Wpisy oznaczone tagiem "relationship" (44)  

kropkanadokiem
 
Myślę, że najprawdziwsze i najtrwalsze relacje są zbudowane na szczerości.

Kiedy jesteś szczery i mówisz co myślisz, co Ci się nie podoba, czym Cię wkurwił. Gdy wystawiasz kawę na ławę.

Kiedy jesteś w stanie zdradzić swoje najbardziej intymne i osobiste sekrety.

Kiedy jesteś sobą do tego stopnia, że dana osoba orientuje się kiedy coś nie gra, gdy tylko zobaczy coś nietypowego w Twoim zachowaniu.

Im więcej tych rzeczy, i im na głębszym są poziomie, to, hm, uważam, że jest się z daną osobą na wyższym poziomie znajomości i naprawdę można tu mówić o prawdziwym poznaniu kogoś.

IM BARDZIEJ SZCZERY I BARDZIEJ "SOBĄ" JESTEŚ PRZY DANEJ OSOBIE, TYM MOCNIEJ TA OSOBA CIĘ ZNA I ODWROTNIE.
Otaczajmy się ludzmi, którym nie boimy się zaufać! :)

cd36ba89-0f9a-4fe3-8a92-cecef1fa3e1e.jpg
 

mybeautifullife
 
optimistic. ♥:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

niekochananat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

courtn_ey
 
A więc. :)
Jak wiadomo od mądrego postępowania - popartego wiedzą - się nie umiera. Nawet tak groźnie brzmiące słowo jak głodówka może po jej przejściu kojarzyć się z czymś naprawdę pozytywnym.
Muszę przyznać, że dwa lata temu mój chłopak zaszczepił we mnie chęć dążenia do perfekcji i pracowania nad swoim ciałem. Nigdy nie było żadnego terroru. ; ) Po prostu był dla mnie zawsze najlepszym przykładem tego, że chcieć znaczy móc. Niestety przez brak wyraźnej motywacji z jego strony, jedynie biernie przyglądałam się jego działaniom. Pół roku temu wyjechał za granicę do pracy i mimo wzlotów oraz upadków dalej jesteśmy razem, i trwamy w tym. Ostatnio widziałam go dwa miesiące temu. Teraz ma przyjechać pod koniec lutego i przyznam, że postanowiłam sobie, że data jego przylotu jest moim celem. Chcę żeby zakochał się we mnie jeszcze raz. Nie ma innej możliwości żeby facet który kocha rzeźbienie sylwetki, który sam ćwiczy codziennie nie docenił mojej pracy. Przez tabletki antykoncepcyjne przytyłam do 70kg (!). Nawet nie zauważyłam kiedy. Nigdy nie podejrzewałam siebie o to, że dopuszczę się do takiego stanu. Wzięłam się za siebie i zeszłam w ciągu kilku miesięcy do 62kg. Było dobrze, przyzwyczaiłam się do tej wagi, ale postanowiłam zrezygnować z tabletek. Świństwo okropne. Odżyłam i wagę jak najbardziej utrzymałam. Całe wakacje jednak pracowałam w Łebie w piekarnio-cukierni. Ah to była pokuta nie do odrzucenia. Z czasem zaczęłam przybierać na wadze - darmowe świeże i ciepłe pączki oraz inne rarytasy dają w kość, dosłownie. :) Nie będę się rozdrabniać, ale chcę zaznaczyć, że ostatnio mój chłopak widział mnie w delikatnie mówiąc złym stanie. Ważyłam około 65kg i byłam dobita, raz - swoim wyglądem, dwa - jego wyjazdem. Moim celem do 20 lutego jest utrata wagi, ale szczególnie zależy mi na wysportowanej, zdrowo wyglądającej sylwetce. Pragnę ważyć 53kg, ale nie mam jakiś chorych ambicji i nic się nie stanie jeśli dokładnie tego nie osiągnę. Zobaczę jak kilogramy będą przekładać się na wygląd mojego ciała.
Dzisiaj trzeci dzień głodówki i takich zawirowań faktycznie nie przewidywałam. Obudziłam się z olbrzymim bólem obu kolan. Bardzo się zdziwiłam, bo faktycznie patrząc wstecz ten ból potrafił się u mnie pojawiać od czasu do czasu, ale nie jestem pewna czy jest możliwe aby w tak szybkim czasie doszło u mnie do pierwszego przełomu kwasiczego, który najczęściej pojawia się w okolicach 6 dnia. Może jestem tak zepsuta, że zaczęło się już 3? Kto wie. Niestety miałam tego dnia bardzo dużo wątpliwości na temat słuszności moich działań, no i niedziela - cała rodzina się zjechała na obiad i kawę, a ja jak nigdy nie chcę nic jeść. Mama już wcześniej widziała, że coś kombinuję, więc wzięła mnie na stronę żeby porozmawiać. W mojej opinii nie robię nic złego, dlatego powiedziałam wprost. I chociaż starałam się operować profesjonalnym językiem, powoływałam się na równie profesjonalne i rzetelne źródła - niestety. Mama wpadła w szał i błagała mnie wręcz bym nie wpadała w anoreksję. Widząc ogólne zamieszanie jakie wywołałam, strach rodziny i dodając do tego moje wątpliwości, postanowiłam zrobić im tą przyjemność, pokazać, że jestem normalna i zjadłam małą porcję obiadu. Delektowałam się nim a jednocześnie żałowałam, że wszystko zaprzepaściłam. W tamtym momencie wiedziałam - robię drugie podejście. Po tym posiłku wypiłam już tylko zieloną herbatę, oczywiście bez cukru, bez niczego i kontynuuję głodówkę, a raczej zaczynam od początku. Tym razem będę silniejsza i faktycznie jestem dzięki dzisiejszemu dniu sto procent przekonana co do słuszności moich działań. Czy mogę nazwać go dniem trzecim? A niech będzie.

Dzień trzeci:
> DOSTARCZYŁAM: 2l wody mineralnej, 250 ml herbaty zielonej oraz około 250 kalorii w postaci małej porcji obiadu
> SAMOPOCZUCIE: W końcu wiem czego naprawdę chcę!
> WAGA: 59kg
> ĆWICZENIA: 10 minutowy trening pośladków, 50 brzuszków, 20 minut cardio, 150 żabko-brzuszków, 40 minut z hula-hop z masażerem.
to_be_continued_by_nikitakalinin-d5p7p6n.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: mój cel to 50 , niestety mam trochę do zrzucenia ;/ Życzę powodzenia ! Trzymam kciuki abyś do 20 ważyła swoje upragnione 53 :D A jaki masz wzrost ? :)
  • awatar Courtn_ey: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Mam 169cm i domyślam się, że bmi przy 53kg wskazywałoby na niedowagę. Ale wiem, że w okolicach 55 na pewno czuję się dobrze. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

eejj
 
pysiekmisiek: lepiej jest być samemu, niż być z kimś kto sprawia,że i tak czujesz się samotnie.

large (52).jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kelsea
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

yolo16
 
girl with ciagarette: kawa, ciastka i ty lamusie, pięknie jest
tak po długiej nauce odpoczynek z Tobą
idealnie i najlepiej na świecie
mam Ciebie i nie chcę nic więcej
jestem tak blisko szczęścia, już prawie
 

yolo16
 
girl with ciagarette: jak mała dziewczynka w labiryncie, ja gubię się w życiu, nie rozumiem wszystkiego, nie potrafię zawsze dobrze wybierać, a co najgorsze nie umiem być sama... potrzebuję kogoś, potrzebuję Ciebie

lubię to gdy łapiesz mnie za rękę, jak wtulasz się w moje włosy, jak niechętnie rozstajemy się pod moimi drzwiami, i lubię to jak wolno nasze usta się stykają, po prostu lubię Ciebie







jb.gif
 

snow-white
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

star.club
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
SUPERHEROINA:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wisienkanatorcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów