Wpisy oznaczone tagiem "radość" (1000)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)najlepszy_chlopak_na_swiecie.htm…
Najlepszy chłopak na świecie? Ten, który stanie z Tobą na końcu molo i poczeka z Tobą na największą fale,a później śmieje się, że jesteście cali mokrzy a wszystko po to, żeby zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy.
 

amenti
 
Amenti:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/31877/trzeba_zyc_kochani.html
Trzeba żyć, kochani.Trzeba żyć i cieszyć się, i płakać, i przeklinać, i diabli jeszcze wiedzą co robić, ale nie wolno wspominać.
 

ebooki24org
 
Książka "Subtelnie mówię F**k! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie" - Mark Manson

"Subtelnie mówię F**k! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie" to książka dzięki której nauczysz się przykładać wagę do tego, co jest dla Ciebie naprawdę ważne. Dowiesz się, że trzeba umieć rozpoznawać sprawy istotne i przejmować się właśnie nimi i tylko nimi. Przekonasz się, że wystarczy znaleźć w sobie odwagę i wolę, aby więcej nie dać się wkręcać w niekończącą się spiralę „musisz mieć” czy „musisz być”. Mark Manson w bardzo dosadny (choć również pełen humoru) sposób rozprawi się z Twoimi problemami, obawami i oczekiwaniami, bez mdłej papki pozytywnego myślenia, którą karmią Cię różni modni guru. Jeśli przejdziesz przez to bolesne doświadczenie, być może uda Ci się zacząć myśleć nieco inaczej. Odzyskasz kontrolę nad tym, co „musisz”, przestaniesz przejmować się bzdurami, a w efekcie będziesz nieco szczęśliwszym człowiekiem. Sam zdecyduj, czy warto.

www.ebooki24.org/(…)subtelnie-mowie-fk-sprzeczna-z-…

Subtelnie mówię F__k!.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)widzi_pan_a_ja_myslalam_ze_sie_s…
- Młoda damo, czy mogę służyć chusteczką. Pani płacze. - Och, rzeczywiście. Widzi pan, a ja myślałam, że się śmieję. Jak bardzo można się pomylić.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)uwazasz_ze_jestem_szczesliwa_myl…
Stoisz przede mną. Uśmiecham się do Ciebie. Uważasz, że jestem szczęśliwa. Mylisz się. Jestem zagubiona. Samotna. A w mej głowie roi się od potworów. Nie mam z kim porozmawiać. Nie. Nie dlatego, bo nie ma człowieka. Człowiek jest. Tyle, że ludzie nie potrafią słuchać. Nie potrafią zrozumieć. Nie chcą zrozumieć.
 

wzyciuozyciu
 
W Życiu o Życiu: Przyszedł czas komunii. Czas kiedy trzeba było chodzić do kościoła. Czy to był przymus? może na początku. Chłopakowi potem się spodobało. Od dziecka lubił słuchać. Wiec bardzo go ciekawiły przypowieści, ewangelie, kazania. Chłonął wszystkie te historię jak gąbka wodę. Zaczął chodzić na różańce. Wszystkie msze niedzielne. Roraty i inne kościelne wydarzenia. Dawało mu to ogromną ulgę. Poczucie, że może słuchać. Poniekąd czuł przy tym bliskość swojego ojca. Często myślał czy go widzi czy czuwa nad nim. Często gdy działo się coś złego miał wrażenie że dzięki niemu wychodzi z tego obronną ręką. Jak by była taka opatrzność. W szkole zaczęło się mu układać i szło coraz lepiej. Przyszedł dzień komunii. Cieszył się z niego bardzo. Jedna rzecz nie dawała mu tylko spokoju. Błogosławieństwo rodziców. Dziwnym trafem tak się stało, że każdy z rodziców nie stał przy swoim dziecku bezpośrednio i nie było strasznie widoczne że któreś nie ma jednego z rodziców. Po powrocie z kościoła czekała na niego miła niespodzianka. Rower o jakim marzył oraz zegarek (Dziś już się dzieci z tego nie cieszą) może większą radością było to że mało wtedy dostawał? Nie było za bogato. Zostały jeszcze długi które trzeba było spłacić. Leczenie było bardzo kosztowne. Za to taki prezent zrekompensował wszystko. Dodatkową radością dla dziecka było to że przyjechała rodzina do domu. Mógł się pobawić z rodzeństwem ciotecznym z którym dawno się nie widział. Następnego dnia z chrzestnym pojechał na wycieczkę rowerową swoim "super rowerem". Wychowawczyni wpadła na pomysł by cała grupa pojechała na wycieczkę rowerową. Gdy doszła ona do skutku cały peleton jechał do miejsca docelowego. Chłopak jechał prawie na samym końcu. Na jego szczęście przejechał po szkle. Czy to koniec wycieczki? przebita opona? Właśnie nie. Było to niedaleko domu jednej z mam która opiekowała się wyprawą. Wycieczka uratowana. Chłopak pojechał dalej. To nic że szykował rower przez ostatnie tygodnie. Liczyło się to że może tam być i uczestniczyć w tym wszystkim. Może pojechać na swoje pierwsze ognisko piec kiełbaskę i cieszyć się że po kilkunastu kilometrach jest na miejscu.

#wycieczka #wyprawa #komunia #historia #życie #radość #prezent #nadzieja #oczekiwanie #uśmiech   #like #likeforlike #like4like
  • awatar niezapominajka2110: To prawda kiedyś cieszyło się z tego co się dostało na komunię, choćby niewiadomo co by to było. Luksusów nie było a każdemu marzył się rower (najlepiej góral) czy zegarek ;)
  • awatar W Życiu o Życiu: @niezapominajka2110: im mniej masz tym bardziej Cię to cieszy ;)
  • awatar SamotnaJow: Czasami lepiej nie mieć ojca niż mieć takiego który Cię nienawidzi. Zawsze zazdrościłam dzieciom których ojcowie zmarli i mogły chociaż marzyć o tym że były przez nich kochane. Ja zawsze słyszałam że jestem nikim, że jestem nie potrzebna, że jestem tylko pasożytem. Kiedy pytałam czy mnie kocha mówił że nie. Byłam bita przez niego za wszystko. Mam do dziś poważne urazy nadgarsków które mi wyłamał żebym się nie broniła. Przez całe życie widziałam go 2 razy pijanego. Raz wtedy usłyszałam nawet "córeczko" :) Miał dobrą pracę i dużo pieniędzy.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wzyciuozyciu
 
W Życiu o Życiu: Pewnego dnia chłopak wrócił ze szkoły. Mama była wyjątkowo smutna. Dzieciak zapytał co się stało? Ona mu na to Twoja babcia nie żyje. Nie żyje? Zapytał? Bardzo nie wywarło to na nim wrażenia. Wiedział ile złego jego matka doznała od swoich rodziców.. Jedna myśl pojawiła się w jego młodej głowie.. Dla czego nie udało się jej poznać. Jak złym jest dzieckiem skoro traci ojca potem bacie, której nie znał. Pasmo nieszczęść dopiero nadchodziło... Za dwa tygodnie kolejny telefon.. Tym razem dziadek którego chłopak nie zdążył poznać.. Tym razem było mu przykro. Dziwnie się czuł, że wszyscy mieli dziadków babcie a on musiał w szkole udawać że robi laurkę na dzień babci i dziadka w dodatku gdy kilka dni przed dowiedział się o jego śmierci. Próbował wytłumaczyć to swojej pani w szkole. Jednak ona tego nie umiała zrozumieć i groziła mu złą oceną jeśli nie wykona swojej pracy. To trochę jak kopanie kogoś i kazać mu wstać gdy on już jest wycieńczony od uderzeń.
Tego samego roku dowiedział się jeszcze o śmierci swojej bliskiej cioci która często dowiedziała rodzinę. Przez to gdy wracał ze szkoły cieszył się gdy widział swoją mamę i gdy spała patrzył czy oddycha. Czy oby na pewno jej nic nie jest. Czy żyje, czy nie umarła i ona. Wiedział że wtedy został by już sam. Bardzo się tego wszystkiego obawiał Miał wtedy zaledwie 8 lat a stracił dużo bliskich dla niego osób.


#życie #smutak #cierpienie #opowiadanie #historia #fakty #like #likeforlike #like4like #wakacje  #tęsknota #radość #dzieńbabci #dzieńdziadka #śmierć
  • awatar Catrisa: Za dużo śmierci :(
  • awatar W Życiu o Życiu: @Catrisa: Czasami tak to jest ale z czasem pojawi się też coś dobrego ;)
  • awatar What's up Megg: @W Życiu o Życiu: Dobrze, że chociaż raz na kiedy ta dobra rzecz się jednak pojawia :(
Pokaż wszystkie (10) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Jestem z siebie zadowolona - trzeci dzień idealnie dopiętej michy. Makrosy zgadzają się praktycznie co do procenta, ewentualnie są minimalne wahania :) (dziś był to na przykład 1% więcej na rzecz białka, zamiast tłuszczy)
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek i 30g płatków owsianych, 20g organicznego masła orzechowego, 90g truskawek, 110g borówek i 63g malin - 472kcal
Obiad:
♥ 100g białego makaronu z 328g kurczaka w sosie śmietanowym ze szpinakiem - 952kcal
Kolacja:
♥ 100g wędzonej makreli i 55g chleba - 435kcal

B28% T40% W32% - zjedzonych 1859kcal
2.2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru - 310kcal
-------------------------
Czuję się wyśmienicie! Nareszcie zebrałam dupę w troki, zrobiłam to porządnie i moja motywacja skoczyła ponad gwiazdy. Wiem, że to dopiero trzy dni (tak, możecie się śmiało śmiać), ale te trzy dni zmieniły myśli w mojej głowie o 180 stopni, a to jest najważniejsze :)

A, i tak w ogóle. Udało mi się po trzech miesiącach dodzwonić do szpitala. Nareszcie łaskawie ktoś odebrał. Dostałam termin na wizytę - 9 maja :P No cóż, ze służbą zdrowia to chyba nigdy nie jest szybko...
nice.png
  • awatar Tigram Ingrow: Jestem pod wrażeniem. Ja nadal nic nie robię w temacie zmiany diety. Oprócz biadolenia, co niestety nic nie daje.
  • awatar gość: panie to kiedys pierdolnie hehehe moze nie tydzien nie dwa ale już za chwilę i bedzie tak jak w 99,9% tu blogów o odchu&dieta kompletna padaka hahahaha i nie pierd że z tobą będzie inaczej bo w tamtych też sie kazda zarzekała hahaha hahahahahahahaha hahahahahahahahahahaha
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wzyciuozyciu
 
W Życiu o Życiu: Zrobiło się ciepło przyszły wakacje chłopak już troszkę podrósł. Mama zakomunikowała, że w tym roku jadą na wakacje. Super sprawa pomyślało sobie dziecko. Bardzo się ucieszył. Dodatkową atrakcją dla niego był fakt że będzie jechał tam pociągiem. Do cioci i wujka, którzy wychowywali jego mamę. Dali jej dom i schronienie. O świcie wyruszyli pieszo kilka kilometrów na stację. (wtedy nie było telefonów, taksówki kosztowały krocie a sąsiedzi nie mieli samochodów). Byli długo przed czasem bo zaradna mama wyszła wcześniej by się nie spóźnić. Największym problemem dla dzieciaka było przejście przez wiadukt. Za każdym razem się go bał czy to przy wizycie u lekarza czy wyjściu na spacer. Lęk przed upadkiem. Jednak gdy dotarli już na miejsce rodzina bardzo serdecznie ich powitała. Pierwszego dnia przeszli się po miejscowości. Mama chłopca odwiedziła starych znajomych. Tego samego dnia przyjechały przyjechały przyszywane siostry. W domu było pełno ludzi. Uśmiech z twarzy dziecka nie znikał. Gdy przyszedł wieczór rozpętała się straszna burza. Chłopak bardzo się bał ale zmęczony po ciężkim dniu szybko usnuł. Następnego dnia pojechali wszyscy nad zalew oraz zwiedzić okolicę. wyjazd miał trwać tydzień niestety tak się nie stało. Brat chłopaka rozchorował się. Zaczął tęsknić za domem. Za swoim psem. Trzeba dodać fakt że był niepełnosprawny od dziecka. I inaczej patrzy na świat jak każdy zdrowy człowiek. Kobieta zadecydowała że wracają co domu. Bo nie może narażać go na dalsze powikłania. Gdy wrócili do domu okazało się że gorączka minęła. Przeszły wszystkie dolegliwości.

#życie #smutak #cierpienie #opowiadanie #historia #fakty #like #likeforlike #like4like #wakacje #pobyt #tęsknota #radość
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

butyblog.pl
 
Butyjana.pl: Mega klimat Zakopanego doskonale oddaje sesja blogerki z gabrielakugla.blogspot.com. Dzielimy się z Wami porcją hygge i faktem, że Gabriela w swoją podróż zabrała Skechersy. Więcej na blog.butyjana.pl.


butyjana instasesja skechars blog.png
 

butyblog.pl
 
Butyjana.pl: Zdrowych i szczęśliwych Świąt. Poczujcie radość w te Święta i niech potrwa ona dłużej, dużo dłużej. Życzą Wam tego szczerze przyjaciele z butyjana.pl
kartka butyjana.pl v1.png
 

 

Kategorie blogów