Wpisy oznaczone tagiem "ratunku" (25)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Bólu dzień trzeci. Przeczytałam cały internet 3x i nie ma nic na przyspieszenie regeneracji mięśni. Nawet maść rozgrzewająca jest złym pomysłem, bo podrażni skórę (podobno). Oszczędzam się i piję koktajle i kawę (podobno polepsza ukrwienie i coś tam odbudowuje bla bla bla). Jutro mam zumbę, może udałoby się też w piątek iść na zumbę, z pewnością jednak w niedzielę jestem na fit ball : D

Dobra strona tego wszystkiego jest taka, że pierwszy raz od kilkunastu lat nie czuję bólu kręgosłupa xD
  • awatar mąka krupczatka: Ja raz na zakwasy brałam ibuprom xDDD Nie pamiętam czy pomogło ;D
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: jak nie pamiętasz to pewnie nie działa ; D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Gorąca kąpiel jednak nie pomogła. W nocy dostałam gorączki, zalał mnie pot, myślałam, że właśnie umieram. Rano wstałam obolała jeszcze bardziej. Boli mnie wszystko, nawet oddychanie!

Oczywiście na zumbę idę w środę, a na fit ball wracam w niedzielę : D To, że boli wcale mnie nie zniechęca.

Kto zna jakieś czary mary na mikrourazy mięśni? Masaż pomógł tymczasowo : (
 

coel
 
Coel:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sharisesixx
 
Codeine Cake:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sayhitodie
 
Zawsze zastanawiali mnie homoseksualiści. Jako osoba w pełni tolerancyjna i związana z transseksualizmem rozumiem ich i staram się głosić to, że nie są oni wybrykiem natury, no właśnie... od kilku tygodni zastanawiam się nad tym czym tak naprawdę są homoseksualiści? Wiele osób próbuje mi wmawiać, że są chorobą, że trzeba ich leczyć, ale ja nigdy nie byłam pewna, czy jest to prawdą. Nauczycielka, która miała zaszczyt kształcenia mnie w dziedzinie wychowania do życia w rodzinie twierdziła, że homoseksualizm to w pewien sposób choroba. Pytałam ją "dlaczego?", a ona nigdy nie potrafiła mi odpowiedzieć. Dlatego w mojej głowie wyryte są same pytania na ich temat. A może jest to po prostu pewnego rodzaju kultura? Może się to dziedziczy? Może mamy to zapisane w genach? Ja sama nie wiem, czy moja przypadłość jest chorobą. Może mogę wyleczyć ją tylko zmianą płci?
 

coel
 
Coel:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

twojcukierkowysen
 
twojcukierkowysen: Pozwolę sobie zareklamować mojego tumblr gdyby ktoś coś kiedyś gdzieś się nudził miał ochotę to zapraszam twojcukierkowysen.tumblr.com/
 

mysticmomemts
 
Życie to puzzle składa sie z wielu elementow.Ktos kiedys powiedzial,ze najwazniejsze aby pasowaly do siebie te najblizsze kawalki to reszte jakos sie ulozy.Trzeba miec te fundamentalne,podstawowe.Nie da sie zyc bez jakiegokolwiek wsparcia.Najwazniejsze to rodzina,ktos kto wspiera,pasje..Kurdee jakim cudem ja zyje?!
 

czarnoczarna
 
need someone:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Dorota Suwalska  

Rodzice Mirka, Julii i Helenki zawsze marzyli o tym, aby zamieszkać na wsi, i wszystko wskazuje, że wreszcie spełnią to marzenie. Znaleźli dom w pięknej okolicy – góry, morze i jezioro w jednym! Co prawda góry to raczej łagodne pagórki, morze obecne w postaci Zalewu Wiślanego, a jezioro cokolwiek oddalone. Ale dom stary, przedwojenny, z duszą i historią... Tyle że bez ciepłej wody, z przeciekającym dachem, no i czy w ścianach nie siedzi grzyb lub coś jeszcze gorszego?

Ratunku, marzenia! to pełna humoru historia o zwariowanej rodzince, niezapomnianych wakacjach, przyjaźni i tajemniczym skarbie.

