Wpisy oznaczone tagiem "rozważania" (46)  

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

eeriedream
 
PicMonkey Collage2.jpg



Kobieta naturalnie piękna

To kobieta nowoczesna, podkreślająca swą urodę w sposób delikatny, niezauważalny. Ale i taka, która dba o to by kosmetyki pielęgnowały jej ciało, przynosiły ulgę i ukojenie,a nie podrażniały.


IMG_20151121_120148.jpg


Czym tak naprawdę są konserwanty?

Czy to tylko substancje zapewniające czystość kosmetyków na wiele miesięcy?

Biorąc pod uwagę fakt, że mają działanie bakterio- i grzybobójcze i można je spotkać w niewielkiej ilości, są jednak niepożądanym, unikanym przez nas składnikiem kosmetyków.
Coraz częściej zwracamy na to uwagę, świadomie wybierając kosmetyki.

Najczęściej stosowanymi konserwantami są min.:
-imidazzolidynyl
-hydantonina DMDM,
które możemy spotkać w preparatach do skóry, ciała i włosów.
Nie bez powodu wymieniłam te związki. Najczęściej są główną przyczyną uczuleń, astmy, bólów w klatce piersiowej, zawrotów głowy czy nawet depresji (!)

Prawda, że odstrasza ?

Warto zwrócić również uwagę na fakt , że formaldehyd, używany jako konserwant i środek dezynfekcyjny, który jest powszechnie stosowany w szamponach, lakierach i utwardzaczach do paznokci często bywa maskowany (!), jako że jest on częścią składową innych znacznie większych objętościowo składników.
Niestety to tylko kropla w morzu, wśród kosmetyków, których używamy na co dzień.

Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, że skóra- nasz największy organ jest czymś więcej niż tylko osłoną tego, co jest wewnątrz. Skóra "zasysa" związki chemiczne, jakie na nią nakładamy i w zależności od tego jakie związki są korzystnymi dla nas składnikami a jakie wręcz przeciwnie, tak nasza skóra się nam odwdzięcza. Pamiętajmy, że szczególnie niebezpieczny jest efekt kumulatywny, który ujawnia się dopiero po latach, wówczas te proste codzienne nawyki mogą przekształcić się w zabójczy styl życia, przyśpieszający często różne choroby.
 



(korzystałam z : "Chemia nowoczesnych kosmetyków" Alicja Marzec)
 

audiobooki-mp3
 
Gniazda aniołów to debiutancka powieść Jarosława Gibasa, wydana w 1995 roku nakładem wydawnictwa Marabut.

To niezwykła historia rozgrywająca się na granicy światów: realnego i magicznego. Jej bohaterowie grzebią zmarłych i rozmawiają z „Niebieskim” o sprawach ostatecznych. Spierają się, przeklinają, piją wódkę i toczą filozoficzne rozmowy o sensie życia, śmierci i miłości.

To fascynujący ludzie: Stary Brönke, człowiek dobrze wykształcony, niegdyś zamożny i stojący wysoko na drabinie społecznej, pewnego dnia porzuca wszystko i zostaje grabarzem; marynarz Joe snuje barwne, morskie opowieści, ale nie mamy pewności, czy wydarzyły się naprawdę; medyk Fryderyk zna podobno przepis na niewidzialność, a alchemik Dharma pędzi w piwnicy bimber i poszukuje eliksiru młodości. Dziwne to towarzystwo i oryginalne. W rozmowach tych czworga pełno rubasznego humoru, moralnej swawoli i mistycznej duchowości. To oni wprowadzają głównego bohatera w dorosły świat, pomagają przejść swoistą inicjację. Dzięki nim młody pomocnik grabarza spojrzy na świat zupełnie inaczej.

Lekka, skrząca dowcipem narracja jest atrakcyjną oprawą dla bardziej poważnych, ontologicznych rozważań. Autor umiejętnie przeplata tu metafizykę z przyziemnością codziennych spraw, a filozofię z otaczającą rzeczywistością. Wiele tu smacznych obserwacji, uważny czytelnik odnajdzie również sporo odniesień i cytatów do historii kultury. Sprawnie napisana, wciągająca historia grupy niezwykłych ludzi zamieszkujących bliżej nieokreślone czas i miejsce spodoba się zarówno tym, którzy cenią pisarski warsztat, jak i tym, którzy lubią odkrywać tajemnice literackiej fabuły.

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)gniazda_aniolow_p87158.xml…

posłuchaj fragmentu:


******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com


Gniazda aniołów - audiobook.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ebook-dokument
 
Autor: Tony Judt   Timothy Snyder  

„Brawurowa jazda po prądach ideologicznych i mieliznach myśli dwudziestego wieku”.

„Los Angeles Times”

Rozważania o wieku XX to ostatnia książka wybitnego historyka Tony’ego Judta – zapis jego kilkumiesięcznych rozmów z Timothym Snyderem, znawcą dziejów Europy Środkowo-Wschodniej – którą można nazwać jego testamentem intelektualnym.

Minione stulecie ożywa w niej jako wiek idei, okres, w którym myśli nielicznych decydowały o życiu milionów. Wychodząc od wspomnień osobistych, Judt ukazuje blaski i mroki XX wieku przez pryzmat ideologów i myślicieli, którzy ukształtowali ten okres, w tym swoich bohaterów: Koestlera, Kołakowskiego, Keynesa, Primo Leviego, Léona Bluma i Miłosza. Dzieli się przemyśleniami na temat historii i kultury, mówi o wpływie wojen światowych i Wielkiego Kryzysu na politykę i filozofię, rywalizacji oraz wzajemnej fascynacji komunizmu i faszyzmu, a także walce o rolę państwa w życiu człowieka – najważniejszym według niego konflikcie XX wieku. To książka o przeszłości, ale i o tym, jaką wybierzemy przyszłość.

„W tej wspaniałej książce dwóch odkrywców wyrusza w podróż, z której powróci tylko jeden. Nieznanym lądem jest często przerażający kontynent nazywany XX wiekiem. Droga wiedzie przez ich umysły i wspomnienia”.

Neal Ascherson, „The Guardian”

„Dziś na szczęście nie żyjemy w świecie, w którym idee można było przekładać na monstrualne programy transformacji społeczeństw, a bycie intelektualistą często oznaczało współudział w ogromnych zbrodniach”.

Francis Fukuyama, z recenzji Rozważań o wieku XX,

„The New York Times”


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)rozwazania_o_wieku_xx_p37051.xml…

Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
masz24.pl/nexto-nexpresso-premium.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

alwayssmiled
 
Wpis tylko dla znajomych
krytycznymokiem:

Wpis tylko dla znajomych

 

suelue
 
Cóż za piękny dzień! Zza chmur wygląda słońce, ogrzewając nas ostatnimi letnimi promykami, wiatr świszczy między gałęziami drzew, wprawia w delikatny ruch szeleszczące liście, a wraz z nim nadlatują najróżniejsze zapachy; podoba mi się szczególnie ten koszonej trawy. Co jakiś czas w oddali przejeżdża samochód, który na krótką chwilę przerywa błogą południową ciszę. Prowadzący pewnie ma jakiś cel, być może jedzie do pracy, po dziecko do przedszkola, w odwiedziny, nad wodę. Wydaję się sobie jedynym statecznym punktem na horyzoncie, nie licząc przedmiotów. Bo w sumie czym my, istoty żywe, różnimy się od rzeczy martwych? To ruch nas klasyfikuje, to dzięki niemu zyskujemy taką, a nie inną metkę. ŻYWY. MARTWY. Wegetuję, jestem bardziej martwa niż żywa, ponieważ nie ma potrzeby, by było inaczej. Siedzę i spoglądam na ten świat górnolotnie, wydaję się sobie lepsza od innych, zagonionych i zapracowanych ludzi, bo mam czas na własne przemyślenia. Nie wiem skąd się to bierze, ale takie myślenie nastawia mnie pozytywnie i sprawia, że choć na chwilę myślę, że wiem jak żyć! Ponieważ to ja rozważam wszelkie możliwości, to ja rozróżniam sacrum od profanum, to ja zauważam szczegóły, że trawa już zmieniła swój odcień, że pierwsze liście zaczęły spadać z drzew, że słońce znacznie skróciło już swoją wędrówkę po niebie i z każdym dniem staje się krótsza i krótsza... Dobrze jest tak zwolnić, usiąść i po prostu się przyglądać otaczającemu nas światu. Warto od czasu do czasu sprawdzić, czy się żyje pełnią życia, albo chociaż połową. Przecież życie jest tak kruche, niczym najdelikatniejsza konstrukcja.

