Wpisy oznaczone tagiem "sąsiad" (42)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
  • awatar sniperelf: a kto chciał taką żonę somsiada?
  • awatar Piotrdivine: @sniperelf: chłopaki z podwórka...
  • awatar sniperelf: @Piotrdivine: ciekawe czy wydała marketingowe zgody na publikację swego wizerunku na pingerze bo jak nie to kroi się ciekawy proces...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

assmin
 
Wpis tylko dla znajomych
Zenia&Emilia:

Wpis tylko dla znajomych

 

assmin
 
Wpis tylko dla znajomych
Zenia&Emilia:

Wpis tylko dla znajomych

 

assmin
 
Wpis tylko dla znajomych
Zenia&Emilia:

Wpis tylko dla znajomych

 

sikam
 
z sąsiadami się najlepiej wychodzi do pracy
a nie żyje zaraz obok
pod nosem uwidaczniają się chamy
nie otwieraj się jak słoik
pleśń ci zeżre kompot
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niepokornytv
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niepokornytv
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niepokornytv
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jamniczek-pl
 
Po raz kolejny zaczepił mnie sąsiad.

Sąsiad kiedyś był fajnym facetem. Dawno temu.

Ale coś się z nim porobiło. Zaczął pić. Nie wiem kiedy. I nie wiem, czemu podczas tego spotkania nie wyczułam alkoholu - może pił w pracy, może z rana, może zmieszał coś z alkiem etc. Nie wiem. Staliśmy blisko siebie patrząc sobie w oczy. Miał charakterystyczne spojrzenie.

On wracał z pracy (tak twierdził), ja od Weterynarza. Przywitaliśmy się, wszystko OK. Nie, nie wszystko OK, widzę, że będzie "ciekawie".

On: - Co u Ciebie?
Ja: - W porządku, a u Ciebie?
O: - Też. Z pracy właśnie wracam. Laski i te sprawy.
Chwila ciszy.
O: - Żartowałem oczywiście.
J: - OK, spoko.
Przechodzimy przez ulicę.
J: - Dobra, ja w tę stronę, do zobaczenia.
O: - A gdzie idziesz?
(A co cię to.... obchodzi? - w głowie).
J: - Muszę jeszcze coś załatwić.
O: - Poczekaj chwilę. Możemy? (Wskazał miejsce, gdzie chciał, żebyśmy przystanęli.)
J: - OK
O: - To co u Ciebie?
J: - W porządku. Mówiłam.
O: - Widzę, że nie.
J: - Naprawdę w porządku.
O: - Uczysz się, pracujesz? (Podobne pytanie zadał mi, gdy był pod wpływem jakiś czas temu).
J: - Pracuję.
O: - A gdzie, jeżeli można spytać?
J: - Wiesz, nie za bardzo, to moja sprawa.
O: - Wiem, że nie jest z tobą dobrze...
J: - Ale z czego wnioskujesz? (Zaczęłam coraz bardziej nastawiać bycze rogi).
O: (Dotknął różnych sfer, wtrącił się wcześniej czy później w moje życie rodzinne, nie wytrzymałam.)
J: - Było w porządku, póki nie zacząłeś robić mi wywiadu środowiskowego wewnątrz mnie. I teraz się dobry humor spieprzył.

Chwilę jeszcze pogadaliśmy - z moim dawaniem znać, żeby mi dał spokój na tyle delikatnie, ale jednocześnie dobitnie, co by dotarło do człowieka pod wpływem czegoś.

Na szczęście poszedł.

Po jakimś czasie humor powrócił.

Ale on też powróci.

Jak nie jeden to drugi. Albo trzeci.

Ja "cierpię dole" - daliby mi spokój.........
  • awatar freudunia: Są i tacy ludzie. Mało kto lubi, gdy mu się zagląda w życie prywatne.
  • awatar Louve: no, ale chyba chcial pomoc, no bo co innego...
  • awatar jamnick: @freudunia: ja nie znoszę. Cholernie nie znoszę. Zaznaczyłam wyraźnie, w psychice, gdzie jest moje "poletko". Poza nie nie mają wstępu nawet dość bliskie osoby. NAWET DOŚĆ BLISKIE OSOBY. A co dopiero sąsiad widziany raz na miesiąc. ........... Louve: nie bierz tego do siebie, ale nie znasz sytuacji. Gdyby chciał cokolwiek pomóc to by się chociaż za ogród wziął a nie ja po raz kolejny zapier...niczałam z tym czymś do koszenia żywopłotów. Bo wcześniej zapierniczałam kosząc faktycznie żywopłot. I to duuużo wcześniej. W części, oczywiście, pomóc. Skoro tak mu zależy na moim, znaczy, w tym kontekście, na Naszym szczęściu. On po prostu miał coś we krwi, ja to widzę, i mu się znów na gadkę zebrało. Jeżeli po raz kolejny spotkam go w tym stanie i znowu, jak stwierdziłaś, "będzie chciał pomóc"... Nie wiem, nie uderzam ludzi, nie wrzeszczę na tak zwanej ulicy, ale.. naprawdę, jak mi coś strzeli...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)w_rodzinie_urodzilo_sie_dziecko_…
W rodzinie urodziło się dziecko. Mężczyzna był
z niego strasznie dumny, ale tylko do chwili,
kiedy mały zaczął naukę mówienia.
Kiedy powiedział "babcia", babcia zmarła,
kiedy "dziadek" dziadek umarł,
kiedy "mama", matka wyzionęła ducha.
Mężczyzna już wiedział, że czeka go śmierć,
kiedy maluszek powie "tata".
I pewnego słonecznego dnia,
dziecko powiedziało "tata" i sąsiad umarł...
w_rodzinie_urodzilo_sie_dziecko_2014-01-18_21-56-38.jpg
 

naswoim
 
Zagubiona mama: Dzisiaj czekając na księdza rozmawiałam z sąsiadem. Tym któremu zmarł wnuk. Kurcze z jednej strony w końcu czuję się tak lżej, bo w końcu pogadaliśmy i wiemy na czym stoję. Zawsze się 'bałam' spotkania z nim, jak mam się zachować ,co powiedzieć. Bo co miałam mu chwalić się Lenką? Kiedy jego wnuk były tylko 2 tygodnie starszy od niej?!
Powiem Wam ,że to też wielka masakra, tragedia jak chuj! Mały walczył, nie wygrał walki. Został w szpitalu ochrzczony, a po śmierci spalony. Był cudowny, ciemne włosy, piękne oczy i dołek w bródce.
Ona nie może się jeszcze z tym pogodzić- nie ma co się dziwić.
On, pracuje mniej myśli zajął się pracą.
Masakra , żal i wściekłość na świat ,że zabiera takie małe istotki.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zawadiaka92
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)do_wlasciciela_domku_z_ogrodkiem…
Do właściciela domku z ogródkiem przybiegł
rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście, ale do niej wpadła teściowa
  i woda sięga jej tylko do brody...
do_wlasciciela_domku_z_ogrodkiem_2013-11-11_20-53-50.jpg
 

 

Kategorie blogów