Wpisy oznaczone tagiem "rybne" (113)  

smakoszka
 
Nie przepadałam specjalnie za śledziami, ale też nie jestem jakąś wielką miłośniczką ryb. Za to mój Kapsel i Daniel owszem. No ale pewnego razu miałam okazję spróbować te oto śledzie, nazywane w Polsce ponoć przysmakiem gajowego. (Ciekawe w ogóle dlaczego gajowego a nie np rybaka). No i nawet mi zasmakowały tak bardzo, że teraz co jakiś czas z chęcią je robię. A podjadamy potem w trójkę. No jeśli jest to przepis z serii tych niby wigilijnych, to u nas śledzie gajowego przygotowuję według naszych zachcianek, choćby i 12 razy w roku.


SKŁADNIKI:
* 4 - 5 filetów śledziowych matiasów
* 2 - 3 cebule
* garść suszonych grzybów
* garść rodzynek
* 2 - 3 łyżki koncentratu pomidorowego
* 2 łyzki ciemnego occtu balsamicznego
* nieco oleju
* sól, pieprz, liść laurowy, 2 kulki jałowca, 2 kulki ziela angielskiego, ewentulanie odrobina chili
P1200490-tile.jpg

Filety zamoczyć na kilka godzin w wodzie. Przy czym podczas moczenia ze 2 razy wodę wymienić. Po tym czasie śledzie osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na małe kawałki.

Suszone grzyby zalać w małym garnku kubiem gorącej wody i odstawić na jakieś pół godziny. Potem wrzucić do tego szczyptę soli oraz liść laurowy i ugotować aż grzyby zmiękną. Grzyby odcedzić, ale wodę grzybową zachować. Grzyby można pokroić na mniejsze kawałki.

Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na rozgrzanym oleju. Dodać grzyby i jeszcze nieco podsmażyć. Potem zalać wodą grzybową, dodać rozgnieciony nieco jałowiec, ziele angielskie oraz koncentrat pomidorowy i rodzynki. Wszystko podusić do momentu aż przybierze konsystencję gęstego sosu. Doprawić occtem balsamicznym, solą, pieprzem i jeśli lubimy bardziej na ostro to odrobiną chili. Sos odstawić do ostygnięcia.

Potem wystarczy wmieszać w to śledzie. Całość przełożyć do szklanego słoja lub miski i schować do lodówki przynajmniej na noc, by się przegryzło. W sumie podobno najlepiej smakują te śledzie po 2 dniach, ale u nas się jeszcze nigdy tak długo nie uchowały.
P1200495.JPG
 

smakoszka
 
Pomysł na tę sałatkę podsunęła mi Dorota. Sałatka jest wam pewnie znana. Ja robiłam ją pierwszy raz. Według przepisu powinny być chyba płaty śledziowe słone, a nie marynowane w occie, ale u mnie w domu nikt nie znosi solonych śledzi (nawet jeśli się najpierw je odpowiednio wymoczy, by takie słone nie były), zatem użyłam tych marynowanych w occie.
Sałatka jest wyjątkowo niefotegeniczna, taka z serii "lepiej smakuje niż wygląda". Smakuje za to naprawdę dobrze.


SKŁADNIKI (na ok. 13 - 15 sztuk):

* dwa słoiki płatów śledziowych (po odcedzeniu miałam tych płatów 400g)
* 2 duże pory (jasna część)
* 2 - 3 jabłka
* 2 łyżki majonezu
* sól, pieprz
sałatka śledziowa z porem i jabłkiem.JPG


Jeśli użyjecie śledzi solonych, należy je najpierw wymoczyć w wodzie, żeby nie były takie słone. Jeśli tak jak ja użycie marynowanych w occie, to tę czynność można sobie darować.

Por pokroić w drobno, wrzucic do miski, posolić i nieco ugnieść pięścią lub też odstawić go na jakieś pół godziny i dopiero potem dokończyc robienie sałatki. Jabłka obrać i pokroić w kostkę lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dorzucić do pora.
Śledzie pokroic na małe kawałki i również wrzucic do miski.
Wszystko posolić i popieprzyć, dodać majonez i dobrze wymieszać. Gotowe.
P1190959.JPG

Do sałatki można dodać też jajka, wtedy sałatka jest nawet trochę lepsza w smaku.
 

smakoszka
 
Też wczoraj zrobiłam. Upiekłam je w folii bo właściwie wtedy nie trzeba nic pilnować, a wiadomo że wyjdzie pysznie. Nafaszerowane bazyliowym pesto nabrały takiego fajnego posmaku, że nawet ja, która za rybami ogólnie nie przepadam caluśką jedną wmaściłam. Polecam.