Tylko czy warto kawałeczek po kawałeczku odłamywać z niej już i tak wysuszone części? Pewnie i tak wkrótce same by odpadły, przecież ledwo się trzymają, niebawem cała konstrukcja legnie w gruzach. Ale dlaczego mielibyśmy przyspieszać ten proces? Czy warto..?

A może lepiej byłoby umocnić obumarłe części, posklejać, pozszywać, owiązać taśmą, by trzymały się jak najdłużej. Ale przecież to tak kusi, by wziąć i odrzucić coś, co i tak już nie jest nam potrzebne. Z drugiej jednak strony mamy do nich sentyment, były naszą częścią od tak wielu lat, więc dlaczego mielibyśmy się ich ot tak pozbyć? To właśnie sentyment nie daje mi spokoju. Sentyment, do rzeczy martwych, które już nie wrócą, albo chociaż nie powinny wrócić, jednak gdzieś tam głęboko nadal tli się nikła iskierka nadziei, że może jeszcze kiedyś się uda. Przecież rozerwano nas tak brutalnie, nie pytając o zdanie, nie słuchając głosu sprzeciwu, krzyku i błagania o jeszcze kilka chwil w tym piekielnym połączeniu, w tym chorym związku. To nie ja wybrałam taką drogę, to ktoś odgórnie nakazał mi nią iść, więc jakim sposobem mogłabym się pozbyć sentymentu do drogi, którą sama sobie obrałam? Wydawała się pierwszą, samodzielną decyzją mojego życia, dzięki której w końcu odnalazłam swój sens istnienia, miałam po co żyć. Dla niej. Ileż ona dała mi w zamian! Pogardliwy wzrok rówieśniczek na moim ciele, troskę ludzi, którzy nagle stali się zainteresowani moją osobą, wszystkie te słowa zachwytu i przerażenia... Sama też się bałam, nie wiedziałam na ile będę musiała być jej posłuszna i co się stanie, gdy zawrócę. Mówili, że stamtąd nie ma już odwrotu, ale ja wiedziałam, że mogę w każdej chwili zerwać łączącą nas więź, ale wtedy nie widziałam takiej potrzeby. Aż w końcu nastąpił atak na naszą przyjaźń, za wszelką cenę chcieli nas rozdzielić, widzieli, że usycham. Udało im się.

Czy warto odłamać te zeschnięte części? Może jeszcze kiedyś się przydadzą, może uda mi się je ożywić... Wegetuję, balansując nad przepaścią, oscylując między dwoma skrajnościami. Boję się podjąć kolejną decyzję, boję się, że tą również ktoś zniweluje, zniweczy moje plany. Póki co porzucam wszelkie zmartwienia, wdycham zapach koszonej trawy i liczę przejeżdżające samochody. Uczę się ŻYĆ.
 

violet-lila
 
Krew się we mnie gotuje jak słyszę debilizmy o rzekomych prowokatorkach.  

Gazeta.jpg

Nie mogę brać udziału w dyskusjach, nie mogę już też czytać komentarzy na temat gwałtu. Dlatego, że nazbyt we mnie wrze, nerwy nie dają rady głupocie i słów brakuje, a do cierpliwych nie należę aby tłumaczyć tym nieświadomym półczłowiekom.
Ale może Was zainteresuje komentarz w Gazecie : wyborcza.pl/(…)Zgwalcil__bo_sprowokowala_.html…

XoXo
  • awatar lovespam: Tez mnie szlag trafia... Jak mialam 16 lat, to tez zostalam napadnieta. To policjant powiedzial, ze bylam zbyt skapo ubrana, tylko, ze to byla godz 20:00 i byl upalny sierpien. To ciekawe jak mialam chodzic...
  • awatar * k.: ;/ bosz... co za degeneracja... a że faceci nie umieją trzymać wacka przy sobie to już nikt nie powie tylko że dziewczyny chodzą w miniówkach... mogą i chodzić nago, a nikt nie ma prawa ich tykać! @#$%^&*(*&^%$#$%^&
  • awatar Be Betty: Mnie napadnieto jak szlam do szkoly o 7 rano,mialam 17 lat, napadl mnie chlopak 10 m od szkoly, kolo boiska...na szczescie nie skonczylo sie na gwalcie, udalo sie uciec...ale jak powiedzialam wychowawczyni...powiedziala ze to moja wina:( heh a ja tylko szlam....
Pokaż wszystkie (5) ›
 

alwayssmiled
 
Wpis tylko dla znajomych
krytycznymokiem:

Wpis tylko dla znajomych

 

muzungu2
 
*Witam Was moje Kochane!* :* / *moi Kochani!* ;)

U mnie - w zasadzie - nic nowego się dzisiaj nie działo. Poza tym, ze rozważałem *mękę Pańska* . Także modliłem się i czytałem.
Po południu zanurzyłem się w basenie. Kolejno przyszła pora na *ice coffee* i udanie się na spacer.
Były dzisiaj lokalne mgły i zamglenia + słońce. Nie myślcie jednak, że było zimno :) *ponad 30°C!* >:D Do obejrzenia daje *Wam* moje dzisiejsze zdjęcia:

orchidee
DSCF1919.JPG

DSCF1920.JPG

DSCF1921.JPG

róża chińska
DSCF1931.JPG


DSCF1922.JPG

DSCF1923.JPG

DSCF1924.JPG

DSCF1925.JPG

DSCF1926.JPG

DSCF1927.JPG

DSCF1928.JPG

DSCF1930.JPG
  • awatar havier35: Jak zwykle ładne zdjęcia. Pozdrawiam...
  • awatar Shenaaz: Masz wspaniałą pogodę , a tym czasem w Polsce znowu śnieg -.-
  • awatar Legally Blonde ♥: Moje ukochane kwiatuszki to orchidee i tulipany :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kochambogakocham
 
Tak jest i nic tego nie zmieni, a potwierdzeniem tego faktu są cuda, które Bóg dokonuje w moim życiu :)

Pozdrawiam
*Julitka*


208.jpg
  • awatar Kefas84: Chwała Bogu. On pragnie dla nas tego co najwartościowsze :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kochambogakocham
 
Z głębokości wołam do Ciebie Panie!
Panie, wysłuchaj głosu mego!
Nakłoń uszu swych na głos błagania mego!
Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie,
Panie, któż się ostoi?
Lecz u Ciebie jest odpuszczenie,
Aby się Ciebie bano.
W Panu pokładam nadzieję,
Dusza moja żyje nadzieją.
Oczekuję słowa Jego.
Dusza moja oczekuje Pana...


14th-october-w-c582unie-lec59bnego-spomic499dzy-lic59bci-lc59bnieniakobieta-spoglc485dajc485ca-wzwyc5bc.jpg
  • awatar Kefas84: Pan jest naszą siłą i twierdzą. W Nim nasza ufność. Alleluja!! :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

chlopzroztocza
 
Wiara domaga się żarliwości, ognia, a musi wystrzegać się letniości, która dyskredytuje chrześcijaństwo. Mówił o tym Benedykt XVI w rozważaniu przed rozpoczęciem obrad Synodu Biskupów.
Prowadząc rozważanie metodą lectio divina Papież skupił się na słowie „ewangelia” w jego lingwistycznym i teologicznym kontekście. Owa „dobra nowina” to nie tylko radosna dla człowieka wieść o czymś
wiara.rolnicy.com/(…)letniosc-dyskredytuje-chrzesci…
 

jamniczek-pl
 
Nie do końca wydaje mi się poprawne używanie owej partykuły/spójnika (AngelsDream, Nauczycielko Na Wakacjach i nie tylko Wy - poprawcie, jeśli gdziekolwiek w tym tekście się mylę) poprawne w wielu zdaniach.

Na przykład:

“Jakbym zobaczyła cię tak ubranego, zdziwiłabym się.”


Nie powinno być: "Gdybym zobaczyła cię tak ubranego, zdziwiłabym się"?

"Jakbym" powinno raczej, według mnie, używać się między innymi w takich zwrotach:

“Czułam się tak, jakbym miała dostać rozwolnienia.”



A "gdybym":

“Gdybym była wówczas na miejscu postarałabym się pomóc." nie zaś "Jakbym była wówczas...”



Lekko drażniące jest to ciągłe czytanie i słyszenie "jakbym".
  • awatar jamnick: @Nauczycielka na wakacjach: Dziękuję za odpowiedź. Ale niepokoi mnie nadużywanie na początku zdań "Jakbym" miast "Gdybym". Nie wydaje Ci się to niewłaściwe? Nie całkowicie. Może inaczej: nadużywane?
  • awatar jamnick: @Nauczycielka na wakacjach: Mnie to nieco irytuje. Ale skoro Ty twierdzisz, że nie jest to niewłaściwe użycie tegoż zwrotu - postaram się spasować. ;)
  • awatar jamnick: @Nauczycielka na wakacjach: Ma. I przecież nie tylko dla mnie.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

przekaznik
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Świadek, Przekaźnik:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tito
 
kochani byliście tam w sklepie????...nie?....ja byłam, tak z czystej ciekawości i wiecie co?- widząc slipy z "jajami" na zewnątrz padłam....z przerażenia oczywiście, nie rozumiem tego, jak można nosić coś takiego, no chyba że bez niczego innego - spodnie odpadają, no chyba że trzy rozmiary większe, by sobie klejnotów nie poobcierać i nie daj Boże fujarki nie złamać??? :/ mimo, że uważam, że intymne części ciała faceta ładniej wylądają niż babeczki- bo my to takie....ehmm...otwarte jesteśmy :/ to te slipy i ta część ciała strasznie mnie zniesmaczyła...........w tym "wykonaniu"
 

haveagooddayalis
 
hi, my name is alis:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

haveagooddayalis
 
hi, my name is alis:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

audiobooki-duchowosc
 
W drugim tygodniu Ćwiczeń duchownych św. Ignacy Loyola wprowadza odprawiających rekolekcje w szukanie intymnego spotkania z Osobą Jezusa i Jego słowa, aby mogli Go pełniej poznać, pokochać i naśladować.,br> Dzięki ewangelicznej kontemplacji ziemskie życie Jezusa staje się dla nich sakramentem, który umożliwia im poznanie tajemnicy samego Boga. Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca (J 14, 9) - powie Jezus.
Patrząc na człowieczeństwo Chrystusa oczami ciała, rekolektanci poznają Jego Bóstwo oczami duszy. Całe życie Jezusa, które kontemplują, mówi im o nieskończonej miłości Boga do człowieka i jednocześnie zaprasza ich do udzielenia hojnej odpowiedzi. To pełnia Bóstwa, która jest w Chrystusie, dogłębnie uświęca każde Jego słowo, każdy czyn, każdy gest. Cała ludzka rzeczywistość doznaje w Jezusie uświęcenia. Dlatego też wszystko, co opisują Ewangelie, stanowi dla nas pouczenie o tym, kim my także jesteśmy, kim mamy się stawać i jak mamy żyć.
Dla tych, którzy nie dokonali jeszcze wyboru stanu życia, rozważania drugiego tygodnia Ćwiczeń duchownych mogą być wielką pomocą w rozeznaniu i wyborze ich powołania. Dla osób zaś, które dokonały już wyboru stanu życia, kontemplacje drugiego tygodnia prowadzą do reformy życia oraz do pogłębienia i ożywienia wiary.
"Niech szkoła Ćwiczeń duchownych będzie skutecznym środkiem przeciwko złu współczesnego człowieka, który uwikłany w ludzką zmienność żyje poza sobą zajęty zbytnio rzeczami zewnętrznymi. Niech Ćwiczenia będą kuźnią nowych ludzi, autentycznych chrześcijan, oddanych apostołów. Jest to życzenie, które zawierzam wstawiennictwu Matki Najświętszej, najpełniej oddanej kontemplacji, Mądrej Mistrzyni ćwiczeń duchownych" (Jan Paweł II).