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)ratunku_marzenia_p37392.xml…

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Najnowsze wydania popularnych gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

fattyohana
 
Ania z psychicznego wzgorza: Musze zrobic wszystko, zeby tam wrocic bo ocipieje. Mam wrazenie ze to jakis senny koszmar i zaraz sie obudze. Nie moge tutaj zostac. Po prostu nie moge. Zniszcze sie. Powolutku umieram. Ale najgorsze jest to, ze odczuwam wszystko tylko psychicznie. A wolalabym umrzec. I prosze, nie mowcie, ze troche pozytywnego myslenia i bedzie dobrze, bo ja wiem,ze nie bedzie. Nie znam francuskiego wogole. Conajmniej rok zajmie mi nauka. A co przez ten rok bede robic? Z kim rozmawiac? W jakim jezyku do cholery?? Zreszta jest jeszcze inna sprawa.. Bo ja sie tam po prostu zakochalam. To tez mnie tam ciagnie. Zreszta nie ma takiej opcji zebym tutaj zostala. Zrobie wszystko zeby tam wrocic. WSZYSTKO...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fattyohana
 
Ania z psychicznego wzgorza: Kurva, czuje sie jakbym umarla.
Nienawidze jej za to. Ona wszystko niszczy. Zostajemy we Francji. Bo jak to ona ujela : Anglia jej sie nie podoba bo jest tam ponuro.
Japierdole, zeby o tym gdzie masz zyc miala decydowac pogoda? To chore!!!!!!! Powiedziala, ze we Francji tylko ja bede szczesliwa. Czyli ze co?? Ze ja na to jebane szczescie nie zasluguje? Czuje sie beznadziejnie. A to dopiero pocztek. Francuskiego nie znam WOGOlE. I co dalej?? Skoncze zamiatajac ulice. Wiem to. A najgorsze jest to, ze nie mam nawet odwagi ze soba skonczyc.
  • awatar antonietta: <przytul> ;* ochłoń i zacznij się uczyć francuskiego, umiesz przecież mówić i pisać po polsku, a polski jest o wiele bardziej trudniejszy od francuskiego. skoro są ludzie, którzy jako dorośli nauczyli się chińskiego, japońskiego, koreańskiego czy polskiego, to wierzę, że Ty na pewno szybko opanujesz francuski. trzymam za Ciebie kciuki i proszę, nie kończ ze sobą ;*
  • awatar Ania z psychicznego wzgorza: @antonietta:Ale problem moj polega na tym, ze ja nie chce tutaj byc, nie chce sie uczyc francuskiego, nie po to zapierdalam na lekcjach angielskiego przez 7 lat zeby teraz ucwyc sie francuskiego. Nienawidze tego kraju, jezyka, tych ludzi. Sa falszywi. Usmiechaja sie do CIEBIE a potem obgaduja. Jak w Polsce. W Anglii poznalam zajebistych ludzi i nie chce ich tracic. ! :C
  • awatar Mileyyy: wez dawaj do mnie, mam wolny salon:* A jak bilanse?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgranda
 
Zrobiłam dzisiaj obiad. Chciałam wypróbować przepis na makaron w sosie śmietanowo-serowym. No i wszystko ładnie pięknie mi wyszło gdyby nie to, że te sery trochę mi do siebie nie pasowały, bo dla oszczędności brałam to co było w lodówce, i że było za mało śmietany, przez co było strasznie suche to nic... I nie wiedziałam jak to doprawić. Może wiecie? POMOCY!
 

hakeldamach
 
Pierwszy raz chcę, żeby znów zaczęła się szkoła i skończyło wolne. Wtedy przynajmniej nie mam czasu myśleć o jedzeniu.


Bilans:

ćwiartka bułki z masłem: 60 kcal.
1 plasterek szynki: 19 kcal.
3 szklanki herbaty: 120 kcal.
szklanka naparu z szałwii: 0 kcal.
3 naleśniki z serkiem homogenizowanym: 600 kcal.
niewielka porcja makaronu z mięsem + dwa cukierki 'Michałki' + kieliszek Piccolo + szklanka 'Cappy' + dwa chipsy + plaster ananasa: ok. 660 kcal.

Razem: 1459 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

taniec: 2 godziny.
mel B na pośladki.


