Wpisy oznaczone tagiem "przyjaciele" (1000)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/37049/przyjazn.html
To coś co masz i nie znika, to ktoś kto jest i z kim płaczesz i śmiejesz się w jednym.To członek Twojej popieprzonej rodziny. To ktoś kto zawsze wie jak jest i mimo wszystko jest z Tobą.
 

tomaszm21
 
Autor: Sabrina Jeffries  

Edwin Barlow, lord Blakeborough, zgodził się pomóc impulsywnej podopiecznej swojego przyjaciela, lady Clarissie Lindsey, która znalazła się w kłopotliwym położeniu. Edwin, który właśnie rozglądał się za odpowiednią żoną, zdawał sobie sprawę, że opieka nad Clarissą nie ułatwi mu zadania. Chociaż błyskotliwa, niezależna, piękna dziewczyna oczarowała go, obawiał się, że byłaby absolutnie nieodpowiednim materiałem na małżonkę… jeśli w ogóle chciałaby na męża takiego zimnego cynika jak on. A mimo to niczego nie pragnął tak bardzo, jak jej zdobycia…


Szczegóły publikacji:
romans.masz24.pl/tajniki_uwodzenia.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)przyjaciele_na_zawsze_buzi_w_pol…
- Dziękuję za tą sukienkę co mi kupiłeś. Jest śliczna. - Fajnie że ci się podoba - Nie odlepiłeś metki. Nie było ci szkoda 300 zł? - To nic, dla ciebie wszystko! - Jeszcze raz dziękuję. Przyjaciele na zawsze. Buzi w policzek.
 

gusia
 
Prawdziwa przyjaźń. Ona wychodzi z domu do kościoła a ja z jej mężem idziemy na miasto
Pokaż wszystkie (7) ›
 

czarna15
 
Wpis tylko dla znajomych
xredds:

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Wyszłam z domu o 7 a wróciłam na 21. Do Grójca zamiast 1:10 jechałam 1:30, co chwila się zatrzymywał na przystanku, dwa razy gasł silnik. Autobus mały i pełny. Sam koniec i ze 3 razy zmieniały się osoby siędzące obok mnie. Z teściową Marty do Mszczonowa, basen-termy z ciepłą wodą coś genualnego. Ale dwie godziny to stanowczo za mało. Wracamy. Lody, obiad (niestety pizza), do teściowej. przychodzi Marcin, brat Pawła, i bardzo ciepło się wita uściskiem - to miłe. Fajnie się rozmawia. Jedziemy do Iska. Kupuje pojemnik na rzeczy bo stary mi się rozwalił. Wracamy do ich domu. Chwila odpoczynku i jedziemy do Jasieńca. Cudowne uczucie powrotu na stare śmieci. Jestem w niebie. I jestem znowu na tym malutkim wiejskim cmentarzu. Mój pradziadek i ukochana prababcia. Modle się zapalam znicze, sprzątam.  Przy babci trudno ukryć smutek i wzruszenie. Ale fantastycznie że Paweł zgodził się mnie zabrać. Gdy się żegnamy mówi mi że zawsze chętnie pomoże. I on i Marta są cudownymi ludźmi. Marta nie ma za wiele koleżanek i dobrze czuje się w jej towarzystwie, to bardzo inteligetna i wrażliwa dziewczyna. A od Pawła po prostu czuje że mnie lubi. Fajna sprawa
 

gusia
 
No dobra. Bo się ktoś obrazi a moi bliscy to czytają. Sama mam wyrzuty sumienia i boję się że ktoś mnie źle zrozumie. Kolejność Alfabetyczna.

Aga, Białostocka rodzina, Rodzeństwo Cioteczne i dzieciaki. A gdzieś tam jeszcze Grójec i Laurka. Mam szczęście do ludzi. Wspaniałych, Troskliwych i Wyrozumiałych. Na których moje kryzysy nie robią wrażenia. Są. Na dobre i na złe.

Jednak od czasu Dolnej nie czułam się tak zaopiekowana przez lekarza jak na Nowowiejskiej. Niby w mswia miałam fajnych lekarzy i fajną psycholog. I lubiłam tam chodzić. Przyzwyczaiłam się. Ale mam wrażenie że jednak trochę walczyłam sama z systemem. Tu lekarka mnie znowu za rączkę prowadzi. Kontroluje krew, załatwia wizyty u niej i psychologa. I czuję że się przejmuje a do tego m środki i zaparcie by mi pomóc pokonać moje demony.

Dzięki wsparciu przyjaciół w ogóle tutaj jestem. Dzięki ich obecności nadal mam po co walczyć. Za mnie jednak nie przejdzie tej drogi nikt
 

gusia
 
Do pracy na popołudnie ale rano do lekarza. Strasznie nie chciało mi się wstać. Po czym okazało się w przychodni że lekarza mam jutro a trafiłam na jedyny dzień kiedy jej nie ma. Ale nie ma tego złego. Do lekarza poszła ze mną Aga, potem poszłyśmy do jej domu i spotkałam się z jej rodzicami. Na basen zajechałyśmy przed 10 i było jeszcze luźno. Po basenie każda w inną stronę. Spory kawałek już odeszłam gdy wydaje mi się ze słyszę wołanie. Aga leci za mną bo ma w portfelu moje pieniądze a w plecaku książkę. No to pojechała razem ze mną. Pisane nam było spędzić dziś trochę czasu razem. A lekarz jutro rani
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)kocham_moich_pierdolnietych_przy…
Kocham moich pierdolniętych Przyjaciół. Tych, którzy nie raz mi wjebią bym sobie nie psuła życia. I Tych, którzy wysłuchają mnie, tak długo. I Tych, którzy będą się ze mną błaźnić na całego. I Tych, którzy po prostu SĄ. Kocham Ich, tacy jacy są. ;***
 

gusia
 
Jak to jest że najbiedniejsi dają najwięcej? Wiem jak cienko przędzie białystok i wiem też że jak przyjadę będą mnie karmić i nie zgodzą się bym coś kupiła. Nigdy nie odmówili mi gościny i o każde moje zakupy w ubiegłym roku mega drama dlaczego ja mam płacić skoro jestem ich gościem
  • awatar Rell: Im więcej masz tym bardziej jesteś samolubny, tak to jest :P Cudownie jest mieć kogoś kto nakarmi i przygarnie
  • awatar Tooona: Może przyjedź od razu z wałówką ;-)
  • awatar Gusia: @Tooona: nigdy z pustymi rękami nie przyjeżdżam, niestety oni również, na wyjazd chociaż kanapkę muszę zabrać ale nie jestem gorsza i też im dokładam na wyjazd coś
Pokaż wszystkie (7) ›
 

gusia
 
Jedziemy na wycieczke bierzemy misia w teczke a misiu fiku miku narobil w teczke sisiu a teczka byla mokra przykleil sie do okna a okno bylo duze wylecial na podworze na podworzu byla sloma przykleil sie do kociola a w kociole byla sloma i stal sie strachem na wroble :) :P
  • awatar dorothy: a zgadzam się na jeziorach jest wiele miejsc gdzie można zaszyć się bez ludzi ...... krzywe i tak straciło swój urok z poprzednich...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów