Wpisy oznaczone tagiem "restauracja" (551)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Miejsce idealne na posiłek z przyjaciółmi.


IMG_20200924_113714.jpg

Bardzo mi się podoba idea dzielenia się jedzeniem, która panuje w Molam Thai Canteen & Bar. Zamzwacie danie i dostajecie do niego tyle talerzyków
i miseczek ilu Was siedzi przy stole. A siedzenie
w Molam to sama przyjemność, bo wystrój jest obłędny. Co do posiłków to może nie smakują one w 100% tak, jak w Tajlandii, ale są niezwykle bliskie i przepyszne. Do tego ekstremalnie miła i profesjonalną obsługą.

IMG_20200924_113727.jpg

Zdecydowanie polecam Wam odwiedzenie Molam, gdy otworzą gastro.

Ogólna ocena 9/10.

Adres: Kraków ul. Rajska 3.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Czyli dalsze poszukiwanie idealnego hinduskiego jedzenia w Krakowie.

IMG_20200906_152317.jpg

Jak wiemy, restauracja Ganesh nie spełniła moich oczekiwań. Niedawno na warsztat, a właściwie na talerz wzięłam India Masala. Hinduskie knajpy tanie nie są, dlatego oczekuje od nich wysokiej jakości jedzenia i obsługi. Jadłam groszek z serem smażony
w sosie curry i bardzo mi smakował. Moja mama zdecydowała się na pieczonego kurczaka w pomidorowym sosie. Podczas składania zamówienia zapytałam baaardzo opieszałego kelnera czy dania mogą być łagodne oraz, czy jedna porcja chlebka naan wystarczy na dwie osoby. Potwierdził obie możliwości. Niestety danie mojej mamy było za ostre, a chlebki musiałyśmy domówić, co było wyzwaniem, bo kelner bardzo rzadko i nieśpiesznie podchodził do stolików.

IMG_20200906_145503.jpg

Czy polecam India Masala? I tak i nie. Moje danie było smaczne i łagodne. Z daniem mamy i poziomem obsługi się nie popisali, więc na pewno nie jest to idealna restauracja.

Adres: Kraków, Mały Rynek 2.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Na deser, bo na nić innego nie byłoby nas stać :P

20180526_143950_2.jpg

No może przesadzam, ale nie da się ukryć, że ceny
w Góralskiej Tradycji są zaporowe i bardzo, bardzo wygórowane. Lokal jest ładny, więc kusiło nas, aby się tam wybrać. Doskonałym rozwiązaniem okazał się deser. To był bardzo dobry wybór, ponieważ nasze puchary lodowe wyglądały i smakowały świetnie. Polecam zwłaszcza ten z musem owocowym i lodami
z białej czekolady- moje ulubione połączenie :)

Góralska Tradycja to drogi i elegancki lokal więc  nadaje się raczej na specjalne okazje no, chyba że nie planujecie wydać fortuny, to warto wpaść tam na deser.

Ogólna ocena: 8/10.

Adres: Zakopane ul. Krupówki 29.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Czyli dwa najpopularniejsze szlaki.

20180728_083950_3.jpg

Tarty lubię umiarkowanie- tylko te proste szlaki. Dlatego nie mam nic przeciwko wyprawom na Gubałówkę czy Morskie Oko.

119674219_1533946750126211_7751017910415868141_n.jpg

Podejście na Gubałówkę wcale nie jest takie łatwe. Tak naprawdę jest dość stromo i bardzo męcząco, ale widoki wynagradzają wysiłek. Można też wyjechać kolejką, co zdarzało mi się po to, aby wypić sobie piwo na szczycie, a następnie spokojnie zejść lub zjeść śniadanie z widokiem w restauracji Powidoki. Śniadanie, nawet najbardziej błahe w takiej scenerii smakuje lepiej.

20180728_093611.jpg


20180728_093620.jpg


20180728_093630.jpg


IMG_20180809_195720_795.jpg


IMG_20180809_222951_598.jpg

W zeszły piątek ponownie wybrałam się na śniadanie na Gubałówkę, tym razem jajecznice zjadłam w restauracji Tarasy, a na szczyt dotarłam piechotą. Za przejście musimy zapłacić aż dwa razy, ponieważ szlak wiedzie po prywatnym terenie. Niestety pomimo poboru opłat droga jest bardzo zaniedbana: pełno na niej śmieci i wystających z ziemi kabli oraz rur. Jeśli każą sobie płacić, to mogliby zadbać o szlak, w końcu mają na to pieniądze.

119612875_1494632254076832_7560333458019376487_n.jpg


119677150_326717398760275_7495890585122144472_n.jpg


119712422_700170330849244_6759824852167972798_n.jpg


119734198_2097058217092621_5846393420263531408_n.jpg


119750162_328009565134160_6489443139505302482_n.jpg


Wycieczka do Morskiego Oka to przedsięwzięcie na cały dzień. Szlak jest banalnie łatwy, bo cały czas idziemy asfaltową drogą, ale masakrycznie długi, przez co tak bardzo męczący. Podczas powrotu na ostatnich kilometrach zmęczenie jest już tak ogromne, że nawet nie mam siły mówić.

IMG_20180501_162518_670.jpg


Polecam zarówno Gubałówkę na krótszy spacer oraz Morskie Oko na całodzienną wycieczkę, bo to przyjemnie i dające dużo satysfakcji z ładnych widoków trasy. I nie hejtuje ludzi, którzy już dziesiąty raz tam idą, bo ja też byłam wiele razy
i za każdym razem mi się podobało.

IMG_20180501_112527_552.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Ani nie o wodzie, ani nie o winie będzie mowa.

IMG_20200729_184308.jpg

Tylko o jedzeniu :) Bo to właśnie na kolacje wybrałyśmy się z przyjaciółką do Aqua e Vino.

Niestety nie wróżę restauracji długiej przyszłości, ponieważ przez kilka godzin byłyśmy tam tylko my
i miła pani kelnerka. Lokal zdecydowanie celuje
w bycie postrzeganym jako elegancki, o czym świadczą wysokie ceny i wystrój, który co prawda nieco bym odświeżyła, bo jest dość ciężko (za sprawą krzeseł
i kanap) i ciemno. Piwnica ma potencjał i da się ją kreatywnie zaaranżować, wykorzystując motywy wina
i wody. No ale co jadłyśmy. Ja postawiłam na makaron z łososiem, wódką pszeniczną i cukinią. Był przepyszny! Faktycznie czuć było posmak wódki, czego się nie spodziewałam. Kasia zamówiła bakłażana zapiekanego z mozzarellą, pomidorami i bazylią, którego bardzo sobie chwaliła. Oba dania wyglądały niepozornie, ale najadłyśmy się nimi.

Podsumowując, w Aqua e Vino jest pysznie, drogo
i pusto, a szkoda, bo im więcej ludzi tym większa szansa, że restauracja z dobrym jedzonkiem przetrwa.

Ogólna ocena: 8/10.

Adres: Kraków ul. Wiślna 5/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Szału nie ma, a mega wysokie ceny są.

IMG_20200715_164410.jpg

Wybrałam się z koleżanką na lunch do Blossom. Pierwsze wrażenie lokal zrobił dobre eleganckim
i modnym wystrojem oraz miłą obsługą, która nie miała nic przeciwko wprowadzeniu psiaka do lokalu.

Niestety Blossom stracił, gdy przyszło do wyboru dania. Praktycznie połowa pozycji z karty była niedostępna. Wybrałam, z tego, co zostało. Na początek w miarę dobra kawa mrożona. Następnie mikroskopijna i horrendalnie droga porcja smacznego, ale nie nadzwyczajnego makaronu, którą popiłam smakowitą lemoniadą z marakui. Lemoniada wypadła zdecydowanie najlepiej na tle przeciętnego dania
i kawy.

IMG_20200715_190542.jpg

W Blossom nic nie było złe, ale tez nie było na tyle genialne, abym mogła powiedzieć, że jest warte swojej wysokiej ceny.

Ogólna ocena 5/10.

Adres: Kraków ul. Rakowicka 20
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Powiedzmy sobie szczerze, Bytom nie jest najpiękniejszym miastem, ale jedzenie dają tam przepyszne. Zwłaszcza w Starej Piekarni.

IMG_20181205_155620_402.jpg

W Bytomiu byłam dwa razy i za każdym razem jadłam
w Starej Piekarni.

Jak Śląsk to oczywiście rolada śląska z kluskami, która w Starej Piekarni jest mistrzowską klasyką.

20181118_162426_2.jpg

Fanom delikatnego szaleństwa polecam wyśmienity krem szupinkowy z tofu i jajkiem.

20181118_161232_2.jpg

Mega dobre okazało się również risotto wegetariańskie z marchewką, kukurydzą, selerem naciowym, fasolką szparagową, cebulą, brokułem, kalafiorem, białym sosem kremowym, świeżym koperkiem i pietruszką oraz parmezanem. Niech Was nie zmyli, że to lekka potrawa. W Starej Piekarni nic nie jest lekkie, bo porcje są gigantyczne.

20181118_162317_2.jpg

Nie byłabym sobą, gdybym w restauracji, która skradła moje serce, nie spróbowała swojego ulubionego dania, czyli pizzy. No po prostu petarda. Zarówno Wenecka, jak i Parmeńska były idealne.

IMG_20181205_155620_403.jpg

W ogóle w Starej Piekarni wszystko jest idealne! Wystrój bardzo przytulny i klimatyczny, bardzo rustykalny. Lokal przystosowany jest do przyjmowania dużej liczby osób. Do tego bardzo miła obsługa
i kot, który towarzyszy gościom. Lepiej być nie mogło.

20181118_162411_2.jpg

Myślę, że wszystko jest jasne i po takiej recenzji nikogo nie zdziwi, że polecam Starą Piekarnie Wszystkim i na każdą okazję. Już nie mogę się doczekać, kiedy tam wrócę.

Ogólna ocena 10/10.

Adres: Bytom ul. Reptowska 4
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Dziś idziemy do samego centrum Katowic, czyli Aioli znajdującego się na Rynku.


20190603_210741.jpg


Muszę przyznać, Aioli to dobry, chociaż drogi wybór, jeśli chodzi o koktajle. Tak samo w kwestii bao. Było wyśmienite i zachwycało niespotykanymi połączeniami dodatków, ale siało lekkie spustoszenie w portfelu. Trafiłam też na jeden gorszych dni obsługi. Pochwalę natomiast wystrój. Idąc do toalety, zauważyłam na ścianach znane mi obrazy podpisane śląskimi słówkami i zwrotami. Genialny
i przezabawny motyw.

Polecam Aioli głównie na fancy spotkanie
z przyjaciółmi.

Ogólna ocena: 7/10.

Adres: Katowice Rynek 5
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Czy cafe? Raczej nie, prędzej lunch bar, ale jaki!

IMG_20200522_162208.jpg

Może i lokal niepozorny i skromnie urządzony, ale jedzenie mają tam przepyszne. Wszystko, co tam jadłam, okazało się organiczną eksplozją smaków. Ich zupy są wyśmienite, a dania obiadowe to prawdziwe delicje. Moim faworytem zdecydowanie jest wątróbka w sosie malinowym
z pieczonymi ziemniaczkami i sałatą lodową. To połączenie było wyborne, a mówię to ja, która nie cierpi sałaty (tak, sałaty, wątróbkę lubię). Porcje są ogromne a każde danie wykwintnie z dbałością przyrządzone, a zestaw lunchowy (zupa + drugie danie) kosztuje tylko 18 zł. To bezcen, do którego dostajemy gratis wielką dolewkę kompotu. Dodam jeszcze, że obsługa jest bardzo uprzejma.

IMG_20200521_153547.jpg

Podsumowując, Qliano Cafe to jedna z najsmaczniejszych miejscówek w Krakowie, którą polecam absolutnie wszystkim. Jest otwarta od poniedziałku do piątku w porze lunchu (10:00-17:30).

Ogólna ocena: 10/10.

Adres: Kraków ul. Królewska 5
  • awatar Asieńka_: Za kilka dni odwiedzę Kraków, Twój blog to doskonały sposób, by dowiedzieć się gdzie warto zawitać
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Tydzień na łódce na Mazurach to nie tylko gotowanie na mini kuchence na łajbie oraz grille i ogniska na dziko przy brzegu. To całe mnóstwo pyszności w różnego typu lokalach.


105405521_254567552503643_2490348017744172707_n.jpg


Wiartel

Niepozorna wieś a w samym jej środku niesamowite miejsce. Restauracja w Zajeździe Przylasek z przepysznym sandaczem oraz całym mnóstwem atrakcji takich jak różnego rodzaju huśtawki i łoże z baldachimem nad brzegiem jeziora. Do tego bardzo życzliwy personel i moje ulubione piwo Rybak. Przy takich wspaniałościach nie przeszkadzały mi nawet dość wysokie ceny.



105517682_566182654071040_8548037078564012609_n.jpg



106393080_280106156392955_1723065535484663886_n.jpg



106442092_285305399189027_4180409254708687091_n.jpg


Krzyże

W tej miejscowości zabawiliśmy aż dwa dni, co zaowocowało zwiedzeniem portowego baru oraz 4-godzinnym śniadaniem połączonym z obiadem w Karczmie u Kaczorka. Ich ryba była tak rewelacyjna, że zapragnęliśmy spróbować większej ilości ich specjalności i postawiliśmy na desery. Zdecydowanie polecam bezę. Zresztą miły i kontaktowy kelner na pewno namówi Was na jakiś smakołyk.





105541134_755859698517004_5927338897516551577_n.jpg



105285444_1574511256050165_1952524521737907110_n.jpg


Po całym dniu i wieczornym spacerku zgłodnieliśmy ponownie. Tym razem wybraliśmy bar na skrzyżowaniu
i jedną z najlepszych pizz, jakie w życiu jadłam. Kolejny raz odkryłam perełkę smakową w małej miejscowości i
w niepozornym "lokalu".



104896364_2578394845808317_818988917648654335_n.jpg


Jedzcie na mazury i jedzcie!
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kolejna perełka gastronomiczna odkryta w Katowicach.

89547135_206799043715049_3377753583712731136_n.jpg

Kafej to lokal serwujący mega kreatywne propozycje śniadaniowe przez cały dzień. Czego więcej potrzeba osobie, która mogłaby jeść śniadanie na każdy posiłek?!

Karta restauracji mnie zachwyciła i miałam spory problem z wyborem. Finalnie zdecydowałam się na gofra z jajkiem, łososiem, kaparami i sosem.
O matko, jakie to było dobre! Nobla temu, kto odkrył team smakowy: jajko+ łosoś+ kapary+ śmietanowy sos. Do tego przepyszne smoothie szpinakowe.

Na omleta również mieli ciekawy pomysł. Pierwszy raz spotkałam się z chorizo wtopionym w omlecie. Wyszło bardzo smacznie.

Kafej ma nawet spoko obsługę i trochę wad: wysokie ceny (prawie 80 zł za dwa "śniadania", dwa smoothie i kawę to rozbój w Katowicach) oraz tłum ludzi
w środku.

Podsumowując, jedzenie w Kafeju jest pyszne dlatego, od czasu do czasu można na nie wydać majątek. O ile będziemy mieć szczęście i trafimy na wolny stolik.

Ogólna ocena: 8/10.

Adres: Chorzowska 5, Katowice.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Może i nie lubię filmów Bollywood, ale kuchnię indyjską uwielbiam, szczególnie w wydaniu Masala House.

85184153_204380710750629_7719836619410243584_n.jpg

Naszło nas na indyjskie danie i padło na Masalę. To był strzał w dziesiątkę! Najpierw przepyszna przystawka w postaci panierowanych kalafiorków ze świetnymi sosami. Następnie danie główne. Mój delikatny ser w wyrazistym orzechowym sosie okazał się nie tylko wyśmienity, ale i bardzo sycący. Całość dopełniły chlebki naan: czosnkowy i miętowy. Polecam też interesującą lemoniadę po indyjsku.

87380275_186348372696132_1613342166241771520_n.jpg

Taka kolacja dla dwóch osób, która ledwo zjedliśmy wyniosła nas jedynie około 100 zł. Zostawiliśmy srogi napiwek, ponieważ obsługą była rewelacyjna. Co do wystroju to może nie jest on bardzo wyszukany, ale nie mam wobec niego poważnych zarzutów. Jest kolorowo i przytulnie, miło spędzać czas w takim wnętrzu.

Podsumowując, polecam katowickie Masala House pod każdym względem i chętnie będę tam wracać.

Ogólna ocena 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Z małymi lokalami  czasem jest jak z małymi pieskami. Niby wersja mini a wypada dużo lepiej niż te duże.

83242395_859332584507826_563594048191856640_n.jpg

Tam samo jest z Non La. Malutka orientalna restauracja z kilkoma stolikami jest godna uwagi. Obsługę i ceny mają bardzo dobre, a na jedzenie chętnie wracam. Szczególnie smakowały mi sajgonki. Zarówno te klasyczne, jak i w wersji na słodko. Ponoć mają też dobrą zupę pho, ale ja ogólnie nie jestem jej fanką. Polecam zamówić herbatę. Nie dość, że jest bardzo wysokiej jakości to jeszcze
w ciekawych filiżankach :)
Nie ma tu największego minusa orientalnych knajp, czyli kiczowatego i jaskrawego wystroju. Poszli raczej w zieleń i kolory ziemi. Może nie jest to wystrój idealny, ale zdecydowanie wyróżnia się pozytywnie na tle innych azjatyckich lokali.
Podsumowując polecam Wam orientalny obiad w Non La.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: Kraków ul. Długa 82
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Niby prosta rzecz- pójść do restauracji, a jednak problem.

82715583_516146265697744_2379577281174568960_n.jpg

Czemu problem? Bo próbowałam trzy razy i dopiero za trzecim się udało. Pierwszy raz przyszłam 30 min przed zamknięciem. Nie zdziwiło mnie specjalnie, że kuchnia była już nieczynna. Drugim razem przyszłam 3 godziny przed zamknięciem i kuchnia znowu była nieczynna. Za trzecim razem przyszłam 6 godzin przed zamknięciem i wreszcie się udało.

Restauracja nosi nazwę Zielone Tarasy za sprawą balkonu widokowego, na którym możemy zjeść posiłek. W zimie to raczej nie możliwe więc widok nie jest już tak atrakcyjny. Lokal urządzony jest schludnie
i poprawnie, niczym się nie wyróżnia. Może powinnam wybrać się tam latem, aby zachwycić się tarasem.

Bardziej zachwycające jest menu. Krem z batatów z chrustem z boczku był perfekcyjny. Nie ustępował mu ten pomidorowo- paprykowy. Ja zdecydowałam się na sezonowe danie- mini pizzę z gęsiną i żurawiną. Co to było za genialne połączenie smaków! Moja koleżanka zamówiła placki ziemniaczane z łososiem, gdzie nie oszczędzali na rybie, a całość była smaczna i sycąca.
To wszystko w niskich jak na Kraków cenach.

84332624_571235076804686_5888724441436782592_n.jpg

Obsługa raczej zadowalająca. Ani dobra, ani zła- poprawna.

Podsumowując, do Zielonych Tarasów warto wybrać się na przepyszny obiad, gdy będzie zielono i raczej wcześnie, bo im później, tym większe prawdopodobieństwo, że nie zjecie.

Ogólna ocena: 7/10.

Adres: Kraków Al. Słowackiego 64
 

gdzietuwyjsckrakow
 
To nie węgiel, to prawdziwy diament!

78324445_280777676208408_5139803641049251840_n.jpg

W sztolni wszystko jest prawdziwym skarbem. Jestem pod wrażeniem starej kopalni zaadaptowanej na piękne, urządzone z klasą industrialne wnętrze.

Potrawy nie tylko ładnie wyglądają, ale również pysznie smakują. Delikatna zupa z krewetkami to mistrzostwo. Polecam też wytwarzany na miejscu czarny (jak węgiel ;) ) makaron z kaczką. No
i spróbujcie koniecznie piwnych koktajli. Mnie szczególnie przypadł do gustu ten z musem gruszkowym i ogórkiem. Sztolnia odkrywa przed nami niecodzienne połączenia, które okazują się smakowym strzałem
w dziesiątkę!

78408810_1229369640589949_846845200037838848_n.jpg

Tak jak wspominałam, wszystko tu jest skarbem, obsługa i ceny też. Kelnerzy są na medal, a ceny cóż... aby jadać tam codziennie przydałoby się obrabować jakąś kopalnie, diamentów najlepiej.

78500766_1474580039358061_3208545173764046848_n.jpg

Podsumowując Sztolnie polecam na wysmakowaną randeczkę lub kolację służbową.

Adres: Katowice ul. Chorzowska 109
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy okazji realizacji jednego z moich zleceń eventowych trafiłam do restauracji w Kraków Valley Golf & Country Club. Co tam zastałam?

65319757_512587745807538_6160345723788328960_n.jpg

Po pierwsze spodziewałam się miejsca lepiej urządzonego. Bardziej z klasą i elegancko. A tam ciemny lokal z nieciekawymi brązowymi fotelami.

69259803_538832623321829_4074679076223188992_n.jpg

Biorąc pod uwagę wysokie ceny to zarówno wystrój, jak i nieco opieszała kelnerka powinny się poprawić. Aby uregulować rachunek musiałam iść do baru
i poprosić o pomoc miłego barmana.

65055403_530442837490790_5001936938899341312_n.jpg

Na jedzenie złego słowa nie powiem. Smaczne
i świeże, a porcje słuszne. Zamówiłam kotleta, ponieważ głównie to tradycyjne, polskie danie miałam przetestować. Był bardzo dobry, a panierka nie odpadała, co oznacza, że do produkcji bułki tartej nie wykorzystano słodkich bułek.

65228450_377189026254172_4725461420085346304_n.jpg

Pierogi zgodnie z obietnicą zawartą w karcie były lekko pikantne, a szarlotka po prostu wyśmienita.

64865057_465912023983217_6960307318521069568_n.jpg

Czy polecam restauracje w Kraków Valley Golf & Country Club? I tak i nie. Jeśli przyjdzie Wam grać tam w golfa i zgłodniejecie, to z pewnością będziecie usatysfakcjonowani swoim daniem, ale nie uważam, aby było warto specjalnie jechać tam na kotleta.

65089751_2052031961769741_771779256286969856_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy pisaniu tej recenzji naszła mnie pewna myśl. Zauważyliście, że w Krakowie są głównie włoskie restauracje? Znajdziemy co najmniej jedną na każdej ulicy w centrum. Trattoria Degusti jest na Floriańskiej w sąsiedztwie kilku innych włoskich kuchni. Czemu warto wybrać akurat tę restaurację?

67188367_2380265152067348_363259494852984832_n.jpg

W sumie nie wiem. Trattoria Degusti nie wyróżnia się kuchnią w żaden sposób. Pizze, które tam jadłyśmy, były dobre, ale nie wybitne. Co prawda podobał mi się pomysł dodania karczochów do capriciosy, ale to nie sprawiło, że wzniosła się na nieznane mi wyżyny smaku. Sugerowałaby zatem obniżyć ceny.

Trattoria Degusti nadrabia natomiast wystrojem. Jest modnie, dużo przestrzeni, nieco loftowo, ale przytulnie. Wszystkie detale doskonale współgrają. Wnętrze nadaje się na Instagrama i Pinteresta. Obsługa, choć ładnie ubrana okazała się średnio rozgarnięta (obsługiwały nas chyba ze 3 osoby)
i niezbyt szybka.

67073727_337480950511342_6380644285846388736_n.jpg

Podsumowując Trattoria Degusti nadaje się na kolacje z przyjaciółką, z której nakręcicie ładne relacje na Instastory i zrobicie foty modnego wnętrza na Pinteresta. Przy okazji zjecie pizzę, której smak zapomnicie 5 min po wyjściu z restauracji.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Śląskie miasta mają pewną magiczną cechę. Najlepsze restauracje nie znajdują się w centrum, lecz w dzielnicach gdzie nigdy bym nie trafiła, gdyby nie mieszkańcy.

67729513_1214442932097561_3922689615365931008_n.jpg

Tak samo jest z restauracją Cztery Kąty i Smak Piąty. Znajduje się na ulicy Jankego, znacznie oddalonej od centrum.

68400640_443970009665949_7363414248636022784_n.jpg

Warto jednak przejechać ten kawałek. Dania mają obłędne (ceny też). Ja byłam akurat w niedzielę, gdy obowiązuje specjalne menu. Zjadłam delikatnego królika w sosie z fasolką szparagową. Mój przyjaciel postawił na śląski klasyk, czyli roladę z kluskami. Powiem szczerze, że nawet smak tej ciężkiej tradycyjnej potrawy był w Czterech Kątach bardziej wysublimowany.

Wystrój jest połączeniem najmodniejszych trendów: cegła, zieleń, drewno, industrialne elementy
i tworzy klimatyczną całość.
Do tego obsługa absolutnie bez zarzutów.

Podsumowując może drogo i daleko, ale raz na jakiś czas można rozpieścić swoje podniebienie. Polecam!
 

gdzietuwyjsckrakow
 
To już ponad rok jak odkrywam, że te cepry na Śląsku mają mnóstwo fajnych rzeczy :)

67098345_1321747148002882_8884860770626568192_n.jpg

Tym razem zawitałam do katowickiej Żurowni. Jak sama nazwa wskazuje, dają tam żurek. I to w kilku wariantach: tradycyjny, wegetariański, do picia oraz ze wszystkimi możliwymi dodatkami. Najbardziej smakowała mi wersja bezmięsna z borowikami.

53646175_2249787031959946_7114825170790907904_n.jpg

Nie mogłam sobie odpuścić przyjemności skosztowania żurku w Żurowni, ale było mi mało, więc zamówiłam jeszcze wege krupnioka. I to był błąd. Dlaczego? Bo nie mogłam go dojeść, a był tak pyszny, że żałowałam każdego pozostawionego kęsa. To miks warzyw z kaszą, a do tego bułka i surówka. Smakowało wyśmienicie. Jestem zachwycona propozycjami menu w Żurowni. To nowatorskie i kreatywne podejście do tradycyjnych dań kuchni śląskiej.

53607211_331200287512835_6004500163983310848_n.jpg

Równie bardzo urzeka mnie wystrój. Jest surowo
i industrialnie, a motyw kółek zębatych został wspaniale wykorzystany.
Wisienką na torcie czy raczej jajkiem w żurku jest przemiła obsługa i bardzo przystępne ceny.

54386906_249751905974740_9026172384440221696_n.jpg

Podsumowując nie pozostaje mi nic innego jak tylko wysłać Was na żur do Żurowni.
 

ebook-romans
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zastanawiam się czy nie zrezygnować z oznaczania Zakopanego, jako podróży. To przecież mój drugi dom!


48385483_203386377164743_14012932098621440_n.jpg

Witkiewiczówka. Nazwa restauracji pochodzi od nazwiska znamienitego polskiego pisarza, malarza, filozofa i dramaturga- Witkiewicza, który mieszkał
w budynku gdzie teraz znajduje się lokal.
Mając do dyspozycji przestrzeń z taką przeszłością
i potencjałem oczekiwałam, że w Witkiewiczówce będzie Witkacego więcej, a nie tylko kilka reprodukcji jego dzieł.

48383358_723007068080671_3203857311449743360_n.jpg

Prawdziwym dziełem sztuki kulinarnej była natomiast sałatka z kurczakiem. Zazwyczaj nie najadam się sałatkami, ale ta stanowiła wyjątek. Idealnie skomponowana podana na efektowym, chrupiącym placku, przepyszna i w dobrej cenie.

O obsłudze Witkiewiczówki nie można powiedzieć,  że są mistrzami w sztuce kelnerskiej, ale jest ok.

Podsumowując polecam wam sałatkę z kurczakiem w domu Witkacego.
Ogólna ocena: 7/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie lubimy się z tą popularną sieciówką.

12968708_971004856280163_1842284377_n.jpg

Dlaczego? Bo za każdym razem jedzenie było albo niesmaczne, albo średnie albo totalnie bez wyrazu. Nie wiem jak można doprowadzić do sytuacji,
w której humus z kurczakiem i ryżem smakują jak papier.

48409070_1075724039262772_3754532506037125120_n.jpg

Każda restauracja ma tak samo nudny wystrój, który nie wykorzystuje potencjału, jaki daje bliskowschodni profil.

12921133_971004879613494_334482402_n.jpg

Jedynie obsługa zawsze była na jednakowo wysokim poziomie i o kelnerach nie mogę powiedzieć złego słowa.

Podsumowując nie wiem, co ludzie widzą
w Sphinx'sie, chyba jedynie przystojnych kelnerów.

Ogólna ocena: 4/10.
 

 

Kategorie blogów