P O M O C Y.
  • awatar Fit & Lovely: Dobrze Ci poszło :)
  • awatar BlueAlice13: jest dobrze :)
  • awatar Szczuplaaa: ladnei ci poszlo, nie jest zle :) powodzenia :*
Pokaż wszystkie (8) ›
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: Dorota Suwalska  

Rodzice Mirka, Julii i Helenki zawsze marzyli o tym, aby zamieszkać na wsi i wszystko wskazuje, że wreszcie spełnią to marzenie. Znaleźli dom w pięknej okolicy – góry, morze i jezioro w jednym! Co prawda góry to raczej łagodne pagórki, morze obecne w postaci Zalewu Wiślanego, a jezioro cokolwiek oddalone. Ale dom stary, przedwojenny, z duszą i historią... Tyle że bez ciepłej wody, z przeciekającym dachem, no i czy w ścianach nie siedzi grzyb lub coś jeszcze gorszego?

Ratunku, marzenia! to pełna humoru historia o zwariowanej rodzince, niezapomnianych wakacjach, przyjaźni i tajemniczym skarbie.


Pobierz i przeczytaj darmowy fragment:
www.nexto.pl/(…)ratunku_marzenia_p37392.xml…

Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)dla_dzieci_i_mlodziezy_c103…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

odchudzanieidieta
 
*3 dni do ważenia*
*17 dzień diety HSGD*
*61 Dzień odchudzania z blogiem*
*25 dzień bez słodyczy*

*Jutro będą wyniki z pobierania krwi, a co będzie, jeśli mam anemię? Matka mnie zabije! Każe jeść smażone rzeczy i inne. I mam tam jechać, żeby pani doktor mnie zmierzyła i zważyła i powiedziała czy dobrze ważę. A mi pisze na BMI, że mam niedowagę, boję się co mi mama zrobi. Rautunku!*
Ale myślę, że nie mam anemii , bo:
Mam mocne paznokcie,
włosy mi nie wypadają,
nie mam popękanych stóp,
nie słabo mi,
rozpiera mnie energia wieczorem (chyba widać to po tych skokach)

Śniadanie: Jabłko, pół łyżeczki błonnika z jabłkiem (41 kcal)
Drugie śniadanie: Kromka chleba z żurawiną i śliwkami z dwoma plasterkami szynki drobiowej (118 kcal)
Obiad: Zupa pomidorowa z ryżem, pomidor, trzy kotlety sojowe a` la schabowe, łyżeczka błonnika z jabłkiem (185 kcal)
Podwieczorek: Jabłko (60 kcal)
Kolacja: 2 * chrupkie, dwa plasterki szynki drobiowej, warzywa , łyżeczka błonnika z jabłkiem (110 kcal)
NIE WLICZAM OWOCÓW I WARZYW.
Razem: *379\900 kcal*, jest git!
Wypite: około 1,5 l
Ćwiczenia:
400 m ze szkoły
do Kościoła i z powrotem razem 600 m
około 2000 skoków na skakance

*Dzisiaj aż 25 dzień bez słodyczy, super, że tyle wytrzymałam.*

*17 dzień HSGD uważam za zaliczony.*
Motywacje..
  • awatar Choc0late Cassie: Nie martw się mała, skoro twierdzisz że nie widzisz objawów anemii to pewnie jej nie masz ^.^ Co do niedowagi, możesz przecież nabrać masy mięśniowej a nie tłuszczu *-* <3
  • awatar Addictivei: Hm.. musisz od razu przygotować sobie jakieś argumenty, gdybyś jednak miała anemię. Bardzo ładny bilans i te skoki *-*
  • awatar maddie.: dziewczyno, spójrz w lustro
Pokaż wszystkie (11) ›
 

ebook-dokument
 
Autor: Barbara Engelking  

Zagłada Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa przebiegała w kilku etapach. Najpierw zostali oni zamknięci w gettach, poddani wyniszczeniu głodem i ciężką pracą. Potem niemal wszystkich zamordowano w obozach zagłady. W ostatniej fazie, trwającej przez dwa lata niemal do końca wojny, wyłapywano niedobitków i uciekinierów. To właśnie wtedy rola Polaków – świadków Zagłady – stała się niezwykle istotna. Od nich zależało, czy Żydzi znajdą pomoc i będą mieli szansę przeżycia, czy zostaną wydani Niemcom, czy też zabiją ich sami Polacy.

Książka opowiada o wędrówce w poszukiwaniu ratunku przed Zagładą, która najczęściej okazywała się bezskuteczna i kończyła zgubą. U jej kresu rzadko czekało ocalenie, najczęściej – zdrada lub śmierć. Najczęściej – bo przeżyła mniejszość spośród tych, którzy chcieli się ratować. Większość tych odważnych, zdeterminowanych i gotowych do poświęceń ludzi – zginęła. Wielu zostało zamordowanych przez Niemców w krótkim czasie zaraz po likwidacji gett. Niektórzy zmarli z głodu, zimna czy chorób. Inni zostali wydani Niemcom przez Polaków lub przez samych Polaków zamordowani.

Jest tu mowa o pomaganiu, ale przede wszystkim o odmowie pomocy, wyrzucaniu, wykorzystywaniu, zdradzie i mordach, których motywami były strach, chciwość, nienawiść i zwykła ludzka podłość. Bohaterstwo Polaków gotowych ryzykować własne życie, by pomagać Żydom, doczekało się już bogatej literatury, na temat współuczestnictwa w niemieckim dziele zniszczenia wiemy niewiele, myślimy o tym niechętnie i z przykrością o tym czytamy. Nie można jednak dłużej zamykać oczu na te zjawiska i fakty historyczne.


"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)jest_taki_piekny_sloneczny_…

Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Codziennie najnowsze czasopisma i gazety prosto na Twój komputer.
Sprawdź ile możesz zaoszczędzić kupując cyfrowe wydania:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ooluniiaa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lulek92
 
lulek92: Wczoraj zawaliłam a dzisiaj rano był ciąg dalszy... zjadłam z 50 chrupków kukurydzianych w czekoladzie,mandarynkę,2 jabłka, śledzia z 2 kromkami chleba razowego, 5 talerzy sosu pomidorowego z mięsem i ziemniakami, 10 ciastek.
Jest tyle problemów jestem zagrożona z matmy za kilka dni mam egzamin z prawa jazdy, nie mam chłopaka na studniówkę a jestem zapisana i muszę się wyspowiadać a jednak coś mnie powstrzymuje i to mnie dręczy. Byłam na blogu w piątek i nikt nie dodaje mi komentarzy zero zainteresowania dobiło mnie to i jest efekt. Na szczęście waga nie wzrosła powyżej 65kg dokładnie jest 64,6kg. Zrobiłam dużo ćwiczeń i byłam na 45 min. spacerze dlatego nie jest tragicznie. A dzisiaj jestem gotowa do działania. DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZ I ZROZUMIENIE ZE STRONY PANTERY MGLISTEJ dzięki tobie mam siłę będę miała wagę 55 kg muszę...


edfra.png


ja i ona.jpeg


yyyy.jpeg


jakie ladne.jpeg


jaki super.jpeg


gghhk o m g.png


a gdy bede leciec to bede widziec.jpeg
  • awatar Mały śmieszny Grubasek: nie tyle, zjadłaś DUŻO, co niezdrowo, a to gorsze. ale, EJ nie martw się :) na pewno schudniesz, ważne żeby mieć silną wolę i marzenia ;)
  • awatar poczuj miłość .: tnij.org/oofa - ehehe ; d
  • awatar volucer ♥: ja też do 55kg chce dobić tylko u mnie to maluśko zostało. no tak, stres robi swoje ;/ u mnie na szczęście powoduje niejedzenie niż objadanie, ale dobrze że poruszałaś sie troche ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

mymojito2009
 
Na zajęciach z Nauki o Organizacji zostaliśmy podzieleni na grupy, w których to mieliśmy opracować case'a i go przedstawić. Case'a dostaliśmy od wykładowcy, więc jedyną rzeczą jaką trzeba było wykonać to zrobić prezentacje. Prezentacji z NoG było 12, więc ilość osób w jednej grupie wachała się od 14 do 16.

Już po 1 prezentacji (gdzie case został przedstawiony nie jako pokaz slajdów, a scenka) wykładowca ustalił, że prezentacje będą się składać na ocenę końcową (plus egzamin). Nie bardzo mnie to ucieszyło,  ze względu na to, że byłam liderem grupy i to na mnie spoczywała odpowiedzialność za realizację projektu - który nie mógł być po prostu pokazem slajdów.
Jak zarządzać grupą 16 os. którym nie koniecznie chce się cokolwiek robić - w końcu odpowiedzialność w takiej grupie się rozmywa - i do tego nie mieć możliwości ustanowić jakichkolwiek kar np.: wywalenie z grupy :)  (istniała możliwość przepisania się do innej grupy, chociaż to byłoby niewątpliwie ciężkie)?

Wyznaczyliśmy 2 terminy spotkań na których mieliśmy ustalić naszą strategię i cel działania. Niestety na pierwsze spotkanie przyszło 2 osoby, a na drugie 4. Taką frekwencję można uzasadnić jedynie faktem że jesteśmy trybem zaocznym. Niemniej jednak na tych spotkaniach powstał pomysł aby naszą prezentację przedstawić w formie filmu, gdzie każda osoba musiała by coś zagrać. Pomysł był dobry, ale przekonanie wszystkich do wzięcia udziału graniczyło z cudem, po drugie nie było kiedy spotkać się większą grupą i to nagrać.

Na 3 (tu frekwencja wyniosła prawie 100%, może dlatego, że spotkaliśmy się po zajęciach) spotkaniu ustaliliśmy, że jednak zrobimy to w formie wycinków z jakichś filmów i podłożymy gos. Za tym pomysłem zagłosowała znaczna większość więc ustaliliśmy, że 3 dni będę czekać na propozycje filmów. Z 16 os propozycje złożyły 3, z czego dwie ten sam tytuł filmu.

W końcu stwierdziłam, że demokratyczny tryb podejmowania decyzji w tej grupie nie sprawdza się, więc zaczęłam grać rolę "prawdziwego lidera". Moja wizja tej prezentacji to był filmik, ale z udziałem jednego aktora (case jest formą "pamiętnika") coś na wzór wstępu do Ojca Chrzestnego - z którego tylko to pamiętam (ten film ma dziwną moc usypiania mnie :) ).
Grupę podzieliłam na dwuosobowe zespoły, każdy zespół był odpowiedzialny za coś innego.  Jedni za napisanie tekstu do filmu (wyrecytowanie całego case'a, zajęło by ok. godziny - my mieliśmy na całą prezentację, czyli również "pogadankę" z widownią 30 min), inni za opracowanie pytań związanych z tematem prezentacji, jeszcze inni za skomentowanie jako specjalista ( tekst zawarty pod casem) sytuacji tego menedżera.

Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy wykonali swoje obowiązki bardzo dobrze. A wykładowca był pod wrażeniem pomysłu!

Niestety rozmowa z grupą nie poszła najlepiej.  Mój pomocnik, który układał pytania stymulujące grupę, NIE PRZYSZEDŁ i byłam zmuszona do... wielkiej improwizacji. Poza tym nawet moja grupa, która czytała case'a jakoś nie rwała się do odpowiadania na pytanie typu: "co Burzyński powinien zrobić w aby zatrzymać swojego najlepszego pracownika", a co dopiero inni.
Niemniej jednak prezentację muszę uznać za sukces, za mój mały sukces :) bo zdołałam opanować "ten burdel na kółkach. "Wyniki przedstawiam poniżej. Filmik jest nagrany na podstawie tekstu Z HBRP - Zostałem menedżerem: ratunku! (Ozdowy-Bietkowska A. Zostałem menedżerem: ratunku!, Harvward Business Review Polska, nr 45,  Warszawa 2006.)

Po paru dniach na "uczelnianej" tablicy Facebooka zamieściłam imienne podziękowania:

“Ach... zapomniałam! Chciałabym baardzo podziękować mojej grupie z NoG. Bez Was ta prezentacja by nie powstała: szczególnie bez Marcina Z i dziewczyn Natalii i Justyny, które napisały tekst. Michałowi i Maćkowi (który za bardzo wczuł się w rolę :P) za perfekcyjne wczucie się w rolę.Ewelinie i Sabinie za TERMINOWE przesłanie opracowanych pytań i chłopakom: Romanowi, Maćkowi M i Damianowi za dosłanie pytań po lekkim poślizgu. Dziękuję również Adzie, Adamowi i Klaudii za próbę realizacji planu :) i częściowe go wykonanie. A Wiolce, za olanie sprawy... myślę, że mogę zrobić to samo w Twoim przypadku przesyłając listę do faceta z NoG :) A i sobie dziękuję że miałam siłę ogarnąć ten burdel na kółkach...Myślę, że wyszło dobrze... Następnym razem wyjdzie lepiej.. :P

  • awatar gość: robiłem zadanie z DZIKUSA, mogę się nim podzielić i razem znaleźć konsensus ;D agregat1@o2.pl
  • awatar mymojito: jasne:) może coś akurat ciekawego się urodzi :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów