Wpisy oznaczone tagiem "rozumienie bez słów" (126)  

eleuteria
 
- Jaką chcesz pizzę?
- Hawajską.
- Dlaczego?
- Bo nie ma karaibskiej.
- A jaka to jest pizza karaibska?
- Kiedy do zwykłej hawajskiej z serem, sosem, szynką i ananasem dostajesz butelkę rumu.

-------
Piraci!
 

eleuteria
 
- To jest Beatrice, poznajcie się.
- Ta, świetnie. I co jeszcze?
- Nie rozumiem?
- Może jeszcze chcesz, żebym ją polubił?...

------
To nie jej wina, że ma Win7. Ale jest śliczna <3
 

eleuteria
 
- O ja, a jutro jest poniedziałek, a ja nie idę do szkoły i w ogóle...
- No i nie wiesz, co ze sobą zrobić?
- No.
- Nie martw się. Ludzie wychodzący z więzień mają ten sam problem.

-------
Wakacje. Ale to głupio brzmi w maju.
 

eleuteria
 
(Po przesłuchaniu "Niech całują Cię moje oczy")
- Ładny utworek.
- No. I w dodatku brzmi znajomo.
- Znajomo? Pierwszy raz to słyszę.
- Możliwe. Ale to o nas.
 

eleuteria
 
- Wiem, że nienawidzisz tej piosenki.
- Tak.
- A jednak...
- Tak?
- Kochasz mnie tak bardzo, że nauczysz się dla mnie grać ją na gitarze.
 

eleuteria
 
- Obchodzimy Walentynki?
- Tak.
- Serio?
- No. Na około.

------
Single mają święto cały rok, czyż nie? :)
 

eleuteria
 
- Twoje ostatnie ulubione wspaniale świadczą o twoim guście muzycznym...
- No co chcesz?
- No nic, ale wiesz: najpierw glam rock z pogranicza love metalu, a potem italo disco, z pogranicza kiczu.
- To pierwsze to ostatnia fascynacja, kolejny zespół odkryty przez przypadek i tak dalej...
- A to drugie?
- Och, wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia :)

---------
Lovex "Ordinary day" i Eiffel 65 "Lucky (in my life)". Ze skrajności w skrajność.
 

eleuteria
 
- Która empetrójka jest twoja?
- Ta z najbardziej zajebistymi słuchawkami.

------
Nowoczesne środki przekazu, cz. 2.
#lans i tak dalej.
 

eleuteria
 
- Podłączysz mój telefon do ładowarki? Dzięki.
- Przy okazji podłączę też twój nastrój.
- Oj, przyda się.

------
Nowoczesne środki przekazu, cz. 1
 

eleuteria
 
- Jak to się nazywa?
- Ale co?
- Taka sytuacja, że jesteś w łazience, płynąca woda pobudza cię do myślenia, to ma jakiś związek z falami mózgu, nie pamiętam...
- No?
- No i wpadasz na genialny pomysł i w ogóle cały jesteś "tak! pilne todo!" i tak dalej...
- No?
- I wychodzisz z łazienki, siadasz i o wszystkim zapominasz?
- Hm. Wiem.
- Czyli jak?
- Nie powiem ci.
- Dlaczego?
- Bo i tak zapomnisz...

------
Dramat: zapominam, że mam pójść do lekarza, by sprawdził, dlaczego tyle zapominam.
 

eleuteria
 
- Zauważyłem, że ostatnio częściej spoglądasz w lustro.
- Ano... zdarza się...
- Czyżbyś zaczęła dostrzegać to, co ja w tobie widzę od tylu lat?

------
Obrażam twój gust, gdy twierdzę, że jestem brzydka?
 

eleuteria
 
- Dlaczego słuchasz jednej, codziennie innej, ukochanej piosenki na dobranoc?
- Ponieważ jeśli odejdę we śnie, to przynajmniej umrę szczęśliwa.

-------
Ostra faza na "Go". Wymień choć jeden powód, dla którego miałabym ich nie polubić. Choć trochę.
 

eleuteria
 
(Po obejrzeniu "Mississippi Burning")
- I jak tam film?
- Widziałeś go?
- Tak.
- I?
- Jest dość trudny.
- W jakim sensie?
- No wiesz, to nie jest łatwa ani przyjemna historia...
- Kino nie powinno być tylko pustą rozrywką, filmy powinny coś ze sobą nieść.
- Ale podobało się Tobie czy nie?
- Owszem. To kolejny krok do przodu, jeśli wiesz, co mam na myśli...