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)cwiczenia_duchowne_2_(daj_mi_pic)…

 

audiobooki-duchowosc
 
Punktem wyjścia rozważań są słowa Jana Pawła II skierowane do całego Kościoła jako jego zadania na całe trzecie tysiąclecie: Nie trzeba zatem wyszukiwać "nowego programu". Program już istnieje: ten sam co zawsze, zawarty w Ewangelii i w żywej Tradycji.
Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem (NMI 29). Tym razem przyglądamy się Jego najbliższym relacjom międzyludzkim, by tego się od Niego uczyć. Będzie to najpierw Jego relacja ze swoją Matką, potem z Magdaleną, kobietą chodzącą z Nim w jego wspólnocie ewangelizacyjnej, dalej z zaprzyjaźnionym Rodzeństwem z Betanii, w końcu z uczniem umiłowanym Janem i z uczniem wybranym do specjalnej misji - Piotrem.
Zakopane, 9-11 grudnia 2005 r. Nagranie na żywo.

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)w_bliskich_relacjach_miedzyludzki…

 

audiobooki-duchowosc
 
Zakopane, 10-12 lutego 2006 r. Nagranie na żywo.
Punktem wyjścia rozważań są słowa Jana Pawła II skierowane do całego Kościoła jako jego zadania na całe trzecie tysiąclecie: Nie trzeba zatem wyszukiwać "nowego programu". Program już istnieje: ten sam co zawsze, zawarty w Ewangelii i w żywej Tradycji. Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem (NMI 29).
Tym razem dotyka się człowieczeństwa Jezusa, w Jego ludzkich odniesieniach do Boga jako Ojca i do Ducha Świętego, któremu Jezus jest uległy. Te postawy Jezusa mają stać się inspiracją dla Jego uczniów, dla których Bóg też jest Ojcem i którzy też otrzymali Ducha Świętego.
Jest to kontynuacja serii "Poznać pokochać i naśladować Jezusa".

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)w_relacji_do_ojca_i_w_otwarciu_na…

 

audiobooki-mp3
 
Maf to maltańczyk ze skłonnością do filozofowania, który nosi obrożę po słynnym psie Virginii Woolf. Podarowany Marilyn Monroe przez Franka Sinatrę, towarzyszy w ostatnich latach życia swej coraz bardziej sfrustrowanej pani. Uczestniczy w jej seansach terapeutycznych, w przyjęciach dla filmowców i literatów, w lekcjach gry aktorskiej i wspólnie z nią czyta Listy Freuda...

Zaskakująca powieść, pełna znanych postaci i ich... psów, jest tyleż pomysłową biografią Marilyn, co pełną ciekawych spostrzeżeń panoramą artystycznego i intelektualnego życia Ameryki początku lat 60-tych: kraju, w którym nikt nie jest tym, za kogo się podaje.

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)rozwazania_psa_mafa_i_jego_przyja…

 

 

Kategorie blogów