SKŁADNIKI:

* sprawione ryby (pstrągi, dorady czy co tam macie)
* 1 słoiczek bazyliowego pesto
* kilka gałązek pietruszki
* kilka żąbków czosnku
* sól i przyprawa do ryb (jeśli nie macie to wystarczy sól)
* folia aluminiowa
dorady.JPG

Ryby umyć i wysuszyć papierowym ręcznikiem. Od środka posolić i do brzucha każdej nałożyć po 1 - 2 łyżeczki pesto. Obsypać z wierzchu solą i przyprawą do ryb. Ułożyć na kawałku folii aluminiowej. Położyć obok ołukaną gałążkę czy dwie natki pietruszki oraz 1 - 2 ząbki czosnku. Zapakować w folię.

Piec w temp. 175°C (termoobieg) / 200°C (piekarnik bez termoobiegu) ok. 25 - 30 minut (w zależności jak duże ryby macie).
Można też upiec na grillu.

A potem odpakowyjemy rybkę z folii
P1190616.JPG

I zajadamy
P1190617.JPG
  • awatar Jestem tym co jem: Mmm rybka wygląda cudownie :)
  • awatar *Just kidding*: wyglądają super:) tylko że ja zawsze łebki ucinam- nawet nie wiem czy tak się powinno ale zawsze to robię juz na samym początku bo nie znoszę gdy mi ryba z talerza ''patrzy'' ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

smakoszka
 
Przepis zamieściła swego czasu na swoim blogu Grażka: zielonyludzik.pinger.pl/m/15086801 Niedawno postanowiłam je przygotować i teraz przepisem dzielę się z wami. Puplepciki okazały sie byc naprawdę smaczne, nawet dla mnie. A to już coś, ponieważ nie jestem wielbicielką rybnych smaków.
Tak więc polecam i wam do wypróbowania.
Przepis podaję tu za Grażką.


SKŁADNIKI:

* 800g filetów rybnych
* 400g warzyw wedlug uznania (u mnie był por, marchewka, korzeń i natka pietruszki, kawałek cukini, czosnek i cebula)
* 2 jajka
* 1 bulka (niekoniecznie sucha)
* bulka tarta
* odrobina oleju
* sól, pieprz, papryka i inne przyprawy w zależności od smaku
rybno - warzywne pulpeciki z piekarnika.JPG

Filety rozmrozić, ewentualnie sprawdzić czy na pewno nie ma jeszcze jakiś ości i jeśli się trafią to je usunąć. Pokroić na małe kawałki i odstawić na sito, żeby pozbyć się nadmiernej ilości wody. Wodę można nawet lekko z filetów odcisnąć.

Warzywa pokroić i podsmażyć na bardzo małej ilości oleju. Doprawić je solą, pieprzem oraz czym tam lubicie i smażyć ciągle mieszając do momentuy, aż zmiękną. Warzywa podczas pieczenia wydzielą i tak sok, ale jeśli całkowicie ona wyparuje, a warzxywa jeszcze nie będą całkiem miękkie możemy dolać odrobinkę wody i dusić nadal.

W trakcie gdy warzywa sie duszą zmiksować rybę nożykiem miksera, aż uzyskamy rybną paćkę. Następnie dodać do tego podsmażone warzywa, pokruszoną  
na mniejsze kawałki bułkę oraz jajka i wszystko znowu zmiksować by powstała w miarę jednolita masa. Ewentualnie możemy teraz jeszcze przyprawic solą i pieprzem. Masa powinna mieć taką konsystencję, żeby można było formować z niej okrągle, nie klejące się za bardzo do rąk klopsiki. Jeśli jest zbyt miękka dosypać nieco bułki tartej.
Z masy formować rybne frykadelki i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w piekarniku nagrzanym do 150°C przez ok. 35 - 45 minut.
Smacznego.
P1180299.JPG

P1180310.JPG
  • awatar Marihøne: Wyglądaja smacznie, a jaki sosik byś do nich polecała? Nie lubię jeść na sucho ;-)
  • awatar Bafka: @biedronkowa mama: Nic nie polecam, sama coś wymysl. Mozna je jesc jako dodatek do salatki, z roznymi dipami lub czym tam sie lubi. To juz każdy musi zadecydować sam.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

smakoszka
 
Osobiście wielbicielką ryb nie jestem, ale mój Kapsel i Daniel owszem. Zatem co jakiś czas przygotowuję dla nich jakieś rybki i najlepiej by nie było ciągle tak samo. Ten przepis wylukałam u Pascala: pascalbrodnicki.pl/index.php….
Przepis nieco zmieniłam dodając do marynaty oprócz podanych przez Pascala składników rownież nieco miodu, by przełamać jej kwaskowaty smak.