--------
I nie zatrzymam się.
 

eleuteria
 
- Hm, powiedz mi...
- No?
- Czemu czwartki są takie dziwne?
- Nie są.
- Moje są.
- Bo masz schizy totalne, myślisz, że jest środa, a chcesz, żeby się okazało, że jest piątek.

------
Hm, a tak nie jest?
 

eleuteria
 
- Co oglądasz?
- Zdjęcie K.
- A skąd i za co go zdjęli?
- Za ściąganie.

--------
I jest wesoło.
 

eleuteria
 
(Rozmawiamy o matematyce, m.in. o wielomianach. On spogląda na mój zeszyt)
- No, ale to to był rozwiązał w pięć sekund!
- Ale to mój plan lekcji...

-------
A poza tym, to wszystko u nas w porządku.
 

eleuteria
 
- Znów masz ten swój nastrój?
- Ale jaki?
- Taki grobowo-humorzasty, taki pełen czarnego humoru i rasistowskich żartów.
- A po czym wnosisz?
- Słuchasz w kółko Farben Lehre "Kwiaty".

------
Najpiękniejsze kwiaty człowiek dostaje na swoim pogrzebie!
(i coś w tym, kurka, jest).
 

eleuteria
 
(Po obejrzeniu... ekhem.)
- I jak?
- Nie takie tragiczne.
- To miał być komplement?
- Z mojej strony - ogromny.
- Ale co ci się nie podoba?
- Zbyt dużo, by wymieniać.
- Hm. A co jest fajne?
- Ty.

------
Nie wolno jutjubować nocą.
 

eleuteria
 
(Znowu "Island Paradise")
- Co to znaczy, gdy zamiast ryb złowię dwa buty?
- To, że jakiś biedak chodzi teraz boso...

-------
 

eleuteria
 
- Ty wiesz, co mi się śniło?...
- Poszłaś spać po szkole?
- Tak.
- Po obiedzie?
- Tak.
- W ubraniu?
- Tak.
- To nic nie mów, nie potrafię sobie takie psychodeli wyobrazić.

------
Bo w dzień to się nie śpi.
 

eleuteria
 
- Jak wygląda twój plan działania?
- Do końca maja muszę skończyć.
- Czemu tak szybko?
- Bo przez cały czerwiec będę poprawiać, łączyć, dzielić, kosić, lepić i tak dalej. Na dwa tygodnie przed końcem roku szkolnego dam do wglądu tym dorosłym, którym ufam.
- Hm, a potem?
- W wakacje kolejne poprawki. Ilustracje, o ile nie będę ich miała wcześniej. Okładka, przynajmniej kilka wersji.
- I...?
- W okolicach pierwszego września nastąpi zmasowany atak na dowolną drukarnię/wydawnictwo, jakie znajdę.
- A jak się zgodzą?
- To kasa na stół i daję im czas do końca listopada na umptydziesięć umpty kopii.
- A potem?
- A potem rozwozimy księgarniom, bibliotekom, takim tam, promocja w mediach, necie, gdzie wymyślę, a 15, w moje urodziny...
- No?
- Jakaś ładna promocja w odpowiednim miejscu. Mamy trochę tego w mieście.
- I myślisz, że się uda?
- Hm, no mam nadzieję, bo jak nie, to spierdzielam na osiemnastkę do Niemiec.

--------
Plany to marzenia, które doczekają się spełnienia.
 

eleuteria
 
- Pożycz komórofon...
- A po co?
- A tak jakoś...
- Możesz robić fotki swoim. Internet w swoim masz. Radio masz. Notatki masz. Co ja mam takiego, że potrzebujesz mojego?
- Kasę na koncie.
- Też masz!
- Ale nie lubię jej wydawać.

------
Tak się zarabia na biednych dziewczynkach. Bez doładowania omija cię 90% zabawy.
 

eleuteria
 
- Wiesz co mnie zadziwia?
- Nie.
- Twoja kreatywność w wymyślaniu nicków.
- Nie rozumiem?
- Na ogół wszędzie jesteś pod jednym i tym samym nickiem. Ale czasami się ukrywasz. I te pseudonimy są niesamowite.
- Masz coś do Laury, Amigosów, mojej daty urodzenia i napisu z chusteczek w ramach loginu?...

------
Dobra, nie powiem, gdzie zarejestrowałam się tym razem.
 

eleuteria
 
- Dlaczego to piszesz? To wierutne bzdury!
- On tego nie wie.
- I co z tego?
- To, że to jest właściwie śmieszne.
- I?
- Masz, poczytaj sobie.
- Po co?
- Popraw sobie humor.
- :)

------
Z serii: nie wierz we wszystko, co czytasz.
 

 

Kategorie blogów