Wpisy oznaczone tagiem "recenzja" (1000)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Lata 90 to moje dzieciństwo, a jak lata 90 to oczywiście bajki Disneya. Wszyscy je kochamy, ale czy wszyscy te same.

castle-963909_1920.jpg

Bajką mojego dzieciństwa była Pocahontas. Była zachwycająca i pokazywała małej dziewczynce zupełnie nowy świat. Znałam wszystkie piosenki i oglądałam kasetę VHS w kółko. Do dziś Pocahontas to dla mnie najcudowniejsza bajka Disneya. Króla Lwa widziałam jako 28-latka i nie porwał mnie. Owszem był to dobry film i miał kilka świetnych momentów i postaci jak Skaza, ale moim zdaniem nie jest dziełem wybitnym. Tak wiem, narażam się tym stwierdzeniem. Wybitny natomiast był dla mnie Hercules i dalej taki jest. Animacja bawiła mnie, gdy byłam dzieckiem
i rozśmiesza mnie teraz, ponieważ niektóre żarty zrozumieją jedynie dorośli. Bohaterami Disneya często były zwierzęta posiadające ludzkie cechy. Ale to nie 101 Dalmatyńczyków (chociaż uwielbiam Cruellea de Mon) czy nieco infantylny Kubuś Puchatek skradły moje serce, ale Zakochany Kundel. Może dziś animacja wydaje mi się nieco sztampowa, lecz 20 lat temu wszystkie moje psie maskotki nosiły imiona Lady i Tramp. Po latach obejrzałam pierwszy raz Aladyna
i uznałam z podziwem, że ma świetne napisane postaci i genialną muzykę.
O Disneyu i jego produkcjach zarówno tych starszych, jak i młodszych mogłabym pisać jeszcze długo, dlatego będzie z tego materiał na jeszcze kilka solidnych wpisów.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zdecydowanie jestem wielką fanką kosmetyków Selfie Project.

IMG_20200505_163148.jpg

Ich maseczki sprawdzają się u mnie idealnie. Równie zadowolona jestem z lekkiego kremu matująco- nawilżającego. Dobrze radzi sobie jako krem pod makijaż i zapewnia ładny wygląd cery. Buzia jest odpowiednio zmatowiona i odżywiona. Przy całym swoim zbawiennym działaniu kosztuje bardzo niewiele. Zdecydowanie polecam.

Ogólna ocena: 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Czyli dla mnie :)

pobrany plik.jpg

Uwielbiam Halloween, ale nie znoszę horrorów. Nie lubię się bać ani oglądać brutalnych scen przemocy. Niestety utarło się, że na Halloween powinno się oglądać horrory. Tymczasem jest sporo klimatycznych filmów, które horrorami nie są. Pisałam już o produkcjach Tima Burtona. A co jeśli już wszystkie jego filmy widzieliście?

Zobaczcie serie "Hotel Transylwania". Co prawda moim zdaniem najlepsza była pierwsza część, gdzie nie było jeszcze parentingowego wątku, ale pozostałe dwa filmy
o wampierce, która ku rozpaczy swojego zimnokrwistego ojca (właściciela hotelu dla straszydeł) związała się
z człowiekiem.

Jednym z moich ulubionych filmów jest "Arszenik i stare koronki". Czarno-biały klasyk o starszych paniach, które postanawiają pomóc swoim gościom w uspokojeniu się. Niestety za sprawą arszeniku dodawanego do herbaty jest to spokój wieczny. Babeczki oczywiście nie widzą w tym nic złego. Żyją sobie szczęśliwie, póki jeden z ich pensjonariuszy nie postanawia tego życia im odebrać. To przezabawna czarna komedia idealna na Halloween.

pobrany plik (1).jpg

Skoro już przy klasykach mowa to nie ma nic bardziej halloweenoweo (no może poza "Miasteczkiem Halloween") niż "Rodzina Addamsów". Czy to filmy, czy maraton z serialem o rodzince umarlaków próbującej funkcjonować obok ludzi żyjących dobrze wprowadza w nastrój październikowego święta.

pobrany plik (2).jpg

"Scooby Doo" to dla mnie powrót do lat dzieciństwa. Przygody grupy przyjaciół-detektywów rozwiązujących zagadki o nadprzyrodzonym nacechowaniu są lekką propozycją, którą zazwyczaj wykorzystuje jak tło podczas przygotowań imprezy halloweenowej.

pobrany plik (3).jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Niedawno pisałam o flamingowej maseczce Selfie Project, którą byłam zachwycona, więc postanowiłam wypróbować też kaktusową.


IMG_20201014_094717.jpg

Chyba stanę się wierną fanką kosmetyków tej firmy. Na kaktusowej maseczce również się nie zawiodłam. Tak samo, jak flaming bez problemu się zdejmuje
i ładnie wygląda na twarzy. Oczywiście perfekcyjnie spełnia swoje zadanie i dobrze matuje cerę. Po użyciu nie ma śladów świecenia, nawet w strefie T.

Maseczki peel- of od Selfie Project nie należą do najtańszych, ale naprawdę działają.

Ogólna ocena: 9/10.
 

kimib
 
Balsamy różnią się konsystencją zapachem, większy na korzyść.

130531zn.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
To najlepszy zestaw podróżnych kosmetyków, jaki miałam.

IMG_20200902_213243.jpg

Mój pierwszy podróżny zestaw Herba Life dostałam od koleżanki, która jest konsultantką firmy. Wróciłam do niej, aby kupić następny. Pakiet jest doskonale wyposażany, dzięki czemu zapewnia kompleksową pielęgnację mojej cery w podróży. Znajdziemy w nim doskonale oczyszczający żel do twarzy, matujący krem na dzień, nawilżający krem na noc i kojące kemy oraz żele pod oczy. A wszystko to w wersjach mini, które bez problemu mieszczą się w podróżnej kosmetyczce. Niestety kosmetyki Herba Life są drogie i to jest ich jedyna wada... Na szczęście taki zestaw starcza mi na długo- podróżowałam z nim rok, więc nie jest to częsty wydatek, a naprawdę się opłaca.

Odkąd używam w na wyjazdach kosmetyków Herba Life, nie muszę po powrocie "ratować" mojej skóry, której nie miałam czym pielęgnować w podróży.

Ogólna ocena: 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Ostatnio znalazłam trzy perełki na Netflixie.

182443590-352-k929973.jpg

1. Avatar. Ostatni władca wiatru- animacja (nie mylić z filmem aktorskim pod tym samym tytułem, który jest jednym z najgorszych filmów, jakie kiedykolwiek powstały).

Na początku nie byłam przekonana do tej produkcji, bo traktowałam ją jako bajkę dla dzieci. Tymczasem jako doskonale się bawiłam, oglądając Avatara. Postaci są zróżnicowane pod względem charakterologicznym i potrafią zainteresować swoimi historiami. Zwłaszcza Aluza to piękny przykład psychopatki. Scenariusz jest bardzo zgrabnie napisany i znajdziemy w nim mnóstwo kreatywnych rozwiązań. Byłam zachwycona dziwnymi, hybrydowymi zwierzętami żyjącymi w świecie Avatara. Absolutnie zakochałam się w Appie- latającym bizonie. Teraz mam już swojego ;)

Animacja ma też ogromną wartość edukacyjną. Młodsi widzowie dowiedzą się, że 12-letni chłopiec również może być mnichem, ale zupełnie innym niż ci, których mogą spotkać w Polsce i że nie jedzenie mięsa jest dobre.

Polecam Avatara zarówno tym dużym i małym fanom seriali.

2. Dynastia

Tak, to sequel tego popularnego serialu o obłędnie bogatej rodzinie. Ich biznesy, intrygi, zmiany w sympatiach i antypatiach są niezwykle ciekawe i mega wciągające. Myślałam, że będzie to mało zajmujący serial, a trafiłam na produkcje, od której nie mogę się oderwać. Tym bardziej że kostiumy i wnętrza są przepiękne.


pobrany plik.jpeg

3. High Score

Serial dokumentalny o historii gier komputerowych. Wieje nudą? Nic podobnego, zwłaszcza jeśli nie się pojęcia o grach i jest się totalnym laikiem jak ja. Oprócz histrorii różnego typu gier serial opisuje różnego typu prawne rozgrywki, jakie miały miejsce między potentatami tego biznesu lata temu. Dostaniemy też sporą dawkę dramatów ludzkich, również związanych z problemem społeczności LGBT+, co zawsze dla mnie jest dużym atutem każdej produkcji. Wydaje mi się jednak, że osoby obeznane ze światem gier mogliby się nieco nudzić, oglądając High Score. Być może nie usłyszą w serialu nic nowego.

pobrany plik (1).jpeg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Mam antybakteryjny hydrolat, którego używam na co dzień. Bardzo polubiłam lekką formułę tego typu kosmetyku i przyjemne uczucie spryskiwania nim twarzy. Postanowiłam kupić drugi ze specjalnym przeznaczeniem.

IMG_20200915_165146.jpg

Jakim? Chłodzenie i kojenie twarzy podczas upałów. Wybrałam hydrolat Lirene z lawendą, który przyjemnie koi rozpaloną skórę twarzy i dodatkowo odżywia oraz chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Sprawdził się doskonale na plaży oraz podczas zwiedzania Egeru
w ogromnym upale. Dodatkowo nie zajmuje wiele miejsca w kosmetyczne, plastikowa butelka sprawia, że jest lekki i nie musiałam się martwić, że się stłucze, a jego pojemność do 100ml, więc nadaje się do samolotu.

Zdecydowanie polecam ten kosmetyk jako wodę do spryskiwania twarzy.

Jedynym jego minusem jest cena, bo ponad 20 zł, co moim zdaniem jest troszkę za wiele.

Ogólna ocena 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Często, gdy lubię jakąś aktorkę reżysera lub scenarzystę oglądam większość jej/ jego filmów. Tak właśnie jest z francuską aktorką Audrey Tautou.

1. Amelia


pobrany plik.jpeg

Kto nie kocha Amelii?! Wszystko w tym filmie jest doskonałe: scenariusz, muzyka, aktorstwo Audrey, która tworzy intrygująca widza Amelię. Film jest piękny i pozytywnie nastraja do życia. Pamiętam, że obejrzałam go... trzy razy z rzędu i za każdym razem odkryłam coś nowego. Chyba największym zaskoczeniem dla mnie był podróżujący po świecie krasnal ogrodowy.
2. Kocha... Nie kocha!


film-dvd-kocha-nie-kocha-527275825.jpg

Nie jest to komedia romantyczna. Raczej dramat
z elementami thriller. Opowiada o psychotycznej kobiecie zakochanej w żonatym lekarzu. Dziewczyna stwarza swój świat, w którym ma romans z mężczyzną. Konstrukcja filmu pozwala nam uwierzyć w to, co wykreowała bohaterka Audrey, aby potem boleśnie sprowadzić nas na ziemie. Nas tak, ale nie główną postać. To zdecydowanie jeden z lepszych filmów, jakie widziałam.
3. Miłość. Nie przeszkadzać!