Jak wyszło tego wam nie powiem, bowiem sama pstrągów nie jadłam. Ale z moich 5ciu jakie przygotowałam zniknęły wszystkie, więc chyba moim facetom smakowało.


SKŁADNIKI:

* 4 - 5 sprawione pstrągi

marynata:
* 3 - 4 łyżeczki musztardy
* 2 łyżki sosu sojowego
* sok z 1 dużej cytryny
* troszeczkę (u mnie 1 niecała łyżka) octu malinowego
* 1 łyzka miodu
* 1 łyżeczka curry
* 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
* pieprz.
pstragi.JPG

Pstrągi umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Wszystkie składniki marynaty wymieszać w jakieś małej miseczce. Marynatą nasmarować ryby i ostawić na jakieś pół godziny. Potem pstrągi ułożyć na blaszce lub w formie  żaroodpornej.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC ok. 15 - 30 minut (w zależności od tego jakie rybki są duże i jak lubicie wypieczone).
P1170466.JPG
Pokaż wszystkie (3) ›
 

smakoszka
 
Przyznaję szczerze, że nie za bardzo przepadam za rybkami. MÓj Kapsel za to je uwielbia i mógłby jeść dosłownie dziennie. Zatem średnio raz w tygodniu pojawiają się na naszym stole. I aby smakowały również mi, staram się wymyślać i eksperymentować tak, by przde wszystkim nie było nudno.

I tak kilka dni temu zrobiłam ryby alaa caprese, czyli z pomidorami, mozzarellą, bazylią i cukinią.
Jak wyszło? Całkiem nieźle. Na pewno będzie kiedys powtórka.


SKŁADNIKI:

* 600 - 750 g filetów rybnych
* 4 - 5 pomidorów
* 1 cukinia (ok. 350 g) (u mnie żółta)
* garść świeżych liści bazylii
* 1 niecała łyżeczka oliwy
* sól, pieprz, dowolna ziołowa mieszanka przyprawowa
ryba alla caprese.JPG

Dużą płaską formę żąroodporną posmarować oliwą.
pomidory i cukinię umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroic na plasterki. Mozzarellę również pokroić na plastry.
Na przemian układać plastry cukini, pomidorów i mozzarelli na dnie formy, w ten sposob by plasterki zachodziły na siebie.  Dobrze posolić, popieprzyć i obsypać ziołami oraz kilkoma pokrojonymi listkami świeżej bazylii.

Filety jeśli mieliśmy mrożone, to najpierw je rozmrozić, potem opłukać, dobrze osuszyć np przy pomiocy papierowego ręcznika. Filety posolić, popieprzyć i poukładać w formie na warstwie z warzyw i sera.
Na nich ułożyć kolejną warstwę z pomidorów, cukini i mozzarelli. Znowu posolić, popieprzyć, obsypać ziołami i bazylią.

Wszystko zapiec w piekarniku nagrzanym do 180°C (termoobieg, piekarnik bez termoobiegu 200°C) przez ok. 30 - 35 minut (w zależności od piekarnika).

W międzyczasie pomidory mogą puścić sporo wody, należy więc delikatnie część tej wody odlać.
P1150725.JPG

P1150726.JPG
  • awatar flipendo: Sprobuje :)
  • awatar tortilla!: kolejny raz jesteś moją inspiracją obiadową ;) składniki kupione, zobaczymy co wyjdzie :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

smakoszka
 
Kapsel uwielbia rybki i mógłby je jeść dziennie. Ja już niekoniecznie. Jednak dobrą rybkę zjem i ja. A na pewno zjem jakieś dobre warzywka z piekarnika. Najlepiej więc połączyć jedno z drugim.

Kilka dni temu kupiłam dwa Wolfsbarsche - nie jestem pewna, ale chyba po polsku to jakiś gatunek okonia. Trzeba było je jakoś przygotować. Przejrzałam wtedy zawartość lodówki i tak powstało to danie. I naprawdę było pyszne. Zatem polecam.


SKŁADNIKI (dla 2 osób):

* 2 sprawione ryby (okonie, pstrągi, dorady - co tam macie)
* 1 pomarańcza
* 1 cytryna
* pół pęczka natki pietruszki
* 2 fenkuły
* 3 - 5 kartofli
* 2 - 3 łyzki oliwy
* sól, pieprz,
* 1 - 2 łyżeczki dowolnych ulubionych suszonych ziół
ryba marynowana w pomaranczach ii upieczona z fenkulem i ziemniakami.JPG

Ryby umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Posolić i popieprzyć na zewnątrz i w środku. Do jakieś miseczki wycisnąć sok z pomarańczy i z cytryny. Natkę pietruszki drobno posiekać i wmieszać do soku cytrusowego. Tak powstałą marynatą zalać ryby i wstawić je na godzinę do lodówki.

W tym czasie fenkuły umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule i wrzucić do miski. Ziemniaki obrać, pokroić w plasterki i dorzucić do fenkułu. Dobrze wszstko posolić, popieprzyć, wsypać dowolne ulubione suszone zioła i wlać oliwę. Warzywa przemieszać i wyłożyć na płaską formę żarodoporną lub na blaszkę do ciasta wyłożoną papierem pergaminowym.

Formę z warzywami wstawić do piekarnika i piec w temperaturze 180°C (termoobieg, lub 200°C piekarnik bez termoobiegu) przez jakieś 25 minut. Po tym czasie na warzywa wyłożyć zamarynowane ryby. Odrobiną marynaty można polać warzywa i wszystko wstawić ponownie do piekarnika. Piec jeszcze jakieś 20 - 25 minut, aż rybki się już nieco zarumienią.
Smacznego.
P1150543.JPG

P1150546.JPG
 

smakoszka
 
Kupiłam ostatnio w aldiku mrożone forelle czyli pstrągi. No i dzisiaj postanowiłam je przygotować nam w ramach obiadu.
Najpierw chciałam je zrobić z czosnkiem niedźwiedźim i płatkami migdałowymi, ale się okazało, że nie mam w domu tych platków, a i czosnku niedżwiedziego też zbyt mało. Ale za to w doniczce na balkonie pięknie rozrasta mi się rozmaryn. No i od razu wiedziałam jak przygotuję nam dzisiaj te rybki.

Wyszły przepyszne. Delikatne w smaku, z lekko czosnkowo-cytrynową nutą, pachnące rozmarynem. Chłopaki już dziś domagaja się powtórki tego dania za kilka dni.


SKŁADNIKI (dla 4 - 5 osób):

* 4 - 5 sprawione pstrągi
* 1 - 2 cytryny
* 4 - 5 gałązek świeżego rozmarynu
* 8 - 10 liści zosnku niedżwiedziego lub 5 - 7 ząbków czosnku
* nieco oliwy
* 2 łyżeczki soli
* 2 łyżeczki mieszanki ziołowej (u mnie ta: smakoszka.pinger.pl/m/3842849 lub jakieś mieszanki przyprawowej do ryb (zwykle zawierają one też gorczycę)
* pół łyżeczki papryki

dodatkowo:
* folia aluminiowa
forelle pieczone z rozmarynem i cytryna.JPG

Duże płaskie naczynie żarodoporne lub płaską blaszkę do ciasta wyłożyć papierem do pieczenia i skropić go nieco oliwą.
Piekarnik nagrzać do 180°C.

Pstrągi umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Przyprawy wymieszać w jakieś małej miseczce.
Jeśli mamy liście czosnku niedżwiedziego też je umyć i nieco osuszyć, jeśli mamy zwykły czosnek, to obrać go i pokroić na cieniutkie plasterki.
Cytryny wyszorować szczoteczką pod gorącą wodą.

Każdą rybkę natrzeć od środka mieszanką przyprawową, a następnie włożyć do brzucha po 2 liście czosnku niedżwiedziego lub kilka plasteków czosnku.
Natrzeć pstrągi mieszanką przyprawową również od zewnątrz i ułożyć je na blaszce lub formie  żaroodpornej.

Półtorej cytryny pokroić na plasterki.
Na Każej rybie położyć po jednej gałązce rozmarynu, a następnie przykryć 2 lub 3 plasterkami cytryny. Na sam koniec skropić całość jeszcze sokiem wyciśniętym z niepokrojonej połówki.

Blaszkę (lub formę) przykryć dobrze od góry folią aluminiową i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec (w zależności od tego jakie rybki są duże) ok. 30 - 40 minut.
P1150088.JPG

P1150090.JPG
  • awatar RAF.: O MATKO, ALE SUPER.
  • awatar urodowapasjonatka: mniam :)
  • awatar Adrijah: Uff... właśnie skończyłam przeglądać CAŁEGO Twojego bloga od początku :) Przyznaję, że głównie skupiałam się na przepisach, ale zatrzymywałam się też w paru innych miejscach :) Bardzo inspirujący blog, masz fantastyczne pomysły i niesamowity talent, gratuluję :) Będę tu częściej zaglądać :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kulinarnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów