tooona: mnie bardziej przeraża ile wydarzeń które mam wciąż żywo w pamięci wydarzyło się już dawno. W tym roku będzie 5 lat jak ukończyłam studia i jak pracuje, 8 lat minie w PZP, już 4 jak dziadka nie mam i prawie 4 jak przeprowadzka omg... iw ja jetem stara
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów