Wpisy oznaczone tagiem "przysięga" (15)  

wojciechdydymski
 
Przyrzeczenie (Ag)

... moje jedyne marzenie, moja miłości ...

Jeśli naprawdę chcesz być kochana bez wytchnienia, bez zdrady, bez zwątpienia ... , chcesz celebrować każdą chwilę znajomości, każdą radość i każdą chwile życia, każde święto i każdą piękna i małą rzecz ... zaufaj, zaryzykuj, daj się Kochać, szanować, podziwiać, wspierać, zufaj, że wszystko będzie inne od tego, co Cię raniło i krzywdziło przez całe życie ...

Nie przysięgam Ci na ślubie, przysiegam Ci teraz, na swoją miłość i moje życie, przed bogiem i ludźmi, że będę się starał z całych sił, aby każdy następny dzień, bym tym, czego pragniesz i czego szukałaś, jako dziewczynka i kobieta.

Przysięgam przed całym światem, że nie opuszczę Cię w zdrowiu i chorobie, w nieszczęściu i szczęściu, będę zawsze tam gdzie Ty i zawsze obok Ciebie, oraz, że będziesz posiadała tyle przestrzeni, aby móc zatęsknić ...

Jesteś moją jedyną miłością, moim życiem, moim dziecięcym, chłopięcy, męskim marzeniem, przeznaczeniem, szczęściem i spełnieniem  

Zaufaj mi ten pierwszy raz, zaufaj mi, na jeden dzień, następnego dnia zaufaj mi na tydzień, następnego tygodnia na mięsiąc, następnego miesiąca na rok ... aż wreszcie uwierzysz w moje uczucia, wierność i bezkresne oddanie Twojej osobie  

Proszę Cię o jeden malutki kredyt zaufania, a ja będę go spłacał całe moje życie, jedna szans, jest nadzieją wspólnej drogi do wieczności

Chce być godny wysiłku Twojego serca i Twojego zaufania ...

Te słowa, nie wychodzą z nikczemnej chęci posiadania, lecz z potrzeby mojego serca, duszy i umysłu, niech te słowa, będą początkiem czynu, którym jest moje oddanie i dozgonna całkowita wierność

Wypowiadam te słowa w obecności ludzi i Boga, aby On i wszyscy zgromadzeni, byli świadkiem mojego oddania i moje miłości do Ciebie ...

Zakochany bez pamięci w najpiękniejszej i jedynej kobiecie z jaką chce spędzić resztę moich dni i nocy

Twój

W

P.s Biorę was wszystkich, czytających to przyrzeczenie za świadków moich słów
  • awatar gość okultystyczny: Ty nie jesteś mistyk, tylko satanistyczny zjebaniec, który o niczym mistycznym nie pojęcia, nawet zielonego. Bełkoczesz. A mistyka i okultyzm to "ryczeniem osła" nazywają takie durnowate bełkoty. Zacznij się uczyć od mistrzów w dziedzinie okultyzmu i mistyki osiołku bezrozumny.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/19329/przysiega_malzenska.html
Kochana Żono.... Przysięgam uroczyście Kochać CIĘ wieczyście. Kupować Ci bluzki, sukienki i nie oglądać się na inne panienki. Robić CI kolacje wieczorem i nie pokazywać jakim jestem potworem. Kochany Mężu... Przysięgam uroczyście żoną być dobrą a ściślej: dbać o Ciebie na każdym kroku, prowadzić Cię przez życie, jak ślepego w mroku. Z portfela Twego korzystać z umiarem, a gdy wypijesz nie karać wygnaniem.
 

alexis1989
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

magosia88
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

spodenki15
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaffi
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lolkukus
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Małgoo:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ogniowlosaalex
 
-Jak? Jak ty to zrobiłaś? Co ty robiłaś? - Peter zacisnął wargi. - Co?
-Ja czytałam.. Na głos, tak cicho.. Znalazłam świetne opowiadania z udziałem Matsuri.. - Wyszeptała Alex. - Te słowa tak pięknie smakowały na języku, jak lody śmietankowe albo o smaku Bounty... To było takie cudne..
-Niesamowite.. - Skwitował nastolatek.
-O mój Boże... - Alex sobie coś uświadomiła. - Czyli że ja jestem....
-...Lektorką. - Dokończył jej przyjaciel. Znowu chwila milczenia, która tym razem przeciągała się w nieskończoność.
-O nie.. - Powiedziała Alex i stanęła wyprostowana jak struna.
-Co? O co chodzi? - Chłopak tylko na nią zerknął.
-Ja chyba wyczytałam Ryuka i Kirę..
-R. i Ki... CO?
-Patrz! - Pokazała palcem na niedaleko przechadzającego się ciemnorudowłosego chłopaka o brązowych oczach, który zerkał na nich ukradkiem i trzymał otwarty, czarny zeszyt przed sobą...
-Nie! - Krzyknęła Alex. Chciała pobiec i uderzyć schizofrenicznego chłopaka z mangi, ale Peter ją powstrzymał.
-Uspokój się, do cholery! - Rzekł cicho zdenerowany Peter.
-Ty wiesz, w jakim jesteśmy niebezpieczeństwie? - Wycedziła nastolatka. - Czy ty zdajesz sobie sprawę, że on zabił L?!
-...Nie-niemożliwe... - Szepnął Peter.
-Nasze IQ razem wzięte jest niższe od IQ L, ale jego już nie ma!
-On musiał popełnić błąd.. Mały błąd... - Szeptał chłopak.
-Popełnił ten błąd, że czekał, zanim nas złapie. - Usłyszeli za sobą głos.
-Ryuk, zostaw ich. - Kira błyskawicznie znalazł się przy nich. - Ta dziewczyna jeszcze mi się przyda.
-No, proszę, pozwól mi ich postraszyć. - Alex odważyła się spojrzeć za siebie i nic nie zobaczyła. - CO, dziewczyno, chcesz mnie zobaczyć?
-Nie boję się ciebie, Ryuk. - Powiedziała hardo ogniowłosa.
-Naprawdę? - Głos zdawał się być rozbawiony.
-Naprawdę? - Szepnął PEter do dziewczyny.
-Nie przestrasz się. - Odpowiedziała Alex swojemu przyjacielowi.
Nagle pojawiła się przed wielka postać Ryuka. Szwy na szyi wyglądały bardzo realnie. Białka oczu stwora nie były białe, jak to w anime bywało, lecz żólte, a tęczówki miał ciemno granatowe. SKrzydła były postrzępione i tego samego koloru co oczy i ciało.
Alex i Peter poczuli mocne uderzenie w głowę i upadliby na ziemię, gdyby Ryuk ich sobie nie przewiesił przez ramiona.
-Gdzie teraz idziemy? - Spytał Ryuk.
-Tam gdzie zawsze. - Uśmiechnął się jego pan, Kira.

Peter zamrugał parę razy aż wreszcie usiadł. Zobaczył stojącą Alex przy kratach celi, do jakiej ich wpakowano.
-Alex? - Spytał. Dziewczyna wolno obrócia ku niemu głowę. Oczy miała smutne, bez wyrazu; usta były zacisnięte w wąską linijkę. - i co dalej?
-Chociaz jesteśmy w niebezpieczeństwie - Zaczęła ciągnąć ogniowłosa. - Znajdę sposób, by nas uwolnić. Uwolnię nas, Peter. Obiecuję.
 

 

Kategorie blogów