pobrany plik (1).jpeg

Teoretycznie jest to komedia romantyczna, ale to będzie raczej gorzki śmiech. W filmie zachodzi tragiczna pomyłka. Wykorzystująca facetów dla pieniędzy bohaterka Audrey za swój kolejny cel bierze biednego kelnera, myśląc, że jest on milionerem. Chłopak zakochuje się w niej bez pamięci i stara się sprostać jej wygórowanym, głównie finansowym wymaganiom. W ciągu całego seansu oglądamy, jak kobieta bawi się uczuciami mężczyzny. Nie jest to produkcja, którą jakoś specjalnie lubię, ale też nie mam jej nic do zarzucenia.
4. Kod Da Vinci

pobrany plik (2).jpeg

Ekranizacja jednej z moich ulubionych książek
z jedną z moich ulubionych aktorek. Nic mi więcej nie trzeba. Co prawda jak to zwykle bywa, scenariusz nieco zmienia historię opisaną w książce, ale ogólnie film dobrze oddaje ducha książki. Muszę przyznać, że od samego początku Sophie miała twarz Audrey.
  • awatar E W E L I N A: Wstyd się przyznać, ale nie oglądałam Amelii. Muszę nadrobić :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak tylko zobaczyłam flamingową maseczkę Selfie Project, nie mogłam się oprzeć :D

119528974_667682937203989_7270799711305605162_n.jpg

To był bardzo dobry zakup. Maseczka regenerująca typu peel off sprawdziła się idealnie. Doskonale odświeża cerę, rozświetla, poprawia wygląd i usuwa oznaki zmęczenia. Tworzy różowe glow, co sprawia, że maseczka wygląda bardzo ładnie na twarzy, a to jest bardzo rzadko spotykane. Ściąga się bardzo wygodnie, praktycznie całość odchodzi od razu. Spotykałam maseczki typy peel off, które niemal musiałam zeskrobywać, lub zmywać, bo nie chciały odejść od skóry. Dzięki formule ułatwiającej ściąganie nie podrażnia cery naczyńkowej. Cena to około 5 zł.

Podsumowując, maseczka regenerująca typu peel off od Selfie Project to mój absolutny hit i zdecydowanie ją polecam.

Ogólna ocena: 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zazwyczaj nie oglądam seriali kilka razy. Wyjątek stanowią te dwa moim zdaniem najlepsze seriale wszech czasów.

pobrany plik.jpeg

1. Seks w wielkim mieście

Nowy York, moda, cztery różne kobiece charaktery, których oczami patrzymy na świat. To jest właśnie przepis na ponadczasowy serial, który się nigdy nie nudzi i bardzo trafnie obrazuje różne oblicza kobiecej psychiki. Lubię wracać do Seksu w wielkim mieście, czasem nawet do wyrywkowych odcinków. Moją ulubioną postacią jest oczywiście Samantha :)

2. Plotkara


plotkara.jpg

Ponownie Nowy York i moda, ale tym razem mamy mnóstwo intryg, zmieniających się relacji
i najbardziej pełnokrwistych bohaterów, jakich przyszło mi oglądać. Wróciłam do serialu po 10 latach i nadal mnie zachwyca, nie nudzi i jest
w stanie mnie zaskoczyć czym, czego podczas pierwszego oglądania nie zauważyłam. Bardzo lubię młodzieżowe seriale, a Plotkara stanowi niedościgniony ideał w tym temacie. Zdecydowanie jestem team Blair :)

Takich seriali już dziś nie ma...
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Moja pierwsza przygoda z eko kremem.

118889477_592844284979862_4908942387978932691_n.jpg

I ostatnia. Krem opisywany jest jako ekologiczny
i organiczniczny, co aktualnie jest w modzie oraz liftingujący. Właśnie kończę opakowanie, którego używałam kilka miesięcy i działania liftingującego, wygładzającego lub ujędrniającego nie zauważyłam. Owszem krem ładnie pachnie, dobrze nawilża i kosztuje niewiele, ale nie liftinguje.

Nie kupię już kremu od Eco Laboratorie i raczej nie dam się ponieść trendowi na organiczne eko kosmetyki.

Ogólna ocena: 2/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Bardzo lubię francuskie filmy. Lubię też nieco skomplikowane francuski humor. Czasem rozumiem go lepiej, a czasem wcale, czego dowodem są poniższe trzy filmy.
1. Jeszcze dalej niż północ.

pobrany plik (1).jpeg

Doskonała komedia, przy której śmiałam się do rozpuku. Film opowiada o urzędniku, który za karę zostaje przeniesiony ze słonecznego Lazurowego Wybrzeża do oddziału pocztowego na północy Francji. Jest to dla niego życiowa tragedia, ponieważ północ stereotypowo uważana jest za zaścianek i koniec świata. Film na wesoło rozprawia się z tymi stereotypami.

(Film widziałam w tv).
2. Za jaki grzechy dobry boże 1 i 2.

7752306.3.jpg

Tu znowu mamy odczynienia z wyśmiewaniem stereotypów, tym razem dotyczących ludzi o innych kolorach skóry oaz wyznaniach. Ojciec czterech córek wymarzył sobie, aby wydać je za rodowitych Francuzów, sam jest Francjofilem. Tymczasem córeczki przyprowadzają do domu Żyda, Muzułmanina, Azjatę
i czarnoskórego przystojniaka. Ojciec próbuje zniechęcić je do małżeństw, a one przekonać go, że zięć nie-Francuz to żadna tragedia. W drugiej części bohaterki postanawiają przeprowadzić się do krajów pochodzenia swoich mężów. Brzmi jak przednia zabawa i mnóstwo zabawnych sytuacji do przedstawienia. Wyszło trochę mniej zabawnie i sprawnie niż się spodziewałam, ale w dalszym ciągu w miarę dobrze się ogląda.

(Obie części dostępne są na CDA za darmo).
3. Milf.

pobrany plik.jpeg

Trzy panie po 40 wdają się w wakacyjny romans z dużo młodszymi mężczyznami. Film udowadnia, że wiek to tylko liczba, ale żarty ma raczej przaśne, więc nie zachwycił mnie.

(Dostępny na Netflix).
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Moje długie poszukiwania kosmetyku, który uspokoiłby szalejące naczyńka na mojej twarzy, dobiegły końca.

118503643_633932073971990_613078723688102161_n.jpg

Muszę przyznać, że nie byłam przekonana do płynu Garniera. Kupiłam, bo akurat nie było Lirene, którego do tej pory używałam.
To była jedna z tych nielicznych dobrych zmian.
Płyn micelarny wyrównał koloryt mojej twarzy
i znaczenie zmniejszył ilość popękanych naczyniek. Moja cera wygląda zdrowiej i dużo lepiej odkąd używam Garniera.
Kosmetyk jest o kilka złotych droższy od tego
z Lirene, ale działa o wiele lepiej, więc warto.
Ogólna ocena: 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Lubię dobrze zrobione filmy, które wywołują emocję
i taka jest Żona.

zona__300_427.jpg

Film opowiada o relacji małżeństwa. On właśnie dostaje nagrodę Nabla w dziedzinie literatury
i razem żoną leci do Szwecji. Jednakże narcystyczny pisarz Joe schodzi tu na drugi plan. Film opowiada
o jego żonie, żyjącej w jego cieniu. Bycie tłem dla sławnego noblisty ewidentnie przeszkadza Joan, ale kocha go tak bardzo, że nie przestaje mu pomagać. Widać, że jej mąż bez niej jest nieporadny jak dziecko lecz mimo wyskoków kocha ją bardzo. A skoro już mowa o dzieciach to Joe nie kocha swojego syna, a wręcz nim gardzi.

Film wzbudził we mnie mnóstwo emocji- głównie współczucie dla Joan zagranej świetnie przez Glenn Close oraz złość na egoistycznego Jo'ego. Lubię filmy, które wywołują u mnie emocje pod warunkiem, że są dobrze nakręcone, a "Żona" niewątpliwie jest świetnie nakręcona.

Produkcje można traktować jako studium różnych rodzajów miłości i różnych rodzajów poświęcenia. Nie jest to wesoły i pozytywny film, pomimo to go Wam polecam.

Ogólna ocena: 8/10.
 

kimib
 
Bardzo fajny krem na dzień lekki,nawilża i szybko się wchłania.

194930zn.jpg
 

kimib
 

134407zn.jpg


134418zn.jpg


134424zn.jpg



Nowości dla mnie,skład nic specjalnego,kupiłam na dużej promce,ładnie pachną.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Moje ulubione kino? Gangsterskie oczywiście. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok Peaky Blinders.

AAAABaufyb4NO6MLALtfV-9GedoNEtJc9V86rjc0VrkSOJm91GlrAb8aBCQHObpBJogCxx-hycVOA43wwRkh4q9YBRmezEx6-x2FGP0zQtRhEwSEsDwsB3pTDcnZ3S6w7A.jpg

Obejrzałam wszystkie dostępne sezony. Czy mi się podobało? I tak i nie.

Serial ma świetny scenariusz i ciekawe postacie, również te drugoplanowe. Bohaterowie są napisani tak, aby
w jednym odcinku wzbudzać naszą sympatię, w innym obrzydzenie, a w jeszcze innym złość. Zmieniają się wraz z przemianami społecznymi i ekonomicznymi, które zachodzą w dawnej Anglii. Podobała mi się ta wielowymiarowość. Najmocniejszym punktem serialu są zdecydowanie rewelacyjne kostiumy i scenografia idealnie oddające ducha epoki. Podobało mi się też dodanie elementów magii, mistycyzmu i ezoteryki do świata gangsterski.

Jakieś minusy? Serial jest nierówny. Niektóre watki lub odcinki są mega wciągające a inne bardzo słabe. Nie lubiłam też epatowania przemocą. Można zrobić dobrą produkcję gangsterską bez rzeźni, patrz Ojciec Chrzestny.

Ogólne serial polecam, zwłaszcza fanom gatunku.

Ocena: 7/10.
  • awatar Arvene: uwielbiam Ciliana Murphy <3 no i jego fryz oczywiście wymiata :D
  • awatar Ruda Grażka: @Arvene: Ja też :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kosmetyk idealny na lato!

116463460_418823505703594_4228251532384815075_n.jpg

Długo szukałam idealnego kremu do stóp, aż w końcu trafiłam na #foodie od Soraya. Chciałam, aby kosmetyk zmiękczył naskórek na stopach i sprawdził, że zrogowaciałe pięty powrócą po pięknego wyglądu oraz odżywił skórę. Trafiłam idealnie. Krem Soraya spełnił wszystkie wymagania, a moje stopy nigdy nie wyglądały lepiej. Teraz noszenie sandałów to sama przyjemność.

Polecam regenerujący krem do stóp z serii #foodie również Wam, ponieważ działa i kosztuje niewiele.

Ogólna ocena 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Miało być dobre, a wyszło słabe. Kolejna odsłona moich dwóch serialowych pomyłek i jednej filmowej.

never-1462743_1920.png

1. Kurozuka
Jestem wielką fanką anime, dlatego tez czasem będą się pojawiać.
Jednakże tego Wam nie polecam. Przez cały sezon główny bohater próbuje znaleźć ukochaną i zrozumieć sprawę,
w którą został wplątany. I co? I nic? Anime się kończy nijak. Po ostatnim odcinku dalej nie wiemy nic,
a zakończenie jest równie chaotyczne, jak cała produkcja.

MV5BMTgyMjY5ODgtMDZiZC00YzU3LTg1NWMtMTdiNTMxYTkxOGRkXkEyXkFqcGdeQXVyMTA1OTEwNjE@._V1_UY1200_CR101,0,630,1200_AL_.jpg

2. Grawitacja
Wszyscy chwalą tę produkcję, a dla mnie jest po prostu nudna. Historia nie wciąga, a Sandra Bullock nie jest tym razem w stanie przykuć mojej uwagi na 1,5 godziny.
W takcie filmu wyszłam zrobić sobie herbatę i nic nie straciłam. Rozczarowałam się, że mistrz Alfonso Cuaron zrobił tak nudny film.

pobrane.jpg

3. Riverdale
Profanacja. Nie podoba mi się hit, który miał być drugą Plotkarą. Tymczasem Plotkarze do pięt nie dorasta. Nie podoba mi się koncepcja, że całe zło tego świata spada nagle na miasteczko na zadupiu. To nieprawdopodobne. Ale to nic w porównaniu z bezbarwnymi postaciami. Absolutnie nie jestem w stanie uwierzyć w prawdziwość charakteru bohaterów ani w relacje tworzące się między nimi. Serial ma wiele niedociągnięć typu, kto normalny wybaczyłby matce wpakowanie do ośrodka zamkniętego prowadzonego przez psychopatyczne zakonnice? Nikt! No, chyba że jesteśmy Poly z Riverdale. W tym samym ośrodku siostry torturują "podopiecznych", o czym wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi. No i główna bohaterka bez problemu włamuje się tam dwa razy, aby kogoś odbić. Jak?!
Motywacje bohaterów nie są wiarygodne np. walka
z potentatem chcącym wybudować więzienie w miasteczku. Po co? Przecież zakład penitencjarny to mnóstwo miejsc pracy zarówno dla osób budujących go, jak i później dla personelu. Jest jeszcze gang South Side Serpents,
a właściwie parodia gangu. Noszą skórzane kurtki, jeżdżą na motorach, i mają tatuaże. Od czasu do czasu obiją komuś mordę, ale delikatnie. Uuuuu straszne. Oprócz tego rozdają dzieciom prezenty na święta, a podczas inicjacji należy pilnować sympatycznego kundelka albo potańczyć na rurze w ich barze. Na prawdę przynależność do takiego mrożącego krew w żyłach gangu jest straszna...
Jedyną pełnokrwistą postacią jest ruda, eteryczna, teatralna i nieco szalona Cheryl. Jedynie wątki z nią są choć trochę interesujące, chociaż dalej nieco absurdalne.
Obejrzałam trzy sezony i dopiero trzeci wydaje się choć trochę interesujący pod względem fabuły, ale budowa bohaterów i ich relacji dalej nie zdają egzaminu.

7699906468976.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Galaretkowa maseczka? Dlaczego nie pomyślałam, robiąc zakupy.

113097040_734939060605137_5591535485642938327_n.jpg

To moje pierwsze spotkanie z tego typu maseczką. Wybrałam wersję regeneracyjną, czyli dość bezpieczną.

Zdarzyło mi się, że produkty nawilżające sprawiły, że moja skóra zaczęła wydzielać więcej sebum, niż powinna lub produkty oczyszczające działały zupełnie odwrotnie. Regeneracja była dobrym wyborem na początek.

Maseczka jest rewelacyjna. Rozświetla cerę i nadaje jej blask. Dobrze usuwa oznaki zmęczenia. Ma przyjemny zapach i świetną konsystencję galaretki, dzięki której łatwo się zmywa.

Zdecydowanie polecam Tropical Island Mango & Marakuja Jelly Mask.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jakiś czas temu zakupiłam oczyszczający żel do mycia twarzy i wygładzający krem z serii z owsem. Jak działają kosmetyki?


108230398_651399095447052_2767244174738591891_n.jpg


Słabo. Pomimo że należą, do tej samej edycji, więc powinny wzmacniać swoje działanie. Po umyciu twarzy żelem nie mam uczucia odświeżenia, a niedoskonałości pojawiają się częściej niż wcześniej. Krem jest zwykłym kosmetykiem nawilżającym. Ani specjalnie nie wygładza, ani nie rozświetla twarzy. Jedyną zaletą są ceny- średnie, ale już raczej nie kupię produktów od Polki.
 

 

Kategorie blogów